sylwia66
18.02.19, 23:46
Nie znam się na relacjach międzyludzkich (całe zycie samotnik) ale nie wiem o co chodzi temu facetowi.
Ze wszystkimi innymi dziewczynami rozmawia. Mnie ignoruje. Mi cześć powiedział to akurat jak byłam sama z dala od dziewczyn. Myślałam że coś do chłopaków gadał (koło mnie akurat pracowali) ale oni nic.
Nie wiem naprawdę co mu zrobiłam. Nawet nie rozmawiam z dziewczynami na tematy damsko-męskie. Jedynie mi jest przykro, że ze wszystkimi innymi rozmawia a mnie olewa.
Jak nikogo nie ma w okolicy to się staje bardziej odważniejszy choć to dziwne że z koleżankami z pracy to konwersuje jak z kumplami.
A nie jestem z tych nachalnych lecz też na tematy typu dzieci czy coś ze mną się nie pogada. Nie rajcuje mnie to.
A wcześniej to się gapił na mnie. Jak wystartowałam w runmageddonie (bieg z przeszkodami) to się nagle odważył. Potem się gapił, obserwował, czaił kiedy zagadać jak nikt nie widzi. Od czasu jak więcej dziewczyn w pracy się pojawiło to bardziej z nimi gada.