Dodaj do ulubionych

defekt u partnera/ki

16.09.14, 11:13
jaki defekt urody u partnera albo inna niedoleznosc jestescie w stanie zaakceptowac?
ja np niemoglbym byc z dziewczyna ktora ma myszke albo jakas narosl z wloskami bo by mnie to brzydzilo i juz
nawed jakby to byla klaudia szifer
ale za to moglbym byc z dziewczyna z nadwaga gdyz to oznacza, ze dobrze gotuje i lubi zjesc a ja tez lubie zjesc i to dobrze chociaz moze nie widac bo ciagle tylko czipsy i kola

a wy? jaki defekt jestescie w stanie zaakceptowac albo jaki defekt u swojego partnera juz udalo lub zdarzylo wam sie zaakceptowac?
niekoniecznie musi to byc cos zwiazanego z uroda
moze to byc brak prawka, albo auta albo ze mieszka z mama albo z babcia jak ja
albo nie wiem co, np ze nie zawsze moze wiecie co (hihihi)

ps. opisujcie swoje sytuacje, temad nie jest podpucha i ja nie jestem z zadnej gazety zeby pisac artykol
Obserwuj wątek
    • a_nonima Re: defekt u partnera/ki 16.09.14, 13:10
      Skąpstwo, lenistwo, niechlujstwo, brak higieny.
      • wez_sie Re: defekt u partnera/ki 16.09.14, 13:16
        no to musze powiedziec ze wyrozumiala jestes
        niechlujstwo i lenistwo to jeszcze nic, ale ze nie przeszkadza ci brak higieny to naprawde...
    • kanna Re: defekt u partnera/ki 16.09.14, 13:24
      Kiedyś znałam faceta, który mówił, ze nawet lekko nadwaga u kobiety jest dla niego nie do przejścia. Trwało to, dopóki się nie zakochał w panience, co miała tej nadwagi z 10 kg.

      Deklaracje sobie, życie sobie :p
      • wez_sie Re: defekt u partnera/ki 16.09.14, 14:01
        ale 10 kg to zadna nadwaga, a nawed lepiej jak kobieta ma wiecej cialka do kochania
    • rotkaeppchen1 Re: defekt u partnera/ki 16.09.14, 17:26
      No ja mam nadwage a nie gotuje. Obalilam twoja teorie :D
      • jowita771 Re: defekt u partnera/ki 18.09.14, 13:36
        Ja gotuję całkiem nieźle i do tego lubię sporo zjeść, a nadwagi nie mam, więc tez nijak się mam do teorii autora.
    • malwan Re: defekt u partnera/ki 16.09.14, 18:05
      że jest łysy
      doszłam do wniosku, że łyse też ładne
    • malwan Re: defekt u partnera/ki 16.09.14, 18:08
      aaa no i że może nie lubić piłki nożnej, kiedyś to był "defekt" nie do przejścia dla mnie
      • mmmo-nika Re: defekt u partnera/ki 16.09.14, 20:15
        jak jusz tak rozmafiamy sobie szczeże to brak kasy jest nie do zaakceptowania
    • wez_sie szkoda 17.09.14, 11:00
      szkoda ze tak malo wpisow ale tez i dobrze i sie ciesze bo to oznacza ze wszystkie macie idealnych partnerow i w sumie moglem sie nawed tego domyslic ze wlasnie tak jest a nie ze musicie sie zmuszac albo przestawiac dla innego faceta zeby go jakos tam zaakceptowac i z nim zyc
    • czoklitka Re: defekt u partnera/ki 17.09.14, 13:02
      Jako ktoś, komu trądziki są zupełnie obce i komu zwykle zbiera się na wymioty na widok pryszczy zwłaszcza na plecach, zaakceptowałam własnie partnera pryszcze na plecach i twarzy (choć na twarzy wyskakują mu czasami i w sumie niewiele) oraz łupież, z którym dzielnie walczy, okulary (o ile można uznać to za wadę). Aha, i jeszcze blizny na ciele.
      Nie byłabym w stanie zaakceptować z pewnością braków w uzębieniu, zeza, skrajnej brzydoty, chudzielca, niskiego, tępego wyrazy twarzy.
      • wez_sie Re: defekt u partnera/ki 17.09.14, 13:09
        syfy i pryszcze sa straszne oraz tradzik i upierz
        • czoklitka Re: defekt u partnera/ki 17.09.14, 13:12
          wiem, ale na szczęście rzadko chodzi bez koszulki więc w sumie nie widać. Łupież jest paskudny - fakt.
      • czoklitka Re: defekt u partnera/ki 17.09.14, 13:33
        Aaa! Zapomniałam o czymś bardzo ważnym - kiedyś byłam z facetem, który pijał piwo. Obecnie facet+piwo = zestaw automatycznie do odrzucenia. Już lepiej łyknąć sobie odrobinkę wódeczki. Nie dzierżę zapachu piwa.
    • anna_sla Re: defekt u partnera/ki 18.09.14, 09:14
      mój mąż nie miał prawka, ani auta, ani nawet roweru, markowych ciuchów, mieszkał z mamą, nie zdał matury i ma krzywe zęby. O to chodziło?? ;) Sami się dorobiliśmy wszystkiego, oboje mamy nawet po 2 rowery!! Ale krzywe zęby ma nadal ;)
    • andrzejek96 Re: defekt u partnera/ki 19.09.14, 17:25
      u kobiety ? na pewno dużego/krzywego nosa odrzuca mnie całkowicie dobrze,że moja ma taki malutki i zgrabniutki
    • paco_lopez Re: defekt u partnera/ki 20.09.14, 10:50
      Ja nie daje rady w obliczu jakichs obrzepalonych albo sttasznie krotkich paznokci kompletnie niezadbanych
    • sl-14 Re: defekt u partnera/ki 20.09.14, 20:54
      Chyba żadnego, bo jeśli coś mi nie przeszkadza, to nie traktuje tego jako defektu i nie muszę akceptować na siłę. A jeżeli czegoś nie umiem zaakceptować, to mam jakieś swoje powody, poważne lub błahe. Oczywiście tyle teorii, bo w praktyce może się okazać, że jeśli facet fajny, to defekty, do tej pory nie do przejścia, schodzą na dalszy plan.
    • varna771 Re: defekt u partnera/ki 20.09.14, 21:25
      trudno byłoby mi zaakceptować:
      poobgryzane paznokcie
      bez prawka może być, ważne żeby miał na taksówki
      kurdupel
      brak uzębienia
      kiedyś spotykałam się z kolesiem,który się lekko jąkał, nie było to nawet straszne.
    • alba27 Re: defekt u partnera/ki 20.09.14, 22:21
      Włosy na plecach, zbyt wydatne wargi i tłusta cera i chyba jeszcze krzywe żeby...
      • alba27 Re: defekt u partnera/ki 20.09.14, 22:22
        Zęby miało być ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka