sikorka78
30.05.05, 15:19
Szczerze mowiac mam osobiscie klopot .Mam 28 lat ,jestem w zwiazku 6 lat i nie mam zadnych widokow na slub.Partner (27 lat)nigdy mi sie nie oswiatczyl i zaczynam w to watpic ze to kiedykolwiek zrobi.Powaznie zastanawiam sie na zakonczeniem tego zwiazku, chcialabym miec dziecko.Latka mi leca a natury sie nie oszukam.Zreszta o dziecku tez nie chce nawet slyszec,bo twierdzi ze jest jeszcze za mlody.Poprostu mam tego dosc jak moglam tak glupio zainwestowac swoje uczucia .A jak jest u was drogie panie????