koronkaa
14.11.19, 10:35
Od prawie roku szukam pracy we Wrocławiu, mam 41 lat. Wysyłam Cv nawet do sklepów typu Pepco itp. Jedyne co pomijam to Biedronki. Telefon prawie milczy mimo doświadczenia. Dwie ostatnie rozmowy w sklepie, kupka CV na biurku, przede mną dwie osoby kandydatki i zero odzewu po miłej rozmowie. Aby nie stracić ubezpieczenia zarejestrowałam sie w PUP, zapytałam Pani w okienku - jak jest obecnie z bezrobociem. Pani odpowiedziała, ze ludzie skarzą sie, bo wysyłają aplikacje i zero odzewu, a jednocześnie jest istotny spadek rejestracji w PUP czyli w domyśle bezrobocie mniejsze.
Jak to ma sie do obecnego przekonania, że o prace łatwo?