vandikia
07.07.05, 09:26
dziś doszłam do takiego wniosku. Dla osób, które mnie wpieniają w pracy
jestem milutka i słodka. Kładę na nich l... i się uśmiecham. Mam dzięki temu
wyśmienity humor. Nawet szef nie jest mnie w stanie zdenerwować, bo chociaż
bardzo się starał, rozmawiając z nim przez tel usmiechaam się do słuchawki
wyczuł to i się zdezorientował. Odrazu zmienił front - o dziwo udzieliło mu
się ode mnie bycie miłym. ;)))