Dodaj do ulubionych

Mam dość męża

30.03.14, 11:11
Jesteśmy małżeństwem od 10 lat, mamy dwoje wspaniałych dzieci ( 7 i 9 lat ) a mam już dość mojego małżeństwa.
Mąż dobija mnie psychicznie i fizycznie. W domu jestem od wszystkiego. Pracuje zawodowo, wracam do domu i czeka na mnie gotowanie, sprzątanie, zakupy. Czasami wracam z pracy wykończona i marze tylko by położyć się i odpocząć, ale słyszę tylko "kiedy jeść". Mąż po pracy, siada na kanapie, włącza grę i gra przez parę godzin. Czasami pozmywa czy odkurzy dywany, a potem z wyższością mówi że posprzątał MOJE syfy. Jestem dla niego sprzątaczką, kucharką, niańką dla dzieci. Wszystko jest na mojej głowie. Ostatnio dostałam ochrzan że z konta znikają pieniądze i na pewno kupuje sobie cuda niewidy. Nie bierze pod uwagę że wszystko kosztuje, nic nie ma za darmo, obiady w szkole kosztują, jego e- fajka kosztuje, żywność kosztuje, ja z tych pieniędzy kupiłam sobie adidasy w Biedronce, na listę zerknął stwierdził że i tak pozawyżałam koszty i to że czasami pod koniec miesiąca braknie kasy to tylko i wyłącznie moja wina. Ja nie mogę nigdzie wyjść z koleżankami na piwko, ale on to może znikać raz na jakiś czas i wracać na drugi dzień śmierdzący alkoholem i do tego mi ubliża.
Chyba czas najwyższy powiedzieć sobie dość.
Obserwuj wątek
    • system.tzw.edukacji Re: Mam dość męża 30.03.14, 11:21
      > Czasami wracam z pracy wykończona i marze tylko by położyć się i odpocząć,
      > ale słyszę tylko "kiedy jeść"

      Serio mężuś tego typu zdania konstruuje?
      • blecku Re: Mam dość męża 30.03.14, 11:26
        Serio. Kiedy mam ranna zmianę i wracam do domu to słyszę że nic mu nie zostawiłam jeść i głodny cały dzień siedział. Bardzo ciężko mu sięgnąć do lodówki i coś ugotować, choćby usmażyć jajecznicę.
        • system.tzw.edukacji Re: Mam dość męża 30.03.14, 11:31
          > Serio. Kiedy mam ranna zmianę i wracam do domu to słyszę że nic mu nie zostawiłam
          > jeść i głodny cały dzień siedział. Bardzo ciężko mu sięgnąć do lodówki i coś
          > ugotować, choćby usmażyć jajecznicę.

          Zapewniam, że w końcu sięgnie. Nie drugiego dnia, to trzeciego. A jeśli nie sięgnie przez dwa tygodnie, to cóż… I tak wszyscy się tam znajdziemy prędzej czy później, co za różnica. :)
          • six_a Re: Mam dość męża 30.03.14, 12:05
            >Zapewniam, że w końcu sięgnie. Nie drugiego dnia, to trzeciego.
            ale gdzie tam, do sąsiadki pójdzie na żebry, może nawet z czasem tam zamieszka, bo po co chodzić przez korytarz, jak u sąsiadki też kanapa jest i jeść jest.
              • six_a Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:48
                kilemol
                nał
                • system.tzw.edukacji Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:52
                  > kilemol
                  > nał

                  Na wiadomość byś mi odpisała lepiej. ;)
        • ursyda Re: Mam dość męża 30.03.14, 11:47
          ojp, niektórzy ludzie to mają szczęście, że nie trafiają na mnie.
    • triismegistos Re: Mam dość męża 30.03.14, 12:12
      Daj mu w preznecie mapę z zaznaczoną drogą do lodówki.
    • alpepe Re: Mam dość męża 30.03.14, 12:57
      pewnie, że pora.
    • soonva Re: Mam dość męża 30.03.14, 12:58
      blecku napisała:

      > Chyba czas najwyższy powiedzieć sobie dość.

      Ktoś Cię zmuszał do tego małżeństwa w jakiś sposób, czy to była Twoja decyzja? Bo w życiu tak bywa, że ponosimy konsekwencje swoich decyzji. Ty właśnie ponosisz i dostajesz solidną lekcję od życia, pod tytułem "za głupie wybory płacimy". Oczywiście możesz powiedzieć "dość", ale nie oszukuj się - konsekwencje również będą i to być może takie, jakich teraz nawet nie przewidujesz. Mądry Polak po szkodzie.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Mam dość męża 30.03.14, 13:36
      Skąd wy bierzecie takich oryginałów, dorośli faceci, że tak powiem stare dupy, wracają po pracy i jedyne co ich interesuje to pograć sobie na komputerze lub konsoli...

      Po prostu żal
      • soonva Re: Mam dość męża 30.03.14, 13:47
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > Skąd wy bierzecie takich oryginałów,

        Dobre pytanie. Odpowiedź jednak jest banalna: dobierają wedle siebie. Zero współczucia dla kobiety, która wybiera sobie faceta a później jest z niego niezadowolona. "Widziały gały co brały".
        • six_a Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:16
          a kogo obchodzi twoje współczucie?
          nikogo. albo psa skulawo nogo.
          • obrotowy alec tu nie bylo wspolczucia... 30.03.14, 17:26
            six_a napisała:
            > a kogo obchodzi twoje współczucie?
            > nikogo. albo psa skulawo nogo.

            alec tu nie bylo zadnego wspolczucia, wienc o co cie sie rozchodzi, ze nie obchodzi ?
            • six_a Re: alec tu nie bylo wspolczucia... 30.03.14, 17:46
              a ty myślisz, że co, że jak nie było współczucia, to współczucie nie istnieje?
              otóż, mój drogi, jesteś w mylnym błędzie. gdyż ono istnieje, jest nieprzebrane i czeka na właściwy obiekt, żeby się ten obiekt wylać.
              a nie na jakieś, za przeproszeniem rozsądnych ludzi, idiotki, dla których współczucia nie ma.
              tak że nie ma, ale zasadniczo to jest.
              • obrotowy Re: alec tu nie bylo wspolczucia... 31.03.14, 21:42
                six_a napisała:
                > a ty myślisz, że co, że jak nie było współczucia, to współczucie nie istnieje?

                - tu konkretnie nie istnieje, Moja (Ty) Droga)

                > tak że nie ma, ale zasadniczo to jest.

                - zasadniczo, to ja jestem Dobry i Szczery.
                ale miewam od tego wyjontki.
        • blecku Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:17
          Wyobraź sobie, że kiedyś taki nie był. Moje gały widziały co brały a czyjeś współczucie mi nie jest potrzebne.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:27
            blecku napisała:

            > Wyobraź sobie, że kiedyś taki nie był.

            zmienił się po ślubie, taaa
            • light_in_august Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:38
              A masz jakieś wątpliwości, że ludzie po ślubie się zmieniają na gorsze? Na lepsze nie, ale na gorsze niestety dość często.
              • light_in_august Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:39
                Nie żeby sam ślub był tu jakimś przyczynkiem ;) Po prostu po latach ludziom przestaje się chcieć i odpuszczają.
                • pamana Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:46
                  Terapia pewnie odpada, więc pozostaje rozwód i tyle.
                  • six_a Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:57
                    akurat terapia głodówką mogłaby podziałać, chociaż też na dwoje babka wróżyła.
                • klamkas Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:47
                  Częściej odpuszczają, bo już nie muszą się starać (bo po co coś robić, skoro żona weźmie na siebie wszystkie obowiązki i jest w tym taka świetna i jeszcze powie "kochanie to ty sobie odpocznij, a ja się wszystkim zajmę".
              • soonva Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:44
                light_in_august napisała:

                > A masz jakieś wątpliwości, że ludzie po ślubie się zmieniają na gorsze? Na lepsze nie,
                > ale na gorsze niestety dość często.

                Ludzie dobrzy zmieniają się na gorsze rzadko. Prawie nigdy nie jest tak, że przez 2-3 lata narzeczeństwa nie da się zaobserwować symptomów "złego", które wyjdzie w przyszłości (po ślubie). A jeśli panienka wychodzi za mąż po 3 miesiącach lub w okresie narczeństwa przymyka oczy na to, że misio lubi sobie regularnie popić, jest leniwy, nie dba o higienę osobistą, satysfakcjonuje go średnia krajowa, czy jest niesamodzielnym, nieasertywnym popychadłem, to niestety sama jest sobie winna. Po ślubie nie wychodzą nowe cechy a jedynie dotychczasowe się potęgują. Ale oczywiście Ty nadal możesz sobie wierzyć, że przyzwoici dotąd ludzie nagle, za sprawą kosmicznej energii, zmieniają się na gorsze im dalej od sakramentalnego "tak". Naiwnych nie sieją.
                • miau.weglowy Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:47
                  Naiwnych nie sieją.

                  ale nie wiadomo tez, skad sie biora i wypisuja takie trele morele jak post zakonczony powyzszym cytatem
                  • six_a Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:53
                    > Naiwnych nie sieją.
                    otóż to jest mądrość ludowa dobrych ludzi. a nawet lepszych. bo dobrzy to oni byli przed ślubem, tera są ideałem.
                    tak że nie kwestionuj, bo oberwiesz przysłowiem.
                • light_in_august Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:08
                  A ty możesz nadal wierzyć, że istnieją ideały, wystarczy tylko sobie taki znaleźć i założyć obrączkę, a dalej to już tylko "i żyli długo i szczęśliwie".
                  • soonva Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:13
                    light_in_august napisała:

                    > A ty możesz nadal wierzyć, że istnieją ideały, wystarczy tylko sobie taki znaleźć i
                    > założyć obrączkę, a dalej to już tylko "i żyli długo i szczęśliwie".

                    Ja i ideały? Wolne żarty. Kochana, mało kto stąpa po ziemi tak twardo jak ja.
                    Ideałów nie ma. Nikt rozsądny ich nie szuka. Wystarczy, żeby facet był facetem: zaradnym, męskim, ogarniętym i mającym "pod kopułą" oraz coś, co bym nazwała kindersztubą, czyli tradycyjnym dobrym wychowaniem. Wbrew pozorom to bardzo łatwo sprawdzić. Po 2-3 miesiącach intensywnej znajomości wychodzi. Wszak my kobiety* zwracamy uwagę na subtelne szczegóły a znich można wywnioskować niemal wszystko...

                    * Nie dotyczy feministek :)
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Mam dość męża 30.03.14, 18:48
                      My, femnistki, najczęściej mamy fajnych mężczyzn, bo nie rzucamy się na byle kogo, byle wziąć ślub pod naciskiem rodziny.
                      • kino.mockba Re: Mam dość męża 17.07.15, 10:08
                        :)
              • berta-death Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:28
                Myślę, że się nie zmieniają, po prostu zmienia się sytuacja i priorytety. To co przed ślubem było nieistotne, teraz zaczyna mieć znaczenie. Przed ślubem raz, że się myśli wszystkimi możliwymi częściami ciała tylko nie mózgiem, a dwa, jest się nastawionym na cel jakim jest ożenek a nie na problem jakim jest życie z kimś niedopasowanym.

                Nikt nie zwraca uwagi na takie rzeczy jak upodobanie do alkoholu i imprez, lenistwo, bałaganiarstwo, brak ambicji, chamstwo, buractwo, robienie wszystkiego na pokaz, liczenie się tylko z silniejszymi, życie pod presją tego co ludzie powiedzą, itp. Nawet jak zwraca to interpretuje to na korzyść tej osoby, zawsze znajdzie jakieś nobilitujące wyjaśnienie. A potem jest zdziwienie, że ktoś kto mieszkanie sprząta tylko od święta i tylko jak goście mają przyjść, robi z niego chlew bo męża/żonę zaczął postrzegać już jako swojego a nie obcego przed kim trzeba się pokazać z jak najlepszej strony. Podobnie z wyglądem i higieną osobistą. Jak ktoś się myje, czesze i ubiera dla obcych, to nie będzie tego robił dla swojaka, zwłaszcza, że nawet dla siebie tego nie robi. Jak ktoś jest minimalistą i tylko wikt, opierunek i dach nad głową do szczęścia mu wystarczają, i to jeszcze w wymiarze minimum egzystencjalnego, to nie ma się co dziwić, że nawet jak mu się kilkoro dzieci urodzi, to wciąż będzie awangardowym hipsterem uważającym, że tym dzieciom też życie dziada winno do szczęścia wystarczyć.

                Ja jestem zdania, że to nie ludzie się zmieniają, tylko oczekiwania wobec nich. I naprawdę taki misiek jeden z drugim, ma prawo czuć się pokrzywdzonym i nie rozumieć o co jego partnerce chodzi. On ciągle jest tym samym miśkiem i nagle miśkowa zaczęła się go czepiać o rzeczy, które wcześniej jej nie przeszkadzały. Nie bez powodu gadają, że damsko męskie konflikty mają podłoże w tym, że ona myśli że on się zmieni a on myśli, że ona się nie zmieni.
                • czoklitka Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:54
                  > Ja jestem zdania, że to nie ludzie się zmieniają, tylko oczekiwania wobec nich.
                  > I naprawdę taki misiek jeden z drugim, ma prawo czuć się pokrzywdzonym i nie r
                  > ozumieć o co jego partnerce chodzi. On ciągle jest tym samym miśkiem i nagle mi
                  > śkowa zaczęła się go czepiać o rzeczy, które wcześniej jej nie przeszkadzały.

                  O właśnie. Podałaś samo sedno. :)
                  • kanna Re: Mam dość męża 15.07.15, 00:22
                    Niby prawda, ale.. póki nie ma dzieci, wszystko jest prostsze. Można żyć "po kawalersku" niezależnie od ślubu, czy jego braku.
                    Ale kiedy pojawiają się dzieci, to automatycznie przybywa obowiązków. I wtedy jest pytanie, czy kobiet wszystko na siebie bierze, czy dopuszcza (oczekuje?) od ojca owych dzieci pomocy.
        • rotkaeppchen1 Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:52
          Ja mysle, ze nawet nie tyle, ze takich sobie dobieraja, tylko tak sobie wychowuja. I tyle.
          • six_a Re: Mam dość męża 30.03.14, 14:56
            ojap. jeszcze mieć ochotę wychowywać małżonka czy tam małżonkę, to trzeba być belfrem od urodzenia chyba.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Mam dość męża 30.03.14, 18:49
              Ja jestem belfrem od urodzenia, ale też nie zamierzam partnera sobie wychowywać. Lepiej poszukać wychowanego.
            • po-trafie Re: Mam dość męża 01.04.14, 00:40
              Wychowujesz samym tym, ze jestes obok. Ludzie przebywajacy z soba, jakos na siebie reagujacy, czegos od siebie oczekujacy sie wzajemnie wychowuja, czyli zmieniaja pod czyims regularnym wplywem.

              Rodzice wychowuja dzieci, ale tez dzieci wychowuja rodzicow. Maz wychowuje zone ('gdzie jesc', 'twoje syfy sprzatam'), a zona meza (na nia czeka sprzatanie, wszystko bierze na swoja glowe, jedzenie podaje pod nos). To, jak bardzo ktos sie zmienia w ciagu lat po slubie i w jaki sposob sie zmienia, jest w duzej czesci zwiazane z najblizsza mu osoba i otoczeniem.
              Gdyby autorka watku po pierwszym tekscie 'twoje syfy' lub 'jesc!' powiedziala RAZ (i przy TRZY wystawila bagaze za drzwi), to maz by sie tak nie zachowywal. Albo nie bylby mezem. Tak czy inaczej, nie bylaby w takiej sytuacji.

              Reasumujac: zadnym belfrem byc nie trzeba. Wystarczy byc obok.
    • berta-death Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:00
      Jakiegoś menela za męża wzięłaś? Po prostu przestań gotować, prać i sprzątać. Ale wtedy pewnie weźmie pieniądze i pójdzie do restauracji. Ale w taki razie, ty też bierz dzieci i idźcie do restauracji, żebyś miała resztę pieniędzy na to wydać. Skoro on może, to wy też. Jak wróci z dwudniowej lumpki, to w tym samym momencie sama wyjdź na dwa dni, mówiąc, że teraz jego kolej na zajmowanie się dziećmi i domem, ty musisz się zrelaksować.
    • qw994 Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:21
      Mylisz się, masz trójkę dzieci, ale to najstarsze jest najgorzej wychowane.
      Tak nawiasem mówiąc dzieci w wieku 7 i 9 lat też już mogą uczestniczyć w pracach domowych.
      • berta-death Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:35
        Ciężko dzieci do pomocy zagonić, jak mają taki wzorzec jak ojciec. Chyba, że się mu nada status Ala Bundyego albo Ferdka Kiepskiego. Czyli zrobi takie popychadło i antyprzykład. Nie będziesz się uczyć, to skończysz jak tatuś, na kanapie z piwskiem w ręku i pensją równoważną zasiłkowi dla bezrobotnych. Nie wrzucisz brudnych ciuchów do prania i się nie umyjesz to będziesz śmierdzieć jak ojciec. Nie posprzątacie po sobie, to będziecie gnić w syfie, jak ojciec a potem ktoś niezapowiedziany wpadnie do domu, zobaczy to i ludzie będą was palcami wytykać, jak ojca.
        • qw994 Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:39
          Świetnie, tylko w jakim celu gnić w jednym domu z takim bezużytecznym kartoflem?
          • berta-death Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:55
            Nie mam pojęcia. Niektórzy zrobią naprawdę wszystko, żeby tylko mieć męża. Być może też o jego pensję chodzi, która nawet razem z kartoflem w pakiecie daje wyższy poziom życia niż alimenty bez kartofla.
            W tego typu sytuacjach podejrzewam opcję nr2. To by też tłumaczyło niechęć do radykalnych zmian, typu zbuntowanie się i zaprzestanie gotowania, prania i sprzątania. Bo to by się skończyło zapewne odejściem męża i zostaniem samej z dziećmi i marnymi alimentami, o ile w ogóle. Bo jak się misiek wkurzy to może nie chcieć płacić. A jak pracuje na czarno i jeszcze w trybie dorywczym, to ciężko mu będzie udowodnić, że ma dochody umożliwiające na płacenie godziwych pieniędzy.

            Problemem kobiet są niskie pensje. Jak się jest kasjerką w jakimś tesco, mając na utrzymaniu siebie i dwoje dzieci to się nie zaszaleje. Dostanie alimentów, może z 300-400PLN może drugie tyle jakiegoś zasiłku a ceny są jakie są. Mając męża, który może ideałem nie jest, ale samodzielnie się utrzymuje a do jej pensji na utrzymanie jej, dzieci i domu dorzuca jeszcze ze 2tys, to tylko narzekanie, że misiek burak jest i w niczym nie pomaga, zostaje.
        • blecku Re: Mam dość męża 30.03.14, 21:15
          Mój mąż nie jest przykładem nieroba z pensją równą zasiłkowi dla bezrobotnych. Zarabia trzy razy więcej niż ja, piwska w domu też nie pije, nie klnie.
          • kkk Re: Mam dość męża 31.03.14, 10:01
            blecku napisała:
            > Mój mąż nie jest przykładem nieroba z pensją równą zasiłkowi dla bezrobotnych.
            > Zarabia trzy razy więcej niż ja, piwska w domu też nie pije, nie klnie.
            Tosz to ideał a ty narzekasz :)
            Swoja drogą... ile on ma lat , skoro po pracy siada i przez kilka godzin gra w gry...:/:/:/
      • blecku Re: Mam dość męża 30.03.14, 21:09
        Często powtarzam że mam trójkę dzieci. Najmłodsze pomagają w domu, każdy ma swoje obowiązki, sprzątają po sobie, zmywają, pomagają w porządkach. Ogólnie dzieciaki super w pomocach domowych.
        • qw994 Re: Mam dość męża 30.03.14, 21:12
          To po prostu przestań robić to, co robisz za niego. Recepta jest taka prosta i taka trudna jednocześnie.
        • klamkas Re: Mam dość męża 30.03.14, 21:21
          To czemu mąż nie ma obowiązków?
          • berta-death Re: Mam dość męża 31.03.14, 03:10
            Jak nie ma. Przynosi pieniądze do domu i w związku z tym uważa, że nic więcej robić nie musi.
    • czoklitka Re: Mam dość męża 30.03.14, 15:23
      >Chyba czas najwyższy powiedzieć sobie dość.

      Bardzo słusznie. Zresztą mogłabyś zastosować bardzo dobre porady użytkowniczki berty.death.
      • babciajadzienka Re: Mam dość męża 30.03.14, 16:19
        Dzien dobry. Niby styl forum znajomy :). Ale... Wlasnie ale. Korci zeby popisac. Nie mam dosc meza, zeby bylo jasne. Moj maz funkcjonuje troszke inaczej. Ja dbam o dom. Najlepiej jak potrafie. Nie powiem staram sie. Dobra szkole wyniosla z domu rodzinnego. Dom to rzecz swieta. Maz tez :) tyle, ze osoba. Niedziela to czas, zeby spokojnie we dwojke celebrowac troszke odswietniejsze sniadanie. Na spokojnie, bez pospiechu, milo. To nasz czas. Lubie takie niedziele. Ahoj

        P.S. Kiedy zaczynalam pisac ten post mialam zamiar napisac cos zlosliwie. Ale po co? No po co? Nie ma to sensu. Nie bede napedzac emocji. Po tamtej stronie tez siedzi normalny (?) czlowiek. Nikt za nas nie jest lepszy, madrzejszy, wspanialszy. Jestesmy niestety zwyczajni :). Ahoj
        • stephanie.plum Re: Mam dość męża 30.03.14, 16:53
          wiesz, co?

          złośliwiej już chyba ciężko byłoby napisać.
          • six_a Re: Mam dość męża 30.03.14, 17:57
            daj spokój, kobieta nawet nie wie, gdzie się dopisała:)
          • maitresse.d.un.francais Re: Mam dość męża 30.03.14, 19:32
            wiesz, co?
            >
            > złośliwiej już chyba ciężko byłoby napisać

            Daj spokój, ona tak zawsze pseudotradycyjnie blebla.

            Mąż to święta osoba? Jeśli go kanonizują. :-P Nie wcześniej.
            • stephanie.plum Re: Mam dość męża 30.03.14, 19:49
              pseudotradycyjne teksty mi nie straszne (bom nieustraszona)
              ale tu się wybitnie wstrzeliła z tematyką.

              >Mąż to święta osoba? Jeśli go kanonizują. :-P Nie wcześniej.

              mąż, w małżeństwie sakramentalnym, to święta instytucja. :~)
              więc mąż powinien do swego mężowstwa podchodzić z szacunkiem, bo jak nie, to jest cholernym świętokradcą.
              :~P
              • maitresse.d.un.francais Re: Mam dość męża 30.03.14, 19:57

                > mąż, w małżeństwie sakramentalnym, to święta instytucja. :~)

                no zara zara, to i żona :-)
                • stephanie.plum Re: Mam dość męża 30.03.14, 20:05
                  no pewnie,
                  ale o mężu była mowa, to żonie dałam spokój w moim kazaniu.
                  • przeciezwiadomo Re: Mam dość męża 31.03.14, 09:01
                    To jakieś oderwane bredzenie jest, niepotrzebnie nadajesz temu sens na siłę. Poczytałam trochę pisaninę tej osoby - generalnie wszędzie to samo i na jedno kopyto.
        • czoklitka Re: Mam dość męża 30.03.14, 17:17
          >P.S. Kiedy zaczynalam pisac ten post mialam zamiar napisac cos zlosliwie.
          >Ale po co? No po co? Nie ma to sensu. Nie bede napedzac emocji.

          I bardzo słusznie, babcia, bardzo słusznie. Złośliwości należy dozować. Ahoj!
          • simply_z Re: Mam dość męża 30.03.14, 19:21
            wcielenie kallki.
            • czoklitka Re: Mam dość męża 30.03.14, 19:30
              co?
    • maitresse.d.un.francais Zamów pizzę, zachowaj paragon 30.03.14, 19:30
      I w ogóle zachowuj paragony.

      Jak mąż będzie pyskował, że wszystko kosztuje - okaż wyżej wzmiankowane.

      Jak będzie nadal pyskował, że można taniej - odpowiedz "na pewno, kochanie. To od dziś ty kupujesz to wszystko taniej, skoro wiesz jak i gdzie".

      Na pytanie "kiedy jeść" możesz też odpowiedzieć: a zamówić pizzę czy obierzesz ziemniaki?
      • alienka20 Re: Zamów pizzę, zachowaj paragon 31.03.14, 01:49
        Dobrze gada, polać jej ;).
        • maitresse.d.un.francais Re: Zamów pizzę, zachowaj paragon 31.03.14, 21:45
          alienka20 napisała:

          > Dobrze gada, polać jej ;).

          Może być soczek grejfrutowy. :-P
          • alienka20 Re: Zamów pizzę, zachowaj paragon 01.04.14, 00:12
            Spoko, też lubię ;).
            Szwagierka - medyk in spe powiada, że do tego soku to trzeba mieć końskie zdrowie ;).
    • mia17 Re: Mam dość męża 30.03.14, 19:49
      wiesz, co? sorry, ale sama go do tego przyzwyczaiłaś.
      skoro jesteście ze sobą 10 lat i nigdy nie zareagowałaś na takie roszczeniowe zachowania - to nie ma się co dziwić :-/
    • 5th_element Re: Mam dość męża 31.03.14, 09:01
      no pewnie, na drzewo troglodyte.
    • meduza58 Re: Mam dość męża 31.03.14, 20:37
      Wykop ćwoka czym prędzej, bo życie ci zmarnuje.
    • obrotowy Mam NIE dość żony... 31.03.14, 22:32
      chcialbym miec jej wiecej w loziu...

      - co robic ?
    • pieklo2015 Re: Mam dość męża 14.07.15, 20:19
      a u mnie kredyty, a mój mąż stwierdził, że on swoje marzenia musi zacząć spełniać i na prawko na motor idzie i kupuje sobie motor. 360 tyś kredytu 2 dzieci ja od 4 lat u dentysty nie byłam a mój mąż będzie spełniał swoje marzenia. nie mogę od niego odejść bo nie stać mnie na utrzymanie ale nie chce już z nim być :( umieram w tym piekle
      • czoklitka Re: Mam dość męża 14.07.15, 20:39
        ojejku, biedulko. Wiesz jak chce mi się śmiać z takich nieudanych kobiet jak ty?
      • obatala Re: Mam dość męża 14.07.15, 20:44
        Miałam takiego narzeczonego, ale w porę się zorientowałam. Teraz kolega spełnia marzenia - kosztowny kurs na pilota, loty, szkolenie na skoczka spadochronowego, coraz droższe zachcianki. Na szczęście beze mnie. Dzielenie finansów z drugą osobą to ryzykowna sprawa
      • vandikia Re: Mam dość męża 16.07.15, 19:34
        pracujesz? na 2 dzieci będzie musiał płacić alimenty
        gdyby nie to, że mam ponad 30lat, to bym w większość forumowych historii nie uwierzyła ale mam coraz więcej koleżanek z mężami leniami, mężami psychopatami, które boją się odejść, cokolwiek zrobić i tkwią w piekle właśnie trzęsąc się na sam dzwonek telefonu od męża

        dla mnie niezrozumiałe po pierwsze jak dwoje ludzi, którzy sobie różne ważne rzeczy przyrzekali może się tak traktować na codzień (bo umówmy się kłótnie są wszędzie), dwa - jak można w takim g.wnie tkwić, jak nie da rady ratować związku, to trzeba iść do lekarza, wziąć leki skoro się nie ma odwagi i działać, szkoda życia na bagno i szkoda wychowywać dzieci w chorej atmosferze, bo taka najprawdopodobniej odbije im się czkawką w dorosłym życiu
        • kalllka Re: Mam dość męża 17.07.15, 10:51
          Ktoś alimenty będzie musiał sformułować, w pozwie
          / czyzbys, po kilku latach od napisania wątku, namawiała autorkę do skorzystanie z usług prawnika?/
          • vandikia Re: Mam dość męża 26.07.15, 13:52
            odp. na post z 14.07.15
    • sid_15 Re: Mam dość męża 14.07.15, 21:24
      Wiem, że stary wątek, ale jak czytam zdanie pokroju "mamy dwoje wspaniałych dzieci", to się czuje trochę tak, jakbym czytała o wszelakich "pasjach" typu jeżdżenie na rowerze w weekend czy oglądanie seriali. No dzieci zawsze są wspaniałe (bo jakoś nigdy nie spotkałam się z tym, żeby ktoś napisał "mamy dwoje beznadziejnych dzieci":), a wszelkie wykonywane czynności pozapracowe i pozadomowe są pasjami.:)
      • nstemi Re: Mam dość męża 14.07.15, 21:32
        sid czepiasz się :-) Trochę tylko, ale jednak.
        • sid_15 Re: Mam dość męża 15.07.15, 19:04
          Wiem. :>
    • nstemi Też bym miała dośc... 14.07.15, 21:29
      Sorry, ale ten Twój książę małżonek to jakiś totalny oszołom jest. Też mam dwójkę dzieci (ciut starsze od Twoich), wiem co to znaczy i gdybym miała trzecie w postaci dorosłego chłopa, to pożegnałabym dziada ozięble. Koleś jest rozpuszczony jak z przeproszeniem dziadowski bicz. Wiesz, życie to niekoniecznie jest pasmo jednej wielkiej zabawy, ale też nie oznacza jednej wielkiej harówy i upokorzeń. Pytanie, czy chcesz jeszcze księciu przemówić do rozumu, czy właśnie przekroczyłaś cienką, czerwoną linię i naprawdę masz go już powyżej dziurek w uszach.
    • molly_wither Temat w Polsce aktualny 14.07.15, 21:32
      ...co najmniej jedno pokolenie. Panowie bronia sie ,jak moga, a panie - ciagle zakompleksione:
      wyborcza.pl/1,75477,18359268,polacy-sa-duzo-bardziej-konserwatywni-niz-muzulmanie-z-wielkiej.html#BoxGWImg
      • nstemi Re: Temat w Polsce aktualny 14.07.15, 21:42
        O jak mnie wpienił ten artykuł :-) Zwróć uwagę, że porównano grupę młodych muzułmanów (16-24 lata) z grupą Polaków powyżej 18 r.ż Czyli co (z całym szacunkiem) 60+ i 70+ też? Bo o górnej granicy wieku badania polskiego nikt się nawet nie zająknął. W badaniu brytyjskim wzięło udział 38 tys. osób (!), w polskim prawie czyli niespełna 2 tys. Czy pytania brzmiały identycznie? Bo też jakoś tak wyborcza popłynęła. Co tu porównywać? Chyba tylko klikalność zwiększać. I jeszcze komentarz Środy mnie powalił. Naprawdę w XXI w i takich trzeba jechać po jakiejś świętej rodzinie? A kto wie, co to w ogóle jest?
        Uff sorry, musiałam to napisać bo wpienia mnie takie porównanie, zrobione na kolanie:-) Jest po prostu dalekie od rzetelności.
        A autorka wątku pracuje zawodowo i zwyczajnie ma na głowie totalnego lesera.
        • molly_wither Re: Temat w Polsce aktualny 16.07.15, 19:20
          Tych sie nie pyta, bo 90% z nich uwaza,ze miejsce baby jest w domu. To sa nasi dziadkowie i ojcowie.
          nstemi napisała:

          > O jak mnie wpienił ten artykuł :-) Zwróć uwagę, że porównano grupę młodych muzu
          > łmanów (16-24 lata) z grupą Polaków powyżej 18 r.ż Czyli co (z całym szacunkie
          > m) 60+ i 70+ też? e porównanie, zrobione na ko
          > lanie:-)
    • pomorzanka34 Re: Mam dość męża 15.07.15, 14:53
      rany w XXI kobiety sobie jeszcze na to pozwalają aby maż tak je traktował ;/
    • azoorek Re: Mam dość męża 26.07.15, 16:24
      Wpisz swoją odpowiedź
      Mąż jest jaki jest, natomiast to Ty masz problem. Nie umiesz stawiać granic, a gość jest rozpuszczony jak dziadowski bicz- żeby napierdzielać w komputer jak nastolatek. To nie on Ciebie tak traktuje, tylko TY pozwalasz się tak traktować. Zmień swój sposób myślenia. Wiem, że to trudne- powinnaś się zastanowić jak chciałabyś, żeby wasz układ funkcjonował i do tego dążyć szukając z mężem kompromisów. Cięzko będzie to zmienić po tylu latach takiego funkcjonowania małżeństwa, bo mężczyżni mają to do siebie, że są z natury leniwi i do dobrych układów szybko się przyzwyczajają. Zrób rachunek sumienia, zastanów się co naprawdę chcesz (np. nie nierealne przynoszenie róż codziennie, ale wynoszenie śmieci na początek co drugi dzień- czyli realne stawianie celów) i zacznij to egzekwować. Powtarzam- tak cię będzie traktował jak sama dasz się traktować. Szanuj siebie, swój czas i sama siebie doceń- to jest klucz do sukcesu. I zmieniaj małymi krokami wszystko, bez narzekactwa. Być może skończy się tym, że się rozstaniecie- jeżeli nie dacie rady wypracować kompromisu, nie przejmuj się durnymi komentarzami, chociaż od najbliższej osoby bolą. Moim zdaniem zmiany zacznij od siebie- od zmiany własnego myślenia. Spójrz na to od tej strony- pracujesz, ciągniesz wszystko, jesteś silną kobietą- to twój mąż jest słabym ogniwem w ty układzie. Skoro tak dajesz sobie radę ze wszystkim (szacunek:) ) to dasz radę to zmienić-tylko musisz asertywnie komunikować swoje potrzeby i to egzekwować.
    • perfum [...] 29.07.15, 10:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • coffei.na Re: Niektore maja NIE dość męża...ale jak niby? 29.07.15, 11:17
        że nie tylko swojego czy co?
        • perfum [...] 29.07.15, 11:25
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • obrotowy I zen sie tu Perfum z Kobita... 29.07.15, 15:54
          wykasuje Cie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka