brunosch
30.01.04, 09:59
Byliśmy wczoraj u takich, co świetnie gotują.
Uwieńczeniem doznań kulinarnych był deser. Pani Domu nie tylko nie wyganiała
mnie z kuchni, ale zagoniła do roboty, dzięki czemu wiem, jak się to cudo
robi. A była to lasagna na słodko...
4 płaty lasagni (już ugotowane)
kostka białego sera utartego z żółtkiem + cukrem waniliowym + rodzynki
banany pokrojone w plastry.
Naczynie do zapiekania przełożone warstwami ciasta i sera, na górze ser i
resztka owoców. Na kilka minut wszystko poszło do pieca. Pycha!