Gość: Gucio
IP: *.ap08-wien.AT.KPNQwest.net
06.09.01, 11:08
przypadek z zycia. moj kumpel spedzil kiedys romansowy weekend z pewna
niewiasta i odkryl, ze ona to wlasnie ta jedyna, wiec do zeniaczki byl gotow
juz w poniedzialek. jak sie okazalo, owa niewiasta odwzajemniala poczete
wlasnie uczucia, tak, ze bajeczny weekend przeciagnal sie na nastepne miesiece.
tymczasem, moj druch powoli odkrywal, ze jego wybranka, ideal i w ogole,
mieszka z inna kobieta, niestety nie na warunkach wylacznie partnerskich. otoz
jego wybranka z czasem potwierdzila najczarniejsze obawy kumpla i oswiadczyla,
ze ona taka juz jest. kocha i jego i tamta. pojawia sie pytanie - kto w tej
sytuacji jest swinia a kto dupkiem?
zapraszam,
gucio
ps. tylko mi nie piszcie, ze zmyslam. bo nie zmyslam. niedowiarkiom za
rekompensate w postaci skrzynki pilsnera urquela jestem w stanie to udowiodnic.