Gość: silly billy
IP: 195.94.206.*
07.08.02, 15:24
..już mija 8 tygodni jak odeszła a ja ciągle kur... nie mogę sobie znaleźć
miejsca i sensu dalszej egzystencji. Wiem plotę bzdury; duży już jestem (po
30) a zachowuję się jak gówniarz. Nie wiem czy walczyć czy nie; co dalej
robić. Robota mi nie idzie, zdrowie marnuję na "zapominaczach". Do dupy to
wszystko. W tym czasie już 2 panie prawie mnie do ołtarza zaciągnęły, ale
tylko myślę o NIEJ. Debil jestem i tyle.