Dodaj do ulubionych

ile razy mozna?

31.05.02, 17:29
no wlasnie- ile razy mozna sie zakochac "tak naprawde"?Czy to sie nigdy nie
konczy?Za kazdym razem wydaje mi sie,ze to wlasnie TEN...a potem...czas mija i
nawet nie chce mi sie z nim gadac.
Obserwuj wątek
    • lalka74 Re: ile razy mozna? 31.05.02, 17:40
      chyba tak właśnie jest, ale najważniejsze jest to, że ciągle można się
      zakochać. Jak już ta umiejętność się skończy to ...
    • muszek0 Re: ile razy mozna? 31.05.02, 17:45

      > nawet nie chce mi sie z nim gadac.

      boguś tak mówił w jednym filmie.
      boguś wiedział czego oczekuje od kobiet, pasikowski mu dopomógł. a ty czego
      oczekujesz od mężczyzn. możliwe, że jeszcze nie wiesz i błądzisz. czas, czas,
      czas daje mam wiedzę i doświadczenie.
      • confused1 Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:07
        z tym ze nie mam juz 18 lat.i chyba juz mam dosyc tego samego.tak sobie
        mysle,ze albo za 1-szym razem trafia sie w 10 , albo- nic z tego.
        • lalka74 Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:09
          albo też za pierwszym razem się mylisz i w 10 -tke trafiasz za którymś tam.
    • pastwa ile razy mozna? 31.05.02, 18:22
      Mozna się zakochac dokładnie 3 razy, dlatego nalezy być bardzo ostroznym, by
      nie zakochać się w byle kim i nie wytracić sobie tych 3 razy zbyt szybko.

      Pastwa ( już bez szans na zakochanie );-(
      • lalka74 Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:23
        skąd wiesz, że tylko 3 razy?
        • pastwa Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:31
          lalka74 napisała:

          > skąd wiesz, że tylko 3 razy?

          To był żart ;")))))

          • lalka74 Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:31
            już się wystraszyłam :)
            • pastwa Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:33
              A co, już po trzecim zakochaniu jesteś ?
              • lalka74 Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:33
                kurcze - sama nie wiem czy już po.
      • sfizofremia Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:27
        a ja uW azaM, ze czlowiek wcale sie nIe moŻ e zakochaĆ, bO miłoŚc nie isTnieJe
        • pastwa Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:30
          Miłość jest czym innym,niż zakochanie sie moja droga.
          • Gość: ALI Re: ile razy mozna? IP: 216.94.44.* 31.05.02, 18:32
            • Gość: ALIAS Re: ile razy mozna? IP: 216.94.44.* 31.05.02, 18:35
              Byla kiedys, dawno temu taka piosenka, bodaj spiewana przez Irene Santor "Kazda
              milosc jest pierwsza". I to jest prawda. Mozna kochac iles razy, lecz kazda z
              tych milosci bedzie inna i "pierwsza". I to jest wspaniale!
          • sfizofremia Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:59
            pastwa napisał(a):

            > Miłość jest czym innym,niż zakochanie sie moja droga.


            to moŻe mi pO wieSz czYm, bo wg. mnie jak sie czlowIek zaKocha, tzn, ze koGos
            kocHa i to jeSt miŁoŚc, natomiast zauroczenie jest czYms inNym niŻ miŁoŚc- tak jA
            myŚle, aLe w kOncu mYlic sIe moGe, bo prZeciez maŁa jesZcze jestEm, do
            PrzEdszkOla chodZe, a tAm nie uCza o takich rzEczaCh...
            • Gość: renia sfizofremka IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 01.06.02, 13:26
              sfizofremia napisał(a):

              >
              > to moŻe mi pO wieSz czYm, bo wg. mnie jak sie czlowIek zaKocha, tzn, ze koGos
              > kocHa i to jeSt miŁoŚc, natomiast zauroczenie jest czYms inNym niŻ miŁoŚc- tak
              > jA
              > myŚle, aLe w kOncu mYlic sIe moGe, bo prZeciez maŁa jesZcze jestEm, do
              > PrzEdszkOla chodZe, a tAm nie uCza o takich rzEczaCh...

              Otoz, Drogi przedszkolaczku, napisalas, ze milosc nie istnieje, a teraz piszesz,
              ze jak sie ktos zakocha to znaczy ze kocha. Musisz wiedziec, ze w zyciu potrzebna
              jest konsekwencja, to trudne slowo, ale moze kiedys sie nauczysz. Milosc
              istnieje, uwierz mi na slowo, moze kiedys tez ci sie przytrafii. Zakochanie
              natomiast jest stanem podobnym rob wrecz tozsamym z zauroczeniem, czesto , ale
              nie zawsze prowadzi do milosci.
              I jeszcze rada dla Ciebie na dzien dziecka:
              Nie uzywaj tak czesto klawiszka z napisem shift, :)))) pozdrawiam cie mala i nie
              jedz za duzo slodyczy:)
              • sfizofremia Re: sfizofremka 01.06.02, 14:25
                Gość portalu: renia napisał(a):
                >
                > Otoz, Drogi przedszkolaczku, napisalas, ze milosc nie istnieje, a teraz piszesz
                > ,
                > ze jak sie ktos zakocha to znaczy ze kocha. Musisz wiedziec, ze w zyciu potrzeb
                > na
                > jest konsekwencja, to trudne slowo, ale moze kiedys sie nauczysz. Milosc
                > istnieje, uwierz mi na slowo, moze kiedys tez ci sie przytrafii. Zakochanie
                > natomiast jest stanem podobnym rob wrecz tozsamym z zauroczeniem, czesto , ale
                > nie zawsze prowadzi do milosci.
                > I jeszcze rada dla Ciebie na dzien dziecka:
                > Nie uzywaj tak czesto klawiszka z napisem shift, :)))) pozdrawiam cie mala i ni
                > e
                > jedz za duzo slodyczy:)


                jus splawdzilam cio to jest konsekwencja w slowniku...hmm...no, tak, przyznaje
                sie duze niedopatrzenie z mojej strony... generalnie chodzi mi o to, ze moze zle
                to ujelam - moim zdaniem mozna kogos kochac, ale nie istnieje cos takiego jak
                milosc odz=wzajemniona, znam mase ludzi, ktorzy uwazaja, ze sa zakochani, ale ja
                musle, ze to zauroczenie lub jak mawia moj kolega 'zadurzenie'... ludzie to
                egiosci, nie sa w stanie zaakceptowac drugiego czlowieka takim jakim jest,
                oczekuja , ze sie zmieni pod ich dyktando, ale w zmieniajac sie, bo ktos tego
                chce czlowiek zaprzecza istnieniu wlasnego 'ja', milosc to banal dla naiwnych i
                tyle... najogolniej mowiac :):)
                [tak, wiem, ze to co pisze, jest strasznie chaotyczne, wiele rzeczy sie po prostu
                wyklucza, ale taka ja jestem, a to co pisze w pewien spsob odzwierciedla moj
                pelen niedoskonalosci charakter]
                • sfizofremia Re: sfizofremka 01.06.02, 14:27
                  jakby ktos chcial wiedziec, skad wytrzasnelam taki super hiper poglad, ze
                  milosc nie istnieje to polecam ksiazke "Przebudzenie" Anthony'ego De Mello
    • lena8 Re: ile razy mozna? 31.05.02, 18:52
      parę razy wydawało mi się, ze byłam zakochana ale to w porównaniu do uczucia,
      które teraz przechodzę było tylko zauroczeniem. Można powiedziec,że
      jednocześnie kocham i jestem zakochana tylko na razie z pewnych przyczyn nie
      jesteśmy razem a ja nie potrafię się odkochać.
    • paw_dady Re: ile razy mozna? 31.05.02, 20:29
      confused1 napisał(a):
      > nawet nie chce mi sie z nim gadac.

      i mowisz mu jak bogus linda: nie chce mi sie z toba gadac?
    • toetoe Re: ile razy mozna? 01.06.02, 13:16
      Masz na mysli zauroczenie?
    • Gość: Pom Re: ile razy mozna? IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 13:28
      Zakochać się można x razy ale kochać bardzo niewiele. Też mi się wydawało parę
      razy, że to jest TO, ale tylko raz potrafiłam leczyć się z miłości dwa lata.
      Potem się otrząsałam szybko. Więc taka miłość, w której "nie chce się gadać" to
      o kant...
      • confused1 Re: ile razy mozna? 01.06.02, 21:36
        moze.ale co jesli sie wie,ze tylko z tym czlowiekiem rozumiesz sie bez slow?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka