13.01.15, 14:27
Jak często pijecie kawę?

W dużym kubku czy małą szybką? Z mlekiem? cukrem? A może czarną, z cytryną?

Kupujecie mieloną czy mielicie same?

Macie swoje ulubione kawiarnie czy wolicie napić się w domu?
Obserwuj wątek
    • facettt I Kawuszki :) 13.01.15, 14:48
      PO gruzinsku (to taki ekspress stawiany na palniku i cisnieniowo przetlaczajacy wode przez kawe)

      (kawa podobna jak z ekspressu)

      do tego STEVIA (bron Boze cukier)

      cos pomoglem ?
      • fuzja_jadrowa Re: I Kawuszki :) 13.01.15, 16:21
        > do tego STEVIA (bron Boze cukier)

        Sam uprawiasz? Stosujesz wyłącznie do słodzenia napojów czy również wypieków?

        Oszukujesz mózg trochę, wiesz?
        • facettt I Kawuszki cd..:) 13.01.15, 16:35
          fuzja_jadrowa napisał(a):
          Stosujesz wyłącznie do słodzenia napojów

          - wylacznie. wypiekow nie jadam.
          cukrzyca - to nie zarty.

          > Oszukujesz mózg trochę, wiesz?

          - viem.
          • fuzja_jadrowa Re: I Kawuszki cd..:) 13.01.15, 17:13
            No nie żarty.

            Przyzwyczaiłeś się zapewne, ale nie zostawia stewia dziwnego posmaku?
        • tonik777 Re: I Kawuszki :) 14.01.15, 10:59
          > Oszukujesz mózg trochę, wiesz?
          A na czym to oszustwo polega?
    • triismegistos Re: Kawoszki 13.01.15, 15:21
      Czarna gorzką. W pracy pijam fusiastą, w domu mam makinetkę- czyli taki analogowy ekspres. Kupuję już zmieloną, nie mam jakiejś ulubionej. Chociaż nie, mam ulubioną tania, złotą wosebę, jak mam akurat niedopinający budżet.
      • fuzja_jadrowa Re: Kawoszki 13.01.15, 16:22
        Fajnie masz. U mnie w pracy machina na kapsułki wypluwa ciecz, którą ciężko nazwać kawą.
    • kachaa17 Re: Kawoszki 13.01.15, 15:25
      Ja jestem regularną kawoszką od ponad 20 lat. Piję dwa razy dziennie. Piję sypaną Jacobs Kronong. Dla mnie smak kawy jak i to w czym piję ma znaczenie. Od kilku lat przygotowuję sobie kawę w zaparzarce, takiej co to się na gaz stawia - zastępuje mi to ekspres ciśnieniowy, którego nie mogłam kupić jak mieszkałam z mężem bo wg niego nie było miejsca na ekspres. Do tego oddzielnie podgrzewam sobie mleko w mikrofalówce i ubijam ręcznym spieniaczem do mleka za 5 zł - akurat ten egzemplarz, który teraz mam jest rewelacyjny. Jak nie mam czasu to robię zwykłą kawę zalewaną wrzątkiem i dodaję mleka.
      Jakbym miała masę pieniędzy to bym chyba tylko kupowała w kawiarniach. Najbardziej lubię coffee heaven, która teraz już znika z rynku i kawę z Orlenu. Mam obadane wszystkie sieciowe stacje benzynowe, które serwują kawę i Orlen wygrywa ceną i smakiem. Natomiast w ogóle nie smakują mi kawy z automatów gdzie kawa kosztuje 2zł. Takie są np. w szpitalach. Ta w ogóle to najbardziej lubię cappucino, które też robię sobie w domu jak pisałam wyżej. Lubię pić kawę z kubka, grubego, u dołu węższego u góry szerokiego.
      • fuzja_jadrowa Re: Kawoszki 13.01.15, 16:20
        Miałam napisać, że musisz w takim razie poświęcać sporo czasu na przygotowanie kawy. Ale podgrzanie i spienienie mleka, zajmuje pewnie mniej czasu niż moje ręczne mielenie kawy (młynek na korbkę :)).
        • kachaa17 Re: Kawoszki 13.01.15, 17:11
          "Miałam napisać, że musisz w takim razie poświęcać sporo czasu na przygotowanie kawy. Ale podgrzanie i spienienie mleka, zajmuje pewnie mniej czasu niż moje ręczne mielenie kawy (młynek na korbkę :)). "
          W sumie przygotowanie kawy w ten sposób to ok.kilku min. Podgrzanie mleka 20 sekund , drugie tyle spienienie. Jak się używa mikrofali to krótka piłka. Nalewam mleka do kubka, wstawiam do mikrofali, wyjmuję i w tym samym kubku spieniam i potem piję. Wcześniej podgrzewałam mleko na gazie: zajmowało więcej czasu, trzeba było pilnować czy już i potem umyć garnuszek a po mleku źle się myje.
          Ja kawę kupuję zmieloną więc tu oszczędzam czas. A młynek na korbkę? to dopiero zabawa.
    • mendigo Re: Kawoszki 13.01.15, 15:32
      Raz dziennie. Najczęściej neskafe (choć jest wstrętna) z cukrem i mlekiem, w proporcji niemalże pół na pół (bo tylko tak idzie to wypić). A jak mi się chce, to ubijam sobie mleko ręczną ubijaczką. A jak mi się chce w dwójnasób to mielę smakowe ziarenka i robię w zaparzaczce albo kawiarce. I taką piję bez mleka, bo jest bardzo smaczna.
      • fuzja_jadrowa Re: Kawoszki 13.01.15, 16:18
        Powiedz jeszcze, że to poranna; kop na dzień dobry, nowy lepszy dzień i te sprawy... A fuj!

        W kubku ulubionym czy w szklance ze spodkiem?
        • mendigo Re: Kawoszki 13.01.15, 17:21
          Poranna, a jakże. Około 12.
          Ze spodka.
          • fuzja_jadrowa Re: Kawoszki 13.01.15, 17:25
            > Ze spodka.

            Jak kotek. Kotka, znaczy.

            A później wskakujesz na blat, żeby coś przekąsić?
            • mendigo Re: Kawoszki 13.01.15, 17:34
              Nie no, później to zeskakuję z blatu i idę się położyć na klawiaturze - do pracy znaczy.
      • dziala_nawalony Re: Kawoszki 14.01.15, 12:11
        mendigo napisał:

        > Raz dziennie. Najczęściej neskafe (choć jest wstrętna)

        tak, nescaf to najgorsze co w zyciu pilem, w miare znosna jest nescafe gold blend..
    • cambria1.2 Re: Kawoszki 13.01.15, 15:36
      3-4 razy dziennie, z ekspresu ciśnieniowego (sam miele ziarno), z mlekiem, bez cukru.
      Taka częstotliwość dla mojej internistki to dowód, że jestem "zaawansowaną kofeinistką" :-)

      • fuzja_jadrowa Re: Kawoszki 13.01.15, 16:17
        E, zaawansowana, to nie. Znam takich, którzy żłopią, jak wodę. :)

        Staram się ograniczać do jednej dziennie. W weekendy i na wyjazdach sobie folguję (2; w upalne dni, gdy krew, jak kisiel - nawet 3). Dzisiaj uległam niestety.
        • cambria1.2 Re: Kawoszki 13.01.15, 16:22
          Prawda, że mi jeszcze sporo brakuje? :-) Dlatego wszystko przede mną. Aaaa, co tam, piątą sobie zrobię. Twoje zdrowie!
          • fuzja_jadrowa Re: Kawoszki 13.01.15, 16:25
            I tak najlepiej smakuje ta pierwsza. Nie lepiej poczekać do rana?
            • cambria1.2 Re: Kawoszki 13.01.15, 16:35
              No nie mogę się doczekać rana. Bo od nowa można znów :-)
            • czoklitka Re: Kawoszki 13.01.15, 17:39
              fuzja_jadrowa napisał(a):

              > I tak najlepiej smakuje ta pierwsza. Nie lepiej poczekać do rana?

              O właśnie. Z rana jest jakimś sposobem najlepsza.
              • lled Re: Kawoszki 13.01.15, 22:22
                nie jest z rana najlepsza tylko rano po kawie mluci :)
                • czoklitka Re: Kawoszki 14.01.15, 17:07
                  co robi? młóci?
    • czoklitka Re: Kawoszki 13.01.15, 16:32
      do siedmiu - dziesięciu dziennie. Moją ulubioną Nescafe z mleczkiem i słodzikiem w dużym kubku, rzadko - w filiżance.

      • fuzja_jadrowa Re: Kawoszki 13.01.15, 17:10
        > do siedmiu - dziesięciu dziennie.

        Tadam! Cambria, czy Ty to widzisz? To się nazywa zaawansowany kofeinizm. A nie tam te Twoje skromne 3-4...

        Czokliś, matko bosko, gdyby nie mleko, już dawno krew byś czarną miała. Jak Ty sypiasz po nocach? :)
        • cambria1.2 Re: Kawoszki 13.01.15, 17:22
          Widzę. Poprawię się, słowo harcerza :-)
        • czoklitka Re: Kawoszki 13.01.15, 17:29
          Dzięki, nieźle. Zasypiam od razu (gdzieś tak o jedenastej w nocy) i nie wybudzam się. :-)
          Ręce tez mi się nie trzęsą.
          Przed chwilką zrobiłam sobie - o ile się nie mylę - siódmą.
          • mendigo Re: Kawoszki 13.01.15, 18:11
            Ale ty, czoklito, mówiłaś coś o neuroleptykach w innym wątku. Jeśli łykasz tego typu leki, to nic dziwnego, że zasypiasz mimo wszystko bez problemów.
            • czoklitka Re: Kawoszki 13.01.15, 18:29
              zanim zaczęłam łykać też nie miałam problemów z zaśnięciem po sporych ilościach kawy. Neuroleptyki spowodowały tylko to, ze się w nocy nie wybudzam, co wcześniej było nie do pomyślenia.
              • mendigo Re: Kawoszki 13.01.15, 18:34
                No patrz, to może jesteś po prostu ciężkim kofeinowym ćpunem ;)
                • czoklitka Re: Kawoszki 13.01.15, 18:41
                  oj, chyba tak. Jak powyżej chyba Fuzja to o kimś napisała, że żłopie kawę jak wodę - ja mam tak samo. Zdałam własnie sobie sprawę, że nie pijam nic poza jedną herbatą dziennie i tymi kawami.
                  • mendigo Re: Kawoszki 13.01.15, 18:45
                    Rany boskie. Nie chcę się @#dalać w nieswoje sprawy, ale to musi negatywnie działać na psychikę i zdrowie ogólnie. Chodzi mi o zaburzenia przyswajania witamin i minerałów, odwodnienie, zakwaszenie i co tam jeszcze. Zejdź z tej drogi, kobieto. Pij wodę.
                    • czoklitka Re: Kawoszki 13.01.15, 18:56
                      dzięki wielkie za troskę:-)
                      wode pić próbowałam, ale szybko mi się to znudziło. Poza tym "dowitaminozuję się" tabletkami, a i ostatnie wyniki badań też mam w normie.
          • kachaa17 Re: Kawoszki 13.01.15, 18:12
            a osad ci się na zębach od kawy nie robi? Jezu, 7 kaw to bym nie wyrobiła. Jak wypiję 3 czasami to już jakoś tak nie bardzo się czuję.
            • czoklitka Re: Kawoszki 13.01.15, 18:30
              nie wiem, muszę się kogoś spytać o kolor zębów, bo na moje to są jasne. :-)
    • kino.mockba Re: Kawoszki 13.01.15, 17:25
      Piję to, czego kawosze nie nazywają kawą, tzn. rozpuszczalną z mlekiem.

      Czasami dłuższy czas piję jedną, no góra dwie dziennie, ale od kiedy mi się skończył słoik w pracy jakoś nie czuję potrzeby i nie kupiłam następnej.
    • molly_wither Re: Kawoszki 13.01.15, 18:55
      Kawe z cytryna pija skacowani.
    • coffei.na Re: Kawoszki 13.01.15, 20:24

      tak często,że płynie mi w żyłach zamiast krwi..a moja kolekcja kubków przeraża nawet mnie samą 😃
    • piataziuta Re: Kawoszki 13.01.15, 21:05
      Rano pijam jeden duży kubek Lavazzy, którą mielę bezpośrednio przed parzeniem, a parzę w systemie przelewowym (plastikowy lejek, filtr i wrzatek).
      Mocną, z mlekiem, bez cukru.
      Z kaw smakuje mi jeszcze illy, ale jest droga.

      Jeśli chodzi o kawiarnie, to smakuje mi kawa tylko z Green coffee, pozostałe sieciówki omijam, bo nie lubię popłuczyn.
    • zbyfauch Re: Kawoszki 13.01.15, 21:35
      W tygodniu, w pracy, 2 kubki parzonej przez filtr, w takim pospolitym "ekspresie", z mlekiem od Turka na winklu. W łykend 3 filiżanki kawy w tamponach, też z mlekiem.
    • straszny.upal Re: Kawoszki 13.01.15, 22:06
      Jedna, dwie dziennie. Kawa z wloskiej kawiarki. Z mlekiem i cukrem zawsze. Kupuje mielona, ale czasem maz mi mieli. Ostatnio nie mam glowy ale nosi mnie zeby kupic sobie jakas ekstra kawe, najlepiej kenijska, bo mi taka kiedys bardzo zasmakowala w jednej kawiarni.
      Co do typow kawiarnianych nie przepadam za latte, zwykle pije cappuccino albo mala biala.
    • kolba.kukurydzy Re: Kawoszki 13.01.15, 22:51
      Piję dwa razy dziennie w kubku 250 ml. Dwie łyżeczki świeżo palonego ziarna kawy , a potem zmielonego w ręcznym młynku. Parzona w kawiarce, lub po turecku. Z mlekiem, bez cukru.
      Mam swój ulubiony sklep internetowy ze ŚWIEŻO paloną kawą, i już nie mogę pić zwykłej mieszanki z hipermarketu :( Do dobrego człowiek się przyzwyczaja. Ale na pewno płacę mniej w przeliczeniu miesięcznym niżby paląc fajki.
    • quelquechose Re: Kawoszki 14.01.15, 11:48
      Pije 2-3 kawy dziennie. Jesli w domu, to nespresso ze spieninym/ubitym mlekiem - mam taki specjalny sprzcik, ze mleko ma pianke sztyna, ze lyzka stanie :) Pychotka. W pracy chodze do kafeterii lub okolicznej kawiarni i pije, co daja - no ale oni maja oczywiscie maszyne cisnieniowa - jakosc kawy zalezy od miejsca :) Zrobilam sie wybredna co do kawy i sypanej lub rozpuszczalnej raczej nie tkne - no chyba, ze to bylaby jedyna opcja na caly dzien. Pije z mlekiem, bez cukru - lubie zagryzc czyms slodkim, lecz w niewielkiej ilosci - tylko na smaczek.
    • dziala_nawalony Re: Kawoszki 14.01.15, 12:02
      o rany,duzo tego siorbie. Poza domem to roznie..w podrozy tylko espresso,a w domu zawsze rozpuszczalna kenco z jedna kostka cukru.Najlepiej smakuje mi w domu jak sie rozwale w fotelu z papieroskiem w lapie..
    • mysliciel662 Re: Kawoszki 14.01.15, 13:13
      Ja codziennie piję.
    • ursyda Re: Kawoszki 14.01.15, 15:10
      Z racji tego, że ciągle jestem w jakichś restauracjach to piję kawę z ekspresu. Tylko z mlekiem i wcześniej z cukrem a teraz ze stewią. A prawda jest taka, że najbardziej smakuje mi kawa zasypana w kubku, nie rozpuszczalna tylko mielona - i w ten sposób zaparzona.
      Lubię też kawę po turecku, z dużą ilością cukru.
      Kawę raczej piję w kubku, w filiżance mi nie smakuje, tak samo jak herbata, herbata najbardziej smakuje mi w szklance - a szklanek w domu nie mam:)
    • wez_sie ekspresso 14.01.15, 15:32
      ja lubie ekspresso z ekspresu innej nie pije ale i tak nie pije
    • 5th_element Re: Kawoszki 15.01.15, 10:42
      rano w domu z ekspresu ciśnieniowego, do niego kawę mielę osobno w młynku (uwielbiam tę czynność) a kawę nasypuje się do takiej wajchy jak w kawiarniach (też to uwielbiam). Do tego odrobina spienionego mleka. W pracy jedną fusiastą z mlekiem po prostu. W knajpach w większości mi nie smakuje. Lubię kawę z wspomnianego wyżej Orlenu.
    • herbacianka Re: Kawoszki 15.01.15, 17:02
      a ja nie lubię kawy.

      no chyba że latte, ale to podobno nie kawa :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka