Dodaj do ulubionych

do pewnego 30 latka

IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 13:25
za to ze ze byłes podły, za to ze dołowaniem leczyles swoje kompleksy, za to
ze dopie..les mi tak jak nikt w zyciu tego nie zrobił, za to ze zabiłes we
mnie resztki wiary w cokolwiek. PRZYSIEGAM zniszcze cie
Obserwuj wątek
    • boski.zawodowiec Re: do pewnego 30 latka 03.03.05, 13:30
      Jezu o kogo znowu chodzi?
      • Gość: xy2 a co ty sie tak interesujesz IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 13:34
    • istna Re: do pewnego 30 latka 03.03.05, 13:35
      A on to przeczyta?
    • Gość: krysica Re: do pewnego 30 latka IP: 62.29.136.* 03.03.05, 13:36
      Brzmi groźnie...
      • grubaska20 Re: do pewnego 30 latka 03.03.05, 13:39
        ..wogóle..:))
    • Gość: xy2 wybaczyłabym idiocie IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 13:47
      który nie do konca ma swiadomosc tego co mówi i robi. Ale za taką bezwględnosc,
      za zabawe cudzym kosztem tylko dlatego ze zaufałam, za wysmiewanie przy
      kolegach, na których nie mialabym ochoty nawet sie wyzygac nie ma szans
      • grubaska20 Re: wybaczyłabym idiocie 03.03.05, 13:50
        ..nie potrafisz być ponad to..? zwyczajnie to olać.. nie eksploatowac sie na
        kogoś, kto na to nie zasługuje.. proste! zemsta nie jest przejawem klasy..
        • Gość: xy2 nie tym razem IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 13:51
          • grubaska20 Re: nie tym razem 03.03.05, 13:59
            zabawa w boga, wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę.. w ten sposób nie
            jesteśmy ani trochę lepsi od człowieka, który nas krzywdzi. w swoim czasie
            każdy dostaje to, na co zasłużył. a krzywdę przjąć jako wartościową lekcję,
            bólem zapłacić za pobraną naukę i wyciagnąć wnioski, duuużo wniosków.. dzięki
            temu unikniemy analogicznej sytuacji w przyszłości. a karę i nogrodę, zycie
            samo wymierzy, tylko kwestia czasu
            • Gość: xy2 Re: nie tym razem IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 14:02
              nie uważam sie za lepsza, a tego człowieka pomimo wszystko szanuje i to nawet
              bardzo, ale... czasem jest o 1 raz za duzo
              • grubaska20 Re: nie tym razem 03.03.05, 14:03
                ...
              • beatach1 Re: nie tym razem 03.03.05, 14:04
                To stryszne, co napisalas ...
                __________________________________
                Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
                przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
                ze stron przyjacielem.
                Bias z Prieny
                (VI / V w. p.n.e.)
                • Gość: xy2 Re: nie tym razem IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 14:25
                  było o wiele straszniej- wiele łez, upokorzeń, których sie nie zapomina. ludzie
                  sie jednak nie zmieniaja po latach...
                  pech chciał ze wynikła pewna sytuacja przez która kontakt sie ze tak powiem
                  odswiezyl i ten człowiek zrobił cos co mnie w pewnym sensie dobiło.

                  chciałabym tylko wiedziec dlaczego, ale podejrzewam ze sie nie dowiem, bo ktos
                  jest tak naprawde za duzym tchórzem zeby mi powiedziec
                  • istna Re: nie tym razem 03.03.05, 14:28
                    Z tego, co mgliście opisałaś, to też bym się wku..ła. Mało co tak boli, jak
                    zawiedzione zaufanie.
                    • Gość: xy2 Re: nie tym razem IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 14:41
                      to nie jest wku..enie, to jest... nie mam określenia
                • isaik Re: dobro i zło jest jak bumerang 03.03.05, 14:28
                  zawsze wracaja.gostek jest głupi i tyle.Pewnie nie potrzebujesz wsparcia,ale
                  jakbys go namierzyla na necie i wystawila na forum to gostek ma przekichane u
                  tutejszych kobiet.dupkow trzeba niszczyc zeby ich głupota nie zarazala innych
                  • Gość: xy2 Re: dobro i zło jest jak bumerang IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 14:38
                    nie tylko na necie nie potrzebuje wsparcia i nie obchodzi mnie czy bedzie miał
                    przekichane u forumowiczek
                    • isaik Re: dobro i zło jest jak bumerang 03.03.05, 14:41
                      chyba nie o Tobie byl watek 30 latka,tego co nie znał dziewczyny a bedzie sie z
                      nia zenil (wiem,ze nie potrzebujesz zeby mial tu przekichane,ale jesli moze
                      miec chociaz tu to niech ma i spiernicza z podkulonym ogonem hiena jedna
                      • Gość: xy2 Re: dobro i zło jest jak bumerang IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 14:43
                        to mnie w zaden sposób nie dotyczy. z tym człowiekiem wiaza mnie zupelnie inne
                        relacje
                        • isaik Re: dobro i zło jest jak bumerang 03.03.05, 14:48
                          oki.xy2 niektorzy faceci to szuje.Jak facet zaczyna zasrywac znajomosc to jest
                          1000 razy wredniejszy niz najwredniejsza kobieta.A powody ma bardziej
                          błache,dopiernicz mu jesli Ci ulzy.Sprawiedliwosc na swiecie musi byc, wpradzie
                          jak ktoras napisala zostawmy ja Bogu,ale w kazdym z nas sa pierwiastki Boskie
                          wiec..rob jak chcesz
                          • Gość: xy2 Re: dobro i zło jest jak bumerang IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 14:50
                            to nie są relacje damsko-męskie, żaden zwiazek. to są porachunki rodzinne
                    • Gość: xy2 Re: dobro i zło jest jak bumerang IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 14:42
                      no i własnie przez to moim ulubionym filmem jest kill bill, bo jest to
                      przerysowany obraz ludzkich słabosci i zachowan
    • lena_zet Re: xy2 03.03.05, 14:49
      co z pracą?byłaś na rozmowie?
      • Gość: xy2 Re: xy2 IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 14:51
        byłam i jeszcze nic nie wiem
        • lena_zet Re: xy2 03.03.05, 14:52
          aha.no to dalej trzymam kciuki.
          • Gość: xy2 Re: xy2 IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 14:54
            nie licze na to mówie powaznie.
            ostatnio jest mi ciezko bo brakuje mi pewnosci siebie
            • lena_zet Re: xy2 03.03.05, 14:57
              przestań, naczytasz się takich kretynek sagisowych i zaczynasz tracić wiarę?to
              twoje życie i huj innym do niego.
              • Gość: xy2 Re: xy2 IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 15:01
                sagisowe bzdury mnie nie ruszaja.
                obym tylko trafiała na osoby typu Asik. Ona jest przewidywalna i takich osob
                sie nie boje
                • Gość: xy2 Re: xy2 IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 15:02
                  komus takiemu nigdy bym nie zaufała
                • lena_zet Re: xy2 03.03.05, 15:02
                  raczej nudna a nie przewidywalna.
                  • Gość: xy2 Re: xy2 IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 15:04
                    w to nie chce mi sie wnikac
                • sagis Re: xy2 03.03.05, 17:24
                  Sama mnie cały czas atakujesz. Czy Ty to widzisz? Sama sobie robisz, a później
                  płaczesz. Dojrzały człowiek sam zajmuje się swoimi uczuciami. Nie powinnaś za
                  niego, odgrywać się na niewiennych ludziach. Jak już nie możesz dać sobie rady
                  ze zranionymi uczuciami, to jemu to powiedz! Wyrzuć z siebie to, a będzie Ci
                  lepiej. Taki ból trzeba z siebie wyrzucić i pozbyć się tego. To jedyna szansa,
                  abyś niewinnym ludziom nie czyniła zła i abyś sobie pomogła.
                  • Gość: xy2 Re: xy2 IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 17:26
                    ja podkreślałam ze nie skrzywdze nikogo i jeszcze raz podkreślam
                    • sagis Re: xy2 03.03.05, 17:46
                      Wierzę Ci.
                      A, na prawdę lepiej zrobi Ci, jak jemu powiesz, co czujesz. On jest tego
                      adresatem. Takie rzeczy trzeba z siebie wyrzucić. Chyba, że może wystarczy, jak
                      po prostu pogadasz z jakąś przyjaciółką i opowiesz o wszystkim. Inaczej to
                      wszystko Ciebie zamęczy.
                      Wierz mi. Nie wchodzę Ci w dupę.

                      Pozdrawiam Ciebie.
                      • Gość: xy2 Re: xy2 IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 17:52
                        nie porozmawiam o tym z żadna przyjaciółka, bo kazda mi powie że ze mnie
                        idiotka i będzie miała racje. tym bardziej przyznac sie do tego na jakie
                        upokorzenia przymykałam oczy jest niemożliwe. tym bardziej ze znajac te baby
                        poszło by to w eter, a po co.

                        cześciowo pogadałam z kumplem, ale jak to facet- powiedział mi ze by zajebał
              • isaik Re: xy2 03.03.05, 15:10
                nie ma obaw,Sa tylko nasze wyimaginowane zagrożenia,Czlowiek ma taka
                wartosc ,ze nikt nie moze zaklocic jego wartosci!słowa słowa słowa jak
                powiedzialHamlet.One sa niegrozne i ulotne,pies szczeka wiatr niesie, wszystko
                jest do pokonania,to tylko kwestia wiekszego lub mniejszego zgromadzenia naszej
                energii do konkretnego przeciwstawienia sie czemus.Nie zlosc sie,ze peplam
                teraz ale..nikt nie jest doskonaly(juz sie nie odezwe)wszystko ma swoj cel
                • Gość: xy2 Re: xy2 IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 15:18
                  nie wszystko ma swoj cel.

                  i to sa świete słowa, nie wiem czyje "boze chron mnie od przyjaciół bo z
                  wrogami sobie poradze"
    • Gość: xy2 a najbardziej boli mnie to IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 16:05
      ze ja sobie na to pozwoliłam.
      i przez to czuje sama do siebie najwieksze obrzydzenie i nienawisc
      • isaik Re: a najbardziej boli mnie to 03.03.05, 16:12
        cos mnie na powiedzonka zbiera,madry Polak po szkodzie.Jakby kazdy wiedzial
        przed błedem ,ze jego postepowanie jest niewłasciwe to nie byloby wojen.tylko
        Ty wiesz o co chodzi i jak z tego wyjsc,czlowiek uczy sie na sowich błedach
        dlatego to go tak wiele kosztuje.głowa do góry!
        • Gość: xy2 Re: a najbardziej boli mnie to IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 16:15
          łatwo sie mówi, ten człowiek dobrze sie bawiac odebrał mi chec do zycia
          • isaik Re: niewazne ...czy uznasz 03.03.05, 16:31
            mnie za nawiedzona teraz,Kiedys jak bylam podlamana zaczepil mniue w wawie
            chlopak na przystanku,zaczał ze mna gadac pytajac czy mam problem,bez
            podrywu,takie gadanie z nieznajomym ktorego nigdy wiecej nie
            spotkalam,powiedzil mi tak,Wszytko lezy w Twojej psychice i tylko zmobilizuj
            sily by to znalezc,chec zycia,radosc,sila wewnetrzna,uwierz a niemozliwe stanie
            sie mozliwym(to zerzanl od kogos innego)wszystkie sily sa w nas troche wysilku
            a znajdziemy równowage
            • Gość: xy2 Re: niewazne ...czy uznasz IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 16:36
              wybacz, ale to tylko truizmy
    • isaik Re: do pewnego 30 latka 03.03.05, 17:10
      widze,ze nieudacznie próbuje Cie pocieszyc.na mnie to podzialalo,moze
      dlatego,ze chcialam by podzialalo.I tak dzieki ze mnie od jechowych nie
      wyzwalas bo jak sie przeczytalam to odniosłam wrazenie ,ze klepie jak
      nawiedzona)kazda kobieta jest za silna by mohł ja podłamac jakis facet.Mnie tez
      raz ktos bardzo bliski w rodzinie smrodu narobil ktory trwa do dzis juz5
      rok.Olałam problem bo nie potrafilam walczyc(tak mnie to sparalizowalo)a czas
      pokazal ,ze wszyscy sie odwrocili na moja korzyscod tej osoby,Kosztowalo mnie
      to rok wychodzenia z załamki.Ty mam nadzieje masz lzejsze przejscie.nie matw
      sie nie ma rzeczy nie do rozwiazania ,są tylko łatwiejsze i trudniejsze
      • Gość: xy2 Re: do pewnego 30 latka IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.03.05, 17:22
        a kto powiedział ze to bedzie proste.
        ludzie mówia rózne rzeczy, robia rózne rzeczy, mozna skrzywdzic kogos
        nieswiadomie (jak to czesto robia rodzice) i to sie wybacza, stara sie nawet w
        najbardziej głupi sposób usprawiedliwić.
        natomiast jezeli robi to ktos z pełna premedytacja, pomimo ze niejednokrotnie
        rozmawiałam na ten temat, wyśmiewając do tego przy innych (probujac zaimponowac
        w ten sposób), to jest nieludzkie, NIEMESKIE i najzwyczajniej podłe.
        a to co zrobił w bardzo niedalekiej przeszłosci to był gwóźdź do trumny.
        wiedział ile mnie to kosztuje łez i bólu i to jest w tym wszystkim najorsze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka