lamia15
11.09.05, 17:44
Wiem że powinnam pisać o tym na forum kościół religia ale tam obawiam się nie
dostałabym odpowiedzi na moje pytanie tylko zostałabym zlinczowana.Otóz
zastanawiam się czy jest więcej takich matek jak ja,które wierza w Boga całym
sercem starają się żyć w zgodzie z ogólnie przyjętymi normami etycznymi ,ale
nie są praktykującymi katoliczkami.poświęcam mnóstwo czasu na badaniu biblii
i innych ksiąg wielkich religii tego świata.dużo czytałam o historii
chrześcijaństwa,o historii Kościoła.Moja nowa wiedza na temat historii
chrześcijaństwa spowodowała moje odejście od Kościoła.Mam duletnią córeczkę
jeszcze jej nie ochrzciłam,nioestety wiem ,że będę musiała,zanim pójdzie do
szkoły.Muszę iść do Kościoła wbrew sobie iść do spowiedzi która dla mnie jest
poniżeniem człowieka przed księdzem i nie ma nic wspólnego z prawdziwą
spowiedzią przed Bogiem a co najgorsze muszę posłac dziecko na lekcje religii
i pozwolić aby ksiądz robił mojej córeczce pranie mózgu.obawiam się
dyskryminacji mojego dziecka w szkole ,dzieci będą jej dokuczac,dlatego wiem
że muszę ja ochrzcić ,posłać do komunii ,spowiedzi.CZY jest wiecej takich
matek jak ja?Czy któraś z Was tez musiała wbrew własnej woli w obawie przed
dyskryminacją dziecka w naszym kościelnym państwieposłać dziecko na religię do
szkoły.napiszcie mi o tym.Mam strasznego doła z tego powodu,poniewaz będę
musiała postąpić wbrew swojej woli i wbrew temu w co wierzę.nie chcę jednak
narazić dziecka na odrzucenie w szkole i wsród przyjaciół.Czy tez miałyście
podobne doświadczenia i musiałyście podejmować podobne decyzje?nie kieruję
pytania do praktykujących mam katoliczek.Szanuję wszystkie religie i ludzi
róznych wyznań,akceptuję ludzi ale nie jestem praktykująca katoliczką i nie
chcę nią być.