Dodaj do ulubionych

FACET czy RODZICE????????

25.08.05, 23:20
Witam. Zwracams ie do Was z taka oto sprawa - od prawie roku jestem z
chłopakuie, ktorego moi rodzice nie akceptuja, nawet nie staraja sie go
poznac, polubic. Nawet nie spotykamy sie umnie w domu, zazwyczaj ja prawie
kazda wolna chwile spedzam u niego (jego rodzice mnie akceptuja i sa dla mnie
b.mili). Sadze iz nie da sie ich pogodzic - moi rodzice sa cholernie
konserwatywni, maja swoje glupie wymysly i opinie a'la stricte lata 60te, zas
moj chlopka ma charakter i sposob bycia , ktorego oni nie akceptuja.
Co z tym zrobic???
chlopka czy starsi?????
Obserwuj wątek
    • elutka_111 Re: FACET czy RODZICE???????? 25.08.05, 23:23
      Ale co dokładnie ich w twoim chlopaku wkurza? Może da się jakoś pogodzić strony?
      • elleves Re: FACET czy RODZICE???????? 25.08.05, 23:30
        ojj razcej sie nie da:( a wkurza ich wszytko poczawszy od tego, ze nie jest ICH
        idealem a skonczywszy na tym,ze otwiera mi oczy na swiat
    • elutka_111 Re: FACET czy RODZICE???????? 25.08.05, 23:45
      W takim razie staraj się nie mówić o chłopaku źle przy rodzicach, że Cię
      wkurzył czy coś tam, ale mów w samych superlatywach. Może kiedy dostrzegą w nim
      na prawde wartościowego człowieka bedą próbowali chociaż go zaakceptować.
    • 31wiosen Re: FACET czy RODZICE???????? 26.08.05, 00:09
      rodzice..rodzice nas rodzą, wychowują,ale któregoś dnia musimy wziąć swoje
      życie pod własne skrzydła..to nie z rodzicami będziesz kidyś mieszkała,ale z
      wybranym przez Ciebie mężczyzną.Zrozumiałam,że jeszcze mieszkasz z nimi,zatem
      teraz musisz szanować ich zdanie,ale nie rezygnować ze swoich uczuć..
      • don-juan Re: FACET czy RODZICE???????? 26.08.05, 08:18
        Przeciez to kawal durnia,nieroba,lenia,blazna
        uwazaj oby ci majtek nie zdjal bo wtedy otworzy ci sie ameryka
        a nie oczy
        • bobbob2 Re: FACET czy RODZICE???????? 26.08.05, 09:26
          Czy moge sie podłączyć pod wątek? Ja mam problem z ojcem:/ ostatnio powiedział
          do mojej mamy, że nie skończę szkoły przez dziewczyny. Tylko, że ja mam jedna
          dziewczyne i spotykamy się codziennie bo sa wakacje. Potem szkoła i napewno
          spotkania bedą nie tak czeste. Ale on jakoś tego nie może zrozumieć. Jak mu to
          wytłumaczyc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka