Dodaj do ulubionych

Tęsknota za... laniem

IP: 81.15.254.* 02.02.05, 19:14
Cholerka, jak się bylo malą dziewczynką, to wszystko bylo proste. Nabroiłaś,
tato przekładał przez kolano, aplikował parę batów i po sprawie. A teraz...
Nabroisz i masz wyrzuty sumienia, jest ci smutno, nie wiesz, jak odkręcić
sytuację, jest paskudnie. Wiecie, chyba wolałabym dostać lanie od mego
ukochanego niż nosić w sobie pretensje do samej siebie, że go skrzywdzilam.
Głupie?
Obserwuj wątek
    • midorii Re: Tęsknota za... laniem 02.02.05, 19:19
      ciekawe>>jak by mi moj przyłozyl to bym sie na Marsie znalazła-Nasa by sie
      ucieszyla
    • Gość: xy2 a no było proste IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.02.05, 19:23
      • midorii Re: a no było proste 02.02.05, 19:26
        a tak wogole to nie lubie dostawac w pupe paskiem ani innym przedmiotem do
        wymierzania kar.Lanie jest dobre ale w lany poniedzialek ,albo lane ciasto tez
        jest dobre, wole tez lac niz byc zalana..oj
        • Gość: xy2 Re: a no było proste IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.02.05, 19:30
          nikt mnie nigdy nei bił, tak tylko napisałam:) a dzieciństwo było prostsze to
          fakt
    • e.wok Re: Tęsknota za... laniem 02.02.05, 20:21
      Może idź do psychologa...
    • ramyus Re: Tęsknota za... laniem 03.02.05, 09:42
      W doroslym zyciu nic nie jest takie proste jak w dziecinstwie. Mysle jednak, ze
      Twojemu ukochanemu bardzo poprawiloby humor, juz samo to gdyby zobaczyl, jak
      bardzo zalujesz tego co zrobilas.
    • Gość: mm Re: Tęsknota za... laniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 10:02
      no to jak nabroisz to nadstaw dupsko do lania i już:>
    • six_a Re: no strasznie :))) 03.02.05, 10:06
      łatwiej przerzucić ciężar prostowania swoich zachować na kogoś.
    • Gość: drak Re: Tęsknota za... laniem IP: 5.5R6D* / *.pg.com 03.02.05, 10:30
      wyjátkowo głupie.
    • agaewa Re: Tęsknota za... laniem 03.02.05, 17:04
      Nie byłam bita, ale (a może właśnie dlatego) marzy mi się taka maszynka do
      odkręcania wszystkiego, co się nabroiło. 10 batów i znika twój niezdany
      egzamin, 20 - i złe slowa idą w zapomnienie, 30 - anulowane jakieś większe
      świństwo. Pisałabym się na coś takiego, serio - wolę, żeby bolał tylek niż
      sumienie. No ale w życiu prosto nie ma, więc boli sumienie. :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka