Gość: Betty
IP: *.net.autocom.pl
04.02.05, 14:32
Od jakiegoś czasu zauważam u siebie wiele dziwnych cech, które prawdopodobnie
wynikają z tego, że jestem DDA (dorosłym dzieckiem alkoholika). Mój ojciec
odkąd pamiętam nadużywał alkoholu. Bardzo cierpiałyśmy przez to wraz z mamą,
no wiecie, wieczne awantury, przekleństwa, krzyki, zawsze coś mu nie
pasowało, zawsze musiał się wyżyć. Teraz mam męża (od 8 miesięcy), mieszkamy
na swoim. Mam dobre kontakty z rodzicami, nawet z ojcem, który zaakceptował
całą sytuację (ślub brałam w połowie studiów więc miał wiele przeciwko) i w
stosunku do mnie przeszedł wręcz jakąś metamorfozę.Nawet się o mnie wyjątkowo
martwi, czy dobrze się odżywiam, czy mam pieniądze itp. Można z nim teraz
normalnie pogadać, choć mama mówi, że ona nadal pije i czasami się kłócą, ale
to już normalka. Ale a'propos tego co się ze mną dzieje .... otóż nie daję
sobie rady sama ze sobą, ze swoimi emocjami. Czesto płaczę, wręcz o WSZYSTKO.
Potrafię gwałtownie wybuchnąć złością, potwornie krzyczeć, kląć i wyzywać
męża (potem oczywiście tego żałuję). Jestem też okropnie o niego zazdrosna. I
mam jakieś chore wizje na temat jego przeszłości, jego dawnych kobiet.
Chciałabym aby ktoś mi napisał, czy te moje dziwne cechy mogą mieć związek z
tym, że mój ojciec pił ? Czy ktoś z Was też tak ma? Czy ja jestem może jakaś
nienormalna ?? Chcę się jakoś z tego wyleczyć, ale boję się iść do
psychologa. Chyba po prostu wstydzę się o tym rozmawiać.