IP: *.net.autocom.pl 04.02.05, 14:32
Od jakiegoś czasu zauważam u siebie wiele dziwnych cech, które prawdopodobnie
wynikają z tego, że jestem DDA (dorosłym dzieckiem alkoholika). Mój ojciec
odkąd pamiętam nadużywał alkoholu. Bardzo cierpiałyśmy przez to wraz z mamą,
no wiecie, wieczne awantury, przekleństwa, krzyki, zawsze coś mu nie
pasowało, zawsze musiał się wyżyć. Teraz mam męża (od 8 miesięcy), mieszkamy
na swoim. Mam dobre kontakty z rodzicami, nawet z ojcem, który zaakceptował
całą sytuację (ślub brałam w połowie studiów więc miał wiele przeciwko) i w
stosunku do mnie przeszedł wręcz jakąś metamorfozę.Nawet się o mnie wyjątkowo
martwi, czy dobrze się odżywiam, czy mam pieniądze itp. Można z nim teraz
normalnie pogadać, choć mama mówi, że ona nadal pije i czasami się kłócą, ale
to już normalka. Ale a'propos tego co się ze mną dzieje .... otóż nie daję
sobie rady sama ze sobą, ze swoimi emocjami. Czesto płaczę, wręcz o WSZYSTKO.
Potrafię gwałtownie wybuchnąć złością, potwornie krzyczeć, kląć i wyzywać
męża (potem oczywiście tego żałuję). Jestem też okropnie o niego zazdrosna. I
mam jakieś chore wizje na temat jego przeszłości, jego dawnych kobiet.
Chciałabym aby ktoś mi napisał, czy te moje dziwne cechy mogą mieć związek z
tym, że mój ojciec pił ? Czy ktoś z Was też tak ma? Czy ja jestem może jakaś
nienormalna ?? Chcę się jakoś z tego wyleczyć, ale boję się iść do
psychologa. Chyba po prostu wstydzę się o tym rozmawiać.
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: DDA 04.02.05, 14:38
      Są grupy wsparcia dla dzieci alkoholików. Mój szwagier miał powazne problemy
      (też nerwicę i problemy z sercem z tego powodu, potem depresję). Jego
      małżeństwo zawisło na włosku... Ale poszuał takiej grupy DBA (przy
      Stowarzyszeniach AA) i ciepliwie dojeżdzał na spotkania 3x w tygodniu 70 km!
      Bardzo mu to pomogło, nerwica znikła. Nie zmienił sie radykalnie, ale jest duzo
      lepiej, potrafi konrolować swoje emocje, zrobił się bardziej otwarty na ludzi.
      Pozdrawiam ciepło i radzę zrobić z tym coś koniecznie, bo za kilka lat Twoje
      życie może zacząć sie walić...
    • sagis Re: DDA 04.02.05, 14:38
      Może po prostu kochasz i rozbudziłaś się emocjonalnie. Może czegoś boisz się.
      Może za bardzo, że masz takie doświadczenia z dzieciństwa i że one mogą Ci
      teraz przeszkadzać.
      Jeśli chcesz wiedzieć dobrze, to najlepiej spytaj się jakiegoś terapeuty.
      Nie każdy, kto ma takie same doświadczenia wie, co z nim dzieje się i czy nie
      jest w tym coś z przeszłości.
    • mamdylemat Re: DDA 04.02.05, 14:42
      tak czy inaczej warto zwrocic sie do OTU, dostaniesz tam wszystkie niezbedne
      informacje. mozesz tez zajrzec na forum uzaleznienia, jest tam wielu wytrawnych
      fachowcow. trzymam kciuki!
    • pietrek666 Mamy Cię! Mamy Cię mamy Cięęęęę :DDD 04.02.05, 14:42
      > Chcę się jakoś z tego wyleczyć, ale boję się iść do
      > psychologa. Chyba po prostu wstydzę się o tym rozmawiać.

      Zakładając, że to prawda: Idź do psychologa, a nie roztrząsaj na forum.
      Tu Ci nie wstyd?
      • trzydziecha1 Re: Mamy Cię! Mamy Cię mamy Cięęęęę :DDD 04.02.05, 14:44
        Tu jesteśmy w gruncie rzeczy anonimowi. Z psychologiem rozmawiasz w cztery
        oczy. Fizyczna obecność krępuje.
      • Gość: Betty Re: Mamy Cię! Mamy Cię mamy Cięęęęę :DDD IP: *.net.autocom.pl 04.02.05, 14:45
        Tak, tu mi nie wstyd. Tu nie patrzę nikomu w oczy, nikt nie zna mojego
        nazwiska. I wcale niczego nie "roztrząsam" tylko pytam czy ktoś miał podobne
        doświadczenia. Ty widać nie... czego Ci zazdroszczę. Pozdrawiam.
        • pietrek666 Re: Mamy Cię! Mamy Cię mamy Cięęęęę :DDD 04.02.05, 14:50
          Rzeczywiście nie mam takich doświadczeń. Ale nie miałem żadych oporów, żeby
          pójść do psychologa. Dzięki temu mogę jeżdzić pociągiem, wejść na molo w
          Sopocie. Parę lat temu nawet zjechałem z Kasprowego, chociaż prawie się nie
          pożygałem. Diagnoza: fobia katastroficzna.
        • trzydziecha1 To nie jest "mały problem" 04.02.05, 14:50
          to NAPRAWDĘ problem często spotykany i warto udac się do takiej grupy wsparcia,
          naprawdę! Jesli jemu pomogło, to Tobie tez moze pomóc... Trzeba oczywiści
          włożyć w to mnóstwo wysiłku i czasu, ale jeśli zdasz sobie sprawę, ze z
          zaniechania możesz przegrac małżeństwo.... to taka swiadomość mobilizuje.
          jeszcze raz ciepło pozdrawiam i życzę dojrzenia do decyzji.
          • Gość: Betty Re: To nie jest "mały problem" IP: *.net.autocom.pl 04.02.05, 14:59
            "Przegrać małżeństwo" .....to brzmi strasznie :(((( Nie chcę tego :(( Dzięki za
            rady. Pomału zaczynam się przekonywać, że bez pomocy się nie obejdzie
        • sagis Re: Mamy Cię! Mamy Cię mamy Cięęęęę :DDD 04.02.05, 14:58
          Nie ma czego. Każdy ma jakieś problemy. Ktoś może mieć nawet gorsze.
          A, Ty zdajesz sobie sprawę, że coś może być nie tak i chcesz sobie pomóc.
          Umiesz przyznać się do tego.
          Będzie wszystko dobrze i będziesz dalej szczęśliwa.
      • mamdylemat Re: Mamy Cie˛! Mamy Cie˛ mamy Cie˛e˛e˛e˛e˛ :DDD 04.02.05, 14:48
        no, no kapitanie, alescie sie wyszczekani stali. a moze ona naprawde szuka
        pomocy, co?
    • edzia-fredzia Re: DDA 04.02.05, 14:44
      Mozliwe, ze tak. Sa terapie i grupy wsparcia dla DDA z ktorymi wspolpracuja
      profesjonalni psychologowie.
      Wlasnie o tym czytam :)
      kiosk.onet.pl/charaktery/0,1475,art_spis.html
    • saqqara Re: DDA 04.02.05, 14:55
      jesli masz opory przed osobistym kontaktem to proponuje ponizsze namiary do
      instytutu pscyhologii zdrowia z warszawy, ktory skupia najlepszych psychologow
      zajmujacych sie szeroko rozumianym problemem uzaleznien (alkohol, narkotyki)
      sa szkolenia dla ofiar przemocy, DDA, itd)
      poczta@ipz.edu.pl
      www.ipz.edu.pl
      pozdrawiam
      • Gość: jatez Re: DDA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:01
        Wejdź na stronę www.dda.bhd.pl Tam jest dużo takich jak my.Terapia to najlepsze
        wyjście)))
    • Gość: Betty Re: DDA IP: *.net.autocom.pl 04.02.05, 14:57
      Dziękuję za odpowiedzi. Chyba faktycznie potrzebuję fachowej porady :(
      • sagis Re: DDA 04.02.05, 15:33
        Może nie dlatego, że masz jakiś problem, ale najlepiej o takie sprawy spytać
        się specjalisty.
        Możesz porozmawiać z kimś, ale nie musisz przecież mówić od razu, że to chodzi
        o Ciebie. Jeśli ten ktoś zauważy, że to może być coś innego niż normalne emocje
        związane z miłości, to wtedy będziesz mogła rozpocząć jakąś terapię. Czasami
        tylko wygadanie się dobrze robi. A, kto najlepiej wysłucha, jak nie jakiś
        psycholog:-)

        Pozdrawiam Cię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka