Dodaj do ulubionych

Macierzynstwu mowie NIE!

    • meeg1 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:23
      Każda kobieta ma prawo chcieć mieć dzieci...i każda ma prawo ich nie chcieć.
      Nasze wspaniałe społeczeństwo najchętniej by wyrżnęło wszystkie kobiety, które
      nie chcą być mamusiami, bo przecież jak ma macicę to MUSI zrobić z niej
      użytek!! W zasadzie to widzę tutaj dużo więcej agresji właśnie od tych
      wszystkich mamuś niż od osób które pociech nie chcą mieć. Jak kobieta nie chce
      mieć dzieci to od razu jest nienormalna, głupia, pusta i godna pożałowania. Bo
      macierzyństwo to prawie sakrament. Ona ma prawo brzydzić się dziećmi tak jak
      mamusie mają prawo być szczęśliwe z kupowania ubranek swoim bobasom. Poza tym
      autorka nie wypisuje manifestów tylko chciała wiedzieć czy są inne kobiety,
      które mają podobne zdanie. Niby tolerancja i zrozumienie ale podszyte agresją.
      A niech ma sobie Kobieta taki pomysł na życie!! To jej życie! A jak jej w
      jakimś momencie przestanie odpowiadać to zmieni. I tyle.
      • pimpek_sadelko Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:32
        megg a gresja? pokaz ja? ja ci moge pokazac ja ze strony autorki postu. ona sie
        brzydzi ludzmi, ktorzy czuja inaczej. mnie wali to czy ktos chce czy nie miec
        dzieci. to nindywidalna sprawa i nie mi to osadzac co dkla kogo lepsze. zatem
        jakim prawem autorka watku zamiast skupic sie na tym ze nie chce dzieci
        dowalala tym, ktorzy je chca miec lub maja?
        • brownsugar1 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:38
          Wobec mnie była Pni agresywna ( o tym, że oceniająca nie wspomnę). Chyba że
          słowo "wara" jest pokojowe.
          • brownsugar1 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:44
            Miało być "Pani" oczywiście. W pierwszym poście napisałam per ty, bo jednak się
            zagalopowałam.
            • pimpek_sadelko Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 13:10
              brownsugar1 napisała:

              > Miało być "Pani" oczywiście. W pierwszym poście napisałam per ty, bo jednak
              się
              >
              > zagalopowałam.
              oj nie wiedzialam ze w necie sobie trzeba paniowac, zapamietam PROSZE
              NAJJASNIEJSZEJ PANI:)
              • brownsugar1 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 13:19
                Proszę bardzo, dziękuję ze po raz kolejny przypomniała mi PANI jak ważne są
                etykiety (choćby to była netykieta). Dziękuję również, że z wielka
                przenikliwością zdiagnozowała PANI mój problem i trudne dzieciństwo. Mam 25 lat
                i naprawdę nie potrafię samodzielnie myśleć. Życzę PANI wszystkiego dobrego i
                dziękuję w imieniu społeczeństwa, że tak bardzo poświęca się PANI dla ludzkości
                będąc w ciąży. Przecież nie robi PANI tego dla siebie.
                • minka5 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 03.05.05, 19:11
                  Jezeli ktos nie chce miec dzieci, to ZDECYDOWANIE nie powinien ich miec.
                  Macierzynstwo nie jest zadnym obowiazkiem spolecznym. Jest przywilejem.
                  Laczy sie zdecydowanie z poswieceniem, ale nie laczy sie z lenistwem.
                  Jednakze nie nalezy mylic poswiecenia z obrazem zaniedbanej, umeczonej itp.
                  kobiety.Nic w zyciu nie staje sie zrodlem radosci, jezeli sie tego nie chce.
                  Nie ma co wiec eksperymentowac skoro chodzi tu o CZLOWIEKA!!!!
                  Po co ma ogladac sfrustrowana matke, ktora go nie chciala i jeszcze byc moze
                  wysluchiwac, ze stanal na drodze jej pelnej realizacji? Wtedy lepiej
                  zrezygnowac z posiadania potomstwa.
                  Bedac sama matka z czystego wyboru serca, najpiekniejsze jest dla mnie
                  zwiedzanie zakatkow swiata wlasnie w towarzystwie moich dzieci. Ale to uznaje
                  za moj osobisty wybor.
                • minka5 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 03.05.05, 20:18
                  czy to do mnie czy do kogos innego?
        • ori77 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 03.05.05, 22:01
          Madziu, ja mam 48 lat i tez nie mam dzieci z wyboru (co prawda z powodow nieco
          innych niz Twoje). W moim przypadku glownym powodem byl fakt, ze (tu pozwole
          sobie zacytowac S. Garczynskiego) "Snila mi sie reklama srodkow
          anykoncepcyjnych (i ode mnie dodane - takze aborcji): NIENARODZENI BEDA WAS
          BLOGOSLAWIC!".

          Obserwujac zycie innych (lacznie z tzw. 'szczesliwymi rodzinami') NIGDY nie
          zalowalam tej decyzji i Ty tez jej nie bedziesz zalowac, jesli jest to
          naprawde, czego chcesz i bron Boze nie ulegnij presji nietolerancyjnego,
          krytykanckiego i konserwatywnego w tym wzgledzie polskiego srodowiska. Tak
          trzymaj a innym wara od tego, jakie podejmujesz w zyciu decyzje i jakimi
          motywami sie przy ich podejmowaniu kierujesz (pod warunkiem, ze nikogo nie beda
          one ranic ani nie przyniosa nikomu zadnej szkody (a nieposiadanie dzieci
          gwarantuje Ci to na 100%!!!).
      • reniatoja Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:37
        > Nasze wspaniałe społeczeństwo najchętniej by wyrżnęło wszystkie kobiety,
        które
        > nie chcą być mamusiami,

        Pierniczysz Meg, pierniczysz. Jest mnóstwo kobiet bezdzietnych i nikt im
        krzywdy nie robi, ani nawet nie myśli, by robić. Agresje wzbudza ta wyrazona tu
        pogarda dla macierzynstwa, a nei to, ze ktos nie chce miec dzieci. Jak ktos
        probuje wykazac ci, ze jest lepszym bardziej wartosciowym czlowiekiem i ma
        ciekawsze zycie dlatego, ze jest piegowaty i pija kakao, a ty nie, to tez mu
        powiesz co myslisz o jego sposobie wartosciowania, prawda?

        Agresja _matek_ zostala w tym watku spowodowana WCZESNIEJSZĄ
        _agresywną_antymacierzynską_deklaracją_ autorki wątku. Zauważ, kto uczynił
        pierwszy krok. I zauważ, że wiele jest kobiet ktore nie mają dzieci i nie
        ogłaszają tego tak głosno jak autorka tego wątku (weź Anahelle na ten przyklad)
        i nikt zlego slowa o nich nie powie. Nie bywa rowniez na tym forum wątków typu
        pragne miec dzieci, bo to jst beanzdziejne nie mieć dzieci i tylko imprezowac,
        podróżować, spac do południa. Gdyby ktoś taki wątek założył, to zebrałby multum
        wypowiedzi pochwalających bezdzietnosc, wierz mi. Po prostu jak ktos swoja
        niechęć do macierzyństwa głosi wszem i wobec tonem takim, jakby to było jego
        jakieś największe życiowe osiągniecie, to jest smieszny i tyle. I jesli w
        dodatku pogardliwie wyraza sie o innych, to otrzyma w rewanzu takież samo
        pogardliwe i pełne politowania traktowanie. O co sie prosisz to otrzymujesz i
        to jest piekne.
        • pcheuka Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:47
          a to wszystko okraszone tytulem: macierzynstwu mowie NIE! nie: ja nie chce byc
          matka, tylko kwestionuje macierzynstwo jako takie.

          bardzo madrze napisane, reniu.

          niektorzy tak bronia tych biednych, uciemiezonych kobiet, ktore nie chca miec
          dzieci i sa dyskryminowane. ale jakos nikt sie nie burzy, ze moze przeczytala
          to jakas kobieta, ktora bardzo chce miec dzieci i nie moze, a ton autorki watku
          mogl ja bardzo zabolec...

          znaj proporcjum, mocium panie.
        • meeg1 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:47
          Nie oceniam argumentacji Autorki postu dlaczego nie chce mieć dzieci, bo
          przyznaję, że pozostawia ona wiele do życzenia. Natomiast uważam że ma prawo
          nie chcieć potomstwa tak jak matki mają prawo cieszyć się z tego że owo
          potomstwo mają. I naskakiwanie na siebie każdej ze stron jest nie na miejscu,
          tak samo jak wartościowanie wybranej drogi życiowej. Gdyby taka konfrontacja
          miała miejsce w rzeczywistości to pewnie kobitki- mamuśki pobiłyby się z
          kobitkami- nie mamuśkami:-))) A prawda taka, że każdy ma swoją rację.
          • istna Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:51
            Otóż to!
          • reniatoja Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:52
            meeg1 napisała:

            > Nie oceniam argumentacji Autorki postu dlaczego nie chce mieć dzieci, bo
            > przyznaję, że pozostawia ona wiele do życzenia. Natomiast uważam że ma prawo
            > nie chcieć potomstwa tak jak matki mają prawo cieszyć się z tego że owo
            > potomstwo mają. I naskakiwanie na siebie każdej ze stron jest nie na miejscu,
            > tak samo jak wartościowanie wybranej drogi życiowej. Gdyby taka konfrontacja
            > miała miejsce w rzeczywistości to pewnie kobitki- mamuśki pobiłyby się z
            > kobitkami- nie mamuśkami:-))) A prawda taka, że każdy ma swoją rację.

            A ja zgadzam sie z Toba, ale Ty mówisz, ze w tym wątku matki bardziej sa
            agresywne niz nie - matki. Probowałam Ci wykazac, ze to wina autorki wątku, bo
            jako pierwsza w niegrzeczny sposob wyraziła sie o matkach, macierzyństwie i
            dzieciach. To ona jako pierwsza wykazała sie agresją i brakiem tolerancji, stad
            awantura, więc nie wiń tutaj matek, ze są be, bo agresją odpowiedziały na
            agresję. Normalny odruch - jak Cie ktos atakuje to odpowiadasz atakiem, albo
            przynajmniej obroną. Bo be są same osoby, a nie frakcje.
        • cristi Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 14:56
          reniatoja napisała:

          > Jest mnóstwo kobiet bezdzietnych i nikt im krzywdy nie robi, ani nawet nie
          myśli, by robić.

          hehehehe - skoro na takich nie natrafiłaś to nie pisz autorytatywnie, że nikt.

          Nie raz spotkałam się z litościwym "ojej nie masz dzieci? nie martw się jeszcze
          będziesz miała" a na moje "ale ja nie chcę mieć" widziałam niedowierzanie
          połączone z politowaniem.
          A jak kiedyś usłyszałam, że jestem zgorzkniała bo nie mam dzieci to się we mnie
          zagotowało, bo nie jestem zgorzkniała - mam tylko własne zdanie, którego nie
          boję się wyrazić. I zapewne nie było to mniej krzywdzące dla mnie od stwierdzeń
          autorki tego forum dla matek... więc może sama "pierniczysz"...
      • devil_inside Re: Macierzynstwu mowie NIE! 03.05.05, 19:10
        Co ciekawe, gdyby post: " Nie chcę mieć dzieci, bo chcę żyć dla siebie i się
        bawić" założył mężczyzna, dyskusji by w ogóle nie było. Zapewne jeszcze panie
        przytaknęłyby MĘŻCZYŹNIE, bo jemu się należy.
    • blanchet Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 11:52
      myślę że mądry człowiek umie w swoim życiu połaczyć wszystko co ważne tak aby
      mogło się zdarzyć.
    • margie Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 12:10
      Jezu, nie chcesz miec dzieci, to luz. Ja tez nie chce. Nie mam, i miec nie
      bede. Tylko, ze ja nie dorabiam teorii i nie szukam argumentow- tlumaczysz sie
      z poczucia winy?
    • mmagi Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 12:16
      jak by tak twoja matka myśla to nie było by cie i nie mogła bys tych ksiazek
      przeczytac,moze i lepiej:-))
      • meeg1 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 12:45
        No to akurat nie jest argument. Ona za swoja matkę nie odpowiada. Za to za
        swoja własną ideologię i owszem.
    • rachela180 :) 18.04.05, 12:56
      Wiesz, kiedys myslałam podobnie. Imprezy, wolność, spanie do południa ;)))))
      książki...

      Ale poznałam dzieci chłopa z poprzedniego małżeństwa. Na początku był dystans,
      takie ostrożne oglądanie... a potem - nagle przyjaźń, zwierzenia, zaufanie z
      ich strony. Zrozumiałam, ze jestem jakoś obecna w życiu dziewczynek, nawet
      jeśli jestem tylko weekendową "ciocią", to one się ciesza na mój widok.
      Polubiłam je bardzo, przezywam z nimi ich dziecięce problemy (ostatnio np.wstyd
      przed przebieraniem sie na wf z chłopcami).

      Wreszcie dotarło do mnie, ze sama chcę mieć dzieci. Z tym właśnie mężczyzną.

      On ma juz dzieci, ma wynikające z tego obowiąki, ale oboje wiemy, że warto sie
      podzielić nasza miłością z malutką istotką, która byłaby owocem naszego
      związku. Niczego nie planujemy, ale... Kiedyś panikowałam, bałam sie ciąży.
      Dziś niespecjalnie sie przejmuję, myślę, że dziecko by mi dodało tylko radości.
      Mam 22 lata.

      Wiesz, być możę Ty akurat nie chcesz mieć malucha w domu, a może nie dojrzałaś
      jeszcze do tego. A może po prostu nie znasz dzieci? Za parę lat może sie
      okazać, że bardzo chcesz mieć dziecko, i jest to pragnienie silniejsze od
      Ciebie.
    • abenetti Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 17:13
      To już chyba kolejny taki wątek. Przyznam, że nie czytałam wszystkich
      odpowiedzi, więc możliwe, że powtarzam coś, co już zostało napisane. Skoro tak
      czujesz i taką podjęłaś decyzję, to ok. Ale niech nie dziwi Cię postawa innych
      osób, które mają dzieci i ich życie biegnie odmiennym rytmem. Mam 34 lata i
      troje dzieci. Nigdy nie sądziłam, że im się poświęcam, wręcz przeciwnie, wydaje
      mi się, że bez nich nie byłabym w pełni szczęśliwa. Ja czuję tak, Ty
      inaczej.Nie róbmy z osób, które nie chcą mieć dzieci, potworów. One stałyby się
      potworami mając dzieci.A z każdej matki kretynki zapatrzonej we własne
      pociechy. I nie wartościujmy, który styl życia jest lepszy. Komuś do szczęścia
      potrzebne są wakacje w Australii, a komuś wystarczy wyjazd w Tatry, za to z
      własnymi dziećmi i mężem (swoim).Cholera, stara konserwa jestem:)
      • potvorna n/t brawo abenetti!:) 23.04.05, 22:36
      • mabmab Re: Macierzynstwu mowie NIE! 03.05.05, 15:52
        "Stara", ale jara! Abenetti, mysle, ze jestes bardzo mloda duchem i dusza, o
        ciele nie wspomne, bo przeciez ciaze odmladzaja ;-) Lubie takie wywazone
        opinie. Tak trzymac!
    • drinkit popieram 18.04.05, 17:51
      • wielo-kropek Re 18.04.05, 18:28
        Mnie to najmniej interesuje czy ty bedziesz matka czy nie. Doloze
        jednak swoje dwa komentarze. Swiat bez dzieci moze byc pozornie piekny
        (biorac cale zycie czlowieka), ale z pewnoscia swiat bez dzieci
        przestalby istniec. Odnosnie nudzenia sie, to tez z zycia raczej
        wiadomo ze nudza sie bardziej ludzie samotni (bezdzietni) niz ci,
        ktorzy maja dzieci. Tym ostatnim wlasnie dzieci nie pozwalaja sie
        nudzic.
        • reniatoja Re: Re 18.04.05, 21:57
          wielo-kropek napisał:

          > Mnie to najmniej interesuje czy ty bedziesz matka czy nie. Doloze
          > jednak swoje dwa komentarze. Swiat bez dzieci moze byc pozornie
          piekny
          >
          > (biorac cale zycie czlowieka), ale z pewnoscia swiat bez dzieci
          > przestalby istniec.


          To ja tutaj też się pokusze o komerzyk króciutki, mianowicie, te argumenty
          typu: kto bedzie pracował na nasze emerytury!, alarm! przyrost naturalny
          ponizej zera! czy: swiat przestałby istnieć bez dzieci!, to są jakies dziwne.
          Nie twierdze, że niesłuszne, ale ostatnią rzeczą, która bym brała pod uwagę
          przy decyzji dotyczącej urodzenia dziecka, to by były losy swiata, czy tym
          podobne abstrakty.
    • mamafilipcia Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 18:25
      Uważam, że każdy ma prawo robić co chce ze swoim życiem. Ja Mam dziecko i nie
      wyobrażam sobie życia bez Niego. Czasami jak Mi jest źle, nic Mi się nie chce
      to wystarczy, że przyjdzie do Mnie i powie " Kocham Cię Mamusiu " i już czuję
      się lepiej.
      A jeśli ktoś nie chce Mieć dzieci to wydaje Mi się, że wie co robi i co chce od
      życia i na pewno nie namawiałbym takiej osoby do zmiany decyzji.
      Poza tym uważam, że dzieci powinni mieć ludzie którzy naprawdę tego chcą i
      zdają sobie sprawę z czym to się wiąże. Macierzyństwo ma dobre i złe strony -
      niestety.
      • wielo-kropek Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 19:03
        Nie tylko macierzynstwo ma dobre i zle strony. Z tymi stronami jest
        tak we wszystkim. Z praca np. jest podobnie. Ogolnie mozna
        powiedziec, ze zla strona jest wykonywanie polecen szefa (szczegolnie w
        przypadkach kiedy sie nie lubi zbytnio swojej pracy), sztucznie nieraz
        do niego sie usmiechac itp. ale dobra strona jest zaplata. Podobnie
        jest z macierzynstwem. Jesli ogolnie dziecko radosc, ucieche i chec
        zycia przynosi -to tej zlej strony jakoby tutaj nie ma, bo widzi sie
        tylko te dobra i to wlasnie dla niej sie zyje.
        • reniatoja Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 22:08
          wielo-kropek napisał:

          > Nie tylko macierzynstwo ma dobre i zle strony.


          Z perstektywy 11 lat macierzyństwa nie znajduję ani jednej złej strony
          macierzynstwa. Kupki, płacze i smarkanie? Było mineło, to tak krótko trwało, aż
          szkoda, ze można sobie to już tylko wspominac. Obecnie mam piekna dziewczyne
          wzrostem dorównującą mi z dnia na dzień, inteligentna, sympatyczną, szczesliwa.
          Nigdy nie odczułam, ze dziecko jest dla mniezeczeniam. Jesli czegokolwiek
          wyrzekłam sie kiedys dla dziecka, to zawsze było warto to zrobic. Kasy nigdy
          nie brakowało, satysfakcja jest wielka gdy widzi sie jak własne dziecko rosnie
          na porzadnego (mam wielką nadzieję) człowieka. Tej satysfakcji nie da się nijak
          porównac do dobrych stron imprezowania, wylegiwania sie w łózku, czy wydawania
          kasy tylko na siebie. Naprawde nie dostrzegam złych stron macierzyństwa. Moze
          dlatego, ze dziecko moje nigdy nie sprawiało mi zadnych kłopotów, ani
          zdrowotnych, ani wychowawczych, a wydawanie kasy na nią jest równie przyjemne,
          a właściwie przyjemniejsze, niż na siebie.


          • mamafilipcia Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 23:09
            "Jesli ogolnie dziecko radosc, ucieche i chec
            zycia przynosi -to tej zlej strony jakoby tutaj nie ma, bo widzi sie
            tylko te dobra i to wlasnie dla niej sie zyje." napisał wielokropek

            Dla Mnie macierzyństwo ma więcej dobrych stron, o wiele więcej i na pewno nie
            zamieniłabym ani jednego dnia z Filipem na nic innego.
      • potvorna mamafilipka 23.04.05, 22:38
        Słusznie, macieżyństwo, jak i bezdzietnośc ma swoje plusy i minusy. I po co sie
        licytować?
      • wu_wei Re: Macierzynstwu mowie NIE! 03.05.05, 21:13
        a dlaczego podpisujesz sie "mamafilipcia"? czy dla siebie tym wlasnie przede
        wszystkim jestes? czy to cie najpelniej okresla? czy tez jest inny powod?
        dla mnie pierwsze skojarzenie kiedy widze taki nickname to "nie ma jednostki,
        jest nierozerwalna para" (bez wartosciowania).
    • lena575 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 19:41
      Mam dziecko (prawie 20-letnią córkę, studentkę informatyki), mam super pracę i
      fajnego męża. No i 40 z plusem. Zwiedziłam kawał świata - Austaralia, Indie,
      Tajlandia, Sri Lanka, Izrael, Egipt, Tunezja, Maroko, Kenia, Turcja, Cypr,
      Kreta i cała właściwie Europa, Kanada, Meksyk, Wenezuela, Dominkana, Kuba,
      częśc z mężęem i dzieckiem, część z mężem i bez dziecka. Nie zrezygnowałabym
      dla podróży z dziecka a dla dziecka z podróży - na pewno gdybym musiała. Nie
      musiałam, umiałam pogodzić odpowiedzialną pracę (trzeba gdzieś na te wycieczki
      zarabiać)z prowadzeniam domu (to z mężem), wychowaniem dziecka, własnymi
      pasjami i zainteresowaniami. Nasze dziecko z nami żegluje, jeżdzi na nartach,
      na rowerze i podróżuje - choć od kilku lat coraz rzadziej bo ma do tego swoją
      paczkę. Myślę,że robię to samo co robiłabym gdybym nie miała dziecka a jeszcze
      życie dało mi tak bliską osobę jak córka. Człowieka to wszystko cieszy inaczej,
      inaczej jest odpowiedzialny. Mam satysfakcję z tego,że potrafiłam wychować ją
      na porządnego człowieka, dobrego i odpowiedzialnego.
      Nie ma obowiązku posiadania dzieci. Lepiej,że nie ma ich ktoś kto mieć nie chce
      niż ma choć nie chce. Obawiam się, ze pisząc o wzięciu dzieci z domu
      patologicznego lub z domu dziecka nie wiesz o czym mówisz. To odpowiedzialnośc
      do potęgi a czas potrzebny na "oswojenie" takich dzieci i ciepło którego one
      wymagają nie przychodzą człowiekowi ot tak z nieba. Opiekaowaliśmy się przez 2
      lata córką znajomych którzy byli małżeństwem w ciąłym kryzysie i wiecznej
      rozsypce więc odczułam problemy których z włąsnym, przez siebie wychowywanym
      dzickiem nawet nie byłam świadoma.
      • wzr1 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 21.04.05, 21:54
        >Zwiedziłam kawał świata - Austaralia, Indie,
        > Tajlandia, Sri Lanka, Izrael, Egipt, Tunezja, Maroko, Kenia, Turcja, Cypr,
        > Kreta i cała właściwie Europa, Kanada, Meksyk, Wenezuela, Dominkana, Kuba

        A CZY NA STAROŚĆ BĘDZIE MIAŁ KTO CI SZKLANKĘ WODY PODAĆ
        • lena575 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 21.04.05, 22:47
          wzr1 napisała:

          > >Zwiedziłam kawał świata - Austaralia, Indie,
          > > Tajlandia, Sri Lanka, Izrael, Egipt, Tunezja, Maroko, Kenia, Turcja, Cypr
          > ,
          > > Kreta i cała właściwie Europa, Kanada, Meksyk, Wenezuela, Dominkana, Kuba
          >
          > A CZY NA STAROŚĆ BĘDZIE MIAŁ KTO CI SZKLANKĘ WODY PODAĆ

          Dlaczego zakładasz,że moja córka mi nie poda? Jesli miałabym zakładać,że jedno
          dziecko to mało by miał mi kto tą przysłowiową szklankę podać to myslisz,że
          dwoje dzieci daje ci gwarancję ? Myślę, że to nie ilość dzieci ale jakość
          wychowania daje nam pewne nadzieje na pomoc dziecka, na jego obecność przy nas.
          Gwarancji nie mamy.
          • wzr1 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 24.04.05, 19:30
            Gwarancji nie ma nikt, jest tylko prawdopodobieństwo które przy dwójce jest o
            100% wieksze niż prze jedynce, itd...

            Jakość wychowania , a co to zmaczy bo na pewno nie ilość pieniędzy jakie
            przeznacza sie na dziecko, zwłaszcza jeżeli pieniądze te inwestuje sie w
            przyzwyczajenie do wygody.
    • kajetanb52 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 22:14
      Pieprzysz od rzeczy. Mój syn jest najlepszym co mi się w życiu trafiło. I jakoś
      nigdy nie musiałem sobie niczego przez niego odmawiać. Objechaliśmy kawałek
      świata, przeczytałem kilka książek, obaliłem niejedną flaszkę wina. Jak się chce
      to można, dzieci nie mają tu nic do rzeczy. I koniec końców po mnie zostanie mój
      syn i następne jeszcze nienarodzone ;) A po tobie kilka pustych flaszek po
      winie, współczuję.
      • wielo-kropek Re: Macierzynstwu mowie NIE! 18.04.05, 22:24
        Fajne! Ona pewnie sama chce wszystko wino wypic. Obawia sie widocznie
        troche ze jej dziecko bedzie je jej nadpijac. Z czasem jak sie
        zestarzeje troche to i na imprezy sie nie zalapie. Bedzie musiala
        biedulka sama to wino pic. A my z synami ktorzy nam dotastaja
        zawsze mozemy wspolnie sobie wypic i to jest wlasnie to, co cieszy.
        • pimpek_sadelko Re: Macierzynstwu mowie NIE! 19.04.05, 07:54
          wielo-kropek napisał:
          A my z synami ktorzy nam dotastaja
          > zawsze mozemy wspolnie sobie wypic i to jest wlasnie to, co cieszy.

          no wlasnie, moj syn jeszcze sie nie urodzil a maz juz planuje, ze kiedys razem
          piwo wypija i pojda razem na grzyby:)
          z niczego tez nie musze rezygnowac dla dziecka, po prostu chec kupienia
          bobasowu przewyzsza wszystko inne. po co mam sobie kupic kolejna sukienke jesli
          teraz jej nie chce? teraz chce kupowac spiochy, wozek, lozeczko itd...
      • magdzik5 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 21.04.05, 21:00
        No prosze prosze, jakze wielki masz powod do dumy. Rozmnoz sie jeszcze wiecej,
        zaludnij miasto cale. Moze ci nawet pomnik postawia?
        • cristi Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 14:32
          magdzik5 - proszę nie atakuj mających inne zdanie.
          Przeczytałam chyba wszystkie posty na Twoim forum. Piszesz, zdaje się, o
          ciężkim dzieciństwie. I zapewne dlatego wydaje Ci się, że macierzyństwo to
          wyrzeczenia a większość ma zupełnie przeciwne zdanie. Rozumiem Twoją niechęć do
          dzieci, sama nie chcę ich mieć. A Twoje argumenty?... cóż każdy ma swoje
          priorytety w życiu. Ja osobiście uważam, że lepiej nie mieć dzieci niż mieć
          tylko dlatego, "bo ludzie mają" albo "co ludzie powiedzą". A takich dzieci
          właśnie jest najwięcej - niekochanych, zaniedbanych i tu wcale nie mam na myśli
          braku pieniędzy tylko brak uczucia do dziecka. A dziecko dobrze wie, czy jest
          kochane czy nie, prawdopodobnie sama to odczułaś. Ale nie atakuj ludzi, którzy
          mają dzieci, bo je kochają... niech mają ich nawet tyle, żeby "zaludnić miasto
          całe". Byleby je kochali... A co do "postawienia pomnika"... za zwiedzenie
          nawet całego świata pomnika Ci zapewne też nie postawią
        • aiuola Re: Macierzynstwu mowie NIE! 03.05.05, 19:32
          Ta co tu napisałaś świadczy o tym,że w ogóle nie ma sensu z Tobą gadać. jak
          możesz na tak normalny, ludzki post reagować jak ostatnia chamka? Po co Ci to
          forum. Ty przecież wiesz wszystko najlepiej.
    • lychnis Re: Macierzynstwu mowie NIE! 19.04.05, 11:05
      Magdzik popieram!!!!
    • adolfus61 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 24.04.05, 01:40
      jesteś super msz 24 lata, jest ok , masz 30 jest dobrze , masz 40 jeszcze nie
      jest najgorzej ,ale co będzie po 50-ce ,koleżanki mają rodziny, twój ukochany
      znudzi się tobą ,przyjaciele znajdą młodsze przyjaciółki, .... itp, kogo potem
      będziesz kochać? Będziesz zła na cały świat? Teraz masz (z tego co
      rozumiem) szmal.A może być że szmal sie skończy i co potem? sznura i na góra?
      Dziewczyno pomyśl. Chyba że jesteś blądyną. To co napisałaś jest największą
      głupotą jaką czytałem w życiu. ( Niech ci ziemia lekką będzie).
    • adolfus61 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 24.04.05, 02:01
      Dziewczyno co ty pieprzysz? Czy to jest twój mąż , czy jakiś tam facet? Ja z
      moimi koleżankami też dzierci nie planuję. Tylo zabawy i obietnice wspólnych
      wyjazdów.Nie jestem święty ale to cocirobi ten gościu to świństwo.Kiedyś
      zostaniesz sama z rękami pod kołdrą!!!! Pomyśl!Szkoda mi ciebie. Dużo dziewczyn
      zbałamuciłem , ale nigdy nie posunąłem się tak daleko. Myśl, mysl, myśl,
      myśl,dziewczyno myśl głową a nie pi...ą
      • pizza Re: Macierzynstwu mowie NIE! 24.04.05, 02:38
        Myslisz,ze Twoje poglady- miec czy nie miec dzieci kogos naprawde obchodza????
        Nie miej Twoj problem i Twoja strata.
        • olina2 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 12:09
          Nie miałam siły przeczytać wszystkich wypowiedzi forumowiczów. Maszu Magdziu 24
          lata, piękny wiek , jak każdy inny. Twoje wypowiedzi przypomniały mi mnie sprzed
          lat. Nie chciałam dzieci, nie chciałam się im poświęcać. Bałam się, że zabiorą
          mi wolność. Mówiłam to wprost. Gdy któraś koleżanka rodziła dziecko,
          przestawałam u niej bywać, dziecko wrzeszczało, ta zabiegana, spocona itd.
          Wszyscy mnie potępiali. Stara panna, choć nie byłam sama, nie chciałam dzieci. W
          wieku 28 lat zajrzałam pierwszy raz z ciekawością do wózka. Dawniej pro forma. I
          wiedziałam- o ho , przyszedł na mnie czas. Chciałam dziecka, ale bez męża.Jednak
          wyszłam za niego a następnie rozwiodłam się po półtorej roku. Później drugi raz
          wyszłam za mąż. Dzisiaj mam 17-letniego syna i 11-letnią córkę. Z drugim mężem
          wszędzie zabieraliśmy dzieci. Przykład. Córka miała pół roku i pojechaliśmy na
          obóz nurkowy. A dzisiaj są takie możliwości ,że .... Może też przyjdzie na
          Ciebie czas...
          Podoba mi się twoje myślenie na temat dzieci oraz twoja odwaga.
          Pozdrawiam
    • focus6 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 14:05
      Twoj wybór że nie planujesz - wiele młodych kobiet teraz tak robi ale w ponad
      połowie przypadków zmienia się to po jakiś 10-15 latach ale dla niektórych jest
      już za późno bo z wielu przyczyn nie mogą mieć dzieci - wtedy kiedy akurat tego
      chcą.
      A co będzie za 40-50 lat kiedy będziesz już w wieku kiedy na podróże, rozrywki
      etc nie ma zdrowia?? Będziecie sami w czterech ścianach...nikt Was nie
      odwiedzi..nie zadzwoni spytać jak się czujecie... Teraz rozrywkowe życie ale
      kosztem samotności..
      • cristi Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 14:36
        focus6 - a jaką masz gwarancję, że za 40-50 lat nawet mając dzieci nie będziesz
        sama? W dzisiejszych czasach dzieci często wyjeżdżają i zapominają o tym, że
        gdzieś daleko zostali rodzice. I czy jeden telefon na miesiąc wystarcza aby nie
        czuć się samotnie?
        • kokieteryjna Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 15:53
          No mnie to bardzo bawi takie myslenie: mam dzieci to nie bede samotna. Chociaz
          Polska to i tak jeszcze jeden z bardziej rodzinnych krajow jakie poznalam ale i
          nasz kraj sie zmienia. Za 20-30 lat nasze dzieci beda zyly w jeszcze innych
          realiach. Moze beda tyle podrozowac czy to z racji przymusu czy dobrej woli, ze
          kontakty beda jeszcze bardziej pozrywane. Ah no i gwarancji, ze dozyjemy
          starosci tez nie mamy.
        • wielo-kropek Re: Macierzynstwu mowie NIE! 30.04.05, 02:25
          cristi napisała:

          I czy jeden telefon na miesiąc wystarcza aby nie
          >
          > czuć się samotnie?
          * Jeden telefon na miesiac jest lepiej niz zero telefonow. Rodzice
          ktorzy maja dzieci w swej swiadomosci wiedza ze one sa i zazwyczaj
          moga na nie liczyc w razie potrzeby. Moja matka np. mieszka pol
          swiata ode mnie, ale ona wie ze ja jestem, zyje, ze ja kocham, ze
          przyjade ja znowu zobaczyc, ucalowac............. Dzieci sa poniekad
          nasza nadzieja, przyszloscia. Skoro tutaj o samotnosci mowisz, to moze
          postaraj sie ja sobie wyobrazic w sytuacji kiedy ktos nie ma
          dzieci i jest w starym wieku. Wydaje mi sie, ze wtedy samotnosc
          jest podwojna, bo czekac np. na kogos w starczym domu kto by z
          kwiatami przyszedl w odwiedziny, moze byc jedynie marzeniem, a nie
          doczekaniem sie. Tacy ludzie zazwyczaj czekaja wtedy na smierc, bo zyc
          nie maja dla kogo (dla siebie tez zyc juz nie moga, bo sa na
          calkowitej lasce innych).
          • cristi Re: Macierzynstwu mowie NIE! 05.05.05, 13:17
            wielo-kropek napisał:
            > * Jeden telefon na miesiac jest lepiej niz zero telefonow.

            Fakt. Jedna łyżka zupy na talerzu jest lepsza niż pusty talerz ale czy
            wystarczy do najedzenia się?
            Świadomość świadomością ale z natury jest tak, że kiedy najbardziej potrzebuje
            się wsparcia od strony dzieci, to się go nie ma, wtedy i tak pozostaje
            sąsiadka. Wydaje mi się, że bedąc w domu starców i nie mając dzieci nie ma
            sensu czekać i marzyć o tym, że ktoś przyjdzie z kwiatami w odwiedziny bo to
            byłoby to pozbawione sensu. Lepiej zająć się czymś, co przyniesie jeszcze
            radość.
    • mel1976 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 14:31
      Niektóre kobiety naprawdę nie nadają się do roli matki i to nie do końca jest
      ich wina, że instynkt macierzyński jest im obcy... Nieszczęście polega jednak na
      tym, że nie wiedzą tego dopóki faktycznie nie zostaną zmuszone do bycia matką.
      Dlatego też mówienie o tym w wieku 24 lat, (w sytuacji kiedy dzieciństwo było
      nieciekawe i autorka chce się teraz bawić i żyć beztrosko) jest dla mnie
      totalnym bezsensem, cos w stylu buntu nastolatki, która na przekór wszelkim
      normom chce postępować odwrotnie- " wszystkie kobiety muszą być matkami? a ja
      nie będę i basta!! choć sama jeszcze nie wie co to dokładnie oznacza...
    • a312a Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 14:43
      to oczywiście twój wybór. Ale chyba sama przyznasz, że dość egoistyczny. Nie
      będę ci tłumaczyła na czym polega miłość, a w szczególności to bardzo wyjatkowe
      i niezastąpione niczym innym uczucie do dziecka.
      Rozumiem że to finansowanie dzieci z domu dziecka lub z rodziny patologicznej
      to takie zagłuszanie własnych wyrzutów sumienia i instynktu macierzyńskiego,
      którego nie da się oszukać...
      Nie zycze Ci abyś zmieniła zdanie za poźno.

      pozdrawiam
      Monika z dwójka dzieci
    • sobiech1 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 15:12
      Też kiedyś nie chciałam mieć dzieci, też nie chciałam brać na siebie takiego
      obowiązku, też wolałam spać do południa, leczyć się dwa dni z kaca, chodzić na
      koncerty, zwiedzać świat i absolutnie nie chciałam mieć dzieci. Bron boże nie
      namawiam cię do zmiany decyzji, ale jedynie mówie, że wszystko może sie zmienić.
      Ja zmieniłam swój punkt widzenia w ciągu pół roku i teraz nie mogę się już
      doczekać momentu kiedy zajde w ciążę i urodzę dzidzię. Jednym słowem, pamiętaj
      że wszystko może się zmienić i nie warto mówić nigdy ;)
    • sufrazystak Re: Macierzynstwu mowie NIE! 26.04.05, 17:53
      zgadzam sie z toba w zupełnosci.mimo ze mam dopiero 19lat to juz wiem ze nie
      chce miec dzieci!nie lubie dzieci wogóle!nie zagladam do łózeczek z dziecmi!
      wychodze z załozenia ze po co płodzic kolejne dzieci skoro jest takie
      przeludnienie na ziemii!a tak wogóle to kazdemu kto osiagnie zdolnosc płciowa
      powinien miec robione testy psychologiczne czy nadaje sie na rodziców!ja tez
      lubie imprezy!nie lubie dzieci.pozdrawiam wszystkich!
    • nick3 Popieram dziewczynę! 28.04.05, 00:01
      Popieram dziewczynę. Nikogo nie obraziła, co jej niektórzy zarzucają. Mówi
      prowokacyjnie, ale moralizatorska agresja przeciwniczek dowodzi, że prowokacja
      jest w tej kwestii, przy obecnym nastawieniu społeczeństwa, konieczną formą
      wypowiedzi. Ludzie muszą się oduczyć pewności, że wiedzą, jak inni mają żyć.

      Sam mam córeczkę. Jest super (14 miesięcy). Oboje z moją dziewczyną możemy
      robić różne rzeczy, które lubimy (bywam z małą na wykładach uniwersyteckich, a
      nawet byliśmy kilka razy w kinie - choć to fakt - mała jest dzieckiem bardzo
      spokojnym). W dzisiejszych czasach, mówiąc szczerze, opieka nad niemowlęciem
      nie jest już trudna ("pranie pieluch" to historia). To jest bardziej kwestia
      zgody na trochę "hipisowski" styl bycia. I można wszystko! (Dlaczego nie - do
      Tajlandii?)

      Ale presji moralnej, jakiej poddawana jest przez społeczeństwo kobieta (i
      zresztą ktokolwiek inny!) nie znoszę. Dość moralizujących ciotek cnotek! Więc
      rozumiem reakcję. Zwłaszcza, że ktoś naprawdę może nie czuć skłonności do
      dzieci.

      No, a ponadto, gdyby kobiety wiedziały, co to jest rodzenie, to byłby
      demograficzny kryzys;-) Także moralizatorki mogą moralizować, bo zwyczajnie
      zapomniały (mózg ma tu mechanizm zapomnienia emocjonalnego), jak WYŁY z bólu,
      kiedy rodziły. Znieczulenie powinno być powszechnie dostępne, zaś bzdurzenie
      o "dobrodziejstwach bólu" - karalne.
      • wielo-kropek Re: Popieram dziewczynę! 30.04.05, 01:47
        nick3 napisał:



        > No, a ponadto, gdyby kobiety wiedziały, co to jest rodzenie, to byłby
        > demograficzny kryzys;-)
        * Kobiety doskonale wiedza co to jest rodzenie. Oczywiscie niektore
        (te ktore nie rodzily) boja sie tego, bo slyszaly o bolu i to
        czasem stanowi glowny powod by nie rodzic, ale takich z pewnoscia
        jest malo. Piszac jednak o tym demograficznym kryzysie nie masz tutaj
        racji. Zauwaz ze wiekszosc kobiet ma wiecej niz jedno dziecko
        (wczesniej, powiedzmy 40 lat temu srednia polska rodzina miala 3-4
        dzieci), a wiec kobiety wiedzac juz po pierwszym dziecku co to jest
        rodzenie, wcale sie nie wystraszyly niczym by pozniej urodzic kolejne.
        Demograficzny kryzys jest zwiazany bardziej z czyms innym niz to
        co ty nam tu podajesz.
    • kasiaurgacz nie neguję twojej decyzji 28.04.05, 10:31
      powiem tak, jeżeli nie chcesz, to twoja sprawa,każdy z nas ma prawo do wyboru.
      Po drugie dzieci naprawdę warte są naszej miłości, a jak ty nie mogłabyś im dać
      tyle ile oczekują to po co je mieć.Fajnie ze kiedyś chcesz pomagać biednym
      dzieciom,one na to bardzo zasługują, bo niczemu nei sąwinne ze urodziły się w
      nieodpowiedzialnej rodzinie. Baw sie, korzystaj z życia, nie powiem ze kiedyś
      pozałujesz bo tak byc nei musi,znam wiele rodzin które nie majac dzieci nie
      tęsknia za nimi.Życzę ci z całego serca powodzenia:)
    • cytrynka123 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 28.04.05, 15:59
      Bardzo chciałm mieć dzieci....dopóki okazało się, że nie jest to łatwe. Mam
      wiele strategicznych decyzji do podjęcia.... Wyjeżdżam na stałe za granicę,
      kończę studia. W Polsce nie czuję się bezpiecznie materialnie, nawet
      zarabiając. nie chcę przypisywac tu rzadnej ideologii... Przy okreslonym
      poziomie finansowym i mozliwości stałej przyzwoitej pracy, zdecydowałabym się
      na dziecko za jakieś 3 lata, tak jak mój narzeczony. Poki co, chcemy się sobą
      nacieszyć, bo widzimy się bardzo rzadko. Dla niego porzucam kraj pierogów i
      kościołów. Ale i dla siebie też.
      Nie znoszę hipokryzji.. określania kogoś materialistą. Mówią to ci, którzy przy
      byle okazji pierwsi by wdziali Diora i jedli w Bristolu, ale skoro są biedni,
      wola się nie przyznawać do tego.
      Nie ma w tym nic złego, że ktoś lubi sobie żyć miło i wygodnie, jesli to ne
      szkodzi innym. Ale niektórzy mylą pojęcie: to co ich drażni uważaja za
      szkodę...
      Nikt nie ma obowiązku się mnozyć jeśli nie chce. Problem jest gdy chce, a
      jeszcze nie może.
      • boskii.zawodowiec Re: Macierzynstwu mowie NIE! 28.04.05, 16:45
        niestety miłe panie to zostało naukowo udowdnione, kobiece cialo sie zmienia
        nieodwracalnie po porodzie, powstaja zmarszki, celulitis, luzna pochwa,grymas
        mimiczny na twarzy od porodu ,prccesz starzenia zaczyna sie przyspieszac i
        wlasnie wtedy faceci najczesciej zdradzaja, szukaja mlodych swiezych kobiet,
        z
        jednej strony ma to swoje biologiczne uzasadnienie gdyz kobieta wykonala swe
        najwazniejsze zadanie i teraz nie jest juz potrzebna {no moze tylko zeby
        wychowacdziecko , bo do niczego innego sie juz nie nadaje }
        • magdzik5 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 28.04.05, 17:47
          boski masz dar jasnego prostego mowienia o tym o czym mowic nie wypada i do
          czego sie ludzie nie przyznaja. ;)
          ps. bo to, ze jestes glupi to chyba juz wiesz? :p
        • joanna666 Mistrzu, masz złe doświadczenia... 30.04.05, 11:21
          ...może Twoja partnerka się zaniedbała. Sporo kobiet ciąża i poród nie rujnuje.
          Potęzna dawka naturalnych hormonów raczej spowalnia starzenie, niz przyspiesza.
          Poza tym wiele rzeczy to kwestia zadbania o siebie.
          A o luźnej pochwie to najczęściej opowiadają siedemnastolatki, które maja luki w
          wiedzy ogólnej. Albo panowie mizernie obdarzeni przez naturę... Dla nich każda
          będzie za luźna, hi, hi...
          • kokieteryjna Re: Mistrzu, masz złe doświadczenia... 30.04.05, 17:28
            joanna666 napisała:

            > ...może Twoja partnerka się zaniedbała. Sporo kobiet ciąża i poród nie
            rujnuje.

            To przeciez jasne jak slonce, ze partnerki to ten boski nie ma. A pojecie o
            kobietach prawie zadne :)


            > A o luźnej pochwie to najczęściej opowiadają siedemnastolatki, które maja
            luki
            > w
            > wiedzy ogólnej.

            Czyli taki boski jest tego swietnym przykladem. Niech dzieciak szaleje, kiedys
            bedzie dorosly ;)


            Albo panowie mizernie obdarzeni przez naturę...

            Zaczynam wierzyc, ze ta kwestia tez dotyczy boskiego. Bo niby skad ten
            manisfestowany kompleks? :)
    • mareczek2266 Re: Macierzynstwu mowie NIE! 28.04.05, 16:43
      W pelni popieram, duzo osob tak mysli, masz dobre argumenty ale wiele osob nie
      decyduje sie na dziecko takze z powodow materialnych.
    • nick3 zawalczmy o liberalną kulturę 28.04.05, 22:30
      Net to świetne miejsce by podważyć powszechną w społeczeństwie prawicowo-
      moralizatorską presję tzw. "normalności". Dyskutujmy na forach.
      • wielo-kropek Re: zawalczmy o liberalną kulturę 30.04.05, 02:12
        Moja "normalnosc" jest w tym przypadku dziedziczona. Ojciec z matka
        mieli dzieci, dziadek z babcia i tak wstecz. Moi rodzice mnie kochali,
        ja tez kocham swoje dzieci - jest to normalne, a moze najnormalniejsze
        dla mnie. Moi rodzice pozostawili swoim rodzicom wnukow,ktorymi sie
        mocno cieszyli, ja tez pozostawiam swoim rodzicom to samo. Widze
        jaka radosc wnuki moga sprawic. Oczywiscie, nikt nie ma obowiazku
        rodzenia czy posiadania dzieci, ale skoro czlowiek mysli
        perspektywicznie, to musi tez zauwazyc to, ze nasza przyszlosc
        wlasnie w dzieciach (w naszych wlasnych, pozniej naszych wnukach,
        prawnukach itd) lezy. Kto ja widzi tylko i wylacznie w sobie (w
        wyjazdach na wczasy, karierze, imprezowaniu i leczeniu kaca itp), taki
        czlowiek nie ma prawdziwej wizji przyszlosci, lecz tylko jej zlude.
        Taka przyszlosc wczesniej lub pozniej tylko rozczarowaniem sie konczy.
        Oczywiscie, dziecmi tez mozna sie rozczarowac, ale...........do odwaznych
        swiat nalezy i przyszlosc taksamo. Gdyby kazda kobieta byla taka
        "madra" jak autorka tego watku, to gatunek ludzki wyginalby jak
        dinozaury i to w przeciagu stulecia. Wlasnie chociazby z tej racji
        jej nie popieram, chociaz jesli ma to byc rodzenie tylko i wylacznie
        by gatunek ludzki podtrzymywac, to z pewnoscia lepiej bedzie, zeby taka
        kobieta wcale nie rodzila.
        • wiedzmapl Re: zawalczmy o liberalną kulturę 03.05.05, 02:38
          Ale jestescie nietolerancyjni.Dlaczego ktos kto z wyboru nie chce miec dzieci
          jest tak potepiany. Tylko dlatego ze ma wlasne zdanie, wlasne potrzeby, wlasny
          sposob na zycie. Ja mam 40 lat i nie mam dzieci, nigdy ich nie chcialam miec i
          nie pragnelam. Podobnie jak autorka postu wybralam inne zycie. To ze jestem
          kobieta nie oznacza ze musze rodzic i wychowywac. I wcale nie zaluje swojego
          wyboru. Jestem szczesliwa i zadowolona z zycia. Rowniez kocham podroze i wiele
          zwiedzilam.
          Europe zaliczylam czas na Ameryke i Afryke. Kto wam dal prawo potepiania innych
          ze maja inne spojrzenie na swiat i wlasne zycie. Dlaczego ktos kto ma inny
          poglad na wlasne zycie i odbiegajace od standartow jest postrzegany jako egoista
          i materialista? Polacy sa jednak strasznie nietolerancyjni. Przeciez autorka
          postu chciala znac wasze uwagi i spostrzenia na te sprawe a wy od razu z
          inwektywani i osadem. Masz dzieci, chialas/es je miec jestes szczeliwa/wy to
          super ale wyobrazcie sobie ze inni maja inne pragnienia inne potrzeby.Zycie nie
          konczy sie na pieluchach dzieciach i maciezynstwie. Niech kazdy zyje tak jak
          chce i jak pragnie. Szanujmy prawo wyboru.
          Lepiej gdy dziecko jest kochane, chciane niz rodzenie jak Bog dal i niechciane.

          wiedzmaPl
          • sagis Re: zawalczmy o liberalną kulturę 03.05.05, 09:45
            Dlaczego ludzie są tak nietolerancyjni i potępiają innych za odmienne zdanie?
            Bo, chcą w ten sposób potwierdzić, że oni sami mają rację i że nie popełnili
            błędu. Najlepiej jest swoje racje udnieść do ogółu, że tak jest i wszyscy tak
            myślą:-))
            Ci, którzy mają odmienne zdanie i wiedzą, że mają prawo je posiadać i że mają
            rację, to nawet nie pytają się innych i nie poddają temu dyskusji.
            Bo, po co?!!
            Jeśli komuś się coś nie podoba, to jego sprawa i cześć.
            Większość argumentów tutaj za macierzyństwem wypływa z egoizmu ludzi.
            Jeśli ktoś chce mieć dzieci to jedynie powinna to być jego decyzja, a nie pod
            naciskiem innych, czy wynikająca niby ze społecznej roli.
            Wszyscy Ci powinni myśleć, że dzieci nie są dla nas, tylko my jesteśmy dla
            nich!!!
            • ivana58474 Re: zawalczmy o liberalną kulturę 03.05.05, 21:06
              Przeczytaj jeszcze raz dlaczego.madzia atakuje matki z bobasami.
              Tak przy okazji wyglada to raczej na dziennikarska prowokacje ,post ma jak
              widac wywolac reakcje,niezle sie udalo.
              Ja osobiscie czuje sie szczesliwa majac dzieci,niestety mam tez kilka kolezanek
              pracujacych nad tym aby matkami zostac,nie zycze tego nikomu .Mozna sie
              obudzic i zegar biologiczny mowi "too late".
              Macierzynstwo wynikajace z egoizmu? Watpie.Wiem ze moje dzieci nie sa moja
              wlasnoscia ,nie licze na te przyslowiowa szklanke.Nie oczekuje ze moje dzieci
              beda sie opiekowaly na starosc.Nie zycze tez sobie aby moi rodzice wprowadzili
              sie kiedykolwiek do mnie.Pewnie to jest egoizm.
              Moje dzieci to moi mali/duzi przyjaciele .Sprawia mi przyjemnosc obserwowanie
              ich dorastania,doroslenia.Bycia dla nich.Od tego jestem.Ani sie nie poswiecam
              ani nic od nich w przyszlosci nie chce.Po prostu kocham.
              Jezeli nie chcecie miec dzieci ,ok ale nie pietnujcie tych ktorzy je maja i
              kochaja.
    • vicioso Re: Macierzynstwu mowie NIE! 03.05.05, 10:12
      Ty jesteś porąbana i twój "facet".
      • jas_lanka Re: Macierzynstwu mowie NIE! 03.05.05, 12:15
        cos magdzik maci. mowi ze dzieli sie z forumowiczami swoim sposobem na zycie
        tylko i wylacznie po to by sprawdzic czy sa podobnie myslacy a potem mowi ze ma
        znajomych myslacych jak ona - wiec chyba wie ze sa, czyz nie?
        jedyne co moge dodac to ze podroze i posiadanie dzieci oraz zycie w luksusie
        zupelnie sie nie wykluczaja. nie rozumiem dlaczego przedstawila ta sytuacje w
        stylu albo-albo.
    • cracovian Zycie zmienia sie calkowicie... 03.05.05, 15:14
      Nie pamietam kiedy po raz ostatni widzielismy film w kinie, nie ogladamy juz w
      ogole telewizji, podroze sa uciazliwe, ale ostatecznie mozliwe, forsa idzie
      praktycznie tylko na naszego malucha, zona przestala pracowac zeby zajac sie
      dzieckiem, a o wyspaniu sie choc tak raz porzadnie nie ma mowy. Na seks zawsze
      jednak znajdzie sie czas - juz nastepny dzieciak jest w drodze (na razie to
      tajemnica) i jestem niezwykle z tego powodu szczesliwy choc wiem, ze jeszcze
      wiecej obowiazkow spadnie na mnie, bo jest nas tylko troje :-)

      Gdybysmy czekali dopoki beda odpowiednie warunki na plodzenie dzieci to
      wiekszosc z nas zaczela by to robic podczas emerytury. Masz jeszcze co najmniej
      10 lat na zmiane decyzji, wiec mysle ze Twoj watek to takie gdakanie spoznionej
      nastolatki.
      • carrie78 Re: Zycie zmienia sie calkowicie... 03.05.05, 22:15
        Mam bogate doswiadczenie zawodowe, dwa fakultety i 27 lat.
        Odkąd pamiętam powtarzałam, że będę niezależną kobietą, i pod żadnym pozorem
        nie będę mieć dzieci.
        Pielęgnowałam w wyobraźni obraz dynamicznej bizneswoman którą się stanę.
        Uciekłam sprzed ołtarza, trochę za późno rezygnując z jednego małżeństwa.
        Dwa i pół roku temu spotkałam faceta.
        Nasza córeczka ma dziś rok i osiem miesięcy.
        Przez półtora roku moim jedynym marzeniem była przespana w całości noc.
        W pralce znajduję koniki, a w łóżku kredki.
        Dzisiaj uprałam sześć par majtek i spodni - Tola uczy się wołania o siusiu.
        Za granicą byłam ostatnio rok temu, w podróży służbowej.
        JESTEM SZCZĘŚLIWA.
        Wkrótce wyjeżdżamy na kilka lat do Brukseli.
        Po nowe wyzwania i doświadczenia.
        We troje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka