Gość: Bozena
IP: *.ewave.at
08.04.02, 19:43
Tym mianem okreslam wszystkie kobiety,kobietki i kobieciatka w wieku od 0 do
150 lat,ktore narzekaja na swoich mezczyzn i chca nagiac ich psychike do
mentalnosci polglowkow rodem z infantylnych Harlekinow.Jeden nie myje
zebow,drugi m kochanke,trzeci pije,czwarty niedobry w ogolnosci.A ja tam na
nich nie narzekam.Jak mi chlopina nie odpowiada to sie z nim nie mecze tylko
szukam innego i juz.Po co zatruwac zycie sobie i jemu?Syndrom macierzynstwa w
stosunku do doroslego faceta to moim zdaniem zboczenie .Jesli on na przyklad
jest pijakiem i chce pic to ja nie jestem jego mamusia i juz go lepiej nie
wychowam.Niech zyje w pijanym widzie jak tak lubi.A musze wam powiedziec,ze
dzieki temu,ze moich znajomych panow do niczego nie zmuszam mam ogromna ilosc
meskich i to lojalnych przyjaciol.Sama tez sie do niczego nie zmuszam.Tak jest
naprawde latwiej i przyjemniej.