Dodaj do ulubionych

przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI

17.02.05, 19:49
mialam dzis naprawde okropny dzien, ale takiej masakry juz dawno nie
przezylam.

Zle sie dzis czulam do tego stopnia, ze nie mialam sily ruszyc sie z łózka,
do lekarza niestaty musialam pojechac kominikacja miejską, wiadomo ferie -
wiec zatłoczone autobusy i tramwaje dziecialami i emerytami co ciekawe. Hm
czy oni tez mają ferie??? czułam sie na prawde zle - mam przewiane narki i
kręgosłup - nie nie mosze kurtki nerkówki, tylko płaszcz do kolan. Ból jak
nie wiem co, wsiadam do tramwaju i stalam dokladnie przy drzwiach wiec jak
tylko wyszli ludzie, probowalam wejsc, ale w tym momencie dziarski dziadek
odepchnął mnie i wpycha sie na chama do tramwaju. Bardzie zle sie czulam i
nie mialam sily stac i nie musze tu chyba ukrywac ze zalezalo mi na miejscu
siedzącym, a staruszek zaczął swoją litanię: " jaka ta młodzież niewychowana,
co za chamstwo, zwierzyniec a nie ludzie, byldło, gó..ara jedna....." nie
usiadlam wiec, struszek tez nie usiadl bo drogę do miejsca zadorodziła mi nie
mniej nobliwa starsza pani. Panu odpowiedzialam ze "młodzież chamska ale
płaci podatki na wasze emerytury i kupuje bilety zebyście mogli jeździc za
darmo" emeryt zaczął znow od szeregu inwektyw pod moim adresem, az tramwaj
zatrzymal sie na przystanku i wyszedł! Wsiadł tylko na 1 przystanek i robi mi
awanture o wolne miejsce i o to kto ma pierwszy wejsc do tramwaju. Boże
widzisz i nie grzmisz....

druga sutuacja: w przychodni: mam wizytę o 14.25, wchodze do poczekalni i
pytam sie na którą mają pozostali zeby wiedziec za kim mam wejsc. Pytam i
czisza. Pytam jeszcze raz -
-odp."a o co sie rozchodzi"
ja - jaki teraz wszedl numerek?
babcia - a jaki pani?
ja- a kto z panstwa czeka do doktor X?
babcia - no moze i ktoś czeka...
ja - ale kto?
babcia - no tu pan.(i wskazuje faceta - wszyscy w przedziale wiekowym 65-100)
ja- (do faceta) na którą pan ma?
facet - na 13 z minutami ...
ja- ale na 13 z iloma bo to istotne czy 13.12 czy 13.48
facet - a co to za różnica jak i tak jest opoznienie.....

normalnie nie mialam sily znimi dyskutowac, jakby nie mogli powiedziec kto ma
na jaką godzine i kto jest po kim.

czekam w tej potwornej poczekalni i widze ze przychodzi mama mojej kolezanki
z dziecinstwa - ona miala wizytę o 14 ale wlasnie przyszla umowic sie do
innego lekarza, wiec zrezydnowala z 14. Ide wiec do recepcji (w ktorej nie
pracuje recepcjonistka tylko pielegniary brrr) i mowie zeby mnie przepisala z
14,25 na 14 bo jest wolne miejsce ( a bylo jud dobrze po 15 - uwielbiam
opóźnienia), a ta na to:"nie bo nie ma wolnego o 14"
ja- jak nie ma, jak jest
pielegniarka -nie ma i tyle
ja- ale wiem ze jest
p- mowie ze nie, to znaczy nie
ja- ale jest i ja chce i wiem ze jest wolne, bo jedna pani zrezygnowala
p- a skąd wiesz? ( powinna powidziec per pani...)
ja- wiem i juz i chce sie przepisac
p- ale nie ma bo moja córka byla na 14 i juz wyszla
ja- jak mogla byc na 14, aj jeden facet ma na 13,36 i jeszcze nie wszedł???
jak pani bedzie miala prywatna klinike to pani córka bedzie chodzic, kiedy
bedzie chciala, a teraz ja chce ten numerek

pani pielegniarka (boze jak ja nienawidzie pielgniarek od dzis) zaczela
wrzeszcec na cały budynak ale dala mi ten numerek.

Ide z coraz wiekszym bólem i mowie ze mam na 14 - wiec teraz wchodze, wiec ci
bogobojnu emeryci zaczeli wrzeszczec - "na tak jak ma sie znajomosci to sie
zmienia numerki, gów.. jedna "
puszczalam to mimo uszu, bo juz na prawde sie zle czulam, jak weszlam to "pan
emeryt" nazwal mnie "kur... ", powiedzial to przy moim chlopaku, ktory czekał
na mnie w poczekalni. Reszty nie chcilam mi mój mezczyzna powtórzyc, ale jak
wychodzilam padl komentarz -"taka gów.. to na co ona moze chorowac, nie to co
starzy ludzie...."

dodam tylko ze jestem po operacji woreczka zółciowego, mam wrzody, chorą
trzustkę, perspektywę zycią z cukrzycą a teraz jeszcze problemy z kręgosłupem.

I jak ja mam szanowac starszych ludzi?

troche to długie, ale jestem dzis strasznie sfrustrowana.
Obserwuj wątek
    • Gość: gościówa Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:22
      nie denerwuj się tak, oni nie mają już żadnych atrakcji w życiu więc ich szkają
      w zatloczonych miejscach, cóż obyśmy my były pogodnymi tolerancyjnymi
      struszkami... pozdrawiam i życze zdrowia
      • Gość: corgan moherowe berety i wszystko jasne... IP: *.zigzag.pl 17.02.05, 21:43
        img235.exs.cx/my.php?loc=img235&image=partiamocherowychberetow6wy.jpg
        Jesu... ja nie chcę być taki :((((( i nie chodzi mi o zmarszczki czy plamy
        wątrobowe tylko o zawiść, zgryźliwość, zrzędliwość i ogólne pretensje do całego
        świata o wszystko.

        Ja kiedyś jechałem tramwajem, siedziałem i czytałem gazetę. Nie zauważyłem, że
        wsiadła trzęsąca się staruszka i jakaś kobiecina była szybsza i ustapiła jej
        miejsce. Na to ta co siadła na głos tak, żeby pół tramwaju słyszało patrząc sie
        na mnie "abo teraz prosze pani żaden mężczyzna nie ustępuje miejsca kobiecie
        tylko kobiety". Na koncu języka miałem "abo wszyscy mężczyźni to świnie proszę
        pani", ale musiałem wysiadać hehe
        • Gość: wallila Re: moherowe berety i wszystko jasne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 23:09
          rozumiem cie i ja powiem ostrzej - wkurzaja mnie te staruchy. Kiedys bylam
          bardzo grzeczna w stosunku do nich, uwazalam, ze powinno sie ustepowac im
          miejsca, to starsi, biedni, slabi ludzie ale nie wiem czy ich mentalnosc sie
          zmienila czy doroslam ale widze teraz ze to przewaznie stare chamy. A o miejsce
          siedzace to sie prawie nie zabija... wkurza mnie to jak widze ze juz lezie do
          mnie jakis beret bo ja jade zawsze z 10 przystankow na uczelnie a taka
          zazwyczaj wpycha ci sie zeby posadzic dupsko na przystanek lub dwa. Nie mowie o
          schorowanych staruszkach, ale denerwuja mnie maksymalnie jak ja to
          mowie ,,rozwory" - wcale nie takie stare, dobrze sie trzyma, lat to ok 50 ale
          grube to, ma beret na glowie i sadzi, ze jej trzeba miejsca ustepowac! Mam
          wrazenie, ze niektore mlode osoby stracily wyczucie co do tego, komu trzeba
          ustepowac. Moze to ze strachu przed reprymenda mlode dziewczyny zeskakuja z
          siedzen na widok takiej utuczonej babochy z siatka i beretem, ale ja uwazam, ze
          takiej wcale nie musze schodzic. Co innego trzesaca sie staruszka.
    • Gość: xy2 no własnie, nie chodze do przychodnii:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 17.02.05, 23:12
    • squirrel9 Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 09:10
      Obawiam się,że masz zadatki na taką wredną staruchę.Choroba cię nie
      usprawiedliwia.Jak jesteś taka bardzo chora to weź do przychodni taksówkę i nie
      zarażaj innych.Latanie po przychodni i kombinowanie oby na wcześniejszą godzinę
      sugeruje,że potem będzie już tylko gorzej.
      Choruję rzadko ale nigdy nie mam pretensji do innych,że mi utrudniają życie i
      to chorowanie.Każdy do przychodni przychodzi z chorobą często niejedną i nie ma
      powodu by na babcię w berecie czy też bez patrzeć wrogo.Jesli ja cierpię to
      potrafię wyobrazić sobie,że inni też.Zakładam słuchawki na uszy czy też
      rozkładam przed własnym nosem własną gazetę i staram się przetrwać nie patrząc
      na innych z niechęcią.Pomaga mi to szybciej zdrowiec czego i tobie życzę:)
      • super.kinia do squirrel9 18.02.05, 09:47
        squirrel9 napisała:

        > Obawiam się,że masz zadatki na taką wredną staruchę.Choroba cię nie
        > usprawiedliwia.Jak jesteś taka bardzo chora to weź do przychodni taksówkę i
        niezarażaj innych

        a jak mogę zarazić kogoś wrzodami czy niedoczynnością trzustki???

        nie wiem jak ciebie, ale przeciętnego studenta na taksówkę nie stac, moze
        emerytów stac na taksówke, w koncu nie muszą wydawac na bilety, ksiązki, xero
        materiałów na uczelnie, nie muszą codziennie zrywac sie na zajęcia i biegac po
        miescie, wiec nie zuzywają tak duzo ubran i obuwia. Nie muszą kombinowac jak by
        tu sie utrzymac w wielkim miescie, jednoczescnie studiując i dorabiając na
        życie.

        >Latanie po przychodni i kombinowanie oby na wcześniejszą godzinę
        >
        > sugeruje,że potem będzie już tylko gorzej.

        jasne ze sugeruje, ze bedzie gorzej - ja nie dozyje starości.
        • Gość: olla Re: do squirrel9 IP: 195.116.246.* 18.02.05, 19:59
          tak..starsi ludzie w ogole niczego nie potrzebuja..student to takie biedne
          stworzenie..sama studiuje dziennie i sie za taka sierote nie uwazam..Masz
          naprawde zadatki na taka własnie staruszke..
    • Gość: Kasica Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.ecofis.de 18.02.05, 09:32
      na forum humorum, w tym wypadku horrorum, jest watek o babciach i dziadkach w
      kolejkach w przychodni. Czlowiek wyjaby pepesze i zaczal strzelac, jak sie to
      czyta.
      masz moje pelne wspolczucie.
    • Gość: kjg Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: 80.51.251.* 18.02.05, 09:35
      Bardzo mnie denerwuje, kiedy ktoś ustępując miejsca, jakiejś babci albo
      dziadkowi i nawet dziękuję nie usłyszy. Czasami starsi ludzie zachowują się
      tak, jakby im się wszystko należało. Każdy przecież płaci za bilet i ma prawo
      zająć wolne miejsce, a czy ustąpi je innej osobie, to już jego dobra wola.
      Dlatego dziękuję się należy!
    • omcrew Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 09:47
      przez 9 lat dojezdalem autobusem najpierw do liceum potem na studia, przez cale
      9 lat moja podroz trwala okolo 50-60 minut wiec sie nasluchalem i naogladalem
      ale nie bede opowiadac "moich" przypadkow zato powiem czego mnie nauczyly.
      siadam na siedzonku, a jak jakas wredna mi marudzila nad glowa to byla szybka
      pilka:
      -ma pani zylaki?
      -mam
      -a ja niechce miec
      • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 09:52
        ja niestety wyglądam na 5 lat mniej i czasami boje sie ze jak powiem takiej
        naftalinowej damie co o tym sądze, to uderzy mnie parasolką albo jakąś siatą.
        • omcrew Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 10:04
          no fakt na mnie raczej by sie zadna nie zamachnela, ale generalnie chodzi mi o
          to ze oduczylem sie bycia "delikatnym" wystarczy walnac mocny tekst a pani
          opusci szczene, a komentarze ktore slyszalem potem za plecami (bo otwarcie
          oczywiscie zadna nie miala odwagi) nauczylem sie puszczac mimo uszu
          • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 10:18
            emerytom przestalam współczuć juz dawno (wlasnie przez podróże do liceum - ale
            wtedy bylo tylko 15-20 min), a teraz dojezdzając na studia. Jest mi po prostu
            przykro jak słysze zawitne, chamskie, wulgarne i całkowicie niesluszne
            komentarze pod moim adresem. Bo czesto nie czuje sie na silach stac w autobusie.
            • Gość: kiss [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:03
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 08:50
                to co piszesz o mnie swiadczy tylko o twoim poziomie - wszak kazdy ocenia ludzi
                własną miarą.
    • Gość: Kasica link na pocieszenie IP: *.ecofis.de 18.02.05, 09:51

      czy jak ktos tak wyglada, to moze byc jeszcze mily i niesfrustrowany?
      --------------------------------------------------------------------------------
      img235.exs.cx/my.php?loc=img235&image=partiamocherowychberetow6wy.jpg
    • margie Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 10:21
      przyznam sie szczerze, ze znam to , moze nei z autobusow i tramwai,a le z
      przychodni do ktorej rzadko bo rzadko, ale czasami udaje mi sie trafic. I was
      rozumiem. Jednak nawolywalabym do wiekszej tolerancji. Wyobraz sobie taka
      starsza pania, schorowana, samotna, bez pieniedzy ( probowalas sie utrzymac za
      600PLN emerytury bez mozliwosci dorobienia?), sfrustrowana tym wszytskim,
      beznadzieja.... Mysle, ze gdybysmy potrafili zareagowac na takie odzywki i
      zaczepki humorem, kultura i usmiechem, to agresja w tych ludziach siada i
      zaczyna byc jakos normalniej. poza tym, jak sie nie bedziemy negatywnie
      ladowac, to i nasza starosc bedzie na pewno ladniejsza. czego wam wszytskim
      zycze:))
      • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 10:27
        a spróbuj sie utrzymac w warszawie za np. 300 zl stypendium socjalnego, albo
        np. za 120 nukowego??? bo wielu ludzi musi. kup za to karte miejską, kup kilka
        ksiązek, wydaj na xero, zjedz, ubierz sie i zapłac rachunki, wydaj tez na
        podstawowe kosmetyki (bez perfum - mydło, proszek do prania, krem, tampony itp.)
        Podejmiesz wyzwanie?
        Wiec nie mow ze:
        "Wyobraz sobie taka
        > starsza pania, schorowana, samotna, bez pieniedzy ( probowalas sie utrzymac
        za
        > 600PLN emerytury bez mozliwosci dorobienia?), sfrustrowana tym wszytskim,
        > beznadzieja...."
        • Gość: olla Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: 195.116.246.* 18.02.05, 20:03
          słonko..mozesz pracowac..chciazby w weekendy..babcia raczej nie moze
          • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 20:19
            o wyobraź sobie "słonko" ze w weekendy pracuje

            a owa babcia ma emeryturę z moich podatków.
            • Gość: olla Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: 195.116.246.* 18.02.05, 21:50
              a Ty z czyich będziesz miała? trochę tolerancji..
            • glonik Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 05:58
              super.kinia napisała:

              > o wyobraź sobie "słonko" ze w weekendy pracuje
              >
              > a owa babcia ma emeryturę z moich podatków.

              Z twoich??? Porównaj liczbę lat pracy swoich i jej, a potem zacznij pitolić o
              podatkach.
              I pracujesz w łykendy...... na kolana przed panią!!! Emeryci, renciści,
              budżetowcy.
              TY, o Pani nas, żebraków utrzymujesz!!! A my jakieś fanaberie wyprawiamy!!!!
              Opanuj się. Zanim na SWOJĄ WŁASNĄ emeryturę zarobisz, to sporo lat upłynie. A
              na razie chcę ci uświadomić dwie rzeczy: że każdy przychód - w tym - emerytura,
              renta, płaca budżetowa, są OPODATKOWANE!!! I, jak na razie, to my cię
              utrzymujemy.
              Hyyyyyyy.......hyyyyyyy......w wolne dni pracuje... A ta praca to zgłoszona
              jest, czy się "na czarno" się robi? Hę?

              Czyli: wzszyscy na CIEBIE płacimy. Wracaj do ksiąg i się doucz.
              No i uważaj na Urząd Skarbowy :P
              • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 09:01
                glonik napisała:

                >
                > > o wyobraź sobie "słonko" ze w weekendy pracuje
                > >
                > > a owa babcia ma emeryturę z moich podatków.
                >
                > Z twoich??? Porównaj liczbę lat pracy swoich i jej, a potem zacznij pitolić o
                > podatkach.
                > I pracujesz w łykendy...... na kolana przed panią!!! Emeryci, renciści,
                > budżetowowcy.

                babcia moze i przez wiele lat pacowala ale to nie jej "odłożne" pieniążki
                dostaje w postaci renty czy emerytury tylko czesc odprowadzonych dochodów ludzi
                obecnie zarabiających na ich emerytury, jak i na własne (III iIV filar).


                > Opanuj się. Zanim na SWOJĄ WŁASNĄ emeryturę zarobisz, to sporo lat upłynie

                dokladnie, ja na swoją musze odprowadzac składki i myslec o tym co bedzie za 40
                lat.

                A
                > na razie chcę ci uświadomić dwie rzeczy: że każdy przychód - w tym -
                emerytura,
                >
                > renta, płaca budżetowa, są OPODATKOWANE!!! I, jak na razie, to my cię
                > utrzymujemy.
                > Hyyyyyyy.......hyyyyyyy......w wolne dni pracuje... A ta praca to zgłoszona
                > jest, czy się "na czarno" się robi? Hę?

                Wy mnie utrzymujecie? Hm, to tak samo jak więźniów, samotne matki, psychicznie
                chorych, terminalnie chorych, alkoholików, narkomanów, emerytów, urzędników
                panstwowych, posłów, senatorów, lekarzy, pielgniarki, nauczycieli, policjantów.
                mam wymieniać dalej, bo kazdy z nich finansowany jest z budzetu panstwa? czyli -
                z podatków.
                A i jeszcze zapomnialas o tym ze towary i usługi obłozone są 7 i 22 % vat, wiec
                kazdy dokłada sie do "wspólnego kotła".

                mowisz ze mnie utrzymujesz (masz na mysli studentow jak sądze), wiesz nikt ci
                nie kazał isc do zawodówki i tyrac na nasz niewdzieczników. Moglas sie uczyc
                isc na studia i nie wypominac innych ze na nich płacisz.


                > Czyli: wzszyscy na CIEBIE płacimy. Wracaj do ksiąg i się doucz.
                > No i uważaj na Urząd Skarbowy :P

                oj nic juz nie powiem gdzie pracuje, bo by cie strach blady zabił.
                • tomasdyg super.kinia-weź zimny okład, na głowę, oby starczł 19.02.05, 09:45
                • glonik Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 17:22
                  super.kinia napisała:

                  > mowisz ze mnie utrzymujesz (masz na mysli studentow jak sądze), wiesz nikt ci
                  > nie kazał isc do zawodówki i tyrac na nasz niewdzieczników. Moglas sie uczyc
                  > isc na studia i nie wypominac innych ze na nich płacisz.

                  I uważasz, że po zawodówce dostaje się tak ogromne pieniądze, że można utrzymać
                  roszczeniowego idiotę/kę? No, to z myśleniem na bakier jesteś.
                  >
                  >
                  > > Czyli: wzszyscy na CIEBIE płacimy. Wracaj do ksiąg i się doucz.
                  > > No i uważaj na Urząd Skarbowy :P
                  >
                  > oj nic juz nie powiem gdzie pracuje, bo by cie strach blady zabił.

                  Nie mów.....już się boję. Ale, przy okazji, czy dla mafii pracujesz? Bo coś nie
                  odpowiedziałaś, czy podatki płacisz, a wiem, że wy się między sobą rozliczacie,
                  w trupach, zapewne...albo narkotykach...
                  Wiem, jesteś dilerką!!! Taaaaaa.....paru takich spod swojego domu przegoniłam.
                  • tomasdyg Glonik- przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI 19.02.05, 18:12
                    glonik napisała:
                    Wiem, jesteś dilerką!!!

                    -a skąd wiesz?, mafia tradycyjnie oprócz narkotyków, obsadza, jeszcze dwa
                    sektory: śmieci i nierząd. To ostatnie to coś z rządem?
    • six_a Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 10:53
      trzeba było wziąć taksówkę, pojechać do prywatnej i oszczędzić sobie
      frustracji, a nam czytania tego....
      bosz!
    • Gość: goha moherowe berety rulez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:27
    • Gość: Leyla Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 18.02.05, 16:27
      ..a zauważyliście, ze w przychodni bardzo tym starym babciom i dziadkom się
      spieszy?..przecież i tak nic nie maja do roboty..jestem lekarzem i pracuję w
      przychodni, wierzcie mi - większość nawet nie ma poważniejszych chorób. A na
      lekarza też potrafią się wydrzeć jeśli nie chce przepisać kolejnego, zupełnie
      niepotrzebnego leku..Przykro mi to pisać, ale takie są fakty. Nie raz uciszalam
      tych "schorowanych" staruszków za drzwiami...
      • Gość: radek Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 16:52
        Ludzie jest (prawie) wolny rynek w branży medycznej.
        Prywatne kliniki też mają kontrakty z NFZ.
        Wręcz biją się o klientów (pacjentów) - reklamują się i namawiają na
        zapisywanie do lekrzy rodzinnych.
        Ja z jakimiś drobnostkami (ostatnio okulista, a wcześniej zapalenie krtani)
        chodzę do prywatnej przychodni i nie płace za to (wizyta na koszt NFZ).
        Obsługa super.
        Umawiam się na konkretną godzinę (mogę umówić się w dogodnym terminie w godz.
        9:00 - 20:00, więc nawet po pracy swobodnie), gdy przychodzę, to recepcjonistka
        wita mnie z szerokim uśmiechem.
        Wszelkim niezadowolonym polecam znianę lekarza rodzinnego i po problemie.
        A propos emerytów... oni chyba lubią te miejsca z klejkami, bo w mojej klinice
        ich nie widziałem (a przecież wcale nie chodzi o koszty, bo jak pisałem
        refunduje je NFZ).

        • Gość: kiss Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:05
          ale jak tuman burak ze wsi przyjedzie na studia do miasta to zamiast sobie to
          załatwić będzie narzekać na babcie i dziadków. Ale to głąby które nie potrafią
          zrozumieć co się dzieje wokoło nich.
          • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 09:03
            przeczytaj moją odp skierowaną do ciebie wyzej i sama sobie odpowidz jakim
            tumanem, burakiem i głąbem jestes.
      • alkione_81 Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 18.02.05, 17:31
        Wczoraj byłam u lekarza, siedziałam ze 2 godziny w poczekalni i byłam świadkiem
        scen krew w żyłach mrożących. Pewna pani, na oko 45 letnia, zrobiła taki cyrk,
        że nie wiedziałam, śmiać się czy płakać. Owa pani, starała się za wszelką cenę
        wejść do lekarza bez kolejki "ja tylko zapytać, czy mi receptę wypisze"
        Nawiasem mówiąc, wiadomo, że to tylko się tak mówi, że na chwilkę, a tak
        naprawdę większość ludzi idzie na normalne badanie :/
        Wracając do tej pani- zrobiła koszmarną awanturę w: rejestracji (na dole, ale
        na górze było doskonale słychać), poczekalni (chociaż wszyscy byli tak
        osłupieni, że nic nie mówili), gabinecie lekarki (bardzo długo i bardzo
        głośno), aż w końcu rozległy się jakieś łomoty i jeden pan z poczekalni poszedł
        po ochronę. Moim zdaniem przydałby się kaftan...
        Zanim ochrona przybyła pani wyszła i grzecznie, z uśmiechem powiedziała "do
        widzenia".
        W sumie mam nadzieję, że lekarka nie dała sie pobić...
        Niezbyt często odwiedzam lekarza na szczęście, ale nie raz i nie dwa byłam
        świadkiem podobnych scen. Tacy schorowani staruszkowie niby, a energii mają
        więcej niż niejeden dwudziestolatek, szczególnie energii do robienia rozrób.
        I potem oni mówią, że młodzież źle wychowana... niech popatrzą na siebie.
        Żałosne :/
        • ruda_szczurka Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 15:02
          alkione_81 napisała

          Pewna pani, na oko 45 letnia,(..)
          Tacy schorowani staruszkowie niby,(...)


          nie wiedzialam, ze osoba w wieku 45lat to juz staruszka....
          • alkione_81 Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 20.02.05, 22:29
            O staruszkach to juz było bardziej ogólnie...Odnosiło się do innych osób, a nie tylko o pani przeze mnie wymienionej.
          • Gość: angellooo aaaaaaaaaaaaaaaaaa IP: 80.51.237.* 17.03.05, 21:28
            sama często ustępuję
            ale bez przesadyzmu..
            za chrzakanie mi nad uchem i inne uwagi tylko kopnąć w kostkę :)
    • muszek0 może trochę nie na temat... 18.02.05, 17:19
      ale mnie drażnią kolejki w aptekach. według mnie każda apteka powinna
      zamieszczać kateczkę na drzwiach: "hipochondryków nie obsługujemy". ewentualnie
      wydzielić osobne okienko 'tylko hipochondrycy' i zatrudnić tam farmacutę, który
      przeszedł odpowiednie testy psychologiczne (żeby szybko nie dostał ku..cy).
      oczywiście musiałby mieć dodatek za pracę w szkodliwych warunkach.
      czekasz zniecierpliwiony z receptą w ręce a tam 'pani magister, a ten lek to co
      to jest, bo mnie...(i tutaj długa historia choroby) a ile kosztuje? o, to za
      drogo, a inny? o nie ten odpada, bo raz używałam i ...(tutaj długa lista
      skutków ubocznych). czakasz i wszystko się w tobie gotuje, bo pieprzony
      chipochodryk zrobił sobie wycieczkę do apteki i w momencie, kiedy czas cię goni
      on właśnie przeżywa wspaniałą przygodę.
      • pietrek666 Re: może trochę nie na temat... 18.02.05, 17:23
        To idź do innej apteki. Ja koło domu w promieniu 5 min. spaceru mam ok. 10
        aptek. A uważaj, bo na starość też taka możesz być :)
        • glonik Re: może trochę nie na temat... 19.02.05, 05:44
          Prawdę rzekłeś, acz nie do końca.
          Jak się będzie tak jak teraz zachowywać, to nawet archaika w postaci
          trzydziestopięciolatki nie doczeka. A jak doczeka, to będziemy musieli wiać.
          Szybko i daleko.
          • squirrel9 Re: może trochę nie na temat... 19.02.05, 15:17
            W aptekach spotykam się z czymś innym- klient wypytuje o każdy tańszy
            odpowiednik leku który ma na recepcie,pyta o to ile kosztuej 50 tabletek a ile
            100,ma zapisane ile kosztuje w pozostałych pięciu aptekach w obrębie 1/2
            kilometra i musi to porównać.
            Szzczerze powiem -serce mi ściska gdy to widzę.Nie wyobrażam sobie mojej mamy
            ani ojca w takiej sytuacji.
    • Gość: zzz Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:24
      Tak niestety jest. Ja codziennie mam przyjemność podróżowania komunikacją
      miejską, z trzema przesiadkami. Od lat poważnie choruję na stawy, czasem nie
      mogę bez pomocy wsiąść do autobusu. Oprócz tego mam anemię, w ogóle całe
      zdrowie się pochrzaniło (oczywiście, jak już jedno się wali to i cała reszta).
      Na ogół wolę w autobusie stać, żeby już nie słuchać komentarzy pań starszych.
      Ale bywa tak, że po prostu nie jestem w stanie ustać tych 20 minut, po całym
      dniu szkoły, z opuchniętymi stawami i zawrotami głowy. I tylko się boję, żeby
      nie weszła jakaś staruszka. Bo wszyscy by zaraz na mnie naskoczyli, że taki
      bachor i nie ustąpi miejsca, choć wokół wiele 30-letnich kobiet, starszych ode
      mnie o kilka lat i w większości na pewno dużo zdrowszych. Dla ludzi jeśli
      jesteś młoda to od razu też zdrowa. Szkoda słów :/
      • Gość: doktor Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:15
        przestań jeść czipsy, cukierki, cukier, frytki, białe pieczywo, pić cole. Jedz
        dużo zielonych warzyw, mięso, masło, dużo żółtek jaj najlepiej surowych(ze wsi
        bo farmy mają więcej salmoneli) a zobaczysz że ozdrowiejesz. I biegaj, a jak
        nie możesz biegać to maszeruj, a jak nie mozesz maszerować to czołgaj się. Aby
        dużo. I cwicz radość.
        • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 09:10
          Gość portalu: doktor napisał(a):

          > przestań jeść czipsy, cukierki, cukier, frytki, białe pieczywo, pić cole.
          Jedz
          > dużo zielonych warzyw, mięso, masło, dużo żółtek jaj najlepiej surowych(ze
          wsi
          > bo farmy mają więcej salmoneli) a zobaczysz że ozdrowiejesz. I biegaj, a jak
          > nie możesz biegać to maszeruj, a jak nie mozesz maszerować to czołgaj się.
          Aby
          > dużo. I cwicz radość.


          Od 4 lat jestem na diecie beztłuszczowej, a co za tym idzie nie jem ani
          chipsów, ani frytek i calej tej reszty tam wypisanej. NIe piję tez coli,
          podobie jest z alkoholem.

          I cwiczę - przynamniej 2 razy w tygodniu.

          wiec jak widac robie wszytsko zeby byc zdrowa, a przynajmniej staram sie.

          nie mam do niekoga pretensji ze jestem chora, bo to ani moja, ani niczyja wina.
          Nie oczekuje sympatii ze strony osob starszych, ale nie godze sie na ponizanie
          i obrazanie osób młodych przez emerytów. Tak na prawde to oni nakreceją spiralę
          gniewu i nienawisci zaiwstnym i prostackim zachowaniem oraz wypowiedziami pod
          adresem młodziezy.
          • Gość: chicarica Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 19.02.05, 09:44
            Kinia, nie musisz się tłumaczyć, przecież od razu widać że ten doktor z Koziej
            Wólki tak tylko chciał się pomądrzyć, żeby się poczuć lepiej przez chwilę.
            Gdyby jego rady miały uleczyć wszelkie choroby, to świat byłby znacznie
            piękniejszym miejscem i wszyscy chodzilibyśmy zdrowi.
          • Gość: doktor Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 17:09
            no to juz wiadomo dlaczego jesteś chora. Dieta beztłuszczowa????? Co to za
            idiotyzm. Tłuszcz jest niezbędny do życia, bez tłuszczu chorujesz. Kto ci
            zabronił jeść tłuszcz??? Tyle, że należy jeść odpowiednie tłuszcze. Odpowiednie
            nasycone i nienasycone. Pewnie jakiś polski lekarz albo weganofaszyści.
            Widać po tobie że nie masz odpowiedzniej ilości omega 3 i nadmiar omega 6.
            Zacznij przynajmniej pić tran. Widać też że twoje nerwy nadają się do
            konsultacji psychiatrycznych co może być objawem diety beztłuszczowej.
            • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 17:49
              Gość portalu: doktor napisał(a):

              > no to juz wiadomo dlaczego jesteś chora. Dieta beztłuszczowa????? Co to za
              > idiotyzm. Tłuszcz jest niezbędny do życia, bez tłuszczu chorujesz. Kto ci
              > zabronił jeść tłuszcz??? Tyle, że należy jeść odpowiednie tłuszcze.
              Odpowiednie
              >
              > nasycone i nienasycone. Pewnie jakiś polski lekarz albo weganofaszyści.
              > Widać po tobie że nie masz odpowiedzniej ilości omega 3 i nadmiar omega 6.
              > Zacznij przynajmniej pić tran. Widać też że twoje nerwy nadają się do
              > konsultacji psychiatrycznych co może być objawem diety beztłuszczowej.

              źle sie wczesniej wyrazilam, jestem na diecie od czasu operacji woreczka
              żółciowego. Dieta chyba nazywa sie wątrobowa, a polega na redukcji tłuszczów w
              pokarmie a nie na całkowitej eliminacji. Tłuszzc jem nawet w jogurtach (ok 2-
              4%), a caly sens wypowiedzi byl taki ze nie napycham sie golonką, kiełbasą i
              innymi okropnościami.
              • Gość: doktor Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 18:14
                moja matka też miała wycięty woreczek ale je normalnie (po okresie
                przejściowym). W jogurcie jesz martwe spasteryzowane mleko, z martwymi
                bakteriami i cukrem. ALe reklamowane jako zdrowe przez aktora w białym kitlu.
                A są cztery białe śmierci: sól, cukier, kokaina i lekarze.
                Życzę zdrowia a więcej moze ci pomóc głowa(psychika): spróbuj medytacje czy coś
                w tym stylu. Obniza cisnienie, uspokaja i lepiej się zyje
                • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 18:17
                  ciśnienie mam niskie, o to sie nie matrw
    • Gość: chicarica Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 19.02.05, 09:40
      Pomijając już to, co przytrafiło się autorce wątku, którą tak łatwo
      oceniliście, czy naprawdę nie widzicie tego że starzy ludzie w Polsce zrobili
      się naprawdę przerażająco chamscy? Ja już teraz jeżdżę własnym autkiem, więc
      problem przepychanek w autobusach mnie nie dotyczy, ale świetnie pamiętam
      czasy, kiedy dużo korzystałam z komunikacji miejskiej. Przeważnie nie siadałam,
      bo nie chciałam się narażać na zwyzywanie przez jakąś bereciarę że
      niewystarczająco szybko wstanę czy coś - ale ile razy byłam odsuwana przy
      wsiadaniu, popychana czy zadeptywano mi buty, bo akurat stałam na czyjejś
      drodze do upatrzonego siedzenia?
      O emeryckich klimatach w przychodniach NFZ też można by było książkę napisać...
      • ziuta_tworkowska wredne staruchy 01.03.05, 08:31
        Gość portalu: chicarica napisał(a):

        Pomijając już to, co przytrafiło się autorce wątku, którą tak łatwo
        > oceniliście, czy naprawdę nie widzicie tego że starzy ludzie w Polsce zrobili
        się naprawdę przerażająco chamscy?

        > O emeryckich klimatach w przychodniach NFZ też można by było książkę
        napisać...

        jasne, widzimy. Za Twoich czasów to kulturne staruchy były
    • caprice83 Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 10:14
      Współczuję i popieram cię w całości.

      Ja bym ci jednak radziła nie przejomowac się tymi ludźmi.

      Ja przestałam ustępywać ludziom miejsce w autobusie czy tramwaju, chyba że
      naprawdę wchodzi ktoś o kulach czy bardzo źle wyglądający.
      Mam tego po prostu dość.
      Po pierwsze jestem kobietą i moge się źle czuć, np z powodu miesiączki.
      Po drugie przede mną siedzi jakiś dres, ale babcia nie idzie do niego bo by ją
      tak zjebał (za przeproszeniem) ze by musiała chyba wyjść z tego tramwaju, więc
      się pcha do mnie.
      Tak więc na wszelkie chrzakania po prostu nie reaguję, siedze sobie dalej,
      zwykle coś czytam więc nawet nie podnosze głowy.
      Jesli ktoś coś mówi to też zwykle nie wdaję się w dyskusję bo po co mam się
      denerwować i dyskutowac z jakąś głupią staruchą, która udaje że jest wielce
      schorowana, tymczasem do tramwaju to biegła jakby był jakiś maraton.

      Co do przychodni to ja akurat mam to szczęcie ze nie choruję i żadko się tam
      pojawiam.
      Kiedys przychodziłam czesciej bo lekarz wypisywał mi receptę na pigułki
      antykoncepcyjne, ale wchodziłam tylko i wyłacznie po receptę.
      I tez mnie wkurzały te stare dziadki które przychodzą dwie godziny wcześniej
      niż powinni i nie chca powiedzieć na którą sa zapisani ani nie chcą cię nawet
      wpuścic, mimo iż wypisanie recepty trwa 30 sekund.

      To jest po prostu czysta złośliwośc z ich strony, myslę że oni robią to
      specjanie, nudzą się nie mają co robić, inni mają lepiej no to dokuczmy im,
      taki jest mój pogląd na tę sprawę.
      Żałuję że nie da się wprowadzić osobnych autobusów czy wagonów tramwajowych dla
      tych ludzi i jakiegoś jednego dnia wyłącznie dla starych w przychodni.

      jeszcze raz pozdrawiam iwspółczuje choroby, polecam przestawić się na
      skonsultowany z dietetykiem wegetarianizm, od razu wyzdrowiejesz:)
      • ruda_szczurka Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 15:19
        caprice83 napisała:
        Kiedys przychodziłam czesciej bo lekarz wypisywał mi receptę na pigułki
        > antykoncepcyjne, ale wchodziłam tylko i wyłacznie po receptę.
        > I tez mnie wkurzały te stare dziadki które przychodzą dwie godziny wcześniej
        > niż powinni i nie chca powiedzieć na którą sa zapisani ani nie chcą cię nawet
        > wpuścic, mimo iż wypisanie recepty trwa 30 sekund.


        Piekna bajeczka... tylko co robili dziadkowie w kolejce do ginekologa ?!? No
        chyba, ze tabletki antykoncepcyjne przepisywal Ci geriatra...


        > To jest po prostu czysta złośliwośc z ich strony, myslę że oni robią to
        > specjanie, nudzą się nie mają co robić, inni mają lepiej no to dokuczmy im,
        > taki jest mój pogląd na tę sprawę.
        > Żałuję że nie da się wprowadzić osobnych autobusów czy wagonów tramwajowych
        dla
        >
        > tych ludzi i jakiegoś jednego dnia wyłącznie dla starych w przychodni

        Proponuje zbudowac im obozy pracy - tak jak Hitler zydom. Albo wszystkich po
        50roku zycia wysylac na Grenlandie. Odseparowac staruszkow od "normalnego"
        spoleczenstwa....Amen.
        • Gość: fleurette Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 19.02.05, 16:20
          > tylko co robili dziadkowie w kolejce do ginekologa ?!?

          a ja takiego widziałam. i uparcie twierdził, ze to tego lekarza na pewno. z 80
          lat miał. mozecie wierzyc lub nie. nawet personel w postaci pielęgniarki go nie
          przekonał, ze to nie tutaj, hihi...

          • Gość: julia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 16:27
            przykre to niestety , ale Ty też będziesz stara , a czas tak szybko
            leci .Jeszcze nie zaliczam sie do tej grupy wiekowej , ale doskonale zdaję
            sobie sprawę ,że jest to nieuniknione. Jedna jest prawda i o tym się
            przekonałam,że jeśli za młodu jest się cholerą to na starość jest się starą
            podwójną cholerą.!
            • glonik Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 17:02
              Gość portalu: julia napisał(a):

              > przykre to niestety , ale Ty też będziesz stara , a czas tak szybko
              > leci .Jeszcze nie zaliczam sie do tej grupy wiekowej , ale doskonale zdaję
              > sobie sprawę ,że jest to nieuniknione. Jedna jest prawda i o tym się
              > przekonałam,że jeśli za młodu jest się cholerą to na starość jest się starą
              > podwójną cholerą.!


              to właśnie miałam na myśli :-)
            • super.kinia dość DYSKRYMINACJI! 19.02.05, 17:55
              Gość portalu: julia napisał(a):

              > przykre to niestety , ale Ty też będziesz stara , a czas tak szybko
              > leci .Jeszcze nie zaliczam sie do tej grupy wiekowej , ale doskonale zdaję
              > sobie sprawę ,że jest to nieuniknione. Jedna jest prawda i o tym się
              > przekonałam,że jeśli za młodu jest się cholerą to na starość jest się starą
              > podwójną cholerą.!

              A dlaczego ocaniasz mnie jako cholerę? Dlatego ze nie godze sie na
              dyskryminację ze względu na wiek? Bo tak to sie nazywa - nierówne traktowanie
              ze względu na rasę, religię, płec, wiek itp jest DYSKRYMINACJĄ.
              Nie zabraniam ludziom starszym korzystac z tych samych praw, nie bronię dostepu
              do miejsc publicznych, domagam sie rownego traktowania i rownego dostępu do
              różnego rodzaju świadczen.

              pomyśl zanim zaczniecz oceniac innych
              • Gość: julia Re: dość DYSKRYMINACJI! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 18:21
                no niestety źle mnie zrozumiałaś , nie pisałam że Ty jesteś cholerą bo Cię nie
                znam. Tylko ogólnie z moich obserwacji. Już nawet ostatnio stwierdziłam ,że jak
                ktoś za młodu był chuliganem to na stare lata zostaje starym podwójnym
                chuliganem , bo myśli ,że w jego dostojnym wieku wszystko mu wolno i wypada,
                brakuje mu hamulców.Na szczeście są wśród nas babcie , dziadkowie , którzy są
                mili serdeczni kochani i wyrozumiali, zniszczeni życiem ,a pomimo to pogodnii
                serdeczni bo tacy byli za młodu mili, pogodni , serdeczni. Bo jak ktoś jest
                wredny za młodu to na stare lata bedzie podwójnie wredny bo z tym sie rośnie i
                starzeje.!!!!!!!!!!!!!
                • super.kinia Re: dość DYSKRYMINACJI! 19.02.05, 18:24
                  ok, juz rozumiem i przepraszam. masz duzo racji, nie sądze zeby starsi, ktorzy
                  są dzis potwornie chamscy i wulgarni, byli w młodości uprzejmymi, kulturalnymi
                  ludzmi.
                  • glonik Re: dość DYSKRYMINACJI! 19.02.05, 18:40
                    super.kinia napisała:

                    > ok, juz rozumiem i przepraszam. masz duzo racji, nie sądze zeby starsi,
                    ktorzy
                    > są dzis potwornie chamscy i wulgarni, byli w młodości uprzejmymi,
                    kulturalnymi
                    > ludzmi.

                    I właśnie dokonałaś nieświadomej samoanalizy.....He he. O sobie piszesz, a nie
                    wiesz o tym. Cudo!!!!! Ja, po zawodowej, bym na to nie wpadła, ale PANI
                    STUDENTKA......hohohohoho....


                    >nie sądze zeby starsi, ktorzy
                    > są dzis potwornie chamscy i wulgarni, byli w młodości uprzejmymi,
                    kulturalnymi
                    > ludzmi.

                    Ja też nie sądzę.
                    Będziesz mogła za jakieś 50 lat startować w konkursie na najwredniejszą
                    staruszkę......o przepraszam....za 20 lat, bo to już się w tym wieku, w twoim
                    mniemaniu, człowiek na złomowisko nadaje.
                    I wiesz co? Wygrasz.
                    • super.kinia gloniku opanuj się!!! 19.02.05, 18:51
                      glonik napisała:
                      > Będziesz mogła za jakieś 50 lat startować w konkursie na najwredniejszą
                      > staruszkę......o przepraszam....za 20 lat, bo to już się w tym wieku, w twoim
                      > mniemaniu, człowiek na złomowisko nadaje.
                      > I wiesz co? Wygrasz.

                      co ty za brednie wygadujesz? nigdy nie powiedzialm ze czlowiek 40 letni jest
                      stary, nikogo na "złomowisko" nie wysylam.
                      Jakim prawem oceniasz ludzi ktorych nie znasz? Nie masz pojeciam kim jestem,
                      nie widzialsa zaistnialych sytuacji wiec nie masz moralnego prawa oceniac i
                      generalizowac. Ja nie oceniam tych ludzi jako wredynych (a tak oceniasz mnie
                      ty), śmiem osądzic ich zachowanie jako chamskie. Kazdy ma prawo ocenic jakiś
                      fakt czy zachowanie, ale człowieka? Nikt cie do tego nie upowaznieł i nikogo to
                      tak na prawed nie obchodzi. Myslisz ze przejmuje sie tym co o mnie sadzisz?
                      Nie. To jest twoja subiektywna oceana, a nie prawda obiektywna. Zdumiewa mnie
                      zapalczywość z jaką starasz sie mnie ponizyc, niestety dla ciebie nie dam sie
                      sprowokowac i nie zacznę "walczyć" argumentami na twoim poziomie.

                      Radzę wziąć glęboki oddech, policzyc do 10 i isc na spacer. Moze ochłoniesz.
                      • glonik Re: gloniku opanuj się!!! 19.02.05, 19:18
                        super.kinia napisała:
                        Myslisz ze przejmuje sie tym co o mnie sadzisz?
                        > Nie. To jest twoja subiektywna oceana, a nie prawda obiektywna. Zdumiewa mnie
                        > zapalczywość z jaką starasz sie mnie ponizyc, niestety dla ciebie nie dam sie
                        > sprowokowac i nie zacznę "walczyć" argumentami na twoim poziomie.
                        >
                        > Radzę wziąć glęboki oddech, policzyc do 10 i isc na spacer. Moze ochłoniesz.

                        Naprawdę się nie przejmujesz.....szkoda, ale tylko trochę. Poniżyć ciebie???
                        JA? Ta po zawodówce by śmiała??? Do mojego poziomu roszczeniowa_kiniu jest, i
                        długo będzie daleko.
                        Za dużo piszesz, skoro mnie lekce sobie ważysz.

                        Tzw. "prawda obiektywna" nie istnieje. Marna z ciebie studentka. Źle wydane
                        pieniądze.

                        Taaaaa.....wiem, kiedy się literówki robi.......kocham cię za "oceanę", fakt,
                        my gloniki z morza pochodzimy.
                        Luz, wspomnienie pracy, co to ma mnie położyć na łopatki, oddech, jeśli jeszcze
                        możesz, i pa. Na razie....to ostrzeżenie.
                    • Gość: !!!! Re: dość DYSKRYMINACJI! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 18:52
                      cha! cha! cha!
                    • Gość: grabarz Re: dość DYSKRYMINACJI! IP: 212.69.68.* 01.03.05, 08:36
                      staruszkę......o przepraszam....za 20 lat, bo to już się w tym wieku, w twoim
                      > mniemaniu, człowiek na złomowisko nadaje.
                      > I wiesz co? Wygrasz.

                      już dziś może startowac. a ja czekam na nią na złomowisku
        • caprice83 Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 18:07
          nie do ginekologa tylko do lekarza rodzinnego.

          nie chodzi mi o zadne obozy ale niech ci ludzie sie jakos zachowuja a nie
          uprzykrzaja zycie innym.
        • Gość: chicarica Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 15:01
          Receptę na tabletki można dostać także od lekarza pierwszego kontaktu. Ja
          czasami idę do niego, gdy pilnie potrzebuję receptę, a do ginekologa nie ma
          wolnych miejsc na najbliższy miesiąc.
        • ziuta_tworkowska Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 01.03.05, 08:33
          Piekna bajeczka... tylko co robili dziadkowie w kolejce do ginekologa ?!? No
          > chyba, ze tabletki antykoncepcyjne przepisywal Ci geriatra...


          no przeciez wiadomo - przyszli sobie pomacać
      • avvg Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.03.05, 11:38
        No cóż, Caprice napisała kiedyś na forum wege, że wolałaby uratować jedno
        zwierzę niż milion ludzi. Jakieś pytania?
    • glonik Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 18:26
      super.kinia napisała:

      > mialam dzis naprawde okropny dzien, ale takiej masakry juz dawno nie
      > przezylam.
      > > Ide z coraz wiekszym bólem i mowie ze mam na 14 - wiec teraz wchodze, wiec
      ci
      > bogobojnu emeryci zaczeli wrzeszczec - "na tak jak ma sie znajomosci to sie
      > zmienia numerki, gów.. jedna "

      Jak się to ma do mania JEDNAKOWEGO dostępu do świadczeń w następnym poście?
      Zauważ, że zawodówka cię pyta, więc wytłumacz - dlaczego byłaś szybsza,
      bystrzejsza, mimo takiej ciężkiej choroby. Bo MŁODSZA byłaś, i przez ileś tam
      lat taka zostaniesz. A jak doczekasz starości, to jak ktoś napisał: będziesz
      podwójną cholerą, bo już masz zadatki.
      • super.kinia Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI 19.02.05, 18:36
        to poczytaj wyżej o co z ta cholera chodzilo (jak z zawodowki to ci wybaczam
        anafabetyzm funkcjonalny)

        a jakie to ma znaczenie ze sie ze znajomą zamienilam?

        mamy szereg A B C D, jak zamienisz i zrobisz z tego B A C D to osoby C i D
        wejdą w tej samiej kolejności i o tej samiej godzinie. wiec w czym problem?

        o co ci tak na prwe chodzi, to ze sie z kim zamienisz to jest dobrowlna umowa
        miedzy toba a drugą osobą, a reszat na tym ani nie zyskuje ani nie traci.
        • glonik Zawodówka odpowiada 19.02.05, 18:59
          super.kinia napisała:

          > to poczytaj wyżej o co z ta cholera chodzilo (jak z zawodowki to ci wybaczam
          > anafabetyzm funkcjonalny)

          Znowu błąd logiczny. Tak przy okazji, myślisz ty czasem? Pewnie czasem, a czas
          nie nadszedł.....Taaaaaa, co to ja chciałam....
          A wiesz, jest coś takiego jak analfabetyzm wtórny, i ja go dostaję czytając
          ciebie.

          > o co ci tak na prwe chodzi, to ze sie z kim zamienisz to jest dobrowlna umowa
          > miedzy toba a drugą osobą, a reszat na tym ani nie zyskuje ani nie traci.

          Dobrowolna, powiadasz...ale nie była aż tak dobrowolna, bo dość szczegółowo
          opisałaś swoje perypetie.
          To TY się wykłócałaś o niezajęte miejsce - swoją drogą trza mieć siłę w
          ciężkiej chorobie, żeby się kłócić.
          Już raz napisałam, ale powtórzę, bo widzę, że tylko to, co ci smakuje,
          wybierasz.
          Płacisz podatki od pracy w weekend? Opłacasz składkę ZUS? Bo jak nie, to
          korzystasz z ubezpieczenia, na które ja, babcia klozetowa, po zawodówce - A
          NIECH SIĘ WYDA, A CO!!!!!!! - płacę, bo jak na razie z usług mafii nie
          korzystam.
          • super.kinia Re: Zawodówka odpowiada 19.02.05, 19:08
            glonik napisała:
            > A wiesz, jest coś takiego jak analfabetyzm wtórny, i ja go dostaję czytając
            > ciebie.
            >
            to po co czytasz?

            pytania o podatki sa ponizej i nie mam zamiaru sie przed toba tlumaczyc.
            rozliczam sie z US i przed nimi musze wyjasniac dochody a nie przd tobą.

            widze ze traktujesz to forum jako wentyl bezpieczenstwa, ale dosć tej darmowej
            terapii. lecz swoje frustracje w innym miejscu.
            • Gość: !!!!!! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 19:15
              gdyby mogły to by sie za łby wzięły stara cholera z potrójną młodą cholerą cha!
              cha! zanim ta mloda sie zestarzeje do bedzie cholerą do potęgi n
              • glonik Re: ale jaja 19.02.05, 19:32
                Gość portalu: !!!!!! napisał(a):

                > gdyby mogły to by sie za łby wzięły stara cholera z potrójną młodą cholerą
                cha!
                >
                > cha! zanim ta mloda sie zestarzeje do bedzie cholerą do potęgi n

                Eeeeeee tam, zaraz za łby.
                Co prawda ja już status starej idiotki dawno osiągnęłam, ale Młoda Pani ma
                wielkie sznase na pobicie mojego rekordu. I ja, na jej miejscu, nie byłabym z
                tego zadowolona. Chyba nie widzi siebie we mnie :DDDDDDD
              • tomasdyg Re:!!!!!! ale jaja -w sprawie choler 19.02.05, 19:33
                a jak ocenić, co stara cholera, co młoda, np. w jakim wieku glonik jest młoda
                cholera, a od kiedy staje się starą cholerą?
                • glonik Glonik odpowiada 19.02.05, 19:46
                  tomasdyg napisał:

                  > a jak ocenić, co stara cholera, co młoda, np. w jakim wieku glonik jest młoda
                  > cholera, a od kiedy staje się starą cholerą?

                  Trzeba ustalić, kiedy w ogóle się staje człowiek cholerą. Bo to, jak "stara
                  panna", nie od wieku zależy, ino od charakteru.
                  Ja jestem cholerą. Starą, doświadczoną w choleryczności, więc wiem, jak się w
                  tym poruszać.
                  Tu jest młoda choleryczka, ale do niej to jeszzce nie dotarło. I może nigdy nie
                  dotrzeć. I będzie wysiadywała u lekarzy, pytając, co jej jest, i nikt jej nie
                  powie prawdy. Że jest cholerą. ;-)
                  • alpepe Re: Glonik odpowiada 20.02.05, 18:31
                    kiedyś popijałam winko i odpisywałam Ci, gloniku, pamiętasz?
                    Dziwi mnie tylko jedno, jakim cudem, Ty zawsze chlejesz, kiedy odpisujesz na
                    posty? Naprawdę nas się nie da czytać na trzeźwo? Bo przecież dilerów
                    przeganiasz, więc to nie dragi. Wprawdzie lekarze sie juz wycofali z opinii, iż
                    naduzywanie alkoholu powoduje marskość wątroby, ale mówię Ci szanuj się,
                    szanuj, robale można inaczej wytępić. I uważaj, bo takie stany, kiedy Cię z
                    wściekłości na innych krew zalewa prowadzą do zawału.
                    • glonik Re: Glonik odpowiada 20.02.05, 18:53
                      alpepe, wzrusza mnie twoja niekłamana troska o stan mojej wątroby i nie tylko.
                      Tylko jakoś nie bardzo wierzę w szczerość onejż troski. Być może w szlachetnym
                      zapale nie zwróciłaś uwagi, że jednak cała rzecz dość zabawną mi się wydała -
                      wystarczy przeczytać odpowiedź do rozbawionego gościa. Zadbaj może ty o swoje,
                      psychiczne, zdrowie, boś jadowita jak z % czy bez, w organizmie, a tu już
                      porządny.... ekhem, albo specjalista jest potrzebny.
                      PS Oczywiście, że nie pamiętam, w końcu w stanie "po spożyciu byłam", więc jak
                      mogę.....:P

                      PPS Co to znaczy "nas"? Wy macie, alpepe, rozdwojenie jaźni? A może alpepe
                      =całe Forum?

                      PPPS Bez odbioru.
                      • alpepe Re: Glonik odpowiada 20.02.05, 19:06
                        glonik napisała:

                        > alpepe, wzrusza mnie twoja niekłamana troska o stan mojej wątroby i nie
                        tylko.
                        > Tylko jakoś nie bardzo wierzę w szczerość onejż troski.
                        Cóz, nie każdemu danyu jest dar łaski.
                        Być może w szlachetnym
                        > zapale nie zwróciłaś uwagi, że jednak cała rzecz dość zabawną mi się wydała -
                        > wystarczy przeczytać odpowiedź do rozbawionego gościa.
                        Rzecz jest niewątpliwe zabawna, ale Twoje problemy z percepcją już niezbyt.
                        Zadbaj może ty o swoje,
                        > psychiczne, zdrowie, boś jadowita jak z % czy bez
                        Mimo wszystko żmiji kryjącej się pod sympatycznym wodnym nickiem nie dorównuję
                        w organizmie, a tu już
                        > porządny.... ekhem, albo specjalista jest potrzebny.
                        Polska to wolny kraj, każdy ma prawo do swojej opinii, a w udawaniu lekarzy
                        Polacy przodują, Polki, jak widzę również.
                        > PS Oczywiście, że nie pamiętam, w końcu w stanie "po spożyciu byłam", więc
                        jak
                        > mogę.....:P
                        >
                        > PPS Co to znaczy "nas"? Wy macie, alpepe, rozdwojenie jaźni? Miałam na myśli
                        osoby atakowane przez glonika
                        A może alpepe
                        > =całe Forum?
                        No, aż taką megalomanką nie jestem,
                        Również bez odbioru, muszę pocieszyć dziecko.
                • Gość: sasa Re:!!!!!! ale jaja -w sprawie choler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 19:50
                  sadze tomasz ze jesli nie odrozniasz starego czlowieka od mlodego to masz duzy
                  problem ;]. A poza tym to, ze ona wyklocala sie o wolne miejsce nie znaczy, ze
                  bedzie stara zrzeda - w takim razie kazdy, kto walczylby o swoje racje, bylby
                  cholera, a jak wiadomo, ona nie klocila sie dla sportu, BYLA W FATALNYM STANIE,
                  NIE MOGLA CZEKAC, wiedziala, ze numerek BYL wolny a jak cholera zachowala sie
                  pielegniara, ktora nie chciala go jej dac. Kinia walczyla o swoje. Stare baby
                  tez maja racje, gdy sie trzesa ledwo ida i maja pretensje, gdy nie ustapia im
                  miejsca, ale baba, ktora trzyma sie ok i domaga sie posadzenia grubego tylka i
                  to na 1 - 2 przystanki to wlasnie stara choolera.
                • squirrel9 Re:!!!!!! ale jaja -w sprawie choler 20.02.05, 16:21
                  Stara cholera to taka której przeszkadzają i którą drażnią młodsi, młoda
                  cholera to taka której przeszkadzają i którą drażnią starsi a cholera do potęgi
                  n-tej to taka której przeszkadzają wszyscy!!!
                  • Gość: !!!!!!!! Re:!!!!!! ale jaja -w sprawie choler IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 17:17
                    cha! cha! dobre
    • Gość: !!!!! Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:08
      i tak zakończyło się starcie międzypokoleniowe - szkoda było ciekawe!
      • Gość: Judith_waw Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 13:26
        hehehe a ja miałam w tym roku praktyki..... w REJESTRACJI i w gabinecie
        zabiegowym i w archiuwm przychodni :) mogę zacytować kilka fajnych sytuacji :D:

        1 odbieram telefon: (pierwsze zdanie) " A CO TU SIĘ DZIEJE!!! TO KAWIARNIA CZY
        PRZYCHODNIA?! CO TAM TAK GŁOŚNO!!?" (była 7 30 czyli najgorsza godzina
        wydawania numerków)

        2 znowu telefon: "jak to pani nie może?? jak pani śmie mi kłamać ŻĄDAM żeby
        pani wykresliła kogoś z dziś i zapisała MNIE!

        kiedyś też była niezwykle miła emerytka która przez 4 godziny biegała !! po
        przychodni spisując rzeczy które jej się nie podobają... Do mnie przyczepiła
        się np ze jestem praktykantką i NA PEWNO spisuję sobie dane osobowe
        pacjentów... do lekarza że jest bez kitla itd, a potem opuściła przycjodnie i
        do dyrekcji pojechała :/

        Naprawdę w tym co mówicie jest prawda... nie mówię że wszyscy tacy są ale jak
        przychodzi taka starsza pani i "cukiereczku" a jak się okarze że NIE MA MIEJSC
        to ty "GÓWNIARO" to dziękuję bardzo... Lekarze też nie raz proszą zeby namawiać
        MŁODYCH ludzi żeby się do nich zapisali....
        • Gość: @@@@ Re: przychodnie NFZ,tramwaje i KOSZMARNI EMERYCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 18:40
          ale jaja. dlaczego koniec? czyżby cholery zaniemówiły?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka