Teściowa - mamunia żony

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 15:10
Czy wy sympatyczne przyszłe i obecne synowe możecie coś powiedzieć o
kontaktach teściowych z zięciami.Powiem więcej każda tu obecna na forum zaraz
napisze jaka to jest szlachetna i kochajaca jej mamusia.Uwielbia zięcia i on
przepada za nia.Czy któras z was czytała taki wątek jak to zięc ma pod górę
ze swoja teściową.Nie!.Bo zięc ma jedno zadanie mordę w kubeł bo gdyby sie
coś odezwał to odrazu jest płacz i jazgot.Tym się róznimy od was że nie
jesteśmy przekupkami.
    • nadja Re: Teściowa - mamunia żony 20.12.04, 15:15


      Bzdury. Totalne bzdury. Moja mama mojego chlopaka niemalze uwielbiala do
      pewnego momentu. Zdarzalo sie ze mnie zwracala uwage, ze sprawiam mu czyms
      przykrosc np. Moj brat bardzo lubi swoja ewentualna tesciowa, jest mila
      kobieta, ktora jego sympatie odwzajemnia, nie robi z niego potwora ani nic w
      tym rodzaju...

      n
      • Gość: zięć Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 15:32
        Zgadza sie i takich odpowiedzi się spodziewałem Poczytaj co napisałem bo
        niczego nie zrozumiałas.
        • Gość: gosia ja ci powiem ze szczerze wspolczuje mojemu ..... IP: 80.51.250.* 20.12.04, 15:47
          chlopakowi bo oboje wiemy ze moja matka jest poje..a i straszna, wiec moj
          chlopak naprawde wie jaka bedzie mial tesciowa, ona go lubi ale wiem ze bedzie
          sie wpiprzac w nasze zycie a ja tego nienawidze jak ktos z kopytami i na hama
          chce wpajac mi swoje reguly swoje poglady i w ogole jak caly czas mysli ze wie
          lepiej. wiec czeka nas trudne zadanie w zyciu - przeciwstawiac sie mojej matce
          jak tylko sie da i stwaic na swoim a nie na jej!!!

          bedzie ciezko ale mam nadzieje ze jakos ja wyszkolimy i ze moze choc troszke
          bedzie inna ale bedzie to trudne zadanie i troche sie boje tego ze nie dam rady
          ale nie mowie ze moja mamusia jest slodziutka the best i w ogole super dla
          mojego przyszlego meza(planujemy slub za rok) bo nie jest i wcale nie zamierzam
          jej bronic. i nie wierze w to ze wszystkie dziewczyny maja super mamuski i
          pisza tak jak poprzedniczka, ja otwarcie mowie ze wspolczuje mojemu chlopakowi
          tesciowej bo ja tesciowa bede miala super gorzej z jego ..... no ale na to nic
          sie nie poradzi :( trzymaj kciuki zeby udalo sie wplynac na moja matke i ja
          podszkolic tak zeby nie podskakiwala ;)

          pozdrowionka :)
          • Gość: Zięc Re: ja ci powiem ze szczerze wspolczuje mojemu .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 16:20
            Jesteś dziewczyna która wie czego chce od życia.Myślę że sobie poradzisz w nim
            dobrze.Z taka kobieta mężczyzna bedzie miał dobrze.Umiesz zadbać i walczyć o
            swoje.Zycze ci wszystkiego dobrego oby wiecej takich mądrych kobiet i mądrych
            facetów którzy pozwolą kobiecie zdecydować o sprawach rodzinnych.
        • nadja Re: Teściowa - mamunia żony 20.12.04, 15:53


          Zrozumialam bardzo dobrze i - nie twierdze, ze moja mama jako tesciowa jest lub
          bedzie bardzo szlachetna, lepiej Ty przeczytaj raz jeszcze co napisalam.
          Moj brat nie wydaje sie narzekac na swoja tesciowa, a ja nie mam powodu aby ja
          bronic czy wymslac jaka jest szlachetna...

          n
          • Gość: zięc Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 16:16
            Ty niczego nie rozumiesz.Patrzysz przed siebie jak koń z klapkami przy
            oczach.Twój problem jest najważniejszy stąd ten wątek o zięciu.
            • Gość: nadja Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 16:45

              CHyba masz jakis problem, jesli bedziesz w stanie wyraznie
              i choc w miare grzecznie wyjasnic jaki to chetnie przeczytam.
              I prosilabym po polsku, bo piszesz tak, ze niewiele
              da sie zrozumiec.( "twoj problem jest najwazniejszy stad ten
              watek o zieciu"...)

              pozdrawiam.
              n.
              • Gość: zięc Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 19:11
                Piszę bardzo wyrażnie tyle tylko ze odbierasz moje wypowiedzi na własny
                użytek.Odpowiadajac ci podnosze problem twoj w założonym przez ciebie wątku o
                teściowej.Wystarczy myślec.Czy to takie trudne.
                • nadja Re: Teściowa - mamunia żony 20.12.04, 22:56

                  Widocznie w Twoim wypadku tak, bo piszesz niezbyt skladnie i ciezko jest
                  zrozumiec co masz na mysli.

                  n.
    • triss_merigold6 Ale o co Ci chodzi konkretnie? 20.12.04, 16:34
      Matka dziewczyny/żony Cię nie akceptuje? Zwraca Ci w nieprzyjemny sposób uwagę,
      krytykuje?
      Sorry ale to dla mnie czysty absurd tj. robienie uwag czy krytykowanie obcej,
      dorosłej osoby. Dla moich rodziców moi partnerzy życiowi to byli obcy ludzie:
      rodzice nawet jeśli mieli do nich jakieś zastrzeżenia zachowywali je dla siebie.

      Tego samego oczekuję od swoich teściów: niekomentowania zachowania, pomysłów na
      życie, poglądów itd. Gdyby teściowa zaczęła zwracać mi uwagę jak SWOIM dzieciom
      to w sposób nieprzyjemnie brutalny zostałoby jej wyjaśnione, że dorosła jestem
      i nie życzę sobie.
      • Gość: zięc Re: Ale o co Ci chodzi konkretnie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 16:45
        Mnie o nic nie chodzi.Na forum pojawił się wątek pt.przyszła teściowa.Poczytaj -
        twoja odpowiedz tam powinna się znależć.Problem polega na tym ze kobiety maja
        pretensje o kontakty z przyszła teściowa a ja pytam czy któs kiedys pisał o
        problemach teściowa-zięc stąd wywiązała się ta dyskusja.Sądze ze temat jest
        niwyczrpywalny w tej sprawie tyle tylko ze faceci wolą milczeć i to dla mnie
        tez ma sens.Ja moja teściową szanuje choćby tylko za to że jest matką mojej
        żony i tak jest też odwrotnie.Więcej nie mam nic do dodania bo ile osób tyle
        róznych,róznistych odpowiedzi
        • Gość: nadja Re: Ale o co Ci chodzi konkretnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 16:49

          No, pojawil sie, i co? Pojawia sie wiele watkow o tesciowych, zakladanych takze
          przez mezczyzn (vide ten promowany ostatnio na glownej stronie forum gazety).
          Wiec odpowiadajac na Twoje pytanie - tak, pisano o problemach tesciowa - ziec.
          Naskoczyles na mnie w tym watku, jakbym zrobila Ci jakas krzywde, a z tego co
          piszesz to chciales dowiedziec sie czy mezczyzni tez pisza o tesciowych...
          Skoro zakladasz watek to nastaw sie na dyskusje a nie argumenty typu kon z
          klapkami czy cos w tym rodzaju...tym bardziej, ze w sumie nie wiem czym sobie
          na nie zasluzylam?

          n
        • triss_merigold6 Re: Ale o co Ci chodzi konkretnie? 20.12.04, 16:52
          Aha, w ten deseń. Może mężczyźni milczą bo dla nich kontakty z matkami żon są
          mniej istotne? Stąd olewają komentarze i nie zwracają uwagi.
          Może kobiety nie krępują się w obecności przyszłej synowej ale w obecności
          przyszłego zięcia już tak i bardziej trzymają język na wodzy?
          Może faceci nie roztrząsają każdego drobiazgu typu "krzywo na mnie spojrzała" a
          kobiety oszem, analizują każdy gest i słowo matki męża?

          Inna sprawa, że facet rzadko dąży do zaprzyjaźnienia się z teściową, do
          jakiegoś maksymalnego zacieśnienia więzów rodzinnych, do przypodobania się -
          stąd mniej chyba scysji i konfliktów na tej linii.
          • nadja Re: Ale o co Ci chodzi konkretnie? 20.12.04, 16:55


            To na pewno. Moj chlopak niezbyt sie przejmuje co o nim mysla i mowia,
            wiec unika w ten sposob wielu stresow, ktorych ja uniknac nie umiem :)
            Inna sprawa, ze moi rodzice o nim nie mowia tak jak jego o mnie...

            n
            • Gość: zięc Re: Ale o co Ci chodzi konkretnie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:47

              Z całym szacunkiem dla kobiet ale ty nadju masz wyjątkowo płaski umysł i dalsza
              rozmowa z toba nie ma sensu.Zastanów sie jak ułożyć sobie stosunki u siebie bo
              widze ze za daleko brniesz a doświadczenie życiowe w stanie zerowym .Jedno co
              dla ciebie najważniejsze to czy ktos cię lubi czy nie.Czy teściowa spojrzała
              dziś prosto czy krzywo.Czy teściowa dzis jest zadowolona czy nie,czy się cieszy
              z twojej obecnosci czy tez nie.czy zadowolona z prezentu itd.A czy przypadkiem
              nie znasz stanu obojętnego .Nie zabiegaj i nie wymawiaj.Czy ciebie ktos zmusza
              do robienia prezentów,spłacania długów czy cos tam więcej.Twoja sprawa robisz
              to co robisz a nie bedziesz chciała nie bedziesz robic.Czy rodzice wymagaja od
              ciebie tych rzeczy z tego co piszesz to nie ,wiec nie wiem czemu służy twoja
              rozpacz.Jeśli jestes nadopiekuńcza to rób sobie to na własny rachunek a tobie
              jak sie nie wiedzie to wtedy larum że ty taka dobra a ktoś cię nie chce.Dziwna
              sprawa
              • nadja Re: Ale o co Ci chodzi konkretnie? 20.12.04, 22:55

                Powiem szczerze, sadzac po kilku Twoich listach to komplement uslyszec
                ze mam plaski umysl. Ty mi na orla nie wygladasz, ale grunt
                to dobre samopoczucie. I tak trzymaj. Glupota niestety
                broni sie sama na tym swiecie. Naiwnosc taka jak moja - nie.

                Od moich doswiadczen zyciowych, delikatnie mowiac, wara.
                Mysle, ze moglabym pare osob obdzielic.



                n.
                • Gość: gwiazdka Re: Ale o co Ci chodzi konkretnie? IP: *.nwrk.east.verizon.net 21.12.04, 06:59
                  Ty jednak jestes nieprzecietnie durna.
                  • nadja Re: Ale o co Ci chodzi konkretnie? 21.12.04, 10:33
                    Zieciu,
                    jednak nie jestes dla mnie partnerem do dyskusji -
                    tak wiec, the end.

                    n.
                    • Gość: Zięć Re: Ale o co Ci chodzi konkretnie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 12:45
                      Dla ciebie napewno nie,ani ty dla mnie .Wiesz dlaczego ?.Bo jesteś psychol.Lecz
                      się dziecko bo zostaniesz sama.Nie dziwię sie ludziom ktorzy maja kontakt z
                      tobą .Narzucasz im swoj styl życia i stąd maja cie dosyc tyle tylko że ty tego
                      nie widzisz.
    • Gość: kohol Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.crowley.pl 20.12.04, 17:08
      Gość portalu: Zięć napisał(a):

      > Czy wy sympatyczne przyszłe i obecne synowe możecie coś powiedzieć o
      > kontaktach teściowych z zięciami.

      Alez prosze bardzo.
      Moja mama lubi mojego męża. Wie, że to mój wybór i w pełni to akceptuje. Nie ma
      problemu, zeby ich zostawić na przykład we dwójkę - pogadają sobie, piwo
      wypiją, niema problemu. Mój mąż bardzo ja lubi. Jest fajna kobietą.

      > Powiem więcej każda tu obecna na forum zaraz
      > napisze jaka to jest szlachetna i kochajaca jej mamusia.Uwielbia zięcia i on
      > przepada za nia.

      Jakbyś zgadł :)

      > Czy któras z was czytała taki wątek jak to zięc ma pod górę
      > ze swoja teściową.Nie!.Bo zięc ma jedno zadanie mordę w kubeł bo gdyby sie
      > coś odezwał to odrazu jest płacz i jazgot.

      Gratuluje logiki myślenia (skoro nie ma wątku o złych teściowych i zięciach, to
      znaczy, że faceci nie są przekupkami).
    • Gość: marta uparta Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.iscnet.pl 20.12.04, 17:55
      Tesciowa mojego meza jest spoko, ale tesc, ho ho, prawie na noze kiedys
      poszlo:))))
    • Gość: JohnMalkovitch Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.toya.net.pl 20.12.04, 18:02
      Nie wiem, czy jesteś stałym gościem forum, więc śpieszę uświadomić,
      że na wątek typu: "napiszcie coś na temat, który przyszedł mi do głowy"
      raczej nikt nie odpowie.


      • nadja Re: Teściowa - mamunia żony 20.12.04, 22:57


        Ale jak ktos jest niewyzyty to zawsze moze sobie na innych pouzywac-
        "plaski umysl" i te sprawy.

        n
        • Gość: zięć Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:05
          Oprócz tego ze jestes nieszczęsliwa to jeszcze jestes zadzior.Może to przez ta
          twoja nie wyleczona do końca depresję.Zyczę ci zdrówka
    • Gość: Rene Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.12.04, 02:01
      Co masz na mysli piszac :przekupkami? Bo ja znam kilku panow ktorzy sa
      strasznymi plotkarzami i buzie im sie nie zamykaja.
    • Gość: Regata7 Re: Teściowa - mamunia żony IP: 212.160.172.* 21.12.04, 09:51
      Gość portalu: Zięć napisał(a):

      > Czy wy sympatyczne przyszłe i obecne synowe możecie coś powiedzieć o
      > kontaktach teściowych z zięciami.

      mogę


      > Powiem więcej każda tu obecna na forum zaraz
      > napisze jaka to jest szlachetna i kochajaca jej mamusia.

      może nie każda...;-)
      mama jest kochająca dla mnie, bo to chyba normalne, że matka kocha swoje
      dzieci, cudzych nie musi.
      Dla mnie jest OK, ale ktoś wychowany w innym domu nie musi podzielać mojego
      zdania, dlatego sama nie dopuszczam do ewentualnych spięć.
      Moja mama jest tylko moją mamą a nie mojego męża (ma swoją) i nie wtajemniczam
      jej w jakieś ewentualne problemy małżeńskie, nie skarżę na męża, nie opowiadam
      żadnych szczegółów, dlatego mama nie ma podstaw, aby mieć do zięcia jakieś
      żale. Już jako nastolatka nie pozwalałam rodzicom wtrącać się w moje życie, tym
      bardziej teraz.
      Staram się chronić moją rodzinę przed wścibstwem innych - także naszych
      rodziców. Jednych i drugich (chociaż osobą najczęściej nas nawiedzającą bez
      zaproszenia, a nawet bez uprzedzenia jest moja teściowa, z czym walczy mój
      mąż) - każde z nas wzięło na siebie ewentualne spory z własnymi rodzicami, a
      nie teściami. Mąż "broni" mnie przed swoją mamą, ja męża przed swoją :-)


      Uwielbia zięcia i on przepada za nia.

      takie historie to chyba w bajkach :-)
      Wystarczy, jeśli oboje będą się szanować.


      Czy któras z was czytała taki wątek jak to zięc ma pod górę
      > ze swoja teściową.Nie!

      tak. Na forum "mężczyzna" był taki wątek - chyba osiągnął nawet taką liczbę
      postów, że go "wywiesili" na stronę gazety.


      .Bo zięc ma jedno zadanie mordę w kubeł bo gdyby sie
      > coś odezwał to odrazu jest płacz i jazgot.

      no to ja Ci współczuję, jeśli tak masz.
      Uff, powiem mężowi, że są tacy, co mają gorzej.


      Tym się róznimy od was że nie
      > jesteśmy przekupkami.

      ee, różnie bywa ;-)
      Pracuję w męskim zespole, coś o tym wiem...
      o problemach kolegi z teściową też :-)
      Wiem, co kto miał wczoraj na obiad, gdzie był, co kupił żonie czy dzieciom w
      prezencie, co boli, na co chorują, jak było na wakacjach, znam plotki o
      sąsiadach, kolegach z innych działach... Oczywiście nie wszyscy tak opowiadają -
      połowa.


      • tiresias Re: Teściowa - mamunia żony 21.12.04, 10:10

        kocham pana Panie Zięciu.
        jeżeli jest Pan także autorem wątku (skądinąd pieknego i wzruszającego mnie go
        głębi) tak pieknie rozrośniętego :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=18574334
        to kocham Pana Podwójnie
        jest Pan dla mnie Gwiazdą Betlejemską na szarym niebie tego portalu.
        Kocham i całuje w grube, męskie usta (delikatnie wsuwając język).
        Pozdrowienia dla PT mamusi i Żony.
        i dla wszystkich
        • kotekkk Re: Teściowa - mamunia żony 21.12.04, 10:49
          taaak...

          a czy zięc to kobieta czy facet ??
          bo na forum mężczyzna skądinąd niewinny wątek o aparatach cyfrowych
          został usunięty najprawdopodobniej dlatego , ze założyła go kobieta

          ale my z przyjemością witamy facetów
          nawet tych porypanych...
    • six_a Re: Teściowa - mamunia żony 21.12.04, 10:57
      :) no, nie mogę potwierdzć tej tezy. moja mama nie lubi mojego męża i
      wzajemnie, a ja wymagam od obojga tylko tego, żeby zachowywali się w
      cywilizowany sposób.
      Może nie umiesz sobie wyrobić pozycji w rodzinie, ale to nie powód, żeby
      tworzyć jakieś naciągane teorie o tłamszeniu zięciów przez zjednoczone siły żon
      i ich matek.
      • Gość: zięć Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 12:35
        Widze miłe panie ze żle zinterpretowałyście moją myśl.Wątek powstał nie dlatego
        że to ja mam problemy ale dla tego że jest taki sam drugi założony przez
        kobietę pt.przyszła teściowa.Poczytajcie od poczatku to zrozumiecie o co
        chodzi.Odniosłem ten do tego który maja kobiety.Stąd wywiązała się
        dyskusja ,oczywiście jak zwykle z nieprzyjemnymi słowami.Teraz nie dziwię się
        że faceci wolą milczeć napewno nie wszyscy.
        • Gość: Zieć Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 12:39
          Pozdrawiam i życzę wszystkim Zdrowych i Wesiołych Swiąt.
        • harriet_makepeace Re: Teściowa - mamunia żony 21.12.04, 12:43
          stary ty nie dopuszczsz do tego zeby wywiazala sie dyskusja bo caly czas jestes
          przekonany o tym ze to ty masz racje...
          • Gość: zięc Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 12:48
            Powiedz mi jak może wywiązać się dyskusja skoro tu nie ma żadnego faceta tylko
            próbuja sie wypowiadać w sprawie teściowa -zięc kobiety.To jest bez sensu one
            maja zawsze racje.Czyż tak nie jest?
            • Gość: kohol Re: Teściowa - mamunia żony IP: *.crowley.pl 21.12.04, 13:12
              Czyli nie wierzysz, że na przykład mój mąż lubi moją teściową? Faktycznie, w
              takim razie cokolwiek by Ci nie powiedzieć - uznasz, że kłamiemy, ukrywamy
              prawdę albo zagłuszamy swoich biednych mężów :)
              • Gość: zięc kohol napisała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 15:37
                "Twój mąz może lubic twoja teściową" to bardzo logiczne.!!!!
                • Gość: kohol Re: kohol napisała IP: *.crowley.pl 21.12.04, 15:43
                  Ha ha :D Faktycznie :D
                  Domyślam się jednak, że jesteś na tyle bystry, że zauważyłeś, że to mój błąd i
                  załapałeś intencję :)
                  Zresztą, to z kontekstu wynika.
                  • Gość: zięc Re: kohol napisała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 15:52
                    Nie posadzaj mnie o złośliwość .Taki nie jestem.Szkoda tylko ze czytajac
                    wypowiedzi innych ustawiasz sie stronniczo do wątku
                    • Gość: kohol Re: kohol napisała IP: *.crowley.pl 21.12.04, 16:07
                      Jeżeli stronniczo - to wynika to li z mojego doświadczenia. Zawsze dziwilismy
                      się w rodzinie - i z mężem też - że są dowcipy o zięciach i mamusiach ich żon
                      ("Mamusia sprzata czy odlatuje" itp), podczas gdy w życiu spotykały nas raczej
                      sytuacje odwrotne. To ja mam trudne relacje z moję teściową, moja mama ma ze
                      swoją, moja stryjenka (żoba stryja) też się średniodobrze z nią komunikuje. Mój
                      tata natomaist miał dobre ze swoją, mąż ma dobre ze swoją. Po prostu - nie
                      spotkałam się czymś takim. Zazdroszę mężowi, że on ze swoimi teściami jest na
                      ty, mnie się niestety taki "myk" nie udał. No i ja z teściową piwa nie wypiję :D
            • harriet_makepeace Re: Teściowa - mamunia żony 21.12.04, 13:18
              1-y cytat: "Powiedz mi jak może wywiązać się dyskusja skoro.."

              2-i cyctat "Stąd wywiązała się
              dyskusja ,oczywiście jak zwykle z nieprzyjemnymi słowami"

              to już się zgubiłam wywiązała ię ta dyskusja czy nie? Jesteś za a nawet przeciw?
    • carlabruni Re: Teściowa - mamunia żony 21.12.04, 12:39
      widzę, że masz poważny problem ze swoją teściową. moim zdaniem nie powinieneś
      chować gęby w kubeł tylko przeciwnie - zrobić jej taką delikatną koparę :-). w
      przeciwnym razie teściowa będzie się za bardzo wtrącać i zmarnuje Wam życie.
      pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja