Dodaj do ulubionych

Mąż chce żebym poszła do pracy

28.07.21, 22:57
Temat już był wiem, ale u mnie sytuacja nieco inna.
Mamy dwoje dzieci 14 i 10 lat. Mąż pracuje 12 godz. i dobrze zarabia nawet bardzo, wiem wiele go to kosztuje. Ja choruje na epilepsję i póki się regularnie wysypiam to jest ok, ale kiedy śpię krótko to jest nie fajnie. Mąż z racji tego że ma taki charakter pracy jaki ma z dojazdami 14 godzin to przyjeżdża do domu wycieńczony i nic kompletnie nie zrobi, co się z tym wiąże cały dom, naprawy, sprawy i wychowanie dzieci są na mojej głowie i on jeszcze oczekuje że pójdę do pracy... Bo jak mówi nie będzie mnie utrzymywał na emeryturze. Dodatkowo jedno dziecko jest z poprzedniego nieformalnego związku co cały czas mi wypomina nawet przy dziecku mówiąc że piętnaście lat utrzymuje mnie i "moje" dziecko. Ja wiem że nie dam rady zająć się tym wszystkim i jeszcze pracować, bo dzieci chorowite ja też chora co chwila do lekarzy specjalistów. O każdą złotówkę ponad te na jedzenie muszę się wyklucic, choć tak jak mówię nie brakuje pieniędzy. Mam 35 lat więc perspektywa pracy słaba chyba że na kasie w markecie nikt inny mnie nie przyjmie więc zarobki moje nie zmienia naszej sytuacji ani nie odciąża męża od pracy bo ma pracę jaką ma specyficzną i zmienić jej nie chce. Powiedzcie czy to naleganie wręcz kłótnie z tego powodu w naszej sytuacji są ok. w domu zawsze ma obiadek, wysprzątane wszystko ok chyba że się rozchoruje. A on przychodzi i mówi że ja nic nie robię dziećmi się nie zajmuje nie sprzątam według niego zawsze jest burdel itp. czepia się wszystkiego. Czy to ze mną jest coś nie tak robię za hydraulika elektryka malarza kucharza pisze wszystkie pisma nawet jemu do pracy i urzędowe. Zrobię wszystko a on nie docenia tego, czuje się tak jakbym była dla niego ważna tylko z pełnym portfelem a wiem że to się odbije na moim zdrowiu i dzieciach - one są duże ale jak wspomniałam często trzeba jeździć do lekarzy on wolnego nie weźmie bo to ja jestem matką itp.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 10:27
      Po pierwsze - po co za niego wychodziłaś? Przecież musiałaś choć trochę znać jego charakter. Myślałaś, że należy uczepić się pierwszego z brzegu dobrze zarabiającego chłopa, żeby utrzymywał Ciebie i Twoje dziecko z poprzedniego związku?

      Po drugie - epilepsja nie jest przeszkodą w wielu pracach. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy są możliwości pracy zdalnej - wtedy można się wyspać, nie trzeba również mieć stałego kontaktu z ludźmi. Jakie masz wykształcenie? Czy znasz biegle chociaż jeden język obcy? Znam pewną tłumaczkę w wieku 80+, która wciąż pracuje, oczywiście zdalnie i w takich godzinach, w jakich chce. A konkretnie wtedy, kiedy jej akurat przyjdzie ochota.

      Istnieje też możliwość zarabiania w domu, jeżeli ma się dryg do jakiegoś rękodzieła. W dobie internetu nie ma problemów ze zbytem. Pomyśl o tym; może nawet nie wiesz, co potrafisz.

      Mam wrażenie, że problemem jest Twoje podejście do życia - uważasz, że mąż jest od zarabiania i utrzymywania całej rodziny, a żona ma mieć pieniądze tylko od niego. Owszem, można pozwolić sobie na taki układ, ale tylko wtedy, kiedy potrafi się w razie czego samej utrzymać; inaczej kobieta jest niejako skazana na łaskę męża. Taka sytuacja przymusowa sprawia, że mąż może pozwalać sobie na rozmaite fochy, a żona ma być grzeczna i nie podskakiwać.

