muszek0
24.07.02, 12:42
nie jestem zawodowym kierowcą, ale trochą kilosów już przejechałem. z moich
doświadczeń zagranicznych, mogę stwierdzić, że najlepiej chyba się jeździ po
niemczech i holandii. nieciekawe wspomnienia mam z włoch.
niezbyt dobrze jeździ mi się też po warszawie. to na prawdę szkoła
przetrwania, szczególnie wtedy, kiedy na tablicy rejestracyjnej nie ma
'odpowiednich' liter. stąd też mój anons. założę sobie taką blachę i nie będę
już wyglądał jak jakiś prostak z prowincji.