mala131
16.01.05, 10:47
Kiedyś przejachałam się na facecie i obiecałam sobie,ze nigdy już nie będę
płakać przez faceta i się przejmować nim... Już rok (no prawie) jestem z moim
obecnym facetem, kocham go,ale zawsze miałam władze nad moimi
uczuciami .Potrafiłam je stłumic ,przygasić i odstawić w kąt. Wiem ,że gdyby
mnie zostawił nie płakałabym ,miałabym na to znieczulice... Ale wczoraj gdy
się całowaliśmy,przestałam mieć kontrole nad moimi uczuciami... Pchają się i
niec nie moge ztym zrobić. Teraz jakby mnie zostawił było by mi przykro i bym
się poryczała jak mały dzieciak.. Teraz to one mają nademną władzę. Bardzo
nie chce tego,niechce przejmować się i płakać przez faceta. Jak to
powstrzymac ,co zrobic by znowu panowac nad
uczuciami...Pomoradzcie ,prosze....