znana.jako.ggigus
30.05.18, 15:31
Jak sobie radzicie w przypadku zawodu?
(od razu dodam - nie mam. No i Ziuta ma chlopaka, wiec wszystko sie dobrze skonczy. Na koncu wszystko bedzie dobrze. Jesli nie jest dobrze, to nie jest jeszcze koniec.).
Ja moj ostatni zawod milosny przezylam w czasach postu i naprawde jest to bohaterskie, bo w moim malym mieszkanku bylo i wino i karton ze slodyczami. Mialam wyniesc do piwnicy, zapomnialam, a potem stwierdzilam, ze to bedzie challenge.
A ja wrocilam jak razona pirrunem do domu, ale bylam jak porzadna, niemiecka stal.
- Ty pierunie - pomyslalam i co prawda potrzepalo mna, potrzeslo i zatelepalo wiele razy, ale dalam rade.
A Wy?