Dodaj do ulubionych

urodzinowy dolek

07.02.05, 19:14
witam wszystkich,pare godzin temu skonczylam 22 lata,siedze sama w domu a
wlasciwie to nie jest do konca dom bo to Holandia,mialam spedzic cudowny
wieczor z moim facetem,mialam...nawalilo mu auto jak do mnie jechal i nie
wiadomo kiedy tu bedzie.glupio tak siedziec w urodziny samej.moze ktos ma
jakies fajne urodzinowe wspominki,historie?
Obserwuj wątek
    • Gość: istna Re: urodzinowy dolek IP: *.chello.pl 07.02.05, 19:49
      Wszystkiego najlepszego, smutniaczku! Uśmiechnij się!
      W dniu 13 (bodaj) urodzin czakałam z wypiekami na twarzy na moje przyjęcie
      urodzinowe, bo miał się tam zjawić chłopak za którym w owym czasie szalałam.
      Dla zabicia czasu oczekiwania oglądałam tv kiwając się na krześle, z nogami
      zaplecionymi o nogi krzesła i rękami jakoś też dziwnie zaplecionymi o
      oparcie... Jak się nietrudno domyślić, po pewnym czasie straciłam równowagę i
      prasnęłam gębą o kredens:) Chłopak ma przyjść za 2 godziny, a ja wyglądam jak
      ofiara przemocy domowej, ze śliwą na pół twarzy! Rodzina okładała mnie jakimiś
      kompresami, a ja tylko latałam co 5 minut do łazienki sprawdzić, jak wyglądam.
      W końcu śliwka jakimś cudem zniknęła, ale chłopak nie przyszedł:)
      • Gość: Kasica Re: urodzinowy dolek IP: *.pool.mediaWays.net 07.02.05, 19:55
        istan, a ty mnie na teurodziny nie zaprosilas. Ktory to byl facet?He? przyznaj
        sie
        • Gość: istna Re: urodzinowy dolek IP: *.chello.pl 07.02.05, 20:00
          Bo byłam wtedy u Babci, a to był taki chłopiec z W-wy, który też tam spędzał
          wakacje, 2-3 lata starszy. Nie mam z nim kontaktu, ale chyba jest teraz
          muzykiem jazzowym:) Aha, i był zupełnie obojętny na moje wzdychanie:)
          • Gość: Kasica Re: urodzinowy dolek IP: *.pool.mediaWays.net 07.02.05, 20:03
            racja, twoje urodziny w czasach szkolnych przypadaly na czas wakacji - dlatego
            nigdy na nich nie bylam. ja juz taka stara, ze zapomnialam, ze dziecieciem to w
            sierpniu lezalon sie na majorce albo u babci.
            • istna Re: urodzinowy dolek 07.02.05, 20:17
              Tia, o tej Majorce to ja juz ZUPEŁNIE zapomniałam:))))))
              • Gość: Kasica Re: urodzinowy dolek IP: *.pool.mediaWays.net 07.02.05, 20:29
                niektorzy majorka, niektorzy maczali u babci nogi w miednicy...
                • istna Re: urodzinowy dolek 07.02.05, 20:31
                  Dobra, my tu gadu gadu o starych czasach, a to jest urodzinowy wątek
                  smutniaczka.
                  Smutniaczku, odezwij się, jak humorek?
                  • Gość: Kasica Re: urodzinowy dolek IP: *.pool.mediaWays.net 07.02.05, 20:33
                    Smutniaczek pewnie poszedl do coffieshopu i teraz ma ubaw, a my tylko sie
                    smakiem mozemy obejsc.
                    • istna Re: urodzinowy dolek 07.02.05, 20:35
                      Heh... Ale niech się jak najlepiej bawi, też kiedyś miałam samotne urodziny na
                      obczyźnie, gdzie w dodatku prawie nikogo nie znałam, i nikt mi nawet głupiego
                      happy birthday nie powiedział...
    • Gość: Kasica Re: urodzinowy dolek IP: *.pool.mediaWays.net 07.02.05, 19:59
      smutniaczku, wszystkiego dobrego!!!
      A gdzie ty w tej holandiin siedzisz? ja dlugo tam mieszkalam, a poza tym teraz
      siedze w niemczech niedaleko.
      mnie sie zdazylo na chyba tez 22 urodziny, ze moj najlepszy przyjaciel, z
      kto0rym mieszkalam (w holandii z reszta) poklocil sie ze swoja baba-hetera w
      wieczor urodzinowy i zamiast rpzyjsc do pokoju obok siedzial w swoim. a ona mu
      zrobila scene, bo byla bardzo zazdrosna o mnie, glupia jedza. a ja tak plakalam
      na nastepny dzien, ze on nie przyszedl.
    • smutniaczek Re: urodzinowy dolek 08.02.05, 17:29
      hello,dzieki za zyczenia,ale to byly naprawde smutniaste urodzinki nie dosc ze
      sama to jeszcze internet padl i pozostal mi tylko pilot od telewizora i
      fascynujaca tv polonia,a moj facet zjawil sie dopiero o 3 rano z padnietymi
      kwiatkami,prezent gdzies zgubil ale najwarzniejsze ze caly i zdrowy
      (auto niestety nie) i choc to byl juz 8luty to mialam swoje happy birthday.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka