Gość: zeida
IP: *.magtel.net.pl / 62.233.169.*
12.08.04, 10:45
Jestem ze swoim chłopakiem pięc miesiecy,może to duzo a moze nieduzo zalezy
jak na to patrzec i strasznie za nim tesknie. Ja mieszkam sama on jeszcze z
rodzicami wiec tym samym obok takich zwykłych obowiazkow czasem musi im
pomoc. Momentami to az jestem zła ze nie mozemy czesciej sie spotykac, bo ja
umieram z tesknoty i wszystko co robie moge przelozyc na potem a on swoj czas
musi porcjowac. Momentami to az mam wyrzuty sama do siebie ze mu o tym mowie
i tym samym mecze ale gdy nie jestesmy razem to jest mi tak potwornie zle,
smutno. Czy wy czujecie tak samo, czy za swa miłoscia tez zwijacie sie w
kłebusek bo ja juz zaczynam sie zastanawiac czy to normalne