suzume the_man - a propos prostytucji 07.06.02, 12:02 jako absolwentka bezwartościowego wydziału (konkretnie japonistyki) mam niewątpliwą przyjemność wytknąć ci niewiedzę :) 1) otóż prostytucja jest w japonii nielegalna (w odróżnieniu od polski), natomiast funkcjonuje (podobnie jak w polsce) pod prykrywką salonów masażu, agencji towarzyskich i... łaźni tureckich 2) zawód prostytutki nigdy nie był w japonii poważany. jedynie nie pogardzano tam kobietami go uprawiającymi, ponieważ albo robiły to z przymusu fizycznego (sprzedane przez tatusiów), albo z przymusu ekonomicznego (zarabiając na utrzymanie swoje, rodziny, studia brata itp). sam zawód nie był niczym chwalebnym, ale rozumiano okoliczności - społeczestwo nie pławiło się w hipokryzji. 3) poważane były i są gejsze, które nie były i nie są prostytutkami. Odpowiedz Link Zgłoś
the_man Re: the_man - a propos prostytucji 07.06.02, 12:58 suzume napisał(a): > jako absolwentka bezwartościowego wydziału (konkretnie japonistyki) mam > niewątpliwą przyjemność wytknąć ci niewiedzę :) > 1) otóż prostytucja jest w japonii nielegalna (w odróżnieniu od polski), > natomiast funkcjonuje (podobnie jak w polsce) pod prykrywką salonów masażu, > agencji towarzyskich i... łaźni tureckich > 2) zawód prostytutki nigdy nie był w japonii poważany. jedynie nie pogardzano > tam kobietami go uprawiającymi, ponieważ albo robiły to z przymusu fizycznego > (sprzedane przez tatusiów), albo z przymusu ekonomicznego (zarabiając na > utrzymanie swoje, rodziny, studia brata itp). sam zawód nie był niczym > chwalebnym, ale rozumiano okoliczności - społeczestwo nie pławiło się w > hipokryzji. > 3) poważane były i są gejsze, które nie były i nie są prostytutkami. hehe gaejsze nie są prostytutkami, tak samo jak u nas hostessy Pewnie się zdziwisz, ale znam pare kobiet, które chciałaybywykonywać ten zawód, nie decyduja się jednak na to ze zwględu na potępienie przez inych ludzi i skandaliczne warunki pracy, chamstwo alfonsów, haracze itp. Zgadzam się, że w tych warunkach tylko desperatki decydują się na ten zawód, gdyby jednak sytuacja się zmieniła i zaczęto traktować te dziewczyny po ludzku byłoby więcej prostytutek z powołania, a i mniej chorób wenerycznych, wyższy standard usług - taki np. lód przy drodze u Bułgarki to żadna atrakcja nawet za darmo, przecież one sa odpychające i śmierdzą, jakby nigdy się nie myły - do tego doprowadza hipokryzja w dziedzinie płatnej miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: the_man - a propos prostytucji 07.06.02, 13:33 the_man napisał(a): > hehe gaejsze nie są prostytutkami, tak samo jak u nas hostessy hehe - gówno wiesz co do reszty postu, to rozumiem, że ma pokryć twoje zażenowanie własną niewiedzą i odwrócić uwagę, ale co mi tam. albo chcesz się dowiedzieć co suzume myśli o prostytucji. a zatem wyrocznia przemawia: guzik mnie obchodzi jaki kto wykonuje zawód, dopóki nie krzywdzi innych. nie będę się tu rozwodzić na temat moralności, bo tę każdy pojmuje inaczej, czego jesteś najlepszym dowodem. > Pewnie się zdziwisz, ale znam pare kobiet, które chciałaybywykonywać ten zawód, > nie decyduja się jednak na to ze zwględu na potępienie przez inych ludzi i > skandaliczne warunki pracy, chamstwo alfonsów, haracze itp. - nie zdziwiłam się - ich wybór - mało odporne psychicznie te twoje znajome, żeby zrealizować marzenia? - lfonsi to przecież silni macho, którzy wiedzą gdzie jes miejsce kobiety - potępiasz ich? > Zgadzam się, że w tych warunkach tylko desperatki decydują się na ten zawód, znaczy ze mną się zgadzasz? a napisałam coś takiego? > gdyby jednak sytuacja się zmieniła i zaczęto traktować te dziewczyny po ludzku > byłoby więcej prostytutek z powołania, a i mniej chorób wenerycznych, wyższy > standard usług - sielanka :))) > taki np. lód przy drodze u Bułgarki to żadna atrakcja nawet za darmo, przecież > one sa odpychające i śmierdzą, jakby nigdy się nie myły nie próbowałam, ale że taki koneser ja ty się skusił? > - do tego doprowadza > hipokryzja w dziedzinie płatnej miłości. srutututu - do tego doprowadza zachłanność alfonsów, którzy w przeciwnym razie musieliby wydawać pieniądze na lokal, lekarza, prezerwatywy i środki czystości. a tak mają maksimum zysku przy minimalnych inwestycjach (no niestety, trzeba takiej dać żreć i kupić kieckę). w przeciwnym razie musieliby niestety podnieść ceny... manager chyba rozumie twarde prawa rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
leatisia Re: tzw. miłość jako handel wymienny 07.06.02, 14:18 O, rany co za relikt. Jak najdalej od tego typu mezczyzn! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikka czy to objawy Choroby Szalonych Managerów? IP: *.cracow.eu.org 07.06.02, 16:03 kobiecie po 30 więdnie ciało, a niektórym managerom uwiądł czy też całkowicie rozmiękł mózg. Homeostaza w przyrodzie.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia do the man'a IP: *.w.club-internet.fr 07.06.02, 17:13 Czytalam kilka twoich wypowiedzi nie tylko na ten temat i zastanawia mnie jedno - co czujesz do twojej zony? czy jest dla ciebie tylko matka twoich dzieci posluszna tobie, czy zdarza sie wam czasem dyskutowac? czy kiedykolwiek ci sie zdarzylo byc przekonanym przez nia w jakiejs sprawie? z tego co piszesz, to ta kobieta ma bardzo ograniczone prawa... Odpowiedz Link Zgłoś
the_man Re: do the man'a 07.06.02, 18:12 Gość portalu: Sonia napisał(a): > Czytalam kilka twoich wypowiedzi nie tylko na ten temat i zastanawia mnie > jedno - co czujesz do twojej zony? czy jest dla ciebie tylko matka twoich > dzieci posluszna tobie, czy zdarza sie wam czasem dyskutowac? czy kiedykolwiek > ci sie zdarzylo byc przekonanym przez nia w jakiejs sprawie? z tego co piszesz, > > to ta kobieta ma bardzo ograniczone prawa... Zona jest żoną, matką, gospodynią, mam wobec niej powinności tak, jak ona wobec mnie, kiedy żona była jeszcze młoda bardzo mi sie podobała, bzykaliśmy się na okrągło, kiedy została matką wszystko uległo zmianie zgodnie z naturalnym porządkiem. Szanuję żonę za to, że wywiązuje się z swoich obowiązków i dopóki to robi, nie zamierzam pozbawiać jej opieki, pomimo że jako kobieta od dawna już nie jest pociągająca (pomimo, że dba o siebie i elegancko się ubiera), ale trzydzuiesto paro etnia matka moich dzieci to nie dwudziestoletnia narzeczona i młoda żonka. Gdyby budować malżeństwo na uczuciach to ono już dawno by się rozpadło - wystarczy że kobieta zajdzie w ciążę aby przestała być atrakcyjna fizycznie i już człowiek ogląda się za innymi, jakby wbrew logice, bo przecież dziecko planowane, ale serce nie sługa, dlatego wżej od przelotnych uczuć trzeba cenić trwały obowiązek. Większośc małżęństw się rozpada z powodu pogoni za wrażeniami,a to jest słaby fundament. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Częstoch Re: do the man'a IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 18:26 the_man napisał(a): > Gość portalu: Sonia napisał(a): > > > Czytalam kilka twoich wypowiedzi nie tylko na ten temat i zastanawia mnie > > jedno - co czujesz do twojej zony? czy jest dla ciebie tylko matka twoich > > dzieci posluszna tobie, czy zdarza sie wam czasem dyskutowac? czy kiedykol > wiek > > ci sie zdarzylo byc przekonanym przez nia w jakiejs sprawie? z tego co pis > zesz, > > > > to ta kobieta ma bardzo ograniczone prawa... > > Zona jest żoną, matką, gospodynią, mam wobec niej powinności tak, jak ona wobec > > mnie, kiedy żona była jeszcze młoda bardzo mi sie podobała, bzykaliśmy się na > okrągło, kiedy została matką wszystko uległo zmianie zgodnie z naturalnym > porządkiem. Szanuję żonę za to, że wywiązuje się z swoich obowiązków i dopóki t > o > robi, nie zamierzam pozbawiać jej opieki, pomimo że jako kobieta od dawna już n > ie > jest pociągająca (pomimo, że dba o siebie i elegancko się ubiera), ale > trzydzuiesto paro etnia matka moich dzieci to nie dwudziestoletnia narzeczona i > > młoda żonka. Gdyby budować malżeństwo na uczuciach to ono już dawno by się > rozpadło - wystarczy że kobieta zajdzie w ciążę aby przestała być atrakcyjna > fizycznie i już człowiek ogląda się za innymi, jakby wbrew logice, bo przecież > dziecko planowane, ale serce nie sługa, dlatego wżej od przelotnych uczuć trzeb > a > cenić trwały obowiązek. Większośc małżęństw się rozpada z powodu pogoni za > wrażeniami,a to jest słaby fundament. > Oczywiście najlepszym fundamentem związku jest pełny sejf , a małżeństwo nalepiej scala wysoki kurs euro i dolara . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: do the man'a IP: *.w.club-internet.fr 07.06.02, 18:32 the man, po co wlasciwie masz zone i dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zip Re: do the man'a IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.06.02, 03:05 Gość portalu: Sonia napisał(a): > the man, po co wlasciwie masz zone i dzieci? ... też sobie to pytanie zadałem po pewnym czasie, może chce zostać prezydentem? zip Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zip Re: do the man'a IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.06.02, 03:04 the_man napisał(a): > Zona jest żoną, matką, gospodynią, mam wobec niej powinności tak, jak ona wobec > > mnie, kiedy żona była jeszcze młoda bardzo mi sie podobała, bzykaliśmy się na > okrągło, kiedy została matką wszystko uległo zmianie zgodnie z naturalnym > porządkiem. Szanuję żonę za to, że wywiązuje się z swoich obowiązków i dopóki t > o > robi, nie zamierzam pozbawiać jej opieki, pomimo że jako kobieta od dawna już n > ie > jest pociągająca (pomimo, że dba o siebie i elegancko się ubiera), ale > trzydzuiesto paro etnia matka moich dzieci to nie dwudziestoletnia narzeczona i > > młoda żonka. Gdyby budować malżeństwo na uczuciach to ono już dawno by się > rozpadło - wystarczy że kobieta zajdzie w ciążę aby przestała być atrakcyjna > fizycznie i już człowiek ogląda się za innymi ... No niestety, pajacu, UCZUCIA nagminnie mylisz z POPĘDAMI... Można kochać kogoś kogo atrakcyjność fizyczna już minęła, bo pozostaje wiele wspólnych EMOCJI, związanych czasem z przeszłością, czasem z innymi rzeczami, czasem z dziećmi... Twoje myślenie o 'miłości' jest spojrzeniem przez pryzmat atrakcyjności fizycznej i popędów seksualnych, a to nie ma nic wspólnego z UCZUCIAMI (tzw - wyższymi), są to jedynie ODCZUCIA (niższe, czyli instynkty). Wniosek jest następujacy - ponieważ nie zamierzasz się rozwieść, znaczy, że Twoje wychowanie, świadomość, etc... kontroluje w pewnym stopniu Twoje popędy, niemniej postrzegając związek w taki sposób pokazujesz, że wszystko to nie ma nic wspólnego z miłością. Co może być prawdą, ponieważ unikasz odpowiadzi na pytanie o uczucia do Twojej żony. zip Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aror Re: tzw. miłość jako handel wymienny IP: 64.215.245.* 07.06.02, 19:54 Czesc wszysckim..Czestoch, fajny wierszyk! No i duzo prawdy... Ja juz raz dostalam, ze odpowiadam na prowokacje Pana_Faceta, wiec teraz powiem tak... Zostawcie go wszyscy w spokoju, bo albo to a/ prowokacja, napisana przez dziennikarke Wysokich Obcasow (w takim razie gratulacje, bardzo przekonywujaco) b/goscio ustalil sobie wszelkie reguly wspolzycia w rodzinie, skoro zonie z tym dobrze..to niech tak zostanie. Jak dzieciom sie nie bedzie podobac to dorosna, odejda z domu i nie przysla nawet kartki z zyczeniami na swieta. A na samych koncu kondolencje dla Pana_Faceta: takie napiecie, przemeczenie, taka odpowiedzialnosc za - jak pisales - byt stadla wyczerpuje. Gratuluje zatem energii, by jeszcze po dlugim dniu pracy miec energie wysylac swoje posty na wszysttkie okoliczne forum. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
liloom fotka pliiiiiiiz 07.06.02, 20:34 Ja poprosze o fotke The Mana, jest od dzis moim IDOLEM. Podoba mi sie w nim wszystko od rzucajacego na kolana Nicka po nie pozwalajace wstac z kolan poglady. Brakuje mi tylko fotki hahahaha:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Livia the man awansował IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 07.06.02, 21:36 Z nieskrywaną przyjemnoscią informuję, że autor niniejszego wątku NIE JEST już managerem. Jak sam poinformował jest juz PREZESEM. Zainteresowanych (lub chcących przeczytać tą informację) odsyłam do wątku na forum "dlaczego the man" "Kobieta" Livia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liloom wow:) IP: *.11.vie.surfer.at 07.06.02, 21:39 pisuje wieczorami? czy slonica w ogrodzie podaje mu kolacje? eh, maja ludzie fantazje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Częstoch A może the_man jest muzułmaninem ??? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 22:41 Ludność aktywna zawodowo o przeważającej liczbie mężczyzn % mężczyzn wsród ludności pracującej : 1 IRAN 87,3 % 2 ALGIERIA 87,0 % 3 PAKISTAN 86,7 % 4 BAHRAJN 82,6 % 5 ARABIA SAUD. 80,7 % 6 EGIPT 79,1 % 7 KUWEJT 76,8 % 8 TUNEZJA 75,7 % 9 MAURETANIA 72,0 % 10 MAROKO 70,8 % Insz Allah , the_man ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zip Re: tzw. miłość jako handel wymienny IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.06.02, 03:20 the_man napisał(a): > Jestem menadżerem i zachodzę w głowę... ... menadżerowie tak już mają, zawsze zagubieni... dobrze, że ze swoimi poglądami pracujesz w tak tolerancyjnym kraju jak polska, gdybys przez przypadek byl 'managerem' w stanach, nigdzie nie znalazłbyś zatrudnienia, nawet gdybyś był nie-wiem-jaki-dobry, wylali by Cie po jednym zdaniu. ale uważaj, parę procesów i w polsce może sie zrobić podobnie zip Odpowiedz Link Zgłoś
cashoggi prostytucja malzenskwa 08.06.02, 06:38 do ktorej dziewczynki sa przygotowywane przez matkisiostry i ciotki przez lata cale. W koncu probuja sil: a tu niespodzianka. Nikt ich niechce dymac i palcz sie zaczyna. Peto kielbasy na stol, pol litra i zaprezentuj sie z najlepszej strony moze sie ktos zlituje nad zwiedlymi wdziekami. Kobiety wszystkich krajow: hodujcie dupy bo bez nich ani rusz. Cena stosunku malzenskiego/kolezenskiego jest legalnie wyceniona na $20. Tylko tyle. Tyle ile licze swojej rece. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszk DO THE MAN IP: *.pl 08.06.02, 14:45 a co powiesz na mojego meza, ktory nie kupi dzieciom jedzenia, nie zaplacil w szkole za obiady, ja placilam dopoki mialam pieniadze, teraz dzieci chodza glodne, jak nie mam pieniedzy to musze pozyczac zeby miec na podstawowe rzeczy np na podpaski, a jeszcze dodam ze to ja zajmuje sie domem dziecmi, sprzatam, piore, prasuje, gotuje, odbieram dzieci z przedszkola, ze szkoly, kupuje dzieciom ubrania i wszystko co im do zycia potrzebne, maz nie kupil mi nigdy prezentu, nawet na urodziny, imieniny nie dostaje od niego nic, nawet kwiatka za 5 zl. on uwaza ze to zbedne ale ode mnie wymaga zeby bylo posprzatane, zeby byl obiad, zeby bylp jedzenie w lodowce, oczywiscie za moje pieniadze, jak on kupi np ser, mleko, chleb itp to kaze sobie oddawac pieniadze . i co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: DO THE MAN IP: *.w.club-internet.fr 08.06.02, 14:59 na takie pytania TheMan odpowiada tak samo, czyli powie Ci, ze Twoj maz jest oferma (czytaj powyzsze watki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liloom agnieszka wyciagnij walek IP: *.11.vie.surfer.at 08.06.02, 20:10 Napisalam taki tytul, ale nie wiem czy sie moge z tego nabijac, sorry. Tylko... dlaczego za niego wyszlas? Nie zlosc sie Agnieszka, tylko mi odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B. Re: tzw. miłość jako handel wymienny IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.02, 17:22 a wiecie co mi sie wydaje ? ze to czysta prowoka abysmy docenialy tych wspanialych mezczyzn z ktorymi jestesmy! no jak to bylo? wyjatki popieraja regule? p.s. nasmiac sie nie mozemy. a pomyslec jak dlugo on te wypociny stukal w klawiature! jeeeeeezuuuuuuus ale ja mam w zyciu szczescie! pozdro Odpowiedz Link Zgłoś