lena8
24.04.02, 13:09
A oto co napisała:
"Kiedy miałam 14 lat żyłam nadzieją, że pewnego dnia będę miała chłopaka...
Kiedy miałam 16 lat miałam już swojego chłopaka, ale on nie był namiętny...
Wtedy zdecydowałam, że potrzebuję namiętnego chłopaka pełnego wigoru i chęci
życia...
Kiedy miałam 18 lat umówiłam się z bardzo namiętnym facetem, ale on był zbyt
emocjonalny. Wszystko u niego było nieoczekiwane. Często odstawiał
przedstawienia z płaczem, krzykami i groźbami samobójczymi... Tak, wtedy
zdecydowałam, że potrzebuję kogoś bardziej stabilnego...
Kiedy miałam 25 lat znalazłam bardzo stabilnego i stałego w uczuciach faceta
ale on nudził... On był całkowicie przewidywalny i nigdy niczym się nie
ekscytował... Życie stało się tak nudne, że zdecydowałam, iż potrzebuję faceta
mogącego dać mi jakąś podnietę po prostu energicznego i ekscytującego...
Kiedy miałam 28 lat znalazłam ekscytującego faceta, ale nie mogłam za nim
nadążyć... Pędził z jednej imprezy na drugą, nigdy nie przysiadał na dłużej w
jednym miejscu. We wszystkim co robił był oryginalny, czarował towarzystwo,
flirtował i uwodził wszystkie dookoła... Z czasem to, co początkowo podobało mi
się tak bardzo, zaczęło mnie męczyć i zrozumiałam, że to wszystko to doskonale
wyreżyserowane płytkie zagrywki... Zdecydowałam znaleźć sobie faceta
ambitniejszego i inteligentniejszego...
Kiedy miałam 31 lat znalazłam faceta inteligentnego i ambitnego. Twardo
stąpającego po ziemi. Zamieszkałam z nim... On był tak inteligentny i tak
ambitny, że porzucił mnie i zabrał wszystko co posiadałam...
Od tamtego czasu szukałam facetów z dużymi penisami...
TYLKO I WYŁĄCZNIE!!!"