Dodaj do ulubionych

Zimna kobieta

IP: 83.238.200.* 27.02.05, 00:31
macie takie dni ze jak waz dotyka wasz wlasny facet to krzywicie twarz i
mowicie dzis nie mam ochoty na bliskosc?dodam ze moja dziewczyna twierdzi ze
sexu nie potrzebuje dopoki nie zaczne sie do niej przyczepiac.jak juz
jestesmy blisko to ona mi odplywa i jest pieknie.tyle ze starsznie ciezko do
niej dotrzec.jest bardzo czesto na nie.czy jest jakis sposob aby ja rozluznic
Obserwuj wątek
    • Gość: .................. Re: Zimna kobieta IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.02.05, 00:34
      Ona zabawia sie z toba. Lubi zebys robil podchody.
      • Gość: on Re: Zimna kobieta IP: 83.238.200.* 27.02.05, 11:57
        bardzo mozliwe ze lubi podchody ale jak nie trafie w dobre dni to ja irytuje to
        i traktuje mnie jak napalonego niewyzytego samca myslacego tylko o jednym.i
        mowi groznym glosem ze nie ma ochoty na calowanie ,przytulanie itd.wtedy juz
        odpuszczam,czesto mozna jakos obroucic taka sytuacje cos dopowiedziec zeby
        rozladowac atmosfere,tyle ze jak naprawde ma dni ze chce tylko pogadac a ja ja
        zaczepiam to jest tak impulsywna ze potrafilaby powiedziec abym jechal do domu
        jak nie rozumiem ze nie ma dzis ochoty.ogolnie potrzebuje klimatu i dlugich
        podchodow,a jak uda mi sie z niej cos zdjac to jest juz moja i zawsze sie
        konczy cudownie do ego stopnia ze chce mnie zatrzymac na sile ,nie puscic do
        domu i jest poprostu extra))))))ale wlasnie zeby cos zdjac to czesto toczy sie
        bitwe na miecze az leca iskry
    • oliviaclaudia Re: Zimna kobieta 27.02.05, 00:37
      A moze lampka czerwonego winka?
    • Gość: .................. Re: Zimna kobieta IP: *.dialup.sprint-canada.net 27.02.05, 00:46
      Doradzasz niby dobrze. Mam nadzieje ze go tym winem nie poleje, jak sie
      zabierac do niej bedzie.
    • kklamerka Re: Zimna kobieta 27.02.05, 09:25
      A rozmawiałeś z nią o tym?
      Zapytaj dlaczego tak podchodzi do spraw seksu?

      Porozmawiaj z nią szczezre - to najważniejsze.
      • Gość: on Re: Zimna kobieta IP: 83.238.200.* 27.02.05, 10:38
        moja dziewcyzna kiedys poronila,potem za kilka miesiecy mielismy kryzysowa
        sytuacje potem kryzys w zwiazku .i od tamtej kryzysowej sytuacji jest z jej
        strony o wiele mniej czulosci,slow i ogolnie ciepla.wszystko w niej odzylo i
        sie wewnetrznie zablokowala.krok po kroku jest lepeij ale sa to bardzo male
        kroki.ona do tego lubi miec komfort w sprawach intymnych,zebysmy byli sami
        itd.kiedys tez tak myslala ale dalo sie ja lepeij rozkrecic dosc szybko.po tych
        smutnych wydarzeniach juz nie bardzo.a ze mamy teraz zawaolony czas na codzien
        i nie mieszkamy razem to jest ciezko ogolnie o spotkanie.ona glownie ma bardzo
        napiete studia i nie ma klimatu na cos glebszego.wykluczam kogos innego.widze
        po jej zachowaniu ze mnie kocha,martwi sie o mnie,normlanie sie spotykamy ,mowi
        o nas jako o parze wrecz o tym ze chcialaby byc ze mna w przyszlosci.ja czuje
        ze po ostatnie sytuacji kryzysowej nasz zwiazek zaczal sie jakby od nowa.kiedys
        potoczylo sie to wsyztsko bardzo szybko .teraz jakbysmy znow zaczeli od nowa cos
        • kklamerka Re: Zimna kobieta 28.02.05, 08:31
          On, kryzysy przyczyniają się do tego, że człowiek dojrzewa,
          nie możecie przed sobą ukrywać żadnych emocji - spróbuj z nią rozmawiać o wszystkim
          Wy się kochacie - to widać, tylko może nosicie w sobie ból i cierpienie i nie chcecie obarczac nim drugiej strony - a czasami trzeba - Związek powinien opierać się na obopólnym zaufaniu i szczerości

          Trzymaj Was
          jak chcesz pogadać poza forum, to pisz na kklamerka@gazeta.pl

          Pozdrawiam, klam :)))
          • Gość: on Re: Zimna kobieta IP: 83.238.200.* 28.02.05, 16:52
            nie gadalismy o poronieniu tylko o tym co sie dzieje teraz.no i jak napisalem
            ona potrzebuje teraz dlugiego odpoczynku od bliskosci,sexu,moze bede jakies
            pojednyczne wypady.ale juz podczas sporadycznych ostatnich zblizen ona sie boji
            poprostu to sie czuje ze ma w sobie blokade to jakis zblizen zwiazanych z
            sexe,szalenstwem.ja to szanuje .masz chyba tu racje ze czasem oboje nie chcemy
            sie obarczac pewnymi sprawami wolilmy czasem w sobie je zalatwic wiedzac z
            doswiadczenia ze mowienie o jakis tam trudnosciach zycia codziennego partnerowi
            nic nam nie da a partnera tylko zmartwi.widocznie tak teraz musi byc ona mowi
            ze nie jest to zalezne od niej poprostu teraz potrzebuje spokoju od tego
            wszystkiego i to ze teraz tego nie chce nie ma nic w spolnego z tym co do mnie
            czuje bo mowila mi ze mnie mocno kocha
    • bajka228 Re: Zimna kobieta 27.02.05, 13:11
      o fuck... to jak o mnie :(
      • Gość: on Re: Zimna kobieta IP: 83.238.200.* 27.02.05, 14:23
        kiedys mialem takie chwile ze myslalem ze ktos jest inny,ze ja jestem tylko na
        chwile.ale dzis wiem ze to nie prawda.ona mi juz tlumaczyla ze ma faze na
        uczucie i na to zeby tylko pogadac.ale po tych wszystkim co sie stalo jest
        bardzo wstrzemiezliwa co do wszystkiego zwiazanego z bliskoscia.ja nie chce jej
        naciskac obiecalem jej ze jak bedzie gotowa na sex to sama mi powie i da znac
        bo prosila mnie o to zebym byl cierpliwy ze nie jest gotowa.i ja to
        rozumiem.poprostu boli mnie to troche ze jak chce ja czasem pocalowac to sie
        odsuwa grymaszac .zauwazylem ze jak na ta chwile to najwiecej na co zdobywa sie
        sama z siebie to to ze czesto podchodzi do mnie przytula sie i caluje w glowe
        czy usta.ostatnio stwierdzilem ze dam sobie chyba spokoj w ogole z inicjowaniem
        jakis nawet pocalunkow bo nie chce mi sie patrzec na jej grymaszenie.co do sexu
        to wiem ze to jest starsznie duza blokada bo nawet byly teksty ze juz i tak
        jest w tej sferze z nia bardzo zle...a kolejny jakis "wypadek" moglby sie
        skonczyc jakimis klopotami z psychika i niemoznoscia donoszenia kiedys ciazy w
        przyszlosci z powodow emocjonalnych.czasem sie boje ze nie dam rady wytrzymac
        tej suszy uczuciowej kiedys bylo inaczej oboje mielismy ciag jak mis do miodu
        dopoki to wszystko sie nie zdarzylo.teraz czuje czasem pustke w sobie.chodz to
        mi przechodzi dosc szybko.wydaje mi sie ze ona widzi ze chce byc blizej i widzi
        ze mnie to smuci i chyba stara sie ze mna rozmawiac ,tak jakby chcial mi
        wynagrodzic ta sytuacje
        • kklamerka Re: Zimna kobieta 28.02.05, 08:33
          Rozmawialiście o poronieniu???
          (tak szczerze i bezpośrednio)
    • ruda_szczurka Re: Zimna kobieta 27.02.05, 15:26
      Gość portalu: on napisał(a):

      >czy jest jakis sposob aby ja rozluznic

      ponoc najlepiej rozluznia pavulon ;)))

      • Gość: Julia Re: Zimna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 18:57
        cierpliwość i czułość.
        • Gość: on Re: Zimna kobieta IP: 83.238.200.* 27.02.05, 23:18
          no tak jakos wyszlo ze sobie pogadalem z dziewczyna powiedzialem jej co czuje
          ze czasem czuje sie jak intruz i czulem sie ze juz jej nie biore itd.ona tylko
          odparla ze nic z tych rzeczy ze poprostu chce spokoju i to nie jest tak ze ona
          to robi specjalnie tylko czuje sie z tym dobrze ze sie nie martwi tym wszystkim
          i ze moze to dlugo potrwac zanim znow zapragnie sie kochac,ogolnie byc blisko
          fizycznie.mowi ze to co sie stalo starsznie ja odepchnelo od spraw
          intymnych,teraz ma spokoj nie musi sie o nic martwic i sie cieszy z tego.ciesze
          sie ze sobie pogadalismy bo poczulem jakby mi kamien spadl z serca
    • Gość: bietka Re: Zimna kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 23:35
      Kobieta to bardzo dziwna istota. Rządzą nią , stres, nastroje i hormony. Ale
      najczęściej oprócz przemęczenia czy kłopotów ze zdrowiem na jej ochotę na seks
      ma także podświadomość. Myślę że przeżycia związane z ciążą i poronieniem
      zostawiły głębokie zadry w jej osobowości. Podświadomie może boi się seksu
      kojarząc go z traumą którą przeszła. To może ją bardzo blokować. Stąd opory i
      niechęć do współżycia.
      • kklamerka Re: Zimna kobieta 28.02.05, 08:34
        Dziewczyny mają rację, posłuchaj ich :)))
        • Gość: rumcajs10. Re: Zimna kobieta IP: 83.238.200.* 28.02.05, 13:32
          jakos wytrzymam ten brak seksu chodz jak mysle co odwalalsimsmy wczesniej to az
          mnie cos nosi.no ale nie che nic na sile to byloby bez sensu,wykluczam tez
          jakies akcje typu inna laska na chwile w wiadomym celu.kocham moja kobiete
          mocno i juz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka