matrek
23.07.02, 09:33
Wszyscy lub prawie wszyscy narzekamy na teściów, ja sam swojego czasu rwnież
mialemdonich wiele zastrzeżeń. Ale zdrugiej strony zastanówcie się.
Teściowie są takimi samymi ludźmi jam wszyszcy inni. Co więcej, jeśli masz
męża, albo żonę, to ona, czy ona, co do zasady równiez ma teściów i w jego,
czy jej teściach rowniez nie podoba się to czy tamto.
Każdy człowiek jest różny, a teściowie... tak samo jak na ulicy - jeden jest
przygłup, drugi jest OK. Rzecz w tym, ża fakt stania się teściem, czy
teściową, samo w sobie nie powoduje że belka spada na głowe i człowiek
głupieje. Inaczej mówiąc, jacy są ludzie w ogóle, tacy teściowie w
szczególności.
I jeszcze jedna sprawa - większość z nas, także kiedyś będzie teściem, bądź
teściową. A na marginesie... sam mialem kiedyś mnóstwo zatrzeżeń do swoich
teściów. Mieszkając u nich przez 3 lata, slyszalem szepty "po kątach" na mój
temat, wymawianie pójścia na pizzę zamiast zjedzenia obiadu w domu, pretensje
o to że kupilem taki drogi samochód, a nie np. matiza, czy cieniasa, choć
kupiem go za własne pieniądze, itp., itd. strasznie mnie to wszystko
denerwowało. Kiedy jednak - rownież nie bez pewnych problemów z ich strony -
wyprowadziliśmy sie od nich, spojrzalem na nich inaczej - przede wszystkim
życzliwiej i po jakimś czasie, zauwazylem, że ich postawa rownież sie
zmieniła. Teraz jest tak, że czasami nie pytają swojej córki przez telefon -
kiedy przyjedziesz, czy przyjedziecie, lecz kiedy przyjadę ja. :))
Pozdrawiam wszystkich, TWA w szczegolności :)