      A co do wieku, to znałam kiedyś świetnego lekarza, super uzdolnionego chirurga. Zawirowania życiowe (urodził się w okresie międzywojennym) sprawiły, że zaczął studiować dopiero po wojnie, w wieku 26 lat. Pracować zaczął więc dopiero jak miał 31. Czyli wiek nie jest żadną przeszkodą pod warunkiem, że wie się, czego się chce.
      • agnieszka924 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 16:00
        Sytuacja wygląda następująco to nie ja znalazłam męża tylko on się za mną uganiał nie odpuszczał mimo tego że uprzedzalam że może być tak że nie będę pracować, przed ślubem również odbyła się rozmowa i był uprzedzony o tym. Dziecko urodziłam w wieku 18 lat i szkoły nie skończyłam nie miałam takiej możliwości. Po ślubie chciałam iść do szkoły ale się nie zgodził bo był chorobliwie zazdrosny zawarliśmy układ że ja zajmę się domem a on będzie pracował. Ok nie brałam ślubu dla pieniędzy bo wtedy jeszcze dużo nie zarabiał przynajmniej nie byłam świadoma ile bo miał boki, jak się potem okazało. Nie brałam też ślubu po to żeby zapierdzielac jak samotna matka bo tak jak pisze on nic nie zrobi i wręcz uważa że zrobię wszystko co robię i dam radę iść na 8 godzin do pracy bo jego mama... Tylko no właśnie on siedział z babciami które wszystko w domu robiły i jak mama przyszła to wszystko było zrobione a ja takiej pomocy nie mam skąd otrzymać. Pomijając już fakt że dzieci wymagają stałej opieki specjalistów ok. 2-3 razy w miesiącu + bierzące choroby + wywiadówki itp., on nie zdaje sobie z tego sprawy a urlopu nie weźmie bo nie bo on musi być w pracy bez niego sobie nie poradzą. Sorry ale z takim podejściem jak ja będę brać wolne co po chwila to po okresie próbnym dowidzenia. Tego jednego ja jestem pewna on się nie zmieni i dom go nie dotyczy w żadnej sferze, ja naprawdę zajmuje się wszystkim jedyne czego się boje to piec C.O. tam rąk nie włożę. Jestem dumna ze radzę sobie ze wszystkim, że się tyle rzeczy nauczyłam i wciąż uczę ale on tego nie dostrzega. Nie widzi że pomalowałam mieszkanie, że naprawiam rurę spłuczkę gniazdko, że wzywając fachowców kosztowało by to wszystko moje zarobki. Wydaje mi się że jest dusi groszem bardzo dużo odkłada i ma z tego satysfakcję natomiast każdy wydatek go boli i ja nie mówię o zabawkach i ciuchach tylko o wizycie u lekarza, lekarstwach utrzymanie samochod. Podstawowe rzeczy. Brakuje na jedzenie mam na to daje mi 3500 tys. razem z rachunkami miesięcznie i tyle resztę dokłada z fochem ale odkłada z zadowoleniem 5 tysięcy miesięcznie. Mam jeszcze 1000 plus to przeznaczę na coś potrzebnego. Czyli nie oszukując się 4500 tys na rachunki jedzenie wszystkie opłaty buty ubrania opłaty szkolne dla dzieci, sobie rzadko coś kupuje.
        • horpyna4 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 16:42
          "Po ślubie chciałam iść do szkoły, ale się nie zgodził, bo był chorobliwie zazdrosny" - z takim facetem nie należy się wiązać, bo potem ma się niefajnie na własne życzenie.

          Nie należy również brać ślubu z gościem, który wyrósł wśród nadskakujących mu kobiet. Nie zdawałaś sobie sprawy z tego, że gość będzie pępkiem świata, a kobieta jest według niego po to, żeby mu usługiwała?

          Naprawdę w tej chwili powinnaś wziąć się za jakieś chałupnictwo, bo wtedy możesz dowolnie gospodarować czasem. Z Twojego postu wynika, że potrafisz pracować rękami, więc nie powinnaś mieć trudności z wytwarzaniem czegoś, co da się sprzedawać. Zrób rozeznanie w necie.
            • horpyna4 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 18:00
              Psychol w ogóle nie powinien o tym wiedzieć. A na początek inwestycja może być niewielka, np. kilka kłębków włóczki.

              Znam historię, która wydarzyła się za głębokiego peerelu (chyba jeszcze za Gomułki), ale jest bardzo pouczająca.

              Kobieta wróciła do domu z niemowlęciem po porodzie i okazało się, że mąż ją całkiem okradł i uciekł z kochanką. Na szczęście część wyposażenia mieszkania została, w tym kuchenka z piekarnikiem (w pokojach zostały gołe ściany).

              Babka nie rozpaczała, tylko pożyczyła od sąsiadów jakąś niewielką kwotę, kupiła za to surowców na drożdżówki, upiekła i zaniosła całą blachę pod hutę, jak robotnicy wychodzili z którejś zmiany (było to w Częstochowie, huta wtedy była imienia Bieruta). Sprzedała wszystkie, jeszcze gorące. Natychmiast zwróciła sąsiadom pożyczone pieniądze i dalej codziennie piekła coraz więcej drożdżówek, powoli rozkręcając interes.

              Potem znalazła sobie nowego, fajnego męża, założyli wytwórnię koncentratów spożywczych i dobrze im się żyło.

              Oczywiście nie będę nikogo namawiać na produkowanie żarcia, bo wtedy trzeba jeszcze zainwestować w zgodę Sanepidu, chciałam tylko pokazać, że na początek nie zawsze potrzeba wielkich inwestycji. W opisanym przypadku było to chyba 100 złotych pożyczonych na jeden dzień.

              Trzeba tylko mieć pomysł.
              • 3-mamuska Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 23:40
                Oczywiście nie będę nikogo namawiać na produkowanie żarcia, bo wtedy trzeba jeszcze zainwestować w zgodę Sanepidu, chciałam tylko pokazać, że na początek nie zawsze potrzeba wielkich inwestycji. W opisanym przypadku było to chyba 100 złotych pożyczonych na jeden dzień.

                Trzeba tylko mieć pomysł.

                No właśnie wtedy były inne czasy teraz dostała by mandat. I być może karę z sanepidu a rynek jest tak zapchany ze ciężko znaleść cokolwiek co będzie szło przy małym nakładzie kasy.

                Najlepsza by była praca na pół etatu. W małej firmie czy tez w znanym środowisku nieskomplikowana. Tak aby kobieta po latach siedzenia w domu mogła wyjść i otworzyć się do ludzi.
        • okruchlodu Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 16.08.21, 20:11
          agnieszka924 napisał(a):
          Dziecko urodz
          > iłam w wieku 18 lat i szkoły nie skończyłam nie miałam takiej możliwości. Po śl
          > ubie chciałam iść do szkoły ale się nie zgodził bo był chorobliwie zazdrosny za
          > warliśmy układ że ja zajmę się domem a on będzie pracował.

          Nie myślałaś, żeby wrócić do szkoły? Teraz jest tyle możliwości, niezależnie od tego na jakim etapie przerwałaś edukację. To mógłby być dla Ciebie taki pierwszy krok w kierunku zmiany.

          W przypadku męża przemocowca, praca to dobry pomysł. Jedyna droga, żeby poprawić Twoją sytuację życiową to samodzielność. Nie zbudujesz jej od razu ale pomyśl, że 2, 5, 10 lat możesz być w zupełnie innym miejscu. Jeśli nie zaczniesz nic się nie zmieni. Co najwyżej będzie tylko gorzej.
    • 3-mamuska Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 17:07
      Przestań ogarniać sprawy domowe.
      Powiedz mężowi ze robicie tydzień udawanej twojej pracy.
      Kartka i podział obowiązków.
      Powiedz mu ze szukasz pracy i jak znajdziesz to kusi być wszystko gotowe.

      Wiec co wybiera zakupy/gotowanie, odkurzanie mycie garów.
      Pranie/prasownie,
      Wywiadówki i odrabianie lekcji czy dodatkowe zajęcie.
      Wizyty u lekarza czy inne dodatkowe rzeczy woźne z dziećmi płacenie rachunków i co tam jeszcze macie.
      Wypisz wszystko i dziecię na pół i co on wybiera.
      Przez tydzień ma się wywiązywać ze swoich obowiązków.

      Poza tym dla twojego dobra powinnaś iść do pracy.
      Moe szukaj na pół etatu dobrze mieć swoje pieniądze i wyjść do ludzi. Bo za chwile ze może znaleść kochankę a ty zostaniesz z ręka w nocniku.
      Nie można całe życie siedzieć w domu i być tylko dl rodziny, dziwi rosną za chwile będą samodzielne a ty zostaniesz bez swojego życia.
      • krokodil123 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 17:55
        Jeżeli tyle robisz w domu w sensie malowanie, remonty, fachowcy z pewnością się wyrobisz i w pracy. Rada od mnie, nie wzbraniaj się podjęcia pracy zawodowej. Jesteś młodą, dasz radę. Będziesz miała swoje pieniądze, koleżanki, sukcesów. Poprawi ci się samopoczucie i będziesz niezależna. Nie stanie się było od razu ale za 3-5 lat zobaczysz różnicy

        A teraz co?
        Facet ci kasę wydziela a na stare lata będziesz go błagać o bułeczkę,?
        On wychowany że wszystko mu podawali, ale ty tak samo wasze dzieci wychowasz.
        Jakie dziecii będą mileli obraz matki? Siedzi w domu a tatuś ja otrzymuje. On i teraz ich uczy braku szacunku do ciebie.
        Szanuj się aby inny cie szanowali.

        A twoja matka i babcia pracowali zawodowo? Co robili dokładnie jak byłaś dzieckiem ?

              • krokodil123 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 18:32
                Czyli wszyscy chorzy i niezdolni...a ty jedyna ostoja w rodzinie?
                No zespół munchausena jest mi znany.

                A jaki zawód mieli twoja babcia i matka zapomniałaś napisać. Nie pytałam cię o chorobach dzieci ale mimo to napisałaś...

                Podejrzewam że po 849 postu się dowiemy że masz taki problem z nogami ze nawet i po schodach nie potrafisz zejść.
                  • agnieszka924 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 20:04
                    I nie mam żadnego zespołu dzieci są zdiagnozowane a mąż ma założoną niebieską kartę w związku ze znęcaniem się psychicznym i ma być badany przez biegłego psychiatre ponieważ nie przyznaje się do alkoholizmu a niestety cała rodziną już problem widzi i moja i jego
                    • krokodil123 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 20:18
                      A tak przy okazji.
                      Sama się uzależniajasz od czlowieka który się nad tobą znęca.
                      Myślisz że będzie lepiej ? Że on się zmieni?
                      Lepiej to już było!
                      Każdy ci powie że pierwszy krok do ratunku i samodzielności jest praca.
                      Ale ty widać sama wolisz pętlę na szyję założyć. Niesłychana krótkowzroczność.
                    • 3-mamuska Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 23:42
                      agnieszka924 napisał(a):

                      > I nie mam żadnego zespołu dzieci są zdiagnozowane a mąż ma założoną niebieską k
                      > artę w związku ze znęcaniem się psychicznym i ma być badany przez biegłego psyc
                      > hiatre ponieważ nie przyznaje się do alkoholizmu a niestety cała rodziną już pr
                      > oblem widzi i moja i jego


                      I ty do tej pory nie ogarnęłaś pracy i żyjesz z nim ?
                      Nie pomyślałaś ze córka ma depresje i zaburzenia odżywania z jego powodu? Niszczysz własne dzieci bo ci się do pracy iść nie chce?
                  • krokodil123 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 20:12
                    No to ileś lat potpatrywalasz jak twója matka prowadzi swoją działalność. Czyli dała radę dzieci, dom, praca. Nie mogłabyś prowadzić to co i ona. Ona ci pomoże, poradzi, poprowadzi.

                    Mały biznes kobiecy ( nie wiem fantazuje teraz) powiedzmy fryzjerstwo może się okazać że założysz nie tylko dla siebie a dla twoich dzieci potem...takie źródło otrzymana rodziny. Dzieci chore a co będą za 5-6 lat pracować? Myślałaś o tym czy może we 3 będzie mąż otrzymywał. W sensie jak 14 letniaa córka do lekarza nie da rady to jak będzie miała 18 lat da rady pójść do pracy?

                    • agnieszka924 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 20:34
                      W sensie że raczej 14 latka 60 km autobusem nie pojedzie do specjalisty. Żadne dziecko nie chodzi do specjalisty samo, do pediatry co innego. A jeśli chodzi o mamę to tak miała biznes ładnych parę lat tzn ciucholand też chciałam to mnie wyśmiał.
                      • krokodil123 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 21:11
                        No to spytaj się go jaką pracę widzi dla ciebie, dlatego tak a nie inaczej, zacznijcie rozmawiać.
                        Może teraz jak jest jedna pensja o ciucholandzie nie ma mowy, ale jak będą dwie coś się da odłożyć. Powoli zacznij przed/ po pracy rozglądać się za dogodny lokal. Jak popracujesz z rok, dwa udowodnisz mężowi że jesteś poważna i że dasz radę z ciucholandem. Rozmawiajcie, planujcie, dyskutujcie.
                        Na pozycyji nie bo nie nic się nie osiągnie. On ci broni, on ci każe. Bo od 14 lat jesteś niesamodzielną i słaba. Weź się i zmień tego to staniesz się decyzyjną. Tak jak poprzednio pisali to się nie stanie od mojego klikania a sama musisz zmienić swoje nastawienie o samą musisz chcec.
    • prenessa Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 29.07.21, 22:33
      Jak czytam o takich niedorajdach życiowych co wynajdują tylko powody żeby nie iść do pracy to mi słabo... Uwierz że ludzie z gorszymi problemami pracują, niektórzy mają niepełnosprawne dzieci i PRACUJĄ. Skoro mąż dobrze zarabia stać was na opiekunkę która by ogarnęła sprawy "dzieciowe". Ty po prostu jesteś leniem i wynajdujesz na zawołanie powody, dobrze ktoś wyżej napisał zaraz się dowiemy że masz problemy z nogami i nie możesz pracować. Ty nic nie możesz, cały czas jęczysz i biadolisz, a z dzieci zrobisz sieroty i niedorajdy.
      • agnieszka924 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 30.07.21, 11:23
        Mąż nigdy na opiekunkę nie da to po 1, jemu sKoda na wszystko. Po drugie jak pisałam nie jestem niedorajda i wiele rzeczy robię i zrobić potrafię, jestem z tego dumna. Nie należę do takich co pół dnia siedzą przed telewizorem albo lustrem. Jeśli coś jest do zrobienia to się uczę i to robię. Jak dziecko czegoś nie umie to nie wołam na korepetycje tylko ssiiadam uczę się i tłumacze. I nie siedzę nie jeczę i nie biadolę tylko robię różne rzeczy za robienie których inni płacą niezłe pieniądze.
        • krokodil123 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 30.07.21, 13:54
          No to znowu wracamy do tego co pisałam na początku. Jeżeli jest tak jak piszesz dasz sobie rady w pracy a dzieci duże i dadzą rade. Że skolioza do Warszawy nie musi jechać codziennie, siedząc w domu nie pomożesz dziecku w nocy jak się moczy czy mężowi aby mniej pił.
        • 3-mamuska Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 30.07.21, 14:18
          agnieszka924 napisał(a):

          > Mąż nigdy na opiekunkę nie da to po 1, jemu sKoda na wszystko. Po drugie jak pi
          > sałam nie jestem niedorajda i wiele rzeczy robię i zrobić potrafię, jestem z te
          > go dumna. Nie należę do takich co pół dnia siedzą przed telewizorem albo lustre
          > m. Jeśli coś jest do zrobienia to się uczę i to robię. Jak dziecko czegoś nie u
          > mie to nie wołam na korepetycje tylko ssiiadam uczę się i tłumacze. I nie siedz
          > ę nie jeczę i nie biadolę tylko robię różne rzeczy za robienie których inni pła
          > cą niezłe pieniądze.

          Tylko ze mąż tego nie widzi.
          I tu jest problem może wystaw mu rachunek za malowanie naprawy wypisz co wymieniłaś poprosiłaś.
          Niestety pewnie niewiele to da bo facet nie uważa twojej pracy w domu za ważna i w sumie zaraz powie ze 90% napraw to twój wymysł. I wcale ich nie trzeba było. Serio pomyśl o swojej przyszłości ,bo zostaniesz w ręka w nocniku.
    • vivi86 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 30.07.21, 00:29
      Dzieci się duże, miliony ludzi mają dzieci w tym wieku i zapieprza jedno i drugie nie widząc domu po 12 h. Inna sprawa jest Twój stan zdrowia-masz na to jakieś orzeczenie czy coś (nie znam się). Bała bym się zależeć w pełni finansowo od kogoś takiego choć z drugiej strony masz rację - akurat plusem Twojej pracy odciążenie męża nie będzie. Stawiałabym na uregulowanie sytuacji (świadczenie, orzeczenie jak się łapiesz) i jednak pracę nie kosztem zarżnięcia zdrowia. Choć zmiany w zakresie oczekiwanym przez męża będą mniej niż kosmetyczne to kilka groszy będziesz miała i poczujesz się bardziej sprawczo. PS-gdzie ojciec pierwszego dziecka?
      • stasi1 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 30.07.21, 14:24
        Trochę przesadzasz . kolega miał dzieci mniej więcej w tym wieku i niepracującą żonę . mówię do niego teraz dzieci masz prawie dorosłe zdrowe może niech twoja żona trochę po pracuje. on na to zarobi 1200zl, 500 zł z 500 plus odpadnie to na czysto wyjdzie 700 zł szkoda jej pracy. Oczywiście jego dochody były na tyle niskie że łapał się na 500 plus na pierwsze dziecko. Oczywiście ona hydrauliki w domu nie robiła
      • 3-mamuska Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 30.07.21, 14:28
        cytrynaa1234 napisała:

        > Twoj maz ma racje. Facet sie zajezdza a Ty w domu siedzisz bo jestes "CHORA" no
        > prosze cie!
        > Ja na jego miejsu rozwiodla bym się z toba.

        Cytrynka zajmij się swoim małżeństwem.
        Bo niezbyt ci idzie a nie pouczaj innych.
        Bo ekspertka nie jesteś.
        • yadaxad Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 30.07.21, 18:01
          Widzę, że głównym problemem jest przemoc ekonomiczna. Ma facet niebieską, problemy z piciem, ale pracuje i zarabia, kontakt urzędem jest. Zapytać jak wystąpić o alimenty małżeńskie, by część jego wypłaty wpływała na jej konto.
    • pixie.oo Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 01.08.21, 23:55
      Moim zdaniem to on już szykuje sobie grunt pod rozwód, ma na tyle przyzwoitości jeszcze, ze nie zostawił Cie gdy jesteś bez pracy ;) A co do tego , że "nie bedzie Cie utrzymywal na emeryturze", to gdybys sie rozwiodla pamietaj, aby wnieść o podzial składek zusowskich albowiem tak stanowi prawo.
      Facet stosuje przemoc ekonomiczną, a twoje dziecko moczy się w nocy bo za dnia przezywa w tym domu sporo koszmarów.
      • vivi86 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 02.08.21, 10:27
        Też możliwe. Przy okazji jak ona będzie pracować i nie będzie jego wyłącznej winy (to nie taka prosta sprawa by zasądzić wyłączną winę, sama znam przypadki gdzie nie zasądzano mimo kochanki z powodu niechęci do pracy żony) to facet ma z bańki alimenty na nią.
        To też warto brać pod uwagę. Praca da autorce wiele, przy czym warto uświadomić męża, że:
        - po pierwsze primo jak on poświęca na pracę 14 h dziennie, a ona będzie poświęcać 10 h dziennie to nie ma, że obowiązki w domu są tylko jej; będą dzielone, nie na pół, jak obydwojgu na etat nie schodzi tyle samo czasu, ale jednak dzielone.
        - po drugie primo jeżeli cel główny to mocne odciążenie go finansowo z taszczenia na plecach utrzymania rodziny - prosto w oczy - na 95% to się nie uda. Pani zaczyna od początku, za długo jej nie było na rynku pracy. Ona nie wskoczy na dobrą pensję jakby nie było jej na rynku pracy 2 dni. Masa ludzi nie wskakuje będąc bez przerwy,
        • pixie.oo Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 02.08.21, 21:58
          Absolutnie bym nic w domu nie robiła sama. Autorka odnosze wrażenie ustawila się wygodnie, ciągle tlumaczy się jakimiś chorobami, wszyscy tacy chorzy i nie mogą pracować, ale prawda jest taka, że tak jej wygodnie, kto by tak nie chciał. Gorzej, ze zyje z facetem stosującym przemoc ekonomiczną, jak większość z nich zresztą i nie wiem na co liczy? Ze coś się zmieni? Ja bym posza do tej pracy nawet na złość i zajęła się już tylko sobą. W domu wszystko 50/50
          gotowanie, jak nie pomaga to nie je, albo wogole nie gotować, dzieci na stolowke, sama zjesc w pracy.
          pranie? - nie wsadzi ubran do pralki, nie rozwiesi nie bedzie miec czystych ubrań. tyle w temacie.
          sprzątanie? - na zmiane. albo razem w soboty.
          prasowanie to samo. nie prasuje sobie sam, chodzi wygnieciony. itd itp
          robota przy dzieciach to samo. lekcje odrabiać na zmiane, albo wspolnie.

          Ja nie wiem co tym kobietom jest, ze biorą na siebie wszystko, całą odpowiedzialność za problemy i prace w domu, a potem ciężko wyegzekwować pomoc. Nie pracujesz rób, ale jak pracujesz nie robisz wszystkiego i czym tu sie martwić?
          Jak powie, ze mu się syf w domu nie podoba i chodzi glodny zaproponuj, zeby wynajął panią do sprzątania i panią do gotowania, albo oplacil katering.
          I tyle w temacie. WSzystko oczywiscie komunikować bez agresji, z usmiechem na ustach.
          • 3-mamuska Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 03.08.21, 00:33
            Dokładnie facet nie zdaje sobie sprawy.
            Chcesz żeby pracowała ok.
            Rozpisać wizyty dzieci u lekarza i na pół.
            Nie robić nic do każdego kranu wzywać fachowca i sypać rachunkami.
            Przestać mu prac i gotować choćby dzieci miałam jest kanapki.
            Dałbym mu tydzień próbny i przedsmaku pójścia do pracy.

            Ale ona tak dużo robi żeby mieć poczucie ze nie może pracować ,bo ma tak dużo na głowie kto to zrobi.
            • pixie.oo Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 03.08.21, 13:30
              "Nie robić nic do każdego kranu wzywać fachowca i sypać rachunkami"

              Błąd kochana.
              "Nie zauważać cieknących kranów a wzywanie i pilnowanie fachowca orac placenie mu zostawić szanownemu mężowi".
              To męska robota i oni powinni to ogarniać, albo organizować fachowców.
              • 3-mamuska Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 03.08.21, 23:47
                pixie.oo napisał(a):

                > "Nie robić nic do każdego kranu wzywać fachowca i sypać rachunkami"
                >
                > Błąd kochana.
                > "Nie zauważać cieknących kranów a wzywanie i pilnowanie fachowca orac placenie
                > mu zostawić szanownemu mężowi".
                > To męska robota i oni powinni to ogarniać, albo organizować fachowców.

                Wiesz facet jak jest poza dodam 10-12 godzin przychodzi tylko się najeść i przespać to mu nie przeszkadza cieknący kran.
                I obawiam się ze tak by było , ze dostałyby w łeb ze kogoś zawołała i wydała jego pieniądze.
              • horpyna4 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 04.08.21, 10:27
                Dzielenie prac domowych na męskie i kobiece to typowa pułapka, mająca z kobiet zrobić kucharki i sprzątaczki. Facet palcem nie kiwnie, choćby mu okruchy trzeszczały pod nogami, bo zmiecenie ich to obowiązek żony?

                Rozmaite naprawy bez wzywania fachowca powinna robić osoba, która to potrafi; współmałżonek powinien tylko pomagać w miarę możliwości. A często zdarza się, że to kobieta jest lepsza manualnie, a mąż nadaje się najwyżej do podawania kluczy.

                Społeczeństwo oczekuje od obu płci zachowania zgodnego ze stereotypami. Ale osoby, które na siłę chcą się do nich dostosować, nigdy nie będą w pełni szczęśliwe.
              • vivi86 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 04.08.21, 10:54
                Z podziałem męskiej/damskie to bym uważałam bo to jeden kant. Męskie to naprawy i wzywanie fachowców? A damskie to ponoć gotowanie i sprzątanie? Super tylko zauważ, że naprawisz raz na kilka lat, a sprzątasz i szykujesz jedzenie kilka razy dziennie. I śmieszy mnie zrównywanie tego pod hasłem jest fair bo facet od napraw i fachowców, s kobieta od sprzątania i szykowania jedzenia. Serio to się równoważy?
    • vivi86 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 04.08.21, 11:27
      To może być jeszcze jedna kwestia - może on się boi bo teraz zarobi fest tylko w perspektywie emerytury jest ograniczenie do 30-krotności stawki ZUS. Poza tym może on tyle zarabia z dodatkami, ale emerytura będzie od gołej podstawy i będzie niewesoło. Plus możliwe, że wszystkim dadzą groszową obywatelską i wtedy kicha, a lamentacje towarzystwa pt - na mnie niczyje dzieci nie płacą SAM odkładam (składki do ZUS) - na niewiele się zdadzą, kasy nie będzie. Tyle, że jakie on ma składniki tej pensji to on wie odkąd tam jest, a pozostałe czynniki znane są powszechnie od lat 90-tych. Ale z drugiej strony jak widzę ilu ludzi powtarza magiczną mantrę - na moją emeryturę nikt robić nie będzie bo ja płacę składki SAM - nic mnie w tym temacie nie dziwi. Wisienką na torcie są plany z pierwszej dekady XXI w. pt. emerytura wdowia tylko 5 lat od śmierci współmałżonka czy niedawne 20% emerytury zmarłego współmałżonka (dziś 85% jak się zżeknie swojej). Także ten...
      • agnieszka924 Re: Mąż chce żebym poszła do pracy 04.08.21, 16:36
        No mój ma 75-80 tys. Rocznie z podstawy. Od 15 lat w zawodzie. Dodatkowo w zimie nie pracuje ponad miesiąc i siedzi w domu wtedy też nic nie pomaga bo... Odpoczywa. Także cały okrągły rok tyram i wybaczcie nie mam urlopu tak jak on. I nie sądzę że chodzi o emeryturę moja tylko o to ile przyniosę aby on mógł więcej odłożyć a ja i tak nie mam do jego odłożonych pieniędzy dostępu.A najbardziej mnie wkurza że człowiek z odłożona 100 mówi że jest biedny, aż nasówa się przypowieść o Michale Aniele dużo zarabiał ale nie potrafił wydać tych pieniędzy do tego stopnia iż faktycznie był biedny bo w swoim domu miał tylko skrzynię na te pieniądze. Wiadomo dobra rzecz odłożyć ale trzeba zrozumieć że ma się rodzinę i żyć trzeba a nie wegetować. Jesli była między nami umowa to nie rozumie jego pretensji ja poświęciłam swoje życie domowi a on wziął na siebie pracę, ja zrezygnowałam z życia zawodowego a on wziął nasze utrzymanie na swoje barki układ 50/50 oboje jesteśmy w jakiś sposób stratni, lecz trzeba pamiętać że w myśl polskiego prawa zajmowanie należyte gospodarstwem domowym również jest dbaniem o dobrobyt rodziny tyle że nikt za to nie płaci i większość uważa to za nic nie robienie. Zresztą po to ja pracuję w domu aby on mógł tyle pracować np. czasem 3 lata w delegacji, zjazd tylko w weekendy co 2 tygodnie i pytanie z kim mam wtedy dzielić te obowiązki sama ze sobą po przyjściu z pracy?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka