Dodaj do ulubionych

Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o siebie

    • gosi-nka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 10:36
      Ciekawe jakie by byly odpowiedzi, gdyby to dziewczyna napisala, ze jest z idealnym; wspaniaym, madrym mezczyna, ale on nosi na okraglo trzy sprane, brzydkie flanelowe koszule (ale czyste) oraz sandaly z bazarku noszone do skarpetek. Oraz jedna bezksztaltna kurtke, taka sama jak nosi jej dziadek...Uzywa tez smierdzacej, tanetnej wody po goleniu, bo lubi i ma w nosie, ze jej sie robi niedobrze gdy czuje ona ten zapaszek.
      A co, on sie nie bedzie naginal do baby!

      • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 12:23
        Pewno takie same - albo kochaj co jest albo rzuć.
        • gosi-nka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 12:34
          To jest paradoks. Ci ludzie ubieraja sie w taki sposob, bo niby stroj jest czyms niewaznym uwagi i zainteresowania, sa wazniejsze i ciekawsze sprawy, ktorym warto poswiecic czas..
          A rownoczesnie czyms wazniejszym niz wszystko inne, czyms co beda bronic i nawet sa gotowi stracic milosc i partnera, aby ten swoj styl ubierania zostal taki jaki byl...
          A przeciez to niby tylko szmaty...
          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 17:24
            No sorry, ale jak ktoś ma stracić miłość i partnera przez szmaty to to jest żadna miłość i żaden partner. Dopóki ktoś nie nosi złachanych, brudnych i dziurwych rzeczy to ja naprawdę nie rozumiem problemu i konieczności zmuszania się do robienia czegoś na siłę, skoro się ewidentnie szmat kupowania i dobierania nie lubi, bo od tego się straci miłość.
            • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:01
              >Dopóki ktoś nie nosi złachanych, brudnych i dziurwyc
              > h rzeczy to ja naprawdę nie rozumiem problemu i konieczności zmuszania się do r
              > obienia czegoś na siłę, skoro się ewidentnie szmat kupowania i dobierania nie l
              > ubi, bo od tego się straci miłość.

              Ja po trosze chyba go rozumiem, przynajmniej tak mi się wydaje. Niektórzy ludzie przykładają jakoś tak samoistnie wagę do wyglądu (nie ważne nawet czego ten wygląd ma dotyczyć), do szczegółów i efektu finalnego. Mogą się ładnie ubierać, dbać o swój wygląd, nawet wtedy, gdy są sami. Tu nawet nie chodzi o jakąś konkretną estetykę, o jakiś jeden jedyny styl, którego się kurczowo trzymają, ale bardziej o "dobry efekt". Można lubić i czuć się świetnie w klasyce, ale nie pogardzi się także jakimś dobrze dobranym etno. Np. można ubóstwiać styl wiktoriański, co nie oznacza, że nie można urządzić sobie mieszkania w stylu np. pop-art, etno, czy art déco. Więc tak jakby z tym się człowiek rodzi. Przynajmniej ja tak mam. I jakoś też niekomfortowo czułabym się, gdyby partner nosił dosłownie byle co, zupełnie niedobrane. No cholera, no jakoś by mnie to bardzo irytowało i tez próbowałabym namówić, aby troszkę ten styl popróbował zmienić (co nie musi być związane z tym, że ja chodzę i mu wybieram) i przynajmniej sprawdził jak się w czymś tam czuje.
              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:12
                Ależ ja rozumiem, że on ma to poczucie jakiejś tam swojej estetyki i uważa ją za najlepszą. Tyle, że nie chce załapać, że ona ewidentnie ma to gdzieś i zmusić jej do zmiany gustu i chcenia to nie idzie. On ma swoją wizję, ona swoją, racje są równorzędne.
                • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:20
                  :) Ależ dałam mu w związku z tym poradę gdzieś tam wcześniej - niech spróbuje wzbudzić zazdrość. Jeśli się to nie uda (skoro inne sposoby, jak propozycje zmiany i rozmowy zawodzą) to cóż, albo pozostanie nieusatysfakcjonowany tym szczegółem (na który, jako być może pedant, nie umie nie zwracać uwagi), jakim jest strój, lub się prędzej lub później rozejdą.
                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:22
                    Osobiście uważam, że wzbudzanie zazdrości to trochę marna zagrywka, ale co kto lubi :)

                    Natomiast zgadzam się - jak nie uda jej się "zachcieć" to albo akceptacja albo rozstanie, wiele więcej nie idzie zrobić.
                    • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:38
                      >Osobiście uważam, że wzbudzanie zazdrości to trochę marna zagrywka, ale co kto lubi :)

                      Owszem, ale znasz lepszą? Tym bardzie, że - z tego co pamiętam - dziewczyna mówi o sobie że jest wyjątkowa. No nie wiem, ale wydaje mi się, że jeśli dziewczyna bez pardonu mowi o sobie, że jest wyjątkowa, to jednak jej coś dolega, więc taka zazdrość może się miejscami u niej jednak wkradać...
                      • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:41
                        Nie znam lepszej, albowiem cały problem jest z tyłu i rozwiązania inne niż porozmawiać, przedstawić rację, wysłuchać drugiej strony, dojśc albo i nie, do kompromisu, dać sobie siana/cieszyć się w zależności od rezultatu - nie znam. Nie podchody, nie aluzje, nie ciąganie po sklepach, nie zazdrości - rzeczowo wyłożyć swoje argumenty.

                        A dlaczego nie można powiedzieć, że się jest wyjątkowym? W paru kwestiach się jest, chociażby każdy ma unikalne DNA, o ile nie ma bliźniaka :P
                        • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:45
                          >A dlaczego nie można powiedzieć, że się jest wyjątkowym?
                          >W paru kwestiach się jest, chociażby każdy ma unikalne
                          >DNA, o ile nie ma bliźniaka :P

                          Racja, jednak to jest rzecz nie warta wypowiedzenia na głos, bo truizm. :)

                          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:47
                            A dlaczego nie? Ludzie głupsze rzeczy gadają i wszyscy z tym żyją.
                            Poza tym może być wyjątkowa z pierdyliarda powodów, dlaczego to od razu ma być problem? Bo wszyscy mają być cisi, skromni i jednolici? No kaman!
                            • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:01
                              Wcale nie o skromność jako taką chodzi. Po prostu troszkę osób w życiu spotkałam - i ci, którzy się przechwalali w sporej większości mieli jakieś problemy ze sobą. Najogólniej - jakieś kompleksy. Byli nieusatysfakcjonowani czymś tam. No mniejsza z tym, ja mam takie doświadczenia, Ty może masz inne...
                              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:07
                                Od stwierdzenie "jestem wyjątkowa" do przechwalania się to kawałek drogi jest.
                                • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:15
                                  To też fakt :) - więc niech autor, przeczytawszy te nasze wpisy, sam zastanowi się, jaki jej słowa mają wydźwięk.
                                  • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:16
                                    czoklitka napisała:

                                    > To też fakt :) - więc niech autor, przeczytawszy te nasze wpisy, sam zastanowi
                                    > się, jaki jej słowa mają wydźwięk.

                                    To równie dobrze mógł być sarkazm.
                                    • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:49
                                      A widzisz, miałam dodać to powyżej, ale napiszę tutaj od razu - autor mógłby zwrócić uwagę na częstotliwość powtarzania owej mantry o wyjątkowości oraz na sytuacje, w których ona ją wypowiada.
                                      • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:58
                                        czoklitka napisała:

                                        > A widzisz, miałam dodać to powyżej, ale napiszę tutaj od razu - autor mógłby zw
                                        > rócić uwagę na częstotliwość powtarzania owej mantry o wyjątkowości oraz na syt
                                        > uacje, w których ona ją wypowiada.

                                        Alee, określenie "mantra" jest już nieco oceniające. Ona równie dobrze mogła powiedzieć to raz. W porywach do trzech ;) Wywnioskowałam, że pojawia się w odpowiedzi na krytykę ubioru, a rozmów na ten temat nie było chyba jakoś strasznie dużo.
                                        • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 20:13
                                          w tym temacie bezzasadnym raczej byłoby podawanie innych tego typu przykładów, nie związanych w tematem wątku, przynajmniej do tego miejsca. no, w każdym razie, nic ponadto nie wiadomo. to już tylko autor wie. :)
                                      • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:27
                                        czoklitka napisała:

                                        > A widzisz, miałam dodać to powyżej, ale napiszę tutaj od razu - autor mógłby zw
                                        > rócić uwagę na częstotliwość powtarzania owej mantry o wyjątkowości oraz na syt
                                        > uacje, w których ona ją wypowiada.
                                        bardzo rzadko
                                    • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:55
                                      Wiesz, ja podaje pod rozwagę tylko jakiś jeden aspekt, który może mieć miejsce. Raohszana oraz Ty macie rację z tym kontekstem i zafałszowanym odbiorem. Ja podałam pod rozwagę tylko jakiś jeden aspekt, który może mieć miejsce, tym bardziej, że sama byłam niejednokrotnie spowiedniczką osób zbytnio podkreślających swoją wyjątkowość, więc jeśli słyszę właśnie takie słowa, od razu włącza mi się czerwone światło.
                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:20
                                    czoklitka napisała:

                                    > To też fakt :) - więc niech autor, przeczytawszy te nasze wpisy, sam zastanowi
                                    > się, jaki jej słowa mają wydźwięk.

                                    czytam, analizuję :)
                    • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:40
                      raohszana napisał:

                      > jak nie uda jej się "zachcieć" to albo akceptacja albo
                      > rozstanie, wiele więcej nie idzie zrobić.
                      >

                      Ciekawa jestem, czy jego zadowoli, jeśli ona wyzbędzie się własnego zdania i jednak uda jej się "zachcieć".
                      • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:48
                        Też możliwe, że skończy się to zerwaniem, po czym, po jakimś czasie, powrotem. :) W końcu spotkać kogoś tak podobnego, być może własnie bratnią duszę, nie jest wcale rzeczą prostą, więc a niech tam - może stwierdzi sobie autor - pal licho jej paskudny styl. I tak chce z nią być. Czego autorowi życzę. :)
                        • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:00
                          czoklitka napisała:

                          > Też możliwe, że skończy się to zerwaniem, po czym, po jakimś czasie, powrotem.
                          > :) W końcu spotkać kogoś tak podobnego, być może własnie bratnią duszę, nie jes
                          > t wcale rzeczą prostą, więc a niech tam - może stwierdzi sobie autor - pal lich
                          > o jej paskudny styl. I tak chce z nią być. Czego autorowi życzę. :)

                          Też mu źle nie życzę ;)
                        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:14
                          czoklitka napisała:

                          > Też możliwe, że skończy się to zerwaniem, po czym, po jakimś czasie, powrotem.
                          > :) W końcu spotkać kogoś tak podobnego, być może własnie bratnią duszę, nie jes
                          > t wcale rzeczą prostą, więc a niech tam - może stwierdzi sobie autor - pal lich
                          > o jej paskudny styl. I tak chce z nią być. Czego autorowi życzę. :)
                          dziękuję :)
                      • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:48
                        zeldaf napisała:
                        > Ciekawa jestem, czy jego zadowoli, jeśli ona wyzbędzie się własnego zdania i je
                        > dnak uda jej się "zachcieć".
                        *
                        Możliwe, że tak - bo dla niego to naturalne, że się "bardziej stara" i robi coś wbrew sobie dla partnera.

                        Mnie to ciekawi, czy on by się cieszył jakby całkiem myśleć po swojemu przestała ;)
                        • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:58
                          raohszana napisał:
                          >
                          > Mnie to ciekawi, czy on by się cieszył jakby całkiem myśleć po swojemu przestał
                          > a ;)
                          >

                          No, zamiast tych szmat możnaby podstawić cokolwiek innego. Mnie to trochę martwi, że ona taka "starająca" we wszystkich innych kwestiach ;)
                          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:06
                            zeldaf napisała:
                            > No, zamiast tych szmat możnaby podstawić cokolwiek innego. Mnie to trochę martw
                            > i, że ona taka "starająca" we wszystkich innych kwestiach ;)
                            *
                            O ile to jest "nie rozwalam skarpet pod całym pokoju" a nie "nie wyjdę z koleżanką jak on mi nie pozwoli z powodu braku chęci na widzenie dziś" to ujdzie ;)
                            • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:15
                              raohszana napisał:

                              > O ile to jest "nie rozwalam skarpet pod całym pokoju" a nie "nie wyjdę z koleża
                              > nką jak on mi nie pozwoli z powodu braku chęci na widzenie dziś" to ujdzie ;)

                              #

                              Albo: "Nie mam chęci na stosunek analny, ale on mówi, że jak go kocham, to powinnam się zmusić." To może eskalować.

                              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:18
                                Zaraz wpadnie autor i się czepi, że to nie tak, że wypaczamy, etc. :D

                                Ano może, zwłaszcza, że zauważam specyficzny stosunek i formę autora.
                                • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:21
                                  raohszana napisał:

                                  > Zaraz wpadnie autor i się czepi, że to nie tak, że wypaczamy, etc. :D

                                  Wiem :D
                                  >
                                  > Ano może, zwłaszcza, że zauważam specyficzny stosunek i formę autora.

                                  Tak, ja też je zauważam.
                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:26
                                    zeldaf napisała:
                                    > Tak, ja też je zauważam.
                                    *
                                    W sumie to jest najbardziej niepokojęce, bardziej niż wydumany problem. Wydaje się niegłupim osobnikiem, ale ta forma wybija się na pierwszy plan, ten egocentryzm "bo JA" uważam, robię, mogę, myślę, chcę, etc.
                                    • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:38
                                      raohszana napisał:
                                      > W sumie to jest najbardziej niepokojęce, bardziej niż wydumany problem. Wydaje
                                      > się niegłupim osobnikiem, ale ta forma wybija się na pierwszy plan, ten egocent
                                      > ryzm "bo JA" uważam, robię, mogę, myślę, chcę, etc.

                                      #

                                      Tak. Byłoby ok, gdyby nie próby argumentowania w stylu "ponieważaż ja tak uważam jest to słuszne" lub jeszcze gorzej jest FAKTEM, nawet jeśli dotyczy rzeczy relatywnych, subiektywnych, niemierzalnych i niesprawdzalnych. Mnie się zapala czerwona lampka, kiedy ktoś w ten sposób prowadzi dyskusję.
                                      • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 19:46
                                        Anu właśnie. Kompletne ignorowanie kwestii, że racje są równorzędne i nic do rzeczy ma tu kwestia obowiązkowego starania się w tej kwestii. Relatywność jest zła, niedobra i słuszność mojsza niż najsza.
                                        Z takim podejściem to właściwie w ogóle nie idzie dyskutować, no bo on może użyć argumentu "bo tak", a reszta nie!
                                        • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 20:06
                                          raohszana napisał:

                                          > Anu właśnie. Kompletne ignorowanie kwestii, że racje są równorzędne i nic do rz
                                          > eczy ma tu kwestia obowiązkowego starania się w tej kwestii. Relatywność jest z
                                          > ła, niedobra i słuszność mojsza niż najsza.
                                          > Z takim podejściem to właściwie w ogóle nie idzie dyskutować, no bo on może uży
                                          > ć argumentu "bo tak", a reszta nie!
                                          >
                                          To jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam :) Dodam jeszcze, że racją racją, a w tym wypadku liczy się decyzyjność. Ona ma ostatnie słowo w kwestii tego, jak wygląda, a on najwyraźniej nie jest w stanie przyjąć tego do wiadomości i jak dziecko pyta: a dlaczegooo? Bo tak ;D
                                          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 20:15
                                            Heh, argument o dopytywaniu jak dziecko już był :D
                                            Swoją drogą - ciekawe jakie wg. niego są granice zmian dla partnera.
                                            • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 20:21
                                              raohszana napisał:

                                              > Heh, argument o dopytywaniu jak dziecko już był :D

                                              #

                                              Wart podkreślenia, bo i pytań w tym stylu było sporo :P

                                              #

                                              > Swoją drogą - ciekawe jakie wg. niego są granice zmian dla partnera.

                                              #

                                              Chętnie przeczytam, jeśli zechce odpowiedzieć.
                                              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 21:37
                                                zeldaf napisała:
                                                > Wart podkreślenia, bo i pytań w tym stylu było sporo :P
                                                *
                                                Prawda to, dziecka szybciej pojęły niektóre kwestie niż wątkodaj :D

                                                > Chętnie przeczytam, jeśli zechce odpowiedzieć.
                                                *
                                                Może zbyć, jak masę co ciekawszych pytań, i wrócić do "JA mówią i dlaczego ona nie chce uznać mej racji i jak ją przekonać? ale ja wcale nie narzucam, tylko chciałby(m...) ale ja nie mówię, że chcę, tylko mogłaby(...)", etc.
                                                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:36
                                                  raohszana napisał:

                                                  > Może zbyć, jak masę co ciekawszych pytań, i wrócić do "JA mówią i dlaczego ona
                                                  > nie chce uznać mej racji i jak ją przekonać? ale ja wcale nie narzucam, tylko c
                                                  > hciałby(m...) ale ja nie mówię, że chcę, tylko mogłaby(...)", etc.

                                                  serio zbyłem ciekawe pytania? Staram się odpowiadać rzeczowo na wszystko. To daj te pytania, odpiszę :)

                                              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:34
                                                zeldaf napisała:

                                                > > Swoją drogą - ciekawe jakie wg. niego są granice zmian dla partnera.
                                                > Chętnie przeczytam, jeśli zechce odpowiedzieć.

                                                zechcę, ale doprecyzujcie to pytanie
                                            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:33
                                              raohszana napisał:

                                              > Swoją drogą - ciekawe jakie wg. niego są granice zmian dla partnera.

                                              rozwiń pojęcie 'granice zmian' to odpowiem :)
                                              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:22
                                                evolution_xxi napisał:
                                                > rozwiń pojęcie 'granice zmian' to odpowiem :)
                                                *
                                                To by już było pytanie o konkrety. Chodzi o to - może być w sumie i konkretnie - uważasz, że czego się nie powinno zmieniać dla partnera?
                                                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:37
                                                  raohszana napisał:

                                                  > To by już było pytanie o konkrety.
                                                  przecież o tym rozmawiałyście

                                                  >Chodzi o to - może być w sumie i konkretnie
                                                  > - uważasz, że czego się nie powinno zmieniać dla partnera?
                                                  poważnych rzeczy, typu "kocham grzebać w samochodach i spędzam każdy sobotni ranek leżąc pod moim Mitsubishi". Skoro facet kocha leżeć pod swoim mitsu co tydzień 8 godzin to ciężko to zmienić. W moim przypadku mówimy o czymś co łatwo zmienić, parę minut w łazience i zakupy ubrań w sklepie innym niż tesco.
                                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:39
                                                    evolution_xxi napisał:
                                                    > poważnych rzeczy, typu "kocham grzebać w samochodach i spędzam każdy sobotni ra
                                                    > nek leżąc pod moim Mitsubishi". Skoro facet kocha leżeć pod swoim mitsu co tydz
                                                    > ień 8 godzin to ciężko to zmienić. W moim przypadku mówimy o czymś co łatwo zmi
                                                    > enić, parę minut w łazience i zakupy ubrań w sklepie innym niż tesco.
                                                    *
                                                    Stary, czytam i czytam, i to jest taki strzał w stopę, że o ja Cię. Bo to właśnie jest to. Ona nie cierpi zakupów i makijażu, a Ty chcesz zmienić i żeby nie leżała pod mitsu. Tak, to jest ten sam kaliber, tylko auto jest większe ;)
                                                  • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 13:58
                                                    evolution_xxi napisał:

                                                    >
                                                    > >Chodzi o to - może być w sumie i konkretnie
                                                    > > - uważasz, że czego się nie powinno zmieniać dla partnera?
                                                    > poważnych rzeczy, typu "kocham grzebać w samochodach i spędzam każdy sobotni ra
                                                    > nek leżąc pod moim Mitsubishi". Skoro facet kocha leżeć pod swoim mitsu co tydz
                                                    > ień 8 godzin to ciężko to zmienić.

                                                    A podasz jakiś przykład, czego kobieta nie powinna zmieniać?
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 20:04
                                                    zeldaf napisała:

                                                    > A podasz jakiś przykład, czego kobieta nie powinna zmieniać?
                                                    na przykład płci :)
                                                  • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 20:11

                                                    > na przykład płci :)

                                                    #

                                                    Acha. Czegoś jeszcze? Jeżeli np "kocha grzebać w samochodach i spędza każdy sobotni ranek grzebiąc w swoim mitsubishi"? Ma to zmieniać czy nie?
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 21:18
                                                    zeldaf napisała:

                                                    > Acha. Czegoś jeszcze? Jeżeli np "kocha grzebać w samochodach i spędza każdy sob
                                                    > otni ranek grzebiąc w swoim mitsubishi"? Ma to zmieniać czy nie?

                                                    jeśli chce to robić w wolnym czasie to czemu nie? nie ma zmieniać
                                          • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:32
                                            zeldaf napisała:

                                            > Ona ma ostatnie słowo w kwestii tego, jak
                                            > wygląda, a on najwyraźniej nie jest w stanie przyjąć tego do wiadomości i jak d
                                            > ziecko pyta: a dlaczegooo? Bo tak ;D
                                            tak, pytam. Bo nigdy bliżej nie spotkałem dziewczyny, której nie zależy by dobrze wyglądać.
                                            • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:21
                                              evolution_xxi napisał:
                                              > tak, pytam. Bo nigdy bliżej nie spotkałem dziewczyny, której nie zależy by dobr
                                              > ze wyglądać.
                                              *
                                              To teraz spotkałeś. Serio, to wygląda tak - nie chce mi się, bo tak, wolę co inne. Tadam, to jest najczęstsze rozwiązanie problemu i najprostsze. Idź, pogadaj, będziesz wiedział na pewno.
                                              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:33
                                                raohszana napisał:

                                                > nie chce mi się, bo tak,
                                                wiedząc że mojemu facetowi się to nie podoba, nie chcę dla niego się postarać.
                                                tego nie rozumiem.
                                                • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:35
                                                  evolution_xxi napisał:
                                                  > wiedząc że mojemu facetowi się to nie podoba, nie chcę dla niego się postara
                                                  > ć.

                                                  > tego nie rozumiem.
                                                  *
                                                  To trudno. BO TAK znowu jest sensowną odpowiedzią. Robi co inne dla Ciebie, tego jej się nie chce. I finito, nie ma musu spełniania każdej zachcianki partnera.
                                        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:26
                                          raohszana napisał:

                                          > Anu właśnie. Kompletne ignorowanie kwestii, że racje są równorzędne i nic do rz
                                          > eczy ma tu kwestia obowiązkowego starania się w tej kwestii.

                                          jasne, racje są równorzędne. Tylko co w przypadku, gdy jedna z racji wybitnie nie pasuje do norm? No niech wymyślę przykład. Wyobraź sobie że sąsiad sobie obił samochód futerkiem. Jego racja, jemu się podoba. Twoja racja jest taka, że to brzydkie. Macie równorzędne racje. Jednocześnie 99% ludzi którzy widzą to auto, uznaje że to ohyda i brzydactwo.
                                      • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:24
                                        zeldaf napisała:

                                        > Tak. Byłoby ok, gdyby nie próby argumentowania w stylu "ponieważaż ja tak uważam
                                        ale moje zdanie nie jest wzięte z księżyca! To nie tak, że sobie to wydumałem - podaję fakty :)
                                        • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:23
                                          evolution_xxi napisał:
                                          > ale moje zdanie nie jest wzięte z księżyca! To nie tak, że sobie to wydumałem -
                                          > podaję fakty :)
                                          *
                                          Nie fakty, tylko subiektywne odczucia. Masz własne, my mamy inne, ona ma inne. Twoje zdanie nie jest prawdą objawioną i nie tworzy estetyki nawet :P
                                          • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:42
                                            raohszana napisał:

                                            > Nie fakty, tylko subiektywne odczucia. Masz własne, my mamy inne, ona ma inne.
                                            > Twoje zdanie nie jest prawdą objawioną i nie tworzy estetyki nawet :P

                                            jasne zgodzę się z tym że nie mam zawsze racji. Ale w tej sytuacji, to ja mam o wiele więcej informacji. Wy macie prawie zero informacji o tym jak ona wygląda. Poza tym, moje zdanie podziela sporo osób które na żywo mogły ocenić i to jest na moją korzyść. Sorry ale każda z was tworzy sobie jakiś obraz wyimaginowany, często naciągacie do tego żeby mi dokopać. A ja komentuję wszystkie wypowiedzi by prostować wypowiedzi niezgodne z rzeczywistością - to dobrze, prawda?
                                            • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:49
                                              evolution_xxi napisał:
                                              > jasne zgodzę się z tym że nie mam zawsze racji. Ale w tej sytuacji, to ja mam o
                                              > wiele więcej informacji. Wy macie prawie zero informacji o tym jak ona wygląda
                                              *
                                              I nie jest nam to do niczego potrzebne - bo nie dyskutujemy o tym, czy wygląda ładnie czy brzydko, tylko o tym, czemu nie chce się zmienić i tutaj hipotetyzujemy równo i Ty i my.

                                              > . Poza tym, moje zdanie podziela sporo osób które na żywo mogły ocenić i to jes
                                              > t na moją korzyść.
                                              *
                                              O karwia...

                                              >Sorry ale każda z was tworzy sobie jakiś obraz wyimaginowany
                                              > , często naciągacie do tego żeby mi dokopać.
                                              *
                                              Ale czym dokopać? Tym, że odrzucasz najprostsze opcje i się upierasz przy prawdzie objawionej? :P

                                              >A ja komentuję wszystkie wypowiedz
                                              > i by prostować wypowiedzi niezgodne z rzeczywistością - to dobrze, prawda?
                                              *
                                              Ano dobrze, pogadać wesoło, aczkolwiek pewne aspekty odpowiedzi są, no dość zabawne.
                                              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:10
                                                raohszana napisał:
                                                > Ale czym dokopać? Tym, że odrzucasz najprostsze opcje i się upierasz przy prawd
                                                > zie objawionej? :P
                                                odrzucam najprostsze opcje? czy to są te "zostaw ją", "uszczęśliw ją i odjedź"? I jaka to jest ta prawda objawiona? podaj konkretnie.

                                                > Ano dobrze, pogadać wesoło, aczkolwiek pewne aspekty odpowiedzi są, no dość zab
                                                > awne.
                                                co poradzić. Mi zależy na tym, by było w tym wątku wiadomo jaka jest prawda i jak wygląda sytuacja między nami.
                                                • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:16
                                                  evolution_xxi napisał:
                                                  > odrzucam najprostsze opcje? czy to są te "zostaw ją", "uszczęśliw ją i odjedź"?
                                                  > I jaka to jest ta prawda objawiona? podaj konkretnie.
                                                  *
                                                  A to całą resztę dyskusji zjadło?

                                                  > co poradzić. Mi zależy na tym, by było w tym wątku wiadomo jaka jest prawda i j
                                                  > ak wygląda sytuacja między nami.
                                                  *
                                                  Ponieważ rozbawiłeś mnie niemożebnie w poście, to Ci zdradzę tajemnicę - i Ty i ona - macie po jednej, swojej prawdzie :)
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:46
                                                    raohszana napisał:

                                                    > > I jaka to jest ta prawda objawiona? podaj konkretnie.
                                                    > A to całą resztę dyskusji zjadło?
                                                    nie zjadło, ale ponawiam prośbę: podaj konkretnie.

                                                    > Ponieważ rozbawiłeś mnie niemożebnie w poście, to Ci zdradzę tajemnicę - i Ty i
                                                    > ona - macie po jednej, swojej prawdzie :)
                                                    spoko, to można powiedzieć o każdej, dowolnie dobranej parze ludzi. On i ona mają po swojej prawdzie. Nic nowego.
                                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:51
                                                    evolution_xxi napisał:
                                                    > nie zjadło, ale ponawiam prośbę: podaj konkretnie.
                                                    *
                                                    To, co ona nosi jest nieładne <-
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:03
                                                    raohszana napisał:

                                                    > To, co ona nosi jest nieładne <-
                                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:05
                                                    evolution_xxi napisał:
                                                    > bo jest nieładne. Widziałaś linki które tu dawałem?
                                                    *
                                                    A niektórym, mię na ten przykład, się spodobało. I co?

                                                    > o tym właśnie jest ten wątek :)
                                                    *
                                                    Trochę to słabo wygląda :P
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:34
                                                    raohszana napisał:

                                                    > evolution_xxi napisał:
                                                    > > bo jest nieładne. Widziałaś linki które tu dawałem?
                                                    > A niektórym, mię na ten przykład, się spodobało. I co?
                                                    skoro tego typu rzeczy są w sklepach to znaczy że grupa odbiorców liczy więcej niż jedną osobę. Podoba ci się? Spoko. Noś codziennie. Po roku zapytaj swojego faceta jeśli go masz, czy było fajnie.
                                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:55
                                                    No więc argument "wszyscy sądzą, że to brzydkie" nie przeszedł. I co teraz?
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 10:51
                                                    raohszana napisał:

                                                    > No więc argument "wszyscy sądzą, że to brzydkie" nie przeszedł. I co teraz?

                                                    "wszyscy" - tego kwantyfikatora prawie nigdy nie da się zastosować, bo zawsze się znajdzie jakiś miłośnik brzydoty ;)
                                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 21:39
                                                    Poczynając od tego, że brzydota jest pojęciem subiektywnym i w świecie akuratnie szmat to nie ma jednej definicji. I co teraz?
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 01:28
                                                    raohszana napisał:

                                                    > Poczynając od tego, że brzydota jest pojęciem subiektywnym i w świecie akuratni
                                                    > e szmat to nie ma jednej definicji. I co teraz?

                                                    to teraz, że staje się to akademicką dyskusją, gdzie przy pomocy takich elementów 'nie ma jednej definicji' sprowadza się dyskusję na manowce bezsensu. Ale kto używa tych argumentów? Nie ja...
                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:21
                                    zeldaf napisała:

                                    > > Ano może, zwłaszcza, że zauważam specyficzny stosunek i formę autora.
                                    > Tak, ja też je zauważam.

                                    to napiszcie jaka to forma i w jaki sposób specyficzna, bo aż mnie to intryguje :P
                                    • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:23
                                      evolution_xxi napisał:
                                      > to napiszcie jaka to forma i w jaki sposób specyficzna, bo aż mnie to intryguje
                                      > :P
                                      *
                                      Już dostałeś opis, nie raz i nie dwa, nawet kilka postów wyżej.
                                      • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:43
                                        raohszana napisał:

                                        > Już dostałeś opis, nie raz i nie dwa, nawet kilka postów wyżej.

                                        niestety skąpy dosyć, mało mówi
                                        • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:49
                                          Boruuu, mam Ci rozrysować? To nie na forumie :P
                                          • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:11
                                            raohszana napisał:

                                            > Boruuu, mam Ci rozrysować? To nie na forumie :P

                                            normalnie bym zaprosił na miły wieczór z tablicą do rozrysowania, ale tu się nie da :)
                                            • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:17
                                              evolution_xxi napisał:
                                              > normalnie bym zaprosił na miły wieczór z tablicą do rozrysowania, ale tu się ni
                                              > e da :)
                                              *
                                              No bandzie problem, ale poszukam tablic internetowych, jak się odkleję od foruma ;)
                                              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:48
                                                raohszana napisał:

                                                > No bandzie problem, ale poszukam tablic internetowych, jak się odkleję od forum
                                                > a ;)

                                                ok to daj znać ;)
                                            • raohszana P.s: 21.04.14, 11:18
                                              Obstawiam, że po siedmiu piwach to byś już wszystko pojął z diagramu :D
                                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:21
                                  raohszana napisał:

                                  > Zaraz wpadnie autor i się czepi, że to nie tak, że wypaczamy, etc. :D

                                  jestem cały czas, to nie tak! ;)
                        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:15
                          raohszana napisał:

                          > Mnie to ciekawi, czy on by się cieszył jakby całkiem myśleć po swojemu przestał
                          > a ;)

                          co masz na myśli - przestała myśleć po swojemu?
                          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:24
                            evolution_xxi napisał:
                            > co masz na myśli - przestała myśleć po swojemu?
                            *
                            Bardzo prosto - nie miałaby swojego zdania, tylko przyjmowała i czekała na Twoje i działałą wg. niego.
                            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:46
                              raohszana napisał:

                              > Bardzo prosto - nie miałaby swojego zdania, tylko przyjmowała i czekała na Twoj
                              > e i działałą wg. niego.

                              tego nie zniósłbym, nie cierpię ludzi nie mających swojego zdania.
                              Ale to ekstremum, rzadko się zdarza. Od 'uznać sugestię dotyczącą ubioru' do 'robię co mówisz w 100%' jest bardzo daleko.
                              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:50
                                evolution_xxi napisał:
                                > tego nie zniósłbym, nie cierpię ludzi nie mających swojego zdania.
                                > Ale to ekstremum, rzadko się zdarza. Od 'uznać sugestię dotyczącą ubioru' do 'r
                                > obię co mówisz w 100%' jest bardzo daleko.
                                *
                                Niby jest, a niby nie. A taka hydrozagadka - a co gdyby ona chciała żebyś przyodziewał się w coś, co wg. Ciebie jest nieładne? Co byś zrobił?
                                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:15
                                  raohszana napisał:

                                  > Niby jest, a niby nie. A taka hydrozagadka - a co gdyby ona chciała żebyś przyo
                                  > dziewał się w coś, co wg. Ciebie jest nieładne? Co byś zrobił?

                                  jak już pisałem, dla niej zrezygnowałem z ulubionych przedartych spodni i jestem z tym OK. Ciężko powiedzieć co bym zrobił gdyby chciała bym ubierał coś konkretnego co mi się nie podoba. Ale zauważmy tu ważną rzecz: ja nie chcę by ona ubierała konkretną rzecz, kolor lub styl. Ja daję jej cały wachlarz wyboru, oby to było ładne i eleganckie. Więc do wyboru jest masa rzeczy, że każdy może znaleźć coś fajnego dla siebie.
                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:21
                                    No właśnie zmuszasz ją - bo co innego rezygnacja z jednej rzeczy [ w ogóle w nich nie chodzisz, czy tylko jak się widzicie? ] = do kombinacji. I znowu by się przydało rozrysować, ale postara się opisowo: Ty rezygnujesz z noszenia jednej rzeczy. Ona musiałaby przemodelować garderobę, nosić wiele innych rzeczy/uzupełnić, kupić, dobierać - a że gust ma inny, to znowu maniana z dopasowaniem się do tego co wg. Ciebie ładne, zmiana stylu, zmiana organizacji czasu, no masa zachodu. Więcej niż z nienoszeniem jednej rzeczy.
                                    Jak widzisz to fizycznie?

                                    Ewentualnie daj se siana z całością chwilowo i wydumaj coś z tego, co ma i poproś o noszenie - zestaw te rzeczy, które lubi tak, żeby było ładnie. Na razie jeden zestaw, niezbyt skomplikowany. I zobacz jak jej się to spodoba.
                                    • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:00
                                      raohszana napisał:

                                      > No właśnie zmuszasz ją - bo co innego rezygnacja z jednej rzeczy
                                      tak, ale gest nadal ten sam, czyli "chcę dla ciebie to zrobić"

                                      > [ w ogóle w ni
                                      > ch nie chodzisz, czy tylko jak się widzicie? ] =
                                      czasem chodzę sobie w domu jak nikt nie widzi. Bo są dość podarte, tyłek mi widać. Wszystkie poprzednie dziewczyny mówiły że to mega pociągające, tzn mój tyłek widoczny przez dziury w dżinsach...

                                      > rzeczy. Ona musiałaby przemodelować garderobę, nosić wiele innych
                                      nie oczekuje przemodelowania garderoby, ale gestu i chęci do zmian na początek.

                                      > Jak widzisz to fizycznie?
                                      np tak, że jak teoretycznie przyjmując - nosiłem zawsze czerwone spodnie, to mi moja dziewczyna uświadamia, że to niby fajnie wygląda, ale jest jednak nie fajne. I że trzeba znormalnieć.

                                      > Ewentualnie daj se siana z całością chwilowo i wydumaj coś z tego, co ma i popr
                                      > oś o noszenie - zestaw te rzeczy, które lubi tak, żeby było ładnie. Na razie je
                                      > den zestaw, niezbyt skomplikowany. I zobacz jak jej się to spodoba.

                                      to dobry pomysł, daję na listę.
                                      • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:03
                                        evolution_xxi napisał:
                                        > tak, ale gest nadal ten sam, czyli "chcę dla ciebie to zrobić"
                                        *
                                        Nie. Wysiłek niewspółmierny.

                                        > czasem chodzę sobie w domu jak nikt nie widzi. Bo są dość podarte, tyłek mi wid
                                        > ać. Wszystkie poprzednie dziewczyny mówiły że to mega pociągające, tzn mój tyłe
                                        > k widoczny przez dziury w dżinsach...
                                        *
                                        Właściwie zabrakło mi konstruktywnego komentarza. Serio.

                                        > nie oczekuje przemodelowania garderoby, ale gestu i chęci do zmian na początek.
                                        *
                                        To jak inaczej ma chodzić odziana ładnie, jak się nie podobuje to co ma?

                                        > np tak, że jak teoretycznie przyjmując - nosiłem zawsze czerwone spodnie, to mi
                                        > moja dziewczyna uświadamia, że to niby fajnie wygląda, ale jest jednak nie faj
                                        > ne. I że trzeba znormalnieć.
                                        *
                                        Argument z rzyci. Znowuż "znormalnieć" i zrobić co uważają inni. Niektórzy takich argumentów nie przyjmują.
                                        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:32
                                          raohszana napisał:

                                          > Właściwie zabrakło mi konstruktywnego komentarza. Serio.
                                          dlaczego? Starałem się pokazać to obrazowo i rzeczowo, jak jest. Co w tym złego?

                                          > To jak inaczej ma chodzić odziana ładnie, jak się nie podobuje to co ma?
                                          ma przestać chodzić brzydko odziana

                                          > Argument z rzyci. Znowuż "znormalnieć" i zrobić co uważają inni. Niektórzy taki
                                          > ch argumentów nie przyjmują.
                                          z rzyci? Specjalnie podaję coś nieakceptowalnego społecznie żeby podać przykład a ty bierzesz to dosłownie. Chyba się nie dogadamy bo masz swoje zabetonowane zdanie i jestes odporna na wszelkie argumenty. Masz 60 lat?
                                          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:57
                                            evolution_xxi napisał:
                                            > dlaczego? Starałem się pokazać to obrazowo i rzeczowo, jak jest. Co w tym złego
                                            > ?
                                            *
                                            Ponieważ jest to argument tak nierzeczowy, tak żaden, że trudno się do tego odnieść.

                                            > ma przestać chodzić brzydko odziana
                                            *
                                            Widać nie chce, uważa, że ładnie. A Ty masz zachciewajkę.

                                            > z rzyci? Specjalnie podaję coś nieakceptowalnego społecznie żeby podać przykład
                                            > a ty bierzesz to dosłownie. Chyba się nie dogadamy bo masz swoje zabetonowane
                                            > zdanie i jestes odporna na wszelkie argumenty. Masz 60 lat?
                                            *
                                            Trzeba mieć 60 lat i być betonem żeby nie chcieć przyjąć Twojej koncepcji? Nie no, z takim podejściem to wróżę wielki sukces w przekonywaniu dziewczyny.
                                            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 10:54
                                              raohszana napisał:
                                              > Widać nie chce, uważa, że ładnie. A Ty masz zachciewajkę.
                                              ja mam raczej wrażenie że ma skrzywione poczucie estetyki. To nie jest moja zachcianka.

                                              > Trzeba mieć 60 lat i być betonem żeby nie chcieć przyjąć Twojej koncepcji? Nie
                                              > no, z takim podejściem to wróżę wielki sukces w przekonywaniu dziewczyny.
                                              nie potrzeba, ale z wiekiem ludzie się uodparniają na nowe poglądy, argumenty itd. Po prostu betonują się w swoim świecie przekonań, niezależnie czy mają rację czy nie.
                                              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 21:41
                                                evolution_xxi napisał:
                                                > ja mam raczej wrażenie że ma skrzywione poczucie estetyki. To nie jest moja zac
                                                > hcianka.
                                                *
                                                Zwijcie mnie dziadem, gadam do obrazu... To Twoja wizja subiektywna, a nie jej. Ty masz zachciankę zmieniać jej poczucie estetyki. Ty tego chcesz - jakbyś nie chciał to byś nie pytał "jak zmienić?" i kombinisz. To zachciewajka.

                                                > nie potrzeba, ale z wiekiem ludzie się uodparniają na nowe poglądy, argumenty i
                                                > td. Po prostu betonują się w swoim świecie przekonań, niezależnie czy mają racj
                                                > ę czy nie.
                                                *
                                                Tu nie ma jednej racji słusznej i niezastąpionej. Każdy ma swoja i to nie jest tak, że w kwestii estetyki Ty czy ja mamy rację jedyną, bo są równorzędne, czego kompletnie nie pojmujesz. Poza tym - wszystkie nowe poglądy trzeba łapać? Histeryzujesz, bo nie możesz przeonać i zaczynasz ad personam. A mnie jeszcze takie podpuszczanie bawi.
                                                • maitresse.d.un.francais Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 21:43

                                                  > Zwijcie mnie dziadem, gadam do obrazu...

                                                  Do obrazu to gada autor (przypominam, że obraz do niego ni razu, co do ciebie Rao nie pasuje w ten sytuacji) - ściśle biorąc do obrazu własnej Kobiecej Kobiety.
                                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:00
                                                    A wiesz, że mi się już odechciewa? Znudziła mię zabawa trochu :<

                                                    Ale on do niej nie gada właśnie, tylko jakieś niemrawe podchody czyni. Ale jak już zagada i jej wyskoczy z argumentem "moje lepsze, bo większość" to wróżę sukcesy niesmowite!
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:23
                                                    raohszana napisał:

                                                    > A wiesz, że mi się już odechciewa? Znudziła mię zabawa trochu

                                                    A do mnie co się przyp...? Że mam swetr (pisownia oryginalna autora) na miarę robiony? A mam i gu...zik mu do tego! Bo to takie babskie, prawda, i wieśniackie, swetry na miarę robić.

                                                    Prawdziwi światowcy, panie tego, to tylko po sieciówkach "Sweatshop* u Chińczyka"** się zaopatrują.

                                                    A swoją drogą - dojedziecie do tysiąca czy nie?

                                                    * sweatshop - definicja

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Sweatshop
                                                    ** Tak, tak, oficjalne nazwy są inne, ale nie wymieniam, żeby nie zostać posądzoną o reklamę/antyreklamę/czarny PR i licho wie co jeszcze.
                                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:26
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    > A do mnie co się przyp...? Że mam swetr (pisownia oryginalna autora) na
                                                    > miarę robiony? A mam i gu...zik mu do tego! Bo to takie babskie, prawda, i wieś
                                                    > niackie, swetry na miarę robić.
                                                    *
                                                    Serio? Jakoś mię umkło, ale jeśli się o to czepnął, to chyba mu ktoś Vołgą w głowie namieszał, że już napada.

                                                    > Prawdziwi światowcy, panie tego, to tylko po sieciówkach "Sweatshop* u Chińczyk
                                                    > a"** się zaopatrują.
                                                    *
                                                    Ja myślę, że jakby wydał jakieś lukajbuki z modom jedynom dobrom i przez winkszość zaopatrywaną to by może i jego pani załapała o co tu cho?

                                                    > A swoją drogą - dojedziecie do tysiąca czy nie?
                                                    *
                                                    Dojedzie jak nic :D
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:39

                                                    > Ja myślę, że jakby wydał jakieś lukajbuki z modom jedynom dobrom i przez winksz
                                                    > ość zaopatrywaną to by może i jego pani załapała o co tu cho?

                                                    Wystarczy kupić pisma babskie, ale te dla mniej zamożnych bab, bo tam pokazują, jak się ubrać na co dzień.

                                                    Jak kupi babie pismo z górnej półki i w dziale "Nosimy po godzinach" baba ujrzy torebki po 1000 i 3000 złotych (nie pomyliłam się o jedno zero - to mają być te wesołe, kolorowe torebki noszone w czasie wolnym, rozumiem, że należy nabyć od razu kilka :-PPP), to się puknie w łeb albo gorzej! zażąda finansowania.

                                                    Poza tym w górnopółkowych prezentuje się modę prosto z wybiegów. :-PPP

                                                    Więc lepiej parę cennych rad w rodzaju: Ubierz się jak ci się podoba (ale bądź seksowna*)! Zrzuć zbędne kilogramy (nieważne, ile ważysz, zawsze jakieś masz)! Umaluj się wedle nowych trendów (bo producenci kosmetyków nie zarobią)! - tfu, jak mu się panna będzie malować zgodnie z trendami niezależnie od własnego typu urody, też źle... :-PPPP

                                                    *Dopiski w nawiasach rzecz jasna moje, w gazecie nie było. :-PPPP
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:40

                                                    >
                                                    > Wystarczy kupić pisma babskie, ale te dla mniej zamożnych bab, bo tam pokazują,
                                                    > jak się ubrać na co dzień.

                                                    Chociaż nie - a nuż się ich propozycje panu nie spodobają?
                                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:45
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    > Chociaż nie - a nuż się ich propozycje panu nie spodobają?
                                                    *
                                                    No właśnie! Co prawda pojawił się argument, że moda, ale mogą też brzydkie rzeczy w magazynach być i wtedy klapa. Dlatego jednak własne lukajbuki by się zdały, wtedy ma pewność, że dobre i jak rypnie złoty znaczek "większość approves" to na bank dziewoi się wszystko odmieni. Z naciskiem na "wszystko".
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 02:13
                                                    raohszana napisał:

                                                    > zy w magazynach być i wtedy klapa. Dlatego jednak własne lukajbuki by się zdały

                                                    nie widziałem że żeby umieć o siebie zadbać i wyglądać estetycznie to potrzeba mieć książkę.
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 02:12
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Chociaż nie - a nuż się ich propozycje panu nie spodobają?
                                                    a co to, ma mi się podobać wszystko jak leci? Rozumiem że kupujecie ubrania pierwsze z brzegu? To może biznes ktoś otworzy - przypadkowe ciuchy: podajesz rozmiar, przychodzi byle co pasujące wielkością. Pasowałoby wam jak widzę :>
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 02:10
                                                    raohszana napisał:

                                                    > Serio? Jakoś mię umkło, ale jeśli się o to czepnął, to chyba mu ktoś Vołgą w gł
                                                    > owie namieszał, że już napada.
                                                    nie będę tu prowokować dyskusji, ale prostuję: nie czepiałem się. Ot takie odniesienie w temacie wełnianych majtek.

                                                    > > A swoją drogą - dojedziecie do tysiąca czy nie?
                                                    > Dojedzie jak nic :D
                                                    przykro mi. Pozdrawiam z 1001 postu ;P
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 02:07
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > A do mnie co się przyp...? Że mam swetr (pisownia oryginalna autora) na
                                                    > miarę robiony? A mam i gu...zik mu do tego! Bo to takie babskie, prawda, i wieś
                                                    > niackie, swetry na miarę robić.
                                                    ależ to był tylko odnośnik - bo tamta pani majty robione na drutach chciała, coby pochodzić publicznie w nich ;)
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 01:58
                                                    raohszana napisał:

                                                    > Ale on do niej nie gada właśnie, tylko jakieś niemrawe podchody czyni.
                                                    to nie są podchody. To jest rozeznanie sytuacji. Chcę wiedzieć co wam w głowie siedzi...

                                                    > już zagada i jej wyskoczy z argumentem "moje lepsze, bo większość" to wróżę suk
                                                    > cesy niesmowite!
                                                    kolejne założenie że zrobię coś - coś co jest śmieszne w waszym wyobrażeniu i służy chyba własnemu lansowi na forum ('ale mu dojechałam!') :P Jednocześnie jest czymś co by mi pewnie nawet do głowy nie wpadło, a nie pomyślałbym już wcale by to zrobić. Pomysł jak wiele tutaj przedstawianych :>
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 01:33
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Do obrazu to gada autor (przypominam, że obraz do niego ni razu, co do c
                                                    > iebie Rao nie pasuje w ten sytuacji)
                                                    ogólnie to nie pasuje bo jak widać cały czas wymieniamy poglądy więc i ja gadam i ona.


                                                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 01:31
                                                  raohszana napisał:

                                                  > Zwijcie mnie dziadem, gadam do obrazu... To Twoja wizja subiektywna, a nie jej.
                                                  > Ty masz zachciankę zmieniać jej poczucie estetyki. Ty tego chcesz - jakbyś nie
                                                  > chciał to byś nie pytał "jak zmienić?" i kombinisz. To zachciewajka.
                                                  to gada dziad do dziada, bo nie możesz skumać że jej poczucie estetyki bardzo odbiega od powszechnego, jest niskie. Usiłujesz mi wmówić coś co jest nieprawdą. Uwierz że ubiera się po prostu mało estetycznie - nie tylko wg mojej subiektywnej wizji. Chciałbym rozważać sytuację taką jaka jest - czyli taką że ona ma niski poziom estetyki własnej. Nie ma sensu rozważać teoretycznych scenariuszy, w których "ona super wygląda to tylko ja sobie coś umyśliłem". Dlatego że moja sytuacja dotyczy tej prawdziwej sytuacji, a nie teoretycznej (którą chcesz mi wmówić).

                                                  > Tu nie ma jednej racji słusznej i niezastąpionej. Każdy ma swoja i to nie jest
                                                  > tak, że w kwestii estetyki Ty czy ja mamy rację jedyną, bo są równorzędne, czeg
                                                  > o kompletnie nie pojmujesz. Poza tym - wszystkie nowe poglądy trzeba łapać? His
                                                  jak to nie pojmuję, przecież pisałem wiele razy że zgadzaam się z tym że są różne poglądy. Ale to nie ma przełożenia na dyskutowany problem.
                                                  • zeldaf Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 14:29
                                                    evolution_xxi napisał:

                                                    > to gada dziad do dziada, bo nie możesz skumać że jej poczucie estetyki bardzo o
                                                    > dbiega od powszechnego, jest niskie. Usiłujesz mi wmówić coś co jest nieprawdą.
                                                    > Uwierz że ubiera się po prostu mało estetycznie - nie tylko wg mojej subiektyw
                                                    > nej wizji. Chciałbym rozważać sytuację taką jaka jest - czyli taką że ona ma ni
                                                    > ski poziom estetyki własnej. Nie ma sensu rozważać teoretycznych scenariuszy, w
                                                    > których "ona super wygląda to tylko ja sobie coś umyśliłem". Dlatego że moja s
                                                    > ytuacja dotyczy tej prawdziwej sytuacji, a nie teoretycznej (którą chcesz mi wm
                                                    > ówić).

                                                    #

                                                    Przyjmujesz błędne założenie, że jeśli ktoś się z Tobą nie zgadza, to dlatego, iż nie ma jakiejś istotnej informacji. Dlatego drepczesz w kółko.


                                                    >
                                                    > > Tu nie ma jednej racji słusznej i niezastąpionej. Każdy ma swoja i to nie
                                                    > jest
                                                    > > tak, że w kwestii estetyki Ty czy ja mamy rację jedyną, bo są równorzędne
                                                    > , czeg
                                                    > > o kompletnie nie pojmujesz. Poza tym - wszystkie nowe poglądy trzeba łapa
                                                    > ć? His
                                                    > jak to nie pojmuję, przecież pisałem wiele razy że zgadzaam się z tym że są róż
                                                    > ne poglądy. Ale to nie ma przełożenia na dyskutowany problem.



                                                    #
                                                    Wyjaśnij, proszę, jaką drogą doszedłeś do tej zadziwiającej konkluzji?
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 20:01
                                                    zeldaf napisała:

                                                    > Przyjmujesz błędne założenie, że jeśli ktoś się z Tobą nie zgadza, to dlatego,
                                                    > iż nie ma jakiejś istotnej informacji. Dlatego drepczesz w kółko.

                                                    nie, ale wy macie mało informacji. I znów, powtórzę, po co roztrząsać CZY źle wygląda. To niepotrzebne.

                                                    > Wyjaśnij, proszę, jaką drogą doszedłeś do tej zadziwiającej konkluzji?
                                                    że nie ma przełożenia? Różnorodność gustów to kwestia znana i pewna. I ona ma swój gust, który jest słaby. I nadal jest to zgodne z teorią różnorodności gustów - bo ona zawsze pasuje. Dlatego nie ma przełożenia.
                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:04
                  raohszana napisał:

                  > Ależ ja rozumiem, że on ma to poczucie jakiejś tam swojej estetyki i uważa ją z
                  > a najlepszą. Tyle, że nie chce załapać, że ona ewidentnie ma to gdzieś i zmusić
                  > jej do zmiany gustu i chcenia to nie idzie. On ma swoją wizję, ona swoją, racj
                  > e są równorzędne.

                  moje poczucie estetyki nie jest ani wydumane ani inne niż powszechne.
                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:25
                    evolution_xxi napisał:
                    > moje poczucie estetyki nie jest ani wydumane ani inne niż powszechne.
                    *
                    No i jak zwykle - meritum w cholerę, ale on o sobie napisać musi. Słuchaj, trafia, że wasze racje są w tym momencie równorzędne i zmusić jej/przekonać do zmiany zdania za bardzo nie masz opcji i to nie jest złe, bo wasze racje są równorzędne?

                    Pytałeś o swoją formę - no to masz, dwa posty a widać jak na dłoni.
                    • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:59
                      raohszana napisał:

                      > No i jak zwykle - meritum w cholerę, ale on o sobie napisać musi.
                      meritum? To co miałem na myśli to to, że jeśli ja mówię "to wygląda słabo" to znaczy że to samo powie 90% facetów.


                      > ny zdania za bardzo nie masz opcji i to nie jest złe, bo wasze racje są równorz
                      > ędne?
                      podawałem przykład równorzędnych racji. Zacytuję:
                      Wyobraź sobie że sąsiad sobie obił samochód futerkiem. Jego racja, jemu się podoba. Twoja racja jest taka, że to brzydkie. Macie równorzędne racje. Jednocześnie 99% ludzi którzy widzą to auto, uznaje że to ohyda i brzydactwo.
                      I teraz - spotykasz się z tym sąsiadem na poważnie, jesteście ze sobą. Jedziecie na grilla do rodziny, 200 osób. Wpadacie tym autem obitym futerkiem, 190 na 200 osób obecnych szydzi/współczuje w duchu. Pośmiewisko. Jedziecie dokądkolwiek, ludzie wytykają wasze futerkowe auto palcami.
                      Macie równorzędne racje, on uważa że to jest OK i najładniejsze. Ty zakrywasz twarz ze wstydu, bo twoja racja jest taka że to brzydactwo.
                      • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:15
                        evolution_xxi napisał:
                        > meritum? To co miałem na myśli to to, że jeśli ja mówię "to wygląda słabo" to z
                        > naczy że to samo powie 90% facetów.
                        *
                        Noż do chmurwy, z tak idiotyczną argumentacją nie da się polemizować.


                        > podawałem przykład równorzędnych racji. Zacytuję:
                        > Wyobraź sobie że sąsiad sobie obił samochód futerkiem. Jego racja, jemu się
                        > podoba. Twoja racja jest taka, że to brzydkie. Macie równorzędne racje. Jednocz
                        > eśnie 99% ludzi którzy widzą to auto, uznaje że to ohyda i brzydactwo.

                        *
                        To debilna argumentacja po raz kolejny. Nadal mam to gdzieś to uważają randomy. Nie przytaczaj racji randomów, bo się ośmieszasz. Nie oni są w związku z nią, nie ich auto, niech sobie idę w gwizdu. Dorośnij pan ^^'

                        > I teraz - spotykasz się z tym sąsiadem na poważnie, jesteście ze sobą. Jedzieci
                        > e na grilla do rodziny, 200 osób. Wpadacie tym autem obitym futerkiem, 190 na 2
                        > 00 osób obecnych szydzi/współczuje w duchu. Pośmiewisko. Jedziecie dokądkolwiek
                        > , ludzie wytykają wasze futerkowe auto palcami.
                        > Macie równorzędne racje, on uważa że to jest OK i najładniejsze. Ty zakrywasz t
                        > warz ze wstydu, bo twoja racja jest taka że to brzydactwo.
                        *
                        Ale dlaczego ja się mam wstydzić? Chłopie, ja mam za dużo lat na karku i za dużo charakteru żeby mnie racja tycząca się wyglądu miała ruszać! Co ja, własnego rozumu nie mam, że muszę się jak byle drobnomieszczanim bez własnego pomyślunku, wstydzić, bo co ludzie powiedzą? No panie Hiacyncie Bukiet, żeś pan pojechał! Ja chromolę, no przez Ciebie prawie mi się udało ciastem ze śmiechu udławić.
                        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:42
                          raohszana napisał:

                          > > meritum? To co miałem na myśli to to, że jeśli ja mówię "to wygląda słabo
                          > " to z
                          > > naczy że to samo powie 90% facetów.
                          > Noż do chmurwy, z tak idiotyczną argumentacją nie da się polemizować.
                          dlaczego? przecież skoro większość ludzi mówi "to wygląda brzydko" - nie tylko ja - to znaczy że to prawda jest. Ja rozumiałbym, gdybym ja powiedział "ja sam uważam że to brzydkie" - ale skoro wiele osób tak twierdzi to znaczy że to prawda.
                          Gdzie tu idiotyczna argumentacja? Objaśnij, ale rzeczowo.

                          > To debilna argumentacja po raz kolejny. Nadal mam to gdzieś to uważają randomy.
                          masz gdzieś to, co uważa całe społeczeństwo? kaman, może to co oni myślą to jest ta główna i właściwa myśl? Ubierasz się odwrotnie niż społeczeństwo uważa za OK, więc wszyscy uważają że nie potrafisz się ubrać = źle wyglądasz. Twój facet wstydzi się za ciebie. To jest to czego chcesz?


                          > Nie przytaczaj racji randomów, bo się ośmieszasz. Nie oni są w związku z nią,
                          > nie ich auto, niech sobie idę w gwizdu. Dorośnij pan ^^'
                          OK, kim są ci 'randomi'?

                          > Ale dlaczego ja się mam wstydzić?
                          bo ten przykład jest tak skonstruowany, że tobie się nie podoba futerkowe auto. Nie zrozumiałaś chyba... to przykład, sytuacji w której partner ma inną rację i jemu się podoba coś innego niż tobie. Skoro teraz chcesz mi gadać że tobie się podoba futerkowy samochód to znaczy że nie rozumiesz przykładu. To jest PRZYKŁAD. OK, niech stracę i czas poświęcę - mogę inny skonstruować, tylko podaj co by ci się w partnerze nie podobało i bardzo przeszkadzało.

                          > Chłopie, ja mam za dużo lat na karku i za duż
                          > o charakteru żeby mnie racja tycząca się wyglądu miała ruszać!
                          to może nie rozumiesz sytuacji? Wiesz moja babcia ma 90 lat i uważa że internet to diabeł, co nie znaczy że ma rację. Taki punkt widzenia, ze względu na wiek niewłaściwy, co nie znaczy że poprawny ogólnie.

                          > , wstydzić, bo co ludzie powiedzą? No panie Hiacyncie Bukiet, żeś pan pojechał!
                          > Ja chromolę, no przez Ciebie prawie mi się udało ciastem ze śmiechu udławić.
                          ja rozumiem podejście "co moje to w 100% dobre", to często jest niestety zapatrzenie. Ja ogólnie mam gdzieś "co ludzie powiedzą", ale po prostu nie chcę by moja dziewczyna wyglądała zawsze najgorzej. To coś złego?
                          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:00
                            evolution_xxi napisał:
                            > dlaczego? przecież skoro większość ludzi mówi "to wygląda brzydko" - nie tylko
                            > ja - to znaczy że to prawda jest.
                            *
                            Ależ oczywiście, tyle, że nie. To jest subiektywna opinia niedoprecyzowanej próby badawczej.

                            >Ja rozumiałbym, gdybym ja powiedział "ja sam
                            > uważam że to brzydkie" - ale skoro wiele osób tak twierdzi to znaczy że to praw
                            > da.
                            > Gdzie tu idiotyczna argumentacja? Objaśnij, ale rzeczowo.
                            *
                            Jak wyżej. Znasz powiedzonko o kupie i muchach?

                            > masz gdzieś to, co uważa całe społeczeństwo?
                            *
                            W kwestii mojego ubioru, auta, plecaka i takich tam? Tak.

                            >kaman, może to co oni myślą to jes
                            > t ta główna i właściwa myśl?
                            *
                            Nie. Bo nie ma jednej i właściwej, a nawet głównej. Poza tym co oni o mnie myślą to nie mój interes. Ja mózg mam, nie potrzebuję ich pomocy w myśleniu i definiowaniu tego, co lubię i co ma mi się podobać.

                            >Ubierasz się odwrotnie niż społeczeństwo uważa za
                            > OK, więc wszyscy uważają że nie potrafisz się ubrać = źle wyglądasz. Twój facet
                            > wstydzi się za ciebie. To jest to czego chcesz?
                            *
                            Czy ja wiem czy od razu odwrotnie? To trza by nago chodzić wtedy. Ale tak, ubieram się po swojemu, czasem nawet mam coś, co niby modne jest, tylko starsze jak ta moda. A czy ludzie stwierdzą, że źle wyglądam? To ich problem.
                            Nie umawiam się z ludźmi, którzy są na tyle ograniczeni, że wstydziliby się z powodu szmat i tego, co uważa banda społeczna. No przepraszam, ale nie, to nie ten zestaw wartości.

                            > OK, kim są ci 'randomi'?
                            *
                            Społeczeństwo, rodzina, cała reszta. To sąsiada auto, potem ewentualnie wspólne i nasza wizja się liczy.

                            > bo ten przykład jest tak skonstruowany, że tobie się nie podoba futerkowe auto.
                            *
                            No to nie podoba, ale to nie powód do wstydu.

                            > Nie zrozumiałaś chyba... to przykład, sytuacji w której partner ma inną rację
                            > i jemu się podoba coś innego niż tobie. Skoro teraz chcesz mi gadać że tobie si
                            > ę podoba futerkowy samochód to znaczy że nie rozumiesz przykładu. To jest PRZYK
                            > ŁAD. OK, niech stracę i czas poświęcę - mogę inny skonstruować, tylko podaj co
                            > by ci się w partnerze nie podobało i bardzo przeszkadzało.
                            *
                            Ale to nie jest kwestia tego - kwestia taka, że nawet jak mi się nie podoba, to dlaczego ja się mam wstydzić? No nie podoba mi się, skoro jestem z nim - to znaczy, że zdzierżam bo ma insze zalety i auto przetrzymię, a wstydzić się nie mam powodu. Ty po prostu nie rozumiesz, że jeśli się coś nie podoba mię osobiście, to jeszcze nie jest powód do wstydu :)

                            > to może nie rozumiesz sytuacji? Wiesz moja babcia ma 90 lat i uważa że internet
                            > to diabeł, co nie znaczy że ma rację. Taki punkt widzenia, ze względu na wiek
                            > niewłaściwy, co nie znaczy że poprawny ogólnie.
                            *
                            Erm, znaczy - jak lubię coś, co mi się podoba, a jakiejś dużej grupie niet to znaczy, że to ja nie mam racji, bo mam robić jak reszta uważa. Oj chłopie, chłooopieee...

                            > ja rozumiem podejście "co moje to w 100% dobre", to często jest niestety zapatr
                            > zenie.
                            *
                            Erm, no i? W kwestii szmatowo-samochodej to nikomu nie szkodzi, krucjaty zwoływać nie trzeba, więc o co cho?

                            >Ja ogólnie mam gdzieś "co ludzie powiedzą", ale po prostu nie chcę by mo
                            > ja dziewczyna wyglądała zawsze najgorzej. To coś złego?
                            *
                            Jeśli miałbyś gdzieś to nie używałbyś argumentów społecznych i tego, co ludzie uważają. Widzisz, generalnie to, że nie chciałbyś to samo w sobie nie jest złe. Złe zaczyna się robić w momencie, w którym nie trafia prosta kwestia, że ona nie chce i może nie chcieć i to nie znaczy, że jej nie zależy.
                            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:25
                              raohszana napisał:

                              > Ależ oczywiście, tyle, że nie. To jest subiektywna opinia niedoprecyzowanej pró
                              > by badawczej.

                              usiłujesz podważyć, na siłę. Ale ja cierpliwy jestem.
                              Wyobraź sobie, że twój facet wychodzi wszędzie w wełnianych majtkach do kolan, bez spodni. Bo tak mu wygodnie. Całe społeczeństwo uważa że to ohyda. To też jest nieważna, opinia niedoprecyzowanej próby badawczej? Naukowo to nazwałaś, ale ja tu piszę o praktycznym przykładzie, gdzie próby badawcze się nie liczą, metody badawcze i naukowe też - bo każdy widzi o co chodzi. Wypadniesz w wełnianych majtach do kina bez spodni/spódnicy - każdy uzna że to źle wygląda, bez względu na metody badawcze, próby doprecyzowane czy nie, i tak dalej.

                              > Jak wyżej. Znasz powiedzonko o kupie i muchach?
                              znam. Nie ma tu jednak ono zastosowania. Instynktowne działanie to coś innego niż zmysł estetyczny. Zaprzeczysz temu, że większości ludzi podobają się zadbane kobiety?

                              > > masz gdzieś to, co uważa całe społeczeństwo?
                              > W kwestii mojego ubioru, auta, plecaka i takich tam? Tak.
                              znam takie osoby. To jak są odbierane to zależy od tego jak potrafią się ubrać i wyglądać. Jeśli mimo olania norm społecznych ubierają się w sposób akceptowalny - nie ma problemu. Jeśli wyglądają tragicznie i ubierają się tragicznie (bo mają gdzieś) - są pośmiewiskiem osiedla i nierzadko internetu. Same o tym nie wiedzą, często nie zdają sobie sprawy.
                              Sorry ale ja nie chcę by ona była pośmiewiskiem.

                              > Czy ja wiem czy od razu odwrotnie? To trza by nago chodzić wtedy. Ale tak, ubie
                              > ram się po swojemu, czasem nawet mam coś, co niby modne jest, tylko starsze jak
                              > ta moda. A czy ludzie stwierdzą, że źle wyglądam? To ich problem.
                              > Nie umawiam się z ludźmi, którzy są na tyle ograniczeni, że wstydziliby się z p
                              > owodu szmat i tego, co uważa banda społeczna. No przepraszam, ale nie, to nie
                              chyba prezentujesz taki właśnie pogląd "mam zawsze rację". Nie umawiasz się z ograniczonymi ludźmi - może więc właśnie z tymi którzy ci przytakują. Idź do szerszych kręgów, daj wykład na konferencji dla kilkuset osób - wtedy też wyjdziesz w szmatach? Nie trudno obracać się w swoim malutkim kręgu od 30 lat, te 10 osób się przyzwyczaiło że ubierasz te same pory od 20 lat.

                              > Społeczeństwo, rodzina, cała reszta. To sąsiada auto, potem ewentualnie
                              ok, ja tam wolę fajnie wyglądać i to samo chciałbym od mojej dziewczyny. Nigdy nie należałem do tych osób które wskazuje się palcem jako zapuszczone (które jednocześnie same przed sobą uważają że wszystko jest super). Co kto lubi.

                              > > bo ten przykład jest tak skonstruowany, że tobie się nie podoba futerkowe
                              > auto.
                              > No to nie podoba, ale to nie powód do wstydu.
                              w tym przykładzie powinien być powodem. Mam inny przykład przedstawić? Powiedz czy jesteś otwarta na dyskusję, bo jeśli na każdy dowolny przykład powiesz "to nie powód do wstydu" to nie mamy o czym gadać. Bo pewnie w praktyce byłoby inaczej i byś się wstydziła, ale na forum trzeba grać twardą i nie dać się gościowi od tego wątku.

                              > m powodu. Ty po prostu nie rozumiesz, że jeśli się coś nie podoba mię osobiście
                              > , to jeszcze nie jest powód do wstydu :)

                              czysta teoria. łatwo się na forum pisze, ja tu się staram obrazowo coś przedstawić, a ty dajesz mi odpowiedzi typu "no tak, nie podoba mi się że mój facet miałby auto obsmarowane gównem zamiast lakieru na brązowo, ale to jeszcze nie jest powód do wstydu - jeździłabym z nim i byłoby ok". Potem wstajesz od kompa i opieprzasz faceta że się nie ogolił ;)

                              > Erm, no i? W kwestii szmatowo-samochodej to nikomu nie szkodzi, krucjaty zwoływ
                              > ać nie trzeba, więc o co cho?
                              no ja nie wiem o co cho tobie, odpisuj precyzyjniej, bo nie wiadomo o co chodzi

                              > Jeśli miałbyś gdzieś to nie używałbyś argumentów społecznych i tego, co ludzie
                              > uważają.
                              tak, bo mimo tego że nie mam gdzieś co ludzie mówią, to czuję się źle gdy wpadamy na grilla i moja dziewczyna wygląda najgorzej. Bo to nie jest kwestia co ludzie mówią (mam gdzieś) ale tego, że ona dla mnie chce wyglądać fajnie i stara się.
                              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 13:17
                                evolution_xxi napisał:
                                > usiłujesz podważyć, na siłę. Ale ja cierpliwy jestem.
                                *
                                Na siłę? Nie, czamu na siłę? To naprawdę żaden argument dla kogoś, kto nie uzaje grupy za wyrocznię.

                                > Wyobraź sobie, że twój facet wychodzi wszędzie w wełnianych majtkach do kolan,
                                > bez spodni. Bo tak mu wygodnie. Całe społeczeństwo uważa że to ohyda. To też je
                                > st nieważna, opinia niedoprecyzowanej próby badawczej?
                                *
                                No raczej. Bo jakie "całe społeczeństwo", czyli kto? Ekstrapolujesz dziko, coby tylko było na Twoje. Są grupy i grupki i opinii pierdylion jest, a nie jedna i słuszna. Ty wybrałeś grupę uważającą tak, a nie inaczej.

                                >Naukowo to nazwałaś, ale
                                > ja tu piszę o praktycznym przykładzie, gdzie próby badawcze się nie liczą, met
                                > ody badawcze i naukowe też - bo każdy widzi o co chodzi.
                                *
                                Jaki "każdy"? Używasz kwantyfikatorów, które są nietrafione, bo jak wyżej.

                                >Wypadniesz w wełnianyc
                                > h majtach do kina bez spodni/spódnicy - każdy uzna że to źle wygląda, bez wzglę
                                > du na metody badawcze, próby doprecyzowane czy nie, i tak dalej.
                                *
                                Seeeriooo? Już pomijam absurdalność przykładu, ale jestem w stanie przypomnieć sobie dwie grupy, które by tak wpadły, bo tak i oni tak lubię. Takie majty to jak leginsy. I tak, są ludzie co i w worach pokutnych pójdą do kina. Znowuż - nie ma jednej, jedynej słusznej opinii. Ale to ja jestem beton. Hiehie.

                                > znam. Nie ma tu jednak ono zastosowania. Instynktowne działanie to coś innego n
                                > iż zmysł estetyczny. Zaprzeczysz temu, że większości ludzi podobają się zadbane
                                > kobiety?
                                *
                                Zaprzeczę temu, że jest jeden kanon zadbania. Zaprzeczę temu, że większości ludzi podoba się jedno i to samo. Ekstrapolujesz zadbanie na swoją wizję i wypaczasz stwierdzenie, robiąc z niego pytanie z tezą, które ma potwierdzić Twoją wizję, nawet jeśli jest manipulacją.

                                > znam takie osoby. To jak są odbierane to zależy od tego jak potrafią się ubrać
                                > i wyglądać. Jeśli mimo olania norm społecznych ubierają się w sposób akceptowal
                                > ny - nie ma problemu. Jeśli wyglądają tragicznie i ubierają się tragicznie (bo
                                > mają gdzieś) - są pośmiewiskiem osiedla i nierzadko internetu. Same o tym nie w
                                > iedzą, często nie zdają sobie sprawy.
                                *
                                I jakoś z tym żyją. Serio, jak ubogie trzeba mieć życie i intelekt żeby się jarać cudzymi szmatami, opinią jakiegoś osiedla czy i-netu? Niuniek, ja jestem rodem z zestawu krajów, w których wiadro na łeb założysz i średnio to kogo obejdzie, a nawet ktoś uzna za nowatorskie i odkrywcze. I u nas w lato to niektórzy zasuwają w piżamie do sklepu, w wełnianych majtach po kolana i nikt się tym nie jara. Może stąd głębokie niezrozumienie idei "bo grupa"?

                                > Sorry ale ja nie chcę by ona była pośmiewiskiem.
                                *
                                A ona chce. I znowuż dochodzimy [ i za każdym razem ] do ściany i podstwowej kwestii - do chcenia nie zmusisz.

                                > chyba prezentujesz taki właśnie pogląd "mam zawsze rację".
                                *
                                W mojej kwestii - jak najbardziej. To moje szmaty i moja racja, no bo czyja ma być, do licha?

                                > Nie umawiasz się z o
                                > graniczonymi ludźmi - może więc właśnie z tymi którzy ci przytakują.
                                *
                                Eee... A toś se wydumał. Zwyczajnie są inne, ciekawsze kwestie, niż szmaty i "co ludzie powiedzą".

                                >Idź do sze
                                > rszych kręgów, daj wykład na konferencji dla kilkuset osób - wtedy też wyjdzies
                                > z w szmatach?
                                *
                                W jakichś na pewno, goło nie idzie, bo w dupę zimno ;) Obawiam się, że się nie przejęli zupełnie moimi szmatami. Poza tym znowu - histeryzujesz. Wyszło od dziewczyny, a skończy się pewnie "to idź na szczyt ONZ w majtach z wełny". E, w sumie nie, to zły przykłąd, idzie to podciągnąc pod strój narodowy :]

                                >Nie trudno obracać się w swoim malutkim kręgu od 30 lat, te 10 os
                                > ób się przyzwyczaiło że ubierasz te same pory od 20 lat.
                                *
                                Ja chromolę, Ty naprawdę tak? Bo jak ktoś nie przyjmuje Twojej wizji to ograniczony, malutki krąg, etc.? Bogowie, widzicie i nie grzmicie nad tym...

                                > ok, ja tam wolę fajnie wyglądać i to samo chciałbym od mojej dziewczyny.
                                *
                                Możesz chcieć, nikt nie broni. Tyle, że możesz ino chcieć, wymagać nie da rady.

                                >Nigdy
                                > nie należałem do tych osób które wskazuje się palcem jako zapuszczone (które je
                                > dnocześnie same przed sobą uważają że wszystko jest super). Co kto lubi.
                                *
                                Masz śmiszny kanon zapuszczenia - ale znowu, jak ktoś nie ubierze się tak jak Ty uznajesz za dobre to z automatu zapuszczony?

                                > w tym przykładzie powinien być powodem.
                                *
                                A dlaczego? Bo Ty uważasz, że mus się wstydzić? Nie przyjmujesz argumentu, że to, że Ty się wstydzisz nie jest tożsame z tym, że każdy tak ma, a wobec czego kompletnie może olać Twój wstyd.

                                >Mam inny przykład przedstawić? Powiedz
                                > czy jesteś otwarta na dyskusję, bo jeśli na każdy dowolny przykład powiesz "to
                                > nie powód do wstydu" to nie mamy o czym gadać. Bo pewnie w praktyce byłoby inac
                                > zej i byś się wstydziła, ale na forum trzeba grać twardą i nie dać się gościowi
                                > od tego wątku.
                                *
                                Koleś, puknij się w czachę, baranek taki w ścianę, a? Bo teraz to już jest śmieszne co piszesz. Ja sobie grzecznie dyskutuję - ale Ty nie kleisz, że zwyczajnie argumenty przedstawiasz zabawne dla pewnej grupy ludzi. I nie umiesz zaakceptować, że można tak myśleć, mieć szerszy krąg znajomych niż mama i kot - nie, trzeba być betonem z buszu albo udawać.
                                Powody do wstydu to powody bardzo subiektywne i to, że Ty w jakiejś sytuacji czujesz wstyd nie jest argumentem w kwestii tego, co fajne, ładne i jak kto powinien myśleć. Natomiast może być argumentem, chociaż moim zdaniem marnym, w rozmowe z Twoją dziewczyną.

                                > czysta teoria. łatwo się na forum pisze, ja tu się staram obrazowo coś przedsta
                                > wić, a ty dajesz mi odpowiedzi typu "no tak, nie podoba mi się że mój facet mia
                                > łby auto obsmarowane gównem zamiast lakieru na brązowo, ale to jeszcze nie jest
                                > powód do wstydu - jeździłabym z nim i byłoby ok".
                                *
                                I znowu histeryzujesz i wyciągasz przykład bez sensu i nieadekwatny do tematu dyskusji. Jesteś chyba kobietą, no bo żeby facet taką histerię uprawiał to niepojęte :P

                                >Potem wstajesz od kompa i op
                                > ieprzasz faceta że się nie ogolił ;)
                                *
                                Na pewno tak właśnie jest! I za to, że nie ma różowej koszuli :D

                                > no ja nie wiem o co cho tobie, odpisuj precyzyjniej, bo nie wiadomo o co chodzi
                                *
                                Ależ precyzyjnie jest, nawet bardzo - dostałeś wykładnię prostą: w kwestii pierdół nie ma co zwoływać krucjaty. Tyle, że dla Ciebie co innego pierdołą jest i znowuż impas mamy dyskusyjny.

                                > tak, bo mimo tego że nie mam gdzieś co ludzie mówią, to czuję się źle gdy wpada
                                > my na grilla i moja dziewczyna wygląda najgorzej. Bo to nie jest kwestia co lud
                                > zie mówią (mam gdzieś) ale tego, że ona dla mnie chce wyglądać fajnie i stara s
                                > ię.
                                *
                                Dobra, a tak hipotetycznie - a co jeśli ona nie zeche wyglądać fajnie wg. Ciebie, zostanie przy swoim i kategorycznie stwierdzi, że nie, nigdy, będzie jak jest i będzie wyglądać najgorzej wg. Ciebie? Dalej będziesz kombinował?
                                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 11:25
                                  raohszana napisał:

                                  > żaden argument dla kogoś, kto nie uzaje grupy za wyrocznię.
                                  ciężko za wyrocznię uznać grupę w której są sprzeczne opinie. Ja podaję przykłady by coś zobrazować, ale jak widać nie trafiają. Bo może głupio się przyznac ;)

                                  > No raczej. Bo jakie "całe społeczeństwo", czyli kto? Ekstrapolujesz dziko, coby
                                  > tylko było na Twoje. Są grupy i grupki i opinii pierdylion jest, a nie jedna i
                                  > słuszna.
                                  o tym właśnie mówię - próbujesz na siłę wybrnąć. Że opinii jest masa - to każdy wie! Że słusznej jednej nie ma - to też każdy wie. Ale są przypadki gdzie zdecydowana większość się zgadza. Mógłbym wymyśleć bardziej drastyczny przykład, ale i tak powiesz że to tylko czyjeś zdanie ;)

                                  > Jaki "każdy"? Używasz kwantyfikatorów, które są nietrafione, bo jak wyżej.
                                  no dobrze, ślepi nie widzą. :D

                                  > Seeeriooo? Już pomijam absurdalność przykładu, ale jestem w stanie przypomnieć
                                  no widzę że tylko absurdalne trafiają. Bo jesli napiszę że ktoś przyjdzie w poplamionej bluzce to powiesz że wielu ludziom to nie przeszkadza i im się podoba. Taka dyskusja.

                                  > sobie dwie grupy, które by tak wpadły, bo tak i oni tak lubię. Takie majty to j
                                  > ak leginsy.
                                  no bez przesady, leginsy są eleganckie, a wełniane majty? Tu któraś się chwaliła że swetr na miarę ma robiony, pewnie wydrutowała sobie - to się zgadajcie i niech zrobi majty na drutach które włożysz. Wtedy idź w nich do kina (przypominam, bez spodni, przecież "to jak leginsy") a ja specjalnie przyjadę i zrobię ankietę wśród otoczenia - o tym co myślą o takich przebojach mody :>

                                  > I tak, są ludzie co i w worach pokutnych pójdą do kina. Znowuż - ni
                                  > e ma jednej, jedynej słusznej opinii. Ale to ja jestem beton. Hiehie.
                                  opieranie się na argumencie "nie ma jedynej słusznej opinii" to droga do nikąd w dyskusji. Bo świat nie jest monolityczny, zawsze będą odchyły - dzięki którym te argumenty są prawdziwe, ale w praktyce nie mają zastosowania (bo jest pewna słuszna opinia, nie jedyna, którą podziela 99% ludzi, ale ten 1% powoduje że masz argument). Podam przykład, będzie trudno więc skup się :) W fizyce też z reguły nie modeluje się świata idealnego bo jest za dużo czynników. Przyjmuje się przybliżenia i one w zupełności wystarczają, nikt nie zajmuje się szczególnym przypadkiem

                                  > Zaprzeczę temu, że jest jeden kanon zadbania. Zaprzeczę temu, że większości lud
                                  > zi podoba się jedno i to samo.
                                  znów ogólny przypadek. To skąd moda? Czemu ludzie ubierają się wg pewnego kanonu mody?

                                  > Ekstrapolujesz zadbanie na swoją wizję i wypacza
                                  no ci którzy mają niskie poczucie estetyki zgodzą się i z tym że tshirt z plamami pod pachami jest ok, bo z przodu przecież nie poplamiony.

                                  > I jakoś z tym żyją. Serio, jak ubogie trzeba mieć życie i intelekt żeby się jar
                                  > ać cudzymi szmatami,
                                  ja się "jaram" jej szmatami, innym osobom które nie umieją o siebie zadbać mogę najwyżej współczuć mijając na ulicy.

                                  > suwają w piżamie do sklepu, w wełnianych majtach po kolana i nikt się tym nie j
                                  > ara. Może stąd głębokie niezrozumienie idei "bo grupa"?
                                  skoro lokalnie tak mają, to widocznie tak ich wychowali. Ale lokalnie to nie jest dobra próba. Niektóre plemiona afrykańskie rozciągają babom wargi i uszy bo uważają że to piękne. Reszta świata uważa że to ohyda. I o to właśnie mi chodzi.
                                  BTW zdefiniuj welniane majty, bo chyba o czymś innym pisałem wcześniej - nie wyobrażam sobie żeby ktoś poszedł na zakupy w tym co ja mam na myśli. No ale może gdzieś są takie rejony.

                                  > > Sorry ale ja nie chcę by ona była pośmiewiskiem.
                                  > A ona chce. I znowuż dochodzimy [ i za każdym razem ] do ściany i podstwowej kw
                                  albo nie zdaje sobie sprawy.

                                  > W mojej kwestii - jak najbardziej. To moje szmaty i moja racja, no bo czyja ma
                                  > być, do licha?
                                  a noś sobie co chcesz, to badziej zmartwienie chłopa jeśli go masz

                                  > Eee... A toś se wydumał. Zwyczajnie są inne, ciekawsze kwestie, niż szmaty i "c
                                  > o ludzie powiedzą".
                                  'co ludzie powiedzą'? Ja to akurat zawsze miałem i mam gdzieś. Tu chodzi o moje poczucie estetyki, które akurat przypadkiem zgadza się poczuciem innych.

                                  > przejęli zupełnie moimi szmatami. Poza tym znowu - histeryzujesz. Wyszło od dzi
                                  :D histeryzuję :D dobre

                                  > Ja chromolę, Ty naprawdę tak? Bo jak ktoś nie przyjmuje Twojej wizji to ogranic
                                  > zony, malutki krąg, etc.? Bogowie, widzicie i nie grzmicie nad tym...
                                  to nie jest tak, że mnie to jakoś boli że ktoś nie przyjmuje mojego zdania. Wali mnie to, że się tak wyrażę. Kwestia jest taka, że akurat moja wizja pokrywa się z wizją większości. Z drugiej strony wiem, że 'towarzystwa wzajemnej adoracji' potrafią sobie wazelinować nawet najbardziej absurdalne rzeczy :>

                                  > Możesz chcieć, nikt nie broni. Tyle, że możesz ino chcieć, wymagać nie da rady.
                                  zapytam ponownie, bo to już któryś raz się przewija: gdzie ja WYMAGAM? Założyłem ten wątek by poznać punkt widzenia innych i być może wpaść na to JAK nakłonić ją do ogarnięcia się. Do wymagania - jest bardzo daleko.

                                  > Masz śmiszny kanon zapuszczenia - ale znowu, jak ktoś nie ubierze się tak jak T
                                  > y uznajesz za dobre to z automatu zapuszczony?
                                  oczywiście że nie. Zapuszczenie (lub nie) to nie jest "niebieskie spodnie" (bo załóżmy że ja noszę niebieskie, chociaż rzadko). To jest całokształt działań - i to widać. Jak ktoś o siebie nie dba to od razu widać (fakt, są osoby które nie muszą - ale rzadko).

                                  > A dlaczego? Bo Ty uważasz, że mus się wstydzić? Nie przyjmujesz argumentu, że t
                                  > o, że Ty się wstydzisz nie jest tożsame z tym, że każdy tak ma, a wobec czego k
                                  > ompletnie może olać Twój wstyd.
                                  no tak, bo samopoczucie partnera się całkowicie w związku nie liczy, tak uważasz? :>

                                  > Koleś, puknij się w czachę, baranek taki w ścianę, a?
                                  kończą się rzeczowe argumenty, b?

                                  > Ja sobie grzecznie dyskutuję
                                  ja też

                                  > e argumenty przedstawiasz zabawne dla pewnej grupy ludzi.
                                  nie ma niczego co nie byłoby zabawne dla jakiejś tam pewnej grupy ludzi

                                  > I nie umiesz zaakcept
                                  > ować, że można tak myśleć, mieć szerszy krąg znajomych niż mama i kot - nie, tr
                                  > zeba być betonem z buszu albo udawać.
                                  udawać że co? Że się nie widzi że ktoś jest zapuszczony?

                                  > Powody do wstydu to powody bardzo subiektywne i to, że Ty w jakiejś sytuacji cz
                                  > ujesz wstyd nie jest argumentem w kwestii tego, co fajne, ładne i jak kto powin
                                  taaaak, subiektywne itd. Wiadomo, prawda uniwersalna. Ale pewne, te same poglądy podziela większość.

                                  > I znowu histeryzujesz
                                  skąd taki durny wniosek?

                                  > i wyciągasz przykład bez sensu i nieadekwatny do tematu d
                                  > yskusji. Jesteś chyba kobietą, no bo żeby facet taką histerię uprawiał to niepo
                                  > jęte :P
                                  po prostu powinnaś docenić, że staram się przytoczyć przekonujące argumenty. Niestety w tej rozmowie nie da się innych, bo sama przytaczasz bezsensowne i nieadekwatne, podpierając się cały czas jednym "że ktoś tam może mieć swoje zdanie". Ale to już komentowałem.

                                  > Dobra, a tak hipotetycznie - a co jeśli ona nie zeche wyglądać fajnie wg. Ciebi
                                  > e, zostanie przy swoim i kategorycznie stwierdzi, że nie, nigdy, będzie jak jes
                                  > t i będzie wyglądać najgorzej wg. Ciebie? Dalej będziesz kombinował?
                                  też chciałbym wiedzieć, nie znam odpowiedzi.
                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 21:59
                                    evolution_xxi napisał:
                                    > dy by coś zobrazować, ale jak widać nie trafiają. Bo może głupio się przyznac ;
                                    > )
                                    *
                                    Bardzo mądrze kombinujesz. Tyle, że nie.

                                    > o tym właśnie mówię - próbujesz na siłę wybrnąć. Że opinii jest masa - to każdy
                                    > wie! Że słusznej jednej nie ma - to też każdy wie. Ale są przypadki gdzie zdec
                                    > ydowana większość się zgadza. Mógłbym wymyśleć bardziej drastyczny przykład, al
                                    > e i tak powiesz że to tylko czyjeś zdanie ;)
                                    *
                                    A Ty nie kleisz, że w kwestiach subiektywnych zdanie grupy nic nie znaczy. To, że ma więcej przedstawicieli nie znaczy, że ich lepsza racja. Nadal równorzędna - nie ilościówka, a jakościówka tutaj wchodzi.

                                    > no dobrze, ślepi nie widzą. :D
                                    *
                                    Znowu brakuje mi komentarza na tak kretyński argument.

                                    > no widzę że tylko absurdalne trafiają. Bo jesli napiszę że ktoś przyjdzie w pop
                                    > lamionej bluzce to powiesz że wielu ludziom to nie przeszkadza i im się podoba.
                                    > Taka dyskusja.
                                    *
                                    Nie, jak rany... Brudne a nieładne wg. jednej osoby to dwie kwestie. Nie histeryzuj.


                                    > no bez przesady, leginsy są eleganckie, a wełniane majty?
                                    *
                                    Leginsy są aliganckie? O_o

                                    Tu któraś się chwalił
                                    > a że swetr na miarę ma robiony, pewnie wydrutowała sobie - to się zgadajcie i n
                                    > iech zrobi majty na drutach które włożysz. Wtedy idź w nich do kina (przypomina
                                    > m, bez spodni, przecież "to jak leginsy") a ja specjalnie przyjadę i zrobię ank
                                    > ietę wśród otoczenia - o tym co myślą o takich przebojach mody :>
                                    *
                                    Ale znowu - co ma otoczenie do personalnej opinii? Zaklej wreszcie, że ten, kto się ubiera, zasadniczo kieruje się tym, co jemu się podoba, a nie randomami z ulicy.

                                    > opieranie się na argumencie "nie ma jedynej słusznej opinii" to droga do nikąd
                                    > w dyskusji. Bo świat nie jest monolityczny, zawsze będą odchyły - dzięki którym
                                    > te argumenty są prawdziwe, ale w praktyce nie mają zastosowania (bo jest pewna
                                    > słuszna opinia, nie jedyna, którą podziela 99% ludzi, ale ten 1% powoduje że m
                                    > asz argument). Podam przykład, będzie trudno więc skup się :) W fizyce też z re
                                    > guły nie modeluje się świata idealnego bo jest za dużo czynników. Przyjmuje się
                                    > przybliżenia i one w zupełności wystarczają, nikt nie zajmuje się szczególnym
                                    > przypadkiem
                                    *
                                    Jaki Ty jesteś mądry i jak to musisz koniecznie się podjarać tym, ah jej...
                                    W kwestii szmat, o której rozmawiamy, dalej a) rozbija się to o różne opinie b) nie będzie 99 do 1. A nawet jeśli - ilość nie przesądza. Szmaty to szmaty.

                                    > znów ogólny przypadek. To skąd moda? Czemu ludzie ubierają się wg pewnego kanon
                                    > u mody?
                                    *
                                    Nie wszyscy, nie wszyscy wg. jednego, jest ich pierdyliard naraz. Ubierają się wg. wybranych kanonów/stylu bo akurat ten im się podoba. Haute couture jest okropne, a ktoś to też nosi, bo mu się podoba. Mnogość stylów i szmat jest odpowiedzią na przeróżne gusta.

                                    > no ci którzy mają niskie poczucie estetyki zgodzą się i z tym że tshirt z plama
                                    > mi pod pachami jest ok, bo z przodu przecież nie poplamiony.
                                    *
                                    I w dodatku jak ten jemioł - mylisz brud z nieładnym wg. Ciebie ciuchem.

                                    > ja się "jaram" jej szmatami, innym osobom które nie umieją o siebie zadbać mogę
                                    > najwyżej współczuć mijając na ulicy.
                                    *
                                    Well, jej to powiedz. Czemu z nią po prostu nie pogadasz? Bez zbierania opinii, które w zasadzie o niej powiedzą Ci niewiele.

                                    > skoro lokalnie tak mają, to widocznie tak ich wychowali. Ale lokalnie to nie je
                                    > st dobra próba. Niektóre plemiona afrykańskie rozciągają babom wargi i uszy bo
                                    > uważają że to piękne. Reszta świata uważa że to ohyda. I o to właśnie mi chodzi
                                    > .
                                    *
                                    A widzisz. Teraz przełóż sobie na swoją sytuację i wąty i wykmiń o co tu cho.

                                    > BTW zdefiniuj welniane majty, bo chyba o czymś innym pisałem wcześniej - nie wy
                                    > obrażam sobie żeby ktoś poszedł na zakupy w tym co ja mam na myśli. No ale może
                                    > gdzieś są takie rejony.
                                    *
                                    Ja mam definiować? Dla mnie "majty" to takie wełniane leginsy do kolan :D

                                    > albo nie zdaje sobie sprawy.
                                    *
                                    To pogadaj, uświadom.

                                    > a noś sobie co chcesz, to badziej zmartwienie chłopa jeśli go masz
                                    *
                                    A dlaczego? On może mieć to tak samo gdzieś jak ja. Czemu zakładasz, ze wszyscy muszą tak jak Ty, a jak nie - to betony, udają, cokolwiek? Czemu zakładsz, że masz monopol? To śmiszne trochę.

                                    > 'co ludzie powiedzą'? Ja to akurat zawsze miałem i mam gdzieś. Tu chodzi o moje
                                    > poczucie estetyki, które akurat przypadkiem zgadza się poczuciem innych.
                                    *
                                    Korci coby zapytać "jakich innych", ale chwilowo zabawa mi się znudziła, styknie tego dobrego :] To jej wytłumacz, ale nie "bo inni", tylko sensowniej, a? Podaj argumenty osobiste i komplementując.

                                    > :D histeryzuję :D dobre
                                    *
                                    Cieszę się, że masz tyle ubawu co i ja :]

                                    > to nie jest tak, że mnie to jakoś boli że ktoś nie przyjmuje mojego zdania. Wal
                                    > i mnie to, że się tak wyrażę. Kwestia jest taka, że akurat moja wizja pokrywa s
                                    > ię z wizją większości. Z drugiej strony wiem, że 'towarzystwa wzajemnej adoracj
                                    > i' potrafią sobie wazelinować nawet najbardziej absurdalne rzeczy :>
                                    *
                                    Jakiej większości? Z taką pewnością mówisz jakbyś ich co rano odpytywał.

                                    > zapytam ponownie, bo to już któryś raz się przewija: gdzie ja WYMAGAM? Założyłe
                                    > m ten wątek by poznać punkt widzenia innych i być może wpaść na to JAK nakłonić
                                    > ją do ogarnięcia się. Do wymagania - jest bardzo daleko.
                                    *
                                    Sam nie pamiętasz co pisałeś? Taaak, o wymaganiu, chcenu, etc. a potem się wypierasz.

                                    > oczywiście że nie. Zapuszczenie (lub nie) to nie jest "niebieskie spodnie" (bo
                                    > załóżmy że ja noszę niebieskie, chociaż rzadko). To jest całokształt działań -
                                    > i to widać. Jak ktoś o siebie nie dba to od razu widać (fakt, są osoby które ni
                                    > e muszą - ale rzadko).
                                    *
                                    Czekaj, moment - na razie wiemy ino, że panna ma brzydkie szmaty i się nie maluje. To co właściwie jest zapuszczeniem wg. Ciebie?

                                    > no tak, bo samopoczucie partnera się całkowicie w związku nie liczy, tak uważas
                                    > z? :>
                                    *
                                    Nie uważam, ale szło o konieczność wstydzenia się. Otóż nie wszyscy się wstydzą za szmaty partnera. Jeśli Ty się wstydzisz za szmaty partnerki - to jej powiedz i wróć z odpowiedzią.

                                    > kończą się rzeczowe argumenty, b?
                                    *
                                    A skąd, bawię się w Ciebie :)

                                    > nie ma niczego co nie byłoby zabawne dla jakiejś tam pewnej grupy ludzi
                                    *
                                    O, widzisz, i co z tego nam wynika?

                                    > udawać że co? Że się nie widzi że ktoś jest zapuszczony?
                                    *
                                    Jak dla kogoś to nie jest zapuszczenie to nie musi udawać, serio. Po prostu nie ma czego widzieć. Ale dorabiaj ideologię, dorabiaj, ja to uwielbiam :]

                                    > taaaak, subiektywne itd. Wiadomo, prawda uniwersalna. Ale pewne, te same pogląd
                                    > y podziela większość.
                                    *
                                    I znowu argument bez sensu - jaka większość, jaka próba, jakie badanie i co ma większość do rzeczy? To Ty i ona, a nie Ty i większość w związku. Większość jest tak zróżnicowana, że Twój argument jest inwalidą.

                                    > skąd taki durny wniosek?
                                    *
                                    Chociażby z powyższego :]

                                    > po prostu powinnaś docenić, że staram się przytoczyć przekonujące argumenty. Ni
                                    > estety w tej rozmowie nie da się innych, bo sama przytaczasz bezsensowne i niea
                                    > dekwatne, podpierając się cały czas jednym "że ktoś tam może mieć swoje zdanie"
                                    > . Ale to już komentowałem.
                                    *
                                    Bo zwyczajnie dalej nie przyjmujesz do wiadomości i twierdzisz, że Twoje zdanie lepsze, bo większość.
                                    • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 01:55
                                      raohszana napisał:

                                      > A Ty nie kleisz, że w kwestiach subiektywnych zdanie grupy nic nie znaczy. To,
                                      > że ma więcej przedstawicieli nie znaczy, że ich lepsza racja. Nadal równorzędna
                                      > - nie ilościówka, a jakościówka tutaj wchodzi.
                                      zależy od przypadku, już nie będę podawać przykładu w którym 99% się zgodzi że coś źle wygląda, bo znów użyjesz tych 1%. Praktyka się liczy!

                                      > > no dobrze, ślepi nie widzą. :D
                                      > Znowu brakuje mi komentarza na tak kretyński argument.
                                      to ironia, bo mi zabrakło komentarzy na to co pisałaś już wcześniej

                                      > Nie, jak rany... Brudne a nieładne wg. jednej osoby to dwie kwestie. Nie hister
                                      > yzuj.
                                      co z tym histeryzowaniem? Ja całkowicie spokojnie siedzę i piszę, żadnej histerii w tym nie ma. Brud był użyty tylko dlatego, by podkreślić brak estetyki. Bo można się spodziewać że dla dowolnego stroju powiesz że 'to kwestia czyjegoś gustu'.

                                      > > no bez przesady, leginsy są eleganckie, a wełniane majty?
                                      > Leginsy są aliganckie? O_o
                                      tak.

                                      > Ale znowu - co ma otoczenie do personalnej opinii? Zaklej wreszcie, że ten, kto
                                      > się ubiera, zasadniczo kieruje się tym, co jemu się podoba, a nie randomami z
                                      > ulicy.
                                      w tym przypadku to, że nasze opinie się pokrywają.

                                      > Jaki Ty jesteś mądry i jak to musisz koniecznie się podjarać tym, ah jej...
                                      sprecyzuj, bo nie rozumiem.

                                      > W kwestii szmat, o której rozmawiamy, dalej a) rozbija się to o różne opinie b)
                                      > nie będzie 99 do 1. A nawet jeśli - ilość nie przesądza. Szmaty to szmaty.
                                      tylko że używasz sytuacji typu 99 do 1.

                                      > Nie wszyscy, nie wszyscy wg. jednego, jest ich pierdyliard naraz. Ubierają się
                                      > wg. wybranych kanonów/stylu bo akurat ten im się podoba. Haute couture jest okr
                                      > opne, a ktoś to też nosi, bo mu się podoba. Mnogość stylów i szmat jest odpowie
                                      > dzią na przeróżne gusta.
                                      wiadomo że NIE WSZYSCY. Ale większość podąża za trendem. Dlatego np na plaży faceci nie noszą tych śmiesznych strojów jakie były w latach 20tych. Co byś zrobiła jakby Twój mąż ubierał to na plażę? Bo mu się podoba. I nie znalazłabyś drugiego takiego na plaży ubranego tak samo. I na pewno nie robiłby pozytywnego wrażenia.
                                      www.iswinoujscie.pl/im/artykuly/10555_100820093.jpg
                                      > I w dodatku jak ten jemioł - mylisz brud z nieładnym wg. Ciebie ciuchem.
                                      jak już pisałem: brud jako środek obniżenia estetyki - bo przecież uważasz wszystkie dowolne ciuchy za super, w końcu to czyjś styl.

                                      > Well, jej to powiedz. Czemu z nią po prostu nie pogadasz? Bez zbierania opinii,
                                      > które w zasadzie o niej powiedzą Ci niewiele.
                                      nabieram pewną wiedzę z tego wątku, to mój cel. Jak jej użyję to już inna sprawa.

                                      > Ja mam definiować? Dla mnie "majty" to takie wełniane leginsy do kolan :D
                                      ale wełniane? miałem na myśli takie na drutach jakby. Super ohyda używana na wsiach 200 lat temu ;P

                                      > To pogadaj, uświadom.
                                      jak pisałem - rozmawiałem. Uważa że kwieciste koszule są najładniejsze na świecie. Sukienki też. Zaproponowałem jej że na urodziny kupię jej oklejenie auta w takie same kwiatki - to się cieszy i nie rozumie aluzji ;)

                                      > A dlaczego? On może mieć to tak samo gdzieś jak ja. Czemu zakładasz, ze wszyscy
                                      > muszą tak jak Ty, a jak nie - to betony, udają, cokolwiek? Czemu zakładsz, że
                                      > masz monopol? To śmiszne trochę.
                                      ale mieć gdzieś mając świadomość że partnerowi się to średnio podoba?

                                      > Korci coby zapytać "jakich innych", ale chwilowo zabawa mi się znudziła, stykni
                                      > e tego dobrego :] To jej wytłumacz, ale nie "bo inni", tylko sensowniej, a? Pod
                                      > aj argumenty osobiste i komplementując.
                                      nie pytaj 'jakich innych' bo już to przerabialiśmy.

                                      > Jakiej większości? Z taką pewnością mówisz jakbyś ich co rano odpytywał.
                                      nie potrzeba popadać w sytuacje typu odpytywanie. Pewne rzeczy wiadomo i nie zmieniają się z nadejściem poranka.

                                      > Sam nie pamiętasz co pisałeś? Taaak, o wymaganiu, chcenu, etc. a potem się wypi
                                      > erasz.
                                      warto zacytować, wtedy od razu łatwiej się odnieść.

                                      > Czekaj, moment - na razie wiemy ino, że panna ma brzydkie szmaty i się nie malu
                                      > je. To co właściwie jest zapuszczeniem wg. Ciebie?
                                      jak już pisałem - nie chodzi tylko o ubrania, ale też o makijaż, perfumy i ogólne ogarnięcie się.

                                      > Nie uważam, ale szło o konieczność wstydzenia się. Otóż nie wszyscy się wstydzą
                                      > za szmaty partnera. Jeśli Ty się wstydzisz za szmaty partnerki - to jej powied
                                      > z i wróć z odpowiedzią.
                                      sam nie wiedziałem czy użyć tego słowa 'wstydzić', po prostu trochę mnie to kłuje w oczy. Ale użyłem by było dosadniej - więc więcej osób załapie o co chodzi.

                                      > > nie ma niczego co nie byłoby zabawne dla jakiejś tam pewnej grupy ludzi
                                      > O, widzisz, i co z tego nam wynika?
                                      widzę

                                      > Jak dla kogoś to nie jest zapuszczenie to nie musi udawać, serio. Po prostu nie
                                      > ma czego widzieć. Ale dorabiaj ideologię, dorabiaj, ja to uwielbiam :]
                                      przecież to właśnie całe forum dorabia ideologię. Dziesiątki różnych teorii, domniemań na temat mojej osoby i nas. To jest dorabianie ideologii. Ja przedstawiam konsekwentnie same fakty. Zależy mi by sytuacja opisana jak najbliżej odpowiadała rzeczywistości.

                                      > I znowu argument bez sensu - jaka większość, jaka próba, jakie badanie i co ma
                                      > większość do rzeczy? To Ty i ona, a nie Ty i większość w związku. Większość jes
                                      > t tak zróżnicowana, że Twój argument jest i
                                      poruszane już tyle razy... :)
                                      • poprostu_basia Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 12:31
                                        > > A Ty nie kleisz, że w kwestiach subiektywnych zdanie grupy nic nie znaczy
                                        > . To,
                                        > > że ma więcej przedstawicieli nie znaczy, że ich lepsza racja. Nadal równo
                                        > rzędna
                                        > > - nie ilościówka, a jakościówka tutaj wchodzi.
                                        > zależy od przypadku, już nie będę podawać przykładu w którym 99% się zgodzi że
                                        > coś źle wygląda, bo znów użyjesz tych 1%. Praktyka się liczy!

                                        >dlaczego? przecież skoro większość ludzi mówi "to wygląda brzydko" - nie tylko ja - to znaczy że >to prawda jest. Ja rozumiałbym, gdybym ja powiedział "ja sam uważam że to brzydkie" - ale >skoro wiele osób tak twierdzi to znaczy że to prawda.
                                        >Gdzie tu idiotyczna argumentacja? Objaśnij, ale rzeczowo.

                                        A jeśli większości mojego otoczenia nie podoba się kolor skóry mojego chłopaka, to powinnam się go wstydzić i potraktować wybielaczem?

                                        Mam pytanie: mówiłeś, że ona nie mówi po polsku i że nie mieszkacie w Polsce - mieszkacie w jej kraju, czy jeszcze gdzieś indziej?
                                        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 19:54
                                          poprostu_basia napisała:

                                          > A jeśli większości mojego otoczenia nie podoba się kolor skóry mojego chłopaka,
                                          > to powinnam się go wstydzić i potraktować wybielaczem?

                                          no tak porównaj sytuację w której nic nie da się zrobić (ta wyżej podana), do takiej w której wystarczy mały wysiłek by zmienić siebie na lepsze. Tego nie da się nawet porównać.

                                          > Mam pytanie: mówiłeś, że ona nie mówi po polsku i że nie mieszkacie w Polsce -
                                          > mieszkacie w jej kraju, czy jeszcze gdzieś indziej?

                                          w jej. To ma jakieś znaczenie?
                                          • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 20:14
                                            Czyli nie jest Polką i nie mieszka w Polsce? To już tym bardziej nie rozumiem, po co ten tysiąc postów!
                                            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 21:19
                                              przeciezwiadomo napisała:

                                              > Czyli nie jest Polką i nie mieszka w Polsce? To już tym bardziej nie rozumiem,
                                              > po co ten tysiąc postów!

                                              no nie jest i nie mieszka. Ale co to ma do rzeczy? Co ma lokacja do faktu że źle się ubiera i nie dba o siebie?
                                              • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 21:23
                                                Dużo, bo Ty jej chcesz narzucać polskie standardy.
                                                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 21:33
                                                  przeciezwiadomo napisała:

                                                  > Dużo, bo Ty jej chcesz narzucać polskie standardy.

                                                  wcale że nie! Nie narzucać, ale fajnie jakby ubierała się wedle tutejszych standardów, które zresztą są całkiem jak polskie.
                                                  • ijonaa.tichy Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 26.04.14, 11:38
                                                    polskie itp. standardy ... śmiać mi się chce;)

                                                    masz na myśli te bezguscia, które z trzydziecha na karku publicznie pomykaja w koszulce z kaczorem Donaldem i w różowej czapeczce z daszkiem? ;)
                                                    i myślą że są takie cool & oryginalne? podczas gdy to jest może i fajne, ale pośród dzieci w podstawówce, bo już nawet nie pośród piętnastek

                                                    sorry, nie mogłam się powstrzymać :P:P:P
                                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 01.05.14, 09:36
                                                    ijonaa.tichy napisała:

                                                    > polskie itp. standardy ... śmiać mi się chce;)
                                                    > masz na myśli te bezguscia, które z trzydziecha na karku publicznie pomykaja w
                                                    > koszulce z kaczorem Donaldem i w różowej czapeczce z daszkiem? ;)

                                                    różne są standardy, niskie, wysokie itd.

                                                    > i myślą że są takie cool & oryginalne? podczas gdy to jest może i fajne, ale po
                                                    > śród dzieci w podstawówce, bo już nawet nie pośród piętnastek

                                                    no tak skoro wybierasz taki beznadziejny przykład :)
                                          • poprostu_basia Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 26.04.14, 12:34
                                            > no tak porównaj sytuację w której nic nie da się zrobić (ta wyżej podana), do t
                                            > akiej w której wystarczy mały wysiłek by zmienić siebie na lepsze. Tego nie da
                                            > się nawet porównać.

                                            Chodziło mi o to, że przekonania otoczenia nie są żadną prawdą objawioną ani jedyna obowiązującą normą.

                                            > w jej. To ma jakieś znaczenie?

                                            Odniosłam wrażenie, że czujesz się niepewnie w grupie i to sprawia, że starasz się na 100% pasować do ich oczekiwań i standardów (a raczej Twojej wizji tychże). Starasz się odgadnąć, co oni mogliby pomyśleć o róznych sprawach (np o stylu ubierania się Twoim i Twojej dziewczyny) i działasz tak żeby być w ich odbiorze "cool". Nie podoba Ci się jej styl ubioru, wydaje Ci się że im tez nie i czujesz się źle (wstydzisz się jej) bo (nieswiadomie) obawiasz się ich nieakceptacji.
                                            Ona za to czuje się pewnie i nie przejmuje tym, co oni mogą myśleć o jej ciuchach.
                                            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 01.05.14, 09:35
                                              poprostu_basia napisała:

                                              > Chodziło mi o to, że przekonania otoczenia nie są żadną prawdą objawioną ani je
                                              > dyna obowiązującą normą.
                                              nie są jedyną normą. Jednak często zdanie większości otoczenia wyraźnie się zgadza.

                                              > Odniosłam wrażenie, że czujesz się niepewnie w grupie i to sprawia,
                                              złe wrażenie

                                              > że starasz
                                              > się na 100% pasować do ich oczekiwań i standardów (a raczej Twojej wizji tychże
                                              > ). Starasz się odgadnąć, co oni mogliby pomyśleć o róznych sprawach (np o stylu
                                              > ubierania się Twoim i Twojej dziewczyny) i działasz tak żeby być w ich odbiorz
                                              > e "cool".
                                              odwrotnie. Mam swoje własne zdanie na temat jej wyglądu, a AKURAT pokrywa się ono ze zdaniem innych. Nie odwrotnie.

                                              > Nie podoba Ci się jej styl ubioru, wydaje Ci się że im tez nie i czuj
                                              > esz się źle (wstydzisz się jej) bo (nieswiadomie) obawiasz się ich nieakceptacj
                                              nic takiego nie zaobserwowałem, nawet po głębszym zastanowieniu

                                              > Ona za to czuje się pewnie i nie przejmuje tym, co oni mogą myśleć o jej ciucha
                                              właśnie z moich obserwacji chyba nie czuje się pewnie. Może inaczej - czuje się pewnie w swojej inności, bo w ciuchach takich jak wszyscy podlegałaby porównaniom do innych. W ciuchach których nikt nie nosi - porównań nie ma.
                  • ponis1990 Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 03:36
                    No dobra, ale jednak wybierając sobie partnera z mety widzimy, czy nam się styl szmat podoba czy nie, i całokształt też. Jak sie nie podoba to nie podchodzę bliżej, eot. Puste to czy nie puste, guzik mnie to obchodzi, tak to widze, a nie że będę przerabiać kogoś potem na własną modłę.
                    • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 07:23
                      ponis1990 napisała:

                      > Puste to czy nie puste, guzik mnie to obchodzi, tak to widze, a nie
                      > że będę przerabiać kogoś potem na własną modłę.

                      przerabianie to brzmi jakby to był jakiś niesłychanie poważny proces. Tu mówimy o rzeczach naprawdę małych :)
                      • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 09:49
                        Taaaa? Małych? To po kiego grzyba jęczysz tyle czasu na ten temat? Jak to są małe rzeczy, to nie zawracaj głowy i nie nudź już.
                        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 11:16
                          przeciezwiadomo napisała:

                          > Taaaa? Małych? To po kiego grzyba jęczysz tyle czasu na ten temat? Jak to są ma
                          > łe rzeczy, to nie zawracaj głowy i nie nudź już.

                          bo czemu by nie ulepszać też tych małych rzeczy?
                          • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 11:25
                            Taki duży chłopczyk jak Ty powinien rozumieć, że nie ma ideałów i nie można mieć wszystkiego.
                            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 11:28
                              przeciezwiadomo napisała:

                              > Taki duży chłopczyk jak Ty powinien rozumieć, że nie ma ideałów i nie można mie
                              > ć wszystkiego.
                              ależ ja to rozumiem i nigdy nie twierdziłem że szukam ideału
                            • maitresse.d.un.francais Kolega się czuje Pigmalionem, w tym sęk 25.04.14, 17:11
                              przeciezwiadomo napisała:

                              > Taki duży chłopczyk jak Ty powinien rozumieć, że nie ma ideałów i nie można mie
                              > ć wszystkiego.

                              a kobita ni diabła nie chce być Galateą.

                              Co robić, drogie forum, co robić?

                              pl.wikipedia.org/wiki/Pigmalion_%28kr%C3%B3l_Cypru%29
                              Kliknijta se też w "kompleks Pigmaliona" w linku.
                              • zeldaf Re: Kolega się czuje Pigmalionem, w tym sęk 25.04.14, 18:19

                                > a kobita ni diabła nie chce być Galateą.
                                > >

                                #
                                Ani nawet Elizą Doolittle nie chce być, taka jest dziwna...

                                #

                                Btw i OT, jest jakiś żeński odpowiednik Pigmaliona? Pytam z powodu pani z wątku powyżej o przewadze intelektualnej.
                              • evolution_xxi Re: Kolega się czuje Pigmalionem, w tym sęk 25.04.14, 20:03
                                maitresse.d.un.francais napisała:

                                > a kobita ni diabła nie chce być Galateą.
                                dopisuję do listy absurdalnych teorii wykreowanych w wyobraźni na podstawie opisu z internetu. Dawajcie więcej, to się robi naprawdę ciekawe :)
                        • speedboat8 Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 12:30
                          Kobieto ! do rzeczy i na temat ! i nie nakrecaj sie :)
                          • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 20:17
                            Drzewko, bo bredzisz.
              • simply_z Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:14
                jackie kennedy powiedziała kiedyś,że nasz strój jest poniekąd wyrazem szacunku dla drugiej osoby,powinien być schludny ,czysty i dopasowany do sytuacji. Poniekąd rozumiem autora wątku,bo w końcu związał się z kobieta ,a nie z kumplem.Może on chce ,żeby dziewczyna czasem go pouwodziła? właśnie strojem ,ładną bielizną ,makijażem?Mnie osobiście raziłaby osoba cały czas łażąca w brzydkich ciuchach i totalnie bez gustu.
                • maitresse.d.un.francais Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:20
                  simply_z napisała:

                  > jackie kennedy powiedziała kiedyś,że nasz strój jest poniekąd wyrazem szacunku
                  > dla drugiej osoby,powinien być schludny ,czysty i dopasowany do sytuacji.

                  Czyli wstając rano spoceni, w przepoconej piżamie, nie szanujemy drugiej osoby. :-P
                  • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:21
                    oj tam, nie przesadzajmy. :)
                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:08
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > simply_z napisała:
                    >
                    > > jackie kennedy powiedziała kiedyś,że nasz strój jest poniekąd wyrazem sza
                    > cunku
                    > > dla drugiej osoby,powinien być schludny ,czysty i dopasowany do sytuacji.
                    > Czyli wstając rano spoceni, w przepoconej piżamie, nie szanujemy drugiej osoby.
                    > :-P

                    napisałabyś coś mądrego, bo to powyżej to się nawet do skomentowania nie nadaje :)
                • czoklitka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:21
                  no właśnie simply. :) też tak uważam. :)
                • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:23
                  Obawiam się, że to stwierdzenie nie pasuje. Ona nie nosi niedopasowanych do sytuacji rzeczy, są czyste, całe i w ogóle, tyle, że panu się nie podobają. Wot, insze poczucie tego, co ładne.
                  • gosi-nka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:35
                    Napisal, ze ona ma jedne buty na zime i jedne na lato. Ciekawe jakie buty pasuja i do pracy, i na wycieczke do lasu, i do opery, i do eleganckiej restauracji, w ktorej obowiazuje dress code etc.?
                    • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 18:38
                      Czekaj, czekaj, na razie nic nie wiadomo o jej wypadach do opery i eleganckich restauracji.
                      Może ma taką pracę, że może chodzić w takich butach, które można wykorzystać i na wycieczkę do lasu?
                      Serio, nie każdy ma tyle szmat i butów coby brać pod uwagę każdą, nawet wydumaną okazję. Niektórym zwyczajnie niepotrzebne supereleganckie rzeczy, bo takie, a nie inne życie prowadzą. Bardzo to smutne, że innym się to nie mieści w głowie.
                      • simply_z Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 20:06
                        po 30-tce (jak rzeczona pani) wypadałoby mieć,choć jedną porządną parę butów i lepszą sukienkę,nawet najwięksi modowi abnegaci się ze mną zgadzaja;)
                        • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 20:13
                          A skąd wiesz, że nie ma? Jakąś sukienkę ma, była mowa o niej, czy porządną to ciężko orzec. Co do butów - porządne a ładne to dwie różne rzeczy. Nie idzie o brak porządnych, a ładnych wg. subiektywnej wersji delikwenta.

                          A tak z innej beczki: a dlaczego "wypadałoby mieć"? To, że tłum uważa, że trzeba to, zasadniczo, problem tłumu.
                          • simply_z Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 20:31
                            czasem takie rzeczy się przydają.

                            cóż napisał,że panna ma dwa rodzaj obuwia ,jedno na zimę ,a drugie na lato.wyobrażam sobie jak muszą pachnieć.
                            • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 21:35
                              simply_z napisała:
                              > czasem takie rzeczy się przydają.
                              *
                              Czasem przydaje się i glebogryzarka. Czy to znaczy, że muszę koniecznie mieć?

                              > cóż napisał,że panna ma dwa rodzaj obuwia ,jedno na zimę ,a drugie na lato.wyob
                              > rażam sobie jak muszą pachnieć.
                              *
                              Dwa rodzaje a dwie pary to dwie różne rzeczy, jakby kto pytał. A jak muszą pachnieć, oświeć nas? Zresztą, szanowny wątkodaj nic nie napisał o zapachyu - a jedynie czepia się tego, że rzeczy nieładne. Wg. niego oczywiście.
                              • best.yjka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 22:11

                                > Czasem przydaje się i glebogryzarka. Czy to znaczy, że muszę koniecznie mieć?

                                Ależ wszelkie reklamy na niebie i ziemi pokazują, że musisz. Niechcesz być cool?

                                > Dwa rodzaje a dwie pary to dwie różne rzeczy, jakby kto pytał. A jak muszą pach
                                > nieć, oświeć nas? Zresztą, szanowny wątkodaj nic nie napisał o zapachyu - a jed
                                > ynie czepia się tego, że rzeczy nieładne. Wg. niego oczywiście.

                                Jakby woniały, to nie omieszkałby donieść o tym. Skoro o wodzie 'ala Wars' i workowarych spodniach napisał. Chociaż na plus autorowi za , 'że potrafiła się ubrać do z okazji wielkich dzwonów'. Jakoś tak to leciało. W każdym razim ma co ubrać, jak trzeba 'wyglądać' i potrafi. Natomiast najwiekszy problem - 'Skomplementowałem ją za ubranie spódniczki, ale ona następnego dnia ubrała spodnie'.

                                To nie są dosłowne cytaty w cudzysłowach. Nie chce mi się przegrzebywać 700, żeby znaleść orginalne. Sorry :(

                                • best.yjka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 22:15

                                  > Chociaż na plus autorowi za , 'że potrafiła się ubrać do z okazji wielkich dzwonów'. Jakoś > > tak to leciało. W każdym razim ma co ubrać, jak trzeba 'wyglądać' i potrafi.

                                  Ubrać do okazji - miało być.
                                • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 22:20
                                  best.yjka napisała:
                                  > Ależ wszelkie reklamy na niebie i ziemi pokazują, że musisz. Niechcesz być cool
                                  > ?
                                  *
                                  A racja, zapominam o byciu cool i niewyróżnianiu się społecznym. Dobra, czekajta, idę po tę gebogryzarkę i bulbulator z przyczłapem do kalburatora.

                                  > Jakby woniały, to nie omieszkałby donieść o tym. Skoro o wodzie 'ala Wars' i wo
                                  > rkowarych spodniach napisał. Chociaż na plus autorowi za , 'że potrafiła się ub
                                  > rać do z okazji wielkich dzwonów'. Jakoś tak to leciało. W każdym razim ma co u
                                  > brać, jak trzeba 'wyglądać' i potrafi. Natomiast najwiekszy problem - 'Skomplem
                                  > entowałem ją za ubranie spódniczki, ale ona następnego dnia ubrała spodnie'.
                                  *
                                  No, ale powinna dzień w dzień ubierać się tak, a nie śmak! NO!
                                  • best.yjka Re: Off-topik ;) 20.04.14, 22:51
                                    Może to wyglądać zupenie inaczej. Mogło dziewczę stwierdzić, cudo się nie trafiło. Uprawiam seks regularnie. Poczekam na lepszy egzemplarz ;)

                                    Ale to tylko 'gdybania'. To są opowieści jednej strony. I każdy stara się wybielić przed publiką.
                                    • simply_z Re: Off-topik ;) 20.04.14, 23:13
                                      może ,fakt faktem,że wiedział na co się porywa.
                                    • evolution_xxi Re: Off-topik ;) 21.04.14, 07:43
                                      best.yjka napisała:

                                      > Może to wyglądać zupenie inaczej. Mogło dziewczę stwierdzić, cudo się nie trafi
                                      > ło. Uprawiam seks regularnie. Poczekam na lepszy egzemplarz ;)
                                      no nie wiem, skoro plany ze mną snuje

                                      > Ale to tylko 'gdybania'. To są opowieści jednej strony. I każdy stara się wybie
                                      > lić przed publiką.
                                      to znaczy że ja niby miałbym się wybielać? Jak już napisałem w którymś poście - jestem z wami 100% szczery, nie zależy mi na wybielaniu siebie. Poza tym gdybym wybielał i tym samym zmieniał rzeczywistość, to nie dostałbym odpowiedzi odnoszących się do mojej sytuacji, tylko do zmienionej, innej.
                                      Nie odczuwam potrzeby lansu na forum, więc piszę jak jest :)
                                • simply_z Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 23:15
                                  nie wierzę,że ty też masz dwie pary butów;).
                                  kurczę ,nikogo takiego nie znam !
                                  • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 23:16
                                    simply_z napisała:
                                    > nie wierzę,że ty też masz dwie pary butów;).
                                    > kurczę ,nikogo takiego nie znam !
                                    *
                                    A ja nie znam żadnego Indianina. Czy to znaczy, że nie istnieją?
                                  • best.yjka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 20.04.14, 23:37
                                    Nie, mam więcej. Bo 'może się przydadzą' :( Założyłam raz i powiedzałam - sobie nigdy więcej. Niby w reklamy nie wierzę, ale badziewie z wyprzedaży przyniosę.

                                    Nie ilość, ale jakość jest ważna. I nie każdemu pocą się stopy. Niestety ja do tych szczęśliwców nie należę:( Ale wygodny but, to taki w którym stopa sie mniej męczy i poci. Bawełniana skarpetka + dezodorant do stóp to podstawa. Zawsze można babcinym sposobem wrzucić torebkę herbaty, wyciągnie wilgoć i wciągnie przydki zapach z obuwia.




                                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:39
                                  best.yjka napisała:

                                  > Jakby woniały, to nie omieszkałby donieść o tym.

                                  nie śmierdzą

                                  > rkowarych spodniach napisał. Chociaż na plus autorowi za , 'że potrafiła się ub
                                  > rać do z okazji wielkich dzwonów'.

                                  tak, potrafiła. Ale tych sytuacji było dosłownie kilka.

                                  > brać, jak trzeba 'wyglądać' i potrafi. Natomiast najwiekszy problem - 'Skomplem
                                  > entowałem ją za ubranie spódniczki, ale ona następnego dnia ubrała spodnie'.

                                  tak. Nie chodzi już o to że ubrała spodnie, tylko że olała sugestię że mi się podoba w spódnicy - póki co więcej razy w niej jej nie widziałem.
                              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:35
                                raohszana napisał:

                                > ynie czepia się tego, że rzeczy nieładne. Wg. niego oczywiście.
                                a także wg niektórych tutaj piszących

                                • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:26
                                  evolution_xxi napisał:
                                  > a także wg niektórych tutaj piszących
                                  *
                                  A wg. niektórych ładne. I co?
                                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:03
                                    raohszana napisał:

                                    > A wg. niektórych ładne. I co?
                                    i nic. Nie mój obóz.
                                    Ważne jest to, że w praktyce tych, którym się podoba jej sposób ubierania to jest może 10%.
                                    • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:22
                                      evolution_xxi napisał:
                                      > Ważne jest to, że w praktyce tych, którym się podoba jej sposób ubierania to je
                                      > st może 10%.
                                      *
                                      Jakie miasto, meine lieben? W stolycy badziewia to swego czasu co druga tak zasuwała, bo to modne było. I nadal sporo więcej wzorzystych koszul widuję niż 10% :P
                                      • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:52
                                        raohszana napisał:

                                        > Jakie miasto, meine lieben? W stolycy badziewia to swego czasu co druga tak zas

                                        tzn gdzie mieszkamy? Nie w Polsce, zresztą jakie to ma znaczenie?
                                        • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:01
                                          Trochę ma, bo ciężko znaleźć wzorzyste koszule pod kurtą w Norwegii na przykład :P
                                          Ma to takie znaczenie, że co okolica to opcje modowe i co u Ciebie będzie git, to np. w Katalonii niekoniecznie i argument społecznego wyglądania i prawdy objawionej z tym związanej szlag trafia, a jednocześnie dobrze obrazuje to kwestię subiektywności i tego, że się nie ma co czepiać.
                                          • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:30
                                            raohszana napisał:

                                            > Trochę ma, bo ciężko znaleźć wzorzyste koszule pod kurtą w Norwegii na przykład
                                            > :P
                                            wiadomo, ale nie bez przesady, nie codziennie całe życie

                                            Zresztą to jest tylko jeden element. Na jej wygląd składają się też inne, elementy ubioru.
                                            • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 13:19
                                              evolution_xxi napisał:
                                              *
                                              Ja wiem? Co kto lubi, znam i takich co to całe życie sztruksy i flanelowa koszula :)

                                              > Zresztą to jest tylko jeden element. Na jej wygląd składają się też inne, eleme
                                              > nty ubioru.
                                              *
                                              Ale ta reszta też nie taka - kostium kąpielowy, porty, brak makijażu. Sporo tego.
                            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:34
                              simply_z napisała:

                              > cóż napisał,że panna ma dwa rodzaj obuwia ,jedno na zimę ,a drugie na lato.wyob
                              > rażam sobie jak muszą pachnieć.

                              butów nie wąchałem, ale stopy nie śmierdzą :)
                      • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:11
                        raohszana napisał:

                        > Czekaj, czekaj, na razie nic nie wiadomo o jej wypadach do opery i eleganckich
                        > restauracji.
                        do eleganckich restauracji ubiera się tak samo jak w każde inne miejsce. W operze nie byliśmy bo oboje nie lubimy.

                        > Może ma taką pracę, że może chodzić w takich butach, które można wykorzystać i na wycieczkę do lasu?
                        tak, może chodzić w takich jakich chce i chodzi. W tych samych :)

                        > ą okazję. Niektórym zwyczajnie niepotrzebne supereleganckie rzeczy, bo takie,
                        nie chodzi przecież o supereleganckie rzeczy...
                        • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:27
                          evolution_xxi napisał:
                          > nie chodzi przecież o supereleganckie rzeczy...
                          *
                          Niektórym w ogóle niepotrzebne eleganckie rzeczy, jak już się uparłeś znowu metodą na trzylatka. Jej widać niepotrzebne i chwała bogom dowolnie wybranym.
                          • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:06
                            raohszana napisał:

                            > Niektórym w ogóle niepotrzebne eleganckie rzeczy, jak już się uparłeś znowu met
                            > odą na trzylatka. Jej widać niepotrzebne i chwała bogom dowolnie wybranym.

                            niektórym niepotrzebne jest mydło, mycie zębów i nóg. Tak się uparli inni ludzie metodą na trzylatka, że oczekują że ci ludzie się będą myli. Im widać niepotrzebne mycie, ot raz na rok na wielkanoc się do rzeki wejdzie. To jest to co odpowiada kobietom z tego forum.
                            • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:23
                              Ale mycie a szmaty to inny kaliber! Z bazooki do wróbli?!
                              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 11:53
                                raohszana napisał:

                                > Ale mycie a szmaty to inny kaliber! Z bazooki do wróbli?!

                                no inny, ale daje do zrozumienia, bo niestety nie wsztystkim tutaj proste argumenty trafiają do umysłu :)
                                • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 12:05
                                  Nie daje, bo kaliber nie ten :P
                            • speedboat8 Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 21:31
                              Chlopie! Tak cie nafaszerowaly te hejterki jadem ze i tobie sie to udziela.:)Przecieram oczy ze zdumienia ! Nerwy ci puszczaja .Niemniej jednak trzymam twoja strone i uwazam ze trzeba pokazac tym nienawistnicom co sa warte ich wytryski jadu :)Dobrze sobie zrobily ,teraz pojda do lozeczka i beda sie uzalaly na caly swiat jakie to te chłopy sa złe!:)
                              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 21:46
                                Ty weź doczytaj co to jest hejt i czym się różni od posiadania własnego zdania, a?
                                Bo na razie to wszystkie odpowiedzi z gatunku "nie znam się, to się wypowiem!" uskuteczniasz.
                                • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 22.04.14, 10:24
                                  10/10 :D
                              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 11:29
                                speedboat8 napisał(a):

                                > Chlopie! Tak cie nafaszerowaly te hejterki jadem ze i tobie sie to udziela.:
                                > )Przecieram oczy ze zdumienia ! Nerwy ci puszczaja .
                                nie puszczają, po prostu muszę czasem się przyrównać argumentami, bo te normalne już za słabe się stają :>
                    • maitresse.d.un.francais W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 18:40
                      A kto cię tego nauczył???

                      A w operze nie każdy musi bywać.
                      • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 18:47
                        Oj sa takie restauracje, do ktorych w adidasach i obszarpanych dzinsac nie wejdziesz.
                        • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 18:49
                          I nie każdy chce tam wejść. Więc problem z rzyci.
                          • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 22:14
                            Ojej, to byl tylko przyklad.
                            Nawet jesli ma prace, do ktorej moze chodzic we flanelowej koszuli, polarze i adidasach, to chyba gdzies poza tym wychodzi?
                            • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 22:21
                              Może wychodzić w takie miejsca, w których niekoniecznie trzeba wyglądać aligancko. Serio, są takie miejsca i nie każdy musi latać do opery czy ristoranów dla snobów.
                            • best.yjka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 22:22

                              > Ojej, to byl tylko przyklad.
                              > Nawet jesli ma prace, do ktorej moze chodzic we flanelowej koszuli, polarze i a
                              > didasach, to chyba gdzies poza tym wychodzi?

                              Butów na obcasie i spódniczek, tylko przed nocnymi klubami portietrzy wymagają. I to nie wszystkich. Nie każdy taki rodzaj rozrywek musi preferować.
                              • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 22:41
                                Nie rozumiem, sugerujesz, ze jak kobieta nosi spodnice, buty na obcasie to jest jakas latawica??
                                • best.yjka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 23:01

                                  > Nie rozumiem, sugerujesz, ze jak kobieta nosi spodnice, buty na obcasie to jest
                                  > jakas latawica??

                                  Sugeruję, że wymusza się na kobietach taki wygląd. I nie ma to z prostytucją nic wspólnego.
                                  • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 23:17
                                    ale co jest zlego w ubraniu sie w sposob, ktory podoba sie ukochanemu??
                                    Ty nie lubisz jak facet sie dla ciebie dobrze ubierze, wypachni?
                                    Wszystko ci jedno czy na randke przyjdzie w spranym podkoszulku i bezksztaltnym polarze, czy w ladnej koszuli i marynarce?
                                    Zwlaszcza, ze oni nie sa nawet strarym, dobrym malzenstwem, a jej juz sie nie chce wysilic..
                                    • best.yjka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 23:43

                                      > Ty nie lubisz jak facet sie dla ciebie dobrze ubierze, wypachni?
                                      > Wszystko ci jedno czy na randke przyjdzie w spranym podkoszulku i bezksztaltnym
                                      > polarze, czy w ladnej koszuli i marynarce?

                                      Patrzę, na to co jest pod spodem. Czyli pod ubraniem i jest warte uwagi :)

                                      A najbardziej seksowynym organem u mężczyzn jest mózg.
                                      • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 23:47
                                        best.yjka napisała:
                                        > A najbardziej seksowynym organem u mężczyzn jest mózg.
                                        *
                                        Tajest! A jak jeszcze ciało ma odpowiednie - to niech nosi te nieładne rzeczy, będzie więcej wymówek do ściągania ich :D
                                        • best.yjka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 23:51

                                          > Tajest! A jak jeszcze ciało ma odpowiednie - to niech nosi te nieładne rzeczy,
                                          > będzie więcej wymówek do ściągania ich :D

                                          No jak nie, jak tak :p

                                          :DDD
                                        • maitresse.d.un.francais Nieeeeee! 21.04.14, 18:27
                                          Chłopom się wydaje, że wyglądają jak wyglądają, NIEZALEŻNIE jak się ubiorą.

                                          Otóż ulubiony letni strój rodaków "wielki podkoszulek, wiszące gacie za kolana, długie skarpetki i buty sportowe" z najpiękniejszego zrobi grubasa na komarzych nóżkach.

                                          Stopień grubości korpusu i komarzości nóżek zależny, oczywiście, od indywidualnej figury noszącego.
                                          • evolution_xxi Re: Nieeeeee! 24.04.14, 10:47
                                            maitresse.d.un.francais napisała:

                                            > Chłopom się wydaje, że wyglądają jak wyglądają, NIEZALEŻNIE jak się ubiorą.
                                            zależy którym. Jak tu napisałem że dbam o wygląd to mówiłyście że jestem 'laluś'.

                                            > Otóż ulubiony letni strój rodaków "wielki podkoszulek, wiszące gacie za kolana,
                                            to prawda że facetom rzadziej o wiele się chce o siebie zadbać niż kobietom, więc też nie rozumiem skąd hejt na moje podejście do tematu - że staram się dobrze wyglądać i być zadbaną osobą.
                                      • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 23:53
                                        Tak jakby w zyciu byl wybor mozg albo dobry wyglad, a przeciez jedno nie ma nic wspolnego z drugim...
                                        • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 23:56
                                          Dobra, wyłożę, bo ewidentnie nie zażarło. Bestyja rzekła, że priorytetowym atrybutem seksownym i ładnorobiącym jest mózg. Ergo, dla niedomyślnych intelekt>szmaty.
                                          • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 00:15
                                            U ciebie nie zazarlo.
                                            Sa tacy co maja i intelekt, i urode, i szmaty, a nawet dostaja literackiego nobla np. Le Clezio (jesli pamietacie, co pisal o nim Gombrowicz:)
                                            A sa i tacy co nie maja ani mozgu ani urody ani szmat...
                                            Czy dziewczynie ubedzie intelektu, gdy ubierze sie tak , by podobac sie swojemu facetowi??
                                            • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 00:18
                                              U Ciebie nadal nie rabotajet. W przypadku, w którym mamy intelekt albo szmaty [ jak w opisanym w wątkie przypadku ] to niektórzy wybiorą intelekt, na przykład Bestyja. W przypadku intelekt i szmaty [ uwaga, inni kwantyfikator ] problem nie istnieje. Narysować czy już będzie dobrze?

                                              Nie ubędzie jej nic, ale ewidentnie ona nie chce się ubierać wg.jego widzimisię. Wot, ma prawo, robi inne rzeczy.
                                              • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 00:40
                                                To u ciebie nie rabotajet.
                                                Gdzies ty zobaczyla "przypadek intelekt albo szmaty"??

                                                Piszemy w watku autora, ktory twierdzi, ze dziewczyna mu odpowiada po kazdym wzgledem (wiec rowniez intelektualnym), z wyjatkiem stylu ubierania...
                                                Ja tylko zaproponowalam male cwiczenie empatyczne w stylu: kobieto, postaw sie na jego miejscu, czy ty nie lubisz jak facet sie dla ciebie wypiekni, zalozy wyprasowana koszule (zamiast spranego podkoszulka) i uzyje perfum, ktore lubisz??


                                                • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 00:44
                                                  gosi-nka napisała:
                                                  > Gdzies ty zobaczyla "przypadek intelekt albo szmaty"??
                                                  *
                                                  <facepalma słychać w drugim ramieniu galaktyki>Bestyja, weś mie pozbieraj...

                                                  > Ja tylko zaproponowalam male cwiczenie empatyczne w stylu: kobieto, postaw sie
                                                  > na jego miejscu, czy ty nie lubisz jak facet sie dla ciebie wypiekni, zalozy wy
                                                  > prasowana koszule (zamiast spranego podkoszulka) i uzyje perfum, ktore lubisz??
                                                  *
                                                  To nie jest kwestia tego, czy ktoś lubi jak coś partner zrobi czy nie - a kwestia tego, czy partner się chce do tego konkretnego życzenia przychylić.
                                                  • best.yjka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 01:02

                                                    > > Gdzies ty zobaczyla "przypadek intelekt albo szmaty"??
                                                    By gdzie powyej i nie ja o nim pisaam.
                                                    > <facepalma słychać w drugim ramieniu galaktyki>Bestyja, weś mie pozbier
                                                    > aj...

                                                    Podaję pomocne ramię :)

                                                    > > Ja tylko zaproponowalam male cwiczenie empatyczne w stylu: kobieto, posta
                                                    > w sie
                                                    > > na jego miejscu, czy ty nie lubisz jak facet sie dla ciebie wypiekni, zal
                                                    > ozy wy
                                                    > > prasowana koszule (zamiast spranego podkoszulka) i uzyje perfum, ktore lu
                                                    > bisz??

                                                    W doopie to mam, ma być schludny. Nie śmierdzieć (myć sie codziennie) i przeczytać min. 2 książki miesięcznie.
                                                  • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 01:37
                                                    I tak we wszystkich dziedzinach zycia, czy tylko w kwestiach ciuchowych?
                                                    W doopie masz jak wyglada twoj dom, byle byl czysty i funkcjonalny?
                                                    Architektura tylko funkcjonalna: szare brzydkie bloki a la realny socializm, byle bylo, a nie jakies fanaberie artystow...
                                                    Jedzenie byle jak nawalone na talerz, byle czlowiek glodny nie byl itd.
                                                    Coz, mozna i tak, kwesta estetyki.
                                                  • speedboat8 Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 24.04.14, 12:35
                                                    Nie popadaj w przesade bo zaczyna to byc po prostu smieszne
                                                    I tanie blokowiska sa potrzebne i palace.Po co nam tylko palace jak ludzie beda spac pod mostami? pomysl *
                                                    Socjalizm z powodow ekonomicznych szedl w utylitaryzm ze swoimi tanimi blokowiskami ( za Gierka 300tys mieszkan rocznie oddawano) aby zaspokoic godne zycie ludziom. Dzis mamy sytuacje ze mamy super modern palace i wysokosciowce a w blokowskach klebia sie i po trzy pokolenia * a one same zamieniaj sie w slamsy podobne do tych z Am. Poludniowej i USA
                                                    Nie zyjemy tylko sama estetyka ale mamy najpierw brzuchy i godnosc ludzka zaczyna sie najpierw od zapelnienia tych brzuchow.Potem mozemy ich edukowac i w sprawach estetyki .Taki byl zawsze porzadek rzeczyPrzypominam ze kultura pojawila sie wraz z wolnym czasem ktory z kolei pojawil sie w wyniku nadwyzek zywnosci na rynku.A wiec czlowiek z pelnym brzuchem mogl zaczac myslec o tym jak zbudowac piramidy.
                                                  • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:52
                                                    raohszana napisał:

                                                    > To nie jest kwestia tego, czy ktoś lubi jak coś partner zrobi czy nie - a kwest
                                                    > ia tego, czy partner się chce do tego konkretnego życzenia przychylić.

                                                    życzenia? To nie jest życzenie/rozkaz. Zawsze uważałem, że podstawą szczęśliwego związku jest to, że partnerzy nie przestają sie o siebie starać, oraz że chcą dla drugiej osoby robić to i tamto. Po wypowiedziach niektórych dziewczyn tutaj, mam wrażenie że macie swoich facetów głęboko i palcem dla nich nie kiwniecie.
                                                  • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:31
                                                    evolution_xxi napisał:
                                                    > życzenia? To nie jest życzenie/rozkaz.
                                                    *
                                                    Jest. To Twoje życzenie, na razie niewypowiedziane do niej. Jakby nie było to byś nie pyta o to, jak ją do tego przekonać.

                                                    >Zawsze uważałem, że podstawą szczęśliweg
                                                    > o związku jest to, że partnerzy nie przestają sie o siebie starać, oraz że chcą
                                                    > dla drugiej osoby robić to i tamto.
                                                    *
                                                    Ależ ona robi dla Ciebie, tylko akurat nie to. Czy uważasz, że trzeba robić dla partnera wszystko co mu się zamarzy, w każdej dziedzinie?

                                                    >Po wypowiedziach niektórych dziewczyn tuta
                                                    > j, mam wrażenie że macie swoich facetów głęboko i palcem dla nich nie kiwniecie
                                                    > .
                                                    *
                                                    No, zwłaszcza jak poczytasz moje wypowiedzi, weź nie histeryzuj i nie ekstrapoluje i se nie dorabiaj gęby. Różni ludzie, różne granice, na cholernym wyglądaniu świat się nie kończy, a robisz raban jakby tak i jedynie to, czy założy się dla widzimisię [ to jest widzimisię i zatkaj się wreszcie i przestań wmawiać, że nie, bo co to innego ma być?! ] kiecę czy nie, było wyznacznikiem zależenia. Panie, idź se pan baranka cukrowego skonsumuj, a? Bo jak nie raz i nie dwa gadasz z sensem, tak trzynaście nastepnych to znowu jakieś kombinacje apejskie.
                                                  • speedboat8 Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 24.04.14, 12:38
                                                    A ja odnosze wrazenie ze to ty"dorabiasz gebe " autorowi.
                                                    Nadinterpretujesz jego wypowiedzi .
                                                    Malo tego! Wyglada mi na to ze odbierasz ten post jak cos co dotknelo jakas ranke w twojej psyche i zaczymasz atakowac autora zamiast spokojnie odniesc sie do tego co chce sie dowiedziec.
                                                  • przeciezwiadomo Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 24.04.14, 15:38
                                                    Człowieku, zrób wszystkim na tym forum łaskę i zamilcz na wieki.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 24.04.14, 17:09
                                                    przeciezwiadomo napisała:

                                                    > Człowieku, zrób wszystkim na tym forum łaskę i zamilcz na wieki.


                                                    Eeee, wąt podjechał, ale w nim tylko autor i speedboat.

                                                    Nie licząc nielicznych wypowiedzi normalnych ludzi, jak np. moja przedpiscyni. :-P

                                                    No i do naszej rozmowy z Rao też musiał się przyczepić.
                                                  • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 24.04.14, 19:15
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Eeee, wąt podjechał, ale w nim tylko autor i speedboat.
                                                    i ty

                                                  • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 24.04.14, 19:14
                                                    przeciezwiadomo napisała:

                                                    > Człowieku, zrób wszystkim na tym forum łaskę i zamilcz na wieki.
                                                    przecież nie ma obowiązku czytania wątku
                                                  • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 24.04.14, 22:01
                                                    Panie, daj mi więcej psychoanalizy, proooszę :D
                                                • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:51
                                                  gosi-nka napisała:

                                                  > na jego miejscu, czy ty nie lubisz jak facet sie dla ciebie wypiekni, zalozy wy
                                                  > prasowana koszule (zamiast spranego podkoszulka) i uzyje perfum, ktore lubisz??

                                                  szczerze mówiąc, to myślałem żeby ubierać się na spotkania z nią byle jak. Ale do realizacji tego nie doszło, bo nie wiem czy ze mną jest coś nie tak, ale nie potrafię tego zrobić. Źle się czuję.
                                              • best.yjka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 00:47

                                                > Dobra, wyłożę, bo ewidentnie nie zażarło. Bestyja rzekła, że priorytetowym atry
                                                > butem seksownym i ładnorobiącym jest mózg. Ergo, dla niedomyślnych intelekt>
                                                > ;szmaty.

                                                1. Nie rób obory na forum :p
                                                2. > , ten znaczek byl używany na matmie w podstawówce. I nikt już go nie używa w dorosłym życiu. No dobra. Są jakieś wyjątki. Informatycy i matematycy, czasami jakiś biedny astronom czy fizyk się znajdzie. Taki laif, nikt nie obiecywał, że nauka to prosty kawałek chleba.
                                                3. Dla niektórych wygląd, to podstawa bytu. I tak im dopomóż buk, bo Matka Natura nie jest już taka łaskawa. A operacje plastyczne kosztują.

                                                P.S. Sorry za sarkazm, 'ale czasami człowiek musi, inczej się udusi' ;)
                                              • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:49
                                                raohszana napisał:

                                                > Nie ubędzie jej nic, ale ewidentnie ona nie chce się ubierać wg.jego widzimisię
                                                > . Wot, ma prawo, robi inne rzeczy.
                                                ona po prostu ubiera się wg jakiegoś swojego kanonu, który sobie umyślała i wydaje się jej że to dobrze wygląda. Ale nie wygląda.
                                                • miau.weglowy 'ale nie wyglada' 21.04.14, 10:25
                                                  - wedlug ciebie
                                                  poniewaz widze temat tluczony jest wciaz namietnie, wrzuc jakis przyklad jej ubierania sie 'nieladnego'
                                                  • evolution_xxi Re: 'ale nie wyglada' 21.04.14, 10:49
                                                    miau.weglowy napisała:

                                                    > - wedlug ciebie
                                                    > poniewaz widze temat tluczony jest wciaz namietnie, wrzuc jakis przyklad jej ub
                                                    > ierania sie 'nieladnego'

                                                    www.cogdziezaile.pl/obrazki/koszule_kwiaty1.jpg
                                                    www.alejakobiet.pl/img/koszule_wzorzyste.jpg?1352796338085?1352796338085
                                                    do tego niebieskie dżinsy, buty trzewiki. I tak codziennie, 365 dni w roku.
                                                  • raohszana Re: 'ale nie wyglada' 21.04.14, 10:51
                                                    Ej no, niektóre te koszule są bardzo fajne! Ta moro, do tego jeansy, trzewiki. Mniam :]
                                                  • evolution_xxi Re: 'ale nie wyglada' 21.04.14, 11:16
                                                    raohszana napisał:

                                                    > Ej no, niektóre te koszule są bardzo fajne! Ta moro, do tego jeansy, trzewiki.
                                                    > Mniam :]

                                                    ale cały czas? CAŁY!!!
                                                    mi też się podobało na początku ale kaman, to jest koło gospodyń wiejskich czy co? ;)
                                                  • raohszana Re: 'ale nie wyglada' 21.04.14, 11:24
                                                    evolution_xxi napisał:
                                                    > ale cały czas? CAŁY!!!
                                                    > mi też się podobało na początku ale kaman, to jest koło gospodyń wiejskich czy
                                                    > co? ;)
                                                    *
                                                    Ano cały. Mam Ci wyjaśnić jak to zwykle działa? :P
                                                  • speedboat8 Re: 'ale nie wyglada' 24.04.14, 12:43
                                                    A chociaz ma fajny tylek w tych opietych dzinsach ?:) jak jest na czym oko oprzec to dalbym sobie spokoj z tymi koszulami .Niech nosi ! nawet w lozeczku :)
                                                    Zreszta niektore dziewczyny lubia zostawiac zwiniete koszule pod cyckami ,podejrzewam ze oklamuja sie ze nie sa nagie :)
                                                  • evolution_xxi Re: 'ale nie wyglada' 24.04.14, 19:09
                                                    speedboat8 napisał(a):

                                                    > A chociaz ma fajny tylek w tych opietych dzinsach ?:)
                                                    tylko w jednych, tych co jej kupiłem.

                                                  • speedboat8 Re: 'ale nie wyglada' 24.04.14, 19:33
                                                    To juz cos :) odnosze wraznie ze wiem o co ci tak naprawde chodzi.Szczecin jak sam napisales to specyficzne miasto i specyficzne kobiety
                                                    Pamietaj ze decyzja zawarcia zwiazku w twojej sytuacji jest wielka loteria i nie da sie jej zmierzyc racjonalnie i wyliczyc : uda sie? czy nie uda?! jestes w sytuacji ze to ona trzyma wszystkie atuty w reku.:) wiec specjalnie nie mozasz szans na wywieranie na nia wplywu
                                                    Zastanow sie raczej jak wiele macie wspolnych punktow ,cos co was laczy, a na reszte "oslepnij" pod warunkiem ze sa to rzeczy typu ze ma jedna pare dzinsow ktore na dodatek ty jej kupiles.:)
                                                    Mzoe to zaleta? tak patrzac w szerszej perspektywie? Kazdy kij ma dwa konce:) .Jesli myslicie o9 malzenstwie wazne aby dbala o wasze finase i wasze dobre relacje.
                                                    Wg statystyk wiekrzosc facetow czyli ponad 50 % wyjawia ze najwazniejsze dla nich w malzenstwie jest
                                                    regularny seks
                                                    podstawowe uslugi typu zywienie,pranie y seks,
                                                    bycie kochanym i najwazniejszym w zyciu
                                                    spokoj bez zaklocen np konfliktami
                                                    reszta to fraszka :) ,bez znaczenia .facet wszystko co wykracza poza w/w sprawy zniesie z pogoda ducha :)
                                                    Zastanow sie czy twoja dziewczyna gwarantuje ci w/w uslugi i wio! zen sie :) ! a na reszte przymknij oko.Cos za cos !:)
                                                    A tak na marginesie to fajne dziewczyny na zone znajdziesz w Wielkopolsce.Tradycja za nimi stoi ! :) i znaja swe miejsce w szeregu :)

                                                  • evolution_xxi Re: 'ale nie wyglada' 24.04.14, 19:55
                                                    speedboat8 napisał(a):

                                                    > To juz cos :) odnosze wraznie ze wiem o co ci tak naprawde chodzi.Szczecin jak
                                                    > sam napisales to specyficzne miasto i specyficzne kobiety
                                                    to pisała jedna szczecinianka, ja się na tym mieście nie znam.

                                                    > Zastanow sie raczej jak wiele macie wspolnych punktow ,cos co was laczy, a na
                                                    > reszte "oslepnij" pod warunkiem ze sa to rzeczy typu ze ma jedna pare dzinsow
                                                    > ktore na dodatek ty jej kupiles.:)

                                                    ależ ja z tym żyję, tylko że gdyby to się zmieniło na lepsze to bym się nie obraził

                                                    > ! a na reszte przymknij oko.Cos za cos !:)
                                                    > A tak na marginesie to fajne dziewczyny na zone znajdziesz w Wielkopolsce.Trad
                                                    > ycja za nimi stoi ! :) i znaja swe miejsce w szeregu :)

                                                    ciekawe teorie :)
                                                  • miau.weglowy Re: 'ale nie wyglada' 21.04.14, 12:39
                                                    tobie to sie chyba nudzi i na potrzeby forum sobie tak wybrzydasz ;P
                                                  • evolution_xxi Re: 'ale nie wyglada' 24.04.14, 10:45
                                                    miau.weglowy napisała:

                                                    > tobie to sie chyba nudzi i na potrzeby forum sobie tak wybrzydasz ;P
                                                    wcale nie :)
                                                • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:33
                                                  evolution_xxi napisał:
                                                  > ona po prostu ubiera się wg jakiegoś swojego kanonu, który sobie umyślała i wyd
                                                  > aje się jej że to dobrze wygląda. Ale nie wygląda.
                                                  *
                                                  No właśnie - a jakby się ubierała po Twojemu to by wyglądała. A ona nie chce wyglądać i jej prawo święte i niezbywalne.
                                                  To cały czas, choć się głupio wypierasz, idzie o to, że ma być po Twojemu, bo Ty jesteś arbiter elegantiarum i będziesz decydował o tym co ładne - bo przecież nie przejdzie, że założy byle kiecę co kupi w sklepiu, bo znowu by było, że nieładne i jak ona może.
                                        • best.yjka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 00:15

                                          > Tak jakby w zyciu byl wybor mozg albo dobry wyglad, a przeciez jedno nie ma nic
                                          > wspolnego z drugim...

                                          Atrakcyjność jest kwestią umowną. Doba ma tylko 24 godziny. Trzeba dokonywać wyborów i brać za nie odpowiedzialność. Można iść do solarium, a można iść do biblioteki. Wolna wola.
                                          • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 00:52
                                            On napisal, ze ona ma duzo czasu, wraca wczesnie z pracy i spedza czas gapiac sie w telewizor.
                                            • best.yjka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 01:10

                                              > On napisal, ze ona ma duzo czasu, wraca wczesnie z pracy i spedza czas gapiac s
                                              > ie w telewizor.

                                              Widocznie Miś nie jest wystarczająco atrakcyjny, żeby się na na go się gapić.

                                              A w wolnym przekładzie: 'Cudo mi się nie trafiło, ale regularny seks jest. Poczekam aż ktoś atrakcyjniejszy się pojawi'. Czy tylko mężczyznom tak wolno?
                                              • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 01:19
                                                Tak:) I to jest meritum sprawy i moim zdaniem powod, dla ktorego on zalozyl ten watek: on podejrzewa, ze jej na nim nie zalezy.
                                                • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:57
                                                  gosi-nka napisała:

                                                  > Tak:) I to jest meritum sprawy i moim zdaniem powod, dla ktorego on zalozyl ten
                                                  > watek: on podejrzewa, ze jej na nim nie zalezy.
                                                  nie podejrzewam niczego takiego. Gdyby tak było - sprawa byłaby prosta i wątek by się tu nie pojawił. To raczej jest tak, że: jej zależy i jestem tego pewien, ale nie zależy jej by dobrze wyglądać. Dobrze wyglądać, ogólnie - dla mnie, w pracy (czyli nie dla mnie) itd. Nie rozumiem tego i dlatego pytam.
                                                  • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:16
                                                    Odpowiedzi też nie rozumiesz, bo nie pasują do tego co byś chciał usłyszeć. Impas intelektualno-chceniowy, prą pana, i cofnęlim się do "a dlaczego ja nie mam skrzydeł, Tato? Ja chcę mieć skrzydła i latać, ale dlaczego nie mogę, co to znaczy biologia, no dlaczego, dlaczego, dlaaaczeeegooo?!".
                                                  • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:21
                                                    raohszana napisał:

                                                    > Odpowiedzi też nie rozumiesz, bo nie pasują do tego co byś chciał usłyszeć.

                                                    dobrze, przytocz więc odpowiedź oraz moją na nią wypowiedź która pokazuje że jej nie rozumiem. Miej argumenty kobieto :)
                                                  • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:36
                                                    evolution_xxi napisał:
                                                    > dobrze, przytocz więc odpowiedź oraz moją na nią wypowiedź która pokazuje że je
                                                    > j nie rozumiem. Miej argumenty kobieto :)
                                                    *
                                                    Erm... każda? "Ona nie chce, bo tak i ma prawo" "Ale jak to nie chce?! Ja nie rozumiem!" i tak w koło Macieju. Przed chwilą nawet odpowiedź dostałeś w ten deseń, w innym kolorze będziesz miał :P
                                              • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:56
                                                best.yjka napisała:

                                                > Widocznie Miś nie jest wystarczająco atrakcyjny, żeby się na na go się gapić.
                                                ciekawe jakby się miała na mnie gapić skoro nie mieszkamy razem.
                                            • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:55
                                              gosi-nka napisała:

                                              > On napisal, ze ona ma duzo czasu, wraca wczesnie z pracy i spedza czas gapiac s
                                              > ie w telewizor.

                                              telewizor, książki itd. Przychodzi z pracy i myśli "co by tu dziś porobić..."
                                              • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:17
                                                No i jeszcze brakuje żebyś jej wolnym czasem dysponował - ma sie stroić, a nie coś ta. No kamaaan...
                                                • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:23
                                                  raohszana napisał:

                                                  > No i jeszcze brakuje żebyś jej wolnym czasem dysponował - ma sie stroić, a nie
                                                  > coś ta. No kamaaan...

                                                  hej, czy ja gdzieś napisałem że chcę jej wolnym czasem dysponować? Piszę o wolnym czasie, bo niektóre tu piszące sugerowały że ona nie ma czasu na to by dbać o siebie. A tak nie jest, ma wolnego czasu bardzo dużo.
                                                  • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:37
                                                    Tak, cały czas chcesz nim dysponować - na strojenie i szukanie po sklepach musiałaby poświęcić czas, który akuratnie zużwya na co innego, nawet jeśli to jest gapienie się w sufit i machanie dużym palcem u stopy. Logic is simple, mister evolution. A tak mi się dobrze z Pearl Jamem kojarzyłeś, ehhh...
                                          • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:48
                                            best.yjka napisała:

                                            > Atrakcyjność jest kwestią umowną. Doba ma tylko 24 godziny. Trzeba dokonywać wy
                                            > borów i brać za nie odpowiedzialność. Można iść do solarium, a można iść do bib
                                            > lioteki. Wolna wola.

                                            jak już pisałem - dziewczyna należy do tych mających mega ułożone życie i ma naprawdę masę wolnego czasu.
                                      • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:46
                                        best.yjka napisała:

                                        > A najbardziej seksowynym organem u mężczyzn jest mózg.
                                        sorry, ale z mojego doświadczenia wiem że kobiety bardzo patrzą na wygląd. Więc niekoniecznie się zgadzam z tym stwierdzeniem, znanym mi już wcześniej.
                                        • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:18
                                          Koleś, serio, przyprawiasz mnie o naprawdę głośne facepalmy chwilami.
                                          To, że widziałeś coś, to nie znaczy, że wszyscy tak mają i tak ma być.
                                          • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:28
                                            raohszana napisał:

                                            > Koleś, serio, przyprawiasz mnie o naprawdę głośne facepalmy chwilami.
                                            > To, że widziałeś coś, to nie znaczy, że wszyscy tak mają i tak ma być.

                                            to co widziałem daje jakiś pogląd na sprawę. Rozumiem że chodzi o to że kobiety najbardziej jarają się mózgiem. Z moich obserwacji wynika, że najpierw patrzycie na wygląd, a potem jak już wygląd zaakceptujecie to patrzycie ile mózgu ma gość. Nie odwrotnie! Omijacie źle wyglądających facetów, nie ważne jak bardzo by byli mądrzy.
                                            Nie mówię że coś ma być tak czy inaczej - piszę tu o moich obserwacjach, czyli o rzeczach które realnie się dzieją i są prawdą.
                                            Ale ok - napisz dokładnie co wywołało facepalma.
                                            • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:40
                                              evolution_xxi napisał:
                                              > to co widziałem daje jakiś pogląd na sprawę. Rozumiem że chodzi o to że kobiety
                                              > najbardziej jarają się mózgiem. Z moich obserwacji wynika, że najpierw patrzyc
                                              > ie na wygląd, a potem jak już wygląd zaakceptujecie to patrzycie ile mózgu ma g
                                              > ość. Nie odwrotnie! Omijacie źle wyglądających facetów, nie ważne jak bardzo by
                                              > byli mądrzy.
                                              *
                                              <facepalm słychać w Australii> Stereotyp rulz mode on!

                                              > Nie mówię że coś ma być tak czy inaczej - piszę tu o moich obserwacjach, czyli
                                              > o rzeczach które realnie się dzieją i są prawdą.
                                              > Ale ok - napisz dokładnie co wywołało facepalma.
                                              *
                                              Jechanie wyrobionym stereotypem?
                                      • speedboat8 Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 24.04.14, 08:47
                                        Tak sie sklada ze mozgiem kobiety facet nie zadowoli. w sensie fizycznym :)
                                        Oznacza to ze bardziej podnieca cie wizja jakie ma facet zasoby a mozg to tylko synonim lub sygnal ze ten mozg wykorzysta do pomnozenia zasobow a wiec dostarczenia ci odpowiedniego standartu zyciowego.
                                        Takie gadanie o mozgu jako atrybucie meskosci jest niczym innym jak ocenianie faceta po jego statusie materialnym .Klasyka kobiecej hipokryzji :)
                                    • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:44
                                      gosi-nka napisała:

                                      > ale co jest zlego w ubraniu sie w sposob, ktory podoba sie ukochanemu??
                                      > Ty nie lubisz jak facet sie dla ciebie dobrze ubierze, wypachni?
                                      > Wszystko ci jedno czy na randke przyjdzie w spranym podkoszulku i bezksztaltnym
                                      > polarze, czy w ladnej koszuli i marynarce?
                                      > Zwlaszcza, ze oni nie sa nawet strarym, dobrym malzenstwem, a jej juz sie nie c
                                      > hce wysilic..

                                      dokładnie
                                      • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 09:30
                                        evolution_xx, bylo mi przykro jak czytalam jak cie tu niektore zmieszaly z blotem, ale teraz jej juz je rozumiem.
                                        Jestes nie do wytrzymania, zawsze musisz miec racje, coby ktos nie powiedzal,to ty jak trzyletni bachor, zawsze odpowiadasz "nie, ale"..
                                        Na miejscu twojej dziewczyny tez bym sie zbuntowala i w niczym bym komus takiemu nie ustapila, ani na jote bym nie zmienila stylu i smiedzacych perfum..
                                        I juz nawet wiem co na to odpowiesz: znowu zaprzeczysz, ze nie, bo...Tylko ty masz racje, zawsze...

                                        • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 09:40
                                          gosi-nka napisała:

                                          > Jestes nie do wytrzymania, zawsze musisz miec racje, coby ktos nie powiedzal,to
                                          > ty jak trzyletni bachor, zawsze odpowiadasz "nie, ale"..
                                          to tutaj tak wygląda. Po prostu muszę ripostować wypowiedzi które przedstawiają mnie lub sytuację w nieprawdziwym świetle. Większość odpowiadających stawia sobie za cel właśnie zmieszanie mnie z błotem na podstawie błędnych założeń, które same formułują i przyjmują za pewnik. Dlatego jest wiele moich odpowiedzi "nie, ale...". Zauważ że w większości są to odpowiedzi na bezpodstawnie wydumane wersje forumowiczek. Nie można mieć mi za złe że prostuję niewłaściwe postrzeganie sytuacji - zależy mi na tym by było tutaj wiadomo jak jest naprawdę, nie jak sobie to wyobrażają forumowiczki.

                                          > Na miejscu twojej dziewczyny tez bym sie zbuntowala i w niczym bym komus
                                          ależ ona się nie buntuje. Raczej trwa w swoim przekonaniu.

                                          > I juz nawet wiem co na to odpowiesz: znowu zaprzeczysz, ze nie, bo...Tylko ty m
                                          > asz racje, zawsze...
                                          nigdy nie twierdziłem że zawsze mam rację. Moimi wypowiedziami staram się naświetlić sytuację by było wiadomo jak jest, w końcu to ja wiem jak to wygląda, przynajmniej od strony praktycznej i naszych relacji.
                                          • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:19
                                            No stary, jak ona wymiękła, a ma podobne polądy do Twoich [ i spoko, będzie na co popatrzeć ;) ], a Ty nie przyjmujesz prawdy i szukasz uparcie dziwnych wyjaśnień, no to weź się...

                                            P.s: Idź z panną X w końcu normalnie porozmawiaj!
                                            • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:31
                                              raohszana napisał:

                                              > No stary, jak ona wymiękła
                                              to znaczy?

                                              > co popatrzeć ;) ], a Ty nie przyjmujesz prawdy i szukasz uparcie dziwnych wyjaś
                                              > nień, no to weź się...
                                              badam sytuację, tu z waszych wypowiedzi chcę uzyskać jak najwięcej informacji. To nie że nie przyjmuję prawdy, piszę jak jest i czytam wasze wypowiedzi.

                                              > P.s: Idź z panną X w końcu normalnie porozmawiaj!
                                              porozmawiamy, po tym jak tu wyciągnę z was tyle informacji ile się da :)
                                              • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 10:44
                                                evolution_xxi napisał:
                                                > badam sytuację, tu z waszych wypowiedzi chcę uzyskać jak najwięcej informacji.
                                                > To nie że nie przyjmuję prawdy, piszę jak jest i czytam wasze wypowiedzi.
                                                *
                                                I gut, ale my ostatecznej prawdy i tak nie wydumamy, bo nie są my panną X, aczkolwiek wesoło pogadać :D

                                                > porozmawiamy, po tym jak tu wyciągnę z was tyle informacji ile się da :)
                                                *
                                                Bez sensu. Idź jej po prostu zadaj pytanie o to - dlaczego nie chcesz ubierać się inaczej, rąbnij te parę argumentów, posłuchaj odpowiedzi i wróć :)
                        • maitresse.d.un.francais Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 18:50
                          gosi-nka napisała:

                          > Oj sa takie restauracje, do ktorych w adidasach i obszarpanych dzinsac nie wejd
                          > ziesz.

                          Bo mnie nie wpuszczą?

                          Takie wymagania to tylko w kasynie, ale żeby w knajpie, której?

                          A w sztruksach i trzewikach/czarnych niskich conversach już wejdę? Pytam poważnie, bo tak się akurat noszę.
                        • gosi-nka Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 18:51
                          Juz w czasie rezerwacji stolika cie informuja, ze obowiazuje stroj wieczorowy, panowie marynarka i buty inne niz sportowe. Nigdy nie slyszalas?
                          • maitresse.d.un.francais Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 18:55
                            gosi-nka napisała:

                            > Juz w czasie rezerwacji stolika cie informuja, ze obowiazuje stroj wieczorowy,
                            > panowie marynarka i buty inne niz sportowe. Nigdy nie slyszalas?

                            Ja nie bywam.

                            Strój wieczorowy to co innego niż "marynarka i buty inne niż sportowe".

                            Ale serio, gdzie tak mówią?

                            A jak nie rezerwuję, tylko wchodzę z ulicy?
                            • simply_z Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 20:03
                              jak to jest ,krytykujesz polskich facetów za brak stylu i łażenie w polarach ( z czym się zgadzam),lubisz francuski szyk ,a jednocześnie preferujesz bojówki i styl sportowy?

                              • raohszana Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 20.04.14, 20:05
                                Od bojówek to ja jestem :P
                              • maitresse.d.un.francais Nie bojówki, tylko sztruksy, do cholery! 21.04.14, 18:34
                                A do tych sztruksów mam sweter ręcznie robiony na moją własną miarę, ukrywający niedostatki urody, a nie do cholery chińską bluzę z sieciówki!

                                Tja, zainspirowana francuskim szykiem kupiłam sobie kiedyś firmowe buty zamszowe czy z nubuku. Po tygodniu były widoczne przetarcia.

                                Przy polskiej jakości i jednocześnie cenach ciuchów mnie zwyczajnie na to nie stać.

                                A spodnie też mogą być szykowne. To wie każda Francuzka. :-P
                                • evolution_xxi Re: Nie bojówki, tylko sztruksy, do cholery! 24.04.14, 10:48
                                  maitresse.d.un.francais napisała:

                                  > A spodnie też mogą być szykowne. To wie każda Francuzka. :-P
                                  ależ nikt nie mówi że nie mogą być. Ale trzeba umieć dobrać, a nie bylo co zakładać.

                            • evolution_xxi Re: W restauracji obowiązuje dress code??? 21.04.14, 07:17
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              > Ale serio, gdzie tak mówią?
                              w wielu miejscach, zaskakuje mnie to że nie spotkałaś się z czymś takim

                              > A jak nie rezerwuję, tylko wchodzę z ulicy?
                              "przykro mi ale w naszym lokalu obowiązują stroje wieczorowe i nie mogę pani wpuścić"

                          • maitresse.d.un.francais Weźta mi powiedzta, no 21.04.14, 18:35
                            gdzie w Warszawie są takie knajpy.

                            Pytam serio i z ciekawości.
                            • evolution_xxi Re: Weźta mi powiedzta, no 24.04.14, 10:49
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              > gdzie w Warszawie są takie knajpy.
                              > Pytam serio i z ciekawości.

                              to pytanie do warszawianek.
                  • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:09
                    raohszana napisał:

                    > Ona nie nosi niedopasowanych do sytuacji rzeczy, są czyste, całe i w ogóle, tyle,

                    nosi niedopasowane do sytuacji rzeczy. Całe i czyste, ale niedopasowane.
                    • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:44
                      evolution_xxi napisał:
                      > nosi niedopasowane do sytuacji rzeczy. Całe i czyste, ale niedopasowane.
                      *
                      Daj pan przykład.
                      • maitresse.d.un.francais Rao 21.04.14, 18:37
                        pan da przykład: ja bym chciał popatrzeć na seksownie ubraną dziewczynę, ergo ubrana w spodnie, KIEDY JA CHCĘ JĄ WIDZIEĆ SEKSOWNĄ, jest ubrana nieadekwatnie do sytuacji.

                        I tak ad nauseam, to znaczy, hm... do urzygu.

                        Przepraszam za wyrażenie, ale najpierw zapisałam z kropeczkami i wtedy sama bym się nie domyśliła, co to znaczy, gdybym nie wiedziała.
                        • simply_z Re: Rao 21.04.14, 21:28
                          spodnie jak najbardziej mogą dobrze się prezentować ,sama wolę spodnie od spódnic.
                          • evolution_xxi Re: Rao 24.04.14, 11:28
                            simply_z napisała:

                            > spodnie jak najbardziej mogą dobrze się prezentować ,sama wolę spodnie od spódn
                            > ic.
                            pełna zgoda, mogą
                        • raohszana Re: Rao 21.04.14, 21:48
                          No taaa, a ja się nie domyślam, że przecież to właśnie tak, albowiem subiektywne widzimisię wykładnią jedyną i słuszną dla każego! ;) Już mi pan rzekł, że nieładne to niemalże tak samo jakby się kupą wysmarować, ten sam kaliber i w ogóle jak śmie się komuś inaczej widzieć niż jemu.

                          Bawi mię ten wątas niemożebnie :)

                          P.s: Piątek, kole 18.30, na Marszałkowskiej, na wysokości Hożej - nie było Cię tam? :)
                          • maitresse.d.un.francais Re: Rao 22.04.14, 16:34

                            > P.s: Piątek, kole 18.30, na Marszałkowskiej, na wysokości Hożej - nie było Cię
                            > tam? :)
                            >
                            Ni diabła, a co, ktoś na mnie wyglądał? :-P
                            • raohszana Re: Rao 22.04.14, 21:45
                              maitresse.d.un.francais napisała:
                              > Ni diabła, a co, ktoś na mnie wyglądał? :-P
                              *
                              Tak trochu właśnie, przyglądać się nie szło, ale tak mi się zdało, że to Ty, ale widać - ino zdało :)
                          • evolution_xxi Re: Rao 24.04.14, 11:33
                            raohszana napisał:

                            > No taaa, a ja się nie domyślam, że przecież to właśnie tak, albowiem subiektywn
                            > e widzimisię wykładnią jedyną i słuszną dla każego! ;)
                            nie dla KAŻDEGO. A co jeśli subiektywne widzimisię pokrywa się z opinią powiedzmy 80% otoczenia? Nie będę tu statystyki uprawiać, ale jestem pewien że to gdzieś w tych okolicach.

                            > Już mi pan rzekł, że nie
                            > ładne to niemalże tak samo jakby się kupą wysmarować, ten sam kaliber i w ogóle
                            > jak śmie się komuś inaczej widzieć niż jemu.
                            niestety musiałem zejść na ten poziom bo normalne argumenty przestały trafiać.

                            • raohszana Re: Rao 24.04.14, 22:04
                              evolution_xxi napisał:
                              > nie dla KAŻDEGO. A co jeśli subiektywne widzimisię pokrywa się z opinią powiedz
                              > my 80% otoczenia? Nie będę tu statystyki uprawiać, ale jestem pewien że to gdzi
                              > eś w tych okolicach.
                              *
                              Statystyka Cię strollowała zatem. Wyiniki to Twój wymysł, ale i tak nic nie wnoszą - no to co, że otoczenie? To nadal równorzędne racje.

                              > niestety musiałem zejść na ten poziom bo normalne argumenty przestały trafiać.
                              *
                              Tak sobie tłumacz.
                              • maitresse.d.un.francais Re: Rao 24.04.14, 22:25

                                > Statystyka Cię strollowała zatem. Wyiniki to Twój wymysł, ale i tak nic nie wno
                                > szą - no to co, że otoczenie? To nadal równorzędne racje.

                                Koledze ilość przechodzi w jakość. Jak u niejakiego Marksa.
                                • raohszana Re: Rao 24.04.14, 22:47
                                  maitresse.d.un.francais napisała:
                                  > Koledze ilość przechodzi w jakość. Jak u niejakiego Marksa.
                                  *
                                  Może idea demokracji nie weszła dobrze? Albo ma być jak z teoretycznie wolnymi wyborami - co większość powie, to ma być. Gra słów zamierzona :]
                                • evolution_xxi Re: Rao 25.04.14, 02:07
                                  maitresse.d.un.francais napisała:

                                  > Koledze ilość przechodzi w jakość. Jak u niejakiego Marksa.
                                  chciałbym zauważyć, że nie tylko ja piszę w tym wątku.
                              • evolution_xxi Re: Rao 25.04.14, 02:01
                                raohszana napisał:

                                > Statystyka Cię strollowała zatem. Wyiniki to Twój wymysł, ale i tak nic nie wno
                                > szą - no to co, że otoczenie? To nadal równorzędne racje.
                                strollowała? Przyznaję że nie mam super dokładnych danych - bo nie ma ich nikt. Jednak w tym przypadku zgrubna większość dowodzi tezy.

                                > Tak sobie tłumacz.
                                dobrze prosze pani :P
                            • best.yjka Re: Rao 03.05.14, 13:27

                              > nie dla KAŻDEGO. A co jeśli subiektywne widzimisię pokrywa się z opinią powiedz
                              > my 80% otoczenia? Nie będę tu statystyki uprawiać, ale jestem pewien że to gdzi
                              > eś w tych okolicach.

                              Otoczenie w którym się obracamy, wybieramy sobie sami. Subiektywne odczucia pewnej grupy osób nie są odczuciami całej ludzkości.


                              • evolution_xxi Re: Rao 03.05.14, 21:29
                                best.yjka napisała:

                                > Otoczenie w którym się obracamy, wybieramy sobie sami. Subiektywne odczucia pew
                                > nej grupy osób nie są odczuciami całej ludzkości.

                                zgoda. Ale czasem większość wystarcza by uznać pogląd za powszechny.
                        • evolution_xxi Re: Rao 24.04.14, 10:50
                          maitresse.d.un.francais napisała:

                          > pan da przykład: ja bym chciał popatrzeć na seksownie ubraną dziewczynę, ergo u
                          > brana w spodnie, KIEDY JA CHCĘ JĄ WIDZIEĆ SEKSOWNĄ, jest ubrana nieadekwatnie d
                          > o sytuacji.

                          niestety niedbały ubiór prawie nigdy nie pasuje do sytuacji, bo jest niestosowny.
              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 07:03
                czoklitka napisała:

                > I jakoś też niekomfortowo czułabym się, gdyby partner nosił dosłownie b
                > yle co, zupełnie niedobrane. No cholera, no jakoś by mnie to bardzo irytowało i
                > tez próbowałabym namówić, aby troszkę ten styl popróbował zmienić (co nie

                dokładnie się zgadzam z Twoją wypowiedzią
        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 06:55
          to już tylko białe albo czarne? Nie można pracować nad związkiem tylko od razu rzucać? :)
          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:45
            evolution_xxi napisał:
            > to już tylko białe albo czarne? Nie można pracować nad związkiem tylko od razu
            > rzucać? :)
            *
            Nie no, można, ale co jak ona się nie zmieni? :>
    • altz Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 06:59
      Autor jest niezły! :)
      Aż sobie przypomniałem swoje sympatie, żadna nie zachowywała się, jakby autor chciał.
      Nigdy nie zwróciłem uwagi, że jest coś nie tak, najwyżej to, że strój i obuwie nie są dopasowane do planów np. wycieczki.
      Ojciec jednej bardzo młodej i ładnej dziewczyny mówił jej czasami, żeby "była bardziej kobieca, trwałą sobie zrobiła...", ludzie mają różne fantazje, ale niekoniecznie trzeba je spełniać. :-)

      Trzymam kciuki za to, żeby państwo się rozstali, bo raczej nic z tego związku nie będzie, oprócz ciągłych pretensji, gdy przejdzie faza zauroczenia.
      • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 08:12
        altz napisał:

        > Autor jest niezły! :)
        > Aż sobie przypomniałem swoje sympatie, żadna nie zachowywała się, jakby
        > autor chciał.
        to znaczy żadna z sympatii nie dbała o swój wygląd?

        > Nigdy nie zwróciłem uwagi, że jest coś nie tak,
        to świadczy o tym, że nie miałeś takiego problemu jak ja. Też nigdy wcześniej nie zwróciłem uwagi że coś jest nie tak, bo nie było takiego problemu. Po prostu wszystkie ubierały się normalnie i po prostu w porządku.

        > Trzymam kciuki za to, żeby państwo się rozstali, bo raczej nic z tego związku n
        > ie będzie, oprócz ciągłych pretensji, gdy przejdzie faza zauroczenia.
        dziękuję :P
        • gosi-nka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 09:49
          Ale czego ty nie rozumiesz? Juz na poczatku tego watku ktos ci zasugerowal, ze widocznie pani jest bezgusciem, nie ma zmyslu estetycznego i tyle.
          I to sie nie zmieni.
          • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 09:53
            gosi-nka napisała:

            > Ale czego ty nie rozumiesz? Juz na poczatku tego watku ktos ci zasugerowal, ze
            > widocznie pani jest bezgusciem, nie ma zmyslu estetycznego i tyle.
            > I to sie nie zmieni.
            no bo chyba jest bezguściem. Ale to jest jeden aspekt... to o czym mówimy to jest to, dlaczego jej nie zależy by dobrze wyglądać. To aspekt równoległy do bezguścia dotyczącego ubrań.

            • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 10:46
              evolution_xxi napisał:
              > no bo chyba jest bezguściem. Ale to jest jeden aspekt... to o czym mówimy to j
              > est to, dlaczego jej nie zależy by dobrze wyglądać. To aspekt równoległy do bez
              > guścia dotyczącego ubrań.
              *
              Haha, nie. Dlatego wygląda jak wygląda, bo taki ma gust. Dla niej to jest wyglądanie ładnie, to się nie zmieni, bo gust. End of story :D
            • simply_z Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 21.04.14, 21:21
              zabierz ją do stylistki;),a czy ten jej gust przekłada się tez na inne sfery? np.mieszkanie tez ma dziwnie urządzone?
              • adela38 Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 22.04.14, 09:23
                Po prostu powiedz jej wprost, ze chcialbys by ubierala sie w sukienki i spodniczki, ze lubisz kobiety ladnie ubrane. Powiedz jej ze nie lubisz jej perfum bo jestes chyba na nie uczulony bo ten zapach powoduje ze jest ci niedobrze albo boli cie glowa. Spytaj czy to jest tak trudne by wziela pod uwage takze twoja osobe w tej sprawie? Powiedz jej to milo, grzecznie ale wprost by nie bylo mozliwosci niezrozumienia. A potem patrz co bedzie dalej. Byc moze to kwestia charakteru- zdarzaja sie osoby bardzo uparte i nieskore do poswiecen, tylko ze na dluzsza mete jak z taka osoba wspolnie zyc? W malzenstwie obie strony powinny byc gotowe do kompromisow i do zauwazania pragnien drugiej strony.
                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 11:37
                  adela38 napisała:

                  > Po prostu powiedz jej wprost, ze chcialbys by ubierala sie w sukienki i spodnic
                  > zki, ze lubisz kobiety ladnie ubrane.
                  to niekoniecznie sukienki muszą być, spodnie są ok - ale dobrane, a nie niechlujne i byle jakie.

                  > Spytaj czy to jest tak trudne by wziela pod uwage takze twoja oso
                  > be w tej sprawie?
                  ostatnio mi powiedziała że chce dla mnie dobrze wyglądać, mimo że nic jej nie mówiłem o tym co myślę w tym temacie już sporo czasu przed tym wątkiem. Powiedziała, dalej robi swoje. To ja nie wiem.

                  > W malzenstwie obie strony powinny byc go
                  > towe do kompromisow i do zauwazania pragnien drugiej strony.
                  też tak uważam. Ale czytając ten wątek można zauważyć, że wiele kobiet tutaj uważa że tak się nie powinno, nie wolno. Druga strona ma pragnienie to trzeba zakomunikować że to jest widzimisię, i że jak się nie podoba to zostawić. Takie teorie :>
              • speedboat8 Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 22.04.14, 09:42
                Uwazam to znakomity pomysl. np wykorzystaj jakas specjalna okozje np urodziny imieniny,rocznica jakas itp i zafunduj jej wlasnie wizyte u stylistki a jak zapyta powiedz ze pomysl podpowiedzial ci kolega,kolezanka bo chciales podarowc jej cos specjalnego :) a nie mailes pomysl.u :) ale nie ingeruj tylko obserwuj :) co sie z tym "brzydkim kaczatkiem " dzieje :) Jak jest 100% kobieta to lyknie haczyk :).Po prostu "podziwiaj i zachwycaj sie " jej przemiana :)
                • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 11:42
                  speedboat8 napisał(a):

                  > Uwazam to znakomity pomysl. np wykorzystaj jakas specjalna okozje np urodziny
                  > imieniny,rocznica jakas itp i zafunduj jej wlasnie wizyte u stylistki a jak z
                  jest to pomysł niezły. Szkoda że tak niewiele ich padło tutaj w tym wątku, ale dobre i to!
              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 11:28
                simply_z napisała:

                > zabierz ją do stylistki;),a czy ten jej gust przekłada się tez na inne sfery? n
                > p.mieszkanie tez ma dziwnie urządzone?
                myślałem o tym.
                A mieszkanie ma urządzone doskonale! Jedno z lepszych jakie widziałem. Aż ją "zatrudniłem" żeby urządziła moje...
            • speedboat8 Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 09:11
              cyt..dlaczego jej nie zależy by dobrze wyglądać.

              No! to ja zrozumialem od poczatku i juz ci wyjasnilo to pare osob lacznie ze mna.Uwazam ze z tego chleba maki nie bedzie.
              Aby byla dobra relacja musi byc wzajemna fascynacja. na poacztek a cos mi sie wydaje ze u ciebie tej fascynacji brak a i u niej rowniez. Piszesz ze ona mysli o slubie z toba a ja odnosze wrazenie ze ty masz spore watpliwosci co do tego zwiazku. Mysle ze nie bedziesz szczesliwy w zwiazku z kobieta ktora cie nie fascynuje .Jej ubior to w zasadzie pretekst czegos bardziej istotnego dla ciebie jako faceta. Przyznam ze na forum nie znajdziesz odpowiedzi na nurtujace cie pytania.Masz kase :) domyslam sie :) i wolny czas wiec zafunduj sobie spotkanie z psychologiem ale kobieta(!) i pogadaj z nia o swej dziewczynie .Poszperacie w waszym zwiazku i zobaczysz moze cos wiecej niz na tym forum .Dowiesz sie tez byc moze czegos o sobie samym a i o swojej dziewczynie z pewnoscia bo kobieta lepiej rozumie kobiete .
              Mysle ze lepiej sie rozstac w fazie "chodzenia" ze soaba niz potem rozwalanie malzenstwa.
              Jak jej wyjasnisz swoje stanowisko mysle ze zrozumie cie i kazdy pojdzie szukac wlasnego szczescia :) indywidualnie .To lepsze wyscie niz zajmowanie czasu innej osobie .
    • anus-hka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 22.04.14, 10:09
      Czy na koncu tego wątku rozmawiacie jeszcze o tym samym bo nie chce mi sie czytać;-)
      • six_a Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 22.04.14, 16:47
        pierwszych 880 możesz w ogóle nie czytać;)
        • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 22.04.14, 17:03
          Jak ten gość to zrobił, że tyle się nabiło, cały czas sie zastanawiam.
          • maitresse.d.un.francais Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 22.04.14, 17:24
            przeciezwiadomo napisała:

            > Jak ten gość to zrobił, że tyle się nabiło, cały czas sie zastanawiam.

            W kółko truł swoje.

            Jest jakieś ograniczenie długości wątasa?
            • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 22.04.14, 17:32
              Niby nie ma...
              • maitresse.d.un.francais wątek zwalnia!!! 23.04.14, 17:36
                Autor mnie zawiódł! Już wczoraj liczyłam na ponad 900 wpisów, a tu dupa!
                • anula36 Re: wątek zwalnia!!! 23.04.14, 17:44
                  skonczyly sie swieta zaczelo zycie:) w weekend majowy nadrobimy:)
                  • maitresse.d.un.francais Re: wątek zwalnia!!! 23.04.14, 17:48
                    anula36 napisała:

                    > skonczyly sie swieta zaczelo zycie:)

                    autor kontynuuje mędzenie dziewczynie nad łbem


                    w weekend majowy nadrobimy:)

                    do tej pory wąt dawno zdechnie :-P
                    • anula36 Re: wątek zwalnia!!! 23.04.14, 17:51
                      nigdy nie zdechnie dopiki takie osobniki beda smigac po ulicach.
                      A lasce to widac nie szkodzi, skoro nie daje dyla.
                      • evolution_xxi Re: wątek zwalnia!!! 24.04.14, 12:01
                        anula36 napisała:

                        > nigdy nie zdechnie dopiki takie osobniki beda smigac po ulicach.
                        jakie? te które mi tu odpisują z hejtem? :)

                        > A lasce to widac nie szkodzi, skoro nie daje dyla.
                        sprawia wrażenie że jest jej doskonale.
                    • evolution_xxi Re: wątek zwalnia!!! 24.04.14, 12:00
                      maitresse.d.un.francais napisała:

                      > autor kontynuuje mędzenie dziewczynie nad łbem
                      wypraszam sobie, tego nigdy nie robiłem :>
                • evolution_xxi Re: wątek zwalnia!!! 24.04.14, 11:59
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > Autor mnie zawiódł! Już wczoraj liczyłam na ponad 900 wpisów, a tu dupa!
                  przecież już uważasz że za długi.
            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 11:58
              maitresse.d.un.francais napisała:
              > > Jak ten gość to zrobił, że tyle się nabiło, cały czas sie zastanawiam.
              > W kółko truł swoje.
              nie truł. Cierpliwie dyskutował by osiągnąć cel który przyświecał założeniu tego wątku, czyli "dowiedzieć się o co chodzi w tej sytuacji". To raczej posty usiłujące mnie zdyskredytować, ośmieszyć, lub pokazać jakie niektóre tu są mądre i śmieszne - stanowią o sile napędowej tego wątku.

              > Jest jakieś ograniczenie długości wątasa?
              a co, boli? Za długi a nadal tu piszesz :>
          • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 11:55
            przeciezwiadomo napisała:

            > Jak ten gość to zrobił, że tyle się nabiło, cały czas sie zastanawiam.

            to nie ja! :)
            • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 15:34
              Owszem, właśnie Ty, odpisując na każden jeden możliwy post. I mamlając w kółko o tym samym.
              • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 19:13
                przeciezwiadomo napisała:

                > Owszem, właśnie Ty, odpisując na każden jeden możliwy post. I mamlając w kółko
                > o tym samym.
                nie na każdy. Jednak na każdy który przedstawia mnie lub sytuację w nieprawdziwym świetle - by sprostować. Inna sprawa że takich postów było tutaj bardzo wiele.
        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 11:54
          six_a napisała:
          > pierwszych 880 możesz w ogóle nie czytać;)

          nie ma to jak ocenić swoje posty jako bezwartościowe ;)
          • six_a Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 20:44
            mojich było szejść.
            reszta to twoje niestety. ale równie wartościowe.
            • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:06
              Czy jak trochę trolluję autora to moje posty są bezwartości czy wartościowe, chociaż przyczyniają się do powstania bezwartościowych? Ratuj ciotka, bo nie wiem!
            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 23:35
              six_a napisała:

              > mojich było szejść.
              > reszta to twoje niestety. ale równie wartościowe.

              wątek daje do myślenia, a i kilka pomysłów jest do wdrożenia. Więc są korzyści - takie których oczekiwałem.
      • best.yjka Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 22.04.14, 23:30

        > Czy na koncu tego wątku rozmawiacie jeszcze o tym samym bo nie chce mi sie czyt
        > ać;-)

        Breaking News: 'Dziewczę spódnic nie chce nosić, a pana po lędźwiach to boli.'

      • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 11:43
        anus-hka napisała:

        > Czy na koncu tego wątku rozmawiacie jeszcze o tym samym bo nie chce mi sie czyt
        > ać;-)
        było kilka przełomów akcji. Poziom napięcia: Niewolnica Isaura.
    • maly_zlosliwiec Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 23.04.14, 18:07
      Jak ja kocham "okrągłe liczby" !
      Mam nadzieję, że ta 900 jest MOJA !
      • raohszana Gratulejszyn! 23.04.14, 20:07
        Brawo, brawo, 900 post! Wygrała pani sesję modowo-lajfstajlowo z naszym stylistą-wątkodajem :P
        • maly_zlosliwiec Re: Gratulejszyn! 23.04.14, 21:27
          Biorę Pana w ciemno !
          Jestem niska i pulchniutka. Te 15 kg nadwagi nie powinno Misia wystraszyć.
          Jednakże mam wymagania. Mogę się gimnastykować, jeśli tylko Misiek ma dobrą furę i bardzo perspektywiczną pracę. Z wykształceniem poniżej Sorbony czy Ecole Polytech nie schodzę >>.
          Tyle, że w worku pokutnym czy Chanel wyglądam tak samo ).
          • evolution_xxi Re: Gratulejszyn! 24.04.14, 12:02
            maly_zlosliwiec napisała:

            > Jestem niska i pulchniutka. Te 15 kg nadwagi nie powinno Misia wystraszyć.
            łatwiejsza do przeskoczenia niż do obejścia ;P

            > Jednakże mam wymagania. Mogę się gimnastykować, jeśli tylko Misiek ma dobrą fur
            > ę i bardzo perspektywiczną pracę. Z wykształceniem poniżej Sorbony czy Ecole Po
            > lytech nie schodzę >>.
            a co sama oferujesz? :)
    • anwad A mnie bardziej ciekawi 24.04.14, 19:36
      jak ona wytrzymuje z takim upierdliwym typem...

      Nikt się dla Ciebie nie będzie zmieniał, więc się po prostu odczep od niej i już:) Może Ci w końcu ulży, bo cierpisz niemiłosiernie...
      • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 24.04.14, 19:52
        anwad napisała:

        > jak ona wytrzymuje z takim upierdliwym typem...

        a mnie ciekawi skąd takie wyobrażenie o mnie? Jestem znany właśnie jako dobry do życia i nieupierdliwy typ :)

        > Nikt się dla Ciebie nie będzie zmieniał,
        siebie a detale ubioru - to dwie kategorie rzeczy

        > więc się po prostu odczep od niej i ju
        > ż:) Może Ci w końcu ulży, bo cierpisz niemiłosiernie...
        jakbym cierpiał to bym dawno z nią nie był.
        • best.yjka Re: A mnie bardziej ciekawi 24.04.14, 20:20

          > a mnie ciekawi skąd takie wyobrażenie o mnie? Jestem znany właśnie jako dobry d
          > o życia i nieupierdliwy typ :)
          Już całe forum się przekonało o tym, że nie jesteś upierdliwy.
          >
          > > Nikt się dla Ciebie nie będzie zmieniał,
          > siebie a detale ubioru - to dwie kategorie rzeczy
          Detale ubioru to: kolczyki, apaszka, pasek, okulary. Spódnica, to element główny garderoby.


          > jakbym cierpiał to bym dawno z nią nie był.
          Czyli malkontent.
          • raohszana Re: A mnie bardziej ciekawi 24.04.14, 22:11
            best.yjka napisała:
            > Już całe forum się przekonało o tym, że nie jesteś upierdliwy.
            *
            Cicho, hejterko jedna! Bo p[rzyjdzie większość i Ci da [ nie wiem co, ale na pewno coś! ] i poka(r)że [ tu udowadniam własną niemądrośc i brak dowcipu i tym samym Twoją ].
            • best.yjka Re: A mnie bardziej ciekawi 25.04.14, 00:00

              > Cicho, hejterko jedna! Bo p[rzyjdzie większość i Ci da [ nie wiem co, ale na pe
              > wno coś! ] i poka(r)że [ tu udowadniam własną niemądrośc i brak dowcipu i tym s
              > amym Twoją ].

              Ja dadzą, to wezmę :p
              Podobno 2500 postów w jednym wątku to max. Ktoś wcześniej coś o tym pisał. Przetestujmy?



              • raohszana Re: A mnie bardziej ciekawi 25.04.14, 22:08
                best.yjka napisała:
                > Ja dadzą, to wezmę :p
                *
                Na przykład aliganckie leginsy. Wiedziałaś, że leginsy są aliganckie? Ja nie, a mie wątkodaj oświecił!

                > Podobno 2500 postów w jednym wątku to max. Ktoś wcześniej coś o tym pisał. Prze
                > testujmy?
                *
                A pewnie :D
                • best.yjka Re: A mnie bardziej ciekawi 26.04.14, 15:17

                  > Na przykład aliganckie leginsy. Wiedziałaś, że leginsy są aliganckie? Ja nie, a
                  > mie wątkodaj oświecił!

                  :D
                • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 26.04.14, 21:11
                  raohszana napisał:

                  > Na przykład aliganckie leginsy. Wiedziałaś, że leginsy są aliganckie? Ja nie, a
                  > mie wątkodaj oświecił!

                  nie widziałaś nigdy eleganckich leginsów?
                  • best.yjka Re: A mnie bardziej ciekawi 26.04.14, 22:18

                    > nie widziałaś nigdy eleganckich leginsów?

                    https://www.quickmeme.com/img/d9/d9b29566a185fbc176a4a8c58dd006511f06c245585aae0a7a0f6ea50151840d.jpg
                    • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 29.04.14, 04:18
                      best.yjka napisała:

                      >
                      > > nie widziałaś nigdy eleganckich leginsów?
                      >
                      > https://www.quickmeme.com/img/d9/d9b29566a185fbc176a4a8c58dd006511f06c24558
> 5aae0a7a0f6ea50151840d.jpg

                      ta odpowiedź to "tak" czy "nie"? :)
                  • raohszana Re: A mnie bardziej ciekawi 26.04.14, 23:05
                    Nie. Leginsy nie są eleganckie. Po prostu.
                    • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 29.04.14, 04:22
                      raohszana napisał:

                      > Nie. Leginsy nie są eleganckie. Po prostu.

                      a to czemu? W połączeniu z elegancką górą, ładną fryzurą oraz elegankimi butami - są.
                      • raohszana Re: A mnie bardziej ciekawi 29.04.14, 11:01
                        Nie są. I elegancka góra do leginsów to niby co?
                        • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 01.05.14, 09:37
                          raohszana napisał:

                          > Nie są.
                          więc nie mamy co dalej dyskutować w tym temacie - nie mam potrzeby przekonywać.

                          > I elegancka góra do leginsów to niby co?
                          jak wyżej - po co mam nawet odpowiadać, skoro dajesz odpowiedzi "nie, bo nie".
                          • raohszana Re: A mnie bardziej ciekawi 01.05.14, 13:54
                            evolution_xxi napisał:
                            > jak wyżej - po co mam nawet odpowiadać, skoro dajesz odpowiedzi "nie, bo nie".
                            *
                            Daję dokładnie takie, jak i Ty - dlaczego to co nosi dziewczyna złe? "Bo brzydkie!" odpowiada evoś. No, ale czemu brzydkie? "Bo brzydkie!" rzecze znowu. Ale parę osób stwierdziło, że ładne. "Ale brzydkie i już, nawet jak ktoś ma inny gust to ma uważać, że brzydkie, bo brzydkie brzydkie, brzydkieee!".
                            • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 01.05.14, 18:25
                              raohszana napisał:

                              > Daję dokładnie takie, jak i Ty - dlaczego to co nosi dziewczyna złe? "Bo brzydk
                              > ie!" odpowiada evoś. No, ale czemu brzydkie? "Bo brzydkie!" rzecze znowu. Ale p
                              > arę osób stwierdziło, że ładne. "Ale brzydkie i już, nawet jak ktoś ma inny gus
                              > t to ma uważać, że brzydkie, bo brzydkie brzydkie, brzydkieee!".

                              no tak, parę osób stwierdziło że ładne (tutaj na forum). Ale ubieranie cały czas tego samego nie sprzyja podtrzymaniu tego zdania. Do tego same elementy ubioru na zdjęciu w necie wyglądają lepiej niż w rzeczywistości, wiele zależy od dobrania pozostałych elementów stroju. Ogólnie wszystko lepiej w necie wygląda, w końcu zdjęcia zostały tak zrobione by były atrakcyjne :)
                              • raohszana Re: A mnie bardziej ciekawi 02.05.14, 17:59
                                evolution_xxi napisał:
                                > no tak, parę osób stwierdziło że ładne (tutaj na forum). Ale ubieranie cały cza
                                > s tego samego nie sprzyja podtrzymaniu tego zdania.
                                *
                                W Twoim przypadku owszem. Co nie czyni tego obiektywnie brzydkimi i nie robi z tych rzeczy ubrań brzydkich niezależnie od gustu. No, chyba, że są znoszone - ale o tym ani słowa.

                                >Do tego same elementy ubior
                                > u na zdjęciu w necie wyglądają lepiej niż w rzeczywistości, wiele zależy od dob
                                > rania pozostałych elementów stroju. Ogólnie wszystko lepiej w necie wygląda, w
                                > końcu zdjęcia zostały tak zrobione by były atrakcyjne :)
                                *
                                Dorabiasz ideologię na siłę.
                                • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 03.05.14, 11:30
                                  raohszana napisał:

                                  > W Twoim przypadku owszem. Co nie czyni tego obiektywnie brzydkimi i nie robi z
                                  > tych rzeczy ubrań brzydkich niezależnie od gustu. No, chyba, że są znoszone - a
                                  > le o tym ani słowa.

                                  dlatego właśnie staram się pokazać, że nie tylko sama estetyka koszuli jako pojedynczego elementu gra rolę - obraz jest całościowy. Nie znoszone.

                                  > > końcu zdjęcia zostały tak zrobione by były atrakcyjne :)
                                  > Dorabiasz ideologię na siłę.

                                  co miałem na myśli - w mediach jednak dominują zdjęcia ładne, ludzi ładnie wyglądających, w ładnych ubraniach. Ci inni po prostu nie wrzucają zdjęć a i sklepy odzieżowe ich do kampanii nie zatrudniają.
                                  • speedboat8 Re: A mnie bardziej ciekawi 03.05.14, 18:20
                                    Tak wlasanie przyszlo mi do glowy ze moze ona chce abys ja wybral nie dla "urody" ale dla "przymiotow serca"? :)
                                    Zacznij metoda prob i bledow sadowac problem.Poznaj swoja dziewczyne skoro cie tak uwiera w co sie ubiera.Temat drugiego czlowieka a szczegolnie twojej kobiety moze byc kapitalna przygoda.Spenetrowac ja do cna ! aby nie miala nic do ukrycia ! Delikatnie ,z wyczuciem ,aby jejm nie spl.oszyc zaczac ja ciagnac za jezyk ... jakies winko fajna atmosfera,relaksik i pogaducha ... a ty mowisz : fascynije mnie ze potrafisz sie tak ze smakiem ubrac .Lubie to w tobie .- i czekasz co ona powie .:)SLuchaj wtedy ale nie komentuj i mysle ze wszytskiego sie dowiesz.
                                    Jest niestety drugie dno! :) ze osobniki alfa lubia tajemnice :) i tylko partner ktory wymaga zdobycia ,jest tajemniczy* stanowi wyzwanie.
                                    Moze sie okazac ze jak juz ja poznasz tak do nagiej duszy przestanie ci sie podobac :)
                                    • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 03.05.14, 21:30
                                      speedboat8 napisał(a):

                                      > Tak wlasanie przyszlo mi do glowy ze moze ona chce abys ja wybral nie dla "uro
                                      > dy" ale dla "przymiotow serca"? :)

                                      nawet jeśli (chociaż nie sądzę) - to test już został zdany, została wybrana.
          • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 24.04.14, 23:24
            best.yjka napisała:

            > Już całe forum się przekonało o tym, że nie jesteś upierdliwy.
            rozumiem że to sarkazm. Chcialbym zwrócić uwagę że "forum" twierdzi że nie można używać argumentu "przecież wszyscy tak myślą".

            > Detale ubioru to: kolczyki, apaszka, pasek, okulary. Spódnica, to element główn
            > y garderoby.
            nadal nie jest to zmiana życiowa, nie jest to wielka zmiana

            > > jakbym cierpiał to bym dawno z nią nie był.
            > Czyli malkontent.
            odwrotnie :)
        • six_a Re: A mnie bardziej ciekawi 24.04.14, 20:43
          >jakbym cierpiał to bym dawno z nią nie był.
          eeeee i tak z nią dawno nie jesteś, przesz rok ledwie, co to jest rok? nic.
          • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 24.04.14, 23:31
            six_a napisała:

            > >jakbym cierpiał to bym dawno z nią nie był.
            > eeeee i tak z nią dawno nie jesteś, przesz rok ledwie, co to jest rok? nic.
            zależy od punktu odniesienia. Ale tak czy tak, świeża sprawa to to nie jest.
        • anwad Re: A mnie bardziej ciekawi 25.04.14, 11:43
          I do tego jesteś mało samokrytyczny - nie potrafisz dostrzec, jakim męczącym zrzędą jesteś...:)

          Zadam Ci proste pytanie: czy nie potrafisz żyć bez tej dziewczyny?

          Jeżeli nie potrafisz, to przestań zawracać głowę.

          Jeżeli potrafisz, to daj jej wreszcie spokój. Dla jej i swojego dobra.

          OK?
          • evolution_xxi Re: A mnie bardziej ciekawi 25.04.14, 19:41
            anwad napisała:

            > I do tego jesteś mało samokrytyczny - nie potrafisz dostrzec, jakim męczącym zr
            > zędą jesteś...:)
            to bardzo ciekawe, bo w realnym życiu nikt nigdy czegoś takiego nie powiedział. Wiem że to może być pożywką dla hejtu, ale jedna z ex powiedziała mi nawet że ją to denerwuje że mnie tak wszyscy lubią. Nie oceniaj po forum. Staram się wykazywać maksymalną cierpliwość i rzeczowo odpowiadać na wszystko co do mnie adresujecie.

            > Zadam Ci proste pytanie: czy nie potrafisz żyć bez tej dziewczyny?
            chyba

            > OK?
            nie ;)
            • anwad Re: A mnie bardziej ciekawi 25.04.14, 21:48
              > > Zadam Ci proste pytanie: czy nie potrafisz żyć bez tej dziewczyny?
              >chyba

              Czyli nie nadajesz się dla niej.

    • ursyda Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 20:28
      Chciałabym tylko napisać, że zazdroszczę wątku na prawie tysiąc wpisów ;)
      Limit jest do 2500 więc spoko.
      • six_a Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 20:42
        jest potencjał. pan od psychologii ewolucyjnej się zajmie rozwijaniem.
        do 2500 spokojnie dojdziem bez zadyszki.
        • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:12
          six_a napisała:

          > jest potencjał. pan od psychologii ewolucyjnej się zajmie rozwijaniem.
          *
          A skont on się wziun? Bo tak czytam te jego wymysły i nie kojarzę go z czasów wcześniejszych.
          • speedboat8 Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 02:21
            Sixa! nie masz patentu na obecnosc na tym forum na szczescie, wiec pisac moge glupoty i idiotyzmy takie jak twoje :) .Staram sie jednak aby moje cos zawieraly a nie byly tylko zwykla zatkajdziura czyli zwykla wata na zasadzie "powiedziec byle co ,ale zaistniec za wszelka cene.. A jak ci sie psychologia ewolucyjna nie moze w glowie zmiescic to zwyczajnie idz i naskarż do proboszcza:)
      • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:11
        Załusz jakiś o tym, że pomidor lepszy jak ogórek i jak zmusić chłopa do żarcia pomidora jak nie lubi - będę żarliwie dyskutować, bo pomidor niedobry!
        • maitresse.d.un.francais Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:30
          raohszana napisał:

          > Załusz jakiś o tym, że pomidor lepszy jak ogórek

          Niż, Rao, niż ogórek!

          A weź i załóż, będzie wesoło.
          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 22:49
            maitresse.d.un.francais napisała:
            > Niż, Rao, niż ogórek!
            *
            Ciho, ma być tag ;)

            > A weź i załóż, będzie wesoło.
            *
            Nie, bo co jak większość i ałtor nie zaakceptuje mego wątasa i się za mnie wtedy ktoś będzie musiał wstydzić :<
            • maitresse.d.un.francais Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 23:00
              raohszana napisał:

              > maitresse.d.un.francais napisała:
              > > Niż, Rao, niż ogórek!
              > *
              > Ciho, ma być tag ;)
              >
              > > A weź i załóż, będzie wesoło.
              > *
              > Nie, bo co jak większość i ałtor nie zaakceptuje mego wątasa i się za mnie wted
              > y ktoś będzie musiał wstydzić :<

              Dobra, to ja idę sprawdzić, czy mi wieśniacka włóczka po wieśniackim zdekatyzowaniu wyschła.

              A swetry robię, gdyż albowiem nie odpowiada mi jakość w firmach Sweatshop u Chińczyka.


              >
              • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 24.04.14, 23:25
                maitresse.d.un.francais napisała:
                > Dobra, to ja idę sprawdzić, czy mi wieśniacka włóczka po wieśniackim zdekatyzow
                > aniu wyschła.
                *
                To włóczki da się dekatyzować? Ile to się ciekawych rzeczy można dowiedzieć w takim dziwnym wątku :)

                > A swetry robię, gdyż albowiem nie odpowiada mi jakość w firmach Sweatshop u Chi
                > ńczyka.
                *
                Ja się wcale nie dziwię, zwłaszcza, że to dopasować można wedle uznania, fasony takie, że jak czasem widuję na blogach to zazdrość bierze, że tak nie umiem!
                • maitresse.d.un.francais Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 17:08

                  > To włóczki da się dekatyzować?

                  Da się, a nawet trzeba. Już mi się dwa przepiękne swetry (no dobra, szwy wyszły bardzo kiepskie, ale to były dwa PIERWSZE swetry, a poza tym ciuchy leżały ślicznie) rozjechały po praniu. :-(((((

                  Od jakiegoś czasu włóczkę przewijam robiąc z niej taki wianuszek, przewiązuję wedle instrukcji w książce o włóczkoróbstwie, żeby się nie poplątała, piorę, suszę, przewijam z powrotem i dopiero robię.
            • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 02:14
              raohszana napisał:

              > Nie, bo co jak większość i ałtor nie zaakceptuje mego wątasa i się za mnie wted
              > y ktoś będzie musiał wstydzić :<

              niestety. W przypadku wątków na forum jestem 1000x bardziej krytyczny niż co do ubrań. Strzeżcie się! :P
        • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 02:05
          raohszana napisał:

          > Załusz jakiś o tym, że pomidor lepszy jak ogórek i jak zmusić chłopa do żarcia
          > pomidora jak nie lubi - będę żarliwie dyskutować, bo pomidor niedobry!

          powinno się to udokumentować jako encyklopedyczny przykład "przykładu z rzyci" :>
          • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 22:10
            evolution_xxi napisał:
            > powinno się to udokumentować jako encyklopedyczny przykład "przykładu z rzyci"
            > :>
            *
            Nie można - Twoje już wpisali pod tym hasłem :<
    • raohszana Podsumowanie 24.04.14, 22:09
      Autor ten dobry i prawy i wspaniały, jego racja szmaciana najlepsza, bo jakaś tajemna większośc też tak twierdzi, a my we wątkie są hejtery i przez nas bidaczyna się musi zniżać do pewnego poziomu.
      Kurtyna!
      • soulshuntr Re: Podsumowanie 24.04.14, 22:16
        Swinia jestes wieszszszsz? Przynajmniej dalabyc dojechac z tym watkiem do 1000 a tak to zepsulas wszystko.
        • raohszana Re: Podsumowanie 24.04.14, 22:24
          Łiii tam! Wszystko się może zdarzyć, tylko 30 postów, a za tysięczny ponoć dają potrzymać torebkię od Bolca&Banana, to zobaczysz jak się rzucą komentować!
          • best.yjka Re: Podsumowanie 25.04.14, 00:14

            > Łiii tam! Wszystko się może zdarzyć, tylko 30 postów, a za tysięczny ponoć dają
            > potrzymać torebkię od Bolca&Banana
            , to zobaczysz jak się rzucą komentować!
            >
            Trzeba było tak od razu. Teraz rozumiem zaangażowanie autora wątku. Za torbę z bolcem chciał potrzymać. Ze 100-150 wpisów wysmrodził, a może ze stówkę więcej. A główna nagroda się marzyła. Udział w Big Brother. Ale znowu nie wyszło. Taki lajf :(
      • evolution_xxi Re: Podsumowanie 25.04.14, 02:04
        raohszana napisał:

        > Autor ten dobry i prawy i wspaniały, jego racja szmaciana najlepsza, bo jakaś t
        > ajemna większośc też tak twierdzi, a my we wątkie są hejtery i przez nas bidacz
        > yna się musi zniżać do pewnego poziomu.
        > Kurtyna!

        tak brzmi punkt widzenia forumowiczki, której nie udało się przekonać autora wątku do JEJ subiektywnej racji, przekonać go że jest inaczej niż jest - że jest tak jak ona myśli że jest. Która nie może zrozumieć że myli się w swoich osądach. Zapisałem.
        Następna proszę!
        • speedboat8 [...] 25.04.14, 03:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • speedboat8 Re: Podsumowanie 25.04.14, 03:27
            korekta! wlaczyl mi sie skrot i na dodatek zmienil jezyk kalwiatury :)

            Powinno byc :) -Moim zdaniem nie reaguj na te idiotyczne kometarze hejterek .Juz nazwaly cie trolem ale najwyrazniej to one same sa trolami w swoim realnym zyciu i dlatego tak zle im sie wiedzie poza internetem:)
          • evolution_xxi Re: Podsumowanie 25.04.14, 07:22
            speedboat8 napisał(a):

            > Jesli miales nadzieje ze je przekonasz to plonne:) ! .One sa odporne na wszelki
            > e argumenty :)

            nie jestem w internecie od wczoraj więc byłem gotowy na wszelkie zachowania. Ot, odpowiadam bo uważam że tak się powinno - w swoim wątku dopóki rozmówca ma pytania i argumenty.

            > rolem ale najwyrazniej to one same sa trolami w swoim realnzm yzciu i dlatego
            > tak zle im sie wiedzie w poza internetem

            to podsumowałeś ;>
        • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 25.04.14, 09:58
          Niestety, ale na tym forum nie przekonałeś nikogo do swoich racji. Zresztą całe ponad tysiąc postów opisujesz tutaj rzeczy, których w żaden sposób nie da się sprawdzić. A kiedy prosiłam, żebyś podał przykłady ubrań, w jakich chciałbyś widywać swoją dziewczynę, kompletnie to zignorowałeś.
          Nie dziwię się ani raohszanie, ani innym dziewczynom, że nie zgadzają się z Tobą - nie widziałyśmy Twojej dziewczyny, każdy ma prawo mieć inne poglądy na temat czyjegoś stylu. A trudno mieć poglądy na temat tego, czego nawet się nie widziało. Nie możemy się też z Tobą zgodzić w żadnym punkcie bez weryfikacji. Tego zdaje się nie umiesz zrozumieć.
          Natomiast durne wpisy pana pseudospeca od psychologii ewolucyjnej nadają się wyłącznie do kosza. Jest tyle wyjątków od jego przytaczanych przez niego "reguł", że tylko głupi by się nie zorientował.
          Książki takie (psychologia ewolucyjna itd.) zaś są pisane głównie dla sensacji i zarobku, a nie po to, żeby społeczeństwu cokolwiek uświadomić, jeśli się jest na tyle naiwnym, że się w nie wierzy, niczym w objawienie z nieba, to tez świadczy o takich ludziach :)
          • evolution_xxi Re: Podsumowanie 25.04.14, 11:27
            przeciezwiadomo napisała:

            > Niestety, ale na tym forum nie przekonałeś nikogo do swoich racji.
            celem moich wypowiedzi jest pokazanie prawdziwego obrazu sytuacji - stąd potrzeba poprawiania projekcji i nieprawdziwych założeń czynionych przez tutaj piszące.

            > Zresztą całe
            > ponad tysiąc postów opisujesz tutaj rzeczy, których w żaden sposób nie da się
            > sprawdzić.
            weryfikujecie każego kto zakłada temat? To przecież wy obracacie ten temat w festiwal udowadniania mi że "na pewno dobrze się ubiera tylko tobie się nie podoba". Nie wiem jaki jest problem w zwykłym uwierzeniu mi że tak jest - i odniesieniu się do tej sytuacji (która jest prawdziwa).

            > A kiedy prosiłam, żebyś podał przykłady ubrań, w jakich chciałbyś wi
            > dywać swoją dziewczynę, kompletnie to zignorowałeś.

            tak, zadałem w odpowiedzi pytanie - na które nie odpowiedziałaś. Ponadto odpowiedziałem że chciałbym by się ubierała po prostu normalnie. Mogą być dżinsy, kobieca bluzka. Ale niech będzie, parę przykładów:
            www.moda.net.pl/obrazki/2012/04/bluzka-bershka.jpg
            szycie.blox.pl/resource/kasiawoda1.JPG
            forum.we-dwoje.pl/files/thumbs/t_20tc_3d_bluzka_758.jpg
            czy ja chcę wiele?

            > Nie dziwię się ani raohszanie, ani innym dziewczynom, że nie zgadzają się z Tob
            > ą - nie widziałyśmy Twojej dziewczyny, każdy ma prawo mieć inne poglądy na tema
            > t czyjegoś stylu. A trudno mieć poglądy na temat tego, czego nawet się nie widz
            > iało. Nie możemy się też z Tobą zgodzić w żadnym punkcie bez weryfikacji. Tego
            > zdaje się nie umiesz zrozumieć.
            ale po co weryfikacja? Chodzi o ocenę sytuacji w której już wiemy że ubiera się źle, nie ocenę CZY ubiera się źle. Tego zdajecie się nie rozumieć. Bo zamiast się odnieść do sytuacji takiej jak jest - opisanej - to staracie się udowodnić że ubiera się doskonale, tylko ja mam inny gust. Po co?
            • zeldaf Re: Podsumowanie 25.04.14, 12:02
              evolution_xxi napisał:
              Ale niech będzie, parę przykładów:
              > www.moda.net.pl/obrazki/2012/04/bluzka-bershka.jpg
              > szycie.blox.pl/resource/kasiawoda1.JPG
              > forum.we-dwoje.pl/files/thumbs/t_20tc_3d_bluzka_758.jpg


              Te rzeczy są po prostu brzydkie, nieestetyczne.
              Zalinkowane przez Ciebie wcześniej koszule w kwiaty prezentują się o niebo lepiej.
              Nie wiem, co na to "większość" ani Twoja dziewczyna, ale ja mam najwyraźniej nieco inny gust, niż Ty.
              • evolution_xxi Re: Podsumowanie 25.04.14, 19:43
                zeldaf napisała:

                > Te rzeczy są po prostu brzydkie, nieestetyczne.
                > Zalinkowane przez Ciebie wcześniej koszule w kwiaty prezentują się o niebo lepi
                > ej.
                to jedne z wielu rzeczy które mi się podobają. Wybrałem te najzwyklejsze - co nie znaczy że nie podobają mi się też bardziej wyszukane i ładniejsze.

                > Nie wiem, co na to "większość" ani Twoja dziewczyna, ale ja mam najwyraźniej ni
                > eco inny gust, niż Ty.

                dobrze. To pokaż co Tobie się podoba, jakieś przykłady.
                • zeldaf Re: Podsumowanie 25.04.14, 20:58
                  evolution_xxi napisał:
                  >
                  > dobrze. To pokaż co Tobie się podoba, jakieś przykłady.

                  ;)
                  www.dailymail.co.uk/tvshowbiz/article-2403791/Russell-Brand-wears-ridiculous-floral-trousers-T-shirt-combo-shopping-trip-Beverly-Hills.html
                  uk.eonline.com/news/530398/ellen-degeneres-replacing-david-letterman-watch-the-host-s-hilarious-late-show-monologue
                  • evolution_xxi Re: Podsumowanie 25.04.14, 21:30
                    zeldaf napisała:

                    to pierwsze to kobieta? ;) bo kobiece miało być. Ellen wygląda ok, też mi się podoba. Jakby bohaterka tego wątku ubierała się tak jak Ellen - nie byłoby problemu.
                    • zeldaf Re: Podsumowanie 25.04.14, 21:35
                      evolution_xxi napisał:

                      > to pierwsze to kobieta? ;) bo kobiece miało być.

                      Nie sprecyzowałeś,

                      #

                      Ellen wygląda ok, też mi się p
                      > odoba. Jakby bohaterka tego wątku ubierała się tak jak Ellen - nie byłoby probl
                      > emu.

                      #

                      Wiedziałam, że Ci się spodoba :D
                      • evolution_xxi Re: Podsumowanie 26.04.14, 20:59
                        zeldaf napisała:

                        > Wiedziałam, że Ci się spodoba :D
                        ona ogólnie równa babka jest
            • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 25.04.14, 12:22
              evolution_xxi napisał:

              > celem moich wypowiedzi jest pokazanie prawdziwego obrazu sytuacji - stąd potrze
              > ba poprawiania projekcji i nieprawdziwych założeń czynionych przez tutaj pisząc
              > e.

              Nie pokazujesz prawdziwego obrazu sytuacji, niestety. Przykro mi. Tworzysz jedynie subiektywny przekaz i pogódź się z tym.

              > weryfikujecie każego kto zakłada temat? To przecież wy obracacie ten temat w fe
              > stiwal udowadniania mi że "na pewno dobrze się ubiera tylko tobie się nie podob
              > a". Nie wiem jaki jest problem w zwykłym uwierzeniu mi że tak jest - i odniesie
              > niu się do tej sytuacji (która jest prawdziwa).

              Nie, nie weryfikujemy, ale Ty akurat założyłeś watek o rzeczach namacalnych. Nie o uczuciach, jak większość piszących. Poza tym od tysiąca postów całe forum próbuje Ci wytłumaczyć, że sposób ubierania się jest kwestią gustu. BTW ja osobiście po prostu nie wierzę, i nigdy nie uwierzę, że źle ubiera się osoba jednocześnie fantastycznie urządzająca mieszkania. No way.


              > tak, zadałem w odpowiedzi pytanie - na które nie odpowiedziałaś.

              Odpowiedziałam. Prosiłam o przykłady. Sprawdź sobie.

              > czy ja chcę wiele?

              Rzeczy, które zalinkowałeś są paskudne, żadnej bym nie założyła


              > ale po co weryfikacja? Chodzi o ocenę sytuacji w której już wiemy że ubiera się
              > źle, nie ocenę CZY ubiera się źle. Tego zdajecie się nie rozumieć. Bo zamiast
              > się odnieść do sytuacji takiej jak jest - opisanej - to staracie się udowodnić
              > że ubiera się doskonale, tylko ja mam inny gust. Po co?

              Czy jesteś naprawdę aż tak tępy czy tylko udajesz? Bo mnie już ręce opadają od Twojej retoryki.



              • evolution_xxi Re: Podsumowanie 25.04.14, 19:49
                przeciezwiadomo napisała:

                > Nie pokazujesz prawdziwego obrazu sytuacji, niestety. Przykro mi. Tworzysz jedy
                > nie subiektywny przekaz i pogódź się z tym.

                pogódź się z tym, że obraz który masz powstał na podstwie opisów z forum. Ja mam "dane" z prawdziwego życia. To jak niebo i ziemia. Nie porównuj nawet swojego subiektywnego wrażenia internetowego z czyimiś prawdziwymi doświadczeniami z życia, bo to śmieszne. Dodatkowo starasz (jak wiele innych) udowodnić mi, że wasz obraz wykreowany w wyobraźni bliżej odpowiada rzeczywistości niż moje prawdziwe doświadczenia. Bez przesady :>

                > Nie, nie weryfikujemy, ale Ty akurat założyłeś watek o rzeczach namacalnych.

                namacalnych takich jak gust? Bo przecież piszecie że tu o gust się rozchodzi.

                > róbuje Ci wytłumaczyć, że sposób ubierania się jest kwestią gustu.

                wiem że gustu, nie trzeba mi tego tłumaczyć. Ale w tym przypadku gust jest zły i w tym leży problem.

                > ście po prostu nie wierzę, i nigdy nie uwierzę, że źle ubiera się osoba jednocz
                > eśnie fantastycznie urządzająca mieszkania. No way.

                też się zdziwiłem, serio.

                > Rzeczy, które zalinkowałeś są paskudne, żadnej bym nie założyła

                proszę podaj przykłady rzeczy które ci się podobają. Podałem przykłady najprostszych rzeczy, podoba mi się też wiele innych, bardziej wyszukanych i ładniejszych. Gdybym je tu wstawił to by był hejt że chcę z niej modelkę zrobić :>

                > Czy jesteś naprawdę aż tak tępy czy tylko udajesz? Bo mnie już ręce opadają od
                > Twojej retoryki.

                pisanie prawdy = tępota. Czego to nie można się tutaj dowiedzieć :)
                • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 25.04.14, 20:00
                  evolution_xxi napisał:


                  > pogódź się z tym, że obraz który masz powstał na podstwie opisów z forum. Ja ma
                  > m "dane" z prawdziwego życia. To jak niebo i ziemia. Nie porównuj nawet swojego
                  > subiektywnego wrażenia internetowego z czyimiś prawdziwymi doświadczeniami z ż
                  > ycia, bo to śmieszne. Dodatkowo starasz (jak wiele innych) udowodnić mi, że was
                  > z obraz wykreowany w wyobraźni bliżej odpowiada rzeczywistości niż moje prawdzi
                  > we doświadczenia. Bez przesady :>

                  To zostań sobie ze swoimi "prawdziwymi doświadczeniami" w swoim "prawdziwym życiu" i nie zawracaj głowy na forum.

                  >
                  > namacalnych takich jak gust? Bo przecież piszecie że tu o gust się rozchodzi.
                  >
                  Sposób ubierania się jest namacalny, jeśli da się go przedstawić na przykładach (a mimo to w dalszym ciągu stylizacja pozostaje kwestią gustu, pojęcia nie do oceny).
                  Uczucia pana Iksińskiego są nienamacalne, nawet jeśli znamy go w realu, a jeśli te uczucia przedstawia na forum pani Igrekowska w swojej interpretacji, to już w ogóle. Kapujesz?

                  >
                  > wiem że gustu, nie trzeba mi tego tłumaczyć. Ale w tym przypadku gust jest zły
                  > i w tym leży problem.

                  Zrozum wreszcie - nie ma czegoś takiego jak zły gust!!!!


                  >
                  > > Rzeczy, które zalinkowałeś są paskudne, żadnej bym nie założyła
                  >
                  > proszę podaj przykłady rzeczy które ci się podobają. Podałem przykłady najprost
                  > szych rzeczy, podoba mi się też wiele innych, bardziej wyszukanych i ładniejszy
                  > ch. Gdybym je tu wstawił to by był hejt że chcę z niej modelkę zrobić :>

                  Wątek jest o Twojej dziewczynie, nie o mnie. Ja nie zamierzam pokazywać Ci, w co się ubieram i co lubię, bo jeszcze byś na mnie poleciał i problem byś miał :P

                  >
                  > pisanie prawdy = tępota. Czego to nie można się tutaj dowiedzieć :)

                  Tępotą nazywam nie zrozumienie łopatologicznie wyłożonych argumentów.
                  • evolution_xxi Re: Podsumowanie 25.04.14, 20:16
                    przeciezwiadomo napisała:

                    > To zostań sobie ze swoimi "prawdziwymi doświadczeniami" w swoim "prawdziwym życ
                    > iu" i nie zawracaj głowy na forum.

                    jeśli wątek zawraca ci głowę - nie czytaj :) Wątek jest po to by poznać opinie, niestety większość z wpisów tutaj to atak na mnie. Chyba to lubicie :)

                    > Sposób ubierania się jest namacalny, jeśli da się go przedstawić na przykładach
                    > (a mimo to w dalszym ciągu stylizacja pozostaje kwestią gustu, pojęcia nie do
                    > oceny).

                    a i tak różne osoby różnie wyglądają w tym samym stroju (jedni dobrze, inni źle). To powoduje nienamacalność, dopóki nie zobaczysz danej osoby w danym stroju.

                    > Zrozum wreszcie - nie ma czegoś takiego jak zły gust!!!!

                    jak to nie:) oczywiście że jest coś takiego, nigdy nie widziałaś źle ubranej osoby? :>

                    > Wątek jest o Twojej dziewczynie, nie o mnie. Ja nie zamierzam pokazywać Ci, w c
                    > o się ubieram i co lubię, bo jeszcze byś na mnie poleciał i problem byś miał :P

                    usiłujesz uniknąć ważnej kwestii. Ponawiam prośbę o przykłady, bo to jest istotne w tej dyskusji. Nie polecę, nie martw się - chodzi tylko o przykłady ubrań :]

                    > Tępotą nazywam nie zrozumienie łopatologicznie wyłożonych argumentów.
                    to musiałbym tu wiele osób tak określić :)
                    • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 25.04.14, 20:35
                      evolution_xxi napisał:

                      >
                      > jeśli wątek zawraca ci głowę - nie czytaj :) Wątek jest po to by poznać opinie,
                      > niestety większość z wpisów tutaj to atak na mnie. Chyba to lubicie :)

                      Za mały urosłeś, żeby mi mówić, co mam robić. A do poznania opinii normalnym użytkownikom forum wystarczy kilkadziesiąt postów. Tobie nie, Ty musisz dyskutować do tysiąca i więcej. I dalej niestety nic nie rozumiesz.


                      > usiłujesz uniknąć ważnej kwestii. Ponawiam prośbę o przykłady, bo to jest istot
                      > ne w tej dyskusji. Nie polecę, nie martw się - chodzi tylko o przykłady ubrań :
                      > ]
                      >
                      Niczego nie usiłuję :) Mnie bawi ten wątek :) Twoich życzeń spełniać zaś nie zamierzam :)


                      > to musiałbym tu wiele osób tak określić :)

                      No, jesli dla Ciebie tępota to prezentowanie przez większość w tym wątku dość podobnego stanowiska, to... gratuluję trafności ocen :P Cóż, w życiu realnym wariat też wszystkich wokół siebie uważa za wariatów, a siebie za normalnego :)
                      • speedboat8 Re: Podsumowanie 25.04.14, 20:58
                        Racz zauwazyc laskawco ze to JEGO PRAWO pisac i odpowiadac ,tworzyc podwatki,nie zgadzac sie itd .A tobie nic do tego !
                        Narzucasz mu swoja wole dyktujac mu co niby normalny uzytkownik powinien robic.Przeciez sam sie do wlasnych zasad nie stosujesz :) a jemu mowisz co i jak ma robic na forum.
                        Jesli cie to rusza ,nie czytaj,nie odpowiadaj ,omijaj jego forum ale nie atakuj go personalnie Jestes klasyczna hejterka ,mieszczaca sie we wszystkich cechach z definicji.:)
                        • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 25.04.14, 21:22
                          Ty to się już w ogóle nie wysilaj, panie specjalisto od nabijania kabzy psychologom :)
                      • evolution_xxi Re: Podsumowanie 25.04.14, 21:27
                        przeciezwiadomo napisała:

                        > Za mały urosłeś, żeby mi mówić, co mam robić. A do poznania opinii normalnym
                        >
                        użytkownikom forum wystarczy kilkadziesiąt postów. Tobie nie, Ty musisz dy
                        > skutować do tysiąca i więcej. I dalej niestety nic nie rozumiesz.

                        wiesz o tym że używanie inwektyw świadczy o tym że wartościowe argumenty już się skończyły? W tym wątku dyskutujemy, widocznie temat jest na tyle interesujący że jest postów tyle, ile jest.

                        > Niczego nie usiłuję :) Mnie bawi ten wątek :) Twoich życzeń spełniać zaś nie za
                        > mierzam :)

                        nie dasz a wiesz dlaczego? Napiszę żeby też inni wiedzieli.
                        Bo teraz jest tak:
                        - negujecie normale ubrania które pokazałem i piszecie jakież to niewyobrażalnie brzydkie. Cokolwiek bym nie pokazał, zanegujecie bo inaczej trzebaby się przyznać że mam rację
                        - wychwalacie brzydkie kwieciste ubrania, żeby pokazać mi że nie mam racji
                        - nie chcesz pokazać jakie ubrania ci się podobają, bo boisz się że mi one się też będą podobać. Wtedy racja niezaprzeczalnie byłaby po mojej stronie, więc zasłaniasz się dziwacznym argumentem.
                        Niestety to widać.

                        > No, jesli dla Ciebie tępota to prezentowanie przez większość w tym wątku dość p
                        > odobnego stanowiska,
                        czytaj uważnie. Ja też wiele razy powtarzam i piszę to samo, bo nie rozumiecie. Trzeba wam pisać wielokrotnie, dawać przykłady a wy dalej nie kumacie. Wedle definicji którą podałaś - to tępota.

                        > to... gratuluję trafności ocen :P Cóż, w życiu realnym war
                        > iat też wszystkich wokół siebie uważa za wariatów, a siebie za normalnego :)

                        odnośnie swojej osoby bazuję tylko i wyłącznie na opiniach innych - taka zasada. Tutaj przytaczanie opinii innych osób na mój temat ktoś nazwał wysokim mniemaniem o sobie.
                        • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 25.04.14, 21:41
                          evolution_xxi napisał:

                          >
                          > wiesz o tym że używanie inwektyw świadczy o tym że wartościowe argumenty już si
                          > ę skończyły? W tym wątku dyskutujemy, widocznie temat jest na tyle interesujący
                          > że jest postów tyle, ile jest.

                          Sorry, ale Ty nawet nie rozumiesz pojęcia inwektywa. Ja Cię nie obrażam, ja stwierdzam fakty. Nikt na forum nie zachowuje się tak jak Ty.

                          >
                          > nie dasz a wiesz dlaczego? Napiszę żeby też inni wiedzieli.
                          > Bo teraz jest tak:
                          > - negujecie normale ubrania które pokazałem i piszecie jakież to niewyobrażalni
                          > e brzydkie. Cokolwiek bym nie pokazał, zanegujecie bo inaczej trzebaby się przy
                          > znać że mam rację
                          > - wychwalacie brzydkie kwieciste ubrania, żeby pokazać mi że nie mam racji

                          Serio, zajrzałeś nam do mózgów i wiesz lepiej? No to pozamiatane... masakra, z takim rozmówcą to ja nie miałam dawno do czynienia.

                          > - nie chcesz pokazać jakie ubrania ci się podobają, bo boisz się że mi one się
                          > też będą podobać. Wtedy racja niezaprzeczalnie byłaby po mojej stronie, więc za
                          > słaniasz się dziwacznym argumentem.
                          > Niestety to widać.

                          Niestety, mylisz się. Zwyczajnie NIE CHCE MI SIĘ pokazywać Tobie, a przy okazji forum, grzebać i wklejać linki. Potrafisz to zrozumieć? :)
                          >
                          Ja też wiele razy powtarzam i piszę to samo, bo nie rozumiecie.
                          > Trzeba wam pisać wielokrotnie, dawać przykłady a wy dalej nie kumacie. Wedle d
                          > efinicji którą podałaś - to tępota.

                          Ach, więc teraz stosujesz starą metodę odwracania kota ogonem, z braku argumentów. Ziew.

                          No odpisz jeszcze, ciekawa jestem, co jeszcze wymyślisz.
                          • evolution_xxi Re: Podsumowanie 26.04.14, 21:04
                            przeciezwiadomo napisała:

                            > Sorry, ale Ty nawet nie rozumiesz pojęcia inwektywa. Ja Cię nie obrażam, ja stw
                            > ierdzam fakty. Nikt na forum nie zachowuje się tak jak Ty.

                            lol, każdy może tak powiedzieć: "jesteś idiotą, nie obrażam cię, stwierdzam fakty" :D Jak się zachowuje? Co jest złego w moim zachowaniu? :) Że kulturalnie odpowiadam, piszę zgodnie z prawdą i prostuję wasze nieprawdziwe wyobrażenia?

                            > Serio, zajrzałeś nam do mózgów i wiesz lepiej? No to pozamiatane... masakra, z
                            > takim rozmówcą to ja nie miałam dawno do czynienia.

                            a wy zajrzałyście mi do mózgu? Przecież zachowujesz się dokładnie tak - że wiesz lepiej. Mimo że sytuację znasz z opisów internetowych.

                            > Niestety, mylisz się. Zwyczajnie NIE CHCE MI SIĘ pokazywać Tobie, a przy okazji
                            > forum, grzebać i wklejać linki. Potrafisz to zrozumieć? :)

                            mi się chciało spędzić te 2 minuty z google dla wyszukania kilku zdjęć, kultura nakazywałaby się zrewanżować tym samym.

                            > Ach, więc teraz stosujesz starą metodę odwracania kota ogonem, z braku argument
                            > ów. Ziew.

                            nie, to wiele osób tutaj stosuje taką właśnie metodę. Rzeczowe argumenty z mojej strony omijacie, nie odpowiadacie - a zamiast skupić się na problemie to wmawiacie mi że problemu nie ma :)

                            > No odpisz jeszcze, ciekawa jestem, co jeszcze wymyślisz.
                            zaznaczam że nic nie wymyślam - to wszystko prawda.
                        • zeldaf Re: Podsumowanie 25.04.14, 21:45
                          evolution_xxi napisał:

                          >
                          > - negujecie normale ubrania które pokazałem i piszecie jakież to niewyobrażalni
                          > e brzydkie. Cokolwiek bym nie pokazał, zanegujecie bo inaczej trzebaby się przy
                          > znać że mam rację

                          Ubrania, które pokazałeś jako te ładne uważam za brzydkie.

                          #

                          > - wychwalacie brzydkie kwieciste ubrania, żeby pokazać mi że nie mam racji

                          Podobają mi się zalinkowane kwieciste koszule.

                          #
                          > - nie chcesz pokazać jakie ubrania ci się podobają, bo boisz się że mi one się
                          > też będą podobać.

                          No, no, nie popadajmy w manię prześladowczą.

                          #

                          > czytaj uważnie. Ja też wiele razy powtarzam i piszę to samo, bo nie rozumiecie.
                          > Trzeba wam pisać wielokrotnie, dawać przykłady a wy dalej nie kumacie. Wedle d
                          > efinicji którą podałaś - to tępo

                          "My" rozumiemy, to Ty nie rozumiesz, że ktoś może myśleć inaczej niż Ty nawet jeśli ma identyczne dane.
                          Masz chyba w swoim otoczeniu pokaźne grono potakiwaczy.
                          • evolution_xxi Re: Podsumowanie 26.04.14, 21:10
                            zeldaf napisała:

                            > Ubrania, które pokazałeś jako te ładne uważam za brzydkie.
                            to nie są jedyne które mi się podobają. Wiele rzeczy mi się podoba - dlatego wnioskuję o pokazanie tych co się wam podobają. Zapewne będą się podobać też mi.

                            > Podobają mi się zalinkowane kwieciste koszule.

                            mi też się podobały, ale mam już powoli dosyć. Wszystko w nadmiarze jest niefajne.

                            > No, no, nie popadajmy w manię prześladowczą.
                            to nie mania prześladowcza, to prosty wniosek i ukazanie uników jakie robicie :)

                            > "My" rozumiemy, to Ty nie rozumiesz, że ktoś może myśleć inaczej niż Ty nawet j
                            > eśli ma identyczne dane.

                            haha no tak. Rada mędrców damskich uznała, że rozumie wszystko z opisów na forum, a ten który to ma na codzień to nic nie widzi i nie rozumie. Ja nikomu nie zabraniam myśleć inaczej, ot po prostu wyraźnie się mylicie i tyle. Ale teraz to już chyba kwestia waszego "honoru", żeby mi nie przyznać racji, wiec robicie co możecie żeby mnie zdyskredytować a samych siebie pokazać jako wszechwiedzące i mające nieskończoną rację :)

                            > Masz chyba w swoim otoczeniu pokaźne grono potakiwaczy.
                            no nie mam właśnie
                            • zeldaf Re: Podsumowanie 26.04.14, 21:27
                              evolution_xxi napisał:
                              >
                              > > Ubrania, które pokazałeś jako te ładne uważam za brzydkie.
                              > to nie są jedyne które mi się podobają. Wiele rzeczy mi się podoba - dlatego wn
                              > ioskuję o pokazanie tych co się wam podobają. Zapewne będą się podobać też mi.


                              Prorok?

                              #
                              >
                              > > Podobają mi się zalinkowane kwieciste koszule.
                              >
                              > mi też się podobały, ale mam już powoli dosyć. Wszystko w nadmiarze jest niefaj
                              > ne.
                              >

                              Pisałeś, że są brzydkie. To w końcu jak jest?

                              #


                              > to nie mania prześladowcza, to prosty wniosek i ukazanie uników jakie robicie :
                              > )

                              Nie, to przewidywanie przyszłości. Nietrudno o to, kiedy ma się zamiar zaaprobować jakikolwiek przykład tylko po to, żeby udowodnić swoją tezę. Nie każdemu zależy tak bardzo jak Tobie, by mieć rację.

                              #
                              >
                              > Rada mędrców damskich

                              Bardzo interesujące. Dlaczego uznałeś za stosowne podkreślić płeć?

                              #

                              uznała, że rozumie wszystko z opisów na foru
                              > m, a ten który to ma na codzień to nic nie widzi i nie rozumie. Ja nikomu nie z
                              > abraniam myśleć inaczej, ot po prostu wyraźnie się mylicie i tyle. Ale teraz to
                              > już chyba kwestia waszego "honoru", żeby mi nie przyznać racji, wiec robicie c
                              > o możecie żeby mnie zdyskredytować a samych siebie pokazać jako wszechwiedzące
                              > i mające nieskończoną rację :)


                              W czym się konkretnie mylimy? Się zdecyduj czy szanujesz cudze zdanie czy też nie. Mamy takie fakty, jakie nam podałeś.
                              >
                              • evolution_xxi Re: Podsumowanie 29.04.14, 04:12
                                zeldaf napisała:

                                > > ioskuję o pokazanie tych co się wam podobają. Zapewne będą się podobać te
                                > ż mi.
                                > Prorok?

                                tak! po prostu wiem że wiele rzeczy mi się podoba i prawdopodobieństwo tego że są rzeczy które podobają nam się wspólnie jest wysokie. Pokaż- to zweryfikujemy czy prorok :)

                                > Pisałeś, że są brzydkie. To w końcu jak jest?
                                brzydkie bo opatrzone. Ale też nie mogę powiedzieć że to jest top tego co mi się podoba - ot, jest OK jeśli się widzi pierwszy raz.

                                > Nie każdemu za
                                > leży tak bardzo jak Tobie, by mieć rację.

                                mi zależy tutaj na tym, by nie było niedomówień, wypaczeń dotyczących sytuacji, po prostu by było wiadomo 'jak jest' - stąd dużo prostowania wyimaginowanych wizji forumowiczek :)

                                > > Rada mędrców damskich
                                > Bardzo interesujące. Dlaczego uznałeś za stosowne podkreślić płeć?
                                bo w tej radzie są same kobiety.

                                > W czym się konkretnie mylimy? Się zdecyduj czy szanujesz cudze zdanie czy
                                w tym że uważacie że ona wygląda dobrze. Nie, nie wygląda. Teraz powiesz że to kwestia gustu, ale nie - po prostu źle wygląda niezależnie od gustu.

                                > ie. Mamy takie fakty, jakie nam podałeś.
                                tak, ale dużo osób tutaj dorabia swoje teorie - które musze prostować :)
                                • raohszana Re: Podsumowanie 29.04.14, 11:03
                                  evolution_xxi napisał:
                                  > w tym że uważacie że ona wygląda dobrze. Nie, nie wygląda. Teraz powiesz że to
                                  > kwestia gustu, ale nie - po prostu źle wygląda niezależnie od gustu.
                                  *
                                  A to już jest śmieszne. Ma być tak jak Ty chcesz i już. Nawet jak twierdzimy, że na podstawie opisu i zalinkowanych zdjęć wygląda dobrze - nie i już, bo Ty rzekłeś inaczej. Paradne to trochę, bo właśnie zaprzeczasz temu, że ktokolwiek może mieć taki gust jak ona i temu, że ona może uważać swoje rzeczy za ładne. Nie może, bo zarządzenie wyszło, że nie wolno?

                                  BTW - wyżej stwierdzasz, że to, co opatrzone to już brzydkie. Więc ma ciągle latać na zakupy i nowe rzeczy kupować, bo coś Ci się opatrzy?
                                  • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 29.04.14, 11:50
                                    Załamać się można, nie? :)
                                    • zeldaf Re: Podsumowanie 29.04.14, 12:04
                                      przeciezwiadomo napisała:

                                      > Załamać się można, nie? :)

                                      No, aż szkoda biedaka. Miał nadzieję wydobyć z damskich głów jakieś wartości a tu same błędne opinie.
                                      • raohszana Re: Podsumowanie 29.04.14, 12:16
                                        Ale od czasu do czasu ktoś mu przytaknie i "wartościowa opinia" jest ;)

                                        Podobało mię się to, że nawet dziewczyna, która go broniła w kcu stwierdziła "pinkolę, nie robię, nietrafialny jesteś!" :D
                                        • zeldaf Re: Podsumowanie 29.04.14, 12:45
                                          raohszana napisał:

                                          > Ale od czasu do czasu ktoś mu przytaknie i "wartościowa opinia" jest ;)
                                          >

                                          :D Się choć trochę pożywi i ma siłę walczyć z nami nicnierozumiejącymi.

                                          > Podobało mię się to, że nawet dziewczyna, która go broniła w kcu stwierdziła "p
                                          > inkolę, nie robię, nietrafialny jesteś!" :D
                                          >
                                          Haha, tak, to było spore osiągnięcie. Taka jest potęga argumentów naszego wątkodaja.
                                        • speedboat8 Re: Podsumowanie 29.04.14, 15:25
                                          Ale postow ponad tysiac nabil :) .Ruszylo was ! :) Do kosci !
                                          • ijonaa.tichy Re: Podsumowanie 29.04.14, 15:40
                                            mnie nie;) ale ja nie rozumiem tego "problemu";)
                                        • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 10:00
                                          raohszana napisał:

                                          > Ale od czasu do czasu ktoś mu przytaknie i "wartościowa opinia" jest ;)

                                          wbrew pozorom też nieprzytakujące są wartościowe, pokazują wasze pokrętne myślenie ;)

                                          > Podobało mię się to, że nawet dziewczyna, która go broniła w kcu stwierdziła "p
                                          > inkolę, nie robię, nietrafialny jesteś!" :D

                                          foszek, norma ;)
                                          • raohszana Re: Podsumowanie 01.05.14, 13:55
                                            evolution_xxi napisał:
                                            > wbrew pozorom też nieprzytakujące są wartościowe, pokazują wasze pokrętne myśle
                                            > nie ;)
                                            *
                                            Tak se tłumacz, my pokrętni, Ty jeden prosty :D

                                            > foszek, norma ;)
                                            *
                                            Tak, tak, oczywiście :D
                                      • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 09:59
                                        zeldaf napisała:

                                        > No, aż szkoda biedaka. Miał nadzieję wydobyć z damskich głów jakieś wartości a
                                        > tu same błędne opinie.

                                        nie same błędne, coś da się odsiać.
                                  • zeldaf Re: Podsumowanie 29.04.14, 12:01
                                    raohszana napisał:

                                    > evolution_xxi napisał:
                                    > > w tym że uważacie że ona wygląda dobrze. Nie, nie wygląda. Teraz powiesz
                                    > że to
                                    > > kwestia gustu, ale nie - po prostu źle wygląda niezależnie od gustu.
                                    > *
                                    > A to już jest śmieszne. Ma być tak jak Ty chcesz i już. Nawet jak twierdzimy, ż
                                    > e na podstawie opisu i zalinkowanych zdjęć wygląda dobrze - nie i już, bo Ty rz
                                    > ekłeś inaczej. Paradne to trochę, bo właśnie zaprzeczasz temu, że ktokolwiek mo
                                    > że mieć taki gust jak ona i temu, że ona może uważać swoje rzeczy za ładne. Nie
                                    > może, bo zarządzenie wyszło, że nie wolno?
                                    >
                                    > BTW - wyżej stwierdzasz, że to, co opatrzone to już brzydkie. Więc ma ciągle la
                                    > tać na zakupy i nowe rzeczy kupować, bo coś Ci się opatrzy?
                                    >

                                    Nie rozumiesz, że rada męskiego mędrca jednogłośnie tak ustaliła swoim jednym członkiem? I inaczej nie będzie.
                                    • raohszana Re: Podsumowanie 29.04.14, 12:17
                                      zeldaf napisała:
                                      > Nie rozumiesz, że rada męskiego mędrca jednogłośnie tak ustaliła swoim jednym c
                                      > złonkiem? I inaczej nie będzie.
                                      *
                                      Góptaz ze mie - przecież i większość uważa jak wątkodaj ;) Może większość przyjdzie i nam powie? Bo lokalna większość jakaś gópja, skoro się nie zgadza i... oh, wait, właśnie teoria większości skopała wątkodaja :D
                                      • zeldaf Re: Podsumowanie 29.04.14, 12:59
                                        raohszana napisał:
                                        właśnie teoria większości skopała wątkodaja :D
                                        >

                                        A nie, to już jakiś czas temu, ale dorobił sobie dodatkową teorię dla podtrzymania teorii :)


                                        • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 10:08
                                          zeldaf napisała:

                                          > A nie, to już jakiś czas temu, ale dorobił sobie dodatkową teorię dla podtrzyma
                                          > nia teorii :)

                                          była jeszcze bazowa teoria do podtrzymywania dodatkowej teorii dla podtrzymania teorii, ale nie zauważyłaś ;)
                                    • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 09:59
                                      zeldaf napisała:

                                      > Nie rozumiesz, że rada męskiego mędrca jednogłośnie tak ustaliła swoim jednym c
                                      > złonkiem? I inaczej nie będzie.

                                      widzę że rada mędrczyń damskich ma focha ;)
                                      • zeldaf Re: Podsumowanie 01.05.14, 12:29
                                        evolution_xxi napisał:

                                        >
                                        > widzę że rada mędrczyń damskich ma focha ;)


                                        Bo zapomniała dodać ";)"? A u kolegi mądrego to foch się chyba objawia nasileniem protekcjonalizmu... Nie ma się co foszyć. Wątek bardzo smakowity, poglądy wątkodajne wyraziste i zabawne, widać, że serce kolega wątkodaj wkłada w dyskusję, ludzie się udzielają. Wszystko jest dobrze. Głasku, no :) A w głównym temacie: gadał już kolega wątkodaj ze swoją osobistą nosicielką brzydkich ubrań? Co nowego?
                                    • best.yjka Re: Podsumowanie 03.05.14, 13:17


                                      > Nie rozumiesz, że rada męskiego mędrca jednogłośnie tak ustaliła swoim jednym c
                                      > złonkiem? I inaczej nie będzie.

                                      Dobrze prawisz. Polać ci trza.
                                  • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 09:46
                                    raohszana napisał:

                                    > A to już jest śmieszne. Ma być tak jak Ty chcesz i już.

                                    co w tym dziwnego że chciałbym by mi się podobała? To nie tak "ja chcę", to jest "tak by się podobała".

                                    > Nawet jak twierdzimy, ż
                                    > e na podstawie opisu i zalinkowanych zdjęć wygląda dobrze - nie i już, bo Ty rz
                                    > ekłeś inaczej.

                                    po 1. nie to jest celem wątku
                                    po 2. wasze opinie są też subiektywne, może akurat macie taki sam "gust" i tak samo źle się ubieracie, a może wam się "podoba" by być przeciwko mnie :) Sęk w tym, że mi się nie podoba, moje zdanie podziela otoczenie (zaznaczam: nie ja podzielam ich zdanie, tylko oni moje). I dlatego coś chcę z tym robić. To że wam się podoba... to załóżcie sobie fanklub wielbicielek ciuchów które dodają 15 lat do wyglądu :)

                                    > Paradne to trochę, bo właśnie zaprzeczasz temu, że ktokolwiek mo
                                    > że mieć taki gust jak ona i temu, że ona może uważać swoje rzeczy za ładne. Nie
                                    > może, bo zarządzenie wyszło, że nie wolno?

                                    gdzie napisałem że ktoś tam nie może mieć takiego gustu jak ona?

                                    > BTW - wyżej stwierdzasz, że to, co opatrzone to już brzydkie. Więc ma ciągle la
                                    > tać na zakupy i nowe rzeczy kupować, bo coś Ci się opatrzy?

                                    nie. Zrozum że pewien sposób ubierania się może się jednak opatrzeć. To jakbym ja codziennie chodził w niebieskich dżinsach tego samego koloru i białym t-shirt (no, może z różnymi logo wielkości 5x5cm). Spoko, ale do czasu. Tu jest podobnie - niby ciuchy są różne, ale wszystkie na jedno kopyto - śliskie bluzki w kwiatki. Wszystko praktycznie to samo. Zamiast kupować co parę tygodni nową bluzkę w kwiatki, może możnaby kupić bez kwiatków? :)
                                    • raohszana Re: Podsumowanie 01.05.14, 14:06
                                      evolution_xxi napisał:
                                      > co w tym dziwnego że chciałbym by mi się podobała? To nie tak "ja chcę", to jes
                                      > t "tak by się podobała".
                                      *
                                      Słuchaj, Ty tak sam z siebie czy Ci dopłacają? Skoro ma się podobać Tobie, to tak, TY CHCESZ. To Twoje chciejstwo, Ty chcesz żeby Ci się podobała - a żeby się podobała to ma się ubierać jak Ty chcesz, bo jak się ubiera jak ona chce to się nie podoba. Która część logiki Cię nie kocha?

                                      > po 1. nie to jest celem wątku
                                      *
                                      Nie jest, ale obrazuje pewien problem, który masz Ty.

                                      > po 2. wasze opinie są też subiektywne, może akurat macie taki sam "gust" i tak
                                      > samo źle się ubieracie, a może wam się "podoba" by być przeciwko mnie :)
                                      *
                                      Serio, jesteś na tyle nadęty, że uważasz, że ktoś może się nie zgadzać tylko po to, coby być przeciw jakiemuś randomowi z netu? Człowieku, daj na luz. Nie dość, że połowa wątku to przekonywanie jakiś Ty dobry a cudny, a my pokrętni i nic nie rozumiemy, to jeszcze nadęty. Na serio chętnie by się obejrzało minę dziewczyny jak jej z takimi argumentami jak tutaj, wyskoczysz.

                                      >Sęk w
                                      > tym, że mi się nie podoba, moje zdanie podziela otoczenie (zaznaczam: nie ja po
                                      > dzielam ich zdanie, tylko oni moje). I dlatego coś chcę z tym robić. To że wam
                                      > się podoba... to załóżcie sobie fanklub wielbicielek ciuchów które dodają 15 la
                                      > t do wyglądu :)
                                      *
                                      To po co właściwie ciągle rzeczone otoczenie przywołujesz? Podeprzeć się musisz?

                                      > gdzie napisałem że ktoś tam nie może mieć takiego gustu jak ona?
                                      *
                                      A o "w tym że uważacie że ona wygląda dobrze. Nie, nie wygląda. Teraz powiesz że to kwestia gustu, ale nie - po prostu źle wygląda niezależnie od gustu." Czytania zapomniał w pogoni za szmatami?

                                      > nie. Zrozum że pewien sposób ubierania się może się jednak opatrzeć. To jakbym
                                      > ja codziennie chodził w niebieskich dżinsach tego samego koloru i białym t-shir
                                      > t (no, może z różnymi logo wielkości 5x5cm). Spoko, ale do czasu. Tu jest podob
                                      > nie - niby ciuchy są różne, ale wszystkie na jedno kopyto - śliskie bluzki w kw
                                      > iatki. Wszystko praktycznie to samo. Zamiast kupować co parę tygodni nową bluzk
                                      > ę w kwiatki, może możnaby kupić bez kwiatków? :)
                                      *
                                      Ty, sluchaj, taki z Ciebie Schopenhauer - jakim cudem jeszcze jej nie przekonałeś do swojej wizji? Przecież opinie i wizje masz serdecznie gdzieś - to na gwizdek Ci forum, czemu w nie pójdziesz i z nią nie pogadasz w końcu? Miesiącami będziesz "opinie zbierał", które są zbędne, nawet z punktu widzenia słebego "bo większość", próba marna, założenia jeszcze gorsze, żadne badanie Ci z tego nie wyjdzie, a już na pewno nie adekwatne, bo próba odrzuca początkową tezę.
                                      • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 18:23
                                        raohszana napisał:

                                        > Słuchaj, Ty tak sam z siebie czy Ci dopłacają? Skoro ma się podobać Tobie, to t
                                        > ak, TY CHCESZ. To Twoje chciejstwo, Ty chcesz żeby Ci się podobała -

                                        tak chcę. Co w tym dziwnego? Z drugiej strony nic jej nie forsuję w zdecydowany sposób, nie wywieram presji itd.

                                        > podobała to ma się ubierać jak Ty chcesz, bo jak się ubiera jak ona chce to si
                                        > ę nie podoba. Która część logiki Cię nie kocha?

                                        bo ona nie widzi chyba że się źle ubiera i muszę ją uświadomić :) Wiadomo że każdy według własnego zdania ubiera się fajnie. Nie zawsze ma rację.

                                        > Nie jest, ale obrazuje pewien problem, który masz Ty.

                                        no tak, mam - z nią ;)

                                        > Serio, jesteś na tyle nadęty, że uważasz, że ktoś może się nie zgadzać tylko po
                                        > to, coby być przeciw jakiemuś randomowi z netu?

                                        przecież takie coś bardzo często się zdarza w internecie.

                                        > Człowieku, daj na luz. Nie doś
                                        > ć, że połowa wątku to przekonywanie jakiś Ty dobry a cudny, a my pokrętni i nic
                                        > nie rozumiemy, to jeszcze nadęty. Na serio chętnie by się obejrzało minę dziew
                                        > czyny jak jej z takimi argumentami jak tutaj, wyskoczysz.

                                        napisałbym że raczej przekonywanie że normalny, ale zaraz będzie o definicji normalności

                                        > To po co właściwie ciągle rzeczone otoczenie przywołujesz? Podeprzeć się musisz

                                        po to, by wskazać że nie jestem odosobniony w swoich opiniach. Bo mi tu zarzucano, że wszystkim się podoba tylko mi nie.

                                        > Ty, sluchaj, taki z Ciebie Schopenhauer - jakim cudem jeszcze jej nie przekonał
                                        > eś do swojej wizji? Przecież opinie i wizje masz serdecznie gdzieś

                                        nie mam, gdybym miał to nie byłoby tego wątku tutaj - bo i po co?

                                        > dek Ci forum, czemu w nie pójdziesz i z nią nie pogadasz w końcu? Miesiącami bę
                                        > dziesz "opinie zbierał", które są zbędne,

                                        może i zbędne może nie. O pogadanie się nie martwcie :)

                                        • raohszana Re: Podsumowanie 02.05.14, 18:10
                                          evolution_xxi napisał:
                                          > tak chcę. Co w tym dziwnego? Z drugiej strony nic jej nie forsuję w zdecydowany
                                          > sposób, nie wywieram presji itd.
                                          *
                                          Bo upierałeś się wcześniej, że nie. Hiehie, wesoło się pisa jak średnio ogarniasz coś sam twierdził :]

                                          > bo ona nie widzi chyba że się źle ubiera i muszę ją uświadomić :) Wiadomo że ka
                                          > żdy według własnego zdania ubiera się fajnie. Nie zawsze ma rację.
                                          *
                                          WRONG. Rację ma zawsze, bo to jej racja. Równorzędna z Twoją. Możesz co najwyżej przekonywać ją do zmiany bo "coś tam", ale wyrocznią nie jesteś. I z takim podejściem nadal nie wróżę sukcesów w przekonywaniu, nadętością nie zmienisz.

                                          > przecież takie coś bardzo często się zdarza w internecie.
                                          *
                                          Serio? Gdzie Ty bywasz w tym necie?

                                          > napisałbym że raczej przekonywanie że normalny, ale zaraz będzie o definicji no
                                          > rmalności
                                          *
                                          Masz wizję siebie, próbujesz wmusić ją wszystkim. Nie idzie Ci. Masz kijowy przekaz. Nie napadaj swojej pani w ten sposób, tako rzeknę, bo jej się odechce rozmawiać. Seriożnie.

                                          > po to, by wskazać że nie jestem odosobniony w swoich opiniach. Bo mi tu zarzuca
                                          > no, że wszystkim się podoba tylko mi nie.
                                          *
                                          Niektórym podoba, niektórym nie. Odpimpaj się od mitycznej większości - zarówno tutaj, jak i w rozmowie z nią - wyjdzie Ci na dobre bo to argument z gatunku mocno śmiesznych. I, jak widać, nie działa.

                                          > nie mam, gdybym miał to nie byłoby tego wątku tutaj - bo i po co?
                                          *
                                          Ależ masz - Twoja jedyna, reszta to mierny sprzeciw "bo tak" i mętne pokręcenie.
                                          Super sposobu, innego jak na przykład M16 przyłożone pod żebra, coby zmienić kogoś at will - nie ma.

                                          Zamiast do niej iść to zachowujesz się jak baba stereotypowa - jakieś aluzyjki, netowe foszki, takie tam. A niby taki bezpośredni.
                                          • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 02.05.14, 21:23
                                            Myślę, że to troll, który się założył, że zrobi wątek na maksymalną ilość wpisów... :)
                                            • zeldaf Re: Podsumowanie 02.05.14, 21:33
                                              przeciezwiadomo napisała:

                                              > Myślę, że to troll, który się założył, że zrobi wątek na maksymalną ilość wpisó
                                              > w... :)

                                              Od jakiegoś czasu lęgną mi się podobne podejrzenia.
                                            • evolution_xxi Re: Podsumowanie 03.05.14, 11:48
                                              przeciezwiadomo napisała:

                                              > Myślę, że to troll, który się założył, że zrobi wątek na maksymalną ilość wpisó
                                              > w... :)

                                              komplementujesz mi, oh stop it you ;)
                                              Ale teraz serio. Wierzcie lub nie, założyłem ten wątek w pewnej chwili zwątpienia w dziewczynę i to jest wszystko na serio. Nawet nie pomyślałem że to może być wątek większy niż typowy tutaj wątek na kilkadziesiąt postów. Cytując forumowiczkę @raohszana: "Nie dorabiajcie ideologii na siłę" :)
                                              • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 03.05.14, 12:19
                                                Nie trzeba nic dorabiać... ;-)
                                                • evolution_xxi Re: Podsumowanie 03.05.14, 13:16
                                                  przeciezwiadomo napisała:

                                                  > Nie trzeba nic dorabiać... ;-)

                                                  dokładnie to samo powinienem odpisać forumowiczce @raohszana na post zarzucający mi że niby coś dorabiam :)
                                          • evolution_xxi Re: Podsumowanie 03.05.14, 11:43
                                            raohszana napisał:

                                            > Bo upierałeś się wcześniej, że nie. Hiehie, wesoło się pisa jak średnio ogarnia
                                            > sz coś sam twierdził :]
                                            ale że nie co? Niestety na forum jest słabe wątkowanie. Ale na pewno nie pisałem że coś mocno forsuję, bo tak nie było.

                                            > WRONG. Rację ma zawsze, bo to jej racja. Równorzędna z Twoją. Możesz co najwyże
                                            > j przekonywać ją do zmiany bo "coś tam", ale wyrocznią nie jesteś.

                                            no właśnie! Chcę skłaniać i przekonywać, pokojowo i bez natarczywości.

                                            > > przecież takie coś bardzo często się zdarza w internecie.
                                            > Serio? Gdzie Ty bywasz w tym necie?

                                            w wielu miejscach, bejbi ;)

                                            > Masz wizję siebie, próbujesz wmusić ją wszystkim. Nie idzie Ci. Masz kijowy prz
                                            wmusić? przecież klepię jak mantrę że szukam sposobów na delikatne jej uświadomienie że źle się ubiera. To wmuszanie?

                                            > ekaz. Nie napadaj swojej pani w ten sposób, tako rzeknę, bo jej się odechce roz
                                            > mawiać. Seriożnie.

                                            no ja naprawdę nie wiem skąd to przekonanie o mojej nachalności i wmuszaniu. Może stąd że tutaj na forum posługuję się konkretami i bezpośrednio mówię wprost. W stosunku do niej jestem delikatny i dyplomatyczny :)

                                            > Niektórym podoba, niektórym nie. Odpimpaj się od mitycznej większości - zarówno
                                            > tutaj, jak i w rozmowie z nią - wyjdzie Ci na dobre bo to argument z gatunku m
                                            > ocno śmiesznych. I, jak widać, nie działa.

                                            jestem odpimpany. Ja tu przystaję z większością? ;) Przecież większość jest tu przeciw mnie :) A co do realnego życia - powiedz mi co ja mam poradzić na to że akurat tak jest, że większość podziela moje zdanie? Moje zdanie było pierwsze! Mam zmienić swoje zdanie na odwrotne żeby nie pasowało do większości i żebym przestał wtedy być konformistą w rozumieniu forumowiczek? ;)

                                            > Ależ masz - Twoja jedyna, reszta to mierny sprzeciw "bo tak" i mętne pokręcenie
                                            nie cierpię argumentu "bo tak" i zdecydowanie go unikam. Stąd taka ilość postów, bo wszystko trzeba wszystkim tłumaczyc

                                            > Zamiast do niej iść to zachowujesz się jak baba stereotypowa - jakieś aluzyjki,
                                            > netowe foszki, takie tam. A niby taki bezpośredni.

                                            do niej iść czyli co? Temat na forum żyje (?) swoim równoległym życiem, poza tym delegacjujemy się i zobaczymy się za 2 tygodnie.
            • raohszana Re: Podsumowanie 25.04.14, 22:19
              evolution_xxi napisał:
              > www.moda.net.pl/obrazki/2012/04/bluzka-bershka.jpg
              > forum.we-dwoje.pl/files/thumbs/t_20tc_3d_bluzka_758.jpg
              > czy ja chcę wiele?
              *
              Ale paskudne rzeczy. Tylko fioletowa bluzka w miarę, chociaż ma dziwne przeszycia nie wiadomo po co.

              > to staracie się udowodnić
              > że ubiera się doskonale, tylko ja mam inny gust. Po co?
              *
              Ponieważ twierdziłeś, że chcesz wiedzieć czemu ona się tak ubiera i nie chce inaczej. A najprostszym wyjaśnieniem jest właśnie to [ bo tak lubi, uważa, że ładne i nie ma absolutnie żadnego powodu żeby ubierać się inaczej ]. I z takim argumentem się będziesz musiał pewno zmierzyć w rozmowach z nią. Jak wnioskuję po tym, że oklejenie auta kwiatkami jej się spodobało - łatwo nie będzie.
              • maitresse.d.un.francais Re: Podsumowanie 26.04.14, 00:06

                > Ale paskudne rzeczy.

                To autor chce, żeby ona takie ciuchy nosiła?

                A sprawdził, czy do figury jej pasują?

                Bo potem będzie pyskował, że i tak źle wygląda, więc widać źle nosi.

                Białe gacie - wyjątkowo paskudne!

                No ale ja noszę sztruksy i obecnie conversy (niskie czarne), więc zapewne zdaniem autora nie mam prawa oceniać ciuchów.

                • raohszana Re: Podsumowanie 26.04.14, 00:44
                  maitresse.d.un.francais napisała:
                  > To autor chce, żeby ona takie ciuchy nosiła?
                  > A sprawdził, czy do figury jej pasują?
                  > Bo potem będzie pyskował, że i tak źle wygląda, więc widać źle nosi.
                  *
                  Albo np. kolorystyczną masakrę jej zrobią.

                  > Białe gacie - wyjątkowo paskudne!
                  *
                  Yep. I tandetne.

                  > No ale ja noszę sztruksy i obecnie conversy (niskie czarne), więc zapewne zdani
                  > em autora nie mam prawa oceniać ciuchów.
                  *
                  Mam rułki, ale nie porwane, bez dziur na tyłku i ni mam aliganckich leginsów [ tak, będę przeżywać, że leginsy to ubranie aliganckie ] to chiba też nie mogę.
                  Za to przymierzam się do conversów - polecasz? Jak z jakością? Dużo łażę i większość butów nie wytrzymuje.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Podsumowanie 26.04.14, 18:00
                    Conversy uwierają przy dłuższym chodzeniu, i to porządnie. Przynajmniej mnie.
                • evolution_xxi Re: Podsumowanie 26.04.14, 21:18
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > To autor chce, żeby ona takie ciuchy nosiła?
                  mogłyby być, jak też wiele innych, ładniejszych od tych

                  > A sprawdził, czy do figury jej pasują?
                  tak, po zdjęciach... co za głupie pytanie

                  > Bo potem będzie pyskował, że i tak źle wygląda, więc widać źle nosi.
                  to są tylko przykłady, zawsze da się znaleźć coś podobnego co dobrze leży

                  > No ale ja noszę sztruksy i obecnie conversy (niskie czarne), więc zapewne zdani
                  > em autora nie mam prawa oceniać ciuchów.
                  noś sobie co chcesz, wierz mi że zerowo mnie to obchodzi.
              • evolution_xxi Re: Podsumowanie 26.04.14, 21:16
                raohszana napisał:

                > Ale paskudne rzeczy. Tylko fioletowa bluzka w miarę, chociaż ma dziwne przeszyc
                > ia nie wiadomo po co.

                mógłbym wkleić linki naprawdę do wielu zdjęć, od zwykłych ubrań takich jak te, poprzez bardziej wyszukane aż do bardzo eleganckich. Powtórzę: wiele rzeczy mi się podoba. Tutaj wkleiłem najprostsze ubrania akceptowalne. Wiele rzeczy które są ładniejsze też mi się podoba, gdybym je tu podał to by było "chcesz żeby niewiadomo jak się ubierała!!!" :> Jestem pewien że jest masa rzeczy które podobają się tobie i mi, dlatego prosiłem o linki.

                > Ponieważ twierdziłeś, że chcesz wiedzieć czemu ona się tak ubiera i nie chce in
                > aczej. A najprostszym wyjaśnieniem jest właśnie to [ bo tak lubi, uważa, że ład
                > ne i nie ma absolutnie żadnego powodu żeby ubierać się inaczej ].

                ubrania to jest jedna z rzeczy. Wątek jest o niedbaniu o siebie - i ubrania to jeden z elementów całości wizerunku. Styl ubierania jest po prostu bylejaki, kwiatki to inna historia.

                > umentem się będziesz musiał pewno zmierzyć w rozmowach z nią. Jak wnioskuję po
                > tym, że oklejenie auta kwiatkami jej się spodobało - łatwo nie będzie.

                tu nie wiem czy sobie jaja robi czy nie, ale chyba tak bo kto by chciał taką ohydą jeździć ;)
                • raohszana Re: Podsumowanie 26.04.14, 23:04
                  evolution_xxi napisał:
                  > mógłbym wkleić linki naprawdę do wielu zdjęć, od zwykłych ubrań takich jak te,
                  > poprzez bardziej wyszukane aż do bardzo eleganckich. Powtórzę: wiele rzeczy mi
                  > się podoba. Tutaj wkleiłem najprostsze ubrania akceptowalne. Wiele rzeczy które
                  > są ładniejsze też mi się podoba, gdybym je tu podał to by było "chcesz żeby n
                  > iewiadomo jak się ubierała!!!" :> Jestem pewien że jest masa rzeczy które p
                  > odobają się tobie i mi, dlatego prosiłem o linki.
                  *
                  Jak się prześpię to zerknę na szmaciszcza i coś pewno wkleję.

                  > ubrania to jest jedna z rzeczy. Wątek jest o niedbaniu o siebie - i ubrania to
                  > jeden z elementów całości wizerunku. Styl ubierania jest po prostu bylejaki, k
                  > wiatki to inna historia.
                  *
                  Pomijasz istotę - ona tak ma, bo lubi, uważa, że tak dobrze jest i fajnie. Obstawiam, że będzie ciężko to zmodyfikować i forumowe rady na niewiele się zdadzą, albowiem zmiana personalnego gustu i opcji podchodzenia do wyglądu to nie lada wyzwanie i, szczerze mówiąc, nie sądzę żeby to podchodziło pod zmiany, które trzeba wbrew sobie wprowadzać w związku. I Twoje gadanie, że to brzydkie, takie, śmakie - nie zmienia faktu, że ona jest taka, a nie inna. Takich wyborów dokonała swego czasu i się trzyma. Masz na to jakieś dobre argumenty?

                  > tu nie wiem czy sobie jaja robi czy nie, ale chyba tak bo kto by chciał taką oh
                  > ydą jeździć ;)
                  *
                  Może ona. I co wtedy?! :P
                  • evolution_xxi Re: Podsumowanie 29.04.14, 04:21
                    raohszana napisał:

                    > Jak się prześpię to zerknę na szmaciszcza i coś pewno wkleję.
                    ok, to czekam:)

                    > Pomijasz istotę - ona tak ma, bo lubi, uważa, że tak dobrze jest i fajnie. Obst
                    wiem że tak ma, ale czemu by nie spróbować coś podziałać w tym temacie.

                    > śmakie - nie zmienia faktu, że ona jest taka, a nie inna. Takich wyborów dokon
                    > ała swego czasu i się trzyma. Masz na to jakieś dobre argumenty?

                    znam wiele przypadków gdzie ludzie nagle zaczynali o siebie dbać i dobrze ubierać. Więc to się zdarza, więc może i tu się zdarzy.

                    > Może ona. I co wtedy?! :P
                    wtedy nie wsiądę ;P
                    • raohszana Re: Podsumowanie 29.04.14, 11:12
                      evolution_xxi napisał:
                      > ok, to czekam:)
                      *
                      i.pinger.pl/pgr394/953f874a0020c5f4502e5bca
                      photos05.redcart.pl/templates/images/thumb/5018/700/600/pl/0/templates/images/products/5018/248bf2ec134b4116aa5a846ade73359a.jpg
                      i01.i.aliimg.com/wsphoto/v0/609718823/Free-shipping-hot-sale-2012-fashion-lady-women-elegant-shirts-skirt-shirts-lacing-bow-ruffle-long.jpg_350x350.jpg
                      image.dhgate.com/albu_321690837_00/1.0x0.jpg
                      > wiem że tak ma, ale czemu by nie spróbować coś podziałać w tym temacie.
                      *
                      Spróbować możesz, ale chwilowo nie za bardzo masz czym, bo argumenty trochę... nie tego.

                      > znam wiele przypadków gdzie ludzie nagle zaczynali o siebie dbać i dobrze ubier
                      > ać. Więc to się zdarza, więc może i tu się zdarzy.
                      *
                      Może. Ale raczej sami z siebie, a nie pod naciskiem cudzym. A może być i tak, że się nie zmieni. Przestaniesz się z nią pokazywać?
                      • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 09:53
                        raohszana napisał:

                        > i.pinger.pl/pgr394/953f874a0020c5f4502e5bca
                        ładne

                        > photos05.redcart.pl/templates/images/thumb/5018/700/600/pl/0/templates/images/products/5018/248bf2ec134b4116aa5a846ade73359a.jpg

                        brzydkie :P

                        > i01.i.aliimg.com/wsphoto/v0/609718823/Free-shipping-hot-sale-2012-fashion-lady-women-elegant-shirts-skirt-shirts-lacing-bow-ruffle-long.jpg_350x350.jpg

                        ładne, chociaż na ognisko w tym się nie pójdzie

                        > image.dhgate.com/albu_321690837_00/1.0x0.jpg

                        też ładne, chociaż te falbanki mogłbyby być mniejsze.

                        No i widzisz, są rzeczy które lubisz i mi się podobają. Nie obraziłbym się gdyby nosiła takie rzeczy :)

                        > Może. Ale raczej sami z siebie, a nie pod naciskiem cudzym. A może być i tak, ż
                        > e się nie zmieni. Przestaniesz się z nią pokazywać?

                        no właśnie! sami z siebie. Jak to zrobić by to się stało 'samo z siebie'? Można pomóc temu 'samemu sobie'? :) To jest właśnie to, po co ten wątek został założony ;)
                        • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 09:55
                          evolution_xxi napisał:

                          > No i widzisz, są rzeczy które lubisz i mi się podobają. Nie obraziłbym się gdyb
                          > y nosiła takie rzeczy :)

                          jeszcze jedna ważna sprawa. Te przykłady które pokazałaś w jakiś sposób podkreślają figurę (poza nr 2, bo nie założony). A rzeczy które ona nosi, to ot takie obwisłe koszule, bez talii itp.
                          • raohszana Re: Podsumowanie 01.05.14, 14:11
                            evolution_xxi napisał:
                            > jeszcze jedna ważna sprawa. Te przykłady które pokazałaś w jakiś sposób podkreś
                            > lają figurę (poza nr 2, bo nie założony). A rzeczy które ona nosi, to ot takie
                            > obwisłe koszule, bez talii itp.
                            *
                            Widać z jakiegoś powodu wygodniej jej w takich. Nie wiem co robi, ale może i w pracy wygodniej, to i lata w tym cały tydzień z tegoż powodu.
                            • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 18:12
                              raohszana napisał:

                              > Widać z jakiegoś powodu wygodniej jej w takich. Nie wiem co robi, ale może i w
                              > pracy wygodniej, to i lata w tym cały tydzień z tegoż powodu.

                              siedzi przy biurku cały dzień. Wygodne na pewno - kupować cały czas to samo jest wygodnie ;)
                              • raohszana Re: Podsumowanie 02.05.14, 18:01
                                evolution_xxi napisał:
                                > siedzi przy biurku cały dzień. Wygodne na pewno - kupować cały czas to samo jes
                                > t wygodnie ;)
                                *
                                To masz kolejny powód z serii "czemu to nosi?". Bo wygodnie kupować to samo. Tadam.
                                • evolution_xxi Re: Podsumowanie 03.05.14, 11:31
                                  raohszana napisał:

                                  > To masz kolejny powód z serii "czemu to nosi?". Bo wygodnie kupować to samo. Ta
                                  > dam.

                                  o to super pomysł! Zamieszkamy razem i będę kupował codziennie ziemniaki i pierś z kurczaka. To takie wygodne! Zobaczymy ile wytrzyma ;P
                                  • raohszana Re: Podsumowanie 04.05.14, 16:19
                                    evolution_xxi napisał:
                                    > o to super pomysł! Zamieszkamy razem i będę kupował codziennie ziemniaki i pier
                                    > ś z kurczaka. To takie wygodne! Zobaczymy ile wytrzyma ;P
                                    *
                                    Przetestuj to będziesz wiedzia.
                        • raohszana Re: Podsumowanie 01.05.14, 14:10
                          evolution_xxi napisał:
                          > No i widzisz, są rzeczy które lubisz i mi się podobają. Nie obraziłbym się gdyb
                          > y nosiła takie rzeczy :)
                          *
                          Nie "ja lubię", ino mi się na obrazkach podobają. Nosić to inna kwestia.

                          > no właśnie! sami z siebie. Jak to zrobić by to się stało 'samo z siebie'
                          > ? Można pomóc temu 'samemu sobie'? :) To jest właśnie to, po co ten wątek zosta
                          > ł założony ;)
                          *
                          Logika, logika, panie - skoro "sami z siebie" to muszą sami zachcieć. Można pomóc nie tyle "sama z siebie", tylko w opcji "zrobię, bo ponieważ", czyli z naciskiem. Z naciskiem z zewnątrz to nie będzie "sama z siebie". Natomiast tak, możesz - wreszcie odpimpać się od przykładów negatywnych, mitycznej większości, bo mogłby się starać mi podobać i brać moje wizje ładnego - napadać ją przykładami i argumentami pozytywnymi. Tylko pozytywnymi. I nastawić się, że to może potrwać.
                          • evolution_xxi Re: Podsumowanie 01.05.14, 18:14
                            raohszana napisał:

                            > Nie "ja lubię", ino mi się na obrazkach podobają. Nosić to inna kwestia.

                            wiesz mi się też na obrazkach podobają a sam bym nie nosił :P Ważne by u niej się podobały.

                            > Logika, logika, panie - skoro "sami z siebie" to muszą sami zachcieć. Można pom

                            nie czepiajmy się słówek. Chodzi o to jak pomóc by jej się "samej z siebie" zachciało :)

                            > sz - wreszcie odpimpać się od przykładów negatywnych, mitycznej większości, bo
                            > mogłby się starać mi podobać i brać moje wizje ładnego - napadać ją przykładami
                            > i argumentami pozytywnymi. Tylko pozytywnymi. I nastawić się, że to może potrw

                            to nie większość tu zadziałała - po prostu po jakimś czasie zaczął mnie ten styl ubioru drażnić i nudzić.
                            • raohszana Re: Podsumowanie 02.05.14, 18:05
                              evolution_xxi napisał:
                              > wiesz mi się też na obrazkach podobają a sam bym nie nosił :P Ważne by u niej s
                              > ię podobały.
                              *
                              Nie. Ważna, by ona chciała to nosić i czuła się w tym dobrze. Dobranie czegoś pod Ciebie i pod wymienione warunki może potrwać.

                              > to nie większość tu zadziałała - po prostu po jakimś czasie zaczął mnie ten sty
                              > l ubioru drażnić i nudzić.
                              *
                              Nie chodzi o Ciebie, egoisto zasmarkany. Tylko "ja, ja, ja" i co Ty byś chciał. Może dowiedz się czego ona chce w końcu i jak tu złączyć wasze racje?
                              • evolution_xxi Re: Podsumowanie 03.05.14, 11:34
                                raohszana napisał:

                                > Nie. Ważna, by ona chciała to nosić i czuła się w tym dobrze. Dobranie czegoś p
                                > od Ciebie i pod wymienione warunki może potrwać.

                                nie chcę by nosiła coś w czym nie czuje się dobrze. PO prostu liczę na to, że znajdzie się taki zestaw różnych rzeczy, w których będzie się dobrze czuć i mi podobać.

                                > Nie chodzi o Ciebie, egoisto zasmarkany. Tylko "ja, ja, ja" i co Ty byś chciał.
                                > Może dowiedz się czego ona chce w końcu i jak tu złączyć wasze racje?

                                Egoizmem nazywasz moje działania dla związku, czyli wspólnego dobra? Przecież najprościej byłoby olać - no nie? A skoro chcemy być razem to chcę poprawić pewne elementy związku - na lepsze. Tak byśmy oboje się dobrze z tym czuli. To jest egoizm? Nie wiedziałem :)
                                • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 03.05.14, 12:21
                                  > Egoizmem nazywasz moje działania dla związku, czyli wspólnego dobra? Przecież n
                                  > ajprościej byłoby olać - no nie? A skoro chcemy być razem to chcę poprawić pewn
                                  > e elementy związku - na lepsze. Tak byśmy oboje się dobrze z tym czuli. To jest
                                  > egoizm? Nie wiedziałem :)

                                  jakiego wspólnego????
                                  Przecież jej teraz jest dobrze tak, jak jest. Jeśli doprowadzisz ją jakimś cudem do zmiany stylu, będzie nieszczęśliwa, czując się w tym jak przebrana lalka. Przez Ciebie... tak, to jest egoizm właśnie.
                                  • evolution_xxi Re: Podsumowanie 03.05.14, 13:08
                                    przeciezwiadomo napisała:

                                    > jakiego wspólnego????
                                    > Przecież jej teraz jest dobrze tak, jak jest. Jeśli doprowadzisz ją jaki
                                    > mś cudem do zmiany stylu, będzie nieszczęśliwa, czując się w tym jak przebrana
                                    > lalka. Przez Ciebie... tak, to jest egoizm właśnie.

                                    patrząc z doświadczenia to często jest tak, że można zmienić pewne rzeczy i być nadal szczęśliwym, a nawet szczęśliwszym - bo odkryje się nowe rzeczy, lepsze i uzna się je za o niebo lepsze od poprzednich.
                                    Nie wiem skąd to założenie że po kilku zmianach ma się koniecznie czuć nieszczęśliwa. Może odkryje że to jest super i nie będzie już chciała wracać do poprzedniego?
                                    • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 03.05.14, 17:42
                                      Na razie to Ty sam napisałeś, że ze smutkiem pyta, czy nie podoba Ci się jej styl, gdy proponujesz jej zmiany.
                                      • evolution_xxi Re: Podsumowanie 03.05.14, 21:06
                                        przeciezwiadomo napisała:

                                        > Na razie to Ty sam napisałeś, że ze smutkiem pyta, czy nie podoba Ci się jej st
                                        > yl, gdy proponujesz jej zmiany.

                                        tak, była taka sytuacja - stąd wnioskuję że rozmowa wprost niekoniecznie zadziała.
                                • raohszana Re: Podsumowanie 04.05.14, 17:25
                                  evolution_xxi napisał:
                                  > Egoizmem nazywasz moje działania dla związku, czyli wspólnego dobra? Przecież n
                                  > ajprościej byłoby olać - no nie? A skoro chcemy być razem to chcę poprawić pewn
                                  > e elementy związku - na lepsze. Tak byśmy oboje się dobrze z tym czuli. To jest
                                  > egoizm? Nie wiedziałem :)
                                  *
                                  Na razie idzie tylko Twoje widzimisię, a nie żadne dobro związku. I póki ona nie zdacyduje, że też chce zmieniać - to nadal robisz dobrze sobie.
        • raohszana Re: Podsumowanie 25.04.14, 22:12
          E tam, sam przecież twierdzisz, że hejt, że Ty dobry, wszyscy lubią, etc. no w ogóle cud, miód i precelki a na forum wszyscy tacy i śmacy.

          Forum przeprasza za bycie niezgodnym!
          • evolution_xxi Re: Podsumowanie 26.04.14, 21:12
            raohszana napisał:

            > E tam, sam przecież twierdzisz, że hejt, że Ty dobry, wszyscy lubią, etc. no w
            > ogóle cud, miód i precelki a na forum wszyscy tacy i śmacy.

            sorry ale nie da się zaprzeczyć że nie skupiacie się na temacie wątku, tylko cały czas gdzieś obok.
            • przeciezwiadomo Re: Podsumowanie 26.04.14, 21:31
              To po co jeszcze dyskutujesz z nami? Liczysz, że coś się zmieni? :)
              • evolution_xxi Re: Podsumowanie 29.04.14, 04:16
                przeciezwiadomo napisała:

                > To po co jeszcze dyskutujesz z nami? Liczysz, że coś się zmieni? :)

                jak pisałem - chcę nabyć wiedzę. W zalewie bezużytecznych wypowiedzi zdarzają się jednak wartościowe. Szkoda że tak mało.
    • maly_zlosliwiec Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 02:08
      1000 tez moje ?
      • raohszana Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 25.04.14, 22:23
        Nie wiem, ale na 2000 możesz czychać, nagrodę się jeszcze wymyśli :D
        • soulshuntr Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 26.04.14, 13:50
          na tyle wpisow to mozna osobne podforum utworzyc.
    • maly_zlosliwiec Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 29.04.14, 16:12
      O rany !
      No cóż, po tych wszystkich histerycznych wtrętach o feministkach i innych dziwolągach moje trzy grosze. Po wielokrotnych próbach zmiany mojego "ymydżu", facet dostał kopa.
      Żadnych szpilek, kostiumików, mejkapów.
      15 lat później, gościu zaczepia moją matkę i żali się jej, że żałuje zerwania.
      A ja ? Nie mam zniszczonej skóry przez tony kosmetyków. Prawie żadnych zmarszczek, mimo 40 na karku. Jakoś nie żałuję....
      • przeciezwiadomo Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 29.04.14, 19:27
        Piona.
        • maly_zlosliwiec Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 29.04.14, 19:48
          Dzięki.
      • evolution_xxi Re: Dziewczyna uwaza ze jej styl to niedbanie o s 01.05.14, 10:13
        maly_zlosliwiec napisała:

        > Żadnych szpilek, kostiumików, mejkapów.
        ale żądał normalności czy ekstremum? Ja tam szpilek nie wymagam.

        > A ja ? Nie mam zniszczonej skóry przez tony kosmetyków. Prawie żadnych zmarszcz
        > ek, mimo 40 na karku. Jakoś nie żałuję....
        to te co się makijują to przy 40tce już mają zniszczoną skórę? Czym ci ludzie się tapetują? ;) Betonem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka