Dodaj do ulubionych

czy siano dodaje facetowi uroku ?

23.05.02, 16:07
ale tak szczerze, bez zbędnej hipokryzji. czy nadziany facet jest dla kobiety
bardziej atrakcyjny. oczywiście, oczywiście liczy się intelekt, postawa
życiowa, pasja itd,itp, pierdu-pierdu. a, jeszcze gadki, że jest to facet taki
obrotny i pracowity też będę przyjmował z pewną podejrzliwością.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aton Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? IP: 195.94.207.* 23.05.02, 16:18
      Eee, siano to jeszcze nic. Słoma (w butach) rulez!
    • kini Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? 23.05.02, 16:26
      Czy bardziej atrakcyjny? Na to pytanie chyba nie można jednoznacznie
      odpowiedzieć. Jeśli oprócz kasy nie miałby żadnycn innych "zalet", to
      porównując go z facetem, który ani innych zalet, ani nawet kasy by nie miał, to
      oczywiście, że facet z kasą byłby bardziej atrakcyjny. Ale jakie to ma
      znaczenie w związku? Ilość kasy jako kryterium atrakcyjności chyba nie stoi u
      kobiet na pierwszym miejscu.
      • Gość: mario74 Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 16:31
        Ale gdzieś tam w zakamarkach kobiecej świadomości, jest to pewien atut.
        "bezpieczeństwo", "zapewnienie przetrwania rodziny", dochodzi jeszcze status i
        pozycja i presiż.
        • kini Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? 23.05.02, 16:35
          Gość portalu: mario74 napisał(a):

          > Ale gdzieś tam w zakamarkach kobiecej świadomości, jest to pewien atut.
          > "bezpieczeństwo", "zapewnienie przetrwania rodziny", dochodzi jeszcze status i
          > pozycja i presiż.

          Powiedzmy tak: forsa dodaje atrakcyjności mężczyźnie, ale obcemu. Gdy w grę
          wchodzą uczucia do konkretnego mężczyzny, przestaje się to liczyć. Sądzę, że
          kobiety nie selekcjonują kandydatów do zakochania się pod względem zasobów
          materialnych. To znaczy ja nie. Zakochując się w moim mężczyźnie, przez głowę mi
          nie przeszedł "prestiż" czy "bezpieczeństwo". O tym się wtedy w ogóle nie myśli.
    • Gość: sagan Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? IP: *.desy.de 23.05.02, 16:28
      muszek0 napisał(a):

      > ale tak szczerze, bez zbędnej hipokryzji. czy nadziany
      >facet jest dla kobiety bardziej atrakcyjny.

      no to przeciez zalezy od kobiety???
      jesli jej celem zyciowym jest w glownej mierze
      stabilizacja finansowa, to pewnie jest to wazne.
      dla romantyczek przypuszczam, ze nie ma znaczenia

      moge powiedziec o sobie: zupelnie mnie nie obchodzi, czy
      facet nadziany czy nie. dla mnie inne rzeczy to zalety :)

      pozdrawiam :)
    • sfizofremia sianko, sianko 23.05.02, 16:45
      sianko nie dodaje facetom uroku, nbo sianko to panowie w glowkach mają...
      • Gość: jarek Re: sianko, sianko IP: *.ruh / 213.238.14.* 23.05.02, 17:10
        sfizofremia napisał(a):

        > sianko nie dodaje facetom uroku, nbo sianko to panowie w glowkach mają...

        Podsumowujac, to co panowie maja w glowach nie dodaje im uroku,

        jarek
    • Gość: jarek Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? IP: *.ruh / 213.238.14.* 23.05.02, 17:15
      muszek0 napisał(a):

      > życiowa, pasja itd,itp, pierdu-pierdu. a, jeszcze gadki, że jest to facet taki
      > obrotny i pracowity też będę przyjmował z pewną podejrzliwością.

      Zadajesz pytanie niewlasciwym osobom i w niewlasciwym miejscu.
      Wyjdz na ulice lub do knajpy, rozejrzyj sie a sam sobie odpowiesz.
      (z tonu pytanie wnioskuje, ze jedynie sluszna odpowiedz znasz :-)

      jarek
    • Gość: jarek Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? IP: *.ruh / 213.238.14.* 23.05.02, 17:18
      muszek0 napisał(a):

      > życiowa, pasja itd,itp, pierdu-pierdu. a, jeszcze gadki, że jest to facet taki
      > obrotny i pracowity też będę przyjmował z pewną podejrzliwością.

      Zadajesz pytanie niewlasciwym osobom i w niewlasciwym miejscu.
      Wyjdz na ulice lub do knajpy, rozejrzyj sie a sam sobie odpowiesz.
      (z tonu pytanie wnioskuje, ze jedynie sluszna odpowiedz znasz :-)

      jarek
    • Gość: Sonia Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? IP: *.w.club-internet.fr 23.05.02, 21:08
      Tak, oczywiscie.
      • Gość: Sonia Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? IP: *.w.club-internet.fr 23.05.02, 21:12
        dodam jeszcze, ze pod warunkiem, ze nie ma przyslowiowego "weza w kieszeni",
        albo przynajmniej w granicach.
        oczywiscie same pieniadze bez intelektu na niewiele sie nie zdadza..
    • Gość: Melba Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 21:16
      Siano w głowie? Kiełbie we łbie?
      Nie dla mnie się nie liczy i mój zwiazek i jego poczatki są tego dobrym
      przykładem. Natomiast bardzo ważny jest dla mnie STOSUNEK do pieniedzy,
      prezentowany przez faceta. Ale to dłuuuuuuuugi temat...
    • wierna1 Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? 24.05.02, 08:24
      Owszem, jednakże pod warunkiem, że mu z butów nie wyłazi słoma.
    • lastka Re: czy siano dodaje facetowi uroku ? 24.05.02, 09:14
      Uroku może nie dodaje, ale powszechnie wiadomo że bez pieniędzy żyć się nie da.
      Nie muszą to być ogromne pieniądze ale jednak jakieś tam muszą być, bo ja
      osobiście nie chciałabym pracować na faceta który siedziałby bez grosza przy
      duszy, bez pracy i jeszcze w dodatku lekką ręką wydawał moje pieniądze.
      Dodam ,że materialistką nie jestem ale mamy tak ciężkie czasy że pieniądze
      jednak są ważne.
      • wierna1 Re: Lastka 24.05.02, 09:20
        lastka napisał(a):

        > Uroku może nie dodaje, ale powszechnie wiadomo że bez pieniędzy żyć się nie da.
        >
        > Nie muszą to być ogromne pieniądze ale jednak jakieś tam muszą być, bo ja
        > osobiście nie chciałabym pracować na faceta który siedziałby bez grosza przy
        > duszy, bez pracy i jeszcze w dodatku lekką ręką wydawał moje pieniądze.
        > Dodam ,że materialistką nie jestem ale mamy tak ciężkie czasy że pieniądze
        > jednak są ważne.


        Ot, i uczonego przyjemnie posłuchać!
        Cześć Lastka! Jak ci leci? Bo umnie , jak co miesiąc!
        • lastka Re: Wierna 24.05.02, 09:22
          Cześć Wierna o u mnie też regularnie dzięki. Widziałam że znowu jakaś murzynka
          napastuje ciebie w którymś wątku, chyba w tym o przyjacielu z dzieciństwa
          • wierna1 Re: Wierna 24.05.02, 09:37
            lastka napisał(a):

            > Cześć Wierna o u mnie też regularnie dzięki. Widziałam że znowu jakaś murzynka
            > napastuje ciebie w którymś wątku, chyba w tym o przyjacielu z dzieciństwa

            No tak. Byłam molestowana przez różne i różnych tu, ale z murzynką to ja jeszcze
            nigdy...
    • Gość: Liver O tym już było. IP: 157.25.84.* 24.05.02, 09:20
      W wątkach z cyklu "Biedny i bogaty".
    • matrek Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 09:21
      Ale spróbuj być szczęśliwym, bez grosza przy duszy - kiedy nie stać Cię
      chociażby na najtańszą przyjemność, ze juz nawet nie wspomę o butach dla
      dziecka.
      • Gość: frisky2 Re: Pieniądze szczęścia nie dają IP: 62.233.139.* 24.05.02, 09:58
        Smutne to....
        • wierna1 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:09
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > Smutne to....

          Co?

          • matrek Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:15
            wierna1 napisał(a):

            > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
            >
            > > Smutne to....
            >
            > Co?
            >

            Pewno to co napisałem. Niestety prawdziwe.
            • Gość: frisky2 Re: Pieniądze szczęścia nie dają IP: 62.233.139.* 24.05.02, 10:21
              To co mowia kobiety o pieniadzach. A gdzie romantyzm, ktorego tak oczekuja od
              facetow?
              • lastka Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:24
                Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                > To co mowia kobiety o pieniadzach. A gdzie romantyzm, ktorego tak oczekuja od
                > facetow?


                Frisky romantyzm romantyzmem można kochać ale jak brakuje ci pieniędzy do
                pierwszego, albo nie masz za co dzieciom jeść dać to i ten romantyzm nie pomoże,
                bo ciągle człowiek by się denerwował za co opłacić rachunki, czy mam co dziecku
                dać na kanapkę, zima idzie czy kupię dziecku buty czy będę miała za co?


                • Gość: frisky2 Re: Pieniądze szczęścia nie dają IP: 62.233.139.* 24.05.02, 10:28
                  W takim razie po co to cale gadanie o kwiatkach, czulych slowkach, oswiadczaniu
                  sie? Ja moglbym sie ozenic z dziewczyna bez grosza przy duszy, doslownie bez
                  niczego, gdybym sie zakochal. Chyba kazxdy wiazac sie z kims ma zamiar jeszcze
                  pracowac i zapewnic sobie jakies warunki zycia, chocby skromne. Ale jesli na
                  starcie kwestia zasobnosci partnera gra role, to... wolalbym sie z taka
                  partnerka nie wiazac.

                  Dzieci - czy kobieta zakochuje sie w facecie, bo mysli, ze z tym to bedzie
                  przyjemnie miec dziecko, czy dlatego,ze go po prostu kocha?
                  • lastka Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:36
                    Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                    > W takim razie po co to cale gadanie o kwiatkach, czulych slowkach, oswiadczaniu
                    >
                    > sie? Ja moglbym sie ozenic z dziewczyna bez grosza przy duszy, doslownie bez
                    > niczego, gdybym sie zakochal. Chyba kazxdy wiazac sie z kims ma zamiar jeszcze
                    > pracowac i zapewnic sobie jakies warunki zycia, chocby skromne. Ale jesli na
                    > starcie kwestia zasobnosci partnera gra role, to... wolalbym sie z taka
                    > partnerka nie wiazac.
                    Rozumiesz to co chcesz zrozumieć. Mam w rodzinie przykład dziewczyna ładna i
                    wogóle poznała faceta ja go określam nierobem i pasożytem co z tego że ona go
                    kocha kiedy oni nie mają nawet na chleb? Biorą pieniądze od matki, babci,
                    rodziny...On nie pracuje bo- no właśnie on do byle jakiej pracy nie pójdzie,
                    pracuje tylko ona haruje praktycznie 24h bo jak jest sezon to wiesz truskawki,
                    jagody itp, a zimą w chłodni za 2 zł na godzinę.
                    >
                    > Dzieci - czy kobieta zakochuje sie w facecie, bo mysli, ze z tym to bedzie
                    > przyjemnie miec dziecko, czy dlatego,ze go po prostu kocha?


                    A ja chcę mieć dziecko z mim mężczyzną nie dlatego żeby przyjemnie było ale
                    dlatego, że wiem że to dziecko będzie częścią mojego męża.
                    • Gość: frisky2 Re: Pieniądze szczęścia nie dają IP: 62.233.139.* 24.05.02, 10:39
                      To co opisalas, to raczej nie problem braku pieniedzy faceta tylko jego
                      lenistwa.
                      A mnie chodzi o to - jak w tytulowym pytaniu - czy pieniadze sprawiaja ze facet
                      juz na starcie jest bardziej atrakcyjny dla kobiety. Rozumiem ze moze tak byc,
                      ale nie chcialbym zeby tak bylo.

                      Pieknie napisalas o dziecku, ale jakby ten facet byl biedny jak mysz koscielna,
                      to czy nadal bys chciala miec jeszcze "kawalek" jego dodatkowo?
                      • lastka Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:47
                        Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                        > To co opisalas, to raczej nie problem braku pieniedzy faceta tylko jego
                        > lenistwa.
                        Zgadza się i właśnie takiego nie chciałabym mieć w domu, który jawnie by mnie
                        wykorzystywał chyba nawet wtedy kiedy bym go bardzo kochała.

                        > A mnie chodzi o to - jak w tytulowym pytaniu - czy pieniadze sprawiaja ze facet
                        >
                        > juz na starcie jest bardziej atrakcyjny dla kobiety. Rozumiem ze moze tak byc,
                        > ale nie chcialbym zeby tak bylo.

                        Nie to nie jest żadna atrakcyjność według mnie facet jest atrakcyjny jeżeli umie
                        mnie podejść i zawładnąć moim sercem, poprostu mieć to coś tu nie chodzi o kasę i
                        wygląd. Pieniądze rzecz nabyta.
                        >
                        > Pieknie napisalas o dziecku, ale jakby ten facet byl biedny jak mysz koscielna,
                        >
                        > to czy nadal bys chciala miec jeszcze "kawalek" jego dodatkowo?

                        No to coś ci napiszę ja też jestem biedna nie mam samochodu, nie mam własnego
                        mieszkania, ale pracuje i zawsze te pare groszy mam. Bieda z biedy a bieda z
                        lenistwa to dwie różne sprawy.

                        • lastka Re: Frisky 24.05.02, 11:14
                          lastka napisał(a)
                          >
                          > Nie to nie jest żadna atrakcyjność według mnie facet jest atrakcyjny jeżeli umi
                          > e
                          > mnie podejść i zawładnąć moim sercem, poprostu mieć to coś tu nie chodzi o kasę
                          > i
                          > wygląd. Pieniądze rzecz nabyta.


                  • wierna1 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:48
                    Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                    > W takim razie po co to cale gadanie o kwiatkach, czulych slowkach, oswiadczaniu
                    >
                    > sie? Ja moglbym sie ozenic z dziewczyna bez grosza przy duszy, doslownie bez
                    > niczego, gdybym sie zakochal. Chyba kazxdy wiazac sie z kims ma zamiar jeszcze
                    > pracowac i zapewnic sobie jakies warunki zycia, chocby skromne. Ale jesli na
                    > starcie kwestia zasobnosci partnera gra role, to... wolalbym sie z taka
                    > partnerka nie wiazac.
                    >
                    > Dzieci - czy kobieta zakochuje sie w facecie, bo mysli, ze z tym to bedzie
                    > przyjemnie miec dziecko, czy dlatego,ze go po prostu kocha?

                    U mnie to pierwsze zdecydowanie odegrało rolę. A zaraz poślubie mąż stracił
                    pracę, bo facet splajtował.Mąz przez trzy miesiące był na moim utrzymaniu zanim
                    coś znalazł. Jak ja go wtedy kochałam!
                    • lastka Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:51
                      wierna1 napisał(a):

                      > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                      >
                      > > W takim razie po co to cale gadanie o kwiatkach, czulych slowkach, oswiadc
                      > zaniu
                      > >
                      > > sie? Ja moglbym sie ozenic z dziewczyna bez grosza przy duszy, doslownie b
                      > ez
                      > > niczego, gdybym sie zakochal. Chyba kazxdy wiazac sie z kims ma zamiar jes
                      > zcze
                      > > pracowac i zapewnic sobie jakies warunki zycia, chocby skromne. Ale jesli
                      > na
                      > > starcie kwestia zasobnosci partnera gra role, to... wolalbym sie z taka
                      > > partnerka nie wiazac.
                      > >
                      > > Dzieci - czy kobieta zakochuje sie w facecie, bo mysli, ze z tym to bedzi
                      > e
                      > > przyjemnie miec dziecko, czy dlatego,ze go po prostu kocha?
                      >
                      > U mnie to pierwsze zdecydowanie odegrało rolę. A zaraz poślubie mąż stracił
                      > pracę, bo facet splajtował.Mąz przez trzy miesiące był na moim utrzymaniu zanim
                      >
                      > coś znalazł. Jak ja go wtedy kochałam!

                      Wierna ale to jest przypadek losowy dzisiaj niestety tak jest że dzisiaj pracuje,
                      a jutro już nie ale jak ktoś nie pracuje dlatego że woli jechać na ryby, albo
                      dłużej pospać no to wybacz.

                      • wierna1 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:58
                        lastka napisał(a):

                        > wierna1 napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                        > >
                        > > > W takim razie po co to cale gadanie o kwiatkach, czulych slowkach, os
                        > wiadc
                        > > zaniu
                        > > >
                        > > > sie? Ja moglbym sie ozenic z dziewczyna bez grosza przy duszy, doslow
                        > nie b
                        > > ez
                        > > > niczego, gdybym sie zakochal. Chyba kazxdy wiazac sie z kims ma zamia
                        > r jes
                        > > zcze
                        > > > pracowac i zapewnic sobie jakies warunki zycia, chocby skromne. Ale j
                        > esli
                        > > na
                        > > > starcie kwestia zasobnosci partnera gra role, to... wolalbym sie z ta
                        > ka
                        > > > partnerka nie wiazac.
                        > > >
                        > > > Dzieci - czy kobieta zakochuje sie w facecie, bo mysli, ze z tym to
                        > bedzi
                        > > e
                        > > > przyjemnie miec dziecko, czy dlatego,ze go po prostu kocha?
                        > >
                        > > U mnie to pierwsze zdecydowanie odegrało rolę. A zaraz poślubie mąż straci
                        > ł
                        > > pracę, bo facet splajtował.Mąz przez trzy miesiące był na moim utrzymaniu
                        > zanim
                        > >
                        > > coś znalazł. Jak ja go wtedy kochałam!
                        >
                        > Wierna ale to jest przypadek losowy dzisiaj niestety tak jest że dzisiaj pracuj
                        > e,
                        > a jutro już nie ale jak ktoś nie pracuje dlatego że woli jechać na ryby, albo
                        > dłużej pospać no to wybacz.
                        >

                        Ale ja właśnie to teraz przechodzę. Jeżeli juz nie jest w stanie więcej zarobić,
                        bo takie czasy, to niech się wykazuje w domu, a nie do byle pierdoły woła
                        fachowca, na którego nie jest w stanie zarobić.
                • wierna1 Re: Lastka 24.05.02, 10:46
                  lastka napisał(a):

                  > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                  >
                  > > To co mowia kobiety o pieniadzach. A gdzie romantyzm, ktorego tak oczekuja
                  > od
                  > > facetow?
                  >
                  >
                  > Frisky romantyzm romantyzmem można kochać ale jak brakuje ci pieniędzy do
                  > pierwszego, albo nie masz za co dzieciom jeść dać to i ten romantyzm nie pomoże
                  > ,
                  > bo ciągle człowiek by się denerwował za co opłacić rachunki, czy mam co dziecku
                  >
                  > dać na kanapkę, zima idzie czy kupię dziecku buty czy będę miała za co?
                  >
                  >

                  Widzisz Lastka i to jest ta "subtelna" różnica w myśleniu między k a m.
                  Mój też się ciągle dziwi, gdzie te pieniądze. Ale z propozycji, żeby przejął całą
                  kasę i prowadził sam dom nie skorzystał.
                  • lastka Re: Wierna 24.05.02, 10:49
                    No właśnie bo im się wydaje, że pieniądze do życia nie są potrzebne. Cholera
                    ale jestem wzburzona! Miłość miłością ale przecież tym męża nie nakarmisz nie?
                    • wierna1 Re: Wierna 24.05.02, 10:54
                      lastka napisał(a):

                      > No właśnie bo im się wydaje, że pieniądze do życia nie są potrzebne. Cholera
                      > ale jestem wzburzona! Miłość miłością ale przecież tym męża nie nakarmisz nie?

                      To nakarm dzieci, a jego do teściowej wyślij. Mam takiego znajomego, ktory
                      codziennie jada u mamy, a żona z trójką dzieci w domu. Woli nie dorobić, a
                      stołować sie u matki. Głupie , co?
                      • lastka Re: Wierna 24.05.02, 11:00
                        wierna1 napisał(a):

                        > lastka napisał(a):
                        >
                        > > No właśnie bo im się wydaje, że pieniądze do życia nie są potrzebne. Chole
                        > ra
                        > > ale jestem wzburzona! Miłość miłością ale przecież tym męża nie nakarmisz
                        > nie?
                        >
                        > To nakarm dzieci, a jego do teściowej wyślij. Mam takiego znajomego, ktory
                        > codziennie jada u mamy, a żona z trójką dzieci w domu. Woli nie dorobić, a
                        > stołować sie u matki. Głupie , co?

                        Tragiczne. Kurde ja naprawdę nie jestem materialistką ale niektóre rzeczy wydają
                        mi się oczywiste.Jeżeli mam mieć męża, dzieci to przecież pieniądze są nam
                        potrzebne do przterwania. Bo nie będziemy spać pod moste w kartonach, i wybierać
                        resztki ze smietników albo umierać śmiercią głodową i najważniejsze będzie to, że
                        się kochamy. I jeszcze narobić sobie gromadkę dzieci a co!

                        • Gość: frisky2 Re: Wierna i Lastka IP: 62.233.139.* 24.05.02, 11:10
                          Mylicie problem. W tym watku chodzi o to czy facet ma cos przed slubem, a nie
                          czy jest pracowity czy leniwy. oczywiscie, ze po slubie, jak sie ma rodzine to
                          pieniadze sa potrzebne. Ale nawet jak ich nie ma, a oboje staraja sie zwiazac
                          koniec z koncem, to moga byc szczesliwi. Wszystko zalezy od podejscia.
                          A to o czym piszecie - ze facet stracil prace i ma w dupie wszelkie prace
                          domowe, albo szukanie innej, to juz jest inna bajka.
                          Nie mow wiec wierna, ze to rozni k. i m. To rozni roznych ludzi. Znam k, ktore
                          sie opie.... laja i znam m ktorzy sa leniami.
                          • wierna1 Re: Wierna i Lastka 24.05.02, 11:26
                            Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                            > Mylicie problem. W tym watku chodzi o to czy facet ma cos przed slubem, a nie
                            > czy jest pracowity czy leniwy. oczywiscie, ze po slubie, jak sie ma rodzine to
                            > pieniadze sa potrzebne. Ale nawet jak ich nie ma, a oboje staraja sie zwiazac
                            > koniec z koncem, to moga byc szczesliwi. Wszystko zalezy od podejscia.
                            > A to o czym piszecie - ze facet stracil prace i ma w dupie wszelkie prace
                            > domowe, albo szukanie innej, to juz jest inna bajka.
                            > Nie mow wiec wierna, ze to rozni k. i m. To rozni roznych ludzi. Znam k, ktore
                            > sie opie.... laja i znam m ktorzy sa leniami.


                            Ale tak czy siak chodzi o kasę , nie? A jak facet ma przed ślubem pieniądze, a po
                            ślubie je traci to co?

                            • Gość: frisky2 Re: Wierna i Lastka IP: 62.233.139.* 24.05.02, 11:27
                              To przestaje byc atrakcyjny. Ot co.
            • lastka Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:22
              matrek napisał(a):

              > wierna1 napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
              > >
              > > > Smutne to....
              > >
              > > Co?
              > >
              >
              > Pewno to co napisałem. Niestety prawdziwe.
              Niestety, niestety znam człowieka który naprawdę ma kupę kasy, że chyba sam nie
              wie co ma ztymi pieniędzmi robić, buduje domy, kupuje samochody w domu ma
              kucharza, człowieka który ogród podlewa, kierowce, poprostu rezydencja i co z
              tego kiedy sam jest chory wciąż łyka tabletki, dziecko mu chorowało i zmarło, sam
              żyje w ciągłym strachu śpi z pistoletem pod poduszką co to za życie?

              • matrek Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:31
                lastka napisał(a):

                > matrek napisał(a):
                >
                > > wierna1 napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                > > >
                > > > > Smutne to....
                > > >
                > > > Co?
                > > >
                > >
                > > Pewno to co napisałem. Niestety prawdziwe.
                > Niestety, niestety znam człowieka który naprawdę ma kupę kasy, że chyba sam nie
                >
                > wie co ma ztymi pieniędzmi robić, buduje domy, kupuje samochody w domu ma
                > kucharza, człowieka który ogród podlewa, kierowce, poprostu rezydencja i co z
                > tego kiedy sam jest chory wciąż łyka tabletki, dziecko mu chorowało i zmarło, s
                > am
                > żyje w ciągłym strachu śpi z pistoletem pod poduszką co to za życie?
                >

                Lastka, pieszemy o dwóch rnych rzeczach. Problem w tym, e pienidze szczscia nie
                dają, ale są warunkiem koniecznym - sine qua non - lecz nie wystarczajcym.
            • wierna1 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 24.05.02, 10:35
              matrek napisał(a):

              > wierna1 napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
              > >
              > > > Smutne to....
              > >
              > > Co?
              > >
              >
              > Pewno to co napisałem. Niestety prawdziwe.


              Eee tam. Ale smucić z się z tego poodu.
    • Gość: mario74 romantyzm a kasa IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 10:49
      Z waszych wypowiedzi widać, że jesteście bardzo mądrymi i odpowiedzialnymi
      ludźmi, a tego nasza Polska potrzebuje.
      • muszek0 Re: romantyzm a kasa 24.05.02, 11:04
        zgadzam się, kobiety które się tu wypowiadają są bardzo mądre i widać, że do
        życia podchodzą realnie. romantyzm jak najbardziej, ale przede wszystkim
        zwyczajne, to szare życie z dnia na dzień, na które trzeba zarobić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka