Dodaj do ulubionych

facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy.....

09.05.05, 01:13
..... co o tym myslicie???
Obserwuj wątek
    • liss.ek Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 01:21
      Ja sobie myślę, że są pozbawieni kompleksów, ich związek (a przynajmniej to, co
      poczuli, bo to przecież nie musi być od razu związek) jest na tyle dojrzały, by
      wyłamać się z konwenansów, więc widać połączyło ich coś głębszego. Myślę sobie
      też, że ja bym nie znalazła się w takiej sytuacji (ale mam raptem 160 cm
      wzrostu, więc chyba musiałabym szukać w podstawówce ;) ale życzę dobrze każdemu,
      kto się odważył i nie zwraca uwagi na obiegowe opinie :)
      • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 08:30
        A jakie sa obiegowe opinie?
      • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 09:46
        liss.ek napisała:

        >ale mam raptem 160 cm> wzrostu, więc chyba musiałabym szukać w podstawówce ;)

        jak chcesz to ci zalatwie nizszego od ciebie . znam rodzinke , gdzie tatus ma
        152 wzrostu, a syn go przerosl o 2 cm. taka rodzina maluszkow. ktorego
        wybierasz?
        • liss.ek Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 09:49
          Zdecydowanie tatusia, jak szaleć, to szaleć
    • anahella Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 07:59
      Mysle ze nie wiem:P Nie przygladam sie parom na ulicy i nie oceniam cudzych
      zwiazkow, ani na podstawie ich wzrostu ani na zadnej innej.
      • goanna12 Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 08:08
        to zaden problem!!! mam w rodzinie kogos takiego... facet nizszy o cala glowe
        od zony... i zyje im sie calkiem swietnie... sa bardzo dobrym malzenstwem..
        maja 2 dzieci... nie robcie z czegos takiego wielkiego HALO... bo nie warto..
        liczy sie szczescie, milosc, szacunek..
        pozdrowka
        • anahella Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 08:41
          Hm... albo pomyslilas miejsce, w ktorym napisalas post albo nie zrozumialas
          mojej wypowiedzi.
    • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 08:29
      No coz.
      Akceptujemy pieski rasy peruwianskiej, Edytke Gorniak, agrest szczepiony na
      porzeczkach, Voks Wagena New Beatle.... niech jeszcze i to.
    • kobieta_na_pasach dla mnie groteska 09.05.05, 09:43
      nawet jesli jest to Tom Cruise z Nicole Kidman.
      • grogreg Re: dla mnie groteska 09.05.05, 09:54
        Zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci. To nie tylko grotezkowe ale i
        szkodliwe. No bo jak to moze byc. To zupelnie jakby gruba kobieta prowadzala
        sie ze szczuplym facetem. No, nie do pomyslenia. Albo jakby koles z
        przedialkiem na srodku wyszedl na miasto z kedziezawa. No, w glowie sie nie
        miesci.

        Uwazam ze powinno sie ustawowo zabronic kojazenia niskich z wysokimi, dobrze
        sytuaowanych w biednymi, sapleniacymi z jakalami, leworecznymi z praworecznymi,
        krotkowidzow z daltonistami, kobiecie_na_pasach z przedstawicielami Homo
        Sapiens (dla dobra gatunku).
        • kobieta_na_pasach Re: dla mnie groteska 09.05.05, 09:57
          tez sie z toba absolutnie zgadzam. nigdy nie polaczylabym sie z kims, kto robi
          takie straszne bledy ortograficzne, jak ty:))) jak bylam mloda dziewczyna to w
          listach od chlopakow bledy zaznaczalam na czerwono, jesli bylo ich wiecej niz
          trzy - chlopak byl u mnie skreslony:))

          grogreg napisał:

          > Zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci. To nie tylko grotezkowe ale i
          > szkodliwe. No bo jak to moze byc. To zupelnie jakby gruba kobieta prowadzala
          > sie ze szczuplym facetem. No, nie do pomyslenia. Albo jakby koles z
          > przedialkiem na srodku wyszedl na miasto z kedziezawa. No, w glowie sie nie
          > miesci.
          >
          > Uwazam ze powinno sie ustawowo zabronic kojazenia niskich z wysokimi, dobrze
          > sytuaowanych w biednymi, sapleniacymi z jakalami, leworecznymi z
          praworecznymi,
          >
          > krotkowidzow z daltonistami, kobiecie_na_pasach z przedstawicielami Homo
          > Sapiens (dla dobra gatunku).
          • grogreg Re: dla mnie groteska 09.05.05, 10:05
            Nikt nie jest doskonaly.
            Aczkolwiek jest dla mnie prawdzywa ulga twoja deklaracja co do braku
            zainteresowania moja osoba. Wprawdzie jestem szczesliwym (grotezkowym)
            monogamista, ale dodatkowe zabezpieczenia przed zyciowymi bledami zawsze
            ciesza.
            • kobieta_na_pasach Re: dla mnie groteska 09.05.05, 11:39
              grogreg napisał:

              > Nikt nie jest doskonaly.
              > Aczkolwiek jest dla mnie prawdzywa ulga twoja deklaracja co do braku
              > zainteresowania moja osoba. Wprawdzie jestem szczesliwym (grotezkowym)
              > monogamista, ale dodatkowe zabezpieczenia przed zyciowymi bledami zawsze
              > ciesza.

              "Grotezkowym" i,niepoprawnym ortograficznie, monogamista. no, ja mysle ze nie
              przez przypadek jestes sam. ale, jakbys zmienil zdanie, to ja jestem od dawien
              dawna szczesliwa poligamistka i oby tak zaostalo na wieki wiekow amen.
              • grogreg Re: dla mnie groteska 09.05.05, 11:47
                Sprecyzujmy pewne terminy.
                Monogamista to nie osoba samotna, ale zwiazana z jednym partnerem.
                Poligamista to osoba zwiazana z wieloma partnerami. Czy mam rozumiec ze jestes
                czlonkiem rodziny alternatywnej?
                • kobieta_na_pasach Re: dla mnie groteska 09.05.05, 11:50
                  grogreg napisał:

                  > Czy mam rozumiec ze jestes czlonkiem rodziny alternatywnej?

                  jesli mnie nie obrazasz to niech tak bedzie. strasznie jestes zasadniczy, a ja
                  nie lubie zasadniczych ludzi. i to by bylo na tyle.
                  • grogreg Re: dla mnie groteska 09.05.05, 11:58
                    Ja zasadniczy? A ortografia.
    • landrynka8 Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 10:38
      Proponuję jechac do Włoszech tam jest mnóstwo niewysokich facetów i wyższych
      kobiet. Nikt z tego nie robi problemu.

      Wartość człowieka sie liczy a nie jakis tam wzrost. Każdemu z nas coś brakuje.

      • kobieta_na_pasach lubie sobie possac landrynke. 09.05.05, 11:39
        landrynka8 napisała:

        > Proponuję jechac do Włoszech tam jest mnóstwo niewysokich facetów i wyższych
        > kobiet. Nikt z tego nie robi problemu.
        >
        > Wartość człowieka sie liczy a nie jakis tam wzrost. Każdemu z nas coś brakuje.
        >
      • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 11:48
        He?
        A ile mi (164 cm) brakuje?
        • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 11:51
          grogreg napisał:

          > He?
          > A ile mi (164 cm) brakuje?

          juz rozumiem twoje swiete oburzenie na moje poglady:))))))) he, he to ty konus
          jestes, tez mam 164cm wzrosu, a maz ma 180cm.
          • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 12:32
            (Chyba mezowie - poligamia)

            Alez oczywiscie. Jak pewnie sie domyslasz te 164cm to przyczyna wszystkich
            moich klesk i niepowodzem. Poczawszy od niedopuszczenia mnie do kompanii
            reprezentacyjnej Wojska Polskiego a skonczywszu na gradzie i kokluszu. Nawet
            przewaga intelektualnia nad osobnikami plci przeciwnej posiadajacymi mezow o
            wzroscie 180cm, ktorych ksywek ze zwyklej uprzejmosci nie wymienie, nie jest
            dla mnie pociecha.
            • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 12:44
              grogreg napisał:

              > (Chyba mezowie - poligamia)
              >
              > Alez oczywiscie. Jak pewnie sie domyslasz te 164cm to przyczyna wszystkich
              > moich klesk i niepowodzem. Poczawszy od niedopuszczenia mnie do kompanii
              > reprezentacyjnej Wojska Polskiego a skonczywszu na gradzie i kokluszu. Nawet
              > przewaga intelektualnia nad osobnikami plci przeciwnej posiadajacymi mezow o
              > wzroscie 180cm, ktorych ksywek ze zwyklej uprzejmosci nie wymienie, nie jest
              > dla mnie pociecha.

              jesli znasz ksywke mojego meza to chetnie sie o niej dowiem. i nie zaslaniaj
              sie uprzejmoscia. nie ma tego zlego, co na dobre by nie wyszlo - wzrostu bozia
              nie dala , ale zlosliwosci w nadmiarze ( to chyba ta nadwyzka z mojego meza,
              ktory nie ma jej ani krzty).
              • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 12:47
                Nierozumiem dlaczego wzielas to do siebie? Jakies kompleksy?
                • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:11
                  grogreg napisał:

                  > Nierozumiem dlaczego wzielas to do siebie? Jakies kompleksy?

                  ? jakie kompleksy ? jestem normalna. wzrost 164, rozmiar buta 38, waga troche
                  za duza, ale nie jest zle. maz tez miesci sie w granicach normy, nawet w tych
                  dolnych partiach.
                  • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:15
                    Wzrost, nr trampka, masa.... to jedyne twoje cechy?
                    Jestes manekinem sklepowym?
                    • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:20
                      grogreg napisał:

                      > Wzrost, nr trampka, masa.... to jedyne twoje cechy?
                      > Jestes manekinem sklepowym?

                      a o czym jest ta dyskusja? czyzbys stracil watek?
                      • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:23
                        Ta dyskusja jest o parach, w ktorych kobieta jest wyzsza od mezczyzny.
                        • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:25
                          grogreg napisał:

                          > Ta dyskusja jest o parach, w ktorych kobieta jest wyzsza od mezczyzny.

                          wyzsza wzrostem, a nie inteligencja. wiec trzymaj sie tematu i nie sil sie na
                          wąpliwe dowcipy.
                          • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 14:41
                            > wyzsza wzrostem, a nie inteligencja. wiec trzymaj sie tematu i nie sil sie na
                            > wąpliwe dowcipy.

                            Fakt, wzrostem.

                            Co do "watpliwych dowcipow" to sobie wypraszam. Moje dowcipy nie sa watpliwe,
                            ale celne i zabawne.

                            • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 10.05.05, 12:50
                              grogreg napisał:
                              > Co do "watpliwych dowcipow" to sobie wypraszam. Moje dowcipy nie sa watpliwe,
                              > ale celne i zabawne.
                              >
                              he,he.
    • magdzie Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 11:39
      nie przeszloby...
    • amidala Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 12:17
      Niby nic wielkiego, ale obcasów nosić nie można...
      • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 12:33
        Dlaczego?
        • aureliana Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:00
          a ja jestem swinia, bylam kiedys z nizszym facetem i byl takim kutasem, ze
          uznalam, ze to przez te kompleksy;)) i jestem na nie;)))
          ale tak serio to moi dziadkowie byli o wiecej niz glowe nizsi od swoich zon( a
          moich babc).
          grogreg, obcasow zazwyczaj nie mozna nosic, bo to wtedy wyglada smiesznie, nie
          ukrywajmy, a i niejeden nizszy facet by sie jeszcze glupio czul.
          • kobieta_na_pasach bo od konusa do... 09.05.05, 13:08
            kutasa krotka odleglosc. grega i tak nie przekonasz. on chyba lubi wlazic na
            krawezniki coby pocalowac swoja tyczke.

            aureliana napisała:

            > a ja jestem swinia, bylam kiedys z nizszym facetem i byl takim kutasem, ze
            > uznalam, ze to przez te kompleksy;)) i jestem na nie;)))
            > ale tak serio to moi dziadkowie byli o wiecej niz glowe nizsi od swoich zon(
            a
            > moich babc).
            > grogreg, obcasow zazwyczaj nie mozna nosic, bo to wtedy wyglada smiesznie,
            nie
            > ukrywajmy, a i niejeden nizszy facet by sie jeszcze glupio czul.
            • grogreg Re: bo od konusa do... 09.05.05, 13:20

              > kutasa krotka odleglosc. grega i tak nie przekonasz. on chyba lubi wlazic na
              > krawezniki coby pocalowac swoja tyczke.
              >

              Oj, ale mi przywalilas. Ostatnio to tak mi przygadano w przedszkolu.
              • kobieta_na_pasach Re: bo od konusa do... 09.05.05, 13:26
                grogreg napisał:

                >
                > > kutasa krotka odleglosc. grega i tak nie przekonasz. on chyba lubi wlazic
                > na krawezniki coby pocalowac swoja tyczke.
                > >
                >
                > Oj, ale mi przywalilas. Ostatnio to tak mi przygadano w przedszkolu.

                biorac pod uwage fakt, ze ciagle rozsniesz musialo to byc calkiem niedawno.
                • grogreg Re: bo od konusa do... 09.05.05, 14:54
                  Niech no pomysle..... jakies 25 lat temu.
          • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:18
            > a ja jestem swinia, bylam kiedys z nizszym facetem i byl takim kutasem, ze
            > uznalam, ze to przez te kompleksy;)) i jestem na nie;)))

            O jej! jakie brzydkie slownictwo.


            > ale tak serio to moi dziadkowie byli o wiecej niz glowe nizsi od swoich zon(
            a
            > moich babc).
            > grogreg, obcasow zazwyczaj nie mozna nosic, bo to wtedy wyglada smiesznie,

            Kobieta na obcasach wyglada smiesznie? Dla ortopedy pewnie wyglada
            przerazajaco, ale smiesznie?

            > nie
            > ukrywajmy, a i niejeden nizszy facet by sie jeszcze glupio czul.

            Glupio? Jestes niskim facetem?
            • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:21
              grogreg napisał:

              > > a ja jestem swinia, bylam kiedys z nizszym facetem i byl takim kutasem, > O
              jej! jakie brzydkie slownictwo.

              slownictwo zaczerpniete z literatury staropolskiej.
              >
              > > ale tak serio to moi dziadkowie byli o wiecej niz glowe nizsi od swoich z
              > on(
              > a
              > > moich babc).
              > > grogreg, obcasow zazwyczaj nie mozna nosic, bo to wtedy wyglada smiesznie
              > ,
              >
              > Kobieta na obcasach wyglada smiesznie? Dla ortopedy pewnie wyglada
              > przerazajaco, ale smiesznie?
              >
              > > nie
              > > ukrywajmy, a i niejeden nizszy facet by sie jeszcze glupio czul.
              >
              > Glupio? Jestes niskim facetem?
              • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:24
                Czyli twoj byly facet byl koncowka pasa kontusza?
                • aureliana Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:37
                  grogreg napisał:

                  > Czyli twoj byly facet byl koncowka pasa kontusza?

                  to przedszkole narpawde calkiem niedawno musialo byc:)) cos mnie sie zdaje, ze
                  ten watek trafil w twoj czuly punkt.
                  kutas ma pare znaczen. forma przestarzala to ozdoba z nici, jedwabiu, wełny,
                  sznurka itp., w kształcie pędzla; wulgarnie kutas znaczy: czlonek meski.
                  nigdy na nikogo nie powiedziales kutas? no, w przedszkolu takich slow sie nie
                  uzywa, fakt:)
                  • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 14:35
                    Czyli ozdobne zakonczenie pasa.


                    Co do obrazliwego znaczenia slowa. To nie, przy kobietach nigdy nie nazwalem w
                    ten sposob nikogo.
                • mayday21 do grogreg i nie tylko 09.05.05, 13:59
                  wiesz co grogreg juz kiedys tez byl podobny watek i nawet spoko byly twoje
                  posty ale dzis sie pograzasz i robisz niskim facetom opinie glupkow pyskatych
                  pacanow i zakompleksionych krasnali.

                  ja mam faceta ktory ma 164 cm ja mam 170cm nie nosilam szpilek bo myslalam ze
                  jemu to przeszkadza ale kiedys sam namowil mnie jakie mam sobie kupic i od tej
                  pory nosze 10 cm szpile i mam w dupie co ktos o mnie pomysli bo mi i mojemu
                  miskowi to nie przeszkadza ze ja jestem wyzsza.

                  wiec co do szpilek nie zgadzam sie jak jedna dziewczyna tu napisala ze "nie
                  wolno nosic szpilek" totalna bzdura.

                  a tak w ogole grogreg jakby twoja kobieta akceptowala ciebie w 200% to
                  niebylbys tak zgorzknialym i zalosnym kolesiem bo teraz robisz siebie za
                  takiego. sorry bardzo bo ogolnie to nie lubie komus dogadywac ale niestety w
                  tobie jest pelno nienawisci do otoczenia braku samoakceptacji i pelno agresji
                  do tych ktorym bozia dala wiecej centymetrow niz tobie :P
                  • grogreg Re: do grogreg i nie tylko 09.05.05, 14:46

                    > wiesz co grogreg juz kiedys tez byl podobny watek i nawet spoko byly twoje
                    > posty ale dzis sie pograzasz i robisz niskim facetom opinie glupkow pyskatych
                    > pacanow i zakompleksionych krasnali.

                    Skad ci przyszlo do glowy slowo "krasnali"?


                    > ja mam faceta ktory ma 164 cm ja mam 170cm nie nosilam szpilek bo myslalam ze
                    > jemu to przeszkadza ale kiedys sam namowil mnie jakie mam sobie kupic i od
                    tej
                    > pory nosze 10 cm szpile i mam w dupie co ktos o mnie pomysli bo mi i mojemu
                    > miskowi to nie przeszkadza ze ja jestem wyzsza.


                    A tobie nie przeszkadza to ze jest nizszy. Wiec w czym problem?

                    >
                    > wiec co do szpilek nie zgadzam sie jak jedna dziewczyna tu napisala ze "nie
                    > wolno nosic szpilek" totalna bzdura.
                    >
                    No.

                    > a tak w ogole grogreg jakby twoja kobieta akceptowala ciebie w 200% to
                    > niebylbys tak zgorzknialym i zalosnym kolesiem bo teraz robisz siebie za
                    > takiego.

                    Wystaczy ze akceptuje mnie w tylu procentach aby ze mna byc. Reszte da sie
                    podciagnac.


                    > sorry bardzo bo ogolnie to nie lubie komus dogadywac ale niestety w
                    > tobie jest pelno nienawisci do otoczenia braku samoakceptacji i pelno agresji
                    > do tych ktorym bozia dala wiecej centymetrow niz tobie :P

                    Alez oczywiscie. Przeciez to ja inicjuje watki o niskich facetach.
                    Nie ja?
                    • mayday21 jesli tobie wystarcza tylko tyle akceptacji zeby 09.05.05, 15:03
                      z toba byla to i tak sa to marne procenty bo mozna z kims byc ale go nie
                      kochac , byc z przyjazni z przyzwyczajenia itp. nie wiem jak jest u ciebie w
                      zwiazku ale z tego co napisales to mozna wywnioskowac ze ona z toba "tylko
                      jest " ale nie mowie ze tak jest bo was nie znam a napisales to tak ze tak a
                      nie inaczej to odebralam.

                      • grogreg Re: jesli tobie wystarcza tylko tyle akceptacji 09.05.05, 15:22

                        "Najpiekniej jest byc kochanym mimo to jakim sie jest, a nie dlatego jakim sie
                        jest"

                        Victor Hugo
                        • mayday21 Re: jesli tobie wystarcza tylko tyle akceptacji 09.05.05, 15:25
                          tu sie z toba zgodze ale nie oszukujmy sie - nie zawsze tak jest jak w tym
                          cytacie
                          • grogreg Re: jesli tobie wystarcza tylko tyle akceptacji 09.05.05, 15:38
                            Powiedzialbym raczej, ze okrutnie rzadko.
                  • kobieta_na_pasach Mayday - gdzie mozna obejrzec was? :)))))))) 10.05.05, 12:50
                    mayday21 napisała:

                    > wiesz co grogreg juz kiedys tez byl podobny watek i nawet spoko byly twoje
                    > posty ale dzis sie pograzasz i robisz niskim facetom opinie glupkow pyskatych
                    > pacanow i zakompleksionych krasnali.
                    >
                    > ja mam faceta ktory ma 164 cm ja mam 170cm nie nosilam szpilek bo myslalam ze
                    > jemu to przeszkadza ale kiedys sam namowil mnie jakie mam sobie kupic i od
                    tej
                    > pory nosze 10 cm szpile i mam w dupie co ktos o mnie pomysli bo mi i mojemu
                    > miskowi to nie przeszkadza ze ja jestem wyzsza.
                    >
                    > wiec co do szpilek nie zgadzam sie jak jedna dziewczyna tu napisala ze "nie
                    > wolno nosic szpilek" totalna bzdura.
                    >
                    > a tak w ogole grogreg jakby twoja kobieta akceptowala ciebie w 200% to
                    > niebylbys tak zgorzknialym i zalosnym kolesiem bo teraz robisz siebie za
                    > takiego. sorry bardzo bo ogolnie to nie lubie komus dogadywac ale niestety w
                    > tobie jest pelno nienawisci do otoczenia braku samoakceptacji i pelno agresji
                    > do tych ktorym bozia dala wiecej centymetrow niz tobie :P
                    • mayday21 Re: do kobieta na pasach -dlaczego chcesz nas 10.05.05, 13:05
                      zobaczyc??
                      • kobieta_na_pasach Re: do kobieta na pasach -dlaczego chcesz nas 10.05.05, 14:08
                        mayday21 napisała:

                        > zobaczyc??

                        dlaczego sie pytasz, jesli wiesz, o co mi chodzi?
                        • mayday21 Re: do kobieta na pasach -dlaczego chcesz nas 10.05.05, 14:31
                          a co ja jakis okaz jestem w zoo czy co??

                          stan na stolku kolo swojego faceta i bedziesz miala lepszy efekt niz ja i moj
                          facet :PPPP
            • aureliana Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:33
              grogreg napisał:

              > > a ja jestem swinia, bylam kiedys z nizszym facetem i byl takim kutasem, z
              > e
              > > uznalam, ze to przez te kompleksy;)) i jestem na nie;)))
              >
              > O jej! jakie brzydkie slownictwo.
              >
              >
              > > ale tak serio to moi dziadkowie byli o wiecej niz glowe nizsi od swoich z
              > on(
              > a
              > > moich babc).
              > > grogreg, obcasow zazwyczaj nie mozna nosic, bo to wtedy wyglada smiesznie
              > ,
              >
              > Kobieta na obcasach wyglada smiesznie? Dla ortopedy pewnie wyglada
              > przerazajaco, ale smiesznie?
              >
              > > nie
              > > ukrywajmy, a i niejeden nizszy facet by sie jeszcze glupio czul.
              >
              > Glupio? Jestes niskim facetem?


              grogreg ty chyba masz 150cm maks;)
              mowie, ze bylam kiedys z niskim. czytasz? nie napisalam, ze kazdy niski by sie
              glupio czul z baba na obcasach, tylko 'niejeden'- bo: jednego takiego znam- moj
              byly, ktory dosc czesto mi sugerowal, zebym nie nosila wysokich obcasow, bo sie
              glupio czuje. moja kolezanka tez miala 'zakaz', a i nicole kidman po zerwaniu z
              cruise powiedziala 'wreszcie moge nosic buty na wysokich obcasach':D
              to tak lopatologicznie, bo widze ze glupka udajesz. ide na zajecia.
              • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:42
                aureliana napisała:

                to tak lopatologicznie, bo widze ze glupka udajesz. ide na zajecia.
                >
                a ja juz podejrzewalam go o naprawde wysokie IQ. Bog nie moze byc az tak
                okrutny, aby nie dac czegos w zamian...
              • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 14:52

                > grogreg ty chyba masz 150cm maks;)


                Oho, wysoko mnie oceniasz.


                > mowie, ze bylam kiedys z niskim. czytasz? nie napisalam, ze kazdy niski by
                sie
                > glupio czul z baba na obcasach, tylko 'niejeden'- bo: jednego takiego znam-
                moj
                >
                > byly, ktory dosc czesto mi sugerowal, zebym nie nosila wysokich obcasow, bo
                sie
                >
                > glupio czuje.

                Jeden niski facet. I na podstawie tego jednego wyrobilas sobie zdanie o
                pogladach "niejednego"?

                > moja kolezanka tez miala 'zakaz', a i nicole kidman po zerwaniu z
                >
                > cruise powiedziala 'wreszcie moge nosic buty na wysokich obcasach':D
                > to tak lopatologicznie, bo widze ze glupka udajesz. ide na zajecia.

                Ups. Pani Kidman. No tak z takim autorytetem nie wypada mi dyskutowac.
        • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:02
          grogreg napisał:

          > Dlaczego?

          a juz posadzalam cie o inteligencje wyzsza niz twoj wzrost...
          • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:21
            Dociekliwosc jest objawem braku inteligencji?
            • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:24
              grogreg napisał:

              > Dociekliwosc jest objawem braku inteligencji?

              udajesz naiwnego czy jestes taki?
              • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 14:55
                Dociekliwosc w pewnym sensie wyklucza naiwnosc.
      • samki2 Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 10.05.05, 10:06
        czemu nie można chodzic na obcasach? mam 176cm wzrostu mój mąż 170 cm ta
        różnica nie przeszkadza nam absolutnie a chodzenie na obcasach? ani mnie ani
        jemu również nie sprawia problemu tzn oczywiście moje chodzenie na obcasach:)
        zebyście nie pomyśleli ze wyszłam za kolesia który chodzi na koturnach:))) a
        poza tym zawsze mi sie tacy podobali są cholernie sexowni i tacy "poręczni" :)
    • listek_a Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:03
      Juz kiedys o tym bylo i i powtarzam jeszcze raz, czułabym sie jak z młodszym
      bratem.
      • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:12
        listek_a napisała:

        > Juz kiedys o tym bylo i i powtarzam jeszcze raz, czułabym sie jak z młodszym
        > bratem.

        wlasnie mam takie odczucia, gdy patrze na takie pary. wyglada, jakby to ona nim
        sie opiekowala. a natura podpowiada co innego. nawet w przyrodzie samce sa
        zawsze wieksze od samic, he,he.
        • listek_a Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:17
          Tyle ze u mnie to jest tak ze ja nie moglabym byc z kims nizszym. Inni niech
          robia co chca, jak sie z tym dobrze czuja. To sprawa indywidalna.
          • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:32
            listek_a napisała:

            > Tyle ze u mnie to jest tak ze ja nie moglabym byc z kims nizszym. Inni niech
            > robia co chca, jak sie z tym dobrze czuja. To sprawa indywidalna.

            tez tak uwazam. jednakze grogreg jest zdegustowany moim zdaniem na ten temat.
            podejrzewalam, ze kryej sie za tym, jakis nikczemny wzrost, ale zeby tylko
            164!?
            • listek_a Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:33
              musi miec kompleksy ze tak broni swego.
              • kobieta_na_pasach Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:35
                listek_a napisała:

                > musi miec kompleksy ze tak broni swego.

                alkiem niepotrzebnie. wystarczy, by przyznal nam racje i rozejrzal sie za
                filigranowymi kobietkami, nizszymi od niego. mialam w pracy kolege, tez
                niziutki, albo bardzo mily, bez cienia zlosliwosci i kompleksow.
                • listek_a Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:36
                  Ale jak znajdzie wyzsza ktora go pokocha z wzajemnoscia to co za problem?a
                  takich ponizej 164 to pelno, swoja droga!
          • kobieta_na_pasach trzeba jednak przzynac,ze im nizszy u faceta 09.05.05, 13:33
            wzrost, tym dluzszy fiut. tyle, ze fiutem sie czlowiek nacieszy i co potem
            zostaje?
            • listek_a Re: trzeba jednak przzynac,ze im nizszy u faceta 09.05.05, 13:35
              kobieta_na_pasach napisała:

              > wzrost, tym dluzszy fiut. tyle, ze fiutem sie czlowiek nacieszy i co potem
              > zostaje?
              dzieci:DDDDDD
              • kobieta_na_pasach Re: trzeba jednak przzynac,ze im nizszy u faceta 09.05.05, 13:36
                listek_a napisała:

                > kobieta_na_pasach napisała:
                >> dzieci:DDDDDD

                :))))))
        • liss.ek Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:27
          Na przykład królowa matka u pszczół...
          • listek_a Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 13:31
            tylko jakie podejscia ma pszczola do samca?ehhh...
    • mayday21 nie zgadzam sie tez z osobami ktore twierdza ze 09.05.05, 14:09
      np samce u zwierzat sa zawsze wieksze od samic- jakby ktos dobrze znal
      zwierzeta to by wiedzial ze samce sa i mniejsze i wieksze od samic :P a nie
      tylko wieksze.

      po drugie nie czuje sie jak starsza siostra mojego chlopaka - zawsze podobali
      mi sie niscy faceci i mam slabosc do niskich facetow :)))


      po trzecie jakby grogreg byl najprzystojnieszym niskim facetem na swiecie to
      nawet wtedy nie mialby u mnie szans z tak wrednym charakterkiem :PP

      dobrze ze moj misiek jest slodki kochany i nie ma takich cech jak grogreg -
      pyskaty wredny i zakompleksiony zazdrosnik kilku centymetrow :PPP
      • mmagi Re: nie zgadzam sie tez z osobami ktore twierdza 09.05.05, 14:43
        mysle ze zle odczytujesz Grogreda;-)))
        • mayday21 uwazam ze dobrze odczytuje gogrega bo on 09.05.05, 14:57
          uzywa tu duzo ironii ale bez przesady, jeg ironia jest nie namiejscu i bardziej
          niz z ironia to kojarza mi sie jego posty z irytacja :P
          • grogreg Re: uwazam ze dobrze odczytuje gogrega bo on 09.05.05, 15:00
            Jestem poirytowany, czy irytujacy?
            • mayday21 Re:do grogreg irytujesz sie jak ktos cos zaczyna 09.05.05, 15:06
              mowic o niskich facetach :P
              • grogreg Re:do grogreg irytujesz sie jak ktos cos zaczyna 11.05.05, 10:03
                No, jakby mi ktos centymetrow odejmowal.
      • grogreg Re: nie zgadzam sie tez z osobami ktore twierdza 09.05.05, 14:57
        Skad pomysl, ze komus czegos zazdroszcze?
        • mayday21 Re: do grogreg to ze zadroscisz wysnioskowalam po 09.05.05, 15:08
          tym ze masz same ironiczne lub zgryzliwe wypowiedzi i nie umiesz normalnie i z
          kultura dyskutowac a zazwyczaj ludzie ktorzy rozmawiaja z kims wlasnie tak jak
          ty maja mnostwo kompleksow i zazdroszcza innym tego czego oni sami nie maja :P
          • mmagi Re: do grogreg to ze zadroscisz wysnioskowalam po 09.05.05, 15:26
            oczywiście ze jest ironiczny bo wynika z tego ze qrwa nie moze byc inaczej jak
            tylko facet wyzszy i do tego starszy,bo jak młodzszy to tez żle.Moj jest tez
            nizszy ode mnie i fajnie bo jak by był wyzszy to by mi nie robił
            żabki;PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
            • grogreg Re: do grogreg to ze zadroscisz wysnioskowalam po 09.05.05, 15:29
              Co to jest "zabka"?
              • mmagi Re: do grogreg to ze zadroscisz wysnioskowalam po 09.05.05, 15:31
                no co Ty nie moge powiedziec,ale nic zdrożnego...za to bałdzo ciepłego i
                kochanego:-)))))))
          • grogreg Re: do grogreg to ze zadroscisz wysnioskowalam po 09.05.05, 15:28
            Tak. Przejzalas mnie. Zazdroszcze, zazdroszcze i jeszcze raz zazdroszecze.
            Jak pieknie byloby miec 140 cm wzrostu. Czemu nie urodzilem sie Pigmejem.
            Dlaczegoooooo :(((((
        • lena_zet Re: grogreg, 09.05.05, 15:10
          nie przejmuj się.Tu na forum, to jak nie zgadzasz się z kimś, to albo mu
          czegoś zazdrościsz, albo masz kompleksy.Innej wersji nie przyjmują do
          wiadomości.pa.
          • grogreg Re: grogreg, 09.05.05, 15:33
            Ale oni mnie skrzywdzili!
            Zdeptali ma nizinna nature, zszargali me najnizsze idealy.
            O ty moj maly marny losie. Jakzem niewielce zrospaczon. Jak karle sa lzy moje!
            • mmagi Re: grogreg, 09.05.05, 15:34
              :((( biedny niziołek:-))))))))))))))))))))))))))
            • mayday21 Re: grogreg, 09.05.05, 15:42
              ty na prawde masz pelno kompleksow nie umiesz nikomu dogryzc inaczej niz tylko
              ironiczne posty ,dyskusja to cos wiecej niz ironia a ty tylko tym sie
              poslugujesz :P

              nie gadam z toba wiecej bo szkoda czasu na tak zakompleksionego faceta, w
              dyskusji uzywasz tylko ironii a to dla mnie nie jest dyuskusja :P


              ciekawa jestem jak rozmawiasz ze twoja kobieta :p
              pewnie rzucasz do niej tekstami kochasz mnie ? no cos ty powinnas kochac
              jakiegos kolesia ktory ma 180 cm bo ja to zakompleksiony kurdupel jestem :P
              jestes pewna ze mnie kochasz?? no co ty ?! ty chyba oszalalas takiego krasnala
              jak ja ??

              wspolczuje jej miec tak ironicznego i zakompleksialego faceta :P
              • lena_zet Re: grogreg, 09.05.05, 15:43
                a ty się nie poplułaś od tego ciągłego pokazywania języka?
                • mayday21 Re: do leny zet 09.05.05, 15:44
                  z toba to nawet nie mam zamairu rozmawiac :P a jezyk bede pokzazywac tak
                  czesto jak bede miala na to ochte :PPPPPPPP

                  bez odbioru :P
              • liss.ek Re: grogreg, 09.05.05, 15:47
                Przeceiż to jest jakiś obłęd! Tego już się nie da czytać. Przecież grogreg
                (którego nie znam, więc z góry oddalam zarzuty o stronniczość) pisze sobie po
                prostu, co ma do napisania, że jest ironiczny to tylko zaleta, bo przynajmniej
                jest zabawnie, a babska na niego napadają, że ma kompleksy. Ty obrażasz. To jest
                Twój sposób na dyskusję?1
                • liss.ek Re: grogreg, 09.05.05, 15:48
                  Literówki, bo się wkurzyłam!
                  • mayday21 Re:do lis.ek 09.05.05, 15:54
                    jejciu jejciu

                    ty uwazaj lepiej zeby od tej zlosci zmarszczki sie tobie nie porobily :P

                    ja tez sobie pisze to co mysle i nikogo nie obrazam tylko wyrazam swoja opinie
                    do ktorej doszlam po przeczytaniu postow grogrega jesli cos ci w moich
                    przemysleniach i opiniach nie pasuje to ich nie czytaj :PPP
                    • liss.ek Re:do lis.ek 09.05.05, 15:58
                      Zmarszczki mi raczej nie grożą, bez obaw, zwłaszcza, że dostarczasz mi sporo
                      radości, a śmiech to balsam dla ciała i duszy :)

                      PS A jak rzeczony grogreg ma odpowiadać na idiotyczne posty? Zarzucasz, że
                      potrafi się odgryzać tylko ironicznie. To jest wielka sztuka, niektórzy chodzą
                      na łatwiznę i wolą niegrzecznie dowalić...
                      • mayday21 Re:do lis.ek 10.05.05, 07:45
                        grogreg uzywaa tylko ironii a sa tez inne sposoby zeby komus dosrac za
                        przeproszeniem ale inteligentnie ironia umie poslugiwac sie wiele osob :P
                        zreszta ironia jest baardzo prostym sposobem na zgaszenie kogos sa tez lepsze
                        spospoby :P

                        nie widzialam tu bardzo idiotycznych postow, bo ktos pisze cos w miare
                        normalnego a grogreg zaraz uzywaz tych swoich ironicznych tekstow a moglby
                        poprostu ciekawie podyskutowac a jego posty do ciekawych dyskusji nie prowadza
                        a

                        p.s. za duzo smiechu tez jest niezdrowo bo od tego tez sie zmarszczki robia :P
              • grogreg Re: grogreg, 10.05.05, 10:26
                Ladnie tak plugawic to co jest miedzy dwojgiem ludzi?
                Nie znasz mnie, nie znasz mojej kobiety, nie wiesz co nas laczy. Mimo to
                wysydzasz w raczej nie wyszukany, zeby nie powiedzec chamski, sposob mnie i
                rzeczy mi bliskie.
                Stosuje ironie gdyz sieganie do twego poziomu prowadzenia dyskusji jest mi
                wstretne.
                Jedynie co mnie intryguje to ta histeria cechujaca wypowiedzi twoje i kobiety
                na pasach. Nie wiem czym ona jest spowodawana. Moja osoba jako taka, czy faktem
                iz nie traktuje was powaznie. A ow brak powagi wynika z tego ze na nia nie
                zaslugujecie.

                Ten tekst byl pozbawiony grama ironii, wiec jest unikalny i napisany bez
                nadziei na jego zrozumienie przez docelowego odbiorce.

                • mayday21 Re: grogreg, 10.05.05, 13:09
                  przeciez ci napisalam ze nie znam was i ze nie wiem czy tak jest jak napisalam
                  wiec nie rzucaj sie jak ryba wyciągnięta z wody :P


                  > wysydzasz w raczej nie wyszukany, zeby nie powiedzec chamski, sposob mnie i
                  > rzeczy mi bliskie.
                  hmmm ciekawe twoja kobieta jest dla ciebie bliska RZECZĄ ?? ciekawe bardzo
                  ciekawe nie wiedzialam że kobieta to rzecz :P

                  a co do zrozumienia tekstu nie martw sie zrozumialam :PPPP
                  • grogreg Re: grogreg, 10.05.05, 14:15
                    Bliskie rzeczy to: bliskosc innej osoby, uczucie miedzy dwojgiem ludzi, jej
                    milosc, jej przyjazn, jej akceptacja.

                    Jak juz pisalem nie mialem zludzen co do zrozumienia mojego tekstu i nie
                    zostalem zaskoczony. No, moze malenka iskierke nadziei mialem, ale coz.

                    • mayday21 Re: grogreg, 10.05.05, 14:34
                      napisales to tak ze czytajac twoj post to wynika z niego tez ze zaliczyles do
                      tych rzeczy swoja kobiete :P trezba bylo pisac ze twoja kobieta sie do rzeczy
                      bliskich nie zalicza tylko jest bliska osoba :PP
                      • grogreg Re: grogreg, 10.05.05, 14:55
                        licencya poetica.
          • kobieta_na_pasach Lena 10.05.05, 12:53
            lena_zet napisała:

            > nie przejmuj się.Tu na forum, to jak nie zgadzasz się z kimś, to albo mu
            > czegoś zazdrościsz, albo masz kompleksy.Innej wersji nie przyjmują do
            > wiadomości.pa.

            chyba niezbyt uweznie czytalas to, co do mnie napisala, i jak napisal
            Grogreg.pa.
            • lena_zet Re: Lena 10.05.05, 12:58
              wyobraź sobie, że ciebie nie miałam na myśli.Twoje wypowiedzi to chociaż coś
              wnoszą, ale co niektórych to wnoszą ale gó.wno co później tylko śmierdzi na
              forum.
              • kobieta_na_pasach dzieki, o Panie, ze dales mi wyobraznie:)))) 10.05.05, 14:09
                lena_zet napisała:

                > wyobraź sobie, że ciebie nie miałam na myśli.Twoje wypowiedzi to chociaż coś
                > wnoszą, ale co niektórych to wnoszą ale gó.wno co później tylko śmierdzi na
                > forum.
    • mozi3 Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 16:55
      no i co z tego????
    • katia81 Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 09.05.05, 18:22
      Czemuż by nie?
      To trochę tak,jak ze związkiem mężczyzny z kobietą cięższą od niego o 25
      kilogramów.Moim związkiem,dodam.
      • marcin060482 Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 10.05.05, 10:15
        ja mam 180 wzrostu (czyli nie jestem wysoki) ale mam wyzsze wyksztalcenie i
        zarabiam bardzo duzo powyzej przecietnej- wiekszosc kobiet na mnie lecio nawet
        te powyzej 180
        • aureliana Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 10.05.05, 13:56
          to ja chcialabym cos dodac, bo widze ze sie dyskusja rozkrecila w dziwnym kierunku.
          skoro bylam z nizszym facetem to znaczy, ze mialam gdzies ten jego wzrost,
          odpowiadal mi innymi cechami, intelektem, poczuciem humoru itp
          potem okazalo sie, ze jego kompleksy, z ktorych nie ptorafilam go wyciagnac maja
          wplyw na pewne sprawy, ktore sa dla mnie wazne.
          kompleksami mozna tlumaczyc jego zachowania, ktorych nie jestem w stanie
          tolerowac w zwiazku.
          i tyle.
          powiedzialam pol zartem, ze od tamtej pory za niskimi sie nie ogladam, chociaz
          glownie dlatego ,ze jestem z kims od dawna b. szczesliwa.(napsialam zreszta 'a
          serio..moi dziadkowie blabla)
          i wydaje mi sie, ze nieczesto sie zdarza, zeby np. ladna dwumetrowa kobiete
          spotkana na ulicy kazdy facet traktowal jak obiekt seksualny i potencjalna
          partnerke.
          kazdy ma niby jakis ideal piekna, ale wiadomo ze zycie to weryfikuje i ze np
          jesli dla ktorejs z nas nizszy facet to groteska -wcale nie znaczy, ze jesli
          jutro spotka fantastycznego nizszego faceta to od razu go zleje i skresli, no;)
          a 164cm to nie tak malo wcale.
          i prosze sie nie zaperzac, wydaje mnie sie, ze gdyby powstal watek pt' faceci,
          co myslicie o zwiazku z dwumetrowa kobieta/ otyla itp' faceci tez byliby
          generalnie na nie.
          to, ze tacy ludzie w peirwszej chwili nam sie nie podobaja nie znaczy wcale, ze
          nigdy nie beda dla nas rewelacyjnymi parnterami.
          pisze na cudzym kompie, klawiatura jest beznadziejn,a halas wokol, wiec sorry
          jesli niejasno sie wypowiedzailam;)) moge powtorzyc wieczorem;)))
          a lena, ty tez swieta nie jestes, zdarzal osie, ze jak ktos mial odmienne zdanie
          od ciebie to walilas ku..mi, wyzywalas itp:)
          ot, forum:)
          • aduniak Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 11.05.05, 13:54
            Aureliana mogłabyś napisać o tych kompleksach swojego byłego bo mój obecny-2
            cm niższy-znim się nie da wytrzymać.
            • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 11.05.05, 14:07
              Cos wiecej? Jako chodzacy komleks latwiej zrozumiem zakompleksionego.
    • c.eastwood ta....na pasach jest tak tępa, że 10.05.05, 19:44
      gregogreg robił sobie z nią co chciał a ta larwa nawet nie kumała o co biega
      kobieto na... przeczytaj jeszcze raz swoją masakrę( no bo nie polemikę ) i ze
      wstydu pisz 6 razy więcej
      bo przecież nigdy się nie zamkniesz
      jesteś bardzo mało bystra a w słowniku ludzi kulturalnych nie ma słów , które
      dostatecznie obelżywie mogły określić twoje wypowiedzi
      pa..buszmenko
    • iberia29 Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 10.05.05, 21:54
      absolutnie wykluczone!!!!!!!!! mam schize na punckie ze facet MUSI byc ode
      mnie wyzszy, minimum to jest 180 cm, preferowany 185cm, a ja jaetsem
      nieduza :168cm ;-)
      • grogreg Re: facet niższy od kobiety o jakieś pół głowy... 11.05.05, 10:00
        No co ty? Tylko 185? Nie badz taka skromna. Mniej odwage!!!
        190! Nie.. 250! A co tam 360cm!!!

        Niech mu dzrzewa niczym krzaki
        Niech mu rowne beda ptaki
        Niech mu glowa tkwi w obloki
        Nie dla ciebie niewysoki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka