Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc

15.02.23, 17:54
Hej, nie rozumiem zachowania pewnej kobiety.

Wydaje mi się, że jesteśmy przyjaciółmi ale...
Pisze do mnie codziennie, albo co drugi dzień, często pierwsza inicjuje kontakt
Często w rozmowach pojawia się wątek uczuciowy, pisze o swoich emocjach, co przeżywa (samotna, nieszczęśliwa itp, wspomina o byłych chłopakach).
Zdarzało się jej krytykować moje podejście do życia (jej zdaniem życie samemu jest nie do zniesienia, ja mam nieco inną opinię)

Z drugiej strony...
Na wszelkie propozycje spotkania się ze mną coś się znajdzie (jakiś wyjazd, brak sił, itp)
Jak już się widzimy, a zdarza się sporadycznie ostatnio chyba z 2 miesiące temu to traktuje mnie dość ozięble

W skrócie - ja 28 lat, ona parę lat po 30 - poznaliśmy się przez internet pół roku temu, zaprosiłem ją na imprezę rodzinną, na początku znajomości było entuzjastycznie, widzieliśmy się dość często - w klubie, kawiarni, w restauracji. Po ok 2-3 miesiącach znajomości się to zmieniło, kontakt najczęściej online, do tego pojawiła się choroba i operacja u niej.

Mi zależy żeby z kimś sobie życie ułożyć, tę kobietę także biorę pod uwagę ale czuje się potraktowany jak jakiś wspornik, a nie jak facet. Nie wiem o co jej chodzi, ja jestem zbyt miękki żeby jej powiedzieć aby dała mi spokój, a też w jakimś stopniu wciąż mi zależy na niej. Ponadto tak po ludzku jest mi jej trochę żal, że życie się jej nie ułożyło. Co powinienem zrobić, jak mam się zachować? Utrzymywanie obecnego stanu rzeczy jest dla mnie frustrujące i męczące.
Obserwuj wątek
    • okruchlodu Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 18:31
      Sypiacie ze sobą? Ona wie, że jesteś nią zainteresowany w inny sposób niż koleżeński?
      • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 18:34
        Nie mieszkamy razem, nie sypiamy. Nie wiem co ona wie, dostawała ode mnie upominki, po raz ostatni właśnie jakoś 2 miesiące temu, wydaje mi się, że wyszło beznamiętnie. Moim zdaniem daje jej jasne sygnały, że jestem nią zainteresowany, daje propozycję spotkania ze swojej strony, w postaci np pójścia razem do kina, albo do klubu.
        • marysia67 Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 18:39
          Jak daleko macie do siebie?
          • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:08
            7 kilometrów
            • marysia67 Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:26
              Bardzo blisko, raczej z tej mąki chleba nie będzie. Nie staracie się. Tak to widzę z boku.
        • okruchlodu Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:14
          Rozwiń jeszcze pojęcie 'daje sygnały'. Z boku wygląda to na koleżeńską relację. Ona może nie być nawet świadoma, że jesteś zainteresowany czymś więcej. W takiej sytuacji lepiej jest konkretnie dać do zrozumienia, że podoba Ci się fizycznie. Jeśli Cię spławi to buduj dystans i sprobuj wzbudzić w niej zazdrość. Jeśli to nie pomoże to szukaj innej chętnej. Przemyśl sobie czy warto zachować tą znajomości jako typowo koleżeńską. Jeśli uznasz, że nie to zerwij/ogranicz kontakt.
          • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:18
            Dzięki, ja uważam, że taka gra jeszcze bardziej wszystko skomplikuje. Najlepiej chyba powiedzieć co się myśli i dać do zrozumienia żeby dała mi spokój.
            • marysia67 Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:33
              Kobiety szybciej ( zazwyczaj) się starzeją od mężczyzn, znajdź sobie młodszą.
          • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:24
            >buduj dystans i sprobuj wzbudzić w niej zazdrość

            Coooo??? Relacje zaczynać od brudnych gierek?
            • okruchlodu Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:17
              Czy ja wiem czy 'brudna'? Uważam, że odrobina zazdrość może pomóc w takich sytuacjach rozwiać wątpliwości.
              • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:32
                Oni nawet się nie spotykają od 2 miesięcy. Co tu rozwiewać?


                • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:41
                  Do niedawna były obiektywne powody dlaczego się nie widujemy, dopiero teraz ich nie ma.
                • okruchlodu Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:50
                  Nie widzieli się ale do siebie pisują. Jakaś relacja jest. Ogladałam jakiś czas temu program 'Catfish' i uderzyło mnie, że ludzie potrafią takie relacje telefonowo-internetowe traktować jako związek.
                  Świat się zmienia:-)
                  • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 21:03
                    >Do niedawna były obiektywne powody dlaczego się nie widujemy, dopiero teraz ich nie ma.

                    >ludzie potrafią takie relacje telefonowo-internetowe traktować jako związek.

                    Przerobiłam to osobiście: samotność, izolację i potrzebę jakiegokolwiek kontaktu z innym człowiekiem. Także rozumiem o co chodzi.

                    Jednocześnie na podstawie tego doświadczenia oraz obserwacji bliskich osób w podobnych sytuacjach, uważam, ze jest to robienie sobie krzywdy.

                    Dlaczego? Bo zamiast pozwolić, by samotność motywowała mnie do szukania prawdziwego związku na żywo, to miałam takie niby- znajomości, które pustkę tymczasowo wypełniały, ale do niczego nie prowadziły.
                  • eriu Re: Proszę o pomoc 16.02.23, 01:09
                    Pisują? Ona mu jęczy, że jest sama a jego krytykuje za styl życia. No szaaał (ironia). Męczydu.a z tej łaski. Nie ma kogo męczyć to męczy autora, bo wie że zareaguje a go zlewa ze spotkaniem bo to już wysiłek.
    • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 18:36
      Skoro widzieliście sie 2 miesiące temu, to nie wiem czemu ten kontakt ma służyć.

      Odpowiadaj coraz rzadziej aż wreszcie wcale. I tyle. I może ci być jej zal, ale masz swoje życie do przeżycia.

      • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 18:59
        Opcja ghostingu wydaje mi się zbyt brutalna. Zastanawiam się nad opcją oznajmienia jej (skłamania), że kogoś poznałem i randkuję z tą osobą, może wtedy sytuacja będzie jasna. "I może ci być jej zal, ale masz swoje życie do przeżycia." celna uwaga, dzięki.
        • enith Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:03
          Nie rób ghostingu, ani nie kłam. Załatw sprawę do dorosłemu i powiedz pani prawdę. Nie jesteś zainteresowany kontynuowaniem znajomości z nią w dotychczasowej formie, bo szukasz partnerki, a nie koleżanki do pogaduszek, a ona dała ci jasno do zrozumienia, że nic więcej między wami nie będzie. Jasny, szczery przekaz, żadnego ghostingu czy zmyśleń.
          • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:09
            Tak kawę na ławę to będzie ciężko ogarnąć, nie wiem czy wystarczy mi odwagi. Dziękuję za radę.
        • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:21
          Wygaszenie znajomości to nie ghostig (nagłe znikniecie).

          Myślę, ze warto wysilić się na uczciwość i powiedzieć coś w rodzaju "przykro mi, chce wygląda na to, ze szukamy czegoś innego w relacjach, wiec życzę ci zdrowia i wszystkiego dobrego na przyszłość".



          • enith Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:40
            Ja też jestem za szczerością, taka strategia zazwyczaj popłaca, nie tylko zresztą w życiu uczuciowym. Ładnie to ujęłaś w słowa, jak kulturalnie zakończyć znajomość, myślę, że właśnie tak powinien to zrobić ludziks. Pani, jeśli ma uczciwe zamiary, przyjmie zakończenie znajomości do wiadomości i uszanuje prośbę o niekontaktowanie się.
          • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:47
            Prawdę mówiąc jeszcze w styczniu jakoś sobie to wszystko tłumaczyłem, że ona po prostu nie może, operacja, choroba itd ale wciąż może jej zależeć, bo się przecież odzywa. Teraz jest luty, a przecież skoro ja proponuję raz, drugi, trzeci jakieś wspólne wyjście, to jeśli jej zależy, a nie byłyby to zwykłe wymówki, sama powinna zaproponować spotkanie. Czemu ja mam nieustannie się gimnastykować, nawet nie wiem na czym stoję?! Taka refleksja do mnie przyszła.
            • marysia67 Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:59
              Zrozum, gdyby jej zależało na Tobie, to by się z Tobą spotkała, to tylko 7 km. W końcu jesteś sporo od niej młodszy i możesz się podobać 20- latkom. Brat ma 8 lat młodszą żonę. Powinieneś mieć młodszą dziewczynę, 30+ będzie za bardzo chciała Tobą rządzić, tak mi się wydaje. Już jest trochę zmęczona życiem najkrócej to ujmując.
              • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:10
                >gdyby jej zależało na Tobie, to by się z Tobą spotkała, to tylko 7 km.

                Wiek czy nawet choroba tu nie ma nic do czynienia, ale brak zainteresowania aż trąbi.

                I takie pitu pitu przez komunikatory tylko robi ludziom wodę z mózgu. Na przyszłość radziłabym Ludziksowi by koncentrował sie na spotkaniach na żywo, a nie wisiał na telefonie/sms. Szczególnie na początku
              • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:12
                Też kiedyś wpadłem na to, że może ona chce mieć z kimś dziecko, bo zegar tyka, a ona w ten sposób szuka kogoś, a jak się nie uda no to jest pan rezerwowy. I ja raz odniosłem wrażenie, że ją życie już przytłacza, chce mieć łatwiej, mieć zabezpieczenie.
                • okruchlodu Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 22:15
                  Im więcej piszesz tym bardziej zastanawiam się po co pielęgnujesz tą relację? Nie piszesz o niej praktycznie nic pozytywnego, nie za dużo rzeczy Was łączy.

                  Możliwe, że że względu na różnice wieku macie inne oczekiwania. I nie ma nic złego w fakcie, że ona chciałaby założyć rodzinę a Ty nie. Jesteście zwyczajnie na innym etapie życia. W takiej sytuacji kończy się znajomość i szuka dalej.

                  Nie sądzę jednak, żebyś był w rezerwie. To mało popularna taktyka wśród kobiet:-)
                  Bardziej prawdopodobne, że traktuje Cię jako kolegę- nie wyczuwa podtekstu seksualnego w tej relacji lub uważa, że jest zbyt słaby, żeby traktować go poważnie.
                  • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 23:25
                    Powtórzę się, zupełnie inaczej wyglądało to na początku relacji, wszystko wskazywało na relację romantyczną (entuzjazm, wychodzenie z inicjatywą etc). Nie wiem, czy jej zależy na założeniu rodziny, zapewne tak, a ja też nie miałbym nic przeciwko gdyby relacja poszła w dobrą stronę, ale jak wszyscy wiemy nie poszła. To co ja w niej widziałem dobrego dzisiaj jest nieistotne, nie ma potrzeby abym o tym się tu rozwodził o tym.

                    Co do taktyki rezerwy - nie zgodzę się z tobą żeby to była niepopularna taktyka. Owszem, ja też teraz uważam, że traktuje mnie jako najwyżej kolegę, ale powiedz mi czy ty też masz takiego kolege, do którego codziennie piszesz? To nie jest normalne.

                    • eriu Re: Proszę o pomoc 16.02.23, 01:13
                      Ja mam kolegę, z którym codziennie piszę. To się nawet przyjaciel nazywa. I podtekstu żadnego nie ma.
                    • okruchlodu Re: Proszę o pomoc 16.02.23, 20:14
                      Codzienne pisanie do kolegów jest normalne i bardziej popularne niż myślisz:-)

                      Ja nie lubię pisać ze znajomymi ale przyjaźnie się z mężczyzną i przez całe życie miałam wielu kolegów, z którymi przez pewne okresy utrzymywałam codzienny kontakt.

                      Entuzjazm i wychodzenie z incjatywą nie musi oznaczać, że związek wychodzi poza ramy koleżeństwa.

                      Flirt, podtekst seksualny, zainteresowanie fizyczną stroną znajomosci to jest to co odróżnia koleżeństwo od potencjalnego związku. Jeśli tego brakuje to odbieramy pana jako niezainteresowanego nami w ten sposób. I nie zrozum mnie źle, nie trzeba dobierać się do kobiety na pierwszej randce. Jeśli jednak brakuje flirtu, spojrzeń, które mówią 'podobasz mi sie', stopniowego dążenia do kontaktu fizycznego w miarę jak znajomość się rozwija to mówi nam, że mężczyzna traktuje nas jako kolezankę.
                      • ludziks Re: Proszę o pomoc 16.02.23, 20:38
                        Nie wykluczam, że to może być moja wina, że nie byłem dostatecznie zdecydowany w dążeniu do fizycznego kontaktu :( i dlatego tak się stało jak się stało, a teraz ona może na swój sposób robi mi z tego wyrzuty. Nie wiem.
        • lumeria Re: Proszę o pomoc 16.02.23, 17:06
          ludziks napisał(a):

          > Zastanawiam się nad opcją oznajmienia jej (skłamania), że kogoś poznałem
          > i randkuję z tą osobą, może wtedy sytuacja będzie jasna.

          Przykład jak to może zadziałać:
          forum.gazeta.pl/forum/w,898,153153033,153153033,czy_tata_wdowiec_tez_sie_moze_wypowiedziec_.html#p175247262
    • marysia67 Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 18:38
      Nie bądź z kimś z litości, to niczego dobrego nie wróży. Wiek nie gra roli- moja bratanica jest 7 lat starsza od męża. Na razie tego nie widać, są szczęśliwi.
      • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:02
        Niejednokrotnie zapaliła mi się w głowie lampka, że może jest tak iż ona tak naprawdę boi się, że zostanie sama w życiu( w tym sensie, że żaden facet jej nie zechce) a mnie traktuje jak ławkę rezerwową - jak się nie z nikim innym nie uda to może na końcu ze mną.
        • horpyna4 Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:08
          Porozmawiaj z nią, ale szczerze. Powiedz jej to wszystko, o czym tu piszesz, wtedy sprawa się wyjaśni. Będziesz wiedzieć, na czym stoisz.

          Nie pierwszy raz odnoszę wrażenie, że ludzie zatracili umiejętność rozmawiania z drugą osobą.
          • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:23
            Horpyno - po co gadać z osoba, która od dwóch miesięcy nie chce sie z nim spotkać?

            Jak budować relacje? Na komunikatorach?
            • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:30
              Popieram, tak się nie da tego ciągnąć, z koleżanką rozmawia się raz w miesiącu, a nie prawie codziennie.
          • teodor-k Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:05
            horpyna4 napisała:

            > Porozmawiaj z nią, ale szczerze. Powiedz jej to wszystko, o czym tu piszesz, wt
            > edy sprawa się wyjaśni. Będziesz wiedzieć, na czym stoisz.
            >
            > Nie pierwszy raz odnoszę wrażenie, że ludzie zatracili umiejętność rozmawiania
            > z drugą osobą.
            Wiesz dobrze że tak jest .Wcześniej to chyba covid to zrobił i izolacja .Od czasów forów regionalnych skończyły się rozmowy .Warto wybierać osoby pozytywnie zakręcone .
            • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:19
              Wbrew pozorom trzeba mieć naprawdę dużo odwagi żeby tak drugiej osobie wprost, niczym ze strzelby, odpalić w twarz, że koniec relacji, to się nie ma prawa udać. Gdzie jeszcze gdzieś podświadomie (bo racjonalne to nie jest) chcemy żeby się jakoś ułożyło.
              • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:30
                >że koniec relacji,

                Jakiej relacji? Wy nawet wiele nie randkowaliście! Potem laska odcięła spotkania. Co ma się układać, kiedy od miesięcy niczego nie ma?

                A ty jeszcze sie szczypiesz czy iść i osobiście ja żegnać?
                • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:40
                  Nie no zrozumiałem, że nie ma potrzeby robić tego osobiście. Zdaje sobie sprawę, że z Twojej perspektywy sytuacja jest nieracjonalna. Widocznie tak się dzieje ze mną gdy dopada samotność. Mieszkam sam i pracuję zdalnie.
                  • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 21:05
                    Akurat rozumiem, odpisałam powyżej na temat samotności i wypełniania jej wirtualnymi kontaktami.
                    • lumeria Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 21:20
                      Polecam przeczytanie poniższych wątków, w których radzimy właściwie to samo co radzimy Tobie.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,16,174830446,174830446,Relacja_jak_ja_okreslic_.html

                      forum.gazeta.pl/forum/w,16,175038959,175038959,7_lat_razem_i_nagle_mowi_ze_nie_chce_slubu.html
                  • eriu Re: Proszę o pomoc 16.02.23, 01:16
                    Byś ją musiał ścigać żeby jej powiedzieć osobiście. Jak stalker pod chatą czekać skoro nie chce się z Tobą zobaczyć.
    • enith Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 18:59
      "Mi zależy żeby z kimś sobie życie ułożyć, tę kobietę także biorę pod uwagę ale czuje się potraktowany jak jakiś wspornik..."
      Jeśli tak się czujesz, to tak pewnie jest. Wypłakiwać się koledze w wirtualny rękaw jest łatwiej, niż wysilić się nieco w celu osobistego spotkania. Pani do tych osobistych spotkań nie dąży, te proponowane przez ciebie odrzuca, a na tych, do których w końcu dochodzi, traktuje cię ozięble. Dziwi mnie, że po tym, jak jesteś traktowany, bierzesz panią jako potencjalną kandydatkę na partnerkę. No chyba widzisz, że ona nie jest zainteresowana pogłębianiem znajomości z tobą? I chyba rozumiesz, że nie jest z twojej strony dobrą motywacją litość, bo jej się życie nie ułożyło. Serio, chcesz być z laską z litości? Chciałbyś, żeby ciebie ktoś w ten sposób potraktował? No raczej nie.
      Skoro szukasz partnerki, od tej pani się odetnij, bo tracisz czas. Jej twoje zainteresowanie oczywiście schlebia, więc sama tego nie zakończy. A tobie jej osobiste wynurzenia dają zupełnie niepotrzebną nadzieję na coś więcej.
      • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:05
        Faktycznie nie wpadłem na to, że ten rodzaj znajomości może ją dowartościowywać. Dzięki
    • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:15
      Dziękuję za szybką odpowiedź, kurczę chyba nie pozostaje mi nic innego jak pojechać do niej i wszystko powiedzieć co uważam.
      • marysia67 Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:28
        Zrób tak, nie masz daleko.
      • enith Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:46
        Nie musisz tego robić osobiście. Skoro od dwóch miesięcy pani nie znalazła czasu na spotkanie, to nawet nie powinieneś. W końcu ona z jakichś sobie tylko znanych powodów nie chce cię widywać. Nie ma co narażać się na osobiste spotkanie i niewykluczone, że jakąś dramę w jej wykonaniu. Piszesz do pani krótką notkę (Lumeria wyżej ładnie to ujęła, możesz skorzystać), dziękujesz za wspólnie spędzony czas i rozmowy i kończysz znajomość. Kulturalnie, taktownie i bez ściemy.
        • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 19:50
          Dzięki, tak zrobię.
          • ta Re: Proszę o pomoc 16.02.23, 13:38
            Rada enith i wskazówka lumerii jak sformułować pożegnanie są optymalne.
            Skorzystaj i daj znak, jak ci poszło :)
            Powodzenia.
            • ludziks Re: Proszę o pomoc 16.02.23, 19:35
              Na razie nie ma odzewu, zobaczymy jak kolejne dni, gdyby samo jej przeszło to nie ma co robić burzy.
              • enith Re: Proszę o pomoc 16.02.23, 20:51
                Jeśli pani utnie kontakt, tym lepiej dla ciebie. Nie będziesz musiał uciekać się do ściemniania, że kogoś masz ;-) No i droga do zawarcia nowych wartościowych znajomości stoi teraz przed tobą otworem.
    • ludziks Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:05
      Tak już trochę poza tematem, ja chyba podobnie jak ona jestem sfrustrowany byciem samemu (tylko w odróżnieniu od niej z nikim się nigdy nie związałem) i pewnie także dlatego ciągnę z nią tę relację, bo nie chce być sam, bo boję się być sam w życiu. No i bardzo mi z tego powodu przykro, że tak mi się życie poskładało, pomimo 28 wiosen na karku jakoś nigdy z nikim poważnej, romantycznej znajomości nie zbudowałem :(. Dziękuję wam za odzew. Wszystkiego dobrego życzę.
      • marysia67 Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:48
        Wszystko jeszcze przed Tobą.
      • enith Re: Proszę o pomoc 15.02.23, 20:50
        To trochę wyjaśnia, czemu tak długo trwałeś w ewidentnie niesatysfakcjonującej cię sytuacji. Sam teraz widzisz, że przez strach przed byciem samemu zgadzałeś się na niefajne traktowanie ze strony koleżanki i ustawienie cię w roli użytkowej, rękawa do wypłakania i konfesjonału w jednym, ale bez realnych perspektyw dla ciebie na coś więcej. Ona na waszej znajomości ewidentnie korzystała, ty wprost przeciwnie. Tyle dobrze, że w końcu zaczęło ci to zgrzytać i jesteś gotów to zakończyć. A gdy już pozbędziesz się balastu tej nijakiej relacji, pewnie łatwiej otworzysz się na nowe możliwości.
    • akle2 Re: Proszę o pomoc 17.02.23, 21:27
      Ja bym na Twoim miejscu postarała się doprowadzić do konfrontacji. Im szybciej, tym lepiej. Oczywiście taki lajtowy sposób, nie chodzi o wymuszanie zeznań, wywieranie presji, ani stawianie kogoś pod ścianą. Zapytałabym się, co ona myśli o tym, abyście byli parą. Czy widzi was razem w życiu? Czy jej zdanie znacie się wystarczająco dobrze, aby od teraz funkcjonować jako chłopak/dziewczyna, narzeczony/narzeczona? A jeśli nie, to jakie ma zdanie na ten temat?
      W ten sposób osiągniesz dwa skutki:
      Dasz wyraźnie znać, że to, co było do tej pory, to nie relacja. Że teraz jest punkt przełomowy/punkt przegięcia (jak zwał, tak zwał), który zdefiniuje Waszą znajomość. A ponieważ jesteś dżentelmenem optującym za równouprawnieniem, to chcesz poznać jej zdanie, obawy, oczekiwania.
      Po drugie uwolnisz się od poczucia znajomości typu "nie wiadomo kim dla siebie jesteście". Że nie daj Boże, będziesz miał wyrzuty sumienia, jak z inną pójdziesz do kina lub na wesele, bo może tamtej będzie przykro.
      Jak się pyta kogoś wprost, to taka odpowiedź zwrotna powinna paść. Ew. może poprosić o czas do namysłu, aby nie za długi. Do miesiąca powinno jej wystarczyć. I to też Ty musisz zakreślić te ramy czasowe, aby znowu nie znaleźć się w punkcie wyjścia, że wiesz, że nic nie wiesz.
      Aha, jeszcze jedno: to wcale nie musi być tak, że jesteś wspornikiem i opcją rezerwową. Może kobita ma jakieś problemy, które nie pozwalają si jej otworzyć. Może właśnie to zrobi, jeśli okażesz jej wsparcie i swoje ramię.
      Powodzenia.
      • lumeria Re: Proszę o pomoc 17.02.23, 22:44
        >Może kobita ma jakieś problemy, które nie pozwalają si jej otworzyć.

        Weź nie wygłupiaj się. Jak ma takie problemy, ze sama z siebie nie chce się otworzyć, to tym bardziej nie nadaje się na związek.

        Ludzie nawet chorzy i w szpitalu się spotykają. Jak chcą.

        A tu laska nie chce, to co? Jak jakąś małże na siłę trzeba ją otwierać? Ile razy zanim znowu ta gra z otwieraniem pójdzie otwieraczowi w pięty?
        • ludziks Re: Proszę o pomoc 18.02.23, 17:49
          Odezwałem się do niej po pewnym czasie sam, odpowiedzi z jej strony są bardzo zdawkowe. Spławiła niedawno jakieś 4 propozycje spotkania, nie będę w to szedł dalej, jeśli jej cokolwiek zależy niech sama zaproponuje jakieś wyjście. W moim przypadku dzieje się tak, że im dłużej z nią nie rozmawiam tym łatwiej jest mi się pogodzić z tym wszystkim co mi się przydarzyło przez ostatnie pół roku. To jest bolesne doświadczenie - na początku idzie dobrze, zaczynamy snuć jakieś plany, angażujemy się coraz bardziej, a potem druga strona z niewiadomego powodu się odsuwa od ciebie.
          • enith Re: Proszę o pomoc 18.02.23, 19:06
            "Odezwałem się do niej po pewnym czasie sam, odpowiedzi z jej strony są bardzo zdawkowe."
            Podejrzewałam, że tak właśnie będzie. Dopóki byłeś na każde jej zawołanie, układ jej pasował, więc go podtrzymywała. Dokładnie tak, jak pisałam wyżej, pani dowartościowywała się twoim kosztem i traktowała cię użytkowo. Gdy w końcu postawiłeś temu granice, przestałeś być dla pani użyteczny. Stąd te zdawkowe, olewawcze odpowiedzi i spławianie poropozycji spotkań. Masz więc od teraz jasną i klarowną sytuację, że nie ma co dłużej podtrzymywać tej znajomości. Ciesz się, że tylko pół roku na to straciłeś i w końcu przejrzałeś pani intencje. Wiele osób nie ma takiego szczęścia i latami tkwi w takich nierokujących układach.
          • akle2 Re: Proszę o pomoc 18.02.23, 22:35
            No to masz odpowiedź. I czystą kartę przy okazji.
            "Odpychanie-przyciąganie", metoda na sprawdzenie siły uczuć kandydata, a tak naprawdę okrutna gierka. Nie pozostaje Ci nic innego, jak odkolegować się od tej Pani i rozejrzeć się za kimś innym.
    • ta Re: Proszę o pomoc 18.02.23, 23:14
      Wygląda na to, że Pani nie jest tobą zainteresowana jako partnerem do związku, natomiast potrzebuje wsparcia psychicznego w trudnym dla siebie czasie.

      Operacja to raczej nie przelewki, nic o tym nie piszesz, może nie mówi ci na temat swojego zdrowia wszystkiego ( zbyt krotko się znacie), może być w głębokiej traumie, wydawać się nieatrakcyjną itd, w związku z tym mieć zahamowania i unikać bliskości.

      Ponieważ jednak szuka kontaktu poza bezpośrednim widać jesteś dla niej wsparciem, jak piszesz czujesz się
      „wspornikiem”.

      Moim zdaniem ona nie chce świadomie zrobić ci krzywdę i nie manipuluje. Znalazła się na zakręcie i problemy ja przytłoczyły, nie jest gotowa na związek i nie musisz tego brać do siebie. Ona także nie wysyła sprzecznych sygnałów - po krótkim okresie zainteresowania wygasło, zabrakło sil i pary i pewnie dlatego trzyma dystans, by nie dawać ci nadziei, a potrzebuje wsparcia, jak wyżej.

      Musisz być empatycznym panem, spokojnym i cierpliwym, wzbudzasz zaufanie, no i wsparła się na tobie.
      Tobie to nie odpowiada więc trzeba przestać żyć w iluzji stworzenia związku i wycofać się z pozycji jedynie podpieradła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka