Dodaj do ulubionych

interesowne dziewczyny

17.08.05, 16:28
W sobote w klubie zaczepila mnie jedna przy barze, tak na oko 20 lat. Po
krotkiej gadce wlasciwie o niczym, zapytala sie czy nie moge zalatwic jej
pracyi wyjela cv. Poczulem niemala irytacje, bo mialem pare sytuacji w
przeszlosci z dziewczynami w tym temacie w zwiazku z tym , ze moj Ojciec jest
pracodoawca. Na temten moment mialem ochote jej powiedziec, zeby sie zglosila
do urzedu pracy. Powstrzymalem sie , przorposilem i poszedlem do wc.
Ale teraz tak sobie mysle, ze to naprawde chora sytuacja, zeby w sumie w
miejscu odstresowania, kombinowac, szukac, nie moc sie wyluzowac, bo sytuacja
ciezka.
PRL byl chory sam w sobie, ale sorry, taka stuacja nie miala by miejsca
Obserwuj wątek
    • kohol Re: interesowne dziewczyny 17.08.05, 16:42
      A może właśnie swobodnie.
      No, może nie aż tak, żeby zacząć weryfikować jej CV i sprawdzać francuski :D
      Ale w zasadzie dziewczyna idzie z duchem czasu...
    • undyna Re: interesowne dziewczyny 18.08.05, 10:29
      qrde, trochę jej zazdroszczę i współczuję, sama nie wiem co bardziej
      zazdroszczę czy współczuję, ale mam rozterkę...
      • c.eastwood a w ajkiej branży ojciec robi? może obsługa prawna 18.08.05, 10:30
        :)
    • vandikia Re: interesowne dziewczyny 18.08.05, 10:49
      ja bym to nazwała desperacją, a nie interesownością ;)
    • trzydziecha1 Re: interesowne dziewczyny 18.08.05, 10:51
      Dziewczyna przegięła moim zdaniem, takich rzeczy się nie robi...
      ale z PRL-em nie wiem co miałeś na myśli. Bo nie masz na 100% racji. Wtedy to
      dopiero ludzie dostawali robotę (i to kierowniczą) jak mieli odpowiednie
      poparcie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka