31kalina
13.06.14, 16:32
Jakiś czas temu (kilka lat) w wypadku samochodowym zginął mój mąż. Długo dochodziłam do siebie ale teraz postanowiłam postarać się ułożyć życie na nowo. I tu pojawia się problem. Wszyscy przyjaciele i znajomi są od lat w związkach (tak jak ja kiedyś) więc jeśli się spotykamy- to we własnym gronie, które raczej nie ulega zmianom. W pracy też ci sami ludzie i nikogo, z kim mogłabym się choćby spotkać na kawę po pracy. Próbowałam korzystać z serwisów randkowych ale tam panowie głównie szukają seksu i chwilowej rozrywki. Może i trafiłaby się jakaś „perełka” ale nie mam nerwów na takie portale, bo tam nerwy trzeba mieć chyba jak ze stali. Poza tym pytałam ostatnio kilku z partnerów moich przyjaciółek, czy sami (gdyby byli wolni) zalogowaliby się na takich portalach – zgodnie twierdzili, że nigdy w życiu. Zapytałam dlatego, że partnerzy i mężowie moich koleżanek to fajni mężczyźni, poważnie myślący o życiu i zupełnie odmienni od tych, których spotykałam w sieci, więc chciałam wiedzieć co normalni mężczyźni myślą o takich miejscach i jak szukaliby partnerki. Wszyscy stwierdzili, że tam nie szukaliby nigdy a generalnie jeśli ich związki by się rozpadły to chyba nie szukaliby w ogóle.
Pozostaje więc pytanie co w takiej sytuacji robić? Przyjaciele mówią mi : „wyjdź do ludzi”, ale co to właściwie znaczy? Wychodzę do pracy, na siłownię, do kina, chodzę na zakupy i do znajomych. Jak ich pytam co mają na myśli to w zasadzie sami nie wiedzą. Z drugiej strony jestem jeszcze młoda (33 lata) i całe życie przede mną. Nie chcę aby było to życie w pojedynkę. Czy może któraś z Was jest lub była w podobnej sytuacji i może coś mi poradzić?