obudzone.dziecko 05.10.12, 09:16 A człowieka byście zjadły? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chipsi Re: A człowieka? 05.10.12, 09:20 Kolejna nawiedzona wegetarianka? Gdybym musiała to tak, ale puki mamy krowy nie muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: A człowieka? 05.10.12, 09:23 jakby bylo trzeba.. ale nie trzeba więc jem kurczaki,indyki,swinki-krówki rzadziej Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: A człowieka? 05.10.12, 09:24 Kiedyś mi się śniło, ze jadłam pieczoną łydkę Zjadłabym w ostateczności, tak, jak to się dzieje poza rytualnym jedzeniem. Lubię literaturę na te tematy. Masterton, Harris. Stephen King napisał opowiadanie o facecie, który sam siebie zjada po kawałku. Odpowiedz Link Zgłoś
mona_mayfair Re: A człowieka? 05.10.12, 09:30 O tak, Mastertona czytałam namiętnie będąc w ciązy ;p Panie w bibliotece pukały sie w czoła widzac mnie z brzuchem i naręczem Mastertonowych książek ;p Ale poki co, nikogo nie zjadlam. Jakby nic i8nnego nie bylo, to pewnie bym zjadla, ale wolę wołowinke;p Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: A człowieka? 05.10.12, 09:34 mona_mayfair napisała: > O tak, Mastertona czytałam namiętnie będąc w ciązy ;p Matko. Jakoś spojrzalam najpierw na drugą częśc tego zdania i pomyślala, że napisałaś, ze O, tak ,że jadłam namiętnie w ciąży OMG Odpowiedz Link Zgłoś
mona_mayfair Re: A człowieka? 05.10.12, 09:37 ;DDD Jadlam namietnie łazanki, z miesem;p Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: A człowieka? 05.10.12, 09:30 Martwego tak. W sytuacji ratowania się od śmierci głodowej - bez wahania. Nie sądzę natomiast, żebym zabiła w tym celu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: A człowieka? 05.10.12, 12:35 phi padline byz jadla ? najlepszy taki swiezutki powoli obgryzany Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: A człowieka? 05.10.12, 09:32 A ja często mówię mojemu dziecku, że je zjem, całe z kosteczkami. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A człowieka? 05.10.12, 09:43 Gadasz, gadasz a nie zjesz. A jak podrośnie będziesz żałowała Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: A człowieka? 05.10.12, 09:49 Nie zjem, bo nie pojadłabym Poczekam, aż podrośnie Tak się czasami zastanawiam, jak to musi brzmieć, gdy ktoś nas słyszy - najpierw zjem ci pupę, nie, nie jedz mi pupy! Ratunku! Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: A człowieka? 05.10.12, 09:54 Oj weź, bo się popłakałam ze śmiechu. Jakoś mi dziś wyobraźnie mocniej pracuje Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:36 Albo do powozu go zaprzęgły??? Albo ostrzygłybyście inną ematkę i sweter byście sobie z jej futra wykonały??? Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:38 Ponoć kobiety w Azji zapuszczają sobie włosy na sprzedaż. Robi się z nich peruki. Tata woził mnie kiedyś na grzbiecie z łazienki do łóżka Odpowiedz Link Zgłoś
imogen0 Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:46 broceliande napisała: > > i. > Tata woził mnie kiedyś na grzbiecie z łazienki do łóżka Moja córka tak co wieczór podróżuje > Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:50 Nie tylko w Azji, np. w Rosji sprzedają włosy dziewczęta, które po raz pierwszy obcinają swoje długie włosy. W Indiach włosy są częstym darem - wotum dla bóstwa, oczywiście kapłani sprzedają te włosy. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:52 broceliande napisała: Robi się z nich peruk No najczęściej właśnie nie peruki, a pasma do przedłużania włosów, tylko ze azjatyckie są tańsze, a najlepsze są właśnie europejskie, od Rosjanek. Masę tego kupuje np. GB Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:55 Coś słyszałam, że Azjatki mają najmocniejsze włosy. Cudze włosy jakoś nie obrzydzają... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:57 W Ameryce Poludniowej tez sprzedaja. Znam jedna, ktora sprzedala zeby miec na bilet do Wloch. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 16:02 Po co daleko szukac? W Polsce tez sprzedaja. Gdy pracowalem w teatrze sam kupowalem na peruki, treski, zarosty. Wlosy owczesnej zony tez sprzedalem/kupilem dla teatru) Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: A jeździłybyscie na człowieku? 06.10.12, 19:48 broceliande napisała: > Ponoć kobiety w Azji zapuszczają sobie włosy na sprzedaż. Robi się z nich peruk > i. Ja znam sporo kobiet, ktore ofiarowaly swoje wlosy do perukarni przy takim jednym szpitalu specjalizujacym sie w onkologii. W tym samym miejscu mozna tez sprzedac wlosy ale podobno 99% pochodzi z darow, bo nawet jak ktos przychodzi z zamiarem sprzedania to najczesciej poddaje sie "magii miejsca" i oddaje "dla sprawy". Piekny gest Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: A jeździłybyscie na człowieku? 06.10.12, 19:52 znam parę osób, które dawały swoje włosy dzieciom chorym na raka tu: locksoflove.org/donate.html Odpowiedz Link Zgłoś
mona_mayfair Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:39 Czasem mnie chlop na barana nosi, liczy sie? I swego czasu myślalam czy nie zrobic poduszki z moich kłaków, bo garściami wyłazily;p Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:44 > Albo ostrzygłybyście inną ematkę i sweter byście sobie z jej futra wykonały??? O, tak! Z dziką rozkoszą Już typować? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:48 Tak Was podejrzewałam o to ujeżdżanie i strzyżenie kudłów Ciekawe, czy z powozem któraś mnie zaskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:50 No, a jak się ciągnie dziecko na sankach? Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 09:53 Albo na kocyku po mieszkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 10:02 Ale rodzic to nie człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 10:05 Zapomniałam Zwłaszcza matka, to osobny gatunek Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: A jeździłybyscie na człowieku? 05.10.12, 10:50 swego czasu sie orało babą a Tewje Mleczarz - ja mu koń okulał - to sam sobie wóz ciągnął. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu_jeden Re: A człowieka? 05.10.12, 15:54 kamelia04.08.2007 napisała: > weź sie walnij sama se walni się Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: A człowieka? 05.10.12, 10:00 Czy to z różową końcówką to jest TO co ja myślę,że jest TO? Jest tego więcej. W Londynie. Gazeciarz ma rację,że to dzikusy i lepiej w Polszy zostać www.joemonster.org/art/21235/Ludzkie_mieso_w_londynskim_sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
aborcyjnokoncepcyjnalustracja Re: A człowieka? 06.10.12, 11:17 Ja bym nie zjadła. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: A człowieka? 06.10.12, 12:05 niejednokrotnie juz w ekstremalnych warunkach dochodzilo do ludobojstwa, wiec pewnie tak miesko jest mniam, mniam, zwlaszcza jagniece (beee, beee, jakie slodkie sa te owieczki) Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: A człowieka? 06.10.12, 19:51 Przypominam jeden z piekniejszych wizualnie filmow: www.imdb.com/title/tt0097108/ A jesli chodzi o konsumpcje czlowieka w warunkach ekstremalnych to tez to sobie mozna poogladac: www.imdb.com/title/tt0106246/ Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: A człowieka? 06.10.12, 19:52 Ciebie - kto wie? Jeśli byłabyś wykapana i dobrze przyrządzona? Odpowiedz Link Zgłoś
katus118 Re: A człowieka? 06.10.12, 20:23 Chyba tylko z czystej ciekawości, kapeczkę A tak poważnie: każde mięso (oprócz piersi/udek z kurczaka, i ryb) mnie obrzydza. Nie wiem czemu, ale nie zjem innego mięsa. Nie, i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: A człowieka? 06.10.12, 23:33 W zwykłych warunkach nie. W extremalnych- pojęcia nie mam. A co? Odpowiedz Link Zgłoś