Dodaj do ulubionych

Uczucia..:(

16.01.05, 10:47
Kiedyś przejachałam się na facecie i obiecałam sobie,ze nigdy już nie będę
płakać przez faceta i się przejmować nim... Już rok (no prawie) jestem z moim
obecnym facetem, kocham go,ale zawsze miałam władze nad moimi
uczuciami .Potrafiłam je stłumic ,przygasić i odstawić w kąt. Wiem ,że gdyby
mnie zostawił nie płakałabym ,miałabym na to znieczulice... Ale wczoraj gdy
się całowaliśmy,przestałam mieć kontrole nad moimi uczuciami... Pchają się i
niec nie moge ztym zrobić. Teraz jakby mnie zostawił było by mi przykro i bym
się poryczała jak mały dzieciak.. Teraz to one mają nademną władzę. Bardzo
nie chce tego,niechce przejmować się i płakać przez faceta. Jak to
powstrzymac ,co zrobic by znowu panowac nad
uczuciami...Pomoradzcie ,prosze....
Obserwuj wątek
    • Gość: Milka Re: Uczucia..:( IP: *.fnet.pl 16.01.05, 11:24
      Byłam w podobnej sytuacji i tez sobie obiecałam, że będę panowała nad
      uczuciami. Kiedy czuje, że zaczynam sie angażowac - odchodze. Ostatnio jednak
      zastanawiam się, czy to na pewno dobrze. Zerwałam przez to z kilkoma naprawdę
      fajnymi facetami. Poza tym czasami mysle, ze jednak dobrze by bylo miec kogos,
      komu moge naprawde zaufac. Teraz poznalam mężczyznę, który bardzo mi sie
      podoba, dobrze mi z nim, uwielbiam jego towarzystwo, wiec pojawila sie mysl, ze
      trzeba to skonczyc...Boje sie, ze za bardzo mi zacznie zalezec...
      • druga_strona Re: Uczucia..:( 16.01.05, 11:28
        Tchórze!!!!. Mylicie instynkt samozachowawczy z tchórzostwem. Kiedyś trzeba
        zaryzykować.
      • mala131 Re: Uczucia..:( 16.01.05, 11:55
        No fakt ,chyba nie mozna ciągle uciekać ,bo przecież fajnie mieć tą drugą
        połówke ... Ale przecież nie wiemy czy ten własnie facet nią jest. Gdybym miała
        pewnośc to na pewno pozbyłabym się wszystkich blokad... Ale w chwili obecnej to
        poprostu się boję tak jak ty Milka,że zabardzo"już " zaczeło mi zalezeć i boję
        się tego co może być dalej... Ciesze sie ,że mnie rozumiesz... Bo w końcu mamy
        ten sam problem...
      • Gość: hedges TO JEST GŁUPIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 14:40
        Boże, jak można chcieć mieć kontrolę nad uczuciami??? Zakochanie i prawdziwa
        miłość nie mają nic wspólnego z taką kontrolą! Wszystko polega na
        spontaniczności, PODDAWANIU się uczuciom, uleganiu namiętności, a do Ciebie
        nagle dotarło, że "chyba byś się popłakała" gdyby on Cię zostawił!!
        GRATULACJE!! Wygląda na to, że się zakochałaś!!! Daj sobie trochę luzu, Twoje
        życie nie musi być zaplanowane i pod Twoją pełną kontrolą! Co to za życie by
        było w ogóle???
        Uważam, że to co napisałaś jest dziecinne. Chyba naprawdę NIEWIELE jeszcze
        wiesz o miłości.
        I nie traktuj tego jak atak, tylko jako obiektywną opinię, w końcu na takie
        miałaś chyba nadzieję.
        Pozdrowienia
    • rachela180 Re: Uczucia..:( 16.01.05, 11:56
      Uczucia SąĄ i nie da się ich odstawić w kąt, jeśli je stłumisz - i tak będzie
      boleć, tak już jest. Dlaczego chcesz nad nimi panować? Kochasz go i co w tym
      złego? Na tym miłość polega, że Ci zależy :))))))))))

      Nie przejmuj się tak! Życie nie polega tylko na tym że się kierujesz zdrowym
      rozsądkiem :)))))))))) człowiek to serce i rozum razem, a nie tylko jedno z
      nich. Pozwól sobie na spontaniczne uczucie :)))) rozumiem że ktoś Cię kiedyś
      zranil, ale pora zaryzykować raz jeszcze - jeśli nie pozwolisz sercu na głośne
      mówienie, będziesz b. nieszczęśliwa. Łepek do góry :)
    • lena_zet Re: to proste 16.01.05, 11:57
      pomyśl sobie, że facet to tylko taki dodatek do kobiety (czasem nawet nie
      pasuje do np.koloru torebki :/).Nie ten to inny.
    • mala131 Re: Uczucia..:( 16.01.05, 12:12
      Kiedyś tak potrafiłam,zmieniałam faceta nie torebkę jak mi nie pasował...Ale
      teraz to już inna sprawa... "i choc tyle sie zdazyło to do przodu wciąż wyrywa
      GŁUPIE serce " ... Dzięki za miłe słowa ,może powinnam zaryzykować bo w końcu
      kto nie ryzykuje ten nic nie ma...
      • Gość: Milka Re: Uczucia..:( IP: *.fnet.pl 16.01.05, 14:22
        Tak...a mi w obecnej sytuacji troche szkoda zmieniac tego, ktory jest -
        idealnie pasuje do moich wszystkich torebek:) Jednak mimo to czuje obawę...
        Wiem, ze nie nalezy zakładać, ze na pewno cos sie popsuje, ale... Po prostu sie
        boje, ze ja sie naprawde zakocham, a to w pewnym sensie uzależnienie od drugiej
        osoby, nie chce byc uzalezniona od kogokolwiek. Szczególnie jesli mialoby mi to
        byc potem zabrane...
    • Gość: rosemarybaby Re: Uczucia..:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 14:48
      żeby w życiu przezyc coś fajnego trzeba odsłonić swoje uczucia, dać im sie
      niesć i zaryzykować że ktoś cie zrani.
      i potem może boleć, nawet bardzo. ale warto.
      życie to jedno wielkie ryzyko, miłość jest tylko jego częscią.
    • spezial Re: Uczucia..:( 16.01.05, 14:58
      Ten Twoj chlopak, to nie ma za grosz taktu. On woli kolezanke ogladac na
      kompie, zamiast wlasnej dziewczyny??? Nie mogl sobie ustawic Waszej fotki?
      Ja w takiej sytuacji poczulabym sie, jak piate kolo... totalnie zlekcewazona,
      zignorowana, po prostu ...niekochana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka