04.07.15, 02:05
Moze to tylko moje doswiadczemie ale mam wrazenie ze wiekszosc facetow umawia sie na pierwsza randke na kawe , maly procent to ci ktorzy zapraszaja na kolacje , to ci ktorzy chca pokazac ze ich stac .
Mialyscie kiedys ciekawa pierwsza randke na ktorej by sie facet wykazal wieksza inwencja tworcza niz kawa.
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: Na kawe ? 04.07.15, 07:04
      ..nie , nie tylko Twoje,a wracajac do meritum, nie ma nic gorszego niz przeszacowana inwestycja, no wiec raczej inaczej nie bedzie,bo kto lubi wywalac kase bez cienia szansy na zwrot w chocby i w naturze..8)
    • facet_on_line Re: Na kawe ? 04.07.15, 07:09
      to jest najbardziej bezpieczna opcja pod względem finansowym kawa + ciastko niewielki wydatek a taka kolacja
      to dopiero koszt Zresztą na kawie jest tak jakby rozpoznanie terenu czy laska nam nie odpowiada co kiego grzyba zapraszać od razu na kolację jak może się okazać ze kobieta w ogóle nam nie odpowiada ? szkoda czasu i kasy
    • coffei.na Re: Na kawe ? 04.07.15, 07:24
      A umiałabyś cokolwiek przełknąć na takiej pierwszej randce? Siara lajt :)
      Znając siebie ,od razu spadłoby mi coś na dekolt,zakrztusiłabym sie wodą itp.
      Stres mnie blokuje także...a kawa! Kto powiedział że kawa to TYLKO kawa?
      Panowie mają rację -gest wart mieć po jakimś czasie,kiedy jest sie juz na pewnym gruncie..
      Nie ma co babska rozpuszczać sasasasasa
      • dziala_nawalony Re: Na kawe ? 04.07.15, 07:35
        coffei.na napisała:

        > A umiałabyś cokolwiek przełknąć na takiej pierwszej randce? Siara lajt :)
        > Znając siebie ,od razu spadłoby mi coś na dekolt,zakrztusiłabym sie wodą itp.
        > Stres mnie blokuje także...a kawa! Kto powiedział że kawa to TYLKO kawa?
        > Panowie mają rację -gest wart mieć po jakimś czasie,kiedy jest sie juz na pewny
        > m gruncie..
        > Nie ma co babska rozpuszczać sasasasasa

        ..8) ..hi..hi..Coffi se wyobrazilem schabowego za dekoltem! ..ale, ale bylby to przyczynek do rzucenia sie z pomoca do wylowienia go z tych czelusci.! dzisiaja nadal macie tak goraco?
        • coffei.na Re: Na kawe ? 04.07.15, 08:51
          Oj tam Navaar..przepadłby bez echa ;)
          Jasne Bejbe...fala gorąca napływa ze Śląska!
    • sid_15 Re: Na kawe ? 04.07.15, 10:52
      Rzeczywiście, acz zdarzało się, że od razu była kolacja i to taka ĄĘ.
      Tutaj jest kilka kwestii: finansowe, lenistwa (a co się będę wysilał, na kawę/piwo pójdziemy) i pewnie jakiejś takiej obawy, że może laska pomyśli, że facetowi za bardzo zależy, więc lepiej małymi kroczkami.
    • leanne_paul_piper Re: Na kawe ? 04.07.15, 12:22
      To coś się jednak zmieniło, bo jak jeszcze ja się umawiałam na randki, to mężczyźni zapraszali na kolację, a przynajmniej na drinka, a nie na kawę. Szkoda, że teraz zadają sobie tak mało trudu. Znak czasów?
      A z moich najlepszych randek, to była taka jedna, która zaczęła się ok. 19:00 a skończyła o 5 rano i zawierała takie elementy, jak uciekanie przed psem stróżującym w latarni morskiej, wycyganienie kieliszków do wina od lokalnego restauratora i picie tegoż wina na niemalże szczycie świata i takie tam atrakcje;).
      • joanna9969 Re: Na kawe ? 04.07.15, 13:51
        I o to mi chodzilo , o te ekstra atrakcje cos co wyroznia ta pierwsza randke od innych
        • czoklitka Re: Na kawe ? 04.07.15, 20:54
          Co z tego, ze będą atrakcje jeśli facet okaże się do d*?
    • facettt ale po cco ? 04.07.15, 12:28
      joanna9969 napisała:
      > Moze to tylko moje doswiadczemie ale mam wrazenie ze wiekszosc facetow umawia s
      > ie na pierwsza randke na kawe , maly procent to ci ktorzy zapraszaja na kolacje
      > , to ci ktorzy chca pokazac ze ich stac .
      > Mialyscie kiedys ciekawa pierwsza randke na ktorej by sie facet wykazal wieksza
      > inwencja tworcza niz kawa.

      ale po cco ?
      pierwsza randka jest zawsze "zapoznawcza"
      - nie inwestuje sie w nieznane.
      patrz - bedzie na drugiej randce.
    • joanna9969 Re: Na kawe ? 04.07.15, 13:50
      Ok wszyscy skupili sie na jedzeniu , mi chodzi o ekstra atrakcje np zwiedzanie czegos , teatr albo cos w tym stylu , cos co bylo inaczej niz tylko zaproszenie na kawe
      • czoklitka Re: Na kawe ? 04.07.15, 21:10
        O, aktywna pierwsza randka - wg mnie lepsza niż siedzenie i obżeranie się. Dobry pomysł zwłaszcza dla nieśmiałych.
      • facet_on_line Re: Na kawe ? 05.07.15, 08:16
        >Ok wszyscy skupili sie na jedzeniu , mi chodzi o ekstra atrakcje np zwiedzanie czegos , teatr albo cos w tym >stylu , cos co bylo inaczej niz tylko zaproszenie na kawe

        przesadzasz zwiedzać skorupy na randce ? nieeeee przy kawie,winie cz też piwie łatwiej jest porozmawiać ,poznać się bliżej i podyskutować na różne tematy no chyba że nie lubisz(nie umiesz ) rozmawiać na tematy światopoglądowe jak ta laska z postu która kompletnie nie podejmowała rozmowy lub się obrażała ze temat rozmowy jej nie pasuje jeśłi tak to współczuję szczerze
        • fuzja-jadrowa Re: Na kawe ? 05.07.15, 14:16
          > przesadzasz zwiedzać skorupy na randce ?

          Zwiedzanie jest ok. To jak spacer. Ważne, żeby warunki do rozmowy jako takie były. No i jak się okaże, że niewiele ma się z drugą osobą wspólnego albo ciężko się rozkręcić, to wymiana opinii na temat zwiedzanego obiektu będzie jakimś punktem zaczepienia.
      • fuzja-jadrowa Re: Na kawe ? 05.07.15, 14:13
        W teatrze raczej nie porozmawiasz.
    • triismegistos Re: Na kawe ? 04.07.15, 14:59
      Na piwo cie nikt nigdy nie zaprosił?
    • aquella Re: Na kawe ? 04.07.15, 16:25
      bukiety kwiatów się zdarzały przed kawą
    • taki-sobie-nick Re: Na kawe ? 04.07.15, 17:33
      joanna9969 napisała:

      > Moze to tylko moje doswiadczemie ale mam wrazenie ze wiekszosc facetow umawia s
      > ie na pierwsza randke na kawe , maly procent to ci ktorzy zapraszaja na kolacje

      Może ja jakieś starożytne poglądy mam, ale kolacja ma podtekst, a kawa jednak nie.
      • dziala_nawalony Re: Na kawe ? 04.07.15, 18:25
        taki-sobie-nick napisała:

        > joanna9969 napisała:
        >
        > > Moze to tylko moje doswiadczemie ale mam wrazenie ze wiekszosc facetow um
        > awia s
        > > ie na pierwsza randke na kawe , maly procent to ci ktorzy zapraszaja na k
        > olacje
        >
        > Może ja jakieś starożytne poglądy mam, ale kolacja ma podtekst, a kawa jednak n
        > ie.

        czy tym podtekstem jest zagrozenie ewentulnym wspolnym sniadaniem? bierzesz druga pare w charakterze przyzwoitek, i spox..Nickki, wbrew pozorom nie zawsze facet chce zawlec do wyra.

        • taki-sobie-nick Re: Na kawe ? 04.07.15, 18:43

          > czy tym podtekstem jest zagrozenie ewentulnym wspolnym sniadaniem?

          Aha. Na pierwszej randce to jakoś nie tego. Ale mówiłam, ja starożytna i zacofana jestem. Piszę przy świeczce łojowej (komp działa na korbkę) i gdzie mi do nowoczesnych forumowiczek, co dopiero po wspólnym śniadaniu pytają o imię.

          Albo o płeć. Fuj, homofobka jestem. Osoba postępowa nie pyta o płeć nawet ojca swojego dziecka.

          Powyższe nie jest żartem, jedne panie lesbijki się rozmnożyły poprosiwszy kolegę o dawstwo gamet, po czym okazało się, że jedna z nich czuje się ojcem, bo sama zapłodniła tę drugą.

          Napisałabym, że w takim razie inseminator jest ojcem cielaka, ale to pewnie homofobia. Chociaż nie ma już homofobii, jest co najwyżej LGBTQAPIK-fobia.

          Trudne, nie mogliby od razu całego alfabetu?

          A co do kolacji, wbrew pozorom wiem, że facet nie zawsze chce do wyra. Tylko że kolacja ma podtekst sama z siebie. Jako taka.
      • leptosom Re: Na kawe ? 05.07.15, 08:43
        zdarzają się takie głupie pindy, które nie wiedzą po co korzysta się z zaproszenia na kolację. Ba są takie, które wskakują do łóżka, a nie chcę się ru.... :))
    • molly_wither Re: Na kawe ? 04.07.15, 19:52
      No ja nie wiem, ale jak bylam mloda to prawie kazdy chcial sie umawiac na sniadanie. Ale tera widocznie inne czasy i inni mezczyzni.
    • czoklitka Re: Na kawe ? 04.07.15, 20:50
      Miałyśmy.
      Uważam jednak, że kawa i ewentualnie jakieś ciastko na pierwszą randkę są w sam raz, ponieważ dopiero na tej pierwszej randce ocenie poddany zostaje facet czy kobieta, w związku z czym nie ma co wydawać się za bardzo czy "odszczeliwać się" na randkę tak naprawdę zapoznawczą. Bo i po co, skoro po dziesięciu minutach tej randki jedna osoba będzie mieć ochotę wyjść lub ktoś okaże się taki jakiś nieciekawy, że odechce się cokolwiek większego przy nim zjeść.
      • sid_15 Re: Na kawe ? 04.07.15, 21:00
        Ja raz miałam taką randkę na kawę, że jak się skończyła, to za dwie godziny była następna randka na kolację. Fajnie było. :)
        • czoklitka Re: Na kawe ? 04.07.15, 21:13
          o, fajnie.
    • rekreativa Re: Na kawe ? 05.07.15, 12:34
      Ja się na piwo umawiałam.
      Albo do parku - jak absztyfikant się spodobał, to po spacerze na piwo, a jak nie, to do domu i nikt nie ponosił zbędnych wydatków.
    • miau.weglowy Re: Na kawe ? 05.07.15, 12:41
      ja bym wolala na kawe, bo kawa jest 'bezpieczna', w sensie zawsze mozna sie zmyc wzglednmie szybko i luz, a jak cos dluzszego, to trzeba potem sie uciekac do znanego ojejzostawilamzelazkowlaczonemusezleciecpa!!!
      • fuzja-jadrowa Re: Na kawe ? 05.07.15, 14:10
        Właśnie, właśnie - kawa jest bezpieczna. W razie czego można ją szybko skończyć, szybciej niż piwo, a już na pewno szybciej niż posiłek, na który na dodatek czeka się dłużej.

        A jak zaskoczy, to po kawie można robić 100 innych rzeczy.
        • dziala_nawalony Re: Na kawe ? 05.07.15, 14:25
          fuzja-jadrowa napisał(a):

          > Właśnie, właśnie - kawa jest bezpieczna. W razie czego można ją szybko skończyć
          > , szybciej niż piwo, a już na pewno szybciej niż posiłek, na który na dodatek c
          > zeka się dłużej.
          >
          > A jak zaskoczy, to po kawie można robić 100 innych rzeczy.

          i to jest zdrowe podejscie do sprawy, a nie,ze jak tylko czlowiek probuje zaprosic na towarzyska kawe to albo trafia na wyploszene dziewcze, co to boi sie o wlasne enigmatyczne dziewictwo,albo dostaje juz prosto z klucza glosne, nie!! ..no,bo co sobie o mnie pomyslisz..
    • znana.jako.ggigus kolacja to już poważna sprawa 05.07.15, 14:33
      po kiego tracić na kogoś cały wieczór, skoro można zapoznawczo godzinę, dwie najpierw poświęcić?
    • facet_on_line Re: Na kawe ? 05.07.15, 20:11
      lalka ..w ogóle to stwarzasz problem z ta kolacja jak Ci na niej tak bardzo zależy to w ramach następnego spotkania zaproś gościa na kolację możesz przecież zamówić np sushi lub sama coś przygotować jeśli jest kumaty może sie zrewanżuje następnym razem a jeśli mu sie nie spodoba to na bank rewanżu nie będzie w końcu mamy równouprawnienie
    • majaa Re: Na kawe ? 08.07.15, 13:54
      Na kawę, na lody, na spacer... to takie bezpieczne wyjście, jak na pierwszą randkę. Nie wymaga dużych inwestycji czasowych czy finansowych a wybadać można, czy znajomość rokuje;)
      • joanna9969 Re: Na kawe ? 09.07.15, 00:51
        > Na kawę, na lody, na spacer... to takie bezpieczne wyjście, jak na pierwszą ran
        > dkę. Nie wymaga dużych inwestycji czasowych czy finansowych a wybadać można, cz
        > y znajomość rokuje;)

        Hmm po jednym spotkaniu to ciezko stwierdzic na co ewentualnie rokuje ;-)
        Chyba tylko na dwie opcje : to zupelnie nie ten facet lub mozemy sie ewentualnie jeszcze spotkac
        • majaa Re: Na kawe ? 09.07.15, 10:21
          No i o to chodzi na pierwszej randce. Myślisz, że po takiej wykwintnej kolacji np. to już dokładnie wszystko byłoby wiadomo? Bo ja myślę, że to samo, co po spacerze czy kawie, tylko za zdecydowanie większą kasę ;)
          • joanna9969 Re: Na kawe ? 09.07.15, 17:49
            Jeszcze raz nie o kolacje tu chodzi , ale dla mnie ciekawsza opcja na randke jest fact ktory sie wysili i wymysli jakis ciekawszy sposob spedzienia czasu np wyjscie do galerii niz kolejna niesmiertelna kawa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka