ppolkaa 27.01.05, 00:32 dziewczyny ,jak wygladają wasze kontakty z rodziną męża,szczególnie gdy wyjeżdża??? czy są to zażyłe ,częste kontakty? pozdrawiam:-))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
irazone Re: teściowie 27.01.05, 11:14 teściowie nie żyją,a rodzeństwo męża nie mieszka w Szczecinie. ostatnio nawet się widujemy,ajk męża nie ma,ale wcześniej,nawet smsów sobie nie wysyłaliśmy. ale też dopiero się poznajemy,bo my rok po ślubie(minie 31.01!) Odpowiedz Link Zgłoś
malysmutek Re: teściowie 27.01.05, 14:11 a my rok przed:) To chyba zalezy od tesciow, bo jesli oni nic z siebie nie daja to ciezko caly czas wychodzic z inicjatywa. Z mama mojego naerzeczonego to tylko przez telefon. Ale to glownie przez odleglosc, ciezko byloby wpasc na kawke jak ona Gdyni a ja we Wrocku Odpowiedz Link Zgłoś
lukaa Re: teściowie 28.01.05, 11:05 Ja mieszkam w Gdańsku, oni nie, kawalek stąd, moze to nie drugi koniec Polski, ale ciezko znaleźć te dwa dni na wizytę. Może nasze kontakty nie sa bardzo zażyłe, ale czasem do nich wpadnę, głównie na święta, jak mąż akurat w morzu i inne okazje, staram sie przynajmniej raz albo dwa byc u nich kiedy on jest tam...Przez telefon mało, ale na gg i owszem:)Mam "złotych" teściów wiec narzekać nie mogę, udali mi sie tak jak i mąż:) Do zazyłości daleko, ale sie dobrze dogadujemy... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lukaa Re: teściowie 28.01.05, 11:08 a jezeli chodzi o reszte Jego rodziny np. rodzenstwo, to kontakty sporadyczne, żeby nie powiedzieć, że żadne...no cóż, nie jest mi z tym jakoś źle, a zawsze są dwie strony, nie muszę to zawsze byc ja tą która wychodzi z inicjatywą, moze to dlatego, że wszyscy są porozrzucani po Polsce i nawet jak mąż jest to ich kontakty ograniczają sie do minimum...:( Odpowiedz Link Zgłoś
as2008 Re: teściowie 06.02.05, 13:04 spotykam sie z nimi tylko tyle ile musze :) czasem wychodzi 2-3 razy na 5 m-cy to jest plus ze maz plywa - nie musze sie z nimi widywac :)))) tesc jest do przezycia ale mu ciagle podpadam bo mam wlasne INNE zdanie tesciowa bez pojecia - chyba za kare ;) pozdr as Odpowiedz Link Zgłoś
keti3 Re: teściowie 07.02.05, 11:10 kontakty nie wygladaja wcale. z tesciem dogaduje sie swietnie, ale jest to zawsze tylko telefon, sms, gg. tesciowa mnie serdecznie nie znosi i chyba jest jej na reke ze mnie nie widuje, chociaz tym samym nie daje jej mozliwosci do kolejnych zlosliwosci pod moim adresem.a ja gdy nie ma łukasza nie chce sie dodatkowo denerwowac i uzerac z nia. Odpowiedz Link Zgłoś
wrzesniowaania Re: teściowie 12.03.05, 18:26 ja z moją teściową nie widuję sie wcale - nawet jak jest moj mąż w domu. Ona mnie nienawidzi, bo odebrałąm jej synka jedynaka. a jej mąż też marynarz, więc siedzi sama w domu.....Szkoda mi tylko mojego M , bo wiem jak musi być mu z tym cięzko, ale takie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
keti3 Re: teściowie 12.03.05, 20:05 to w kwestii tesciowej mozemy sobie podac reke!mam to samo...bleee. jest to pierwsza osoba, ktora pokazala mi jak ogromne poklady nienawisci, zawisci i obludy, falszu i zazdrosci moze w sobie pomiescic czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
ppolkaa Re: teściowie 12.03.05, 22:27 wrzesniowaaniu, mam dokładnie taką samą sytuację...niestety:-((( pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wrzesniowaania Re: teściowie 13.03.05, 13:34 jescze kiedyś chciałam i liczylam na to, że to się zmieni. Jednak teraz już wiem, że tak się nie stanie. I w tej chwili wcale mi na tym nie zależy. Mam święty spokój, nie muszę denerwować się przed wizytą u niej. A wiele nerwów mnie to kosztowało - uważać na każde wypowiedziane słowo, bo potem wszystko zostawało przekręcane. Do tego jakieś głupie i bezsensowne listy i telefony do moich rodziców.Bezustanne czepianie się mojego męża, czemu więcej razy ze statku dzwoni do mnie a nie doniej.....Czemu to ze mną spędza więcej czasu (przed ślubem).... No i oczywiście, że ja go nie kocham a jestem z nim tylko dla kasy. uważam żez M jest dla niej dobrym synem, pomocnym.ale bez przesady - wszystko ma swoje granice.Szkoda że taki czlowiek nie potrafi się zmienić, bo tym zachowaniem traci syna, każe mu wybierać.Przecież mogło być całkiem inaczzej.Wiadomo, że teraz rodzina- żóna jest najważniejsza, a rodzice na drugim planie. Ale nie, ona przecież chowała syna dla ludzi, nie dla siebie- w kólko mi to kiedyś powtarzała.chyba chciala sama w to uwierzyć ale jej nie wysszło. Odpowiedz Link Zgłoś
ppolkaa Re: teściowie 14.03.05, 12:39 Aniu ,coś mi się wydaje ,że mamy tą samą teściową:-((( ja niestety nie mogę całkowicie się odseparować ponieważ mamy dziecko pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
wrzesniowaania Re: teściowie 14.03.05, 18:55 może u nas dziecko coś zmieni? czas pokaże...narazie nie odczuwam potrzeby widywania się z nią. Chyba dostałąbym zawału gdybym miała iść tam sama! na samą myśl dostaję gęsiej skórki i robi mi sie niedobrze - ze strachu. Odpowiedz Link Zgłoś
wrzesniowaania Re: teściowie 13.03.05, 13:39 a teść? nie znam go w zasadzie. Jest miły, spokojny, pogodny ale niestety siedzi cichutko jak myszka pod miotłą i nie wychyla się za bardzo a nawet wcale.Nie ma nic do powiedzenia, bo po co się kłócić z ukochaną żoną? Odpowiedz Link Zgłoś
jagusiaa Re: teściowie 15.03.05, 19:35 Troche Wam zazdroszcze, my wciaz mieszkamy z rodzicami mojego M., chociaz w planach mamy budowanie sie, ale tez z nimi obok :). Jednak kiedy to nastanie, to zalezy od finansow, wiadomo, a tak od 5 lat mieszkam tu i kiedy M. jest w morzu mieszkam niby z obcymi ludzmi, jednak jest plus, mam bardzo fajna tesciowa (lepiej sie z nia dogaduje niz z wlasna mama), jest wyrozumiala i prawie mi tak bliska jak mama, doskonale znosi to, ze mily kontaktuje sie ze mna, jednak ja rozumiejac ja, ze tez za nim teskni, bo jedynak, to opowiadam jej co poniektore szczegoly :). W sumie tak bylo od poczatku jak sie poznalysmy, mily wyplynal wtedy w rejsik i kazda dzwonila do drugiej gdy miala jakies wiadomosci od M. Ciesze sie, ze mam to szczescie miec taka fajna tesciowa, jednak nigdy nie ma kolorowo, z tesciem nie zgadzamy sie wcale i jak czytam o Waszych tesciowych, to ja mam to z nim :). Pozdrawiam. Jagusia Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: teściowie 22.03.05, 18:26 Chcialabym miec takie kontakty z tesciowa jak z moja mama :( No, ale nie mozna miec wszystkiego... A zastanawiacie sie czasem nad tym ze tacy fajni faceci jak Wasi mezowie (narzeczeni) maja czesto TAKICH STRASZNYCH RODZICOW??? Ja czasem sie boje, ze i on bedzie kiedys taki... Listy wad tesciow nie bede tu wyliczac, bo nie o to mi chodzi; najwazniejsze jest to ze mam wsparcie w moim M, i mam nadzieje ze tak bedzie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
azonka1 Re: teściowie 23.03.05, 08:57 Jesem marynarzową i mam 2 dzieci. Teściowie mieszkają prawie obok, teśc pływa, szwagier pływa, ja staram się z dzićmi bywać u teściów co niedziele, z mężem lub bez, czy jest ktoś miły czy nie, dzici muszą mieć dziadków bo i tak żyją w najczęściej niepełnej rodzinie, a rodzina to podstawa. Spotykamy się wtedy wszystkie kobiety same lub z mężami. Z moimi rodzicami widuję się w każdej wolnej chwili, czasem kilka razy w tygodniu, ja wpadam, oni wpadają. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
ppolkaa Re: teściowie 23.03.05, 22:24 azonka1 napisała: ja staram się z dzićmi bywać u teściów co niedziele, z mężem > lub bez, czy jest ktoś miły czy nie, dzici muszą mieć dziadków bo i tak żyją w > najczęściej niepełnej rodzinie, a rodzina to podstawa. *** Asiu, nie do końca jestem w stanie zgodzić się z Tobą,wszystko zależy od tego jakich ma się teściów; owszem rodzina to podstawa,ale czasem rodzina potrafi najbardziej skrzywdzić,zawieść etc.i co wtedy??? zacisnąć zęby,dać się poniżać,pozbawiać własnych praw tylko dlatego ,że rodzina narzuca nam taki schemat;uważasz,że jest sens podejmować wiążące decyzje życiowe wbrew sobie,ale pod dyktando np. tesciowej? Odpowiedz Link Zgłoś
rudzikowa Re: teściowie 23.03.05, 22:46 ja mam super tesciow tfutfu (czasami zastanawiam sie co ja tu robie) i mam nadzieje ze tak juz zostanie ale niestety moge mnozyc przyklady znajomych ktore maja tesciow a szczegolnie tesciowe nie do pozazdroszczenia na poczatku wyszly z zalozenia ze wlasnie beda zyly w miare bezkonfliktowo podporzadkowujac sie woli tesciowej zyjac pod jej dyktando w mysl zasady rodzina najwazniejsza niestety nie udalo sie tesciowe sie "rozpuscily" pozwalaly na coraz wiecej efekt nie utrzymuja ze soba zadnych kontaktow a przez to atmosfera w domu nie jest za super przykre to ale czasami nie wiadomo co lepsze czy udawac ze wszystko ok a potem takie sytuacje jak wyzej czy od razu powiedziec swoje zdanie i tez sie narazic i tez miec ciche dni dla mnie najwazniejsza jest ta moja malutka rodzina jaka tworzymy bardzo sie ciesze ze zarowno z moja jak i meza rodzina mamy dobry kontakt i staramy sie go regularnie utrzymywac bo jednak jest to wazne ale nie wiem czy znioslabym gdyby ktos nie wazne z czyjej strony by nas skrzywdzil itp. to nie wiem czy bylo by tak sielankowo Odpowiedz Link Zgłoś
keti3 Re: teściowie 23.03.05, 13:02 wiesz, ze cos w tym musi byc? ale to z reguly tesciowy sa takie beznadziejne.bo ja jak juz pisalam tescia uwielbiam, on mnie tez i razem sobie na glowy wchodzimy-czyli wszystkie chwyty dozwolone. natomiast ta kobieta to zupelne jego przeciwienstwo. ale ja to tlumacze sobie:cos za cos. fajny facet ma wredna matke, fajna matka ma beznadziejnego synka. i w moim przypadku to sie sprawdzilo! facet z ktorym bylam kiedys tam dawno dawno mial tak fantastyczna mamuske, ze szok! wlasciwie w pozniejszym okresie naszego zwiazku(tak po ok 5 latach) zorientowalam sie ze jestem u niego nie po to, zeby sie z nim zobaczyc tylko zeby pogadac z jego mama! ale na szczescie nie wyszlysmy za maz za nasze tesciowe,a marynarze tro faceci z charakterem i potrafia sprawe szybko zalatwic i wszelkie marudzenie swoich mamusiek zniszczyc zanim te otworza buzie:)tak jest przynajmniej u mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
jagusiaa Re: teściowie 24.03.05, 00:17 A ja mysle, ze nie mozna tak uogolniac, ze jak zla tesciowa, to fajny syn, a jak dobra tesciowa to zly. Ja mam wspanialego narzeczonego i wspaniala tesciowa, za to z tesciem dogadac sie nie moge. Chyba, ze oni sa jakims wyjatkiem ... Odpowiedz Link Zgłoś