pierozek_monika
23.03.05, 11:00
Wczoraj odwiedził nas kolega. Ponieważ jest teraz czas składania zeznań
podatkowych, rozmowa poszła m.in. w tym kierunku. Okazuje się, że nasz kolega
od 4 lat nie takich zeznań nie składał - jego zakład pracy bynajmniej też go
nie rozliczał. Nie miał do tego głowy :P , zresztą nic nie wisiał Państwu i
nic od niego nie chciał. W tym roku "być może" się rozliczy.
Szczerze mówiąc, mnie i męża trochę to zszokowało, zaczęliśmy się
zastanawiać, co będzie jeśli jednak US się skapnie, czy grożą mu jakieś
konsekwencje. A on na to, że to będzie później, a dla niego liczy się TU i
TERAZ. Hmmm anarchista, no nie? :))))