Dodaj do ulubionych

mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić?

IP: 195.187.35.* 24.08.01, 16:38
Od kilku tygodni spotykam sie z mężczyzną - 35 lat, rozwiedziony od 6 lat.
Bardzo mi na nim zależy i chciałabym aby to nasze "spotykanie się" przerodziło
się w poważny związek. Ale on mowi ze sie boi, ze nie jest na to gotowy, ze boi
sie tego piekła, ktore przechodzil ze swoja byłą zoną, ze po rozwodzie coś w
nim pękło. Nie naciskam na niego, nie dzwonię na okrągło, nie wymuszam na nim
zadnych decyzji ani obietnic, nic na siłę - nie chce go przestraszyć i tym
samym stracić. Po prostu gdy sie widzimy to ciesze sie ze jest, ze jestem tak
blisko niego, ze rozmawiamy i ze sie śmiejemy i chciałabym by te spotkania nie
miały końca.........
On wie ze chciałabym czegoś wiecej niz "spotykania się".
Poradźcie mi co mam zrobic by przestał sie bać.
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić? 24.08.01, 16:44
      Poczekac- czas leczy wszystkie rany. Wiem , przechodzilem cos takiego. Duzo
      dalo mi cieplo, zrozumienie i milosc tej "nowej".
      Masz racje, ze nie naciskasz. Pozwol mu przekonac sie do siebie, a decyzja sama
      w nim dojrzeje, kiedy sie przekona, ze trafil na ta wlasciwa.
      Pozdrawiam i powodzenia
      Mario
      • kirke Re: mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić? 24.08.01, 17:03
        jezeli zalezy Ci na nim tak na prawde - daj mu szanse!

        nie wiem dlaczego, ale z takich doswiadczen (nieszczesliwych zwiazkow),
        mezczyzni podnosza sie dluzej niz kobiety, a raczej potrzebuja wiecej czasu aby
        dac sobie, i innej kobiecie druga szanse na zbudowanie tym razem szczesliwego
        zwiazku

        cierpliwosci, wyrozumialosci - powodzenia
    • Gość: XXL Re: mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić? IP: *.echostar.pl 24.08.01, 17:28
      Ja podejrzewam, ze to raczej wygodnictwo, po co sie żenić
      jak ma się to samo ...
      Po 6 latach od rozwodu ? To jest raczej jego gra, wymówka
      aby nie zmieniać wygodnej sytuacji.

      Pozdrowienia
      • katrix Re: mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić? 30.08.01, 16:35
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > Ja podejrzewam, ze to raczej wygodnictwo, po co sie żenić
        > jak ma się to samo ...
        > Po 6 latach od rozwodu ? To jest raczej jego gra, wymówka
        > aby nie zmieniać wygodnej sytuacji.
        > Pozdrowienia
        >


        A kto chce się żenić? Do małżeństwa podchodze dość ostrożnie, poza tym znam go
        od kilku tygodni - a to trochę za wcześnie by mysleć o wiązaniu się na stałe.
        Katrix
    • myszkin Re: mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić? 24.08.01, 18:28
      Pewnie zabrzmi to brutalnie, ale sytuacja nie rokuje najlepiej...tak to widze.
      On powinien chciec byc z Toba dla Ciebie samej ( tak jak Ty chcesz byc z nim ),
      a nie dlatego ze ma klopoty z samym soba. Zreszta, jezeli on nie chce czegos
      wiecej, kiedy Ty chcesz tego, to nie jest zaden mezczyzna, tylko chlopczyk.Czy
      rozmawialas z nim otwarcie o twoich oczekiwaniach i jego stosunku do Ciebie.
      Zastanow sie powaznie czy warto tracic czas i budowac jakis chory zwiazek.
      • barabasz myszkin 24.08.01, 21:59
        myszkin musi byc bardzo zgorzkniala... nie rob nic, katrix, absolutnie nic -
        carpe diem!
        • Gość: zuzzka Re: myszkin IP: *.cafe.silverscreen.pl 24.08.01, 22:34
          barabasz napisał(a):

          > myszkin musi byc bardzo zgorzkniala... nie rob nic, katrix, absolutnie nic -
          > carpe diem!
          myszkin to facet ! uważajcie na niego, mnie już upolował !
          zuza

    • femme Re: mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić? 26.08.01, 17:50
      Witaj!

      Ktos spotkal milego Faceta to swietnie! Wiesz szesc tygodni to niezbyt dlugo.
      Moze on nie jest pewnien czy chce sie angazowac? Z mojego Kobiecego punktu
      widzenia to pewnie tez bylabym niezdecydowana. Niedawno sie rozwiodlam i staly
      zwiazek to troszke niepokoi mnie :-))).
      jestem chyba bardziej uwazniejsza w patrzeniu na Panow, moze Twoj Wybranek
      wiecej wie o sobie, pewnie setki razy analizowal siebie zanim sie rozwiodl i
      nie chce powtarzac tego samego bledu? Nie posadzam go o to, aby czul sie
      odpowiedzialny za rozpad swego malzenstwa, nie jest to zlosliwosc, ale tak to
      bywa. Dlaczego tak wczesnie chcesz, aby to byl staly zwiazek? Moze to tylko
      rozowe okulary?
      Ciesz sie chwila i nie zamartwiaj zbytnio.

      Pozdrawiam

    • Gość: Bela Re: mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić? IP: 213.76.92.* 26.08.01, 19:43
      Może to co napiszę nie będzie zbyt miłe ale sądzę, że jeżeli ten Pan nie
      poradził sobie z problemem w ciągu ostatnich 6 lat to nie nalezy się
      spodziewać, że nastąpi to w ciągu najbliższych 6 lat. Jeżeli nawet dojdzie do
      czegoś wiecej to będziesz stale porównywana do kobiety, która tak naprawdę
      ciągle z nim jest, bo jak sama piszesz on nie potrafi o tym zapomnieć.
    • Gość: Nata Re: mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.08.01, 14:40
      Przezyłam to samo, tylko on był po rozwodzie 10 lat no i jakieś tam nieudane
      związki. Zależało mi na nim i jak mi sie wydawało jemu tez, męczyliśmy sie z
      ta "miłością" półtora roku. On ciągle nie mógł jak to mówił:"zamknąć tamtych
      drzwi" nie moglismy dojsc do porozumienia on z racji doświadczeń a ja podobną z
      racji tego że mało wiem o życiu.... Ja nie miałam już nic co mogłam mu
      zaoferować wiec zaczynał wypijac ze mnie krew... Powiedziałm dość!!! Nie żaluje
      bo duzo sie nauczyłam. Zyczę Ci powodzenia a przede wszystkim trzezwego
      spojrzenia na życie!
    • Gość: leslawc Re: mężczyzna rozwiedziony - co z nim zrobić? IP: *.uk.neceur.com 29.08.01, 12:59
      wiesz jestem w podobnej sytuacji jak Twoj facet. Prawie w tym samym wieku i tez
      7 lat po rozwodzie. Do tej pory nie chcialem sie wiazac bo z pierwszego zwiazku
      mam dwojke dzieci i chcialem i chce byc zawszy gdy mnie potrzebuja.
      Teraz poznalem dziewczyne i ona mowi ze mnie kocha. Ja tez chce ja kochac ale
      nie potrafie tak zaraz. Chce byc z nia (niestety na razie to niemozliwe -
      mieszkamy w roznych krajach i musimy pare rzeczy uregulowac) i chce jak kochac
      ze wszysktich sil. Ale wiem ze to nie bedzie proste. Do tej pory bylem bardzo w
      luznych zwiazkach gdzie glownie chodzilo obu strona o sex. Teraz to cos bardzo
      dla mnie powaznego i chcialbym zeby ten zwiazek przerodzil sie w cos bardzo
      trwalego. Daj mu troche czasu ale sklaniaj go tez do rozmowy i sprobuj jakos
      sprawdzic na ile mu na Tobie zalezy.

      Pozdrawiam

      Leslawc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka