Dodaj do ulubionych

Sex z prostytutką?

IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 14.09.01, 10:22
Jak oceniacie sex żonatego mężczyzny z prostytutką (oczywiście przy użyciu
zabezpieczeń przed możliwymi chorobami)? Mówię o sytuacji, kiedy facet ma
bardzo duże potrzeby seksualne (dużo i często), a żona dużo mniejsze i facet
ciągle czuje napięcie seksualne i brak zaspokojenia? Czy nie jest to lepsze od
ciagłej frustracji i możliwości konfliktów?
Obserwuj wątek
    • Gość: cynio Re: Sex z prostytutką? IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 14.09.01, 15:11
      No, niezły temat podrzuciłeś, z góry możesz założyć że 90%postów będzie
      zdecydowanie potępiających. Ja osobiście od czasu do czasu chadzam do salonu
      masażunie dośc że ciałko mi oliwką Pani wymasuje, to i do pełnej satysfakcji
      fizycznej doprowadzi...Jeśli kogoś stać to polecam, lepsze to niz iść na
      dyskotekę i wyrwać jakąś "cichodajkę" z ryzykiem że podpadnie się pod paragraf,
      nie mówiąc o jakiś choróbskach...

      pozdr.
      • Gość: Gucio Re: Sex z prostytutką? IP: 194.181.183.* 14.09.01, 15:35
        Gość portalu: cynio napisał(a):

        > No, niezły temat podrzuciłeś, z góry możesz założyć że 90%postów będzie
        > zdecydowanie potępiających. Ja osobiście od czasu do czasu chadzam do salonu
        > masażunie dośc że ciałko mi oliwką Pani wymasuje, to i do pełnej satysfakcji
        > fizycznej doprowadzi...Jeśli kogoś stać to polecam, lepsze to niz iść na
        > dyskotekę i wyrwać jakąś "cichodajkę" z ryzykiem że podpadnie się pod paragraf,
        >
        > nie mówiąc o jakiś choróbskach...
        >
        > pozdr.

        drogi cynio,

        po raz pierwszy pozwole sobie z toba sie niezgodzic. otoz seks z "cichodajka"
        wydaje mi sie jednak lepszy poniewaz pozostawia nam te odrobine wiary w nasze
        samcze uwodsicielskie zdolnosci podczas gdy sprawa w agencji jawnodajek chyba nas
        tego pozbawia (pisze chyba bo nie bylem). poza tym seks z cichodajka jest tanszy
        i cichszy, jak sama nazwa wskazuje. generalnie jednak alternatywa jest inna -
        przeciez moze byc jeszcze tysiace innych rozwiazac dylematu podrzuconego przez
        autora postu, np. seks ze sterylna pielegniarka, poszukujaca studentka
        fenomenologii, wyrozumiala przyjaciolka zony, itp, itd.

        pzdr
        gucio
        • Gość: Piter Re: Sex z prostytutką? IP: 212.160.154.* 27.09.01, 17:13
          A jeśli cichodajka zapuka do Twoich drzwi i powie np. żonie, że ona Cię kocha i
          zamierza tu mieszkać?:)))
        • Gość: Agaska Re: Sex z prostytutką? IP: *.erathia.szczecin.pl 28.09.01, 22:12
          Gość portalu: Gucio napisał(a):

          >(..)seks z "cichodajka" wydaje mi sie jednak lepszy poniewaz pozostawia nam te
          odrobine wiary w nasze
          > samcze uwodsicielskie zdolnosci podczas gdy sprawa w agencji jawnodajek chyba n
          > as
          > tego pozbawia (pisze chyba bo nie bylem).

          A skad przeswiadczenie, ze kazdemu facetowi uprawiajacemu seks chodzi glownie o
          potwierdzenie "uwodzicielskich zdolnosci" i dowartosciowywanie sie? Moze chodzic
          o czysta przyjemnosc fizyczna :>
      • Gość: Gucio Re: Sex z prostytutką? IP: 194.181.183.* 14.09.01, 15:38
        Gość portalu: cynio napisał(a):

        > No, niezły temat podrzuciłeś, z góry możesz założyć że 90%postów będzie
        > zdecydowanie potępiających. Ja osobiście od czasu do czasu chadzam do salonu
        > masażunie dośc że ciałko mi oliwką Pani wymasuje, to i do pełnej satysfakcji
        > fizycznej doprowadzi...Jeśli kogoś stać to polecam, lepsze to niz iść na
        > dyskotekę i wyrwać jakąś "cichodajkę" z ryzykiem że podpadnie się pod paragraf,
        >
        > nie mówiąc o jakiś choróbskach...
        >
        > pozdr.

        drogi cynio,

        po raz pierwszy pozwole sobie z toba sie niezgodzic. otoz seks z "cichodajka"
        wydaje mi sie jednak lepszy poniewaz pozostawia nam te odrobine wiary w nasze
        samcze uwodzicielskie zdolnosci podczas gdy sprawa w agencji jawnodajek chyba nas
        tego pozbawia (pisze chyba bo nie bylem). poza tym seks z cichodajka jest tanszy
        i cichszy, jak sama nazwa wskazuje. generalnie jednak alternatywa jest inna -
        przeciez moze byc jeszcze tysiace innych rozwiazac dylematu podrzuconego przez
        autora postu, np. seks ze sterylna pielegniarka, poszukujaca studentka
        fenomenologii, wyrozumiala przyjaciolka zony, itp, itd.

        pzdr
        gucio
      • Gość: Gucio Re: Sex z prostytutką? IP: 194.181.183.* 14.09.01, 15:40
        Gość portalu: cynio napisał(a):

        > No, niezły temat podrzuciłeś, z góry możesz założyć że 90%postów będzie
        > zdecydowanie potępiających. Ja osobiście od czasu do czasu chadzam do salonu
        > masażunie dośc że ciałko mi oliwką Pani wymasuje, to i do pełnej satysfakcji
        > fizycznej doprowadzi...Jeśli kogoś stać to polecam, lepsze to niz iść na
        > dyskotekę i wyrwać jakąś "cichodajkę" z ryzykiem że podpadnie się pod paragraf,
        >
        > nie mówiąc o jakiś choróbskach...
        >
        > pozdr.

        drogi cynio,

        po raz pierwszy pozwole sobie z toba sie niezgodzic. otoz seks z "cichodajka"
        wydaje mi sie jednak lepszy poniewaz pozostawia nam te odrobine wiary w nasze
        samcze uwodzicielskie zdolnosci podczas gdy sprawa w agencji jawnodajek chyba nas
        tego pozbawia (pisze chyba bo nie bylem). poza tym seks z cichodajka jest tanszy
        i cichszy, jak sama nazwa wskazuje. generalnie jednak alternatywa jest inna -
        przeciez moze byc jeszcze tysiace innych rozwiazac dylematu podrzuconego przez
        autora postu, np. seks ze sterylna pielegniarka, poszukujaca studentka
        fenomenologii, wyrozumiala przyjaciolka zony, itp, itd.

        pzdr
        gucio
      • Gość: Gucio Re: Sex z prostytutką? IP: 194.181.183.* 14.09.01, 15:44
        Gość portalu: cynio napisał(a):

        > No, niezły temat podrzuciłeś, z góry możesz założyć że 90%postów będzie
        > zdecydowanie potępiających. Ja osobiście od czasu do czasu chadzam do salonu
        > masażunie dośc że ciałko mi oliwką Pani wymasuje, to i do pełnej satysfakcji
        > fizycznej doprowadzi...Jeśli kogoś stać to polecam, lepsze to niz iść na
        > dyskotekę i wyrwać jakąś "cichodajkę" z ryzykiem że podpadnie się pod paragraf,
        >
        > nie mówiąc o jakiś choróbskach...
        >
        > pozdr.

        drogi cynio,

        po raz pierwszy pozwole sobie z toba sie niezgodzic. otoz seks z "cichodajka"
        wydaje mi sie jednak lepszy poniewaz pozostawia nam te odrobine wiary w nasze
        samcze uwodzicielskie zdolnosci podczas gdy sprawa w agencji jawnodajek chyba nas
        tego pozbawia (pisze chyba bo nie bylem). poza tym seks z cichodajka jest tanszy
        i cichszy, jak sama nazwa wskazuje. generalnie jednak alternatywa jest inna -
        przeciez moze byc jeszcze tysiace innych rozwiazac dylematu podrzuconego przez
        autora postu, np. seks ze sterylna pielegniarka, poszukujaca studentka
        fenomenologii, wyrozumiala przyjaciolka zony, itp, itd.

        pzdr
        gucio
      • Gość: Gucio Re: Sex z prostytutką? IP: 194.181.183.* 14.09.01, 15:47
        Gość portalu: cynio napisał(a):

        > No, niezły temat podrzuciłeś, z góry możesz założyć że 90%postów będzie
        > zdecydowanie potępiających. Ja osobiście od czasu do czasu chadzam do salonu
        > masażunie dośc że ciałko mi oliwką Pani wymasuje, to i do pełnej satysfakcji
        > fizycznej doprowadzi...Jeśli kogoś stać to polecam, lepsze to niz iść na
        > dyskotekę i wyrwać jakąś "cichodajkę" z ryzykiem że podpadnie się pod paragraf,
        >
        > nie mówiąc o jakiś choróbskach...
        >
        > pozdr.

        drogi cynio,

        po raz pierwszy pozwole sobie z toba sie niezgodzic. otoz seks z "cichodajka"
        wydaje mi sie jednak lepszy poniewaz pozostawia nam te odrobine wiary w nasze
        samcze uwodzicielskie zdolnosci podczas gdy sprawa w agencji jawnodajek chyba nas
        tego pozbawia (pisze chyba bo nie bylem). poza tym seks z cichodajka jest tanszy
        i cichszy, jak sama nazwa wskazuje. generalnie jednak alternatywa jest inna -
        przeciez moze byc jeszcze tysiace innych rozwiazac dylematu podrzuconego przez
        autora postu, np. seks ze sterylna pielegniarka, poszukujaca studentka
        fenomenologii, wyrozumiala przyjaciolka zony, itp, itd.

        pzdr
        gucio
      • Gość: Gucio Re: Sex z prostytutką? IP: 194.181.183.* 14.09.01, 15:50
        Gość portalu: cynio napisał(a):

        > No, niezły temat podrzuciłeś, z góry możesz założyć że 90%postów będzie
        > zdecydowanie potępiających. Ja osobiście od czasu do czasu chadzam do salonu
        > masażunie dośc że ciałko mi oliwką Pani wymasuje, to i do pełnej satysfakcji
        > fizycznej doprowadzi...Jeśli kogoś stać to polecam, lepsze to niz iść na
        > dyskotekę i wyrwać jakąś "cichodajkę" z ryzykiem że podpadnie się pod paragraf,
        >
        > nie mówiąc o jakiś choróbskach...
        >
        > pozdr.

        drogi cynio,

        po raz pierwszy pozwole sobie z toba sie niezgodzic. otoz seks z "cichodajka"
        wydaje mi sie jednak lepszy poniewaz pozostawia nam te odrobine wiary w nasze
        samcze uwodzicielskie zdolnosci podczas gdy sprawa w agencji jawnodajek chyba nas
        tego pozbawia (pisze chyba bo nie bylem). poza tym seks z cichodajka jest tanszy
        i cichszy, jak sama nazwa wskazuje. generalnie jednak alternatywa jest inna -
        przeciez moze byc jeszcze tysiace innych rozwiazac dylematu podrzuconego przez
        autora postu, np. seks ze sterylna pielegniarka, poszukujaca studentka
        fenomenologii, wyrozumiala przyjaciolka zony, itp, itd.

        pzdr
        gucio
      • Gość: Gucio Re: Sex z prostytutką? IP: 194.181.183.* 14.09.01, 15:53
        Gość portalu: cynio napisał(a):

        > No, niezły temat podrzuciłeś, z góry możesz założyć że 90%postów będzie
        > zdecydowanie potępiających. Ja osobiście od czasu do czasu chadzam do salonu
        > masażunie dośc że ciałko mi oliwką Pani wymasuje, to i do pełnej satysfakcji
        > fizycznej doprowadzi...Jeśli kogoś stać to polecam, lepsze to niz iść na
        > dyskotekę i wyrwać jakąś "cichodajkę" z ryzykiem że podpadnie się pod paragraf,
        >
        > nie mówiąc o jakiś choróbskach...
        >
        > pozdr.

        drogi cynio,

        po raz pierwszy pozwole sobie z toba sie niezgodzic. otoz seks z "cichodajka"
        wydaje mi sie jednak lepszy poniewaz pozostawia nam te odrobine wiary w nasze
        samcze uwodzicielskie zdolnosci podczas gdy sprawa w agencji jawnodajek chyba nas
        tego pozbawia (pisze chyba bo nie bylem). poza tym seks z cichodajka jest tanszy
        i cichszy, jak sama nazwa wskazuje. generalnie jednak alternatywa jest inna -
        przeciez moze byc jeszcze tysiace innych rozwiazac dylematu podrzuconego przez
        autora postu, np. seks ze sterylna pielegniarka, poszukujaca studentka
        fenomenologii, wyrozumiala przyjaciolka zony, itp, itd.

        pzdr
        gucio
    • Gość: Gucio bardzo mi przykro - to ten portal tach chodzi, a raczej nie chodzi IP: 194.181.183.* 14.09.01, 16:05
    • Gość: Sławek Re: Sex z prostytutką? IP: 192.168.10.* / 213.25.194.* 14.09.01, 20:17
      Ja zanim odniosę się do prostytutki zapytam czy zrobiliście z żoną wszystko aby
      rozwiązać ten problem uczciwie, bez uciekania się do zdrady ? Bo jest parę
      możliwości.
      • Gość: karol Re: Sex z prostytutką? IP: *.spam.mim.pl 14.09.01, 21:10
        1. Zmienić żonę.
        • Gość: mycha Re: Sex z prostytutką? IP: *.acn.waw.pl 14.09.01, 21:36
          Jak bys sie czul, gdyby bylo odwrotnie ??????

          Co bys powiedzial gdyby to zona miala wieksze potrzeby ?Pomysl zanim zrobisz
          cos glupiego i zniszczysz milosc.
          • Gość: Janek Re: Sex z prostytutką? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 23:38
            Mycha ma rację, trzeba ten problem próbować rozwiązać inaczej. Przecież związek
            to coś więcej niż seks.

            Pozdrowienia
            • Gość: mycha Re: Sex z prostytutką? IP: *.acn.waw.pl 15.09.01, 08:26
              Dzieki za te wypowiedz - bo oznacza ze sa jeszcze na tym swiecie normalni
              faceci.
              Pozdrawiam
              • mario2 Re: Sex z prostytutką? 15.09.01, 10:56
                Problem jest trudny, ale nie znaczy to, ze nierozwiazywalny. Na pewno szczera
                rozmowa, zwierzenie sie partnerowi ze swoich problemow duzo mogloby wyjasnic.
                Jasne, ze sex w partnerstwie, to nie wszystko, ale brak zrozumienia w tym
                demacie bardzo czesto doprowadza do frustracji, czy nawet rozpadow zwiazkow.

                Dlatego nie potepialbym w czambul agencji towarzyskich. To mozliwosc pozbycia
                sie napiecia bez koniecznosci angazowania uczuc. Jest moze nawet o wiele
                lepsza, niz zdradzanie zony "na boku" i prowadzenie zycia niby ukradkiem.
                Oczywiscie wszystko po uprzedniej rozmowie z partnerka.

                Pozdrowienia
                • Gość: ina Re: Sex z prostytutką? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 23:54
                  Po rozmowie z żoną?
                  Chyba mało jest takich osób(bo i facetów też),które dałyby przyzwolenie na seks
                  za pieniądze na boku.Zgodzilibyście się na coś takiego?Bo ja pewnie nie.
                  I co ma koleś jej powiedzieć?Więcej seksu,albo..no właśnie albo co?
                  Chyba,że lubi seks za pieniądze, to inna sprawa.
                  • mario2 Re: Sex z prostytutką? 18.09.01, 00:35
                    a widzisz inne wyjscie, oprocz tego, no i naturalnie oszukiwania?
                  • Gość: ala Re: Sex z prostytutką? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 00:35
                    My z mężem przez ponad pół roku w ogóle nie współżyliśmy, (zagrożona ciąża
                    przez trzy miesiące, a później, po porodzie, trudno gojące się krocze) i nie
                    sądzę, żeby mojemu Czarkowi przyszedł taki pomysł do głowy. Cóż, różne bywają
                    gusta. Wyobrażam sobie, co by było, gdybym była twoją żoną, Jacku:
                    - Żona leży w szpitalu zagrożona poronieniem, więc niestety, muszę się udać do
                    prostytutki. To chyba oczywiste?...
                    Niestety, nie dla wszystkich.
                    • Gość: królik Re: Sex z prostytutką? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 10:56
                      Jest w gazecie forum seksuologia na pytania odpowiada ekspert. Są różne sposoby
                      rozładowania napięia seksualnego. Na tym forum był wielokrotnie poruszany ten
                      temat.
                      Współczuję facetom, którzy mają takie potrzeby, że ich żyie sprowadza się do
                      jednego. Jeśli mężczyzna żeni się, przysięga kobiecie wierność, pewnie chce
                      mieć dzieci i jeśli zdaje sobie sprawę, że małżeństwo to nie jest sex 24 h/dobę
                      to chyba nie powinno być problemu.
                      Ale jeśli jest inaczej to powinien się zastanowić nad tak poważnym krokem jak
                      małżeństwo i raczej zostać stałym bywalcem agencji.
                      • mario2 Re: Sex z prostytutką? 18.09.01, 11:50
                        problem polega, moim zdaniem na tym, ze wystepujacy w wielu przypadkach syndrom
                        niedobrania sie pod wzgledem temperamentu prowadzi w linii prostej, do bardzo
                        duzych rozdzwiekow. Jasne, ze Sex to nie wszystko w partnerstwie, ale jak
                        widzicie rozdzwieki na tym polu prowadza do duzych frustracji.
                        • Gość: Monia Re: Sex z prostytutką? IP: *.wodgik.wlocl.pl 19.09.01, 10:42
                          Sex dla męższczyzny jest bardzo ważny, jak nie najważniejszy,tylko,że nie
                          wszyscy się do tego przyznają!A teraz moja rada dla wszystkich mężatek i nie
                          tylko !!!!!!!!Kochajcie się z waszymi męższczyznami tak jak oni tego chcą,/tzn
                          nie tylko po bożemu/ bo jak nie będą mieli w domu tego co chcą lub co lubią, to
                          pójdą szukać tego gdzie indziej!!!Jeśli nie możesz kochać się normalnie,to zrób
                          to dla niego w inny sposób aż rozładujesz go.
                          • Gość: królik Re: Sex z prostytutką? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 13:54
                            i co jeszcze robić podaj proszę inne obowiązki dla kobiet, które starają się z
                            wszyskich sił zatrzymać przy sobie faceta z mózgiem w kształcie 8-
                          • Gość: toska Re: Sex z prostytutką? IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.10.01, 13:14
                            Gość portalu: Monia napisał(a):

                            > Sex dla męższczyzny jest bardzo ważny, jak nie najważniejszy,tylko,że nie
                            > wszyscy się do tego przyznają!A teraz moja rada dla wszystkich mężatek i nie
                            > tylko !!!!!!!!Kochajcie się z waszymi męższczyznami tak jak oni tego chcą,/tzn
                            > nie tylko po bożemu/ bo jak nie będą mieli w domu tego co chcą lub co lubią, to
                            > pójdą szukać tego gdzie indziej!!!Jeśli nie możesz kochać się normalnie,to zrób
                            > to dla niego w inny sposób aż rozładujesz go.

                            Dla "męższczyzny" pewnie tak, ale dla mężczyzny raczej nie jest NAJważniejszy
                            (choć nie umniejszam jego roli, broń Boże)
                          • Gość: Tomasz Re: Sex z prostytutką? IP: 193.59.192.* 23.10.01, 13:40
                            Nareszcie normalny i mądry kobiecy głos, BRAVO !!!
                      • Gość: xxx Re: Sex z prostytutką? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 05:57
                        popieram
                    • Gość: Piter Re: Sex z prostytutką? IP: 212.160.154.* 27.09.01, 17:55
                      Alu, było by wysoce nie w porządku, gdyby Twój mąż udał się do domu uciech w
                      takiej sytuacji... są trzy możliwości: "przełączył" się na opiekę i nie odczuł
                      braku współżycia, zapewniłaś mu inną formę rozładowania napięcia, lub udał się
                      do jakiejś agencji, ale o tym nie wiesz...
                      Z własnego doświadczenia wiem, że można w takiej sytuacji wytrzymać bez seksu,
                      czasami jest ciężko, ale da się. Natomiast wydaje mi się, że autor tego wątku
                      miał co innego na myśli.. może chce usłyszeć od paru osób, że to nic takiego,
                      jest ok itd. Chyba człowiek ma jakiś dylemat moralny.
                      Pozdrawiam.
                    • aniutek Re: Sex z prostytutka˛? 25.10.01, 03:53
                      Gos´c´ portalu: ala napisa?(a):

                      > i nie
                      > sa˛dze˛, z˙eby mojemu Czarkowi przyszed? taki pomys? do g?owy. Cóz˙,
                      róz˙ne bywaja˛
                      > gusta.
                      sorry bede zlosliwa, ale Ty piszac cos takiego chyba niczego innego sie nie
                      spodziewalas....
                      - mysle, ze sie jeszcze mocno w zyciu zdziwisz a najbardziej Cie zadziwi
                      Twoj Czarek . ; )
                  • Gość: majka Re: Sex z prostytutką? IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 21:04
                    Nie wiem Ina,jakie masz doświadczenie w związkach partnerskich,czy
                    małżenskich.Ze swojego doswiadczenia moge ci powiedziedzieć,że jako żona w
                    sytuacji dysfunkcji naszej sfery seksualnej zwiazanej z odmiennoscia rytmow
                    bologicznych podjelibysmy taka decyzje wspolnie.I gdyby faktycznie nam sie to
                    przytrafilo,chcialabym aby moj maz mial tzw.satysfakcje gwarantowana w tej
                    materii.I taka prostytutka nam to gwarantuje.On byłby zrelaksowany,a ja nie
                    miałabym poczucia upokorzenia jak w przypadku "przyjaciółki żony".A poza
                    tym,byc moze otwarta dyskusja z zona na ten temat obudzilaby w niej tez nowe
                    namiętności?Tylko mam na myśli dialog,a nie ultimatum.
                • Gość: toska Re: Sex z prostytutką? IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.10.01, 13:11
                  Aż mi się włos na głowie jeży... Marne perspektywy przede mną stawiacie, jako
                  przed zestresowaną i zapracowaną żoną, która jest w pełni świadoma swoich
                  niedociągnięć. Czasu nie mam ani siły (dość permanentnie), więc tylko czekać,
                  jak mężulek z domu wyfrunie w poszukiwaniu uciech gdzie indziej (??!!)
    • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 23:19
      Gość portalu: jacek napisał(a):

      > Jak oceniacie sex żonatego mężczyzny z prostytutką (oczywiście przy użyciu
      > zabezpieczeń przed możliwymi chorobami)?

      Oceniam więcej niż pozytywnie - pracuję jako dziewczyna na telefon i dzięki takim
      facetom żyję, studiuję i utrzymuję mamę. To taki zawód jak każdy inny, a skoro
      żona nie może faceta zaspokoic, to szuka tego u mnie...
      • Gość: xman Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 21.09.01, 13:34
        Gość portalu: Zula napisał(a):

        > Gość portalu: jacek napisał(a):
        >
        > > Jak oceniacie sex żonatego mężczyzny z prostytutką (oczywiście przy użyciu
        >
        > > zabezpieczeń przed możliwymi chorobami)?
        >
        > Oceniam więcej niż pozytywnie - pracuję jako dziewczyna na telefon i dzięki tak
        > im
        > facetom żyję, studiuję i utrzymuję mamę. To taki zawód jak każdy inny, a skoro
        > żona nie może faceta zaspokoic, to szuka tego u mnie...

        No prszę co za szczerość, aż nie chce mi się wierzyć...ale gdybyś mieszkała w
        wawie z przyjemnością z Tobą się spotkam i ta kwestię omówimy sobie spokojnie...
        pozdr

      • Gość: Tadeusz Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.01, 00:46
        Chyba nie napisałaś tego poważnie?
        • Gość: isis Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 01:26
          Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

          > Chyba nie napisałaś tego poważnie?

          A dlaczego nie? Studiuję i dorabiam sobie w ten przyjemny sposób. O ile miałam
          jeszcze niedawno wątpliwości co do moralnych aspektów mojego zawodu, tak po
          dyskusji na forum już nie mam. Dyskusja jest na forum wrocławskim. Ja zaczęłam
          wątek: "Co sądzicie o dziewczynach na telefon?" Poczytaj sobie, bardzo ciekawe.
          • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 01:29
            Sorry, to nie było moje pseudo, pisałam to oczywiście ja - Zula. Przepraszam za
            pomyłkę i odsyłam na wrocławskie forum
          • Gość: Helena Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! IP: *.waw.cdp.pl 24.09.01, 13:33
            Wybacz, ale jakos mniej we mnie entuzjazmu i beztroski niz w tobie.
            Ja jakos tez przyjemnie zarabiam pieniadze, tez utrzymuje siebie na wysokim
            poziomie i pomagam dwom chorym babciom. Tyle, ze ja pracuje przede wszystkim
            glowa i pewna doza uroku osobistego. Trudnienie sie prostutucja to napewno
            latwy pieniadz, ale jezeli ktos ma w sobie choc odrobine szacunku dla siebie,
            wrazliwosci i ambicji, poszuka sobie jakegos innego zajecia.
            Gwoli wyjasnienia mam 23 lata, zaczynalam kariere zawodowa majac lat 19, nie
            ukrywam przychodzilo mi do glowy zostanie prostututka (ups: dziewczyna na
            telefon - to brzmi bardziej elegancko). Jednak moje wychowanie, wyksztalcenie i
            wartosci jakie mi wpojono mi na to nie pozwolily. Roznie bywalo, ale dzieki
            nauce, bystrosci i inteligencji jestem tu, gdzie jestem zarabiajac 5 srednich
            krajowych. I To jest powod do dumy w przeciwenstwe do chwalenia sie brakiem
            skrupulow moralnych.
            Powodzenia, nie zlap niczego, nie wpadnij w agencji na swojego wujka, brata,
            ojca :-)))) Pozdrawiam.
            • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej!Do Heleny IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 01:16
              Gość portalu: Helena napisał(a):

              nie ukrywam przychodzilo mi do glowy zostanie prostututka (ups: dziewczyna na
              > telefon - to brzmi bardziej elegancko). Jednak moje wychowanie, wyksztalcenie i
              dzieki
              > nauce, bystrosci i inteligencji jestem tu, gdzie jestem zarabiajac 5 srednich
              > krajowych.

              Heleno, jestem bardziej dziewczyną do towarzystwa niż zwykłą prostytutką,
              poczytaj sobie o tym na forum wrocławskim, bo nie chcę się powtarzać - częściej
              bywam na przyjęciach w dobrym towarzystwie niż w łózku z obleśnym typem. Sama
              wybieram sobie klientów i mam stały zestaw, od którego na pewno niczego nie
              złapię:

              > Powodzenia, nie zlap niczego, nie wpadnij w agencji na swojego wujka, brata,
              > ojca :-)))) Pozdrawiam.

              No i nie pracuję w żadnej agencji. Nie znam nawet dziewczyn z tego środowiska. Co
              do inteligencji, elokwencji i uroku osobistego - za to właśnie mnie cenią. Nie
              tylko za dupę i zgrabne nogi. P.S. Studiuję medycynę
              • Gość: Ala Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej!Do Zuli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 01:35
                Gość portalu: Zula napisał(a):


                >
                > Heleno, jestem bardziej dziewczyną do towarzystwa niż zwykłą prostytutką,
                > poczytaj sobie o tym na forum wrocławskim, bo nie chcę się powtarzać - częściej
                >
                > bywam na przyjęciach w dobrym towarzystwie niż w łózku z obleśnym typem.

                Dla pieniędzy bywać w czyimś towarzystwie. "Dobre towrzystwo", które musi ci
                płacić, żebyś zechciała iść z nimi na przyjęcie! Wyrazy współczucia. Wstydziłabym
                się przyznać, że jestem w czyimś towarzystwie dla pieniędzy. Ja wolę być w czyimś
                towarzystwie dla przyjemności.
                • Gość: kermit Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! Do Zuli IP: 195.136.25.* 25.09.01, 08:12
                  Wiesz co Zula? Jestem facetem i mam 32 lata i dla mnie takie określenia kobiety
                  pracującej jak:
                  1. dziewczyna na telefon
                  2. callgirl
                  3. dziewczyna do towarzystwa ( do której się zaliczasz)
                  4. masażystka z salonu erotycznego
                  5. prostytutka
                  6. tirówka
                  od wieków mają wspólną bardzo rozpowszachnioną nazwę, którą można sprowadzić
                  do wspólnego mianownika. To wszystko to po prostu "kurwa" i taka jest prawda.
                  Dla mnie te pojęcia są równoznaczne. To tak jakbyś próbowała komuś wytłumaczyć,
                  że ziemniaki są zupełnie czymś innym od kartofli. Mimo wszystko nie potępiam
                  Twego zajęcia i pozdrawiam.
                  • Gość: Helena Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! Do Zuli IP: *.waw.cdp.pl 25.09.01, 09:54
                    Dalej mnie nie przekonalas Zula, do swojego genialnego, latwego i milego
                    sposobu na zycie. Jakos brak we mnie wiary, ze jestes dziewczyna do towarzystwa
                    w doslownym znaczeniu tego sformuowania, ze twoja praca sprowadza sie do
                    towarzyszenia eleganckim panom na przyjeciach rautach i zabawianiu ich
                    blyskotliwym dowcipem i czarowaniu elekwencja na romantycznych kolacjach.
                    Gdybys mieszkala w Nowym Jorku, w apartamencie 200 m2 na Manhattanie (sorry,
                    ale pierwsze skojarzenia, nieco niestosowne w obecnaj chwili, ale...) to moze
                    bys mnie przekonala... Ale wroclawska studentka medycyny??? Cos mi tu zgrzyta.
                    w W "Wielkim Swiecie" faktycznie funcjonuje taki "zawod" jak dziewczyna do
                    towarzystwa, ale nic ci Zula nie ujmujac, twoje odpowiedniczki maja tam
                    pokonczone studia (co w Stanach jest ewenementem), znaja kilka jezykow, maja
                    pelno wiedze o swiecie, polityce, nowych technologiach, nauce, sztuce,
                    zabawiaja wplywowych na swiatowa skale biznesmenow, politykow, a i tak po
                    wszystkim najczesciej konczy sie na sexie za pieniadze. Nie wiem czy
                    wystarczajaco jasno podalam uzasadnienie, ale poprostu ci nie wierze.
                    Co do twojej pewnosci i ufnosci w swoich stalych Klienow, radzilabym zachowac
                    wiecej zdrowego rozsadku.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! Do Heleny raz jeszcze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 01:57
                      Gość portalu: Helena napisał(a):

                      > nic ci Zula nie ujmujac, twoje odpowiedniczki maja tam
                      > pokonczone studia (co w Stanach jest ewenementem), znaja kilka jezykow, maja
                      > pelno wiedze o swiecie, polityce, nowych technologiach, nauce, sztuce,

                      Ja też to wszystko mam, a poza tym jeszcze umiejętność ortografii, a ty? cyt.:

                      > w doslownym znaczeniu tego sformuowania, ze twoja praca sprowadza sie do
                      > towarzyszenia eleganckim panom na przyjeciach...>

                      SFORMUŁOWANIA od FORMUŁY

                      > Pozdrawiam

                      Ja też

                      • Gość: Helena Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! Do Heleny raz jeszcze IP: *.waw.cdp.pl 26.09.01, 10:30
                        Gość portalu: Zula napisał(a):

                        > Gość portalu: Helena napisał(a):
                        >
                        > Ja też to wszystko mam, a poza tym jeszcze umiejętność ortografii, a ty? cyt.:
                        >
                        > > w doslownym znaczeniu tego sformuowania, ze twoja praca sprowadza sie do
                        > > towarzyszenia eleganckim panom na przyjeciach...>
                        >
                        > SFORMUŁOWANIA od FORMUŁY
                        >
                        > > Pozdrawiam
                        >
                        > Ja też
                        >

                        Zula jezeli nie potrafisz odpowiedziec na moj post, to nie odpowiadaj, ale
                        zenujace czepianie sie drobnych literowek???? To internet a nie dyktando...
                        Niezmiennie pozdrawim
                        • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! Do Heleny ostatni raz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 23:19
                          Gość portalu: Helena napisał(a):

                          w doslownym znaczeniu tego sformuowania, ze twoja praca sprowadza sie

                          > > SFORMUŁOWANIA od FORMUŁY

                          > Zula jezeli nie potrafisz odpowiedziec na moj post, to nie odpowiadaj, ale
                          > zenujace czepianie sie drobnych literowek???? To internet a nie dyktando...
                          > Niezmiennie pozdrawim

                          Ja nie potrafię? Ja czegoś nie potrafię? "Pozdrawim" - to literówka,
                          ale "sformuowanie" - to częsty błąd. Czepianie sie nie jest żenujące, żenująca
                          jest nieumiejętność przyznania się do błędu. Jak Buzek.
                          A co do tematu - przeczytałaś moje wywody na wrocławskim forum? Skąd jesteś?
                          Pozdro... Zula
                          • Gość: Helena Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! Do Heleny ostatni raz IP: *.waw.cdp.pl 27.09.01, 10:03
                            Gość portalu: Zula napisał(a):

                            > Ja nie potrafię? Ja czegoś nie potrafię? "Pozdrawim" - to literówka,
                            > ale "sformuowanie" - to częsty błąd. Czepianie sie nie jest żenujące, żenująca
                            > jest nieumiejętność przyznania się do błędu. Jak Buzek.
                            > A co do tematu - przeczytałaś moje wywody na wrocławskim forum? Skąd jesteś?
                            > Pozdro... Zula

                            Moja droga nie ekscytuj sie tak, zosc pieknosci szkodzi. Jezeli probowalas mnie
                            obrazic porownaniem do Buzka, to rozbawilas mnie ogromnie :-)))
                            Bije sie w piersi i na kolanach pojde do Czestochowy w celu odpokutowania moich
                            bledow :-))) Mam nadzieje, ze czujesz sie usatysfakcjonowana moja skrucha.
                            Wracajac do tego wroclawskiego forum i twoich wypowiedzi do ktorych czytania tak
                            namawiasz za kazdym razem, to nie chcialo mi sie ich szukac.
                            Odpowiadajac na twoje kolejna pytanie jestem z Warszawy.
                            Pozdrawiam niezmiennie, oczekujac z zapartym tchem wytkniecia mi kolejnych
                            bledow, ktore zapewne znajdziesz, bo ja nie mam czasu na zajmowanie sie
                            drobiazgami, od tego mam asystentke.

                  • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! Do kermita IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 01:53
                    Gość portalu: kermit napisał(a):

                    > Wiesz co Zula? Jestem facetem i mam 32 lata i dla mnie takie określenia kobiety
                    > pracującej jak:
                    > 1. dziewczyna na telefon
                    > 2. callgirl
                    > 3. dziewczyna do towarzystwa ( do której się zaliczasz)
                    > 4. masażystka z salonu erotycznego
                    > 5. prostytutka
                    > 6. tirówka
                    > od wieków mają wspólną bardzo rozpowszachnioną nazwę, którą można sprowadzić
                    > do wspólnego mianownika. To wszystko to po prostu "kurwa" i taka jest prawda.
                    > Dla mnie te pojęcia są równoznaczne.

                    A dla mnie nie, bo kurwa oddaje się dla przyjemności, po prostu sie puszcza, bo
                    lubi. Kurwą można nazwać nawet zdradzającą żonę, a prostytutka to zawód, jakbyś
                    na to nie patrzył.
                    • Gość: marek Do Zuli: jak mozna Cie poznać? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 27.09.01, 10:14
                      Cześć Zulu, jak mozna Cię poznać? Piszę jak najbardziej poważnie.
                    • Gość: lucki Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! Do kermita IP: *.*.*.* 27.09.01, 15:50
                      Gość portalu: Zula napisał(a):

                      >
                      > A dla mnie nie, bo kurwa oddaje się dla przyjemności, po prostu sie puszcza, bo
                      >
                      > lubi. Kurwą można nazwać nawet zdradzającą żonę, a prostytutka to zawód, jakbyś
                      >
                      > na to nie patrzył.

                      Hmm, bardzo dlugo sobie siedzialem cicho i nic nie pisalem, bo chcialem w koncu
                      blizej poznac Twoja nature i logike Twego myslenia i postepowania. Ale w koncu
                      postanowilem wtracic swoje 3 grosze. Mam nadzieje, ze nie bedziesz na mnie za to
                      zla. ----
                      • Gość: Helena Re: Sex z prostytutką? - dzieki Lucki IP: *.waw.cdp.pl 27.09.01, 16:07
                        Gość portalu: lucki napisał(a):
                        Gratuluje wiec pilnosci na zajeciach, choc tak naprawde zastanawiam sie czy
                        troche nie jestes mitomanka. Jestes przede wszystkim bardzo nie skromna osoba.
                        Ja takze zyje troche wg wzorca amerykanskiego i lubie mowic otwarcie o tym co
                        potrafie, ale sformulowania (czy dobrze napisalem? :-))) )

                        Dzieki Lucki... troche brakowalo mi glosu podobnego mojemu.
                        Myslalam, ze to tylko mi co najmniej dziwna wydaje sie duma i aura sukcesu jaka
                        Zula wokol siebie roztacza. I conajmniej nieprawdpodobne wydaja sie byc jej
                        opowiesci o cudownym zyciu, ktore wiedzie.
                        Choc uwazam sie za osobe nowoczesna, otwarta, tolerancyjna i tak dalej nigdy nie
                        zmienie zdania, ze uzywajac oglednego sformulowania (;-)))))))) bycie "dziewczyna
                        na telefon" to sposob na zycie wart eksponowania publicznie.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: Agaska Re: Sex z prostytutką? - dzieki Lucki IP: *.erathia.szczecin.pl 28.09.01, 23:46
                          Gość portalu: Helena napisał(a):

                          > Myslalam, ze to tylko mi co najmniej dziwna wydaje sie duma i aura sukcesu jaka
                          > Zula wokol siebie roztacza. I conajmniej nieprawdpodobne wydaja sie byc jej
                          > opowiesci o cudownym zyciu, ktore wiedzie.

                          A mnie nie wydaje sie dziwne znajac spoleczne podejscie do prostytucji. Nie jest
                          dziwna chec pokazania, ze "jest dobrze", ze zyje nie gorzej niz np Ty. Swoja
                          droga w chwaleniu sie swoim zyciem i pensjami to Ty wcale nie pozostajesz z
                          tylu ;)

                          > Choc uwazam sie za osobe nowoczesna, otwarta, tolerancyjna i tak dalej nigdy ni
                          > e
                          > zmienie zdania

                          To powinno byc haslo tego calego Forum :) "Jestem otwarta, ale zdania nie
                          zmienie" :)

                          > (..)bycie "dziewczy na
                          > na telefon" to sposob na zycie wart eksponowania publicznie.

                          Co innego Twoja pensja i wyksztalcenie, prawda?...
                          Moim zdaniem wszystko rozbija sie o odmienny system wartosci. Z tym, ze
                          prostytutki najczesciej nie krytykuja pań w biurach, za to Wy ostro potepiacie
                          ich sposob zycia i zarobkowania. Uznajecie, ze skoro juz robi 'cos takiego' to
                          moglaby sie nie wychylac albo byc potulniejsza. LAtwiej byloby sie napawac
                          swoja 'wyzszoscia' i moralnoscia...? Kiedys Nałkowska powiedziala, ze prostytutki
                          istnieja m.in. po to, zeby tzw porzadne kobiety mogly napawac sie ich "upadkiem"
                          i dowartosciowac sie. Swiete slowa. Ja nie rozumiem jak mozna kims gardzic z
                          takiego powodu. Ale coz...
                          • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - dzieki Agaska! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 22:35
                            Świetnie to ujęłaś. Dokładnie tak, jak chciałam, ale nie potrafiłam bez
                            denerwowania się. Ja nie krytykuję "biurw". Ale nie mogłabym tak pracować.
                            Myślę, że po skonczeniu mojego kierunku i zrobieniu specjalizacji, będę miała
                            pracę bardziej interesującą niż ktoś kto napisał tamten post. Dzięki, pozdro.
                            • Gość: Aramis podświadoma krytyka? IP: 213.17.157.* 03.10.01, 09:06
                              [...]
                              Ja nie krytykuję "biurw".

                              a słówko w cudzysłowie to zapewne przejaw sympatii dla tych osób?

                              pozdrawiam
                              Aramis.
                            • Gość: lucki Re: Sex z prostytutką? - dzieki Agaska! IP: *.*.*.* 03.10.01, 09:19
                              Ciekawi mnie tylko, czy tak otwarcie do swojej "profesji" i przeszłości
                              przyznasz się przed swoimi najbliższymi: mężem, dziećmi. Bo tutaj Twój
                              ekshibicjonizm sięga szczytu i starasz się przekonać forumowiczów, że
                              prostytucja, która się trudnisz to zawód jak każdy inny. ------
                              • Gość: zula Re: Sex z prostytutką? - do lucki'ego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 23:08
                                Gość portalu: lucki napisał(a):

                                > Ciekawi mnie tylko, czy tak otwarcie do swojej "profesji" i przeszłości
                                > przyznasz się przed swoimi najbliższymi: mężem, dziećmi. Bo tutaj Twój
                                > ekshibicjonizm sięga szczytu i starasz się przekonać forumowiczów, że
                                > prostytucja, która się trudnisz to zawód jak każdy inny. ------
                                • Gość: przem DO ZULI: prosze podaj mi date twojego watku na formu wrocławskim IP: *.*.*.* 05.10.01, 13:04
                                  ZULA, proszę podaj mi datę rozpoczęcia wątku na forum wrocławskim pt. co
                                  sądzicie o dziewczynach na telefon. Nie moge tego znaleźć, a chętnie poczytam.
                                  Sortowałem wątki alfabetycznie i nic.
                                  Dziękuję
                                  Przem
                                  PS Trzymam za Ciebie kciuki. Lubię inteligentne dziewczyny, które walczą o
                                  swoje. Nie daj się tym niby-świetoszkom.
                                  • Gość: Zula Re: DO ZULI: prosze podaj mi date twojego watku na formu wrocławskim IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 00:42
                                    Gość portalu: przem napisał(a):

                                    > ZULA, proszę podaj mi datę rozpoczęcia wątku na forum wrocławskim pt. co
                                    > sądzicie o dziewczynach na telefon. Nie moge tego znaleźć, a chętnie poczytam.
                                    > Sortowałem wątki alfabetycznie i nic.
                                    > PS Trzymam za Ciebie kciuki. Lubię inteligentne dziewczyny, które walczą o
                                    > swoje. Nie daj się tym niby-świetoszkom.

                                    Dzieki przem, ale nie pamiętam daty. A nazywał się: "Czy potępiacie dziwewczyny
                                    na telefon". Nie dam się.
                                  • Gość: Zula Do przema! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 09:51
                                    Gość portalu: przem napisał(a):

                                    > ZULA, proszę podaj mi datę rozpoczęcia wątku na forum wrocławskim

                                    Juz znalazlam: 6 września. Miłej lektury - Zula
                                    • Gość: przem Znów Do ZULI! IP: *.*.*.* 09.10.01, 12:54
                                      Cześc Zula,
                                      Dzięki za info o Twoim wątku na forum Wrocławskim. Bardzo mnie to
                                      zainteresowało. Szkoda tylko, że tyle osób wyzywało cię i obrażało zamiast po
                                      prostu podyskutować. Niestety łatwiej jest być chamem niż życzliwą osobą -
                                      szczególnie gdy można bezkarnie wypowiedzieć się przez internet.
                                      Moja opinia jest taka: skoro jest zapotrzebowanie na oferowane przez Ciebie
                                      usługi, to znaczy, że jesteś potrzebna. Można udawać, że jest to oburzające,
                                      ale dobrze, że chociaż nie jesteś obłudna jak większość niby bezgrzesznych
                                      świętoszków.

                                      Wydajesz się bardzo miłą i ciepłą osobą. Na tym świecie wszystko kosztuje.
                                      Czasem warto zapłacić za chwilę ciepła gdy brakuje go w domu. Mężczyźni mają
                                      zdradę w genach. Lepiej więc, żeby zapłacili i zaspokoili chwilową potrzebę niż
                                      niszczyli rodzinę zakładając nową z nową kobietą. Każdy facet rozgląda się za
                                      innymi kobietami. Tak już jest i już.
                                      Trzymaj sie więć Zula i życze Ci żebyś dała sobie rade ze wszystkimi
                                      problemami. Brakuje tu w Warszawie takich dziewczyn jak ty.
                                      Pozdrawiam
                                      Przem1@poczta.portal.pl
                                      • Gość: Cenzor Re: Do Przema IP: *.*.*.* 09.10.01, 16:40
                                        Wybacz, ale chyba jestes slepy. Brakuje w Warszawie takich prostytutek jak
                                        Zula? To gdzie kolego chadzasz? Po Dw. Centralnym. Zapraszam po pierwsze: do
                                        przejrzenia gazet, po drugie do pozostawienia samochodu w godzinach szczytu na
                                        parkingu w Centrum (dziesiatki reklamowek z agencji za szyba), po trzecie do
                                        odwiedzenia lepszych hoteli w godzinach wieczornych. Takich jak ona jest na
                                        peczki, setki, jesli juz nie tysiace w samej tylko W-wie. --
                              • aniutek Re: Sex z prostytutka˛? - dzieki Agaska! 25.10.01, 04:22

                                ludzie wolnego!!!!
                                czemu jestescie na nia tacy zli? /Zule/
                                ot przyznala sie panienka do prostytucji, che sie wygadac, pogadac ,
                                pozloscic, moze wylac lzy.
                                nie potepiajcie jej tak, zrobila wam krzywde?
                                a ta 23 letnia osobka piszaca o swojej wspanialej pracy i asystentce do
                                drobiazgow..... ech mnie ona zirytowala okrutnie..... i cisna mi sie mocne
                                slowa w obcym jezyku- ktory chyba zna skoro 200m mieszkania
                                manhattanskie jej przyszly do glowy / sic! /
                                who the f... do you think you are to pass on judgment on anybody? he !!!!
                                i te 5 krajowych pensji..... ech, mloda jestes i zycie Cie jeszcze mocno
                                polechce. jak mawia moj serdeczny przyjaciel- odrobine pokory moja droga!
                                - polecam i Tobie Heleno
                                z pozdrowieniami


                            • Gość: Agaska Re: Sex z prostytutką? - dzieki Agaska! IP: *.erathia.szczecin.pl 04.10.01, 17:55
                              Gość portalu: Zula napisał(a):
                              > Świetnie to ujęłaś. Dokładnie tak, jak chciałam, ale nie potrafiłam bez
                              > denerwowania się. Ja nie krytykuję "biurw". (..)

                              Zostaw te emocje z boku, nie trzeba od razu deprecjonować w drugą stronę. Teraz
                              Ty z kolei podwyższasz swoją wartość ich kosztem wypowiadając się pogardliwie.
                              Nie o to chodzi przecież :)
                            • Gość: Nie-Fan Re: Sex z prostytutką? - dzieki Agaska! IP: *.waw.cdp.pl 06.10.01, 00:24
                              Gość portalu: Zula napisał(a):

                              > Świetnie to ujęłaś. Dokładnie tak, jak chciałam, ale nie potrafiłam bez
                              > denerwowania się. Ja nie krytykuję "biurw". Ale nie mogłabym tak pracować.
                              > Myślę, że po skonczeniu mojego kierunku i zrobieniu specjalizacji, będę miała
                              > pracę bardziej interesującą niż ktoś kto napisał tamten post. Dzięki, pozdro.

                              "Nie moglabym tak pracować " !!!???? Jak to rozumieć ? Monotonna praca w biurze ?
                              Zbyt duzy wysiłek ? 8 godzin dziennie pracy wymagającej myślenia - nie mówię o
                              przekładaniu papierów urzędach, bo to praca nie jest - ale jeśli ktoś pracuje na
                              swój sukces to musi sporo się kształcić, musi pracować często po kilkanaście
                              godzin etc etc , Nie mogłabyś tak pracować !?
                              Oczywiści lepiej , sorry , łatwiej dać DUPY. Nawet jeśli sama sobie wybierasz
                              klientów, nawet jeśli jesteś "do towarzystwa" na raucie - robisz to za pieniądze,
                              za pieniądze się uśmiechasz, chodisz z Klientem pod rękę, śmiecjesz się z jego
                              dowcipów (może wcale dla Ciebie nie zabawnych), tolerujesz (musisz - w końcu
                              płaci) że połozy Ci rękę na pośladku (nawet jeśli mówisz ,że są kulturalni, to
                              pewnie to robią - dyskretnie), musisz pozwolić bo Ci za to płaci. Po raucie co?
                              Gdzieś do hotelu, do niego - zresztą nie ważne - i robisz mu dobrze bo Ci płaci.
                              Dlaczego to się nazywa najstarszy zawód świata ? Ktoś już w tym watku wspomniał -
                              bo kobieta robiła mężczyźnie dobrze od zarania dziejów, w zamian za jakieś
                              korzyści. Bo to jest najprostsza praca - w skrajnym przypadku wystarczy się
                              położyć i rozłożyć szeroko nogi ! Nic więcej - zero ortografii, zero matematyki -
                              szeroko nogi !!!
                              Dlatego nie można moim zdaniem powiedzieć ,stawiać żadnego znaku równości między
                              KURWĄ, a jak to określiłaś BIURWĄ . Bo ta druga podejmuje jakiś wysiłek, kształci
                              się, pracuje, coś produkuje, ta pierwsza wybrała łatwą drogę , czyli rozłożyła
                              szeroko nogi... nic więcej.
                              To co napisałaś wyżej - "...nie mogłabym tak pracować..." moim zdaniem pokazuje
                              Twoje prawdziwe oblicze. Próbujesz przejść przez zycie bez wysilku. Ale niestety
                              tak sie nie da. Ty nie jesteś do towarzystwa dlatego ,ze inaczej sie nie dalo, Ty
                              jesteś prostytutką bo inaczej pracować Ci sie NIE CHCIAŁO ! ! !
                              Wg mnie (!) to najgorszy typ.
                              I rodzi sie pytanie, czy w przyszlosci bedziesz w stanie podjac ten wysilek.
                              Wysilek zwyklego zycia. Jak powiedzial bodajze Orwell (co prawda mowil o innym
                              zawodzie, ale calkiem blisko) "...kto sie raz skurwi ten kurwą zostanie ..."
                              (tak, tak ,takie rzeczy potrafil powiedziec na forum parlamentu brytyjskiego).

                              Ale mimo wszystko życzę Ci powodzenia - tylko nie w karierze dziwki ...
                              • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - do Nie-Fana IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 00:48
                                Gość portalu: Nie-Fan napisał(a):

                                > Bo to jest najprostsza praca - w skrajnym przypadku wystarczy się
                                > położyć i rozłożyć szeroko nogi ! Nic więcej - zero ortografii, zero matematyki
                                > szeroko nogi !!!

                                O, jakiś ty ograniczony, biedaku. Widocznie twoja kobieta tylko sie kładzie i
                                rozkłada szeroko nogi. Zero wyobraźni. A może ci się NIE CHCE?
                                Z ortografii zawsze było w porządku, nawet startowałam w zawodach. Matematyka to
                                był mój konik. A studia to według ciebie nie praca? Myślisz, że moje życie składa
                                się z rautów i rozkładania nóg? Pomyśl trochę najpierw, a później pisz. A jak już
                                napiszesz, to znowu pomyśl i dopiero potem "enter". To na przyszłość.
                                A co miał oznaczać twój nick? Że jesteś fanem NIE? Znam inne słowa na określenie
                                tego kim chciałeś się nazwać, ale ty chyba nie. Ucz się więc.
                                • Gość: Cenzor Re: Do ZULI IP: *.*.*.* 08.10.01, 09:11
                                  Przestan rznac z siebie intelektualistke, bo wysilasz sie strasznie. Ile to juz
                                  razy przeczytalismy, ze: z matematyki jestes orzel, ze studiujesz medycyne, ze
                                  z ortografii wygralas mistrzostwa swiata i jeszcze tych ochow i achow cale
                                  pelno na swoj temat. Wiec albo: jestes narcystycznym typem natury (tym
                                  Karolinki z BB2 - sorry za porownanie do takiego idiotycznego programu, ale
                                  porownanie trafne), albo jestes zakompleksiona dziewczynka, na dodatek pewnie z
                                  prowincji, ktora sie z lancucha zerwala i teraz szuka akceptacji wsrod plci
                                  przeciwnej.-----
                                  • Gość: qocur do Cenzora IP: *.*.*.* 08.10.01, 09:36
                                    Pozwolę sobie zauważyć, że Zula ma takie samo prawo do
                                    wypowiadania się na tym forum, co Ty, szanowny
                                    Cenzorze. Ona przynajmniej pisze na temat, a nie
                                    czepia się innych ani nie moralizuje na siłę.
                                    • Gość: Zula Do qocura IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 09:49
                                      Gość portalu: qocur napisał(a):

                                      > Pozwolę sobie zauważyć, że Zula ma takie samo prawo do
                                      > wypowiadania się na tym forum, co Ty, szanowny
                                      > Cenzorze. Ona przynajmniej pisze na temat, a nie
                                      > czepia się innych ani nie moralizuje na siłę.

                                      Dzieki, qocur - mozna gardzić tym co robię, ale nie trzeba przy tym pluć jadem.
                                    • Gość: Cenzor Re: do Cenzora IP: *.*.*.* 08.10.01, 13:23
                                      Gość portalu: qocur napisał(a):

                                      > Pozwolę sobie zauważyć, że Zula ma takie samo prawo do
                                      > wypowiadania się na tym forum, co Ty, szanowny
                                      > Cenzorze. Ona przynajmniej pisze na temat, a nie
                                      > czepia się innych ani nie moralizuje na siłę.

                                      A owszem, ma dokładnie takie samo prawo. Chce tylko podkreślić jej brak
                                      skromności i zarazem brak kultury w wyrażaniu swoich myśli i w usilnym
                                      podkreślaniu swoich pozytywnych cech, pomijajac caly czas negatywne strony
                                      swojego charakteru. Ona nie czepia sie innych i nie moralizuje, czy tak
                                      napisałeś? : pozwole sobie przytoczyc: "Pomyśl trochę najpierw, a później pisz. A
                                      jak już napiszesz, to znowu pomyśl i dopiero potem "enter". To na przyszłość.
                                      ...Ucz się więc." To słowa wspaniałej prostytutki Zuli. Ona rzeczywiscie nie
                                      czepia się nikogo. Zajadłości i owego "jadu" o brak ktorego sama postuluje jest w
                                      jej przecudnych postach duzo wiecej.-------
                                  • aniutek Re: Do ZULI 25.10.01, 04:31
                                    do Cenzora
                                    a pisales , ze jestes psychologiem....... a cos mi Twoj poscik wyglada jak
                                    kubel pomyj a nie gadka intelektualisty.
                                    fe nieladnie, fe klamczucha
                                    jak mawial poeta ;))))
                                • Gość: Nie-Fan Re: Sex z prostytutką? - do Nie-Fana - DO ZULI IP: *.waw.cdp.pl 11.10.01, 00:11
                                  Gość portalu: Zula napisał(a):

                                  > Gość portalu: Nie-Fan napisał(a):
                                  >
                                  > > Bo to jest najprostsza praca - w skrajnym przypadku wystarczy się
                                  > > położyć i rozłożyć szeroko nogi ! Nic więcej - zero ortografii, zero matem
                                  > atyki
                                  > > szeroko nogi !!!
                                  >
                                  > O, jakiś ty ograniczony, biedaku. Widocznie twoja kobieta tylko sie kładzie i
                                  > rozkłada szeroko nogi. Zero wyobraźni. A może ci się NIE CHCE?
                                  > Z ortografii zawsze było w porządku, nawet startowałam w zawodach. Matematyka
                                  t
                                  > o był mój konik. A studia to według ciebie nie praca? Myślisz, że moje życie
                                  skła
                                  > da
                                  > się z rautów i rozkładania nóg? Pomyśl trochę najpierw, a później pisz. A jak
                                  j
                                  > uż
                                  > napiszesz, to znowu pomyśl i dopiero potem "enter". To na przyszłość.
                                  > A co miał oznaczać twój nick? Że jesteś fanem NIE? Znam inne słowa na
                                  określeni
                                  > e
                                  > tego kim chciałeś się nazwać, ale ty chyba nie. Ucz się więc.

                                  Ciekawe, ze tylko ten jeden fragment uznalas godny skomentowania, co do reszty -
                                  zabraklo argumentów ?

                                  nie sądzę żeby Twoje zycie składało się z rautów, i jesli doslownie
                                  potraktowalas tekst o rozkladaniu nóg, to sorry , :))))) Mozesz byc gorąca jak
                                  wulkan i pelna inwencji w łóżku z klientem. Mnie to nie interesuje i nie ma to
                                  wiekszego znaczenia w dyskusji. Nawet jesli raz w roku bierzesz pieniadze za
                                  seks, to jestes prostytutka i juz. Dajesz d... - to właśnie określam mianem
                                  rozkładania nóg - to Twoja praca zarobkowa. :))))) ubawilas mnie ,jesli wzielas
                                  to tak doslownie ...

                                  Naprawdę się uśmiechnąłem czytając Twoją odpowiedź. Cały czas mam wrażenie ,ze
                                  po prostu nie wiedziałaś co napisać , dlatego w Twojej odpowiedzi jest tak mało
                                  tresci, argumentów, a tak dużo obśmiewania mnie. Jak na inteligentna osobe nie
                                  wysililas sie.

                                  Owszem studia to praca, z matematyki możesz być geniuszem, z ortografii
                                  mistrzem - tylko jak jesteś taka inteligentna dlaczego wybrałaś najłatwiejszą
                                  drogę zarabiania pieniędzy ? po prostu dajesz dupy za pieniadze. Znam, znałem
                                  dziewczyny które były atrakcyjne i inteligentne i w czasie studiów potrafiły
                                  ciężko pracować , zarabiać pieniądze aby być samodzielnymi. NIE DAWAŁY DUPY.
                                  Nie mierzi mnie to co robisz, ale to JAK DO TEGO PODCHODZISZ !!! Nie ma znaku
                                  równości między Tobą ,a dziewczyną która studiując ekonomię i finanse dorabia
                                  sobie jako asystent-analityk - bo to cięzka praca umysłowa, nie rozkładanie
                                  nóg, bo to równocześnie wspaniała praktyka umożliwiająca mocny start po
                                  studiach.
                                  Ciebie nie stać na taki wysiłek. Wolisz zarabiać ciałem, sprzedając to co
                                  najintymniejsze i najpiekniejsze moze byc miedzy dwojgiem zakochanych ludzi.
                                  Dla Ciebie to po prostu towar. W sumie Twoja sprawa, ale nie moge sie pogodzic
                                  (juz o tym pisalem) ze probujesz traktowac to jako swego rodzaju norme.
                                  I to jest sedno mojej wypowiedzi, ktorego albo nie zauwazylas poprzednio, albo
                                  nie chcialas zauwazyc bo bylo Ci nie wygodne, albo nie wiedzialas co
                                  odpowiedziec. Mam nadzieje,ze jesli bedziesz jeszcze odpowiadac to bedzie to
                                  cos wiecej niz wylewanie zolci na moją glowe, bo ani to dyskusja, ani to
                                  inteligencja Twoja w ten sposob nie zabłyśnie .
                                  ;-P

                                  ps.co do nicka, kiedys zaczalem go uzywac ,aby zamanifestowac to ze nie jestem
                                  fanem pewnej idei na forum ktore bylo pelne jej fanów. sorry jesli Ci sie nie
                                  podoba, ale nie bede go z tego powodu zmienial. chociaz nie wiem co takiego
                                  zaobaczylas w tym ,ze warto to bylo az takiej odpowiedzi z Twojej strony
                                  (złośliwie wrócę do wątku ,ze po prostu nie miałaś nic ciekawszego do
                                  powiedzenia).
                                  ps2. co do mojej nauki, studia skonczylem jakies 8 lat temu i musze
                                  powiedziec ,ze jestem juz dzisiaj przyzwyczajony, ale bylo to dla mnie
                                  zaskoczeniem na poczatku, ze po studiach musialem sie ciagle ksztalcic, uczyc
                                  wiecej niz w trakcie ich trwania. ale nie powiem ,podoba mi sie to i calkiem
                                  niezle na tym wychodze...
                                  • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - do Nie-Fana! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 23:19
                                    Popracuj jeszcze nad umiejscowieniem przecinków w tekście.
                                    • Gość: Nie-Fan DO ZULI MOJEJ ULUBIONEJ ! ;-) Re: Sex z prostytutką? - do Nie-Fana! IP: *.waw.cdp.pl 12.10.01, 01:13
                                      Gość portalu: Zula napisał(a):

                                      > Popracuj jeszcze nad umiejscowieniem przecinków w tekście.
                                      HAHAHAHAHAHA
                                      Rozumiem ! Czyli znowu brak argumentów do dyskusji, wiec chociaż błedy
                                      interpunkcyjne wytkniemy...
                                      Popracuję obiecuję! HAHAHAHAHAHAHA
                                      ZULA właśnie udowodniłaś ,że się nie pomyliłem co do Ciebie, najwyraźniej w moich
                                      postach dotknąłem sedna sprawy!
                                      Czyż nie tak ?
                                      Wiesz jest coś takiego co określa się bodajże terminem samopoznania w psychologii
                                      ( nie jestem psychologiem wiec dokladnie nie wiem ) podobno wiele osob nie jest w
                                      stanie przejsc przez ten proces bo nie potrafią zaakceptować prawdy o samych
                                      sobie ,która różni się od ich wyobrazenia o samym sobie. Po prostu nagle
                                      widzą ,że nie są tacy jak mysleli, i to bywa przykre zderzenie. Wtedy reakcje
                                      bywają rózne. Ja mam wrazenie ,ze właśnie masz problem z zaakceptowaniem prawdy o
                                      sobie. Miałaś swój wizerunek, a ja w sumie bez zastanowienia glebszego , moze
                                      czesciowo przez przypadek, trafilem w prawde piszac o Tobie i Ty to widzisz i
                                      ciezko Ci to przelknąć !
                                      Prawda ?
                                      Przykro mi, zycie to nie bajka, jak chcesz wyjsc na ludzi musisz nad sobą
                                      pracować! Ale ze mnie moralista co ? ;-))))))))))
                                      Buziaczek i czekam na odpowiedz moze bardziej rozbudowaną !
                                      ;-))))
                                      • Gość: Zula Sex z prostytutką? - do Nie-Fana od Zuli! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 13:35
                                        Gość portalu: Nie-Fan napisał(a):

                                        > Buziaczek i czekam na odpowiedz moze bardziej rozbudowaną !
                                        > ;-))))

                                        Napisałam tak enigmatycznie wcale nie z powodu braku argumentów, a już na pewno
                                        nie dlatego, że się z tobą zgadzam. Po prostu nie mam czasu, bo zaczęły się
                                        studia. Kwestia rachunków za internet też ma znaczenie. Do miłego!
                                        • Gość: Nie-Fan ZULA, ZULA, ZULA, ZULA, ZULA, ZULA ! ! ! ! ! ! IP: *.waw.cdp.pl 12.10.01, 15:27
                                          Gość portalu: Zula napisał(a):

                                          > Gość portalu: Nie-Fan napisał(a):
                                          >
                                          > > Buziaczek i czekam na odpowiedz moze bardziej rozbudowaną !
                                          > > ;-))))
                                          >
                                          > Napisałam tak enigmatycznie wcale nie z powodu braku argumentów, a już na pewno
                                          >
                                          > nie dlatego, że się z tobą zgadzam. Po prostu nie mam czasu, bo zaczęły się
                                          > studia. Kwestia rachunków za internet też ma znaczenie. Do miłego!

                                          HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
                                          nie napisalas moje dziecko niczego enigmatycznie (to słowo znaczy coś innego niż
                                          myślisz i nie pasuje zupełnie do sytuacji), po prostu nic nie odpowiedzialaś a
                                          przyczepiłas sie do bledów interpunkcyjnych.
                                          Dobrze ,ze poswiecasz wiecej czasu studiom, to jest wlasciwa droga!
                                          Co do rachnków, hmmm, z Twoich wypowiedzi wnioskowalem ze nieźle zarabisz , ale
                                          nie wnikam, nie lubie jak mi ktos zaglada w portfel i innym tez nie zagladam, ale
                                          pewnie jako inteligentna dziewczyna wiesz,ze odpowiedz mozna przygotowac
                                          wczesniej w zwyklym notatniku pod windowsami, pozniej sie polaczyc i skopiowac
                                          tekst nawet baaaaardzo dlugi do okienka odpowiedzi na forum, kilka sekund roboty !
                                          pozdrawiam i czekam <teskniąc> na Twoją odpowiedź !
                                          Buziaczek!
                              • Gość: Agaska Re: Sex z prostytutką? - dzieki Agaska! IP: *.erathia.szczecin.pl 12.10.01, 12:58
                                Gość portalu: Nie-Fan napisał(a): (ciach)

                                1. Jeśli seks wg ciebie sprowadza się do "rozłożenia nog" przez kobietę to tylko
                                współczuć takiej wizji.
                                2. To co "łatwiejsze" a co trudniejsze jest względne. Prostytucja wcale nie jest
                                zajęciem łatwym, ja bym tak nie mogła pracować (i wcale nie z
                                powodów "moralnych", ale własnie dyskomfortu)
                                3. Co do "uśmiechów" za pieniądze to żaden argument. Większość ludzi musi tak
                                działać z szefem, klientem czy współpracownikiem. W życiu/pracy trzeba się
                                naginać - za pieniądze. No, ale jeśli ktoś się łudzi, że pan namawiający do kupna
                                komórki uśmiecha się szczerze a nie "za pieniądze" to niech się łudzi, jego
                                sprawa.
                                4. Skąd tyle złych emocji związanych z tym tematem?
                          • Gość: claudel do Agaski IP: *.*.*.* 16.10.01, 15:28
                            Całkowicie się z Tobą zgadzam Agaska. Napisałaś
                            wszystko, co ja chciałam napisać. Zula nie wygląda mi
                            na osobę zbyt subtelną i skomplikowaną wewnętrznie,
                            ale poczucie wyższości, jakie reprezentuje Helena w
                            połączeniu z tymi pustymi deklaracjami o otwartości i
                            tolerancji jest dla mnie dużo bardziej odrzucające niż
                            megalomania Zuli. Nie znoszę tej babskiej hipokryzji.
                            btw: tekst Nałkowskiej świetny - mógłby być mottem do
                            połowy tematów na forum "Kobieta".
                            • Gość: Zula Do claudel! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 23:25
                              Gość portalu: claudel napisał(a):

                              > Zula nie wygląda mi
                              > na osobę zbyt subtelną i skomplikowaną wewnętrznie,

                              > megalomania Zuli.

                              Jeżeli ja nie jestem skomplikowana wewnętrznie, to Ziemia nie kręci się wokół
                              Słonca. Jeżeli ja nie jestem subtelna, to ludzie nie są ssakami.
                              Jeżeli ja jestem megalomanką, to... może jednak trochę jestem?

                              • Gość: claudel do Zuli IP: *.*.*.* 17.10.01, 11:47
                                He he, niezłe, niezłe...
                                Wiesz co Zula, nie potępiam Cię w żaden spoóśb, nie
                                zgadzam się z większością tu oceniających wpisów,
                                nie wiem kim jesteś i jaka jesteś, ale wiem na pewno
                                kim nie jesteś - nie jesteś osobą, której zapłaciłabym
                                za możliwość spędzenia z nią czasu (gdybym była
                                mężczyzną)
                            • Gość: Helena Re: do clozette IP: *.waw.cdp.pl 17.10.01, 11:46
                              Gość portalu: claudel napisał(a):

                              > Całkowicie się z Tobą zgadzam Agaska. Napisałaś
                              > wszystko, co ja chciałam napisać. Zula nie wygląda mi
                              > na osobę zbyt subtelną i skomplikowaną wewnętrznie,
                              > ale poczucie wyższości, jakie reprezentuje Helena w
                              > połączeniu z tymi pustymi deklaracjami o otwartości i
                              > tolerancji jest dla mnie dużo bardziej odrzucające niż
                              > megalomania Zuli.

                              Wybacz clozette,
                              ale nie pisz o pustocie kiedy nie rozumiesz i nie starasz sie
                              zrozumiec tego, ze ktos odebral niece inne wychowanie niz ty
                              i jest przyzwyczajony do odmiennych wartosci i aspiracji.
                              A co jezeli moje poczucie wyzszosci jest calkowice uzasadnione????
                              Nie uwazasz, ze na tym swiecie istnieja ludzie, ktorzy reprezentuja
                              soba o niebo wiecej niz ty???? Nie twierdze, ze ja jestem ta osoba.
                              Ale zarzuty jakie masz wobec moich wypowiedzi i dokonywanie analiz
                              psychologicznych Zuli, dowodza twoich prob wyniesienia sie ponad
                              wszystkich. Poszukaj moze wad u siebie, bo watpie, zebys w swej
                              przenikliwosci miala ich swiadomosc.
                              Niezmiennie pozdrawiam
                              • Gość: claudel Re: do clozette IP: *.*.*.* 17.10.01, 16:44
                                >
                                > Wybacz clozette,
                                > ale nie pisz o pustocie kiedy nie rozumiesz i nie
                                starasz sie
                                > zrozumiec tego, ze ktos odebral niece inne wychowanie
                                niz ty
                                > i jest przyzwyczajony do odmiennych wartosci i
                                aspiracji.
                                > A co jezeli moje poczucie wyzszosci jest calkowice
                                uzasadnione????
                                > Nie uwazasz, ze na tym swiecie istnieja ludzie, ktorzy
                                reprezentuja
                                > soba o niebo wiecej niz ty???? Nie twierdze, ze ja
                                jestem ta osoba.
                                > Ale zarzuty jakie masz wobec moich wypowiedzi i
                                dokonywanie analiz
                                > psychologicznych Zuli, dowodza twoich prob wyniesienia
                                sie ponad
                                > wszystkich. Poszukaj moze wad u siebie, bo watpie,
                                zebys w swej
                                > przenikliwosci miala ich swiadomosc.
                                > Niezmiennie pozdrawiam

                                Poziomu twojej wypowiedzi komentować nie będę, bo się
                                sama komentuje.
                              • aniutek Re: do clozette 25.10.01, 04:43
                                Gos´c´ portalu: Helena napisa?(a):


                                >
                                > Wybacz clozette,

                                ojojojoj- nie mylilam sie , Tak!!!! Helena - jestes beznadziejna!!!!!!
                                i w dodatku zle wychowana :::)))))
                                ale mi milo, ze zrobilas z siebie glupka!
                                hihihi ale jestes smieszna w tym wszystkim........... taka mala, glupia ,
                                zarozumiala istota
                      • Gość: barabasz Re: Sex z prostytutką? IP: *.bund.de 28.09.01, 14:07
                        kilka lat temu w jednym z miast pln. niemiec toczyla sie w mieszkaniu mojego
                        kuzyna rozmowa, ktorej tematem bylo "prowadzenie sie" pewnej wspolnej znajomej,
                        lub - inaczej mowiac - "obrabianie jej dupy". goscie - glownie plci zenskiej -
                        nazywali ja k.....
                        moj kuzyn, ktory obudzil sie po krotkiej drzemce (nie sledzil rozmowy i nie
                        wiedzial, o kogo chodzi), zapytal "ni stad ni z owad": a jaka jest roznica
                        miedzy kobieta a kurwa ?
                        pytanie owo, ktore spadlo na zgromadzone towarzystwo "jak grom z jasnego
                        nieba", wprawilo, zwlaszcza damska jego czesc, w oslupienie. po fazie
                        oslupienia zgromadzone damy zapalaly swietym oburzeniem i o malo nie
                        zlinczowaly gospodarza...

                        w jakis czas pozniej przyszedl moment rzeczowego zastanowienia sie nad
                        odpowiedzia na obrazoburcze pytanie. wnioski byly nastepujace:

                        przez setki tysiecy lat mysliwy (samiec) przynosil samicy zarcie. ona w zamian
                        dawala mu d....(wyczerpany po lowach nie mial ochoty dlugo szukac, wracal wiec
                        do tej, ktora dawala). jesli przynosil za malo (bylo potomstwo), samica szukala
                        innego, ktory upolowal wiecej.
                        ten uklad zachowal (dla szerokich mas) swoja aktualnosc co najmniej do
                        poczatkow dwudziestego wieku, kiedy to zaczelo sie mowic o "emancypacji"
                        polaczonej z faktem, ze niektore samice zaczly zarabiac na siebie i potomstwo.

                        jesli macie wrazenie, ze pisze tu zaciekly szowinista, to jest to wrazenie na
                        wskros bledne:

                        przez setki tysiecy lat kobieta nie roznila sie niczym od tego, co niektorzy
                        nazywaja kurwa. przez setki tysiecy lat mezczyzna nie roznil sie niczym od
                        tego, co niektorzy nazywaja frajerem. w milonach ukladow damsko-meskich apekty
                        te odgrywaja do dzis pierwszoplanowa role. nie znam powodu, dla ktorego ktores
                        z nich (mezczyzna lub kobieta, "kurwa" lub "frajer") mialoby bys lepsze lub
                        gorsze od drugiego...
                        nota bene: nie widze powodu aby "kurewstwo" rezerwowac dla sfery seksualnej.
                        kazdy, kto zarabiajac pieniadze nie wykonuje dokladnie tego, co chchialby
                        robic, tzn. 95% spoleczenistwa (wlacznie ze mna) "kurwi" sie, tzn. sprzedaje
                        czesc siebie; jaka, to naprawde mniej istotne.

                        rozluznijmy sie wiec i nie moralizujmy za bardzo !!!
                        kto jest bez "winy" niech rzuci pierwszy kamien...

                        pozdrawiam

                        b.
                        • mario2 Re: Sex z prostytutką? 28.09.01, 18:27
                          wlasnie podnioslem glaz i... opuscilem na swoja glowe...!
                          Wiem , jak sie kurwie...- sprzedajac swoje sily i intelekt w kraju, z ktorego i
                          Ty, szanowny przedmowco, nadajesz. Z reszta tez zgadzam sie i podpisuje sie pod
                          nimi dwoma rekami.
                          Pozdrawiam bardzo serdecznie- szczegolnie kuzyna fajne imprezy robi :o))) )
                          Mario
                        • Gość: ikk Re: Sex z prostytutką?/do barabasza IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 20:39
                          Masz wiele racji. Obecnie mieszkam w niewielkim miescie i spora częśc młodych
                          kobiet przy doborze partnera zyciowego zwraca uwagę na kasę. Wlaściwie
                          sprzedają się za namiastke uczucia, a ich malzeństwa to wymiana usług:
                          regularny seks, prowadzenie domu, a z drugiej strony zapewniona materialna
                          wygoda. Obie strony są zadowolone,bo takie są ich potrzeby. Niesamowita
                          przyjemność płynąca z seksu jest podobno potrzebna naszemu gatunkowi, by
                          zatrzymać samca przy samicy, która musi wychować małe. Sama biologia niestety.
                          Niektórym to wystarcza i ja to szanuję. Na drugim biegunie są szalone
                          feministki przedmiotowo traktujące mężczyzn(i siebie:))).Sporo jest jednak
                          mężczyzn(na szczęście !!!)i kobiet pewnych swojej wartości. Seks dla nich to
                          nie środek do zdobycia kogoś lub czegoś. To poczucie niesamowitej bliskości i
                          więzi.Porozumienie intelektualne i duchowe między kobietą i mężczyzną w
                          połączeniu z seksem to najwyższa znana mi forma doskonałości. Nazwać każdą
                          kobietę kurwą nie jest trudno,bo na stwierdzenie,że każdą kobiete mozna kupić i
                          to jedynie kwestia ceny odpowiem: nie,ale na argument "gdyby od tego zalezało
                          zycie kogoś bliskiego" odpowiem: oczywiście tak, zrobiłabym to.I proszę, pole
                          do popisu dla zdolnych prozaikow chętnych dorównać innemu wielkiemu acz
                          dołujacemu pisarzowi.Pozdrawiam Cię.
                          P.S. A propos prostytutek to nie mam nic przeciwko nim. Przynajmniej nie są
                          obłudne.
                          • Gość: barabasz do ikk IP: *.pppool.de 28.09.01, 21:47
                            droga ikk,
                            "polaczenie intelektualne i duchowe w polaczeniu z seksem" to, byc
                            moze, "najwyzsza forma". problem tylko w tym, ze przy polaczeniu dwoch
                            pierwszych (intelekt i duch) ten trzeci czynnik bywa po ktrotkim czasie nieco
                            nundny...inaczej mowiac - kobiecosc, czyli to, co nas w Was fascunuje, moze
                            szybko zostac stlamszona pod nawalem ducha i intelektu...
                            pozdrawiam Cie serdecznie
                            -b.
                            • Gość: barabasz Re: ps do ikk IP: *.pppool.de 28.09.01, 21:55
                              ...i przestan sobie, dziewczyno, wmawiac, ze Twoj ojciec "obrazil sie" na
                              Ciebie !
                              wiem, ze to nie nalezy do tego watku, ale przeczytalem gdzie indziej i nie
                              moglem sie pohamowac, aby Ci tego nie powiedziec. (wiem, co mowie)
                              przepraszam za dygresje.
                              b.
                              • Gość: ikk Re: ps do barabasza IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:33
                                Alez ja sobie tego nie wmawiam!Rzeczywiście użyłam takiego sformułowania, może
                                bylo niefortunne. Tak to odbieralam jako dziecko. Teraz jestem dorosłą kobietą
                                i widzę to inaczej.Wiesz, kiedy patrzę czasem na zdjęcia mojego ojca to jedynie
                                w sercu mam pozytywne uczucia.Ale nie chcę o tym pisac na forum publicznym.
                                Proszę nie rób pochopnej analizy mnie i mojej osoby na podstawie kilku zdań,
                                które piszę co kilka dni.
                                P.S. Dlaczego nie zareagowałeś na moja wypowiedż w tamtym wątku? Dlaczego
                                piszesz o tym tutaj?.......
                            • Gość: ikk Re: do barabasza IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:51
                              Gość portalu: barabasz napisał(a):

                              > droga ikk,
                              > "polaczenie intelektualne i duchowe w polaczeniu z seksem" to, byc
                              > moze, "najwyzsza forma". problem tylko w tym, ze przy polaczeniu dwoch
                              > pierwszych (intelekt i duch) ten trzeci czynnik bywa po ktrotkim czasie nieco
                              > nundny...inaczej mowiac - kobiecosc, czyli to, co nas w Was fascunuje, moze
                              > szybko zostac stlamszona pod nawalem ducha i intelektu...
                              > pozdrawiam Cie serdecznie
                              Ja pisałam z punktu widzenie kobiety. Dla mnie mężczyzna musi miec intelekt i
                              bogate wnętrze i wierz mi znajduje to swoje odzwierciedlenie w seksie.A kobiecość
                              moją nie mnie oceniac i o niej pisać.Lubię ją(nawet wtedy gdy mam PMS i nie mogę
                              nawet sama zrozumieć swoich nastrojów:))
                              P.S.Moim zdaniem kobiecość nigdy nie może być stłamszona pod nawałem ducha i
                              intelektu.No, może w przypadku niektórych pań o ścisłych umysłach.


                  • Gość: Jola Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! Do Zuli IP: *.surfland.com.pl 02.10.01, 16:38
                    No chłopie-aleś teraz ruszył rozumem!Nie wiem co miałą na celu Twoja
                    wypowiedź,zwłaszcza pod koniec ...najpierw kogoś obrazi, a potem się
                    usprawiedliwia.I do tego zupełnie nie na temat...
              • Gość: kitka Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej!Do Heleny IP: 195.117.174.* 25.09.01, 09:45
                Gość portalu: Zula napisał(a):

                > Gość portalu: Helena napisał(a):
                >
                > nie ukrywam przychodzilo mi do glowy zostanie prostututka (ups: dziewczyna na
                > > telefon - to brzmi bardziej elegancko). Jednak moje wychowanie, wyksztalce
                > nie i
                > dzieki
                > > nauce, bystrosci i inteligencji jestem tu, gdzie jestem zarabiajac 5 sredn
                > ich
                > > krajowych.
                >
                > Heleno, jestem bardziej dziewczyną do towarzystwa niż zwykłą prostytutką,
                > poczytaj sobie o tym na forum wrocławskim, bo nie chcę się powtarzać - częściej
                >
                > bywam na przyjęciach w dobrym towarzystwie niż w łózku z obleśnym typem. Sama
                > wybieram sobie klientów i mam stały zestaw, od którego na pewno niczego nie
                > złapię:

                Jeśli jedynym problemem związanym z twoim zajęciem jest możliwość złapania
                czegoś, to jak widać masz to z głowy. Ale co z twoją wrażliwością, uczuciowością
                i w ogóle z życiem duchowym? Jeśli ktoś kupuje sobie twoje towarzystwo czy to
                przy stole, czy to w łóżku, to nie wmawiaj mi, że dzieje się tak bez żadnego
                wpływu na twoją osobowość. A prostytucja jest zawsze tym samym, niezależnie od
                eufemistycznych określeń. Nie żebym ciebie potępiała, bo w końcu w tym rynkowym
                układzie jesteś tylko towarem, na który jest popyt i gdyby nie faceci, którzy ci
                płacą nie robiłabyś tego.
                >
                > > Powodzenia, nie zlap niczego, nie wpadnij w agencji na swojego wujka, brat
                > a,
                > > ojca :-)))) Pozdrawiam.
                >
                > No i nie pracuję w żadnej agencji. Nie znam nawet dziewczyn z tego środowiska.
                > Co
                > do inteligencji, elokwencji i uroku osobistego - za to właśnie mnie cenią. Nie
                > tylko za dupę i zgrabne nogi. P.S. Studiuję medycynę

              • Gość: kitka Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej!Do Zuli IP: 195.117.174.* 25.09.01, 09:48
                Powyższy post jest oczywiście skierowany do Zuli. Przepraszam za błąd.
      • Gość: mac Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 19:08
        Zula a jaki masz telefon ?
      • Gość: mac Re: Sex z prostytutką? - jak najbardziej! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 19:19
        Gość portalu: Zula napisał(a):

        > Gość portalu: jacek napisał(a):
        >
        > > Jak oceniacie sex żonatego mężczyzny z prostytutką (oczywiście przy użyciu
        >
        > > zabezpieczeń przed możliwymi chorobami)?
        >
        > Oceniam więcej niż pozytywnie - pracuję jako dziewczyna na telefon i dzięki tak
        > im
        > facetom żyję, studiuję i utrzymuję mamę. To taki zawód jak każdy inny, a skoro
        > żona nie może faceta zaspokoic, to szuka tego u mnie...

        Moje uznanie za odwagę! Jaki masz numer telefonu ?
    • Gość: l Re: Sex z prostytutką? IP: *.teleaudio.com.pl 28.09.01, 18:42
      lll
      • Gość: Zdziwion Re: Sex z prostytutką? IP: 10.30.42.* 08.10.01, 13:49
        Zdziwiony jestem tymi wszystkimi wypowiedziami. Ze np. faceci typu Cenzor wysilaja sie na proby
        jakiegos moralizatorstwa itp. Po co? Przeciez Zula okresla sia jasno i prosto.

        Kazdy jest w czyms dobry. Jeden w matematyce, inny w sporcie, Zula umie zarabiac pupa. Nie
        potepialbym jej tak latwo. Kazda kobieta (sic! - zaraz do tego wroce:-)) jest troche kurwa. Zawsze
        oddaje sie za cos: za opieke, za bezpieczenstwo, za utrzymanie, za prace, za zalatwienie czegos...
        Zastanowcie sie - czy nie mieliscie nigdy tak (prezent, ulatwienie czegostam itd), ze kobieta byla wam
        - hmmm....uzywajac eufemizmow - wdzieczniejsza niz zwykle?

        Zula ma umysl scisly. Dla niej seks to zwykla tranzakcja. Takie czasy. Juz sie temu nie dziwie.

        A jezeli Wy sie dziwice, przekonajcie sie sami, jak to teraz wyglada. Zalogujcie sie na jakim
        popularnych chacie z jednoznacznym nickiem (np. mlodejzaplace, sponsor, szukamkochanki), a
        przekonacie sie, ile dziewczyn wejdzie wam na �priv`a�. 3 na 4 to powazne oferty.
        Mnie - badajac to zjawisko (pisze artykul na ten temat) - udalo sie nawet namowic na kurestwo zwykla
        studentke (oczywiscie wirtualnie, choc chciala mi podac swoj numer komorki).

        Zula, nie przejmuj sie krytyka. To najczesciej jacys zakompleksieni faceci, ktorzy chcieliby z taka jakTy
        :-), ale sie boja. Jedyny orez, jaki im zostal, to zasady moralne sprzedawane na zewnatrz (bo sami z
        zasadami sa na barkier:-)) Acha - i moze to wazne: nigdy nie placilem za seks; nie musialem:))))))))))
        Uwazaj tylko na siebie

        • Gość: Cenzor Re: Sex z prostytutką? IP: *.*.*.* 09.10.01, 16:51
          No coz, ja tez jestem liberalny i umiejacy wiele zrozumiec. Moj system wartosci
          jest mocno naginany do mojego hedonistycznego podejscia do zycia. Ale
          prostytucja, to najpodlejszy sposob zarabiania srodkow na utrzymanie. A z
          pewnoscia najpodlejszy w takim spoleczenstwie jak my, kiedy pracy jest wokol
          nas duzo i nie trzeba za przeproszeniem "kurwic" sie by przezyc.---
          • Gość: Zdziwion Re: Sex z prostytutką? IP: 10.30.42.* 10.10.01, 19:36
            Gość portalu: Cenzor napisał(a):
            > Ale
            > prostytucja, to najpodlejszy sposob zarabiania srodkow na utrzymanie. A z
            > pewnoscia najpodlejszy w takim spoleczenstwie jak my, kiedy pracy jest wokol
            > nas duzo i nie trzeba za przeproszeniem "kurwic" sie by przezyc.

            I tu się mylisz. Trzeba sie kurwić. Ja się kurwię, Ty się kurwisz... wszyscy się kurwimy. Zeby przezyc, żeby
            dostać awans, nagrodę, coś. Robimy to codziennie, zawsze od wieków.
            A sprzedawania dupy za pieniądze też nie pochwalam; po prostu zdalem sobie sprawę, że to coś istnieje.
            I zawsze istniało, zresztą nazywa się to �najstarszą profesją świata�, czyz nie?
            Dlatego nie potępiam prostytutek, kurew czy jak je tam zwał. Takie Zule są, były, będą.


            >Poniewaz
            > jestes az tak bardzo rozwiazly w kwestiach etycznych (ja rowniez jestem
            > rozwiazly i dla zobrazowania Ci mojego podejscia wyjasnie tylko, ze np. seks
            > grupowy uwazam za cos zupelnie normalnego, wiec nie jestem bogobojnym
            > popapranym etykiem)
            Nie jestem rozwiązły jak Ty:) seksu grupowego nie potrafiłbym uprawiać. Ale wcale to nie znaczy, że
            Ciebie potępiam za to. Rób, chlopino, co chcesz.

            mam pytanie? Co bys powiedzial, gdyby pieknego pewnego
            > slonecznego dnia, Twoja corka oznajmila Ci w jaki sposob chce pokierowac swoim
            > zyciem i oswiadczylaby Ci, ze bedzie "dawala dupy" za pieniadze?
            Primo - nie mam córki (na szczescie synow). Po drugie, nawet jakbym miał, wychowałbym ją tak, że seks
            za pieniądze traktowała by tak, jak większość ludzi - czyli że jest, ale mnie nie dotyczy.
            Też pozdrawiam:)

            • Gość: Nie-Fan Re: Sex z prostytutką? IP: 213.134.143.* 13.10.01, 11:27
              Gość portalu: Zdziwion napisał(a):

              > I tu się mylisz. Trzeba sie kurwić. Ja się kurwię, Ty się kurwisz... wszyscy si
              > ę kurwimy. Zeby przezyc, żeby
              > dostać awans, nagrodę, coś. Robimy to codziennie, zawsze od wieków.

              no nie wiem, ja sie nie kurwie, ja sie ksztalce, ciezko pracuje zeby cos osiagnac
              i nie zycze sobie zeby moja prace, czesto po kilkanascie godzin no dobe
              przyrównywać do dawania d...py. to nie to samo, bo moja praca wymaga starannego
              przygotowania i wysilku, zeby dac d...py mozna byc na polanalfabetą, aby tylko
              umiec pieniadze policzyc (i to nie koniecznie, bo alfons i tak pewnie kasuje
              klienta)

              > (...)>>

              (...)
              > mam pytanie? Co bys powiedzial, gdyby pieknego pewnego
              > > slonecznego dnia, Twoja corka oznajmila Ci w jaki sposob chce pokierowac s
              > woim
              > > zyciem i oswiadczylaby Ci, ze bedzie "dawala dupy" za pieniadze?
              > Primo - nie mam córki (na szczescie synow). Po drugie, nawet jakbym miał, wycho
              > wałbym ją tak, że seks
              > za pieniądze traktowała by tak, jak większość ludzi - czyli że jest, ale mnie n
              > ie dotyczy.
              > Też pozdrawiam:)
              >

              no zdziwion to żeś dowalił !
              po pierwsze nie badź taki pewny, bo dopiero bedziesz "zdziwion" jak sie dowiesz
              ze Twoj syn to gej i chodzi za 20 zlotych do toalety z gejami pedofilami na
              dworcu centralnym (meska prostytucja istnieje - pamietam chyab dwa lata temy byl
              program na tvn o takich chlopcach)
              po drugie, nie sadzisz chyba ze Zulę tatus wychowywal na prostytutke !? jak uda
              Ci sie wychowac synów to bedziesz widzial dopiero po tym kim w zyciu zostaną i
              jacy będą (życzę Ci żebys miał jak najwiecej powodów do dumy - a ten tekst o
              meskich prostytutkach mam nadzieje ze Cie nie dotknął). z corkami jest tak samo,
              najpierw 20 lat wychowujac siejesz ziarno, a potem masz zniwa i widzisz dopiero
              co wyroslo z Twoich dzieci....
              • Gość: Agaska Re: Sex z prostytutką? IP: *.erathia.szczecin.pl 14.10.01, 13:50
                Gość portalu: Nie-Fan napisał(a):

                > (..)moja praca wymaga starannego
                > przygotowania i wysilku, zeby dac d...py mozna byc na polanalfabetą (..)

                Hehe, to sprobuj sobie nogi wydepilowac i potem powiedz czy "praca cialem" nie
                wymaga wysilku ani przygotowania ;-))



                > (..)dopiero bedziesz "zdziwion" jak sie dowiesz
                > ze Twoj syn to gej i chodzi za 20 zlotych do toalety z gejami pedofilami na
                > dworcu centralnym (meska prostytucja istnieje - pamietam chyab dwa lata temy by
                > l
                > program na tvn o takich chlopcach)

                Ach... w TVN program powiadzasz.... to wszystko tłumaczy... ;>
                No i oczywiscie kazdy gej to pedofil (potrafisz rozróznic te pojecia, prawda?), a
                kazda meska prostytutka jest homo... Eee... coś słabo szkoli ta telewizja... ;>

                Pozdrówka :)
                • Gość: Nie-Fan Re: Sex z prostytutką? odp dla Agaski IP: *.waw.cdp.pl 14.10.01, 14:15
                  Gość portalu: Agaska napisał(a):
                  > Hehe, to sprobuj sobie nogi wydepilowac i potem powiedz czy "praca cialem" nie
                  > wymaga wysilku ani przygotowania ;-))

                  HAHAHAHA
                  dobre, ale analfabetą(tką) można pozostac prawda ?
                  ale komentarz dobry, HAHAHAHA , mam nadzieje ze tak naprawde rozumiesz co mialem
                  na mysli ...

                  >
                  > Ach... w TVN program powiadzasz.... to wszystko tłumaczy... ;>
                  > No i oczywiscie kazdy gej to pedofil (potrafisz rozróznic te pojecia, prawda?),
                  > a
                  > kazda meska prostytutka jest homo... Eee... coś słabo szkoli ta telewizja... ;&
                  > #62
                  >
                  > Pozdrówka :)

                  no ,hmmm, no coż , odnioslem sie tylko wprost do wypowiedzi zdziwiona , nie
                  studiowalem kazdego przypadku jak mozna napotkac w zyciu. Generalnie chodzilo mi
                  o zwrocenie uwagi ze postawa akceptacji perwnych zjawisk pod warunkiem ze są
                  daleko ode mnie i mnie nie dotyczą jest bardzo krotko wzroczna i czasami prowadzi
                  w przeciwnym kierunku do zamierzonego, ale tego naprawde Zdziwionowi nie życzę...

                  miłej niedzieli po poludniu
                  pzdr ;-)
                • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką?Do Agaski IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 22:28
                  Gość portalu: Agaska napisał(a):

                  > Hehe, to sprobuj sobie nogi wydepilowac i potem powiedz czy "praca cialem" nie
                  > wymaga wysilku ani przygotowania ;-))

                  Agaska, jesteś świetna! Bo nie wspominamy już o innych przygotowaniach. Ja kiedy
                  goszczę u siebie klienta, inscenizuję małą "randkę" - robię wykwintną kolację
                  przy świecach, zachowuję się jak narzeczona a nie dziwka. Jeśli rano - śniadanie.
                  Albo inne atrakcje. Ale dla prymitywów to tylko "dawanie dupy". Pozdrawiam - Zula
        • Gość: Cenzor Re: Sex z prostytutką? IP: *.*.*.* 09.10.01, 16:55
          I jeszcze jedno wyjasnienie: mylisz sie co do faktu, ze ludzie krytycznie
          oceniajacy prostytutki sa zakompleksieni. Zapewniam, ze jestem zlym przykladem
          zakompleksionego faceta. Wprost przeciwnie: ekstrawertyczny, otwarty i pogodny.
          Co do placenia za seks: zdarzylo mi sie, bo chcialem sprawdzic jak to jest.
          Wyjasnie: za pieniadze seks nie smakuje jak trzeba. Do tego trzeba
          spontanicznosci, a nie umowy kupna-sprzedazy dotyczacej "dupy" prostytutki
          wyswiadczajacej ta usluge. Sam fakt, ze ta "kobieta" robi to dla pieniedzy
          powoduje, ze czulem sie zle i nieswojo. Ale chcialem sprawdzic i sprawdzilem,
          bo uwazam ze wszystkiego trzeba poprobowac.---
          • Gość: ala Re: Sex z prostytutką? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.01, 01:15
            Prawdę mówiąc nigdy w życiu nie uprawiałam seksu z kimś, w kim
            nie byłabym gorąco i szczerze zakochana. Kmpletnie nie potrafię sobie wyobrazić
            innej sytuacji. Dla mnie seks łączy nieodmiennie z wielką miłością - zarówno z
            mojej, jak i z jego strony. Zastanawiam się, jak można nie czuć obrzydzenia,
            kiedy się idzie z facetem - obojętnie, do łóżka czy na raut jako jego niby-
            narzeczona - a on mi późiej za to płaci.
            Oczywiście, jeżeli ktoś nie potrafi inaczej zarobić, musi ratować się tym
            sposobem. Nie potępiam nikogo, bo nie jest to moja sprawa. Zastanawiam się
            tylko: jak to jest możliwe?
            • Gość: Cenzor Re: Sex z prostytutką? IP: *.*.*.* 10.10.01, 11:16
              Jest to nawet bardzo proste: nie chce Ci sie wysilac intelektualnie, lubisz
              seks, wiec po co robic cos co pozostawi trwaly dorobek intelektualny w Twoim
              zyciu, skoro mozesz "dac dupy" i jeszcze miec z tego wieksze pieniadze? To jest
              wlasnie "etyka", ktorej tak zaciekle tutaj co po niektorzy bronia. Nie
              napracowac sie, a zarobic. Mozna zycie przejsc w rozny sposob. Ciekawe jak
              nasza bohaterka bedzie miala 50 lat, to bedzie taka dumna z siebie. Jak
              zastanowi sie, ze "przepierdziala" zycie bedac na uslugach facetow, ktorzy ja
              zwyczajnie kupowali. I zastanowi sie pewnie wtedy, gdy bedzie miala 50-lat,
              bedzie nieatrakcyjna i bedzie SAMOTNA, bo profesja, ktorej holdowala przez tyle
              lat nie pozwoli jej na nawizanie glebszej wiezi emocjonalnej z mezczyzna, bo
              kazdego bedzie traktowala jak klienta.---Pozdr.
              • Gość: Zdziwion Re: Sex z prostytutką? IP: 10.30.42.* 10.10.01, 19:52
                Gość portalu: Cenzor napisał(a):

                > Jest to nawet bardzo proste: nie chce Ci sie wysilac intelektualnie, lubisz
                > seks, wiec po co robic cos co pozostawi trwaly dorobek intelektualny w Twoim
                > zyciu, skoro mozesz "dac dupy" i jeszcze miec z tego wieksze pieniadze? To jest
                >
                > wlasnie "etyka", ktorej tak zaciekle tutaj co po niektorzy bronia. Nie
                > napracowac sie, a zarobic. Mozna zycie przejsc w rozny sposob. Ciekawe jak
                > nasza bohaterka bedzie miala 50 lat, to bedzie taka dumna z siebie. Jak
                > zastanowi sie, ze "przepierdziala" zycie bedac na uslugach facetow, ktorzy ja
                > zwyczajnie kupowali. I zastanowi sie pewnie wtedy, gdy bedzie miala 50-lat,
                > bedzie nieatrakcyjna i bedzie SAMOTNA, bo profesja, ktorej holdowala przez tyle
                >
                > lat nie pozwoli jej na nawizanie glebszej wiezi emocjonalnej z mezczyzna, bo
                > kazdego bedzie traktowala jak klienta.---Pozdr.

                A po tym poście z przykrością stwioerdzam, że masz duszę dziecka. Dla Ciebie są tylko postaci czarne i
                białe. Jak kurwa, to na pewno zła, do szpiku kości. Jak na amerykańskich filmach - czarne charaktery
                zawsze ubierają się na czarno, palą papierosy, i nie mają żadnych dobrych cech. Samo zło.
                To nieprawda Cenzorze. Nie ma czerni i bieli. Są tylko odcienie szarości. Są ludzie źli, którzy czynią wiele
                dobrego. Są dobrzy, którzy są strasznymi skurwysynami. Każdy ma jakieś wady i zalety. Nikt nie jest
                doskonały - pamiętasz taki genialny cytat z filmu z M. Monroe?
                Weź go też do siebie - oceniasz kurwy, a sam na nich byłeś. Masz (według swojego mniemania) sztywny
                kręgosłup moralny, a uprawiasz seks zbiorowy. Nie wiem, kim były kobiety, które z wami były. Znam je na
                tyle, że wiem, że bez jakiegoś przymusu by same z siebie tego nie robiły. To proste - kobiety są zaborcze i
                zazdrosne. Cierpią, gdy muszą się dzielić z facetem. Więc biorąc udział w orgietce, coś je zmusiło. A
                może coś, co jest gorsze od kurestwa?
                • Gość: Cenzor Re: Sex z prostytutką? IP: *.*.*.* 11.10.01, 10:53
                  Gość portalu: Zdziwion napisał(a):

                  >
                  > A po tym poście z przykrością stwioerdzam, że masz duszę dziecka. Dla Ciebie są
                  > tylko postaci czarne i
                  > białe. Jak kurwa, to na pewno zła, do szpiku kości. Jak na amerykańskich filmac
                  > h - czarne charaktery
                  > zawsze ubierają się na czarno, palą papierosy, i nie mają żadnych dobrych cech.
                  > Samo zło.
                  > To nieprawda Cenzorze. Nie ma czerni i bieli. Są tylko odcienie szarości. Są lu
                  > dzie źli, którzy czynią wiele
                  > dobrego. Są dobrzy, którzy są strasznymi skurwysynami. Każdy ma jakieś wady i z
                  > alety. Nikt nie jest
                  > doskonały - pamiętasz taki genialny cytat z filmu z M. Monroe?

                  > Weź go też do siebie - oceniasz kurwy, a sam na nich byłeś.

                  Owszem, bylem i mam odwage o tym powiedziec. Bylem, bo chcialem po pierwsze:
                  sprawdzic jak to jest, po drugie: sprawdzic kim te dziewczyny sa i co nimi
                  powoduje.

                  Masz (według swojeg
                  > o mniemania) sztywny
                  > kręgosłup moralny, a uprawiasz seks zbiorowy.

                  To ze z etycznego punktu widzenia oceniam nisko kurestwo to jest "sztywny
                  kregoslug moralny". Chyba nie rozumiesz o czym piszesz.

                  Nie wiem, kim były kobiety, które
                  > z wami były. Znam je na
                  > tyle, że wiem, że bez jakiegoś przymusu by same z siebie tego nie robiły. To pr
                  > oste - kobiety są zaborcze i
                  > zazdrosne. Cierpią, gdy muszą się dzielić z facetem. Więc biorąc udział w orgi
                  > etce, coś je zmusiło. A
                  > może coś, co jest gorsze od kurestwa?

                  I tu sie mylisz. Przykre masz doswiadczenia. Mozna dzielic sie partnerem i
                  niekoniecznie za pieniadze. To Ty tutaj przedstawiasz poglady dziecka. Poszukaj
                  sobie zony nie w kolku rozancowym tylko np. na jakiejs prywatce, to zobaczysz, ze
                  rozwiazlosc kobiet w niczym nie ustepuje rozwiazlosci mezczyzn. I nie wszystkie
                  cale szczescie za swoja rozwiazlosc musza brac pieniadze.-
          • Gość: Zdziwion Re: Sex z prostytutką? IP: 10.30.42.* 10.10.01, 19:46
            Gość portalu: Cenzor napisał(a):

            > I jeszcze jedno wyjasnienie: mylisz sie co do faktu, ze ludzie krytycznie
            > oceniajacy prostytutki sa zakompleksieni. Zapewniam, ze jestem zlym przykladem
            > zakompleksionego faceta. Wprost przeciwnie: ekstrawertyczny, otwarty i pogodny.

            Może jesteś wyjątkiem, który potwierdza regułę. I takie rzeczy się zdarzają.
            Ale ci, z którymi się spotykałem (a było ich naprawdę wielu) krytykanci, zawsze mieli jakieś skrzywienie.
            Najczęściej kompleksy, albo złe (czytaj zbyt purytańskie, że aż nieprawdziwe) wychowanie. Naprawdę
            jestem człowiekiem, który łatwo i szybko rzuca jakieś twierdzenia. To jest oparte na faktach. Na wielu
            faktach.

            > Co do placenia za seks: zdarzylo mi sie, bo chcialem sprawdzic jak to jest.
            > Wyjasnie: za pieniadze seks nie smakuje jak trzeba.

            Ja (może jeszcze) nie próbowałem, choć mam pod 40-kę. Na razie nie muszę, bo to, co dostaję, nie kupi
            się za żadne pieniądze :))))) Tego nie dostałbym nawet przykłając pistolet do głowy.

            > Do tego trzeba
            > spontanicznosci, a nie umowy kupna-sprzedazy dotyczacej "dupy" prostytutki
            > wyswiadczajacej ta usluge. Sam fakt, ze ta "kobieta" robi to dla pieniedzy
            > powoduje, ze czulem sie zle i nieswojo. Ale chcialem sprawdzic i sprawdzilem,
            > bo uwazam ze wszystkiego trzeba poprobowac.

            I z tym ostatnim się zgadzam. Masz ABSOLUTNĄ rację. Jeśli więc jesteś taki mądry, ekstrawertyczny,
            otwarty i pogodny, czemu się czepiasz dorabiającej dupą dziewczyny? Kurwy i kurestwo (to nasze
            też) zawsze istniały i będą istnieć. Tak jak pedały, jak deszcz, mróz, upał czy wojny. Trzeba się do tego
            przyzwyczaić.

            A tak wogóle, to powinienieneś zauważyć, że ta Zula to niezła wypucha. Ani nie jest kurwą, ani studentką
            medycyny, ani nawet laureatką jakiśtamolimpiadgramatycznych. To zwykła, sfrustrowana babeczka,
            odczuwająca radość, że może swoją (choćby wyimaginowaną) osobowością zafascynować kilka osób na
            forum:).

            Pozdrawiam .

            • Gość: Ameba Re: Sex z prostytutką? IP: *.server.ntl.com 10.10.01, 20:54
              Oj biednys Jacku, biednys......Prosiles o rade a rozpetales prawdziwa krucjate
              przeciwko prostytutkom......czego nalezalo sie spodziewac sie w naszych
              swietojebliwych czasach.....Zula nie lam sie, istniejesz czy nie, jesli lubisz
              to co robisz to co warczacym burkom do tego???? jesli nie istniejesz to punkt
              za prowokacje - nasi rodacy na wszytkim psy lubia wieszac, tylko dac im karme
              to wija sie jak piranie.....ot taka natura. I nawet Pan Psicholog oooops
              Psycholog ruszyl na pole walki.....Tylko ze biedny Jacek nie zaiteresowal go
              tak jak dziecinstwo Zuli.....I pros tu czlowieku o rade, a spytaja cie o matke
              sasiadki......
            • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? - tu Zula IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.01, 22:40
              Gość portalu: Zdziwion napisał(a):

              > A tak wogóle, to powinienieneś zauważyć, że ta Zula to niezła wypucha. Ani nie
              > jest kurwą, ani studentką
              > medycyny, ani nawet laureatką jakiśtamolimpiadgramatycznych. To zwykła, sfrustr
              > owana babeczka,
              > odczuwająca radość, że może swoją (choćby wyimaginowaną) osobowością zafascynow
              > ać kilka osób na forum:).

              Buahahaha, a może wcale nie babeczka....?
            • Gość: Cenzor Re: Sex z prostytutką? IP: *.*.*.* 11.10.01, 10:57
              Gość portalu: Zdziwion napisał(a):

              >
              > I z tym ostatnim się zgadzam. Masz ABSOLUTNĄ rację. Jeśli więc jesteś taki mąd
              > ry, ekstrawertyczny,
              > otwarty i pogodny, czemu się czepiasz dorabiającej dupą dziewczyny? Kurwy i kur
              > estwo (to nasze
              > też) zawsze istniały i będą istnieć. Tak jak pedały, jak deszcz, mróz, upał czy
              > wojny. Trzeba się do tego
              > przyzwyczaić.

              No no, widze, ze Twoja tolerancyjnosc jest jakas niepelna. Z jednej strony
              rozgrzeszasz prostytutke, a z drugiej mowisz "pedaly". Nie ladnie tak okreslac
              homoseksualistow i pogarda dla nich bije od Ciebie straszna.


              >
              > A tak wogóle, to powinienieneś zauważyć, że ta Zula to niezła wypucha. Ani nie
              > jest kurwą, ani studentką
              > medycyny, ani nawet laureatką jakiśtamolimpiadgramatycznych. To zwykła, sfrustr
              > owana babeczka,
              > odczuwająca radość, że może swoją (choćby wyimaginowaną) osobowością zafascynow
              > ać kilka osób na
              > forum:).
              >
              > Pozdrawiam .
              >

              A tutaj zgadzam sie w zupelnosci. To jakas zakompleksiona panna, ktora szuka
              akceptacji. Na dodatek w sieci. Ale jesli to jej pomaga to niech tak pozostanie.--
              • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką?Tu Zula! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 23:21
                Gość portalu: Cenzor napisał(a):

                > > A tak wogóle, to powinienieneś zauważyć, że ta Zula to niezła wypucha. Ani
                > nie
                > > jest kurwą, ani studentką
                > > medycyny, ani nawet laureatką jakiśtamolimpiadgramatycznych. To zwykła, sf
                > rustr
                > > owana babeczka,
                > > odczuwająca radość, że może swoją (choćby wyimaginowaną) osobowością zafas
                > cynow
                > > ać kilka osób na
                > > forum:).
                > A tutaj zgadzam sie w zupelnosci. To jakas zakompleksiona panna, ktora szuka
                > akceptacji. Na dodatek w sieci. Ale jesli to jej pomaga to niech tak pozostanie

                Co wy do diaska z tą babeczką/panną? Skąd wiecie, że nie mam jaj?
                • Gość: monil Re: Sex z prostytutką?Tu Zula! IP: *.nat.visnet.pl 13.10.01, 03:54
                  Gość portalu: Zula napisał(a):

                  >
                  > Co wy do diaska z tą babeczką/panną? Skąd wiecie, że nie mam jaj?
                  No cóż Zula ... nobody`s perfect...nieprawdaż? :-))))))))
                  Pozdro.
          • Gość: Agaska Re: Sex z prostytutką? IP: *.erathia.szczecin.pl 14.10.01, 14:07
            Gość portalu: Cenzor napisał(a):
            > Co do placenia za seks: zdarzylo mi sie, bo chcialem sprawdzic jak to jest.
            > Wyjasnie: za pieniadze seks nie smakuje jak trzeba. Do tego trzeba
            > spontanicznosci, a nie umowy kupna-sprzedazy dotyczacej "dupy" prostytutki
            > wyswiadczajacej ta usluge. Sam fakt, ze ta "kobieta" robi to dla pieniedzy
            > powoduje, ze czulem sie zle i nieswojo. (...)

            Wszystko ladnie, "wszystkiego trzeba sprobowac", sprobowales, wiesz jak to jest i
            mozesz ocenic. Tylko mam jedno zastrzezenie, to wszystko to sa TWOJE odczucia, to
            Tobie platny seks "nie smakuje jak trzeba", to Tobie "potrzeba spontanicznosci"
            itd, prawda? Rózni sa ludzie i rozne rzeczy ich zadowalaja. Pewnie sa tacy,
            ktorym "smakuje" cos innego (albo inaczej podanego) niz Tobie, wiec nie mozna
            mowic, ze 'ja sprobowalem i to nie smakuje', ale 'sprobowalesm, i MI nie
            smakuje'. Moze to co pisze jest dla Ciebie oczywiste i piszales se swojej
            perspektywy nie uogolniajac swoich odczuc na wszystkich ludzi, ale chcialam to
            zaznaczyc, bo takie projektowanie swojego swiata wydaje mi sie to b. czestym
            bledem poznawczym.
            Co do spontanicznosci i poznania "jak to smakuje" to tak na marginesie przyznam,
            ze my z męzem kiedys b. spontanicznie zachcielismy sprobowac smaku platnego seksu
            i wybralismy sie do dobrej agencji. I bardzo nam sie podobalo (choc nie bylo bez
            wad) :) Tak wiec rozne sa odczucia, prawda? :)
            • Gość: ala Re: Sex z prostytutką? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 22:01
              Cóż, wyrazy współczucia, Agasko. Mam nadzieje, ze ja zawsze bede uwielbiała
              seks z mom mezem do tego stopnia, zeby nie wyobrazać sobie kochania sie z kimś
              innym. Nie potrzebuje ubarwień to, co jest doskonałe.
              • Gość: Agaska Re: Sex z prostytutką? IP: *.erathia.szczecin.pl 14.10.01, 22:38
                Gość portalu: ala napisał(a):

                > Cóż, wyrazy współczucia, Agasko.

                Nie powiem, ze wzajemnie - nie jestem ani tak zlosliwa ani zamknieta na odmienne
                style po/zycia.

                > Mam nadzieje, ze ja zawsze bede uwielbiała
                > seks z mom mezem do tego stopnia,

                Zycze ci, abys uwielbiala go co najmniej tak jak ja :)

                > zeby nie wyobrazać sobie kochania sie z kimś
                > innym. Nie potrzebuje ubarwień to, co jest doskonałe.

                Powiedz to mezowi jak ci kupi bielizne erotyczna, gadzet z sexshopu albo dla
                urozmaicenia zechce kochac sie w lozku pelnym platkow róż. Wtedy tez powiesz,
                ze "doskonalosc nie potrzebuje ubarwien"? ;)
                I wiesz, wypadaloby sie juz zreflektowac, ze nie tylko twoj sposob zycia i
                wyrazania milosci jest jedynie slusznym, a kazdemu innemu trzeba
                sarkastycznie "wspolczuc". Nam jest dobrze, kochamy sie od lat, jestesmy otwarci
                na siebie i swoje pomysly. A ze pomysly wykraczaja czasem poza standardowy seks
                malzenski to zaden powod do "wspolczucia" poki nikt na tym nie cierpi, a nam daje
                radosc. Czyz nie, droga alu? :)
                • Gość: ala Re: Sex z prostytutką? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.01, 00:04
                  Gość portalu: Agaska napisał(a):


                  > Powiedz to mezowi jak ci kupi bielizne erotyczna, gadzet z sexshopu albo dla
                  > urozmaicenia zechce kochac sie w lozku pelnym platkow róż. Wtedy tez powiesz,
                  > ze "doskonalosc nie potrzebuje ubarwien"? ;)

                  Prawdę mówiąc, tych ubarwień, które wymieniłaś, także nie potrzebujemy. Możliwe
                  (choć w tej chwili nie mogę sobie tego wyobrazić), że po wielu latach małżeństwa
                  znudzimy się sobą do tego stopnia, że będziemy się musieli ratować gadżetami z
                  sexszopu. Na szczęście w tej chwili do szczęścia potrzebujemy tylko siebie.

                  > I wiesz, wypadaloby sie juz zreflektowac, ze nie tylko twoj sposob zycia i
                  > wyrazania milosci jest jedynie slusznym, a kazdemu innemu trzeba
                  > sarkastycznie "wspolczuc".

                  To prawda. Uważam, że właśnie taki sposób wyrażania miłości jest pełny i
                  doskonały. Mylisz się jednak, posądzają mnie o sarkazm. Naprawdę szczerze
                  współczuję parom, które muszą szukać dodatkowych podniet u prostytutek.
                  • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? Do ali! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.01, 23:28
                    Gość portalu: ala napisał(a):

                    > Naprawdę szczerze
                    > współczuję parom, które muszą szukać dodatkowych podniet u prostytutek.

                    To tobie należy współczuć ograniczenia i dewocji. I nie u protytutek - to
                    nieładne słowo. Jesteśmy aniołami szczęścia, kochana.
                    • Gość: Ala Re: Sex z prostytutką? Do Zuli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 00:49
                      Gość portalu: Zula napisał(a):



                      > To tobie należy współczuć ograniczenia i dewocji. I nie u protytutek - to
                      > nieładne słowo. Jesteśmy aniołami szczęścia, kochana.

                      dewocja - "przesadna, powierzchowna pobożność, nadgorliwość w wykonywaniu
                      zewnętrznych praktyk religijnych przy braku wewnętrznej religijności" (cyt. za S.
                      Jęz. Pol.).

                      Długo się zastanawiałam, ale wciąż nie potrafię zgłębić tego postu. Cóż ma z tym
                      wszystkim wspólnego nadgorliwośc w wykonywaniu zewnętrznych praktyk religijnych?!
                      Co ma z tym wspólnego pobożność?! Zulo, przeczytaj proszę jeszcze raz post, na
                      który odpowiadasz. Albo przynajmniej zastanów sie nad semantyką słowa, które
                      zamierzasz użyć. Jeżeli nie wiesz, co ono oznacza - może po prostu sprawdź w
                      słowniku.
                      • Gość: Nie-Fan Re: Sex z prostytutką? Do Zuli IP: 192.168.1.* / *.mlociny.pl 16.10.01, 22:40
                        Gość portalu: Ala napisał(a):

                        > > To tobie należy współczuć ograniczenia i dewocji. I nie u protytutek - to
                        >
                        > > nieładne słowo. Jesteśmy aniołami szczęścia, kochana.
                        >
                        (...)
                        > Co ma z tym wspólnego pobożność?! Zulo, przeczytaj proszę jeszcze raz post, na
                        > który odpowiadasz. Albo przynajmniej zastanów sie nad semantyką słowa, które
                        > zamierzasz użyć. Jeżeli nie wiesz, co ono oznacza - może po prostu sprawdź w
                        > słowniku.

                        Brawo ALA !
                        Nie pierwszy raz Zula pokazuje, ze oprócz jej własnej opinii o samej sobie jako
                        kims inteligentnym, uzdolnionym, nic wiecej na to nie wskazuje.
                        HAHAHAHA Zula - już raz Ci powiedziałem ,że uzywasz słowa którego znaczenia
                        najwyraźniej nie znasz (luki w wykształceniu ? brak słownika i encyklopedii w
                        domu ? jak na studentkę psychiatrii jakos sie to wszytsko kupy nie trzyma...),
                        ale teraz Ala pokazała Ci mistrzostwo świata !
                        • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? Do Nie-Fana z Młocin (sic!) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 23:21
                          Gość portalu: Nie-Fan napisał(a):

                          > jak na studentkę psychiatrii jakos sie to wszytsko kupy nie trzyma...),
                          > ale teraz Ala pokazała Ci mistrzostwo świata !

                          Ala niczego mi nie pokazała z wyjątkiem poświadczenia o tym o czym wcześniej
                          napisalam. Buahahaha - "studentkę psychiatrii"! Człowieku, a gdzie są takie
                          studia: psychiatryczne? Może byłyby to studia nad tobą...
                          • Gość: Cenzor Re: Sex z prostytutką? Do Nie-Fana z Młocin (sic!) IP: *.*.*.* 17.10.01, 11:55
                            Znowu żadnej merytoryki, tylko czepianie się za skróty myślowe. --
                            • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? Do Cenzora IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 22:45
                              Gość portalu: Cenzor napisał(a):

                              > Na marginesie: coś Ci
                              > kiepsko idzie interes, skoro na forum spędzasz tyle czasu zamiast zarobkować
                              > dziurkami między pośladkami. Co? Recesja jest także widoczna u Ciebie?--
                              • Gość: Cenzor Re: Sex z prostytutką? Do Cenzora IP: *.*.*.* 18.10.01, 08:59
                                Gość portalu: Zula napisał(a):

                                > Gość portalu: Cenzor napisał(a):
                                >
                                > > Na marginesie: coś Ci
                                > > kiepsko idzie interes, skoro na forum spędzasz tyle czasu zamiast zarobkow
                                > ać
                                > > dziurkami między pośladkami. Co? Recesja jest także widoczna u Ciebie?----
                                >
                                >
                                > Tylko jedną dziurką, Cenzorze.

                                I TY JESTEŚ PROFESJONALISTKĄ? I TYLKO JEDNĄ DZIURKĄ? COŚ MARNI W TAKIM RAZIE I
                                MAŁO WYMAGAJĄCY CI TWOI KLIENCI. ---
                      • aniutek Re: Sex z prostytutka˛? Do Zuli 25.10.01, 05:13
                        Ala jest szczesliwa i basta ;) i ma monopol na RACJE......
                        hehehehehe smieszy mnie to po prostu
                        ta pewnosc, ta buta, ta zarozumialosc niczym nie poparta.......
                        byl juz taki narod ktory kierowal sie takimi zasadami, jak sie skonczylo
                        wszyscy wiemy
                        Ja wole odrobine szalenstwa, otwartosc, usmiech luz, bo jak sie ludzie
                        zacietrzewia, zagryza zeby i myslac, ze sa lepsi planuja swoje.....to....robia
                        straszne rzeczy.
                        patrze przez okno i nie widac juz przez nie world trade center
                        a dlaczego ?
                        w wielkim uproszczeniu moze wlasnie dlatego, z braku tolerancji etc....
                    • Gość: Cenzor Re: Sex z prostytutką? Do ali! IP: *.*.*.* 16.10.01, 09:08
                      Gość portalu: Zula napisał(a):

                      > Gość portalu: ala napisał(a):
                      >
                      >
                      > To tobie należy współczuć ograniczenia i dewocji. I nie u protytutek - to
                      > nieładne słowo. Jesteśmy aniołami szczęścia, kochana.

                      No brawo, jak ktos nie lubi z dziwka taka jak Ty kochana, to juz jest zdewocialy
                      i ograniczony. No coz, a co powiesz o mnie: ja nie lubie z dziwkami, ale lubie w
                      gronie 20 osob pelnych spontanicznosci? Tez jestem zdewocialy?-----
                      • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? Do Cenzora! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 23:15
                        Gość portalu: Cenzor napisał(a):

                        > To czy stoisz w Mariottcie, czy na
                        > Centralnym, czy na Poznanskiej jest nie wazne. Sprzedajesz swoja dupe za
                        > pieniądze. A to jest wyznacznik Twojej profesji: prostytucja.---
                        • Gość: Cenzor Re: Sex z prostytutką? Do Cenzora! IP: *.*.*.* 17.10.01, 11:49
                          Zauważyaś, że żadnej merytoryki w tym co Ty piszesz nie ma? Jakieś tylko głupie
                          czepianie się. ----
                • Gość: Nie-Fan Re: Sex z prostytutką? IP: 192.168.1.* / *.mlociny.pl 16.10.01, 22:55
                  Gość portalu: Agaska napisał(a):

                  > Powiedz to mezowi jak ci kupi bielizne erotyczna, gadzet z sexshopu albo dla
                  > urozmaicenia zechce kochac sie w lozku pelnym platkow róż. Wtedy tez powiesz,
                  > ze "doskonalosc nie potrzebuje ubarwien"? ;)

                  No wiesz, nie wiem skad się wzięła sugestia ,że mąż Ali wpadnie na taki pomysł ?
                  Może im jest dobrze jak są razem we dwoje w łóżku bez gadżetów ?

                  > I wiesz, wypadaloby sie juz zreflektowac, ze nie tylko twoj sposob zycia i
                  > wyrazania milosci jest jedynie slusznym, a kazdemu innemu trzeba

                  No właśnie, Agaśka, no właśnie...
                  > sarkastycznie "wspolczuc". Nam jest dobrze, kochamy sie od lat, jestesmy otwarc
                  > i
                  > na siebie i swoje pomysly. A ze pomysly wykraczaja czasem poza standardowy seks
                  >

                  Ośmielę się zauważyć (to moje skromne zdanie) ,że nie ma czegos takiego jak seks
                  standardowy i nie, po prostu jest taki jaki sprawia komuś zadowolenie, a jaki on
                  jest to juz zalezy od ludzi...

                  • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 23:18
                    Gość portalu: Nie-Fan napisał(a):

                    > Ośmielę się zauważyć (to moje skromne zdanie) ,że nie ma czegos takiego jak sek
                    > s standardowy i nie, po prostu jest taki jaki sprawia komuś zadowolenie, a jaki
                    > on jest to juz zalezy od ludzi...

                    ???? Ale jest za to Nie-Fan standardowy.

            • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką?Do Agaski! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 22:32
              Gość portalu: Agaska napisał(a):

              > Co do spontanicznosci i poznania "jak to smakuje" to tak na marginesie przyznam
              > ze my z męzem kiedys b. spontanicznie zachcielismy sprobowac smaku platnego sek
              > su i wybralismy sie do dobrej agencji. I bardzo nam sie podobalo (choc nie bylo
              > bez wad) :) Tak wiec rozne sa odczucia, prawda? :)

              Agaska, serio? Jesteś super, coraz bardziej cię lubię. Szkoda, że to nie było ze
              mną, wtedy byłoby "bez wad". Ale ja nie pracuję w agencji. Jestem "wolnym
              strzelcem". Jesteś odważna, że się przyznałaś. W tym kraju to przeciez grzech!
              • Gość: Agaska Re: Sex z prostytutką?Do Agaski! IP: *.erathia.szczecin.pl 14.10.01, 22:44
                Gość portalu: Zula napisał(a):

                > Agaska, serio? (..)

                Serio, takie juz z nas ciekawskie dziwadla ;)

                > Szkoda, że to nie było ze mną, wtedy byłoby "bez wad".

                Pewnie tak :) No, ale nie bylo tez tak zle. Po prostu dziewczyna nie bardzo
                wiedziala co robic z para. Taki uklad wykraczal poza jej standardowe uslugi.

                > (..) Jesteś odważna, że się przyznałaś. W tym kraju to przeciez grzech!

                Oj wiem... W tym kraju ciagle sie za cos pietnuje, a kazdy uwaza ze ma do tego
                prawo i jest w stanie ocenic czyjes zycie ze swojej perspektywy.

                Pozdrawiam :)
                • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką?Do Agaski! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 23:24
                  Gość portalu: Agaska napisał(a):

                  > Po prostu dziewczyna nie bardzo
                  > wiedziala co robic z para. Taki uklad wykraczal poza jej standardowe uslugi.

                  Ja nie mam standardów. A z parą jest najlepiej, bo mam to co lubię - piękne ciało
                  kobiety i "dogłębne" wrażenia. Ja też pozdrawiam ;)
        • Gość: Malwina Re: Sex z prostytutką? IP: *.abo.wanadoo.fr 19.10.01, 15:14
          "kazda kobieta jest troche k..." o rany ! tys wszystko zrozumial ! teraz wiesz skad feminizm i dlaczego
          tak na pracy zawodowej niektorym zalezy, mimo ze to pulapka okropna i ciezko sie placi za to
          "wyzwolnie".
          Wiec ja widzisz, kochanie, wszystko daje "za darmo". Taka glupia moda teraz.
          Czy mozesz to przyjac wiedzac ze zadna z przez ciebie wymienionych atrakcji mnie nie interesuje.
          Czujesz sie na silach ?
          Powodzenia
          Malwina
          "....sterem, okretem, zeglarzem..."
    • marry Re: Sex z prostytutką? 17.10.01, 15:01
      Może to co powiem spowoduje lawinę krytyki w stosunku do mojej osoby, ale
      osobiście uważam, że chyba każdy facet (bez obrazy)spróbował tego przynajmniej
      raz w Zyciu. A czy jet to złe ? To zależy od punktu widzenia. Lepsza jest
      prostytutka niż najlepsza przyjaciółka żony. Pozdrawiam
      • Gość: Ala Re: Sex z prostytutką? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 19:27
        Byłabym ostrożna z używaniem słowa "każdy". Nawet jeżeli jest poprzedzone
        słówem "chyba".
    • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką?Tu Zula IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 23:05
      Właśnie jestem z klientem i sobie przeglądamy forum, a zwłaszcza moje
      wypowiedzi. Brak mu słów na tępotę niektórych. I upierdliwość (C.)
      Pozdrowienia od mojego gościa - idziemy coś zjeść.
      • Gość: Anna26 Re: Sex z prostytutką?Do Zuli IP: *.90.29.95.Dial1.Washington1.Level3.net 19.10.01, 02:43
        Nikt nie czeka na moja wypowiedz, ale ja i tak sie wypowiem bo gdzie Cenzor tam
        i Anna26. Pewnie wszyscy, ktorzy znaja moja posty oczekuja, ze wyzyje sie na
        Zuli i zwyzywam i dokopie. OTOZ NIE. STAJE PO STRONIE ZULI.
        Prostytucja istnieje bo stworzyla ja POTREZBA MEZCZYZN. Najpierw byl napalony
        malpolud, ktory przelecial malpoludke i przyniosl jej za to kawalek miesa i tak
        zaczela sie prostytucja. Z czasem kawal miecha przybral bardziej wyrafinowane
        formy i zaczelo sie to polacac. Nawet nasz sexowny Cenzor, ktory nie mial
        problemu ze zwolaniem 20 ludzi na sex grupen poszedl jak to on mowi na kurwy.
        Skoro nawet Cenzor sie zlapal to cos w tym jest.

        Nie wybralabym stylu zycia Zuli bo jestem zacofana baba jednego jedynego
        faceta. Ale Zula Wam szczerze opisala o pracy i o tym, ze ja w sumie lubi, a
        Cenzor huzia na Jozia. Nie tak lucki? Bo Cenzor i lucki to ten sam gosciu.
        Po czym poznalam. Po tym -----Cenzorze!!

        Zula jest osoba, ktora zarabia na siebie bo jest popyt na sex czy na
        towarzystwo w stylu gejsza. Zula tutaj wystepuje w lancuchu ekonomicznym. I
        szczerze przyznaje, ze nie wytrzymalaby w biurze. Przyznaje sie do braku
        cierpliwosci i to jest fair. Co prawda uzywa slowa BIURWA ale niczym ono jest
        wobec slowa KURWA, ktore w Zule rzuca nasz Cenzor-lucki o Janusowm obliczym.

        Zula sie chwali zarobkami, ale nie tylko ona to czyni. Kuknijcie na forum
        Polacy za granica. Sami Rockefellerzy, ktorym czarnuchy smierdza.

        Moze gdyby faceci byli uczciwi wobec swoich kobiet i powiedzili im "sluchaj
        kochana ja potrzebuje sie czesciej kochac i nie tylko w pozycji misjonarza"
        zamiast zalatwaic te potrzeby w agencji wtedy nie byloby problemu jaki
        przedsatwil Jacek. Apropos Jacka...Moze najpierw powiedz zonie, ze ja tak
        starsznie kochasz i ze jest taka sexy ze jej potzrzebujesz kilka razy na noc.
        Moze po miesiacu takiego maratonu sam sie zmeczysz.

        Mam nadzieje, ze moj maz nigdy nie bedzie szukal sexu poza domem. Ale gdyby
        juz do tego doszlo to wolalabym by zrobil to z prostytutka niz z sasiadka lub
        kolezanka z pracy. Latwiej bym cos takiego wybaczyla. Bo w koncu to tylko
        transakcja a nie uczucie czy porozuienie dusz.
        • Gość: Malwina Re: Sex z prostytutką? IP: *.abo.wanadoo.fr 19.10.01, 16:31
          potrzeba mezczyzn + sytuacja ekonomiczna. Bo nigdy nie uwierze ze tym paniom na sercu ah ah
          potrzeby mezczyzn.
          Ale zgadzam sie z toba. Inne pobudki mna kieruja. Bo jestem zona jednego mezczyzny to nie bardzo
          dla mnie (nie jestem niczyja zona i tak mi dopomoz bog ;-)
          Dla mnie to sprawa self esteem i esteem w ogole. Musze leciec, nie mam czasu rozwinac. Do
          ponidzialku i przyjemnego "lykendu".
        • Gość: Zula Re: Sex z prostytutką?Do Anny26: jesteś mądrą kobietą IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 01:43
          Gość portalu: Anna26 napisał(a):

          > STAJE PO STRONIE ZULI.
          > Zula jest osoba, ktora zarabia na siebie bo jest popyt na sex czy na
          > towarzystwo w stylu gejsza. Zula tutaj wystepuje w lancuchu ekonomicznym. I
          > szczerze przyznaje, ze nie wytrzymalaby w biurze. Przyznaje sie do braku
          > cierpliwosci i to jest fair.

          Dzięki, Anno26, właśnie cenię sama siebie za szczerość i całe to moje przyznanie
          się na forum do tego co robię. Może to było trochę egoistyczne, wynikające z
          potrzeby zwierzenia się komuś, bo przecież nie opowiem o tym nikomu ze studiów, a
          tym bardziej mamie. A na forum - poczułam się trochę jak na kozetce u
          psychoanalityka, a raczej kilkunastu psychoanalityków.
          Piszesz dalej, Anno:

          > Moze gdyby faceci byli uczciwi wobec swoich kobiet i powiedzili im "sluchaj
          > kochana ja potrzebuje sie czesciej kochac i nie tylko w pozycji misjonarza"
          > zamiast zalatwaic te potrzeby w agencji wtedy nie byloby problemu jaki
          > przedsatwil Jacek.

          O tym problemie mówi mi co drugi żonaty klient. Ale tego nie proszą o to żony, bo
          boją się, że dostaną w pysk. Przecież nie wypada inaczej jak na misjonarza, po
          ciemku i w dodatku pod kołdrą. Reszta jest zboczeniem...

          > Mam nadzieje, ze moj maz nigdy nie bedzie szukal sexu poza domem. Ale gdyby
          > juz do tego doszlo to wolalabym by zrobil to z prostytutka niz z sasiadka lub
          > kolezanka z pracy. Latwiej bym cos takiego wybaczyla. Bo w koncu to tylko
          > transakcja a nie uczucie czy porozuienie dusz.

          Masz rację, że lepiej z prostytutką niż z kimś innym, np. przyjaciółką żony (moja
          sąsiadka miała taki problem, przyszła mi się wypłakać i - o dziwo - stanęłam
          wtedy po stronie zdradzanych żon. Ale nie masz racji z tym brakiem porozumienia
          dusz. Ono czasami istnieje, zwłaszcza jak facio chodzi stale do tej samej
          dziewczyny. W końcu musi dojść do pewnej formy przyjaźni. Nie, może to za dużo
          powiedziane. Ale z pewnością jakiegoś przyzwyczajenia się do siebie,
          pororozumienia. Zwłaszcza jeśli dziewczyna jest oddana swojej pracy i
          inteligentna, a nie myśli tylko o tym, kiedy facet skończy i wyjdzie.
          Pozdrawiam cię jeszcze raz Anno26, naprawdę - jesteś mądrą kobietą.
    • Gość: mjia Re: Sex z prostytutką? IP: *.res.east.verizon.net 25.10.01, 01:30
      A co powedziec jesli mezata kobieta nie jest w pelni usatysfakcjonowana z zycia
      seksualnego z mezem,bo on chce tylko sie postukac a ona chce przyjemnosci a
      nie tyko aby ktos ja przelecial jak prostytutke ?Czy powinna szukac faceta
      'prostytutke" ktory skupi sie na jej potrzebach?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka