Dodaj do ulubionych

Mąż chce wyjechać!

09.01.05, 22:13
Mam 27 lat i męża od 3 lat. Mamy ładne i duze mieszkanie, każde z nas ma
samochód, niezłą pracę. Do tej pory układało się między nami świetnie ale od
niedawna mąż mówi o wyjeździe na zachód, najlepiej do USA. On bardzo chce tam
wyjechać, twierdzi że życie w PL nie ma sensu bo harujemy od rana do nocy a i
tak nic z tego nie mamy. Uważam że osiągnęliśmy naprawdę bardzo dużo jak na
nasz wiek ale jemu jest ciągle mało. Nie chcę wyjeżdżać, jestem tu
szczęśliwa, planowaliśmy zacząć starać się o dziecko za kilka miesięcy. On ma
poparcie ze strony swojej rodziny i znajomych, większość wyemigrowała na
zachód dawno i nie załują. Nawet rodzice go namawiają (rozwiedzeni własnie
przez wyjazd ojca "za chlebem"). Co robić? Naprawdę nie chcę wyjeżdżać a on
tłumaczy mi że to dla naszego dobra. Że bedzie nas stać na wszystko. Że tutaj
mimo wykształcenia będziemy nikim. Wiem że związek na odległość nie przetrwa.
Ja bardzo chcę tu zostać ale jak go teraz zatrzymam to czy kiedyś mnie nie
zostawi i nie pojedzie sam? Mówi, że mnie kocha.
Obserwuj wątek
    • alpepe Jedź, jedź, jedź, pomyśl o dziecku! 09.01.05, 22:14
      • najnowsza Re: Jedź, jedź, jedź, pomyśl o dziecku! 09.01.05, 22:20
        Ale ja nie chcę! Mamy naprawdę dobre warunki do wychowywania dziecka,
        mieszkaniowe, finansowe itd. Miałabym też pomoc rodziców. Nie chcę zostawiać
        ani ich ani pracy, która jest moją pasją, ani naszego pięknego mieszkania.
        Przyjaciół na których zawsze mogę liczyć. Moje życie ułożyło się tak jak sobie
        wymarzyłam. A ten pęd mojego męża do bogactwa jest moim zdaniem jakiś chory!
        Czego do cholery mozna więcej chcieć w tym życiu? Dom mieliśmy zacząć stawiać
        już na wiosnę lub w wakacje, no bez przesady!
        • alpepe to poj... kraj ta Polska, nie rozumiesz? 09.01.05, 22:27
          • najnowsza Re: to poj... kraj ta Polska, nie rozumiesz? 09.01.05, 22:30
            Nie, nie rozumiem. Moze dla tych, którym się nie powiodło to faktycznie...
            • alpepe Re: to poj... kraj ta Polska, nie rozumiesz? 09.01.05, 22:33
              No, to nie ma o czym mówić. To nie kwestia tego, czy się komuś powodzi, czy
              nie, tylko, czy widzi, co się w tym kraju dzieje, czy nie. Ale chyba
              niepotrzebnie Ci odpowiadam, skoro widzisz tylko przez pryzmat pieniądza.
              • najnowsza Re: to poj... kraj ta Polska, nie rozumiesz? 09.01.05, 22:37
                Nie patrzę na to tylko przez pryzmat pieniądza. Zapewniam Cię. To właśnie mój
                mąż tak na to patrzy.
                • alpepe Re: to poj... kraj ta Polska, nie rozumiesz? 09.01.05, 22:41
                  nie przeczytałam wypowiedzi Twojeog męża, tylko Twoją, więc napisałam, co
                  napisałam. Rozumiem, że tu nie brakuje Ci niczego, więc nie widzisz potrzeby
                  wyjazdu. W takiej sytuacji najrozsądniejsze wydaje się rozstanie, póki jesteś
                  młoda, albo... wyjazd z nim. Bo mam wrażenie, że go nie przekonasz.
                  • najnowsza Re: to poj... kraj ta Polska, nie rozumiesz? 09.01.05, 22:46
                    No właśnie. Stanę wkrótce przed tym wyborem. W każdym razie to moje piękne
                    uporządkowane życie stanie do góry nogami...
                    • alpepe Re: to poj... kraj ta Polska, nie rozumiesz? 09.01.05, 22:48
                      ano, to powszechnie znana prawda, że jak jest za pięknie, to się coś wali.
      • Gość: z US zostance w PL IP: *.twcny.rr.com 10.01.05, 01:11
        W US studia sa platne i to duzo na najlepszych uczeniach (chyba ze kredyt lub
        grant). Wyksztalcenie do poziomu licencjatu gorsze niz w EU. Jesli zostaniecie
        w PL, dziecko moze studiowac gdziekolwiek w Europie (Sorbona, Oxford czesto za
        mniejsze pieniadze). Z praca tez teraz nie jest tu latwo. Wielu imigrantow tu
        odczuwa ze sa traktowani inaczej niz w kraju ojczystym. W wielu miastach coraz
        wiecej jest Latynosow czy Azjatow, e.g. Chinczyk moze byc waszym szefem
        (dopiero wtedy bedziecie pracowac od rana do wieczora). Domy ostanio b.
        podrozaly chyba ze bedziesz mieszkac w malej miejscowosci. Zycie kulturalne
        jest gorsze (chybe ze duze miasto a wtedy problemy z korkami i dlugi dojazd do
        pracy); bedziesz miala rodzine meza ale nie swoja i swoich przyjaciol. Jesli
        Wasza praca nie jest zagrozona i jestes jej pewna, to przy tym co napisalas
        (dom, praca), nie wyjezdzalabym! Postarajcie sie o dziecko a maz niech pojedzie
        na probe (urlop) a Ty dolacz w wakacje. To bedzie test czy Wam sie podoba. N.B.
        Za opieke zdrowotan sie tu placi (inaczej niz w EU) a i z podstawowa emerytura
        moga byc problemy jak Bush przepchnie swoje zmiany. Jak chcecie zmiany to
        lepiej szukac w UK.
    • lena_zet Re: twój mąż ma rację 09.01.05, 22:16
      w tym kraju złodziei nie da się żyć godnie.Na twoim miejscu wyjechałabym razem
      z mężem.Ja też z moim niedługo wyjadę.
    • najnowsza Re: Mąż chce wyjechać! 09.01.05, 22:39
      Czy mam postąpić wbrew sobie i swoim przekonaniom po to aby mój mąż mógł
      zaspokoić swoją własną potrzebę posiadania jeszcze więcej niż ma? A ma czego
      tylko dusza zapragnie. Czego on jeszcze szuka?
      • lena_zet Re: kobieto 09.01.05, 22:46
        a czego ty od nas oczekujesz?Mamy pogadać z twoim mężem czy co?Twój problem i
        musisz sobie jakoś poradzić.Ja ci napisałam :wyjechałabym razem z mężem.Alpepe
        chyba raczej też.A co ty zrobisz to już twój wybór.
    • Gość: Beti Re: Mąż chce wyjechać! IP: *.hcg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 23:06
      Niestety to twoja trudna decyzja,ale nie rob nic wbrew sobie.Jestes jeszcze
      mloda.Ja tez mimo wszystko bym nie chciala wyjezdzac.
      • Gość: wszechpolski Re: Mąż chce wyjechać! IP: *.tnt38.ewr3.da.uu.net 09.01.05, 23:14
        W takim ukladzie tylko idiota moze myslec o wyjezdzie.
        Jak koch to cie nie zostawi a jak jest ciool to wyjedzie.
    • Gość: magula Re: Mąż chce wyjechać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 23:28
      nie wyjeżdżaj twoje zdanie jest też ważne ja bym nigdy nie wyjechała to nie
      jest po...ny kraj to najgłupsze co słyszałam.Ja też miałam wszystko myślałam,że
      to niesprawiedliwe oczywiście nie dla mnie,ze nie może być tak,że ludzie mają
      wszystko i to prawda nie można gonić pieniędzy nie można mieć za dużo.Miłość
      przede wszystkim taka której zazdrościły wszystkie koleżanki(czyli wiesz,że
      super)mieszkanie,dom,dwa samochody i nagle MÓJ MĄŻ MIAŁ WYPADEK...co przeżyłam
      nie opiszę bo nie ma takich słów dziś nie mamy już nic(materialnie)ale ŻYJE!
      Proszę nie pozwól mu żyć dla pieniędzy one nic nie znaczą nie ulepszą niczego
      nie wyjeżdżaj dla pieniędzy przetłumacz mu!
    • Gość: Max Re: Mąż chce wyjechać! IP: *.dyn.optonline.net 09.01.05, 23:32
      Nie ma żadnej gwarancji ze wam się za granica uda. Startowanie od zera nie jest
      takie proste, szczególnie u osoby koło 30tki, która jest już jako tako
      ustawiona. Rozumie twojego ambitnego męża i naprawdę rozumie twoja niechęć do
      rzucenia całego dorobku swojego życia dla naprawdę niepewnej przyszłości. Nie
      zazdroszczę ci konieczności podejmowania takiej decyzji.
      • Gość: pinestka81 Re: Mąż chce wyjechać! IP: *.client.comcast.net 10.01.05, 01:17
        Wiem cos na ten temat...W moim przypadku bylo podobnie, maz namawial mnie na
        wyjazd do Usa, az w koncu uleglam...Myslal ze Stany Zjednoczone to takie "usa z
        filmow", wszystko jest kolorowe, pieniedzy az po dziurki w nosie i nie trzeba
        wcale pracowac.Konfrontacja z prawda okazala sie bardzo brutalna. Tutaj
        praktycznie nie ma zycia prywatnego, owszem jak sie uda zlapac dobra posade
        pieniadze sa, ale jakim kosztem. Moj maz byl czlowiekiem za ambitnym,
        przyjechalismy tutaj zaraz po skonczeniu studiow(tzn. ja, bo maz skonczyl 4
        lata wczesniej)i wydawalo mu sie ze niewiadomo jakie posady na niego
        czekaja...Owszem oboje dostalismy prace biurowa, ale prawda okazala sie bardzo
        bolesna, po kilku miesiacach moj maz stwierdzil ze to nie dla niego i ze wraca
        do Polski- niestety zarowno pierwsza decyzja jak i ta ostatnia nie uwzgledniala
        mojego zdania w tej kwestii i jak sie to skonczylo-maz jest w Polsce ja w USA,
        a sprawa rozwodowa w toku...
        • Gość: Max Re: Mąż chce wyjechać! IP: *.dyn.optonline.net 10.01.05, 01:52
          hehe no to podziekuj mezowi:-)
          Moze Najnowsza tez kiedys swojemu podziekuje??
    • Gość: Anna Czy chce wyjechac na stale czy tylko na zarobek? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.01.05, 01:27
      Mysmy byli z w podobnej sytuacji. Obydwoje skonczylismy studia, mielismy dobra
      prace na kierowniczych stanowiskach, piekne nowe mieszkanie, umeblowane super,
      dwa samochody. Usiadlam sobie w tym pieknym mieszkaniu pewnego dnia i
      pomyslalam co dalej?Jak duzo dalej mozemy zajsc w naszych polskich realiach?
      Nie wiem moze mielismy za duzo energii w sobie, moze chcielismy posmakowac
      swiata, stawic czola nowym wyzwaniom. Zdecydowalismy ze wyjedziemy za granice
      na stale. W sumie urzadzalismy sie praktycznie od zera w trzech krajach. Zawsze
      dochodzilismy do bardzo dobrych efektow. W tej chwili jest super. Mamy piekny ,
      duzy nowy dom z basenem, zawsze mamy 2 nowe, badz prawie nowe samochody(do 2
      lat), mamy duzo przyjaciol, co roku sami jezdzimy do Polski albo ktos nas
      odwiedza(my finansujemy wszystko). Jestesmy zadowoleni. Faktem jest ze
      kosztowalo nas to sporo wysilku. Musielismy podjac tu studia na Uniwersytecie
      (ale nie od samego poczatku,uzupelnienie niektorych kursow ktorych w Polsce nie
      bylo na naszych kierunkach). Mamy podwojne obywatelstwo. Wyjazd zagraniczny na
      stale, a wyjazd na zarobek to dwie rozne historie. Czesto sie zdarza ze ludzie
      przyjezdzaja tylko aby zarobic pare groszy i pozniej rozsiewaja bledne opinie,
      jak bardzo tam "zle" jak sie dlugo pracuje itp.,jak sie zle mieszka, bo sami
      pracuja na calosc, w najgorszych , najmniej platnych pracach, mieszkaja byle
      jak aby tylko jak najwiecej zabrac ze soba. Takich opinii nie sluchaj bo sa
      nieadekwatne. Jedno jest pewne wyjazd na stale jest dobry dla ludzi
      przebojowych, nie bojacych sie ryzyka no i pracowitych. Jesli ktos chce jedynie
      osiasc na laurach, bo uwaza ze osiagnal juz tak duzo to lepiej niech sie
      nigdzie nie rusza.
      • Gość: Max Re: Czy chce wyjechac na stale czy tylko na zarob IP: *.dyn.optonline.net 10.01.05, 01:45
        Wiele prawdy w tym co napisałaś. Człowiek który przyjeżdża na stale za zwyczaj
        ma jakiś długoterminowy plan który stara się zrealizować. Plan tymczasowego
        emigranta to wracanie do Polski z każdym tu zarobionym dolarem.


    • Gość: Artur Re: Mąż chce wyjechać! IP: *.ss.shawcable.net 10.01.05, 02:31
      Nie wiem co na to napisac. Moze on jaki glupi i powinien sie leczyc?
      Kiedys to bylo co innego bo roznica byla kolosalna ale w dzisiejszych czasach
      kiedy swiat sie wyrownal to tylko proszenie sie o klopoty.
      W USA czekaja ogromne problemy na przyjazdzajacych poczynajac od problemu z
      uznaniem polskich papierow i dyplomow. Zwykle trzeba pojsc jeszcze raz do szkoly.
      Wielu Polakow mieszka w suterynach lub z karaluchami po kilkoro w jednym pokoju
      by obnizyc koszty. Nie mowie, ze tak bedziesz mieszkac, ale moze sie tak zdarzyc.
      Uplywa zwykle 10 lat zanim ludzie jako tako staja na nogi.ALe to srednia bo
      wyjatki sa w obie strony, ktos moze sie ustawic szybciej a ktos pozniej albo
      wcale. Stres ogromny i wiele malzenstw i tak sie rozlatuje. Ma to moze jeszcze
      sens dla ludzi bardzo mlodych. A gdyby jeszcze choroba sie przytrafila po drodze
      to juz zupelnie przej...ne.
      Moja rada - NIE JEDZ.
      PS
      Jestem jednym z tych ktorzy wyjechali i wiem co pisze. Ale ja wyjechalem gdy
      roznica byla jeszcze duza.
    • Gość: maly.k Re: A może on po prostu chciałby wyjechać... IP: *.xynet.net / *.amershambiosciences.com 10.01.05, 02:56
      ...dla samego wyjeżdżania. Są tacy, którzy wolą siedzieć na końskim grzbiecie,
      niż na laurach. Życie nomada ma swoje uroki. No i jak odwiedzasz rodzinę -
      wszyscy chcą z Tobą porozmawiać.

      Pozdrawiam,

      mk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka