26.04.19, 22:09
Muszę się wygadac, nic innego.
Mieszkam w Anglii, pośród pól i lasów. Lisy, bazanty, sowy - w obfitości. Wczoraj w nocy bardzo głośno szczekal lis, przejmująco i długo. Ale zdarza się, nie myślałam o tym za bardzo.
Dziś rano wyszłam na spacer z moim jamnikiem, i najpierw koło stawu zobaczyłam liska zwinietego w kłębek. Chcialam podejść bliżej, ale uciekł. Potem jamnik podjął trop i pobiegl w tamtą stronę, usłyszałam jak szczeka, a potem ucichl. Podeszłam i zobaczyłam psa, a naprzeciwko niego, pod drzewem siedział lis. Patrzyli się na siebie, a jamnik szalenczo machal ogonem... Tak, nie jest to typowy pies myśliwski, on może ewentualnie zalizac kogoś na smierc wink

Nie chciałam liska stresować, ale oczywiście wydało mi się to dziwne, że nie ucieka. Musiałam iść do domu i pomyślałam, że wrócę później bez psa sprawdzić, co się dzieje. Aha, wścieklizny się nie boję, w Anglii nie ma.

Godzinę później ogrodnik przyszedł powiedziec, że na trawniku, 5 metrów od porannego spotkania, leży martwy lis... Poszłam zobaczyć, lisek był młody i nie żył, miał wyrwany kawał ciała z tylnej nogi i rana zaczynała się już rozkładać... Mąż go wyniósł do lasku. Powiedział, że chyba ktoś go postrzelil. A lisek, którego widzieliśmy rano, to mogła być jego mama... Pilnowała go, albo szukała?
I tak cały dzień myślę że przez jakiegos sku....yna mały lisek kilka dni umierał po kawałku. Na oczach swojej mamy. Pod moim domem. I nikt nic nie zrobił. Ja też, no nie wiedziałam, ale co to jemu za różnica?
Jest mi fizycznie niedobrze z bezsilności. Wiem, taki cykl życia, ktoś musi umrzec, żeby ktoś inny żył, bla bla bla. Nie umiem przestać o tym myśleć.

Możecie napisać, że wariatka, histeryczka, za lisem płacze, ale nic nie poradzę. Na wsi jestem wychowana, niejedno widzialam, ale mimo to (a może dlatego) zwierzęta wzruszaja mnie do samej głębi...
Obserwuj wątek
    • nickbezznaczenia Re: Lis 26.04.19, 22:13
      Rozumiem Cię i szanuję
    • livia.kalina Re: Lis 26.04.19, 22:16
      Rozumiem Twój żal.
    • maadzik3 Re: Lis 26.04.19, 22:20
      Ja Cie rozumiem. Też bym pewnie tak miała
    • bukietlisci Re: Lis 26.04.19, 22:28
      rozumiem.czytałam ostatnio , jak nasi kochani myśłiwi szkolą psy norowce. właśnie małe liski są przeznaczone na ofiarę norowca. bo dorosły lis to by się bronił i pokaleczył psa. ale i na to jest sposób. dorosłego lisa się wiąże, zakleja pysk i zostawia w norze. psy, gdy go dopadną... wiesz , co robią.
      człowiek to najbardziej okrutne bydlę świata.
      • livia.kalina Re: Lis 26.04.19, 22:33
        Temat szkolenia psów do osaczania i tropienia leśnej zwierzyny to w ogóle osobny temat. Myśliwi taką katownię urządzają nie tylko lisom. Bardzo chętnie "przygarniają" różne dzikie zwierzęta, trzymają w zamknięciu, tylko po to by uczyć na nich agresji swoje psy. W ten sposób torturują np małe dziki.
        • peonka Re: Lis 26.04.19, 22:47
          Ludzie powinni pierwsi zniknąć z powierzchni ziemi..
          • 3-mamuska Re: Lis 26.04.19, 22:51
            peonka napisała:

            > Ludzie powinni pierwsi zniknąć z powierzchni ziemi..
            >


            Zgadzam się z tobą.
            • zawsze-w-drodze Re: Lis 26.04.19, 23:10
              Zacznijcie od siebie i swoich dzieci.
              • babcia.stefa Re: Lis 27.04.19, 10:49
                No ja zaczęła - świadomie podjęłam decyzję o nierozmnażaniu się.
          • mid.week Re: Lis 27.04.19, 06:44
            To chyba tylko kwestia czasu. Jako gatunek dazymy do zaorania wlasnego środowiska, to sie źle skonczy i mam nadzieję, ze źle dla człowieka a nie dla planety.
            • babcia.stefa Re: Lis 27.04.19, 10:15
              Też myślę, że planeta sobie poradzi, natomiast wszystko wskazuje na to, że człowiek to sobie tu pobędzie jeszcze jakieś 100-150 lat góra, w wariancie optymistycznym.
      • peonka Re: Lis 26.04.19, 22:35
        No. A wiesz ile z tych psów potem nie przeżywa spotkania z lisami i borsukami i kona w meczarniach, uwięzionych w norach?
        Rzygać mi się chce jak pomyślę, ile cierpienia człowiek powoduje dla swojej rozrywki. Brak słów na to i łez.
        Tak się składa że ostatnio mieszkam w okolicach, gdzie popularne są polowania, ale nawet nie nazywa się to hunting, tylko shooting. To czyste strzelanie, bez żadnych podchodow, nic. Bazanty są specjalnie hodowane na takie shooting, potem na sygnał ploszone, żeby szanowni państwo myśliwi mogli je bez wysiłku wytrzelac. Dla czystej rozrywki, nikt ich nie je..

        Zostałabym myśliwym, jeśli można byłoby strzelać do ludzi, przysięgam.
        • ravny Re: Lis 26.04.19, 23:07
          i ile petycji podpisałaś lub wystosowałaś do władz o zaprzestaniu barbarzyństwa?
          • peonka Re: Lis 26.04.19, 23:35
            Wiele. O zaprzestaniu zabijania lisów i innych dzikich i nie dzikich zwierząt też. Wpłacam też kasę na schroniska dla zwierząt, chore dzieci, i przeprowadzam staruszki przez ulice. Zadowolony?

            Ale właściwie po co ja z tobą gadam....?
        • minniemouse Re: Lis 27.04.19, 03:16
          peonka napisała:
          > Tak się składa że ostatnio mieszkam w okolicach, gdzie popularne są polowania, ale nawet nie nazywa się to hunting, tylko shooting. To czyste strzelanie, bez żadnych podchodow, nic. Bazanty są specjalnie hodowane na takie shooting, potem na sygnał ploszone, żeby szanowni państwo myśliwi mogli je bez wysiłku wytrzelac. Dla czystej rozrywki, nikt ich nie je..

          mieszkasz w UK, a to jest kraj gdzie szczucie bezbronnego lisa przez zgraje psów, koni oraz dzikich ludzi obleczonych w czerwone fraki i czarne sztylpy jest wielkim sportem narodowym, wiec co sie dziwisz.
          No i Anglicy sa dumni z tego ze tylko dla sportu strzelają do - i kaleczą ptaki oraz inne zwierzęta.
          Denerwują mnie strasznie filmy ze scenami w których własnie tak strzelają do ptactwa - powinno to być zabronione jako animal cruelty. chyba zacznę pisac protesty w tej sprawie.
          ale obawiam się ze prędzej woda w Thames wyschnie niz ten naród zrezygnuje z jednej ze swoich największych "dziedzictw narodowych".

          Ale próbuj, walcz. życzę powodzenia 🤞

          Minnie
          • potworia116 Re: Lis 27.04.19, 07:57
            Ale co powinno być zabronione, strzelanie czy filmy? Bo jeśli to drugie, to i z malarstwa należałoby to i owo usunąć, a Anglicy parę kilometrów płótna zamalowali takimi scenami i to na niezłym poziomiesmile
            Uważam myśliwych za szkodniki, ale ach, ta wspanoała scena z Faworyty, kiedy Rachel Weisz ściera kropelkę krwi z aksamitnego policzka...
          • peonka Re: Lis 27.04.19, 11:30
            Jest tu wiele rzeczy, które mnie zaskoczyły. Na przykład konie - zawsze myślałam, że Anglicy to naród koniarzy, ale ich podejście jest dziwne... Czy to z niewiedzy, czy z lenistwa na przyklad trzymają konie pod derkami w upały. Byłam w stadninie koni używanych do polo kiedyś, i facet nam pokazywał odparzenia i rany pod tymi derkami. Był bardzo zaskoczony sugestia, żeby derki zdejmować w gorące dni... Do dziś nie mogę tego zrozumieć, był to człowiek, który z tych koni żył!!! I nie on jeden. Moje koleżanka koniara zrezygnowała z pracy w stajni, bo nie mogła znieść ich podejścia, mówi że serce jej pekalo, a to była porządna stajnia, nie żadna tam patologia... Ot taki kraj. Na wszystkim znają się najlepiej, a tradycja rzecz święta.
      • mama-ola Re: Lis 29.04.19, 11:58
        > człowiek to najbardziej okrutne bydlę świata.

        To prawda. Ten horror, który robimy sobie nawzajem i innym gatunkom.

        Byłam w ten weekend w ECS, przewodnik pytał grupę, czym jest dla nas historia. Pomyślałam, że dla mnie jest ciągłym przypominaniem, do jakich zbrodni jesteśmy zdolni. Tak ku przestrodze i powstrzymaniu na przyszłość. Trochę się to udaje (np. dzięki zawiązaniu UE już dawno nie było wojny w środku Europy), ale na wielu polach niestety wciąż nie. Na polu my kontra zwierzęta dużo się poprawiło, ale wciąż jest źle.
    • ravny Re: Lis 26.04.19, 22:31
      no to na następny raz jak coś szczeka to sprawdz o co się rozchodzi. bo obecne łzy i rozczulanie się nad sobą to lisowi życia ani cierpienia nie zwrócą.
      • peonka Re: Lis 26.04.19, 22:41
        Ale tu cały czas coś szczeka i wyje. Musiałabym całymi nocami chodzić po ciemku i szukać po hektarach lasów, to jest fizycznie niemozliwe... Wczoraj to też mógł być tylko przypadek, teraz akurat o tym pomyślałam, bo mi się skojarzyło, ale przecież nie wiem, dlaczego konkretny lis szczeka. Teraz też szczeka zresztą, ale to może być kilometr ode mnie i na terenie sąsiada. To nie jest kwestia wyjścia do ogródka i poświecenia latarka po kątach.

        I mimo mojego smutku - wiem, że to nie moja wina. To nie ja strzelalam do lisa, wiesz?
        Moglam mu pomóc, gdybym miała nadprzyrodzone moce i wiedziała, że coś się stało. Nie mam niestety.
        • ravny Re: Lis 26.04.19, 23:04
          mogłaś też zgłosić sprawę do władz, po kuli z lisa była szansa na zidentyfikowanie i ukaranie sprawcy, a nie wyrzucać do lasu bo padlina.
          • peonka Re: Lis 26.04.19, 23:11
            Lisy w Anglii uważane są za szkodniki i wolno do nich strzelać. Nikt nie szukałby "myśliwego".
            • ravny Re: Lis 26.04.19, 23:17
              aha, czyli umywasz rączki i poepatujesz się na forum swoją wielką wrażliwością i sprawa załatwiona.
              całkiem jak sąsiadka co się wzruszyła że za ścianą skatowali dzieciaka.
              • peonka Re: Lis 26.04.19, 23:55
                Jak wiele z tego wątku można się dowiedzieć o ludziach. Lub o "ludziach".
        • zawsze-w-drodze Re: Lis 26.04.19, 23:12
          Przeciez człowiek powinien pierwszy zniknąć według Ciebie. Na co czekasz?
          • peonka Re: Lis 26.04.19, 23:48
            Czekam aż znikniesz....
            • zawsze-w-drodze Re: Lis 27.04.19, 00:01
              Nie zamierzam. Co więcej. W życi mam Twojego martwego lisa. Ja i moje dzieci. I co teraz?
              • peonka Re: Lis 27.04.19, 00:09
                Kurczę, nic smile skąd pomysł, że mnie obchodzi, co myślisz? big_grin
                • zawsze-w-drodze Re: Lis 27.04.19, 00:18
                  Ty zdaje się postulowałaś, że „ludzie powinni zniknąć z powierzchni ziemi”.
                  Bądź konsekwentna.
                  • triismegistos Re: Lis 27.04.19, 10:00
                    A od kiedy to konsekwencją takich postulatów jest przejmowanie się tym, co myślą jakieś forumowe byty?
              • potworia116 Re: Lis 27.04.19, 07:59
                Za pozwoleniem, w rzyci.
              • babcia.stefa Re: Lis 27.04.19, 10:28
                Jak będziesz mieć dużo szczęścia, to tego nie dożyjesz, ale Twoje dzieci mają sporą szansę doczekać czasów, kiedy głównym zajęciem będzie walka o jedzenie (bo z powodu zmian klimatu i braku wody trudno będzie cokolwiek wyhodować, to się już dzieje w Polsce), rozpaczliwe próby przetrwania ciągłych burz i huraganów albo strzelanie do uchodźców uciekających z Afryki, bo tam w znacznej części nie będzie się dało w ogóle żyć już w perspektywie najbliższych 30 lat.
    • boogiecat Re: Lis 26.04.19, 22:36
      Wobec smierci i to okrutnej to jest jak najbardziej normalna reakcja, zadna histeria, przeciez to straszne i przygnebiajaco smutne co spotkalo ta lisia rodzine
    • zlota.ptaszyna Re: Lis 26.04.19, 22:36
      Lisek kilka dni umieral na twoim trawniku po ktorym spacerowalas z psem o korzeniach mysliwskich? I on tam konal a ani ty ani pies nic nie zauwazyliscie? KILKA DNI????

      • peonka Re: Lis 26.04.19, 22:46
        Dobrze się czujesz? Nie wiem gdzie umierał. Wcześniej nikt go nie widział, pies nie wyczuł. Może siedział w norze, moze mama go przyniosła? Nie wiem, nie znam się na tyle na lisach.
        Kilka dni to mój domysl, nie wiem ile czasu trwa proces gnilny w ranie. Wiem że lisa na trawniku o 8 nie było, o 9 byl.
        Kiedyś w nocy jechalam z ranną wroną do weta 20 km, z lisem też bym pojechała ale o nim nie wiedziałam. Kumasz?

        I dzięki za twój cenny udział w wątku, zapamiętam sobie.
        • livia.kalina Re: Lis 26.04.19, 22:48
          daj spokój, przecież to troll jest...
        • rosapulchra-0 Re: Lis 27.04.19, 00:00
          Peonka, nie tłumacz się przed trollem. To asmarabis w nowym przebraniu.
          • mid.week Re: Lis 27.04.19, 06:32
            serio?
            nie nadążam tego dziadostwa wygaszać...
    • kaka-llina Re: Lis 26.04.19, 22:52
      Rozumiem jak jasna cholera!!!! Ja tez w Uk akurat w mieścinie, może nie wielkiej ale nie w lesie mieszkam.. Lisy są... Rok temu w lutym jak akurat na tydzień zasypało śniegiem (kto z Uk to wie jaka to "klęska żywiołowa", do ogrodu mi w chodzi chudy, młody, potwornie kulejący lisek... Wiadomo dzikie zwierze nie podchodzimy, wyrzuciliśmy cos tam do jedzenia (wiedziałam, że w tym śniegu nie ma sensu nikogo wzywać)... I tak mieliśmy liska przez ponad rok codziennie, dokarmiany był, leżał sobie w ogrodzie jak sie dzieci bawiły (nikt go nigdy nie dotknął ale podchodził bardzo blisko, nawet do drzwi pukał i raz do domu na chwile wszedł) Lis na początku wyglądał koszmarnie, kompletnie łysy ogon, sierść tracił itd... Juz latem zeszłego roku to był lis "pełna gęba" z wielkim puchatym ogonem, dumny i piękny... Pawnego dnia (gdzieś w lutym) córka do mnie krzyczy , ze "Limpy" z jakimiś lisami walczy, jak doleciałam do okna to lisów już zadnych nie było, ale Limpy nie wrócił... i tak smutno, bo z tydzień go wołaliśmy... Żadne inne lisy nie przychodzą, zresztą bym pogoniła jak to mojego liska mordercy... Na zdjęciu, gdzieś pomiędzy sierota a fajnym lisem...
      https://scontent-lhr3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/50120747_2191488217561252_621726190025048064_n.jpg?_nc_cat=110&_nc_ht=scontent-lhr3-1.xx&oh=01932cc52be1a50d7953d55fb2adf4b4&oe=5D34BBC3
      • peonka Re: Lis 26.04.19, 23:06
        Na zdjęciu wygląda całkiem jak fajny lis!
        Jakie to cudowne istoty są.. Bystre i inteligentne.

        I świetne dzieciaki masz wink
        • kaka-llina Re: Lis 26.04.19, 23:13
          Chciałam wrzucić zdjęcie "przed i po", które moja koleżanka "zkolazowała" ale wychodzi na forum przeogromne (a nie wiem jak pomniejszyć) to znalazłam to, które jednak całej strony nie zajmuje... Za Limpim tęsknimy wszyscy, ale jak od lutego nie wrócił to nie sadze, żeby sie pojawił... sad (zadnych martwych lisów nie widziałam, nie wiem gdzie on mieszkał, u nas spędzał cały dzień i wynosił żarcie, pewnie dla rodziny?)
      • mid.week Re: Lis 27.04.19, 06:36
        przepiękny. Mam nadzieję ze jeszcze do was zapuka.
    • asfiksja Re: Lis 26.04.19, 23:09
      W twojej historii coś się nie zgadza.
      Gdyby ten lisek został postrzelony, padł, a następnie dopadł go jakiś padlinożerca to na pewno nie wyżarłby mu tylko kawałka. Po prostu przecięcie skóry to dla padlinożercy najtrudniejsza praca, potem opłaca się zjeść mięsko do końca. Więc ta rana gryziona została raczej zadana przez drapieżnika. Ale dziki drapieżnik by mięsa nie zmarnował, zostawiłby trochę kłaków i kości. Więc ja bym stawiała na psa. Niekoniecznie twojego liżącego jamniczka, ale rozważ i tę opcję i w lesie trzymaj pieska na smyczy.
      Poza tym gdyby lisek został postrzelony to słyszałabyś strzały, a mąż by nie powiedział, że lisek CHYBA został postrzelony, bo rana postrzałowa to coś, co trudno przeoczyć.
      Dobrze żywione psy niestety czasem zabijają inne zwierzęta, ot tak, z instynktu. Jamnik akurat ma w genach polowanie na młode liski, może to jest ten element układanki, który powoduje, że czujesz się rozbita?
      • peonka Re: Lis 26.04.19, 23:18
        Nie, to nie jest ten element układanki. Mój jamnik jest psem wybitnie kanapowym, nieco przy kości, w życiu nie dogonilby lisa. Ani kota, ani bazanta, ani wiewiórki ani krolika. Nie ma szans dogonić, ani najmniejszej ochoty nikogo zagryzac. Jest małym tchorzem i jeśli coś przed nim nie ucieka, to on ucieka - do nas. Raz zjadł mysz, która dostał od kota, to wszystko.

        Nie wiem co stało się liskowi, wszystko to są moje domysły. Pies z lisami mieszka od lat w symbiozie, on dla sportu goni, one dla sportu, ale bez paniki, uciekaja. To nie to, zły trop.
        • asfiksja Re: Lis 27.04.19, 09:13
          Jamniki to psy, które nie tyle gonią zwierzynę łowną (do pogoni przydają się długie nogi, jamniki ich nie mają), co ją znajdują. Małe liski nie tyle uciekają (lisy w ogóle nie są sprinterami, a młode to już w ogóle), co chowają się. No fakt, dobrze wyszkolony nie powinien po znalezieniu zagryzać, ale twój szkolony nie jest.

          > c. Jest małym tchorzem i jeśli coś przed nim nie ucieka, to on ucieka - do nas.
          > ka od lat w symbiozie, on dla sportu goni, one dla sportu, ale bez paniki, ucie
          Tu już musisz się zdecydować na którą wersję.

          Ale to jest akurat fakt, że coś, co dla laika wyglądało na wygryzienie było wylotową raną postrzałową. Niestety zwyrodnialcy czasem polują taką amunicją.
          • peonka Re: Lis 27.04.19, 10:11
            Na nic nie muszę się decydowac. W przeciwieństwie do Ciebie codziennie widuję i lisy, i swojego jamnika "w akcji".
            Dziwnym trafem wczoraj siedzał naprzeciwko drugiego lisa i machal ogonkiem.. Chyba masz rację, muszę go podszkolić z zagryzania. Albo wybatożyć, jak ogrodnika.
            • asfiksja Re: Lis 27.04.19, 13:11
              Codziennie widujesz w akcji, jak goni lisy, ale boi się gonić i jak coś ucieka to wraca do was, no nie trzyma się to kupy. Pies myśliwski nieszkolony to właśnie ten, co nie tylko znajduje, ale sam zagryza, pozbawiając myśliwego rozkoszy rozwalenia liska strzelbą.
              Nie twierdzę oczywiście kategorycznie, że to twój jamnik zagryzł młodego lisa, nie wiem tego, ale ty też tego nie wiesz, więc nie puszczaj go luzem, szczególnie teraz na wiosnę, jak młode lisów są jeszcze nieporadne.
      • minniemouse Re: Lis 27.04.19, 04:58
        asfiksja napisał:

        > Gdyby ten lisek został postrzelony, padł, a następnie dopadł go jakiś padlinoże
        > rca to na pewno nie wyżarłby mu tylko kawałka.


        lisek mógł być postrzelony z wyszarpnięciem kawałka mięsa. mógł jeszcze w szoku pobiec daleko i kolo Peonki paść.
        zwierzęta jak sie da mogą biec na trzech nogach, pamiętaj.

        Ale dziki drapieżnik by mięsa nie zmarnował, zostawiłby trochę kłaków i kości.

        oczywiście ze zostawiłby całego nietkniętego lub ledwo tkniętego trupa.
        jak go coś np spłoszy to zostawi. jak jest najedzony to zostawi.
        bo uciekająca ofiara pobudza instynkt łowiecki ale niekoniecznie zaraz głodu czy mozliwosc zjedzenia.
        raz widziałam tez jak wrony atakowały wiewiórkę. mogłyby ja tymi wielkimi silnymi dziobami zadziobać na śmierć w głowę, ale wątpię czy by ja zjadły. było to na wiosnę, na pewno broniły gniazda z młodymi.

        > Poza tym gdyby lisek został postrzelony to słyszałabyś strzały, a mąż by nie powiedział, że lisek CHYBA został postrzelony, bo rana postrzałowa to coś, co trudno przeoczyć.

        o rety. rana juz gniła, wiec trudno cokolwiek pewnego powiedzieć. lisek dodatkowo mógł sam sobie wygryzać bolącą ranę co zmieniło jej kształt. i nie, nie musiała slyszec. mogła być np w sklepie w tym czasie. albo slcuac glosno TV, radia. spac jak nomen omen zabita. w koncu nie wiadomo kiedy to sie stalo. i gdzie.

        Minnie
    • claudel6 Re: Lis 26.04.19, 23:10
      bardzo dobrze Cię rozumiem i przytulam. pękłoby mi serce.
    • mysiulek08 Re: Lis 26.04.19, 23:13
      Rozumiem Cie, Peonka, tez bym ryczala, a mysliwych to.... (bo mnie wytna), zreszta nie tylko mysliwych. Cierpienie zwierzaka, ktore zadal mu czlowiek boli mnie fizycznie.

      Wracalam do domu, przesiadka na trasie, siedze, mam sporo czasu, czekam na lot do mojego patagonskiego grajdola i wlasnym oczom nie wierze... na ten sam lot czeka grupa ludzi, amerykanie sadzac po akcencie (ale to w sumie nie wazne), nadaja na bagaz walizki z bronia mysliwska... Przelecieli pare tys km, musieli przejsc specjalna procedure wylacznie po to, zeby sobie postrzelac do lisow? pudu? pumy? To jest chore.
      • peonka Re: Lis 26.04.19, 23:23
        Tak właśnie... Chyba mniej by mnie bolało, gdybym wiedziała, że odszedł z przyczyn naturalnych. Gdyby coś go ugryzło, poszarpalo, albo gdyby był chory. Też źle, ale nie tak obrzydliwie okrutnie i bez sensu.
    • lilia.z.doliny Re: Lis 26.04.19, 23:17
      sad(((((
      wszedzie takie same skurwysyny
      polowania sa przejawem ostrego zboczenia
      niedawno dowiedzialam sie, gdzie jest farma hodowlana dla przepiorek, ktore sa hodowane TYLKO w celu zastrzelenia dla fanu
      rzyg
      • peonka Re: Lis 26.04.19, 23:29
        U nas bazanty maja pełen wyszynk... Nawet nie wiedzą, jakie mają szczęście.
      • premeda Re: Lis 27.04.19, 15:55
        Wielka sobota, jadę z mężem na placyk pod lasem zrobić zdjęcia samochodowi do ogłoszenia, a tam s.....n właśnie się zbierał na polowanie. Mam nadzieję, że udławił się wielkanocnym śniadaniem, czego mu szczerze życzyłam.
    • przystanek_tramwajowy Re: Lis 27.04.19, 06:56
      Ogrodnik nic wcześniej nie zauważył? A kamerdyner, pokojówka, kucharka, bona do dziecka. kierowca limuzyny? Nikt nic? Wylej całą służbę na pysk!
      • lilia.z.doliny Re: Lis 27.04.19, 08:22
        przystanek, ty naprawde jestes pieprzniety
        a juz proby wyzlosliwiania sie sa zwyczajnie żałosne
      • peonka Re: Lis 27.04.19, 09:56
        Nikt nic, niestety. Już kazałam zarządcy wybatożyć ogrodnika.
    • solejrolia Re: Lis 27.04.19, 07:36
      Przypuszczalnie został postrzelony. Ostatnio też odkryłam takie truchło u siebie/na moim na polu.
      Ja mysliwych niecierpię. Za to, że cieszą się z zabijania- dla nich to ekscytacja, frajda, zabawa. Mam sąsiadów mysliwych, i ...wiecej tu nie napiszę, a mogłabym sporo różnych rzeczy opisać, ale nie, bo się zagotuję od rana.
      Wrrr....

      A lisy? Lisy sa piękne
      ...w naturze.
      Niestety jednak są to szkodniki. To jest ta druga strona medalu.
      Mąż zdążył wyjść do pracy, ja właśnie się szykowałam, i zanim wyjechałam odkryłam, że lis wpadł mi do kurnika i wszystkie moje kury wydusił. Jak to odryłam, to razem z moją mamą płakałyśmy w głos. A musiałyśmy jeszcze razem zabiezpieczyć te ciałka (bo był upał niesamowity wtedy, żar się lał z nieba).
      To dopiero był żal! I bezsilność. Jak ubywało po jednej kurce, to wiadomo było nam szkoda każdej jednej kurki, no ale to łatwiej wytłumaczyć, że taka lisia natura, że lis chce jeść, a skoro kury przechadzają się mu "pod nosem", no to wziął , jak swoje. No ale wszystkie?! w kurniku?! to było zbyt wiele dla mnie. W jednej sekundzie cała sympatia dla lisów mi odeszła. Przykro mi.
      Dopiero gdzies po pół roku zaczęłam myśleć, i zastanawiać się, czy odtworzyć stado, czy sobie darować, no bo ta pusta woliera czekała, jednak... (a rasowe kury też nie kosztują 5zł) .... Zdecydowałam się , mam te moje kury od nowa. Tyle, że coś za coś- to juz nie są tak szczęśliwe kurki, pilnuję ich prze-bardzo, i jedynie sporadycznie wypuszczam na wolny wybieg.
      Coś za coś.
      • peonka Re: Lis 27.04.19, 10:02
        Masz rację, oczywiście. Co nie zmienia faktu, że szkoda mi liska i jego mamy... Kur ani innych owiec nikt tu nie hoduje, więc raczej bezpośrednio sąsiadom lisy nie przeszkadzają. Dlatego myślę, że ktoś sobie strzelał dla zabawy i dlatego tak mnie to wkurza.
      • minniemouse Re: Lis 28.04.19, 01:09
        solejrolia napisała:
        że taka lisia natura, że lis chce jeść, a skoro kury przechadzają się mu "pod nosem", no to wziął , jak swoje. No ale wszystkie?! w kurniku?!

        OJP
        ty serio tak: "ale wszystkie, w kurniku" ??
        poważnie trzeba ci tłumaczyć, ze lis to lis i mu kolo ogona lata czy las czy kurnik? biega, to trzeba zagryźć!
        ile masz lat, 5? 6? czy moze jesteś 'special"?
        normalnie ręce opadają.

        Minnie
        • znowu.to.samo Re: Lis 29.04.19, 08:32
          A to nie była na pewno kuna albo łasica??? Skąd pewność że to lis???
          • solejrolia Re: Lis 29.04.19, 11:15
            znowu.to.samo napisała:

            > A to nie była na pewno kuna albo łasica??? Skąd pewność że to lis???
            >
            Lis.
            Ponieważ widujemy tutaj całkiem sporo lisów.
            • rulsanka Re: Lis 29.04.19, 17:23
              Z tego co wiem to raczej kuny wpadają w taki amok zabijania. Lis raczej zagryzie i będzie próbował zabrać. Ale jeśli w dzień, to raczej lis.
              Co do lisa, można zabezpieczyć wybieg przed lisem. Nam zabił ulubioną kurę, nie zdążył zjeść, bo się czegoś wystraszył. Dramat był wielki. Wybieg zabezpieczyliśmy przed podkopem i odpukać od tego czasu spokój, 2 miesiące minęły. Ale stres zawsze jest. Powinno być jeszcze zrobione zabezpieczenie od góry, wywinięta na zewnątrz siatka. U nas wybieg jest ogrodzony siatką leśną o wys. 2m.
              Można próbować złapać drapieżnika w pułapkę żywołowną i wywieźć gdzieś daleko.
              • solejrolia Re: Lis 30.04.19, 04:57
                Rulsanka, zgadzam się z tobą i każdym twoim zdaniem.

                U nas jest/bylo dosc duzo lisow, i czasem je widujemy/ widywalismy.. Wtedy zwyczajnie nie zdążył wynieść bo czas pomiędzy tym jak mąż pojechał do pracy a potem ja je znalazłam to może 15? Moze 20minut. Znalazłam je świeżo zaduszone.
                Woliera jest zabezpieczona- tylko ze wtedy siatka z góry nie dolegala ścislo (jedynie !) przy furteczce. Poprawilismy to i dziś ta siatka zwisa swobodnie opadajac, leżąc duzym zakladem na furtce.
                Wtedy kury chadzaly na otwartej przestrzeni- mając z ca.500m2 trawnika, i otwartej przestrzeni do swojej dyspozycji, bo przyjeżdżałam z pracy i wypuszczalam je i sobie chodziły, czasem aż do wieczora, a ż same wrocily na noc do budki. I bywało, ale nie robiłam rabanu, jak lis porwał jedną ( skoro były na otwartej przestrzeni, to sobie wzial- natura). Dzis na cos takiego nie pozwalam - kury siedzą w wolierze. A wychodzą z woliery sporadycznie i wyłącznie gdy jestem i coś robię w tym rejonie ogrodu ( plus 2 psy , bo mnie nie odstepują wink) . Jak koncze swoje zajęcie , kury wracac musza na swoje miejsce i nie ma zmiluj.
          • agataa-sss4 Re: Lis 10.05.19, 14:55
            To mogła być kuna jak osoba wyżej pisze. Mój problem z kunami załatwił odstraszacz kunagone. Może spróbuj i u Ciebie zadziała. Pozdrawiam smile
        • solejrolia Re: Lis 29.04.19, 11:13
          minniemouse napisała:
          > OJP
          > ty serio tak: "ale wszystkie, w kurniku" ??
          > poważnie trzeba ci tłumaczyć, ze lis to lis i mu kolo ogona lata czy las czy k
          > urnik? biega, to trzeba zagryźć!
          > ile masz lat, 5? 6? czy moze jesteś 'special"?
          > normalnie ręce opadają.
          >
          > Minnie


          OJP...sama jesteś special, faktycznie ręce opadają
          kolejny nick do wygaszenia...
    • alpepe Re: Lis 27.04.19, 07:46
      współczuję i myślę, jak ty.
    • kagrami Re: Lis 27.04.19, 08:25
      A gdzie reszta miotu? Może ona was prosiła o pomoc.. moze są np. uwiezione czy coś.
      Anglicy polują na lisy psami. sad
      • peonka Re: Lis 27.04.19, 10:05
        Nic nie widzę, a teraz już mam oczy dookoła głowy. Psow do polowań nie widzialam, ale strzały słyszę czasami. Była kiedyś u nas policja i mówili, że złapali nielegalnie polujacych na bazanty (poza sezonem) ale na lisy sezon jest cały rok sad
    • peonka Re: Lis 27.04.19, 10:24
      Tak sobie pomyślałam, jaki pouczający ten wątek...

      Do tej pory czytalam emame, nie za bardzo zwracając uwagę na nicki i ignorując głupie uwagi. Ale teraz sobie pomyślalam, że gdybym opisała realny osobisty problem z mężem, dzieckiem, mamą, i dostała takie odpowiedzi jak niektore tutaj, to... Tylko siąść i płakać. I straszne jest myśleć, że te trole istnieją naprawdę, w realu, jako konkretne osoby. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że tu wredne, a w rzeczywistości są uprzejme i współczujace...?

      Milosniczkom liskow i innych żywych stworzeń dziękuję za wirtualne wsparcie.
      Mam nadzieje, że stworzonkom jest u nas dobrze. Nie urodziłam się wczoraj, wiem że interesy lisow i kur, kotow i myszy i innych takich są nie do pogodzenia, ale wczoraj naiwność i wiara w sielanke wspolistnienia wzięła górę. I po śmierci liska złapał mnie ten Weltschmerz z poprzedniego wątku...

      Trolom - dziękuję za motywację do znalezienia funkcji wygaszania, pierwszy raz w życiu użyłam smile

      Niektóre odpowiedzi, jak ta o ogrodniku, sprawiły że szczerze się usmialam, dziękuję Przystanku smile mam nadzieję, że o to ci chodziło.

      • ravny Re: Lis 27.04.19, 10:31
        Przyszłaś podrasować swoje wielkie narcystyczne ego "o bhosze bhosze ależ ja wrażliwa jestem och ach, jakżeż ja się przejmuję światem i jaka dobra jestem!" i dostać głaski za własną bierność. A reszta twoich wypowiedzi tylko potwierdza jaką osobą jesteś. Ogólnie bleh.
        • triismegistos Re: Lis 27.04.19, 11:35
          A ty po co tu przyszloś?
        • peonka Re: Lis 27.04.19, 11:36
          Tak, zgadzam się, ogólnie bleh.
        • rosapulchra-0 Re: Lis 27.04.19, 12:01
          Napisałabym ci, ravny, co myślę o tobie i twojej tfurczosci na forum, ale się powstrzymam. Szkoda mi energii na takie indywidua jak ty.
      • potworia116 Re: Lis 27.04.19, 11:32
        Ilekroć w jakikolwiek sposób odsłonię się z wrażliwością, dostaję od społeczeństwa bezinteresowny wpierdol. Trzeba się uodpornić, albo nie odsłaniać.
        Pozdrawiam jamnika i ogrodnika. Nad liskiem płaczę.
        • peonka Re: Lis 27.04.19, 11:38
          Zwięźle i w punkt o tym odslanianiu się. Dziękuję za pozdrowienia, przekażę chłopakom!
    • stephanie.plum Re: Lis 27.04.19, 20:11
      jejku.
      współczuję.
      przeżywałabym tak samo.
      :~(
    • agnieszka2008 Re: Lis 29.04.19, 16:52
      Też tak mam, nie mogę nawet o tym myśleć bo chce mi się płakać.
    • maly_fiolek Re: Lis 29.04.19, 17:21
      Wyrwany kawał ciała z tylnej nogi - wygląda na robotę jakiegoś drapieżnika, najpewniej psa (może Twój jamnik?) może borsuka lub innego lisa. Drapieżnik łapie za to co z tyłu i gryzie żeby zjeść. W tym wypadku pewnie nie zdążył bo coś go odciągnęło.
    • bywalec.hoteli Re: Lis 29.04.19, 17:26
      Lis to świnia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka