Dodaj do ulubionych

Będąc suomianym wdowcę ...

12.08.17, 19:42
Pralka, ekspres do kawy, zamrażarka ... Wszystkiego muszę się uczyć. Dobrze, że w dobie internetu. Znaczy ekspres umiałem ale nie będąc pewnym zajrzałem i okazało się, że nie czyszczenie a usuwanie kamienia kontrolka pokazywała. A w pralce ten płotek do góry musi, jak się proszkiem pierze proszkowym, nie płynnym. A zamrażarka ma mieć ten dolny pipek do góry, chyba że na szybkie mrożenie.
Dobrze, że gotować umię. I to nieźle.
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Będąc suomianym wdowcę ... 12.08.17, 20:21
      Nie wierzę, że nie umiesz!
      Zrób mi pasztet! Tak bym zjadła!
      • eat.clitoristwood Re: Będąc suomianym wdowcę ... 12.08.17, 20:49
        piataziuta napisała:
        > Zrób mi pasztet! Tak bym zjadła!

        Pasztet umiem. Gotować, jak wspomniałem, umiem.
        Ostatnio nawet oglądałem stare zdjęcia w chmurze i zahaczyłem właśnie o pasztet.
        Skąd wiesz?
        Mam się bać?
        • piataziuta Re: Będąc suomianym wdowcę ... 12.08.17, 20:57
          Pamiętliwa ze mnie suka. Ot co.
          • eat.clitoristwood Re: Będąc suomianym wdowcę ... 12.08.17, 21:20
            piataziuta napisała:
            > Pamiętliwa ze mnie suka. Ot co.

            Pambuk, co Ty gadasz, dziecko? :)
            • piataziuta Re: Będąc suomianym wdowcę ... 12.08.17, 21:50
              No mówię, że pamiętam twojego paszteta co go pokazywałes przed laty i jadłabym go.
              Ale może nie tamtego, tylko świeżego.
              • piataziuta Re: Będąc suomianym wdowcę ... 12.08.17, 21:52
                Czy używasz wątróbki i bułki moczonej w mleku do pasztetów?
                • eat.clitoristwood Re: Będąc suomianym wdowcę ... 12.08.17, 21:59
                  piataziuta napisała:

                  > Czy używasz wątróbki i bułki moczonej w mleku do pasztetów?

                  Używam, aczkolwiek nie w mleku.
              • eat.clitoristwood Re: Będąc suomianym wdowcę ... 12.08.17, 21:56
                piataziuta napisała:

                > No mówię, że pamiętam twojego paszteta co go pokazywałes przed laty i jadłabym
                > go. Ale może nie tamtego, tylko świeżego.

                Przyjeżdżaj, sporządzę pasztetowy pomnik, na obraz i podobieństwo Twoje. I oboje dokonamy perwersyjnej konsumacji, umorusani zachłannym zaślinieniem rozgniecionej wątrobianki. Ech ...
                • piataziuta Re: Będąc suomianym wdowcę ... 13.08.17, 16:49
                  Pasztet na podobieństwo moje? :D
                  Czasami się faktycznie czuję jak pasztet, zwłaszcza gdy mniej ćwiczę. Ale chyba nie jestem nim jednak.
                  Dzisiaj właśnie stwierdziłam, że nie idę na sport. Nie minęła godzina od podjęcia decyzji i mam wrażenie, że uda mam jakieś mało jędrne. Gdybym poszła, pewnie uważałabym je za spoko. Taka choroba.
                  • eat.clitoristwood Re: Będąc suomianym wdowcę ... 13.08.17, 19:30
                    Codziennie dojeżdżam do pracy rowerem a i w łykędy dosiadam często. Niemniej sportem tego nie nazywam. Dla zasady. Sport uprawiają ci, którym się wydaje, że muszą innym, czy sobie, coś udowodnić. Ci, którzy pielęgnują tę obciachową cechę charakteru zwaną ambicją. ;)
                    Ja tam sobie, jak ten pan chrabia na fortepianie, popie...m na rowerku, kompletnie bezambicjonalnie.
                    • eat.clitoristwood Re: Będąc suomianym wdowcę ... 13.08.17, 19:31
                      eat.clitoristwood napisał:

                      >(...) chrabia (...)

                      OJP!
                      • piataziuta Re: Będąc suomianym wdowcę ... 13.08.17, 21:42
                        :D
                    • piataziuta Re: Będąc suomianym wdowcę ... 13.08.17, 21:42
                      Ja dojazdu do pracy też tak nie nazywam. Ale wspinanie godzinę czasu (na ściance, bo w realu to już co innego) owszem. Bieg przez las - na czas, bez celu, też sport, ale na przystanek albo po bułki już niekoniecznie.
                      • arjanii Re: Będąc suomianym wdowcę ... 14.08.17, 17:01
                        Ale ty Ziuciu ich nie zrozumiesz, bo ty nie jestes z ich swiata. Za 5 szosta rano zanim otworza piekarnie jego baba biegnie kupic mu buleczke. Przychodzi do chalupy, smaruje mu te bulke, smazy jajko, parzy kawe i przynosi mu sluzka do lozka. Ona jest z tego powodu szczesliwa i dumna.
                        • eat.clitoristwood Myślałem, żeby coś odpisać ... 14.08.17, 19:48
                          arjanii napisała: (...)

                          ale nie warto.
                        • obrotowy daj adres tej baby. 14.08.17, 20:01
                          arjanii napisała:
                          smaruje mu te bulke, smazy jajko, parzy kawe i przynosi mu sluzka do lozka.
                          Ona jest z tego powodu szczesliwa i dumna.


                          daj adres tej baby.
                          - biore.
                          a stara w ramach reklamacji odesle do tesciowej.
                        • piataziuta Re: Będąc suomianym wdowcę ... 14.08.17, 21:17
                          Głupio jest zakładać, że coś wiesz, gdy gó... wiesz.
                          Głupio też jest wkładać do jednego wora dwóch o 180 stopni różnych facetów - i tu powinnaś być uważniejsza, jeżeli uważasz, że sama nie jesteś jak wszystkie najgłupsze i najuboższe umysłowo kobiety na tym świecie - czy jesteś?
                          • arjanii Re: Będąc suomianym wdowcę ... 15.08.17, 13:28
                            A. Ty juz jestes tak sfrustrowana, ze strzelasz do wszystkich na oslep, jak taka slepa i zacietrzewiona kura. Wspolczuje ci, musiszsiebie wyjatkowo nie lubic
                            • piataziuta Re: Będąc suomianym wdowcę ... 15.08.17, 19:15
                              Nie strzelam. Próbuję dać ci do myślenia, bo głupio piszesz.

                              Choć prawdopodobnie prowokowanie do myślenia może być dla niektórych atakiem na ich litą w bezmyślności osobowość.
    • obrotowy suomiany wdowca ... ? 13.08.17, 19:39
      W Suomi - to chetnych Rosjanek "skolko ugodno".

      wystarczy, ze wyjdziesz z domu do pobliskiego baru i juz znajoma kelnerke,
      Natasze, czy inna Ljudmile - sobie przygadujesz.
      • eat.clitoristwood Midlife crisis 13.08.17, 19:53
        mam już za sobą. :)

        obrotowy napisał:
        > W Suomi - to chetnych Rosjanek "skolko ugodno". (...)

        • obrotowy To wspolczuje, ev. gratujuje *) 13.08.17, 20:13
          *) - niepotrzebne skreslic.

          eat.clitoristwood napisał:
          Pralka, ekspres do kawy, zamrażarka ... Wszystkiego muszę się uczyć.

          1. Dziwne, bo ja to wszystko znam od dawna i Kobiete potrzebuje raczej do innych celow...

          ale gratuluje, ze kryzysy masz za soba...
          - ja szczesliwie ich nigdy nie mialem i nie zamierzam miec...
    • dziala_nawalony Re: Będąc suomianym wdowcę ... 13.08.17, 21:14
      ,..sprzet domowy jest z roku na rok coraz bardziej technicznie wyrafinowany, w piątek bedac w sklepie natrafiliśmy na pokaz domowego odkurzacza,to był taki model z długim rurowym uchwytem, miał futurystyczna szczotko-ssawke z para ledowych swiatel na jej froncie,..a..skoro o jedzeniu mówicie,to kto a was potrafi zrobić dobry barszcz ukraiński? taki żeby warzywa w nim nie były ani rozgotowane,ani zbyt twarde, wiecie kapustka, czerwona fasolka itd.. zaciagniety lekko smietana, u mnie trzy niewiasty podejmowaly wezwanie ale nigdy to nie było to co w mlodosci,przed laty jadałem w pewnym wojskowym kasynie
    • doral2 Re: Będąc suomianym wdowcę ... 14.08.17, 20:05
      jak nie ómiesz dolnego pipka do gury, tgotować tysz nie ómiesz :P
      • eat.clitoristwood Re: Będąc suomianym wdowcę ... 15.08.17, 19:10
        doral2 napisała:

        > jak nie ómiesz dolnego pipka do gury, tgotować tysz nie ómiesz :P

        A jednak. :)
    • eat.clitoristwood Dzisiaj robiłę tzw. hołm ofis. 18.08.17, 20:55
      Moja praca tak od niedawna ma, że mogę okazjonalnie działać z pieleszy.
      Ileż ja zrobiłem w cięgu tej szychty! Pranie zrobiłem, odkurzyłem mieszkanie, posprzątałem kuchnię i łazienkę (z czyszczeniem kuchenki, szorowaniem umywalki, czyszczeniem kranów, kibla, lustra itd.itp. włącznie), posprzątałem balkon, amputowałem suchoty w balkonowym kwieciu, przeprowadziłem program czyszczący ekspresu (dzisiaj kontrolka pokazała, żeby wyczyścić), ba, rower też umyłem.
      Więcej grzechów nie pamiętam.
      • eat.clitoristwood Re: Dzisiaj robiłę tzw. hołm ofis. 18.08.17, 21:15
        A wieczorem ugotowałem obiad na jutro i kuchnię musiałem znowu posprzątać. :(
    • eat.clitoristwood Nabyłem odkurzacz do okien. 10.09.17, 19:21
      Do odkurzacza dołączona jest instrukcja obsługi. Międzynarodowa, jedynie w obrazkach. Skojarzyło mi się to z windowsami, systemem, pierwotnie jeszcze nie operacyjnym a nakładką na DOS'a, stworzonym przez Amerykanów dla ich półanalfabetycznych krajan, którzy od tamtej pory nie musieli czytać, a jedynie pukać w ikonki, bynajmniej nie prawosławne.
      • kalllka Re: Nabyłem odkurzacz do okien. 11.09.17, 01:14

        odkurzacz monotematyczny z dyfuzorem wklejania kitu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka