Dodaj do ulubionych

Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali

22.08.14, 16:12
Spotkalam sie z takim pogladem ze jak ktos nie wyjechal albo nie chociaz probowal wyjechac z Pl to znaczy nieudacznik tchorz. Ze za granica jest zawsze lepiej i ze stad trzeba sie wyrwac. Jest tak?
Jest jeszcze poglad ze w Wielkiej Brytanii lepiej miec meza Anglika niz Polaka, w Niemczech Niemca, automatycznie dziewczyny czuja sie lepsze. moim zdaniem to jakies porabane podejscie...
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 22.08.14, 18:37
      Jak ktoś jest prezesem i zarabia milion miesięcznie, to po co ma wyjeżdżać. Są dwie szkoły. Jedna, że w kraju zostali sami nieudacznicy a druga, że nieudacznicy wyjechali i tam gary szorują.
      • straszny.upal Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 22.08.14, 18:46
        Przesadzasz, ja uwazam, ze jak sie ma prace ktora sie lubi nawet za 2000-3000 zl miesiecznie to spokojnie mozna zyc bardzo fajnie. Pod warunkiem, ze sie ma wlasne lokum :) ale wiekszosc ludzi ktorych znam to jakos zawsze sobie po babci ciotce zakombinuje.
        • berta-death Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 22.08.14, 18:56
          Ci co mają pracę za 2-3tys i lokum po babci, to nie wyjeżdżają, bo wyjazd wbrew pozorom obniży, nie podniesie im standardu życia. Wyjeżdżają ci, którzy nie mają lokum po babci ani pracy.
          • rotkaeppchen1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 22.08.14, 20:30
            Ja mam lokum po babci a wyjechalam. Standard mam znacznie wyzszy, pracujac w tym samym zawodzie. Standard dostalam w bonusie, bo nie on akurat byl motywacja do wyjazdu. A lokum po babci przynosi dodatkowy zysk.
            • berta-death Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 08:49
              Chodziło mi o sytuację, że ktoś zarabia te 2-3tys, ma mieszkanie po babci a zagranicą nie miałby szans dostać pracy na analogicznym stanowisku, za analogiczne wynagrodzenie. Musiałby z biura przesiąść się na kasę, albo sprzątać czy zmieniać pampersy w domu seniora, za stawki, które nie dałyby mu wyższego standardu życia, niż ma w PL za te 2-3tys i mieszkanie po babci. Do tego w PL może liczyć na pomoc rodziców, którzy np sfinansują remont i wyposażenie tego mieszkania, albo dorzucą jakiś grosz na wakacje, czy nowego ciucha. Z europejskimi cenami sobie nie poradzą. Do tego jeszcze mieszkanie po babci jest w nie najgorszej dzielnicy, a nawet jakby w takowej nie było, to zawsze można sprzedać i kupić choćby mniejsze ale gdzieś gdzie jest bezpieczniej. A na zach, z zachodnią pensją minimalną i nawet dodatkowymi pieniędzmi z wynajmu czy sprzedaży mieszkania, które będą jakimiś groszami w zachodnim świecie, to czeka tego kogoś życie wśród ichniejszej patologii.
              Stąd to moje przypuszczenie, że jednak nie każdemu emigracja się opłaca.
              • rotkaeppchen1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 20:09
                Wszystko zalezy, gdzie sie w Polsce te 2-3 tys zarabia i wydaje. Jestem z Warszawy i majac 2-3 tysiace (nie wiem, czy tyle mialabym na reke pracujac jako nauczyciel w szkole podstawowej, nie wiem, jakie sa stawki w Pl w tym zawodzie) i nawet mieszkanie po babci, nie mialabym takiego standardu jak tutaj, pracujac nawet w opiece nad osobami starszymi. Co dodatkowo zmniejsza mi koszy zycia tutaj w Niemczech? Funkcjonujaca sluzba zdrowia. Tutaj wszystko pokrywa mi ubezpieczenie (choruje przewlekle, wiec troche tego jest, zarowno badania, jak i leki). W Polsce wszystkie badania musialabym robic prywatnie, zakladajac, ze postawiono by mi tam diagnoze - jakos przez 10 lat sie nie udalo, po prostu dlatego, ze nie zlecano odpowiednich badan. Dla mnie emigracja "za glosem serca" stala sie, zupelnie przypadkiem, finansowym i zdrowotnym strzalem w dziesiatke.
          • kochanic.a.francuza Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 05:52
            Ja tez dostalam lokum po rodzicach a nawet propozycje przejecia interesu po dizadku, ale rzucilam to. Znaczy lokum zatrzymalam i jest to moja przyszla emerytura.
            Wyjechalam bo nowy kraj mnie urzekl, zakochalam sie i sorry, ale lubie jak ludzie maja kulture osobista. W Polsce nie drogi, nie spozniajace sie koleje ale ten brak kultury mnie zawsze meczyl.
            • magnusg Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 17:07
              I znalazlas ta kulture na paryskich przedmiesciach??A moze ta kultura sie objawia w tym,ze kazdy francuski samochod jest rozwalony najpozniej po pol roku, bo jezdza tam jak bydlo,a nie jak kierowcy?
      • rotkaeppchen1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 22.08.14, 20:31
        Ja tam nic nie szoruje. W szkole pracuje. Za granica tez mozna tyc jak czlowiek.
        • berta-death Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 08:39
          Ale przyznasz, że jesteś nielicznym wyjątkiem. Spośród kilku milionów polskich emigrantów tylko garstka pracuje w swoich wyuczonych zawodach, innych niż robotnik wykwalifikowany, a jeszcze mniejsza garstka robi kariery i zarabia niezłe pieniądze. Zdecydowana większość to szeregowi pracownicy fizyczni pracujący za najniższe stawki. Im się to opłaca, bo w PL albo w ogóle nie mieliby pracy, albo mieli jakieś dorywcze za tak śmieszne pieniądze, że nie byliby w stanie się za to utrzymać. A tam nie muszą się martwić jak związać koniec z końcem i całkiem wygodnie sobie żyją.
          • mcmenamins Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 08:52
            nie masz zielonego pojecia o emigracji
          • kalllka Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 09:05
            Bert, coś się tak uparła nie dopuścić wiedzy ze standardy dot. Tzw kwalifikacji, w każdym kraju są odmienne.kazdy i w każdym miejscu pracy potrzebuje czasu by się zaadaptować ( zwłaszcza w nowym języku, środowisku)
            Ale dla przykładu adaptacji kwalifikacyjnej,
            kierowca ambulansu w Polsce nie potrzebuje studiów w kierunku medycznym, tak jak w UK, za to wymagany jest wiek do np 30 i preferowana płeć mieska, odwrotnie niż w Ukeju.
            Napisz, biorąc pod uwagę podane kryteria, które z państw prowadzi politykę pro-pracowa?
          • rotkaeppchen1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 20:05
            Trudno powiedziec, z kilku milionow polskich emigrantow znam pare osob, wiekszosc ze szkoly, wszystkie robia to, co by robily w Polsce - sa muzykami, jedna dziewczyna pielegniarka, inna weterynarzem, jeden kolega zajmuje sie analiza rynkow finansowych. Mam sadiadke Polke, z malej wsi, po liceum, nawet ma mature, choc po polsku mowic nie umie. Siedzi w domu z dzieckiem, maz pracuje. Mysli, zeby isc sprzatac. Nie sadze, zeby w Polsce mogla liczyc na cos wiecej.
            • berta-death Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 22:52
              Miałam na myśli, że większość tych emigrantów to ludzie, którzy bardziej z konieczności niż własnej woli wyjechali. Osoba, która urządziła się w Polsce i osiągnęła jako taką stabilizację, nie będzie taka chętna do rzucenia wszystkiego i rozpoczęcia życia na nowo. A tak się jakoś składa, że jak ktoś ma dobre wykształcenie i dobry zawód to nie ma większych problemów z zapewnieniem sobie godnego i wygodnego życia w kraju. I nawet jak zagranicą nie zostanie zdegradowany, to zyska też niewiele. Co najwyżej za narzeczonym może pojechać, w celu polityczno ideologicznym, że gdzie indziej jest normalniej i bezpieczniej, itp. Ale nie są to przecież zbyt częste powody emigracji. Na pewno nie dotyczą większości z tych kilku milionów, którzy wyjechali.
              A ta degradacja, to dotyczyć będzie zdecydowanej większości kary urzędniczej. To są stanowiska pracy dla osób mających tytuł mgr dowolnego kierunku i zajmują się prostymi pracami biurowymi. Właśnie za te 2-3tys pln/mies. O ile znajdą taką robotę. Na zachodzie na tego typu prace jest na tyle duży popyt, że nie muszą ściągać emigrantów. Zwłaszcza takich, którzy język kaleczą. Nie ma też popytu na pracowników do przyuczenia, którzy nie mają żadnego doświadczenia zawodowego, mimo ukończonych studiów. Dla kogoś takiego też tylko praca fizyczna pozostaje a w kraju zawsze ma jakieś szanse, że go ktoś po znajomości gdzieś upchnie i nie będzie musiał sprzątać, czy na kasie siedzieć.
        • maitresse.d.un.francais Rotkaeppchen, fajna literówka ;-) 23.08.14, 20:33
          Za granica tez mozna tyc jak czlowiek

          Oczywiście rozumiem, że miało być "żyć", ale fajnie ci wyszło.

        • samuela_vimes Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 17:40
          rotkaeppchen1 napisała:

          > Ja tam nic nie szoruje. W szkole pracuje. Za granica tez mozna tyc jak czlowiek

          popieram. W PL nie żyło nam się najgorzej, z pracą problemu nie było, a jednak wyjechaliśmy. Generalnie jak na nasze zawody zarabiamy z granicą tyle samo...tylko nie w złotówkach :-D
          Ergo, stać nas na o wiele wiele wiele więcej niż w PL. Jestem podłą konsumpcjonistką i pójdę tam gdzie mi wygodniej i łatwiej, a za granicą żyje się po prostu łatwiej. W PL trzeba było oszczędzać, odkładać by kupić sobie coś ekstra, tu po prostu to kupujemy, bez wyrzeczeń. Mamy ciastko i jemy ciastko.
    • shmu Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 22.08.14, 19:11
      Nie zgadzam sie z zadnym z tych stwierdzen. Za granica nie musi byc lepiej, nie trzeba sie wyrywac z Polski, cudzoziemiec nie jest lepszym materialem na meza. Ponadto nie gardze nikim, czy zostal, czy wyjechal.
    • dziala_nawalony Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 22.08.14, 19:33
      straszny.upal napisał(a):

      > Spotkalam sie z takim pogladem ze jak ktos nie wyjechal albo ....Jest jeszcze poglad ze w Wielkiej Brytanii lepiej miec meza Anglika niz Polaka,
      > w Niemczech Niemca, automatycznie dziewczyny czuja sie lepsze. moim zdaniem to
      > jakies porabane podejscie...

      przecież sama to wiesz, to poglądy buraka-pustaka..a więc dlaczego pytasz? Wszędzie są wartościowi i fajni ludzie.
    • soulshuntr Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 22.08.14, 21:01
      notopsz, a co z tymi ktorzy byli na emigracji i wrocili? Jak ich zaszufladkowac?
      • mcmenamins Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 08:45
        ryzykant. odwazny ryzykant
    • altz Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 22.08.14, 21:26
      straszny.upal napisał(a):
      > Spotkalam sie z takim pogladem ze jak ktos nie wyjechal albo nie chociaz probow
      > al wyjechac z Pl to znaczy nieudacznik tchorz. Ze za granica jest zawsze lepiej
      > i ze stad trzeba sie wyrwac. Jest tak?

      Ludzie jadą i zajmują się sobą, a nie komentowaniem innych. Najczęściej się dojeżdża sporo do pracy, wraca tyle samo, czasami w korkach, do sklepów mają daleko, to na głupoty nie ma już czasu. :-)
      W Polsce też jest taki zafałszowany obraz tych, co za granicą, a wyobrażona wysokość zarobków przewyższa wszystko, a tam jest tylko stabilność pracy i dostępne kredyty, żądnych wodotrysków czy łatwych pieniędzy, rynek pracy jest rozsądny.
    • mcmenamins Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 08:43
      Nie, nie gardza.
      emigranci - czyli ci co wyjechali na stale i zyja w innym kraju kilkanascie lat nie maja takich "uczuc" do rodakow. Raczej nostalegie ;)
    • x.i.007 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 12:57
      Jak ktoś jest pełen kompleksów, to będzie próbował zakrzyczeć tych którzy nie podążają tą samą drogą. Czyli ci którzy pojechali myć gary za granicą, zamiast robić to samo w swojej mieścinie pukają się w głowę jak można zostać w tym bagnie skoro za granicą Eldorado i płacą 5 euro za godzinę. Z drugiej strony ci którym się tu kiepsko powodzi i chcieliby wyjechać, ale się boją będą przekonywać wszystkich (a samych siebie przede wszystkim) że wyjeżdżają tylko nieudacznicy którym tu nie wyszło.

      Takie mam właśnie zdanie o krytykujących emigrację/brak emigracji.

      Jeśli chodzi o mnie, to co do emigracji jako takiej mam mieszane uczucia - z jednej strony szkoda tych przedsiębiorczych którzy tu się wykształcili i wyjechali budując cudze PKB, a z drugiej tzw. margines społeczny wśród emigrantów jest dużo szerszy i to inni muszą się uporać z jego skutkami. z punktu widzenia Polski to na pewno zaleta emigracji.
    • 10iwonka10 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 14:28
      Ja mysle ze nieudacznicy to ludzie ktorzy siedza na du....i narzekaja jednoczesnie nie robiac nic aby to zmienic. Jesli sie meiszka w jakiejs pipidowie gdzie nie am pracy to mozna przeniesc sie tam gdzie praca jest, pomyslec o wlasnej dzialalnosci....Wcale noe od razu musi byc to emigracja.

      Natomiast te wszystkie historie o zmywakach....Emigracja bardzo sie zmienia duzo mlodych ludzi konczy studia, rozne kursy i pracuje zgodnie ze swoimi kwalifikacjami.

      • tymon99 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 21:02
        10iwonka10 napisała:

        > Emigracja bardzo sie zmienia

        ach, czyżby? jakoś w londynie nadal jedyne puszki po piwie wyrzucone w krajobraz, które widuję, to są puszki po polskim piwie.
        • no_easy_way_out Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 21:59
          jakoś w londynie nadal jedyne puszki po piwie wyrzucone w krajobra
          > z, które widuję, to są puszki po polskim piwie.

          Sama obecnosc wyrzucanych puszek jest miernikiem tego jak sobie radza Polacy na emigracji?

          A jezeli w Polsce zobaczysz wyrzocone opakowanie po polskich chipsach, puszke po polskim piwie, papierek po batonie Bounty i skorke z edkwadorskiego banana, to jaki na podstawie tego oglosisz raport o stanie polskiego panstwa?
          • tymon99 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 10:47
            to nie jest wątek o stanie państwa. ani o tym, jak sobie polacy radzą na emigracji.
            to jest wątek o tym, co polacy na emigracji mają w głowach.
            a jeśli ktoś miał w głowie siano, czyli pogardę dla drugiego człowieka, przed emigracją - będzie je miał również i za granicą.
            • 10iwonka10 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 14:44
              A co ma wspolnego puszka po piwie z z tym czy emigranci gardza kimlowiek? Ja z reguly widze puszki poi 'strong brew'- ciezki orzeczh do zgryzienia jakiej narodowsci byl gosc c z nich pil.:-)
              • tymon99 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 17:29
                fundamentalnie rzecz biorąc, wyrzucenie puszki w krajobraz jest właśnie manifestacją pogardy.
                • magnusg Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 17:11
                  To tysiace puszek piwa wyrzucanych prze Angoli w Grecji czy Hiszpanii na plazy o czym swiadczy?
                  • tymon99 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 26.08.14, 20:11
                    jeśli "tysiące", to "świadczą". uczenie to się nazywa "związek zgody", było kiedyś w programie szkoły podstawowej.
                    a nad odpowiedzią na swoje pytanie pomyśl sam, najwyżej cię głowa trochę rozboli.
                    • magnusg Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 29.08.14, 20:05

                      Odpowiedz na moje pytanie jak widac cie przerosla.
      • mazgalis Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 26.08.14, 00:03
        10iwonka10 napisała:

        > Natomiast te wszystkie historie o zmywakach....Emigracja bardzo sie zmienia duz
        > o mlodych ludzi konczy studia, rozne kursy i pracuje zgodnie ze swoimi kwalifi
        > kacjami.

        I bardzo dobrze. Ale w masie...
        Powiadają, że w UK trzy czwarte imigrantów z Polski uzyskuje dochody na poziomie minimum socjalnego. Oczywiście w kraju, w którym poprzeczka zawieszona jest wyżej.
        Kiedy jednak - a z czasem to nieuniknione - nie udaje się już się uporczywie pamiętać, jaka była lipa w Kartoflanii, trudno nie zauważyć, że na Wyspach też nie żyje się w dostatku.
        • best.yjka Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 23:12

          > I bardzo dobrze. Ale w masie...
          > Powiadają, że w UK trzy czwarte imigrantów z Polski uzyskuje dochody na poziomi
          > e minimum socjalnego. Oczywiście w kraju, w którym poprzeczka zawieszona jest w
          > yżej.

          Tylko zauważ, że nawet za minimalną pensję w UK stać cie 2 razy do roku na wakacje w ciepłych krajach. Ewentualnie na przylot to Polski, ale to wychodzi dużo drożej.
    • zmija_w_niebieskim Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 23.08.14, 22:09
      > Spotkalam sie z takim pogladem ze jak ktos nie wyjechal albo nie chociaz probow
      > al wyjechac z Pl to znaczy nieudacznik tchorz. Ze za granica jest zawsze lepiej
      > i ze stad trzeba sie wyrwac. Jest tak?
      > Jest jeszcze poglad ze w Wielkiej Brytanii lepiej miec meza Anglika niz Polaka,
      > w Niemczech Niemca, automatycznie dziewczyny czuja sie lepsze. moim zdaniem to
      > jakies porabane podejscie...

      Są tacy ludzie, którym byle powód wystarczy, żeby kims pogardzać. Kiedyś żaliła mi się jedna dziewczyna, jak to ją szwagier wyśmiewał, że w wieku dwudziestu siedmiu lat po raz pierwszy została chrzestną. On, niewiele starszy, miał już troje chrześniaków, więc czuł się "lepszy". a ona w dodatku wzieła to sobie do serca...
      Co do małżeństw z Anglikami czy Niemcami - cóż, wciąż jeszcze dla wielu kobiet ślub nie jest po to, żeby się związać na wieki z ukochanym człowiekiem, ale żeby podnieść swój prestiż. Co by miało być takiego prestiżowego w poslubieniu czlowieka innej narodowości - nie mam pojęcia. No, może jest to dowód na dobre opanowanie języka, ale żeby aż wychodzić z tego powodu za mąż?

      Sama mam męża Anglika, ale nie czuję się przez to ani lepsza, ani gorsza. Owszem, czuję się dumna z niego, ale dlatego, że jest dobrym, uczciwym człowiekiem, ma talent, ale jest przy tym skromny, kocha zwierzęta, nie cierpi piłki nożnej i papierosów, nie ma ani jednego tatuażu...itede, itepe.
      Ale też nie czuję się przez to lepsza, nie moja to przecież zasługa, że on taki jest...
      • aiwlysji Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 00:34
        zwiazanie sie z tubylcem bardzo ulatwia zycie, czlowiek pozostawia swoja rodzine w kraju...ale "wchodzi" w inna, ich doswiadczenie, znajomosc rzeczywistosci, obycie w danej kulturze, pomoc w starcie etc, to wszystko jest bardzo wazne. oczywiscie nie jest gwarantem dobrego zwiazku, ale moze bardzo wspomoc.
        nie mowic o tym, ze np. niemiecki maz (nie pisze o patologii) inaczej sie wychowal, ma inna wizje Europy, swiata, historii, inny stosunek do pracy czy podrozy po swiecie, inny do rodzicow i kontaktow z nimi...no masa tego....mozna sie sporo dowiedziec, przez to latwiej sie czlowiek zadomowi w nowym kraju;)
        • no_easy_way_out Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 02:13
          Czyli nie ze jalas milosc, uczucie, tylko wyrachowanie, wygoda?
          • mazgalis Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 26.08.14, 00:55
            Kobiety są praktyczne. :P

            Zauważ, że typowy mezalians to mężczyzna o wyższej pozycji społecznej wiążący się z kobietą "z nizin". W drugą stronę zdarza się to znacznie rzadziej, bo dla kobiety oznacza degradację.

            A dlaczego tak? A dlatego, że kobiecie łatwiej jest mierzyć wyżej - przede wszystkim to, kim ona sama jest, stanowi o jej atrakcyjności matrymonialnej. Dziewczyna z obcego kraju, która nie zna nikogo, może być dobrą partią wszędzie, gdziekolwiek się pojawi.
            Za to sytuacja mężczyzny zależy głównie od tego, jak wysoko na drabinie społecznej się on znajduje. Czyli jaką pozycję społeczną albo sobie wypracował, albo wręcz odziedziczył. Przewaga autochtonów nie wymaga chyba tłumaczenia.

            A uczucie się nie liczy? Liczy się, i to bardzo.
            To co one takie wrażliwe na ten status? Bo dla kobiety liczy się nie tylko miłość do partnera. I nie można wymagać od kobiety, aby nie była świadoma, że status społeczny jej partnera będzie miał istotny wpływ na perspektywy życiowe przyszłego potomstwa.
            Mówiłem już, że kobiety są praktyczne?... :D
            • peter_jurgen_boock Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 02.09.14, 23:56
              Treść tego posta można podsumować powiedzeniem "przylepiło się g...no do statku i woła <<płyniemy!>>" :-)
        • magnusg Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 17:15
          Jak Niemiec wedlug ciebie ma niby inny stosunek do pracy?I ta inna wizja historii by mnie tez bardzo interesowala.
          • aiwlysji Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 22:32
            podam ci przyklad (choc to dziwne, ze zadajesz mi takie pytanie): pewien mily, starszy juz pan, Niemiec pokazywal mi album ze zdjeciami swojej rodziny, na jednej fotce byly w polu 2 kobiety. wyjasnil mi, ze zdjecie powstalo w czasie wojny, a na nim 2 Polki, ktore to (jak sie wyrazil) przyjechaly do Niemiec "wspomoc" przy pracy na gospodarstwie....to jest wlasnie owa roznica....a czy zgodna z faktami czy nie, jakie to ma znaczenie jesli wiekszosc mysli tak samo?

            jesli chodzi o stosunek do pracy to troszke uogolnilam, ale moim niemiccy znajomi np. brali sobie 3-4 miesieczny bezplatny urlop, zeby pozwiedzac swiat, nikt nie mial wizji, ze po urlopie pracy nie bedzie.

            • rotkaeppchen1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 22:58
              A co mial powiedziec, ze korzystal z prwcy osob, bedacych na robotach przymusowych w III Rzeszy?
              • magnusg Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 29.08.14, 19:19
                No tak walsnie powinien powiedziec,a nie klamac.Ale Niemcy nigdy ze swoja przeszloscia sie nie rozliczyli i kryli n.p. zbrodniarzy nazistowskich tak dlugo,az ci mogli sobie spokojnie odejsc.Do przeczytania o tym mozna sobie wciagnac najnowszego Spiegla, ktory pokazuje jak panstwo niemieckie nie doprowadzilo do osadzenia zbrodniarzy z Oswiecimia.
    • no_easy_way_out Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 02:12
      Czyli nie milosc, tylko wyrachowanie, wygoda?
      • kochanic.a.francuza Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 06:00
        Milosc, milosc, tylko, ze po drodze okazuje sie ze i wygodnie bylo.
        Cos ty taki dociekliwy. Dwa razy zapytal. Kolejny paranoik szukajacy dowodow na materializm mezczyn?
      • aiwlysji Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 22:19
        jedni wychodza za maz z milosci, inni kalkuluja co im sie bardziej oplaca, przy czym mezczyzni potrafia rownie dobrze kalkulowac jak i kobiety.
        jak sie samotnie wyjezdza do obcego panstwa to wybor meza wsrod tubylcow jest logiczny, latwiejszy (wieksza liczba).

    • san.jose Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 12:06
      > Jest jeszcze poglad ze w Wielkiej Brytanii lepiej miec meza Anglika niz Polaka,
      > w Niemczech Niemca, automatycznie dziewczyny czuja sie lepsze

      Przeciez to oczywista oczywistosc, tak samo jak w Polsce lepiej miec meza Polaka niz Tunezyjczyka, Afrykanczyka lub Wietnamczyka.

    • aradimika Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 20:42
      Jedni bedza gardzic, inni - nie. To zalezy od czlowieka. Nie ma zwiazku z wyjazdami. Kto chce gardzic innymi, zawsze znajdzie sobie powod do pogardy, moze to byc inny kolor skory, inne zwyczaje, inna kuchnia, itd. Ogolnie: wieksza czesc ludzkosci ma tendencje do gardzenia innymi, uznanymi za gorszych lub przynajmniej do uwazanie siebie za lepszego (chocby dlatego ze "mam lepsze" ciuchy, figure czy ladniejsze dzieci). To pomaga budowac poczucie wlasnej wartosci.
    • lorelailee Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 24.08.14, 20:48
      miec partnera czy partnerke tubylca to po prostu ze tak powiem ulatwia czesto wiele spraw. A co do wyjazdu- sama wrocilam z emigracji niedawno do Polski i mysle ze u nas nadal bida panuje, i nawet jak sie te 3tys zarabia to atmosfera w pracy jest taka jakas- jak z kolchozu mozna by rzec.
    • paco_lopez Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 10:15
      jest taki trend , a wynika z tego , że skoro już ktoś wyemigrował , to głupio mu przyznać , że jest tam mniej więcej tak samo. oczywiście jeśli ktoś wyjechał z zapadłej dziury do londynu czy do Hamburga no to oczywiście "ma lepiej" , ale z tymi dziewczynami co wyszły za niemca albo anglika i mają lepiej , to już bardzo mocno dyskusyjne. w moich porównaniach emigranci i dziewczyny wyszłe za obcokrajowców zamieniają jak stryjek siekierkę na kijek. przyjeżdżają na wakacje do polski i łaszą się do mnie.
      • samuela_vimes Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 18:14
        nie chodzi o wstyd by się przyznać czy też nie. W PL by kupić sobie coś extra 'auto, remont, wczasy, bla bla bla' przy zarobkach 2-3 k, trzeba baaardzo długo odkładać, albo co bardzo popularne i bardzo idiotyczne wziąć pożyczkę. Za granicą po prostu się to kupuję, bo zarobki znacznie przewyższają towary, które chce się zakupić.
        + spokojna głowa jeśli chodzi o emeryturę i lekarza. Bo sorry mając dzieci i zarabiając 2-3 k, nie da rady odkładać sobie dodatkowo na emer. No chyba, że ktoś żyje od msca do msca, oszczędza na wszystkim i zawsze ma jakiś kredycik w banku, ale co to za życie.
        • paco_lopez Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 01.09.14, 19:25
          moja szwgierka w niemczech buja się od roboty do roboty i niczego ekstra nie posiada. kuzynka żony też w niemczech jeździ na wakacje na mazury i też nie ma niczego bardziej niż my a kredyt na dom owszem. ja sobie przez ostatnich dziesięć lat nakupowałem pełno rzeczy ekstra i nie udusza mnie żaden kredyt, a wcale nie czuję się bonzem. są tacy co mają jeszcze lepiej tylko po grzyba to komu ?? ostatnio tutaj jest taka taniocha, że aż zastanawia.
          • samuela_vimes Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 01.09.14, 20:33
            pewnie, znam mnóstwo ludzi, którzy mieszkają za granicą 8 lat w wyjmowanym pokoju, bez auta, ładnego domu, jakiejś kasy na zachcianki.
            Ale fakt jest taki, że w PL pracując tak samo ja tu, było nas stać na o wiele mniej 'zwłaszcza problem był z zachciankami'. Tu po prostu jakoś łatwiej się wszystko osiąga, mniej boleśnie. A ja lubię jak jest łatwo, nienawidzę się męczyć i mieć pod górkę. Mnie akurat uszczęśliwia pięknie urządzony dom, ciuchy i wakacje takie jakie lubię, a w PL nie było na to szans, mimo ciężkiej pracy.
            • paco_lopez Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 03.09.14, 12:38
              swoją drogą; ciekawe jakie wy te zachcianki macie , których tutaj nie mogliście mieć ??? na prawdę ciekawe :) ja tak piszę , bo pamiętam , że zeznawałaś , że jesteś w Szwecji a ja skąd inąd ten kraj i ludzi tam dosyć dobrze znam i tak się zastanawiam....
              • samuela_vimes Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 03.09.14, 13:17
                chociażby kupno auta, zmywarki, czy wczasy trochę lepsze niż Turcja... W PL na wszystko trzeba było zbierać, odkładać miesiącami lub brać kredyt. Tu kupujemy, mamy to od razu.
                Albo chociażby przykładowo torebka Michaela Korsa, w PL bez szans na zakup takowej, tu za niewielką część pensji.
                • paco_lopez Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 03.09.14, 13:42
                  hehe ....a jakie to przepraszam lepsze niż turcja ???? bo to już widać, że w piętke gonisz kobieto. Ja też mam takie jadno coś, co tylko w Szwecji mogę sobie nabyć, ale żebym się miał na te ciemne długie noce zamieniać, na te późne wiosny, na te sklepy pozamykane w weekendy, a jakby moja kobieta chęciła na torebki za 500 EUR, to bym szczęśliwy nie był, ani tu ani tam, bo jak torebki, to i buty i inne tam pierdoły, które ludzie muszą mieć i dlatego skwierczą, że im źle. Z resztą ciekawe dlaczego jedni potrafią sobie zbudować skromny luksus bez wielkich wyrzeczeń, a inni muszą mieć mega luksus - tego nie rozumiem - to już z resztą inny temat.
                  • samuela_vimes Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 03.09.14, 14:18

                    > hehe ....a jakie to przepraszam lepsze niż turcja ???

                    o matko, chociażby USA, Malediwy czy Bora Bora...Dla przeciętnego kovalskiego nie osiągalne, niestety, a powinno być, bo jeśli ktoś ciężko pracuje zasługuje na relaks jaki daje mu szczęście.

                    >a jakby moja kobieta chęciła na torebki
                    > za 500 EUR, to bym szczęśliwy nie był, ani tu ani tam, bo jak torebki, to i bu
                    > ty i inne tam pierdoły

                    po pierwsze sama sobie na tą torebkę zarabiam, nie naciągam na to niemąża. A zimno, ciemno mnie nie rusza, bo lubię łatwe i wygodne życie i nie widzę w tym nic złego.

                    > Z resztą ciekawe dlaczego jedni potrafią sobie zbudować skromny luksus bez wie
                    > lkich wyrzeczeń, a inni muszą mieć mega luksus - tego nie rozumiem - to już z r
                    > esztą inny temat.

                    a to chyba subiektywna kwestia co komu daje szczęście? A o gustach się nie dyskutuje :-)
                    I żeby było jasne, nie potępiam tych którzy zostali, tak jak inne emigrantki wypowiadające się w tym wątku jestem pełna podziwu dla tych ludzi, że w PL osiągnęli status jaki ja mam tutaj (żeby nie było, jestem klasyczną reprezentantką klasy średniej, a nie bogaczem).
                    Ja po prostu z natury jestem leniwa i jeśli coś nie przychodzi mi łatwo i jak po maśle ( jak za granicą), to rzucam to w diabły i idę tam gdzie swoje cele osiągnę bez ogromnego wysiłku i długotrwałego wyczekiwania oraz wyrzeczeń.
                    • best.yjka Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 23:33

                      > po pierwsze sama sobie na tą torebkę zarabiam, nie naciągam na to niemąża.

                      Amen.

                      Poza tym jest duża różnica jak się zarabia 2-3k euro, a nie złotych.
              • rotkaeppchen1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 21:11
                No moja zachcianka byl, szesc lat temu, porzadny Notebook z matowym ekranem. Zaplacilam 1200 euro. Nie musialam brac pozyczek, oszczedzac, itd. Po prostu kupilam. Nie wiem, czy jako studentka i opiekunka do dziecka w Polsce moglabym pozwolic sobie na kupno notebooka za 5 tys? Ot, tak? A inwestycja okazala sie byc trafiona, sprzet dziala do dzis :-)
    • akle2 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 25.08.14, 20:13
      Założę się, że emigrantów interesują tylko ich własne cztery litery, a nie losy tych którzy zostali. A w ogóle to jest pytanie na inne forum.
    • jayin Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 29.08.14, 16:37
      Ja zauważyłam odwrotne podejście...:-) Niektórzy z tych, którzy "zostali" (a właściwie po prostu żyją w swoim kraju i nie chcą, nie potrzebują nigdzie wyjeżdżać), określają emigrację jako ucieczkę-łamane-na-zdradę-kraju, na zasadzie: lepiej w Polsce biedniej, niż za granicą na "lepszym poziomie".

      Co do narodowości męża - to tu akurat ma to małe znaczenie. Po prostu facet albo tobie pasuje, albo nie. Z wyglądu, charakteru, zachowania.
    • anagat1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 01.09.14, 21:45
      Wyemigrowalam juz 7 lat temu, zaraz po studiach, w sumie wyjechalam na wakacje:D
      Jestem lekarzem, pracuje w Irlandii, mam meza Polaka i dorobilam sie psa , dziecka i kolejnego w drodze. Tymi co w kraju zostali nie pogardzam, wrecz podziwiam, ze sa w stanie byc w PL szczesliwi. Ja nie bylam.

      Po 3 latach probowalismy wrocic, nie z tesknoty, ale zeby sprobowac..Ta proba czkawka odbija nam sie do dzis i jeszcze wiele lat odbijac bedzie. Nie mamy juz zadnych zludzen. Do Polski nie wrocimy, nie lubimy tez spedzac tam urlopu. Nie tesknimy. Tutaj jest nasze zycie, tu pracujemy, tu mamy znajomych, a rodzina kiedy chce moze przyjechac (nie musze mieszkac w kawalerce po babci- ktorej zreszta nie mam), wynajmuje od 5 lat domy z co najmniej 3 sypialniami, tam gdzie chce, tam gdzie jest praca. Chce cos kupic, kupuje, chce miec drugie dziecko, nie musze kalkulowac. Chce wyjechac na wakacje, wyjezdzam i przeznaczam na to 1/4 miesiecznej pensji, a nie 4x miesieczna pensja.
      W Polsce tak nie moglam zyc. Jesli innym wychodzi, naprawde podziwiam. Nie wiem , jak ludzie sa w stanie utrzymac rodzine, dom, auta, zwierzaka za 4 tysiace PLN/mies. A przeciez gro ma znacznie mniej. Pozdrawiam.
      • mazgalis Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 01.09.14, 21:51
        > ... Ta proba czkawka odbija nam sie do dzis i jeszcze wiele lat odbijac bedzie. ...

        A można coś bliżej na ten temat?... :)

        No dobra, może być bez nazwisk. :P
        • anagat1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 01.09.14, 21:58
          Mazgalis, nie chce pisac dokladnie, ale stracilam na tym baaardzo zawodowo, okrutnie finansowo, wpakowalismy sie w budowe domu w PL (najwieksza glupota;/) i ta ostatnia sprawa bedzie miala swoj koniec w sadzie, niestety sprawa moze potrwac i kilkanascie lat (tak twierdzi prawnik).

          Juz nie wspominajac o uczuciu zmarnowanego czasu i depresji jaka mialam przez cale 6 miesiecy naszego pobytu w PL. No i tesknocie za DOMEM (czyli Irlandia).
          • mazgalis Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 01.09.14, 22:10
            Wydawało mi się, że po prostu odwykliście od kolorytu lokalnego Polaczkowa. :)
            Myślałem, że ta trauma, która was dotknęła, to taka trochę przesada retoryczna. I dlatego byłem ciekaw natury traumy.

            Ale widzę, że bardzo poważnie potraktowaliście swoją próbę powrotu. I nie mam więcej pytań. :(
            • anagat1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 01.09.14, 22:16
              Nie ma sprawy, Mazgalis. My sami nadal nie mozemy uwierzyc, ze tak moglismy sie wpakowac.. I ze takie sytuacje sie zdarzaja. Szczescie ogromne w tej calej sytuacji, ze wpakowalismy tylko nasze oszczednosci, a nie siebie w jakis dodatkowy wielki kredyt.

              Wrocilismy do Irlandii i zaczelismy od nowa, chociaz juz z psiowym i dzieciowym balascikiem:)..
      • samuela_vimes 10/10 02.09.14, 10:46
        zgadzam się w 100 % :-)
        • samuela_vimes z Anagat1 02.09.14, 10:46
          rzecz jasna :-)
    • donnaanna Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 03.09.14, 13:11
      Bzdura 100%.

      Wyjechalam 15 lat temu.

      Jestem plena podziwu dla tych ktorzy zostali. Uwazam ze wiecej ich to kosztowalo wysilku poradzenie soebie z szalenczym (wtedy) bezrobociem i ze poniekad ja poszlam na latwizne bo akurat mnie bylo w Angli duzo latwiej niz w Polsce.

      Nie wybieram facetow ze wzgledu na pochodzenie tylko ze wzgledu na character.
    • kocham.koty Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 18:32
      Zależy. Jeśli dajesz sobie radę w Polsce to i dasz za granicą. Jeśli nie dajesz sobie rady w Polsce - to tym bardziej za granicą.
      Zazdroszczę ludziom że zostali i są szczęśliwi. Mają na codzień rzeczy które nas - wzruszają.
      • anagat1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 18:41
        Echh.. mnie tam w Polsce nic nie wzrusza. Moze nigdy nie bylam tam szczesliwa, a szczescie znalazlam dopiero tutaj? W Irlandii wzrusza mnie zdecydowanie wiecej.

        A co do pogardy, to spotkalam sie raczej z pogarda Polakow w Polsce wzgledem emigrantow:
        Ad 1- nie wierzyli , ze moge pracowac i pracuje w zawodzie (tiaa.. w szpitalu to moze tak, ale na mopie)
        Ad 2- nie wierzyli, ze nie mieszkam na kupie z kolejna dziesiatka emigrantow
        Ad 3- ze gotuje i jem, to na co mam aktualnie ochote, a nie to co jest na wyprzedazy:D
        Ad4- ze oni to by tak nie mogli w tym ciaglym deszczu:D hehe ja uwielbiam irlandzka pogode- zadnych ekstremalnych temperatur, nawet jesli pada caly dzien.. to te 30 min na spacer z psem bez opadow sie znajdzie).
        • kocham.koty Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 18:46
          Zbieranie grzybów, zapach siana, chrupiący chleb, agrest, pożeczki, zimny nie doświetlony kościół... takie rzeczy.
          • anagat1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 18:54
            hehe..
            1-grzybow nigdy nie zbieralam-zreszta tutaj tez sa:)
            2-jestem z miasta, o zapachu siana wiem niewiele
            3-chrupiacy chleb jest tez tutaj
            4-porzeczek agrestu i jablek nie lubie- za to z moim synem jezdze do lasu 10 min od Dublina i zrywamy jezyny prosto z krzaka:)
            5-do kosciola nie uczeszczam, jestem niewierzaca

            Dawaj dalej.. moze jednak nie jest ze mna tak zle i cos tam jednak lezke w oku zakreci
            • kocham.koty Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 19:30
              Challenge accepted
              Jakby nie było to jestem pod inną szerokością geograficzną (długością też) no ale spróbuję:
              - Kapliczki i Bieszczady (wiem że znowu motyw religijny)
              - Wszystkie gwiazy na niebie (u mnie nigdy nie widać)
              - Zbieranie czereśni w sadzie po burzy!
              - Radość i zapach z nowej książki kupionej za mnóstwo pieniędzy!
              - Rodzinne oglądanie telewizora (rodzice rodzeństwo)
              - Herbata lipowa u babci
              - Dawna miłość?
              Za czymś musi sie tęsknić!
              • anagat1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 19:42
                kocham.koty napisał(a):

                > Challenge accepted
                > Jakby nie było to jestem pod inną szerokością geograficzną (długością też) no a
                > le spróbuję:
                > - Kapliczki i Bieszczady (wiem że znowu motyw religijny)
                > - Wszystkie gwiazy na niebie (u mnie nigdy nie widać)
                > - Zbieranie czereśni w sadzie po burzy!
                > - Radość i zapach z nowej książki kupionej za mnóstwo pieniędzy!
                > - Rodzinne oglądanie telewizora (rodzice rodzeństwo)
                > - Herbata lipowa u babci
                > - Dawna miłość?
                > Za czymś musi sie tęsknić!

                Kurcze.. nie probuje byc cyniczna, serio..
                -Bieszczady-nigdy nie bylam, jestem z Pomorze, ledwo 2 x w Tatrach zawitalam
                -U mnie pieknie widac gwiazdy:) o ile nie ma zbyt wielu chmur (wcale nie rzadko)
                -Zbieralam wisnie w sadzie w czasie burzy za pieniadze jako licealistka-zarobilam na bilet do sadu:D
                -ksiazki..hmm nadal kupuje, na ogol medyczne, jesli otwieram znaczy ze zbliza sie kolejny egzamin:/
                -uwazam ze ogladanie TV to strata czasu (nie posiadam), wystarczajaco czasu trace na internet-zreszta nigdy nic rodzinnie nie ogladalismy
                -U babci to raczej jakas naleweczka (niestety nie swojska), no tu by bylo najblizej, gyby nie to ze babcia to nalogowy palacz, a ja nie znosze papierosow i ich zapachu, no i nie bardzo z nia o czym jest rozmawiac niestety..
                - jestem szczesliwa mezatka, dziwne by bylo, gdyby mnie nostalgia lapala, na mysl o starej milosci, nie?
                • kocham.koty Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 22:08
                  To może ze mną coś jest nie tak?
                  Każda sytuacja jest inna, ale nigdy nie chciałem wyjeżdżać. Cała moja rodzina po prostu wyjechała i nie było wyboru...
                  • stokrotka_a Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 05.09.14, 08:32
                    kocham.koty napisał(a):

                    > To może ze mną coś jest nie tak?
                    > Każda sytuacja jest inna, ale nigdy nie chciałem wyjeżdżać. Cała moja rodzina p
                    > o prostu wyjechała i nie było wyboru...

                    To jedynie kwestia tego, co masz w głowie. Szczęśliwym można być wszędzie, nieszczęśliwym również - sama możesz wybrać jadno albo drugie.
          • best.yjka Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 23:22

            > zimny nie doświetlony kościół...

            Takich artakcji w Irlandii na pęczki. Ten kraj słynie z kościołów i pubów w ilościach hutrowych.

            Wiejskie zapachy, Konie pasące się na trawie w ogródku przed domemem nawet w Dublinie nie są rzadkością.

            W Irlandii nie ma przemysłu ciężkiego, więc nawet żywność bez etykietki 'ekologiczna' taka jest. Ma smak i zapach.


            • anagat1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 23:25
              hehe.. dokladnie:) Mieszkam obecnie w Dublinie, a 3 min od mojego domu pasa sie 3 konie:D
              Auto myje sie, bo od czasu do czasu wypada, a nie bo trzeba.. Sa rzeczy, ktore wkurzaja.. ale pozytywow jest zdecydowanie wiecej.
              Jednak Irlandia to nie miejsce dla totalnych mieszczuchow poszukujacych zyca w wielkim miescie:) I na cale szczescie!
              • best.yjka Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 05.09.14, 00:04

                > Jednak Irlandia to nie miejsce dla totalnych mieszczuchow poszukujacych zyca w
                > wielkim miescie:) I na cale szczescie!

                I za to kocham Dublin :)) Nie za duży, nie za mały. Taki w sam raz.
                • anagat1 Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 05.09.14, 00:06
                  haha.. a ja chce sie jak najszybciej wyniesc poza Dublin:) Za rok powinno sie udac.. Wole irlandzkie peryferia:)
                  • best.yjka Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 05.09.14, 00:15
                    Kto co lubi :) Mnie się dobrze w Dublinie mieszka. Będzie już 10 lat.
          • stokrotka_a Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 05.09.14, 08:28
            kocham.koty napisał(a):

            > Zbieranie grzybów, zapach siana, chrupiący chleb, agrest, pożeczki, zimny nie d
            > oświetlony kościół... takie rzeczy.

            Przecież takie rzeczy występują również poza granicami RP. Mam je na co dzień - oczywiście niektóre tylko w sezonie wiosenno-letnim, a zimny, niedoświetlony kościół jesienią i zimą. ;-)
      • stokrotka_a Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 05.09.14, 08:24
        kocham.koty napisał(a):

        > Zazdroszczę ludziom że zostali i są szczęśliwi. Mają na codzień rzeczy które na
        > s - wzruszają.

        A ty takich rzeczy nie masz??? Ja też mieszkam poza Polską, a rzeczy wzruszające mnie na co dzień mam wokół siebie. DLaczego niby położenie tych rzeczy miałoby się ograniczać do jakiejś wybranej lokalizacji geograficznej?
    • lled Re: Czy emigranci z Pl gardza tymi ktorzy zostali 04.09.14, 19:15
      nie
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.14, 22:09
      Emigracja nie jest dla kazdego tak jak Polska nie bedzie idealnym krajem do zycia dla kazdego Polaka.
      To jakis glupi stereotyp z tym przeswiadczeniem o nieudacznosci bo sie nie wyjechalo.

      Czy emigranci gardza tymi, ktorzy zostali? Nie, absolutnie nie i nie tylko dlatego ze to uogolnienie, ktore z zalozenia jest bledne. Jesli juz gardza kims kto zostal to tylko tymi, ktorzy soba nic nie reprezentuja jako ludzie (homofobami, rasistami, politykami od siedmiu bolesci, itp).


      Nie wiem jak jest w innych krajach, ale w UK, glownie dzieki rasistowskim bulwarowkom, panuje pewien stereotyp Polki - biedne zacofane dziewczatko z jakiegos zadupia w Polsce, ktore przyjechalo szukac meza.
      Ja osobiscie omijam facetow z mysla o powazniejszym zwiazku, Anglikow zwlaszcza, no chyba ze ktorys wpadnie mi z wzajemnoscia w oko i ucho :).
      Ale jasne, pewnie ze sa i dziewczyny, ktore czuja sie "lepsze" lub chca szpanowac mezem Anglikiem, rotfl, tak jak sa ludzie w Polsce, ktorzy czuja sie lepsi, bo maja kogos na tzw. stanowisku, czy to w Polsce czy "Anglii". Brrr!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka