Dodaj do ulubionych

Pieniądze

04.02.22, 11:14
Pisze tutaj, bo może któraś z Was mi pomoże jak mam rozmawiać z mężem.
Problem polega na tym, że od 3 mc mąż strasznie zaczął wyliczać mi pieniądze. Każdy zakup muszę mówić co kupiłam, codziennie wchodzi 100 razy na konto. Wczoraj wieczorem kupiłam córce coś na sklepie internetowym, za co dziecko mi oddało i od rana już telefon co to za zakup. Zaznaczam że dostaje pieniądze na jedzenie. No kupuje sobie nic, żadnych ciuchów, kosmetyków, kosmetyczek, fryzjerów. Dzieciom kupuje po konsultacji.
Chwilowo nie mogę iść do pracy. Córka ma zdalne, a młodszy syn ma nauczanie indywidualne, przez częste choroby (nie ma żadnej grupy inwalidzkiej) ale jest w 1 klasie więc nie zostawię go samego. Rodziny też brak, bo rodzina męża mieszka daleko, moja mama za granica. Mieszkam na wsi.
Napisze jeszcze, że mąż pracuje za granicą i nie ma go w domu zjeżdża raz w mc na tydzień czasem nie.
Patrzę pracę nawet w domu, ale większość to jakieś mlm.
Nie mamy złej sytuacji, własny nowy dom, średnie dochody naszej rodziny to 14 tys, mamy kredyt jeszcze 2 lata po 2000.
Boli mnie zachowanie mojego męża. Wczoraj np poprosiłam o przelanie pieniedzy, bo poszło w tymc dużo. A ja właśnie złapałam infekcje i chciałam kupić jeszcze witaminy. Przelal mi 400 zł i powiedział że ma mi to starczyć do 15 lutego. Z czego 100 wczoraj wydałam w aptece. Mam jeszcze 100 w portfelu. To dalej mam te 400 zł. Ciągle się pytam, skąd taka zmiana czemu tak się zachowuje. Bo mnie to boli, że muszę się tak prosić i tlumaczyc z każdego zakupu.
Chciałam iść do pracy, żeby mieć też swoją kasę, wymieniać się opieką nad dziećmi, żeby wrócił do pl, ale nie bo w Polsce tyle nie zarobimy razem. Na opiekunke mi nie da. A ja juz nie mam sił. Cięgle się o to kłócimy. Bo on chce na wakacje jechać długie. Super, tylko jak tak dalej pójdzie to pojedzie chyba sam na te wakacje.
Jak mam z nim rozmawiać, żeby dał już spokój. Staram się jak mogę, w sklepie nie kupuje pierdół tylko jedzenie. Dziennie wydaje 50-60 zł, ale przy obecnych cenach nie jestem w stanie zejść niżej. I ciągle źle.


Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Pieniądze 04.02.22, 11:40
      Możesz wytoczyć sprawę mężowi o alimenty dla siebie i dzieci; nie potrzeba do tego rozwodu. No i oczywiście załóż własne konto.

      Zastanów się też nad możliwością pracy zdalnej lub chałupnictwa.
    • stasi1 Re: Pieniądze 04.02.22, 16:53
      Pewnie nikt dobrej rady ci nie da . coś rzeczywiście musiało stać się z twoim mężem skoro zaczął ci wydzielać te pieniądze. Miejmy nadzieję że nie nabrał chęci zostać tam na stałe
    • eriu Re: Pieniądze 04.02.22, 22:45
      Twój mąż jest oderwany od realiów polskich. W innych krajach też jest inflacja ale nie tak wysoka jak w Polsce i on może nie rozumie jaka jest różnica w cenach i jak ceny skaczą. Dodatkowo w Polsce mocniej poszły ceny w górę po podwyżkach cen energii niż w innych krajach UE.

      Ale to też pokazuje, że mąż Ci nie ufa i chce Ciebie kontrolować bo właśnie to robi wydzielając Ci pieniądze. Oraz nie jest gotowy aby Ciebie słuchać jakie są potrzeby rodziny oraz Twoje realnie. Bo czy Ty jesteś niewolnicą że nie możesz iść do fryzjera albo kupić sobie błyszczyka? Czy Ty jesteś żoną i partnerką?
    • vivi86 Re: Pieniądze 08.02.22, 13:19
      Chwilowo nie mogę iść do pracy.

      To wyliczanie kasy to zaczęło się od konieczności zaprzestania przez Ciebie pracy?

      A masz wgląd w wydatki męża? Może on ma jakieś długi?
    • brak.slow Re: Pieniądze 15.02.22, 21:48
      Błąd popełnilas, ze dalas się tak wrobić w taki układ. Twoj facet stosuje przemoc ekonomiczną, ty jestes bez opcji podjęcia pracy, musisz sie rozmówic z nim po żołniersku. i nie da się poniżać, bardzo zle robisz ze nie masz a ubrania czy kosmetyki. To nienormalne. Nie pracujesz bo dzieci, ale do pracy chcesz iść. dzieci są tak jego jak i twoje, ma dać na przedszkole albo niańke, ty idziesz do pracy, postrasz go ze zlozysz wniosek o zabezpieczenie potrzeba rodziny jesli jeszcze raz tak do Ciebie wyskoczy, a jak wyskoczy to wniosek o alimenty. Nie trzeba do tego rozwodu. To czym się zajmujesz to też praca, nie bez powodu nianie i pomoce domowe biorą za to nienajgorsze pieniądze.

      "Ciągle się pytam, skąd taka zmiana czemu tak się zachowuje. "
      Najczestsza przyczyna? Nowa laska. Zbieraj kwity na jego zarobki rób zrzuty rozmów gdzie są dowody na przemoc ekonomiczną, latwiej ogarniesz ewentualny rozwod i alimenty na dzieci .
    • obrotowy ktos tu klamie... 15.02.22, 23:35
      kpw33 napisał(a):
      sednie dochody naszej rodziny to 14 tys, mamy kredyt jeszcze 2 lata po 2000.


      czyli zostaje wam netto 12 tys.
      jest kupa rodzin, ktore maja o polowe mniej i jakos sobie radza.

      ktos tu klamie - ze wam nie starcza.
      • horpyna4 Re: ktos tu klamie... 16.02.22, 09:34
        Daj spokój, nie musi kłamać. Nie ma kwoty, która nie da się rozpirzyć całkiem nieświadomie, wiele osób tak ma. I wbrew pozorom nie tylko kobiety, jak się to powszechnie uważa. Panowie też mają swoje osobiste wydatki, bo "im się należy", skoro zarabiają.
        • obrotowy cd. ktos tu klamie... 16.02.22, 14:59
          Nie wytykam palcem nikogo. tylko licze.
          przy stanie dochodw netto 12 tys. starczac spokojnie powinno. a jesli ktos robi finansowe problemy o niewielkie wydatki (byc moze ow pan ?)

          To oznacza, ze nie znamy calej prawdy i skali (innych?) wydatkow... lub innych ambicji...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka