Dodaj do ulubionych

praca striptizerki?

16.09.05, 11:17
Co sadzicie o takiej formie dorabiania do studiów w warszawie? Wiem to łatwy
pieniądz ale pokusa jest duża, bo praca po godzinach studiów a i zarobki
chyba nie najgorsze. Owszem są watpliwości czy podołam, czy dam radę czy
przełamie barierę psychiczną i będę potrafiła tyłkeim krecić przed tłustymi
facetami. Boję sie również tego całego towarzystwa, które pracuje w tej
branży.
poradźcie.
Obserwuj wątek
    • 0sram Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:18
      A moze zademonstrujesz, co juz umiesz? ;)
      • mala_magda Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:30
        ja sie powaznie pytam.
    • uniqua Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:21
      radziłąbym ci odpuscić , może poszukaj jakiegoś bardziej kształcącego zajęcia,
      naprawdę szkoda twojego ciałą dla tych grubych olesnych facewtó o których
      pisałaś
      • mala_magda Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:32
        masz rację, tylko ze normalnie w ciągu dnia mam zajecia na studiach. Trudno
        bedzie mi pogodzić jedno z drugim, zwłaszcza zaczynbam teraz II rok i zajęć mam
        bez liku.
        • uniqua Re: praca striptizerki? 16.09.05, 12:09
          to może pracuj na weekendy albo wieczorami ,są też takie możliwości , ja też
          studjuje , pracuje wychowuje dziecko a do tego mąż także studjuje , wiem jak
          jest ciężko , ale postaraj się dla studentó jest wiele o wiele ciekawszyk
          propozycji pracy po godzinach, pozd,
    • mmagi Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:25
      wiesz, jesli tylko to bedziesz robiła i traktowała naprawde jak prace i nie
      kusiła sie na inne sprawy zwiazane z zyciem nocnych lokali........to czemu nie:-
      )
      • mala_magda Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:30
        No raczej nie będe sie kusiła. W seksie jestem monogamistką.
    • kohol Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:30
      Skoro masz jakiekolwiek opory, to poszukaj innej pracy.
      Bo mówisz o takim tańcu w sex-shopie?
      Z tego co słyszałam, to pieniądze wcale nie są duże, a i warunki pracy
      kiepskie.
      Jeśli chodzi o profesjonalny striptiz - to musiałabyś być już znana w branży i
      mieć jakieś doświadczenie, żeby pracować np. w Lochu.
      A tak poważnie - nie takie prowokacje sie już widywało :D
      • mala_magda Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:33
        Nie nie o tym. Mowię o tańcu w duzym klubie. Sex shop z bazaru nie interesuje
        mnie. W takie gó.. nie mam zamiaru się pchać.
      • mala_magda Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:34
        i jeszcze jedno to nie prowokacja. ja się serio pytam. A dostałam ta
        propozycję, bo kiedyś uprawiałam taniec a z wyglądu też najgorsza nie jestem.
        • 0sram Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:37
          Czytalem niedawno o sponsoringu. Moze znajdz sobie takowego?? Wygodniejsza
          to "praca" niz striptiz
          • mala_magda [...] 16.09.05, 11:38
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mmagi AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAALE JAJA:-))) 16.09.05, 11:46

            • kohol Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:49
              Wiesz co, a po co Ty idziesz na studia?
              • mala_magda Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:50
                Bo taka u mnie w rodzinie tradycja.
                • kohol Re: praca striptizerki? 16.09.05, 12:02
                  A jaka jest w tej Twojej rodzinie tradycja zarabiania na studia?
                • bolek_rz Re: praca striptizerki? 16.09.05, 12:35
                  mala_magda napisała:

                  > Bo taka u mnie w rodzinie tradycja.

                  ambitna dziewucha z Ciebie...:)
              • 0sram Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:51
                Ona pewnie idzie na AWF ;)))
    • uasiczka Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:31
      pół biedy bariera psychiczna
      problem - czy umiesz tak tańczyć
      nie widziałam wielu tego typu występów - ale wszystkie, które widziałam były
      marniutkie (tzn jak dla mnie - nie wiem jak dla facetów, może im wystarczy
      tylko goły cycek)

      niestety żadna się nie umywa do nancy callahan z "sin city"
      • mala_magda Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:35
        Umiem tańczyci to całkiem nieźle. to mój podstawowy atut.
    • margie Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:36
      na studiach tez krecic dupa pzred tlustymi profesoramibedziesz, co za roznica (
      mozesz sie nawet porozbierac przed nimi, latwiej zdasz egz). Albo, wiem!!!!
      Dasz im wizytowke i zrobisz im strip tease gratis:) czerwony pasek
      gwarantoewany. Idz tylko na taki kierunek, gdzie gros facetow wyklada, bo
      inaczej czarno widze:)
      • mala_magda Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:40
        Przepraszam lepsza jesteś ode mnie? ja siępytam powaznie i oczekuje powaznej
        odpowiedzi. W czym się czujesz lepsza? W tym, ze nigdy nie masz zadnych
        wątpliwości? Tylko człowiek głupi nie ma żadnych wątpliwości i tylko człowiek
        głupi drwi sobie z innych.
        • margie Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:45
          Lepsza. Mnie by do glowy nie przyszlo dorabianie w ten sposob. Praca w nocy,
          zadymione kluby, podpici faceci, dwuznaczne propozycje. Nie wierze, ze bez tego
          sie obedzie. Ja bym albo poszukala pracy dorywczej, albo pzreniosla sie na
          zaoczne i poszla do pracy. I w zyciu bym sie nie udala na forum z takim
          dylematem, bo by mi wstyd bylo, ze jestem taka glupia, ze nie umiem sama sobie
          poradzic z watpliwosciami i ze mi takie glupie pomysly do glowy przychodza.
          • mala_magda Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:50
            Przepraszam w biurze to masz 100% pewność, że szef nie złoży Tobie dwuznacznej
            propozycji? moja kumpela taka miała i po miesiacu wyleciała z pracy za odmowę.
            wiec nie pieprz, że gfdzie indziej jest inaczej. tutaj przynajmniej nie ma
            zalezności. Grubas skład propozycję a ja odmawiam. nie zwolni mnie.
            • margie Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:53
              Bzdura. Zaden facet mnie nie zwolni za odmowe, bo pojde do sadu i wygram.
              Molestowanie seksualne to przestepstwo. Mobbing tez.A on bedzie mial przesrane.
              Chociaz jak czytam wypowiedzi twoje najezone wulgaryzmami, to mysle, ze
              bedziesz znakomicie pasowac do krecenia dupa pzred grubasami. Olej studia, po
              co ci to.... tam trzeba myslec, wyslawiac sie i wogole... nuda....
              • veroniq Re: praca striptizerki? 24.09.05, 10:30
                jeszcze trzeba to udowodnic
      • 0sram [...] 16.09.05, 11:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • vandikia ja bym tak nie umiała 16.09.05, 11:37
      moje ciało rezerwuję dla mojego mężczyzny
      tak więc nie umiem Ci doradzic
      • mala_magda Re: ja bym tak nie umiała 16.09.05, 11:51
        a ja z tym nigdy nie miałam problemów. Od dzieciństwa spędzałam wakacje na
        plazy dla naturystów.
        • vandikia Re: ja bym tak nie umiała 16.09.05, 11:52
          co innego opalać się nago, a co innego kusić nagim ciałem
        • margie Re: ja bym tak nie umiała 16.09.05, 11:54
          taaaa, naturystka.. ciekawe, gdzie je spedzlas, bo w POlsce z tym slabo. Jesli
          zas stac cie na wyjazdy na palze naturystow za granicami naszego pieknego
          kraju, to caly ten watek to jedna wielka sciema. I tyle.
          • mala_magda Re: ja bym tak nie umiała 17.09.05, 09:55
            Dębki
    • uasiczka Re: praca striptizerki? 16.09.05, 11:57
      spoko - jeśli umiesz tańczyć to próbuj - ktoś to robi i ktoś to kupuje (ogląda)
      praca jak praca
      ja bym się specjalnie nie oburzała

      spróbować zawsze można - najwyżej jak się okaże że ci nie pasuje to
      zrezygnujesz - w zyciu trzeba próbować szczęścia i w różnych miejscach i w
      różny sposób można je znaleźć
    • six_a Re: praca striptizerki? 16.09.05, 12:07
      jak się towarzystwa boisz, to może stań przy wylotowej, zdecydowanie bardziej
      zielono i intymnie, tylko liściem się trzeba podetrzeć, ale co tam ;)
      • mala_magda Re: praca striptizerki? 17.09.05, 10:02
        A powiedz mi dziewczynko co ty pie..sz? nie masz nic do powiedzenia czy nie
        rozumiesz tekstu?
    • kathryn_26 Re: praca striptizerki? 16.09.05, 12:46
      taka prace podejalabym o calkowitej ostatecznosci-
      kiedy nie mialabym co jesc i za co oplacic mieszkania
      a nie dlatego ze jest "po godzinach" i dobrze platna (chyba)
      nie wiem czy nie stracilabym szacunku do siebie
      wybierajac takie zajecie zamiast poszukac sobie czegos innego
    • raduch Re: praca striptizerki? 16.09.05, 12:47
      Magdo, może popatrz na ten wątek pod tym kątem: jaka będzie reakcja otoczenia,
      kiedy ktoś Cię rozpozna?
      • uasiczka Re: praca striptizerki? 16.09.05, 13:49
        no faktycznie - sami święci o nieskazitelnym kodeksie moralnym (cokolwiek by to
        nie znaczyło ;))
        • raduch Re: praca striptizerki? 16.09.05, 14:00
          uasiczka napisała:

          > no faktycznie - sami święci o nieskazitelnym kodeksie moralnym (cokolwiek by
          to
          >
          > nie znaczyło ;))

          O czym innym myślałem. Wyobraź sobie, że rozpozna ją choćby kolega ze studiów.
          I pójdzie zaraz fama, że ona to taka a taka. A kolegi nikt nie zapyta jakich
          wrażeń szukał... Tak?
          • uasiczka Re: praca striptizerki? 16.09.05, 14:26
            a to faktem jest bezsprzecznym
            jeśli się zdecyduje to musi mieć na prawdę "twardą dupę"
        • mala_magda dzieki uasiczko 17.09.05, 09:58
          rzeczywiście tutaj na tym watku widzę że wszyscy są święci i bardziej
          kryształowi od Giertycha.
    • agnieszka_ka dawaaaaj 16.09.05, 13:53
      jak bede w warszawie to pojde cie obejrzec :)) Napisz potem gdzie pracujesz :))
      • 0sram Re: dawaaaaj 16.09.05, 13:56
        I wez cyfrowke, koniecznie musisz zdjecia podeslac ;)))
        • agnieszka_ka Re: dawaaaaj 16.09.05, 14:01
          no prooooste! :))
    • hellaa Re: praca striptizerki? 16.09.05, 14:02
      Fajowa praca, nie rozumiem, w czym problem? Przecież nie zamierzasz mieć seksu
      za kasę, tylko tańczyć... Balety niektóre też tańczą nago i też zmysłowo, co w
      tym złego? Ludzkie ciało jest ok. W ten sposób nie łapie się ciąży ani HIVa i
      nie wymienia płynów ustrojowych z obcymi ludźmi. A wzrokiem nikt nikogo jeszcze
      nie zgwałcił.. :)
    • pink.girl Re: praca striptizerki? 17.09.05, 10:32
      Jeśli mam powiedzieć co sądzę to już Ci piszę: noż mi się otwiera w kieszeni
      jak słyszę że młode dziewczyny zarabiają na studia w ten sposób.
      Potrafię zrozumieć osoby, od których odsunęła się rodzina, nie mogą znaleźć
      pracy i zarabiają w ten sposób, bądź nawet du.pą dorabiają...ALE panienki,
      które chcą iść na studia to młode dziewczyny. Jest tyle innych propozycji
      pracy! To istana bezczelność i tłumaczenie ku.re.stwa - bezrobociem w kraju.
      • rlena Re: praca striptizerki? 18.09.05, 16:38
        mala magdo,
        striptiz to SPRZEDAWANIE ciala. To,ze striptizerki sie nie dotyka w sensie
        fizycznym nie zmienia faktu, ze jest to sprzedawanie SEKSU. Osoba tanczaca
        jest "dotykana" w sensie psychologicznym przez wielu obcych mezczyzn, i jest
        OBIEKTEM seksualnego pozadania. Zadaniem striptizerki jest podniecac KLIENTOW.
        Nawet jesli bardzo chce sie wierzyc w to,ze striptizerka "pracuje"
        jako "tancerka egzotyczna", to jest to rodzaj kompromisu z sama soba, zeby isc
        tym tokiem rozumowania i nie nazywac rzeczy po imieniu.
        Dlatego wiele osob a tym forum nie daje sobie zamydlic oczu.
        Szczerze odradzam tego przedsiewziecia.

    • fafolot Re: praca striptizerki? 18.09.05, 21:09
      Twoje życie, Twój wybór. Daj znac gdzie będzie można Cię zobaczyc..
    • marika_marika Re: praca striptizerki? 24.09.05, 01:21
      Daj sobie spokój z tą robotą, skoro już na wejściu masz taki do niej stosunek.
      Za kilkanascie lat będziesz się wstydzić, że w ogóle coś takiego ci do głowy
      przyszło. Znajdziesz inną pracę.
      • ambx Praca striptizerki? OK ale tylko ekstraklasa! 24.09.05, 09:14
        Mała!
        Zacznij od obejrzenia jak to robiły dziewczyny na paru amerykańskich filmach w
        tym temacie od "Flashdance" zaczynając. Jeśli uważasz, że nie jesteś gorsza, to
        startuj. Poza umiejętnościamy tanecznymi, zgrabnym, równo opalonym ciałem i i
        ładną bużką (nie tylko d..a podnieca) musisz mieć jeszcze bardzo mocny
        charakter, żeby się nie sk....ć. Jeśli masz to wszystko, możesz sobie wyrobić
        taką pozycję w branży, że wszyscy w lokalu będą wiedzieli, że jesteś zawodową
        tancerką, a nie dupodajką - amatorką. Szybko kup sobie autko i zaraz po
        występie wyjeżdżaj - trzeźwa - na następny występ albo do swojego chłopaka.
        Wśród prostytutek krąży porzekadło: "Pieniądze z d..y nie trzymają się kupy"
        Zagospodaruj więc strumień pieniędzy, inwestuj w siebie, kup mieszkanie i
        samochód, podróżuj, opłać studia... swojemu chłopakowi, kupuj akcje i
        obligacje. Ciuchy i kosmetyki - racjonalnie, ale na kostiumach do pracy nie
        oszczędzaj. Mają być klasa! Wtedy wszyscy widzą, że nie jesteś... tania dziwka
        i traktują cię z szacunkiem. Jeśli będziesz twarda i niezależna - dasz radę,
        ale lekko nie będzie. Aha! Byłaś na plaży naturystycznej nad Wisłą?
        Fajni ludzie tam bywaja!
    • diverse_women "Każdy robi to, co lubi." 24.09.05, 09:19
      Uważam, że skoro masz opory, to lepiej tego nie rób, bo jeszcze kiedyś się,
      powiem brzydko, przejedziesz i będziesz miała jakiś uraz.
      Ale jesli lubisz tańczyć i nie wstydzisz się tego, to czemu nie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka