Dodaj do ulubionych

Znowu o facetach

28.04.15, 21:24
W nawiązaniu do poniższego postu, z którym się zgadzam:
forum.gazeta.pl/forum/w,16,157350946,157351077,Re_Jak_zrozumiec_i_zareagowac_na_jego_zachowanie.html
Proszę o zwięzłe wytłumaczenie takiego bezsensownego zawracania tyłka przez faceta na oko miłego i w porządku.
Facet chce, wychodzi z inicjatywą, dużo robi, sporo poświęca, przejmuje się, deklaruje. A później się wycofuje i to małymi kroczkami, nie że on jest cham i zrobił ciach znienacka, tylko że tak wyszło, a tak w ogóle twoja wina, a nie moja, bo ty coś tam. Bo miesiąc temu chciałem ciągle mieć z tobą kontakt i jechać razem na greckie plaże, ale teraz, miesiąc później, ty chcesz mieć kontakt i na te plaże jechać, a dla mnie to za wiele i czuję się osaczony, ojej.
Obserwuj wątek
    • czoklitka Re: Znowu o facetach 28.04.15, 21:36
      >Facet daje z siebie 100% aby rozkochać pannę, a potem kompletnie się wycofuje (często >nawet przed pierwszym seksem).

      możliwe, że ta kobieta źle to zinterpretowała, a on tak wcale nie chciał i nie miał zamiaru (rozkochać), tylko mu tak wyszło.
    • nudzimisie_strasznie Re: Znowu o facetach 28.04.15, 21:42
      Bo to chłystki niedorosłe są, które nie potrafią wziąć na klatę swoich czynów i ich konsekwencji. Nie wiem co jest takiego strasznego w powiedzeniu "sorry, to nie to, nie chcę więcej", nie wiem, boją się, że się kobita popłacze, nakrzyczy, że sam o sobie źle będzie musiał myśleć. Pewnie też opcja trzymania w odwodzie jakoś grzeje ich skrlałe ego. Dla mnie to jest żenada i bardzo źle myślę o kimś kto stosuje uniki, ściemy, zamiast powiedzieć wprost.
      • facettt bym nie ryzykowal... bo kobity msciwe sa... 29.04.15, 16:24
        nudzimisie_strasznie napisala:
        "nie wiem co jest takiego strasznego w powiedzeniu "sorry, to nie to, nie chce wiecej",
        nie wiem boja sie ze sie kobita sie poplacze, nakrzyczy...


        ryzykowne...
        odszedlem kiedys bez slowa, a ze bylo mi przykro, to po 25-ciu latach zadzwonilem
        i zaproponowalem spotkanie , zeby za to odejscie bez slowa przeprosic...
        przeprosilem i... dostalem po buzi, za caloksztalt.

        ERGO: - co sie odwlecze - to nie uciecze...
    • triss_merigold6 Re: Znowu o facetach 28.04.15, 22:12
      Panu się z opóźnieniem włączył shit detector. Chciał najpierw bardzo, ale poznał panią bliżej i uznał, że trzeba wiać.
      • sid-15 Re: Znowu o facetach 29.04.15, 18:39
        Nie wierzę w uniwersalny "shit detector", bo jedni wiążą się z popaprańcami, alkoholikami, przemocowcami i nic im się nie włącza, a innym wystarczy jak nie ma trzydaniowego obiadu czy zarobków 20 tys. miesięcznie i mówią baj. Raczej jakieś osobnicze cechy i możliwości. Z resztą nawet z lektury ematki wiadomo, że ów czujnik raczej rzadko się włącza, takie dziwne okazy bywają w związkach i jeszcze o zgrozo się rozmnażają. :>
        • triss_merigold6 Re: Znowu o facetach 29.04.15, 20:02
          Pytałaś o facetów. Nie o kobiety.
          I nie o facetów w związkach, tylko o jakieś prapoczątki znajomości kiedy pan się stara błysnąć, a potem przestaje starać i znika.
          • sid-15 Re: Znowu o facetach 29.04.15, 20:14
            Związki zazwyczaj zaczynają się od owych prapoczątkow znajomosci. Skoro są faceci, którzy nie uciekaja z krzykiem na widok kobiet z przychówkiem i z jakimiś jazdami psychicznymi plus po całym klubie motocyklowym, to tym bardziej nie rozumiem teorii typu "shit detector". Nie, nie musisz dokładniej tłumaczyć.
            • triss_merigold6 Re: Znowu o facetach 29.04.15, 20:50
              Aaa... tu boli i zdumiewa? Od takich dziwacznych i walniętych nie uciekają, a olewają takie miłe, dobre i porządne dziewczyny. :P Cóż, welcome to the jungle.
              • sid-15 Re: Znowu o facetach 29.04.15, 21:26
                Przychówek, kompleksy i jazdy = dziwaczna i walnięta, czyli niby tak ekscentrycznie i kontrowersyjnie. Może lepiej wróć na ematkę, bo chyba zabłądziłaś. :>
      • mariuszg2 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 22:08
        oj tu był wpis o per rectum vulgaris analum vibrae pro mario autoro .... moderato castrare molto bene mochito...

        nicht fersztejen...pro publico bono
        • mendigo Re: Znowu o facetach 30.04.15, 22:10
          Była nawet moja bystra odpowiedź. I też się poszła.
          Przez ciebie. Ty przegiąłeś.
          • mariuszg2 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 22:22
            no i cóz tego....młodsza i ładniejsza nie będziesz przez to...ani szczuplejsza :P
            • mendigo Re: Znowu o facetach 30.04.15, 22:30
              Słyszałam, że masz małego? Podobno na spotkaniu forumowym wyszło to przypadkiem. To prawda?
              • mariuszg2 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 22:34
                ten kto to mówił miał pełne usta...
                • maly.jasio hiba miala ? 30.04.15, 22:41
                  mariuszg2 napisał:
                  > ten kto to mówił miał pełne usta...


                  hiba miala ?
                  Ty wiekszosciowo-zorientowany hiba jezdes ?
                  • mendigo Re: hiba miala ? 30.04.15, 22:49
                    To nie pełne w takim razie. W tym problem.
                    • obrotowy wlasnie... 30.04.15, 22:54
                      ja mam chate w Centrum Wawy
                      a Ty walory.

                      gdybysmy tak zjednoczyli sily - to oboje bysmy mieli pelne kieszenie...
                      • mendigo Re: wlasnie... 30.04.15, 22:59
                        Ech, na starość coraz rozkoszniejszy się robisz.
    • haneke_29 Re: Znowu o facetach 28.04.15, 22:19
      Myślę, że opcje są dwie:

      1) Facet trzyma dziewczynę blisko, wiedząc od początku, że to nie ta jedyna, ale robi to aby mieć seks na zawołanie i ciepłe ciało do przytulenia w nocy oraz towarzyszkę różnorakich wypraw.

      2) Facet trzyma dziewczynę blisko bo rzeczywiście nie wie czy to ta jedyna i z czasem okazuje się, że raczej nie.

      Opcja pierwsza jest zdecydowanie bardziej popularna u mężczyzn a opcja druga u kobiet z tego co obserwuję.
    • samuela_vimes Re: Znowu o facetach 29.04.15, 00:03
      a może mu na początku faktycznie zależy, ale w miarę poznawania kobitki, dochodzi do wniosku, że jednak mu ona nie pasuje 'charakter, poglądy, zapatrywania na przyszłość, bla bla bla'. Albo kobicie za bardzo zależy, to się chłopina zamyka w sobie i ucieka gdzie pieprz rośnie, bo osaczony i przystawiony do muru nikt nie lubi być.
      • aqua48 Re: Znowu o facetach 29.04.15, 08:56
        W tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz...Tudzież "Żuraw i czapla" Jana Brzechwy. Wszystko już było..
      • sid-15 Re: Znowu o facetach 29.04.15, 18:40
        Myślę, że Ty i Haneke jesteście najbliżej prawdy. Zamykam wątek. :P
    • wiarusik Re: Znowu o facetach 29.04.15, 22:47
      zapewne w tej melodii zagrałaś fałszywą nutę. zaloty to trzeba umieć.
      • sid-15 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 05:50
        Pewnie to też. :)
    • lilith70 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 00:02
      Tylko krowa nie zmienia poglądów. Przecież od początku nie wiesz z kim się wiążesz i nie możesz być na 100% pewna, że za rok będziesz miała takie samo zdanie o facecie jak na początku, a nawet nie wiesz czy nie zmienisz o nim zdania po 3 miesiącach czy nawet wcześniej....tak samo faceci. Związek to okres poznawania się bez gwarancji że będzie się ze sobą na pewno. Ludzie się poznają, jak coś nie styka trzeba się rozstać, powiedzieć sobie kilka słów na pożegnanie i tyle. To nie jest łatwe szczególnie gdy jedna ze stron jest bardziej zaangażowana, ale niestety....lepsza prawda niż oszukiwanie i tracenie czasu...Związek to nie przymus i nie może być więzieniem,,,inaczej i tak w końcu się rozwali.
      • sid-15 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 05:51
        Ja wszystko rozumiem, ale w takiej sytuacji trzeba mieć jaja i powiedzieć sorry bejbe, a nie zawracać człowiekowi głowę, bo najwyraźniej delikwent lubi potrzymać sobie kogoś w rezerwie.
        • lilith70 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 07:38
          No tak, z tym się zgodzę trzeba mieć jaja, inaczej jest się tylko fiutem :)
          Ale ludzie nie są z natury monogamiczni, więc może chce mieć kilka kobiet w zanadrzu :) I w takiej sytuacji to już rola kobiety żeby się od delikwenta odciąć. Nie jest to łatwe, wiem. Ale nie ma wyjscia.

          Jeszcze inna opcja, ona mu płacze, że czuje że jej nie kocha, albo że nie wyobraża sobie bez niego życia, a on w tej sytuacji nie ma jaj, żeby jej wprost powiedzieć niestety, ale nie odwzajemniam tego "bye"
          • sid-15 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 18:54
            > Ale ludzie nie są z natury monogamiczni

            Nie wierzę w naturę, a raczej w zróżnicowanie.:)

            > Nie jest to łatwe, wiem. Ale nie ma wyjscia.

            Nie jest łatwo się odciąć i nie jest łatwo powiedzieć sorry bejbe, więc wygląda na to że zależy, kto pierwszy się odważy.:)
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 09:38
      Ale sobie obrzydzasz facetów. Lubisz to. :)

      Teraz do tematu.

      Kobiety robią dokładnie to samo.
      Różnica polega jednak na czymś innym, co widoczne jest także w tym wątku, czyli ocena mężczyzn. Otóż to "wykorzystywanie" kobiet rzuca się w oczy, ponieważ kobiety lubią epatować bólem, opowiadać jacy to faceci są okropni i obrzydzać sobie byłych facetów zwalając na nich całą winę. W ten sposób czują się lepiej.

      Natomiast facetom nie wypada przyznawać się do tego, że któraś ich odrzuciła, zostawiła, wykorzystała, ponieważ jest to NIEMĘSKIE (wątkowy brak jaj, niedorosły chłystek - może być dorosły?), dlatego o tym nie słyszysz za często, bo faceci wiedzą, że przesłanie informacji o treści "wykorzystała mnie" zostanie odebrane jako "nie płacz cioto".
      • sid-15 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 19:02
        > Ale sobie obrzydzasz facetów. Lubisz to. :)

        A ty czytasz czasami to, co piszesz o kobietach, czy to twój brat bliźniak pisze?

        > Teraz do tematu.

        No nie bardzo, jak widać poniżej w twoim poscie.

        > Natomiast facetom nie wypada przyznawać się do tego, że któraś ich odrzuciła,
        > zostawiła, wykorzystała, ponieważ jest to NIEMĘSKIE

        Raczysz żartować, żalenie się na złe kobiety ma długą historię, zarówno takie przy piwie, jak i wirtualne. I nie piszę tylko o tobie, ale ogólnie o takim zjawisku, gdzie zawsze baba winna, bo chce alimentów, chce zaangażowania w domu, dała lub nie dała, ma focha, patrzy krzywym okiem na balowanie z kumplami w każdy weekend, nie chce się spotykać, itede. Natomiast w miarę nowym zjawiskiem jest takie wannabe maczo połączone z kobieta mnie bije, czyli np. jak mamy artykuł o tym, że mąż pobił żonę, to pod artykułem komentarze misiów, jakie to baby są jeszcze gorsze, bo przemoc psychiczna i dlaczego o tym się nie mówi. Ja w sumie takim kolesiom współczuję, bo to trzeba strasznie cierpieć z takim rozdwojeniem jaźni, jak to chciałoby się być supermanem, ale tak naprawdę buuuu, świat jest zły.
        • kombinerki_pinocheta00 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 20:24
          > A ty...

          Powoli, ja o tobie, a nie o mnie. Nie emocjonuj się tak, bo gubisz wątek.

          > Raczysz żartować, żalenie się na złe kobiety ma długą historię, zarówno takie p
          > rzy piwie, jak i wirtualne. I nie piszę tylko o tobie, ale ogólnie o takim zjaw
          > isku, gdzie zawsze baba winna, bo chce alimentów, chce zaangażowania w domu, da
          > ła lub nie dała, ma focha, patrzy krzywym okiem na balowanie z kumplami w każdy
          > weekend, nie chce się spotykać, itede

          Jak określisz takich facetów?
          • sid-15 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 20:31
            > Powoli, ja o tobie, a nie o mnie. Nie emocjonuj się tak, bo gubisz wątek.

            Serio nie załapałeś? To może sobie usiądź i odpocznij w długi weekend.

            > Jak określisz takich facetów?

            Nijak.
            • lilith70 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 20:50
              to ja powiem jak określam takich facetów....jak doopków, kaleki emocjonalne, maminsynkowie, egoiści, a może ograniczeni, bo różnego typu to bywają faceci, którzy winą za nieradzenie sobie w relacjach z kobietami obarczają tylko je.
              Ale wszyscy mają jeden problem....są zazwyczaj niedowartościowani :)
              • sid-15 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 21:10
                Wiesz, jeszcze zależny od charakteru i skali marudzenia, bo to bywa takie nieszkodliwe pleple, ale też efekt jakichś uprzedzeń czy problemów, jak u kolegi dyskutanta.
                • lilith70 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 21:27
                  Marudzić każdy może, to oczywiste, żalić się też, itd., przecież nikt nie jest idealny ani faceci ani kobiety, ale jak to się przeradza w notoryczne widzenie zła w kobiecie, to świadczy o jednym niedowartościowaniu i kompleksach.
            • kombinerki_pinocheta00 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 20:54
              > Serio nie załapałeś? To może sobie usiądź i odpocznij w długi weekend.

              Ojej, aż tak skomplikowanie piszesz. W pierwszej wiadomości chciałem napisać, że stajesz się moim odbiciem, ale z tą różnicą, że zamieniliśmy się płciami w tym sensie, że ja punktuje baby, a ty chłopów, ale byś się oburzyła, obraziła, focha strzeliła, że nigdy w życiu, zaprzeczyła sobie dwukrotnie po drodze i napisała, że jestem korwinowcem, więc nie mogę mieć racji z samego założenia, bo nie.

              > Nijak.

              hahahaha jasne, jaka wyrozumiałość. Rozumiem, że jak ja piszę podobne rzeczy to masz stosunek obojętny? :) Emocjonujesz się bardziej ode mnie. :))

              Oczywiście, że masz mocno negatywne zdanie. Chciałbym z tobą podyskutować, ale jesteś tak przewidywalna w swoich wywodach, że szkoda mojego czasu. Niechęć przyznania się do jakiegokolwiek błędu powoduje, że raz przyznajesz rację, aby za chwilę sobie zaprzeczyć. Niby jesteś chłodna, aby za chwilę podejść emocjonalnie. I wszystko tylko po to, aby nie "przegrać" w dyskusji.

              Przegapiłaś swój wiek laska i dupa cię boli, bo najlepszy towar zajęty, a ten który został albo nie podoba się tobie, albo chce tylko bzykać, albo ty jesteś dla niego niezbyt atrakcyjna. Słuchałabyś Kombinerek to może byłoby coś do uratowania, a tak zostają panowie po 40stce. Większość z nich przygarnie w miarę zadbaną 30stkę. Powodzenia. :))
              • sid-15 Re: Znowu o facetach 30.04.15, 21:08
                > W pierwszej wiadomości chciałem napisać, że stajesz się moim odbiciem

                Baaaardzo daleko mi do ciebie i twojego podejścia, tonu i sposobu w jaki się wyrażasz, a raczej bliżej mi do tych facetów, którzy sobie pogadają przy piwie, ze dziewczyna im marudzi nad głową, a później przejdą do tematu meczu czy innych samochodów. Poza tym zauważ, że ja pisuję na podstawie zaistniałych sytuacji i doświadczeń, a nie w oparciu o wiedzę z neta i zaburzeń emocjonalnych tudzież innych problemów pokrewnych, jak ty to czynisz.

                > hahahaha jasne, jaka wyrozumiałość. Rozumiem, że jak ja piszę podobne rzeczy to
                > masz stosunek obojętny? :)

                Ale mnie naprawdę nie obchodzi że Grzesio z Krzysiem sobie pomarudzą, zwłaszcza jeśli nie są w tym marudzeniu chamscy czy nie wciągają mnie w jakieś swoje gadki. Ty piszesz na publicznym forum i czasami masz taki odjazd, że ja w życiu nie spotkałam się z czymś takim w realu. Czego (odjazdu) przykładem dwa ostatnie akapity twojego postu, chociaż to i tak nie szczyt twoich możliwości. Napisz coś o czarnych lub Arabach, bo inaczej wątek nie będzie ważny.

                > Chciałbym z tobą podyskutować, ale jesteś tak przewidywalna w swoich wywodach, że
                > szkoda mojego czasu.

                Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, nie rób mi tego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka