Dodaj do ulubionych

nie trudno być miłym

07.07.05, 09:26
dziś doszłam do takiego wniosku. Dla osób, które mnie wpieniają w pracy
jestem milutka i słodka. Kładę na nich l... i się uśmiecham. Mam dzięki temu
wyśmienity humor. Nawet szef nie jest mnie w stanie zdenerwować, bo chociaż
bardzo się starał, rozmawiając z nim przez tel usmiechaam się do słuchawki
wyczuł to i się zdezorientował. Odrazu zmienił front - o dziwo udzieliło mu
się ode mnie bycie miłym. ;)))
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:27
      To usmiechnij sie tez do mnie :)
      • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:28
        :DDD
        • mario2 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:29
          jeszcze ladniej :)
          • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:38
            <:-))
            

            :D
            :-DD

            :))))

            *:)
            • mario2 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:39
              Jak mi jeszcze dasz buziaka, to bede w 7 niebie :)
              • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:47
                a co mi tam ;))


                :*

                :DDD
                • mario2 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:48
                  schowaj jezyk :)
                  Jam przeciez zajety :)
                  • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:58
                    ja tyż zajęta;)
                    a gdzieś Ty się języka dopatrzył? ;))

                    boshe szczena mnie zaczyna boleć od tego usmiechania ;))
                    • mario2 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 10:07
                      nie masz jezyka? :(
                      Jak zes zajeta, to sie stosownie zachowuj :)
                      • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 10:08
                        Panie Porządkowy

                        już się przywołuję ;)
                        • mario2 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 10:22
                          no! (gest Dyzmy), bo mi sie zaczelo zdawac, ze zaczynasz sie zapominac :)
    • krysica Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:27
      wnioskujesz jak ja....:):):):)
      • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:28
        ;))))) będę dziś panią od usmiechów ;)))
    • kobieta_na_pasach a gdzie odreagowujesz? 07.07.05, 09:42
      ja to nazywam dwulicowoscia. moj maz jest podobny. w pracy - dusza towarzystwa,
      a w domu potrafi tak slownie przywalic, ze kobieta o slabszej niz moja
      odpornosci powinna sie juz dawno leczyc u psychiatry.
      • krysica Re: a gdzie odreagowujesz? 07.07.05, 09:47
        nie nazwałabym siebie dwulicową....ze stoickim spokojem tez można niszczyć....
        • kobieta_na_pasach Re: a gdzie odreagowujesz? 07.07.05, 09:52
          krysica napisała:

          > nie nazwałabym siebie dwulicową....ze stoickim spokojem tez można niszczyć....

          to bylo do vandy.
      • vandikia Re: a gdzie odreagowujesz? 07.07.05, 09:49
        chodzi o to, że [po takim dniu nie muszę odreagowywać.
        I mam 100 razy lepszy nastrój po takim dniu w pracy, niż jak rzeczywiście się
        dam z tej równowagi wyprowadzić. Nie widzę nic dwulicowego w uśmiechaniu się do
        wszystkich ludzi, nawe tych za którymi się nie przepada.
        • krysica Re: a taki uśmiech .... 07.07.05, 09:51
          potrafi wyprowadzić z równowagi wszystkich tylko nie ciebie....tez tak czasami
          bywa...
          • vandikia Re: a taki uśmiech .... 07.07.05, 09:52
            to tez prawda,
            ale w sytuacji gdy ktoś chce ci koniecznie zrobić na złość, a ty się pogodnie
            uśmiechasz ;)
        • kobieta_na_pasach Re: a gdzie odreagowujesz? 07.07.05, 09:54
          vandikia napisała:

          > chodzi o to, że [po takim dniu nie muszę odreagowywać.
          > I mam 100 razy lepszy nastrój po takim dniu w pracy, niż jak rzeczywiście się
          > dam z tej równowagi wyprowadzić. Nie widzę nic dwulicowego w uśmiechaniu się
          do wszystkich ludzi, nawe tych za którymi się nie przepada.


          jesli tak jest, jak mowisz, to rzeczywiscie nie jestes dwulicowa.
          ale z reguly jest tak, ze kontrolujemy swoje zachowanie w pracy, wsrod bliskich
          natomiast uwazamy, ze juz nie musimy.
          • vandikia Re: a gdzie odreagowujesz? 07.07.05, 09:56
            miałam tak kiedyś w domu

            staram się nie przenosić złych wzorców i być wszędzie jednakowa.
            Ale niestety wiem o co Ci chodzi, doświadczyłam tego.
      • scania81 widać reaguje 07.07.05, 09:50
        odpowiednio do towarzystwa....
    • landrynka8 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:53
      zawsze podziwam takie osoby jak Ty. :))
      • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:54
        a tam,

        ja tez mam dni lepsze i gorsze
        kazdy moze przyjąc taki sposób myslenia, wtedy wszystko jest milsze -
        niekoniecznie prostsze ;)
        • landrynka8 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:57
          Pewnie że to jest dobry sposób. Człowiek nabiera dystansu, nie dominują emocję,
          łatwiej podejmować decyzję i jakoś tak drugiej osobie zabierasz broń z rąk.

          Mam takiego wujka, którego nic nie potrafi wyprowadzić z równowagii. Ja myśle
          że trzeba mieć do tego charakter.
      • viola2 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 09:59
        a jak stara pie.. patrzy ci sie na cycki ( schowane dokladnie pod bluzka)
        tez sie usmiechac? bo ja jakos nie moge... tylko brzydkie slowa mi sie cisna do
        ust;/
        • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 10:02
          noi co mam Ci napisać
          jak napiszę niech se patrzy (bo Ci to nieczego nie ujmuje) to wyjdę na jakąś
          seksomankę, albo inną
          a jak napisze, że słusznie się oburzasz, to zaprzeczę swojej teorii


          Jak nie dotyka to nie reaguj, cóż patrzenia teoretycznie nie mozna zabronic,
          Matka Natura wyposażyła kobietę w takie dwa magnesy, rady na to nie ma.
          • viola2 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 10:06
            ok, ok. tylko ze mnie ten dziad akurat oburza. Kiedys powiedzial mi jak mu
            badania robila cycata blondi (w koncu piowiedzialam ze nie obchodzi mnie to),
            innym razem walil komplementy ze ladnie jestem opalona i ze sexy itd... to
            jakis stary erotoman i zbok. I normalnie wkur... jak sie patrzy czy nawet do
            mnie odzywa. JAkas wyczulona na niego jestem.
            • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 10:08
              machnij ręką

              w każdej pracy trafia się jakiś erotoman-gawędziarz
              Mimo, że są wkurzający - to z reguły niegroźni ;)
              • landrynka8 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 10:22
                a jesli to jest szef tym erotomanem?
                • vandikia Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 10:32
                  to mozesz go za mobbing pozwać do sądu ;)
                  • landrynka8 Re: nie trudno być miłym 07.07.05, 10:37
                    to jest baaardzo trudne.
    • lena_zet Re: a ja dzisiaj niemiła jestem i będę 07.07.05, 10:24
      bo mnie podqrwili i to bardzooooooooooo.
      • vandikia Re: a ja dzisiaj niemiła jestem i będę 07.07.05, 10:32
        niedobra dziewczynka ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka