Dodaj do ulubionych

Drazni mnie

01.06.02, 13:21
Co Was najbardziej irytuje u mezczyzn?
Obserwuj wątek
    • Gość: :-(((((( nieumiejetnosc sluchania IP: *.pl 01.06.02, 13:23
      • Gość: droppie Re: nieumiejetnosc sluchania IP: *.speed.planet.nl 01.06.02, 13:27
        ze udaja twardzieli kiedy to CZASAMI prawdziwe cioty...bez urazy mezczyzni..:0)
        • tuli_pan Re: nieumiejetnosc sluchania 01.06.02, 13:31
          Gość portalu: droppie napisał(a):

          > ze udaja twardzieli kiedy to CZASAMI prawdziwe cioty...bez urazy mezczyzni..:0)

          jak to dobrze ze wy czasami tez jestescie ciotami...bez urazy kobiety..:0)


          • toetoe Re: nieumiejetnosc sluchania 01.06.02, 13:38
            Takimi nas natura stworzyla. To nie my polowalysmy na mamuty.... i nie naszym
            obowiazkiem bylo zapewnic rodzinie bezpieczenstwo.
      • Gość: tomek Re: nieumiejetnosc sluchania IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 01.06.02, 18:06
        a może to - z drugiej strony - nieumiejętność formułowania myśli?
        • sfizofremia Re: nieumiejetnosc sluchania 01.06.02, 18:18
          Gość portalu: tomek napisał(a):

          > a może to - z drugiej strony - nieumiejętność formułowania myśli?

          co ty za gLupoTy wymYslasZ prymitYwie jeDen ?!?!?

          • Gość: tomek Re: nieumiejetnosc sluchania IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 01.06.02, 18:23
            argument takiego samego rzędu jak tu wszystkie pozostałe

            take it easy
            pozdr. od tomaszka
          • Gość: jarek Re: nieumiejetnosc sluchania IP: *.ruh / 213.238.14.* 01.06.02, 18:34
            sfizofremia napisał(a):

            > Gość portalu: tomek napisał(a):
            > > a może to - z drugiej strony - nieumiejętność formułowania myśli?
            > co ty za gLupoTy wymYslasZ prymitYwie jeDen ?!?!?

            Swietny przyklad jasnej i zrozumialej wypowiedzi.
            (jesli ktos jej nie zrozumial to pewnie jest prymitywem)

            jarek
            • sfizofremia Re: nieumiejetnosc sluchania 01.06.02, 18:47
              Gość portalu: jarek napisal(a):
              >
              > Swietny przyklad jasnej i zrozumialej wypowiedzi.
              > (jesli ktos jej nie zrozumial to pewnie jest prymitywem)
              >
              > jarek

              jak ni4 masz zaDnej osWiecOnej prAwdy do prZekazaniA to sie nie uDzielaj
              prYmitywIe jedeN, albo idz soBie pyzy tUrlaj :P:P

              • Gość: jarek Re: nieumiejetnosc sluchania IP: *.ruh / 213.238.14.* 01.06.02, 19:35
                sfizofremia napisał(a):

                > jak ni4 masz zaDnej osWiecOnej prAwdy do prZekazaniA to sie nie uDzielaj
                > prYmitywIe jedeN, albo idz soBie pyzy tUrlaj :P:P

                Dlaczego mowisz do siebie?

                jarek
    • Gość: renia Re: Drazni mnie IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 01.06.02, 13:34
      Ze zapuszczaja brzuchy i jakos im to nie przeszkadza, natomiast kazdy gram
      nowego tluszczyku na swoich kobietach musza wielokrotnie skomentowac w mniej
      lub bardziej nieprzychylny sposob. natomiast jakichkolwiek sugestii na temat
      swojego cielska nie przyjmuja do wiadomosci, no to mnie dobija. ech, albo
      mowia, ze to wina zony bo to ona ich tak karmi. Jakos zona przz 8 lat
      malzenstwa i trzech porodach przybrala moze ze dwa trzy kilogramy, a on jedzac
      z tego samego stolu (ciekawe ila lunchow po drodze) - 20. Zalamka:(((((((((
      • Gość: greslaw Re: Drazni mnie IP: *.chello.pl 02.06.02, 00:28
        kurde to o mnie:) ale nie dogryzam pannie z powodu jej 3 kilogramów. Przeażnie
        to ona sama siebie wprowadza w doła z tego powodu (bo się nie mieściw takie
        fajowe spodnie z zeszłego roku :)
        Pozdrawiam
    • Gość: Pom Re: Drazni mnie IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 13:34
      Jak nie wiedzą czego chcą, albo udają, że nie wiedzą a tak naprawdę to widzą
      doskonale i kłamią. Po prostu wyrachowanych.
    • Gość: Agusja Re: Drazni mnie IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 01.06.02, 14:12
      toetoe napisał(a):

      > Co Was najbardziej irytuje u mezczyzn?

      w zasadzie na dluzszą mete to-wszystko heh.

      • tuli_pan Re: Drazni mnie 01.06.02, 14:18
        Gość portalu: Agusja napisał(a):

        > toetoe napisał(a):
        >
        > > Co Was najbardziej irytuje u mezczyzn?
        >
        > w zasadzie na dluzszą mete to-wszystko heh.

        bez obrazy, ale nawet to ze cie od czasu do czasu dobrze przeleca?
        >

        • Gość: Agusja Re: Drazni mnie IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 01.06.02, 19:19
          tuli_pan napisał(a):

          > > w zasadzie na dluzszą mete to-wszystko heh.
          >
          > bez obrazy, ale nawet to ze cie od czasu do czasu dobrze przeleca?

          tez ,jak wszystko to wszystko ; irytuje mnie ze po jakims czasie nawet w tym
          stajecie sie tacy jak w innych rzeczach (a moze poprostu sie nudzicie -
          mi/nam),czyli - nic specjalnego .

    • sfizofremia Re: Drazni mnie 01.06.02, 14:31
      toetoe napisał(a):

      > Co Was najbardziej irytuje u mezczyzn?


      faCeci ogolNie bYwaja iRytuJacy, trUdno spRecyZowac doKlaDnie co jest najBardziej
      drazNiace... z pewNoscia m.in. to, ze wCale nie zauWazaja pewnyCh oczyWistycH
      sPraW, a jUz u wYbraNych eGzeMplaRzy naJgoRsze jest to, ze dEpcZa czyJes iDealY
      naWet teGo nie zAuwazAjac...
      • Gość: grogreg Re: Drazni mnie IP: *.univ.szczecin.pl 01.06.02, 15:43
        Ta se poczytalem to coscie napisaly, i jako nie moge rzadnego z zarzutow
        zakwalifikowac jako typowo meskie.

        Nie umiemy sluchac?
        Oczywiscie, ze umiemy. A ze czasami zdarzy nam sie przysnac....
        Zwracamy uwage na kilogramy?
        Bez zartow. Pelne ksztalty sa bardziej atrakcyjne, dla wiekszosci facetow niz
        wystajacych kosci.
        Nie wiemy czego chcemy?
        A wiemy co dostaniemy?

        A teraz ten ktory mnie najbardziej rozbawil. Ten z polowaniem na mamuty i
        zapewnieniem bezpieczenstwa rodzinie.
        Przeciez to wy od stu lat walczycie z tradycyjnym podzialem rol.

        Uuuf!

        A teraz czeam na razy, obelgi, grozby.


        • lalka74 Re: Drazni mnie 01.06.02, 16:07
          Nie ma czegoś takiego co drażni mnie u wszytstkich mężczyzn. Natomiast u
          jednego drażni mnie powolność a u drugiego powściągliwość i rozwaga - choć
          można to uznać również za zalety.
        • Gość: Agusja Re: Drazni mnie IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 01.06.02, 19:24
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Ta se poczytalem to coscie napisaly, i jako nie moge rzadnego z zarzutow
          > zakwalifikowac jako typowo meskie.

          bo jestes facetem i oczywsicie jestes slepy i nic nie kumasz ,ale
          przyzwyczailysmy sie do tego(niestety)

          >
          > Nie umiemy sluchac?
          > Oczywiscie, ze umiemy.

          tak - innych facetow i telewizji ,a kobiety nawet jesli sluchacie to szybko sie
          gubicie i szybko przestajecie sluchac ,bo zreszta po co sluchac czegos czego nie
          mozecie ogarnac swoim prostym umyslem

          > Zwracamy uwage na kilogramy?
          > Bez zartow. Pelne ksztalty sa bardziej atrakcyjne, dla wiekszosci facetow niz
          > wystajacych kosci.

          tak ,ale nie u swojej kobiety heh

          > Nie wiemy czego chcemy?

          z tym sie nie zgodze:-)
          to my nie wiemy

          > A wiemy co dostaniemy?

          nie

          > A teraz ten ktory mnie najbardziej rozbawil. Ten z polowaniem na mamuty i
          > zapewnieniem bezpieczenstwa rodzinie.
          > Przeciez to wy od stu lat walczycie z tradycyjnym podzialem rol.

          owszem owszem ...
          ale co wzwiązku z tym?
    • Gość: Milka Re: Drazni mnie IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl 01.06.02, 16:45
      toetoe napisał(a):

      > Co Was najbardziej irytuje u mezczyzn?

      Większośc facetów to pantoflarze
    • sfizofremia WaDy faCetow 01.06.02, 18:31
      Wada 1
      On naprawdę tego nie widzi.
      Często kobiety skarżą się, że choćby zmieniły kolor włosów na płomienno-rudy,
      to często pozostaje to niezauważone przez mężczyzn. Tymczasem ta wada wielu
      mężczyzn jest znacznie bardziej naiwna niż się wydaje kobietom. Jest to nie
      wada nastawienia, ale wada wzroku. Pewna część mężczyzn NAPRAWDĘ NIE WIDZI
      wyników kobiecych starań. No cóż, mężczyźni to gatunek dotknięty półślepotą
      wrodzoną. Ilu z nich tak naprawdę wie, jaki kolor oczu ma jego ukochana żona,
      narzeczona, dziewczyna, sympatia. Czy któraś z kobiet miałaby wątpliwości w tak
      oczywistej sprawie? Otóż to co jest ważnym szczegółem dla kobiet, dla mężczyzn
      pozostaje zupełnie nieistotne. Tak naprawdę rzadko który pan nie zauważy, że
      np.: na stół drugi raz w tym tygodniu, wjeżdża jego ulubiona golonka. Trzeba
      oddać sprawiedliwość. Nie jest to wyłącznie męska cecha i nie tylko mężczyźni
      ją posiadają. Są również panowie uważni, spostrzegawczy i jeszcze - choć to
      rzadkość - umiejący jasno dać wyraz swojemu zadowoleniu z wyglądu zewnętrznego
      partnerki czy jej dbałości o wystrój domu.
      Kobiety! Jeżeli wasz mężczyzna jest taki, to doceńcie to, bo dostajecie od
      niego coś, czego kobietom zwykle brakuje. A czasem odpowiedzcie mu tym samym.
      Nie ma zwyczaju komplementowania mężczyzn, tak jakby im było wszystko jedno,
      czy się podobają czy nie. A przecież nie jest.


      • sfizofremia Re: WaDy faCetow cd. 01.06.02, 18:32
        Wada 2
        Stara się, ale mu nie wychodzi.

        Ale jak wszystko i ten problem ma dwa oblicza.
        Jedno to np. mężczyzna, który zabrał się na prośbę żony za zmywanie. Mało tego
        że coś udało mu się stłuc, to jeszcze tak nachlapał, że trzeba wycierać całą
        kuchnię. Na niezbyt pochlebny ton żony, tłumaczy się, że nie potrafi, że mu nie
        wyszło. Czasem jest to niestety wyrafinowane oszustwo, choć nie do końca
        świadome. Ta nieporadność i nieudolność to poza, która panom się opłaca.
        Zamiast powiedzieć, że mu się nie chce czegoś zrobić - co zresztą nie wypada -
        skuteczniejsze jest zrobienie, ale tak, żeby na drugi raz żonie odechciało się
        prosić.
        Kobiety! Nie jesteście baz winy! Może właśnie dla niektórych z was, jest to
        okazja, aby odczuć słodki smak przewagi - dom i dzieci to jedyna dziedzina w
        której czujecie się lepsze i chciałybyście zachować tę wyższość, nawet gdyby
        miało to was kosztować więcej wysiłku. Ale jeśli tak jest, to tracicie w ten
        sposób uprawnienia do narzekania i pretensji. Nie można mieć dwóch rzeczy
        naraz: pełnowartościowej pomocy swojej drugiej połowy i poczucia, że on nie
        nadaje się do żadnych obowiązków domowych. Albo - albo.


        • sfizofremia Re: WaDy faCetow cd./ i jeSzcze jeDna 01.06.02, 18:33
          Wada 3
          Obiecanki - cacanki.

          Mężczyźni znacznie częściej niż kobiety w przypływie szlachetności albo
          ciepłych uczuć zadeklarują coś, zaproponują, obiecają, a potem cała ta
          obietnica rozpływa się gdzieś nie zostawiając w męskich głowach nawet śladu.
          Kobieta czuje się zlekceważona, wystawiona do wiatru, a on nie ma nawet cienia
          wyrzutów sumienia, bo nic nie pamięta!
          Dotyczy to zarówno drobnych spraw bieżących jak i planów na całe życie. Jedne i
          drugie budzą taką samą rozpacz i rozgoryczenie.
          Kobiety! Musicie się nauczyć przepuszczać różne męskie deklaracje przez sito
          pozbawionej złudzeń realności. Wiadomo że, ani to nie jest takie łatwe, ani
          takie przyjemne. Chciałybyście czasem móc wierzyć w spełnienie zadeklarowanej
          obietnicy.
          Panowie! Mniej szafowania obietnicami! Bardziej liczą się czyny niż słowa!

          • sfizofremia Re: WaDy faCetow cd./ i jeSzcze jeDna/ i jeSzcze 01.06.02, 18:34
            Wada 4
            Facet twardy jak skała.

            Wydawałoby się, że kobiety śnią o prawdziwych mężczyznach. Silnych,
            niewzruszonych, odważnych, takich co to nie boją się ani złego wroga, ani
            strasznego zwierza, ani zepsutego kranu. No cóż, kiedy początkowe zakochanie
            niepostrzeżenie zmienia się w uciążliwą codzienność, ogromną katorgą jest żyć z
            człowiekiem - niewzruszoną skałą, lodowym głazem ... - wiele z was się już o
            tym przekonało na własnej skórze. Każda kobieta potrzebuje słyszeć od czasu do
            czasu od swego partnera kilka ciepłych słów uznania, komplementów i choćby raz
            na jakiś czas zapewnienia, że Ją kocha.
            Niestety rzadko przychodzi do głowy mężczyznom, że czasem trudne sytuacje
            małżeńskie da się załagodzić jednym czułym zdaniem czy gestem. A poza tym
            tłumienie uczuć jest szkodliwe dla waszego organizmu.
            Panowie! - odrobina uczucia może uzdrowić wasze związki, jak również wasze ciała
            • sfizofremia waDa nr 5 01.06.02, 18:35
              Wada 5
              Sama, choć we dwoje.

              "Radość dzielona podwójną radością, boleść dzielona połową boleści". Czemu tak
              trudno zrozumieć tą prostą prawdę? Mężczyzn od małego uczono, że mają być
              twardzi, nie rozczulać się nad sobą i nie przyznawać, że są jakieś trudności.
              Weszło im to w krew tak mocno, że przestali zauważać, kiedy kobieta potrzebuje
              się z kimś podzielić swoim zmartwieniem. Po prostu nie dostrzegają takiej
              potrzeby ani u siebie, ani u innych. Niestety rzadkością ze strony mężczyzn,
              jest przytulenie swojej drugiej połowy, pozwolenie jej na ponarzekanie czy
              pochlipanie w swój mankiet. A gdyby jeszcze dodał otuchy, to chyba każda
              kobieta poczułaby się znacznie lepiej. Myślę, że takie wymagania nie są zbyt
              wygórowane a nawet realistyczne, Panowie, czyż nie?!

              • sfizofremia Re: waDa nr 6 01.06.02, 18:36
                Wada 6
                Jak on ładnie pomaga żonie.

                Wielu mężczyzn, zapytanych o poglądy, w większości odpowiedzieliby, że w
                małżeństwie cenią partnerstwo i równouprawnienie. Gorzej z praktyką. Ilu znacie
                ojców, którzy - mając małe dzieci - po pracy mogą bez kłopotu wyjść, bo
                przecież w domu zostaje żona? A ile matek sobie na to pozwoli? I jak często?
                Prawie nie widać mężczyzn w poczekalni u pediatry, stanowią znakomitą
                mniejszość na wywiadówkach w szkole, itd. A jeśli już wybiorą się w któreś z
                tych miejsc albo zostaną z dziećmi w domu, to takie zdarzenie odbywa się zwykle
                w atmosferze wyjątkowego poświęcenia niemal ofiary. Mało jest mężczyzn, którzy
                w prosty naturalny sposób biorą na siebie poważną część domowych i
                rodzicielskich obowiązków - większość, kiedy w nich uczestniczy, ma poczucie,
                że odciąża żonę czy też jej pomaga - a przecież są to SPRAWY WSPÓLNE i
                ODPOWIEDZIALNOŚĆ OBYDWOJGA.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka